"Nie rozwiążemy problemów zdrowotnych bez lekarzy", a tych w Polsce ciągle jak na lekarstwo

Expose Mateusza Morawieckiego. Premier przemawiał przez półtorej godzinytvn24

W sejmowym expose premier Mateusz Morawiecki zapowiedział, że w obecnej kadencji studia na kierunkach medycznych ukończy nawet 50 proc. więcej osób niż jeszcze cztery-pięć lat temu. Statystyki kształcenia młodych lekarzy za lata 2008-2018 wskazują, że liczba młodych medyków rośnie w umiarkowanym tempie. W ostatnich latach znacząco zwiększono jednak limity przyjęć na kierunki medyczne. Według szacunków Naczelnej Izby lekarskiej potrzeba w Polsce o 68 tysięcy lekarzy więcej niż mamy obecnie. Zaglądamy w statystyki.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

W wystąpieniu przed Sejmem premier Mateusz Morawiecki poruszył kwestię kształcenia młodych lekarzy.

- Dzięki naszym działaniom już w tej kadencji kierunki medyczne skończy nawet 50 proc. więcej studentów niż jeszcze cztery–pięć lat temu - powiedział premier - Nie rozwiążemy przecież problemów zdrowotnych Polaków bez lekarzy - dodał.

Mateusz Morawiecki o edukacji lekarzy
Mateusz Morawiecki o edukacji lekarzytvn24

Absolwenci a limity przyjęć na studia

Zgodnie ze statystykami Ministerstwa Zdrowia, w latach 2008-2017 liczba absolwentów kierunków medycznych stopniowo rosła. Lekki spadek zauważalny był dla absolwentów w roku akademickim 2017/2018.

Liczba absolwentów kierunku lekarskiego i lekarsko-dentystycznego w uczelniach nadzorowanych przez Ministra Zdrowia w latach 2009-2018
Liczba absolwentów kierunku lekarskiego i lekarsko-dentystycznego w uczelniach nadzorowanych przez Ministra Zdrowia w latach 2009-2018Liczba absolwentów kierunku lekarskiego i lekarsko-dentystycznego w uczelniach nadzorowanych przez Ministra Zdrowia w latach 2009-2018Konkret 24 | ministerstwo zdrowia

W roku akademickim 2008/2009 studia ukończyło w sumie 3338 lekarzy i lekarzy-dentystów, w roku 2011/2012 zarejestrowano 3666 absolwentów. W roku akademickim 2017/2018 było 4049 osób, które ukończyły studia na tych dwóch kierunkach. Ministerstwo Zdrowia nie dysponuje jeszcze pełnymi danymi dotyczącymi absolwentów z ostatniego zakończonego roku akademickiego 2018/2019.

O wiele bardziej zauważalne w ostatnich latach są wzrosty limitów przyjęć na studia na kierunkach medycznych.

Limity przyjęć na studia na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym w latach 2009-2019
Limity przyjęć na studia na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym w latach 2009-2019Limity przyjęć na studia na kierunkach lekarskim i lekarsko-dentystycznym w latach 2009-2019Konkret 24 | ministerstwo zdrowia

O tym, ilu studentów w danym roku akademickim będzie mogło rozpocząć studia lekarskie i lekarsko-dentystyczne decyduje odpowiednim rozporządzeniem Minister Zdrowia.

W roku akademickim 2008/2009 limity przyjęć na kierunki lekarskie i lekarsko-dentystyczne wyniosły łącznie 4291 miejsc. W kolejnym roku nastąpił znaczący wzrost limitów - łącznie o 1645 miejsca. Liczba ta stale, ale nieznacznie wzrastała do roku akademickiego 2014/2015.

Od roku akademickiego 2015/2016 (wtedy jeszcze za rządu Platformy Obywatelskiej, rozporządzeniem podpisanym przez ówczesnego wiceministra Sławomira Neumanna) limity wyraźnie zwiększano. W obecnym roku to ponad 9,5 tys. miejsc na studiach medycznych, z czego 8170 na kierunku lekarskim.

Liczba absolwentów a liczba aktywnych lekarzy

Liczba absolwentów studiów medycznych nie przekłada się jednak w prosty sposób na liczbę praktykujących lekarzy. Jak już pisaliśmy w Konkret24, w Polsce co roku przybywa około dwóch tysięcy medyków.

Zgodnie ze statystykami Naczelnej Izby Lekarskiej (NIL), w 2019 roku zawód lekarza wykonywało 140 344 osób (stan na 30 sierpnia). W porównaniu z rokiem poprzednim jest to wzrost o 2764 osób. W okresie 2009-2019 liczba lekarzy stale rośnie - co roku średnio o 2003 osoby.

Liczba lekarzy w Polsce w ostatnich dziesięciu latach

W 2018 roku ponad 30 proc. lekarzy miało jednak więcej niż 60 lat.

Ponad dziewięć tysięcy lekarzy posiada zaświadczenie, które pozwala im na podjęcie pracy w innych krajach Unii Europejskiej - najwięcej jest wśród nich internistów i anestezjologów, których w opinii NIL najbardziej brakuje w polskiej służbie zdrowia.

NIL: Brakuje 68 tys. lekarzy

Naczelna Izba Lekarska (NIL) szacuje, że do osiągnięcia średniego standardu dostępu do opieki zdrowotnej w Polsce brakuje dziś 68 tys. aktywnych zawodowo lekarzy. Z czego wynikają takie szacunki Izby, tłumaczy dla Konkret24 jej rzecznik prasowy Rafał Hołubicki.

- Oficjalnie podawane dane (Ministerstwo Zdrowia) mówią o braku 50 tysięcy lekarzy. Według danych Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) w Polsce na tysiąc mieszkańców przypada tylko 2,4 lekarza. Jest to najniższy wynik w Unii Europejskiej - podkreśla Hołubicki.

- Średnia dla krajów OECD to 3,6 lekarza na tysiąc mieszkańców. Naczelna Izba Lekarska na podstawie Centralnego Rejestru Lekarzy (stan na koniec sierpnia 2019 r. – 137 tysięcy lekarzy wykonujących zawód) oszacowała, że aby Polska osiągnęła średnią OECD, brakuje nam około 68 tysięcy lekarzy – wyjaśnił rzecznik NIL Rafał Hołubicki.

OECD prezentuje dane o "lekarzach praktykujących", tzn. aktywnych zawodowo, udzielających świadczeń zdrowotnych.

Łukasz Jankowski: przykład Banacha pokazuje, że to może się stać z każdym szpitalem
Łukasz Jankowski: przykład Banacha pokazuje, że to może się stać z każdym szpitalemtvn24

Dostępność kadry lekarskiej w Polsce

Naczelna Izba Lekarska gromadzi dane statystyczne na temat lekarzy posiadających prawo do wykonywania zawodu w kraju - część z nich udostępniła redakcji Konkret24. NIL nie posiada informacji, ilu lekarzy jest aktywnych zawodowo.

Na podstawie danych Izby o liczbie lekarzy oraz danych demograficznych GUS obliczyliśmy, że w Polsce w 2018 r. na tysiąc mieszkańców przypadało statystycznie 3,58 lekarzy. Według raportu NIL za wcześniejszy rok było to 3,54, a w 2016 - 3,48 lekarzy (NIL tłumaczy różnicę w stosunku do danych podawanych przez OECD przyjęciem innej definicji lekarzy).

Na mapie przedstawiamy wyliczenia dla poszczególnych województw za rok 2018.

Liczba lekarzy na 1000 mieszkańców w Polsce w 2018 roku
Liczba lekarzy na 1000 mieszkańców w Polsce w 2018 rokuLiczba lekarzy na 1000 mieszkańców w Polsce w 2018 rokuKonkret24 | GUS, NIL

Pod względem dostępności kadry lekarskiej najlepiej wypada województwo łódzkie (4,44), mazowieckie (4,38) i podlaskie (4,38).

Sytuacja najmniej korzystna jest w lubuskim, gdzie statystycznie na tysiąc mieszkańców przypada 2,36 lekarzy. Podobny poziom dostępności lekarzy był w województwie opolskim (2,43), warmińsko-mazurskim (2,5) oraz podkarpackim (2,72).

30 proc. lekarzy ma co najmniej 61 lat

Analizując dane NIL na temat wieku lekarzy w Polsce w latach 2009-2018, podzieliliśmy ich na cztery grupy wiekowe - lekarzy do 35. roku życia, między 36. a 50. i w wieku od 51 do 60 lat oraz w wieku 61 lat i więcej.

Z badań Naczelnej Izby Lekarskiej wynika, że w 2017 roku średni wiek lekarza w Polsce wynosił 50,2 lata. Rok wcześniej było to 49,9 lat.

W 2018 r. ponad 30 proc. lekarzy w Polsce miało co najmniej 61 lat. W porównaniu z 2009 rokiem najstarsza grupa wiekowa lekarzy powiększyła się o 10 punktów procentowych.

Lekarze - grupy wiekowe w latach 2009 - 2019
Lekarze - grupy wiekowe w latach 2009 - 2019Lekarze - grupy wiekowe w latach 2009 - 2019 tvn24 | GUS, NIL

Znacząco zmalał odsetek lekarzy wieku od 36. do 50. roku życia - z ponad 37 proc. w 2009 roku do ponad 26 proc. na koniec 2018.

W badanym okresie odsetek najmłodszych lekarzy (do 35. roku życia) był najniższy w 2015 roku i wynosił 17,93 proc. Na przestrzeni trzech ostatnich analizowanych lat (2016-2018) ich udział w ogólnej liczbie lekarzy wzrósł i utrzymuje się na poziomie powyżej 20 proc.

Jakich specjalistów brakuje?

Według Naczelnej Izby Lekarskiej brakuje przede wszystkim lekarzy:

chorób wewnętrznych (we wrześniu 2019 r. było 29 157 specjalistów w Polsce - dane NIL),

pediatrów (15 043),

anestezjologów (6 864),

psychiatrii (4 244)

i psychiatrii dziecięcej (260).

Dzięki danym NIL porównaliśmy liczbę lekarzy w tych specjalizacjach w 2009 roku ze stanem na rok obecny. Przez ostatnie 10 lat przybyło 2 016 specjalistów od chorób wewnętrznych, 1 006 anestezjologów, 341 pediatrów, 754 psychiatrów i 177 psychiatrów dziecięcych.

03.11.2019 | Ministerstwo ma pomysł na braki kadrowe w szpitalach. Lekarze zgłosili tysiąc poprawek
03.11.2019 | Ministerstwo ma pomysł na braki kadrowe w szpitalach. Lekarze zgłosili tysiąc poprawekMarek Nowicki | Fakty TVN

Dziewięć tysięcy polskich lekarzy może pracować w innych krajach UE

Aby polski lekarz mógł rozpocząć pracę w innych krajach w Unii Europejskiej, musi otrzymać od Izby zaświadczenie potwierdzające posiadanie formalnych kwalifikacji. We wrześniu tego roku zaświadczenie posiadało 9 607 lekarzy, czyli 6,82 proc. lekarzy z prawem do wykonywania zawodu w Polsce.

W tym roku (stan na koniec września) NIL wydał lekarzom 454zaświadczeń niezbędnych do podjęcia pracy w innych krajach Unii Europejskiej. Rok wcześniej było to 649, w 2017 r. - 747, a w 2016 - 694 zaświadczeń. W tych latach co najmniej 58 proc. zaświadczeń zostało wydane lekarzom po raz pierwszy.

Jak pokazują statystyki NIL, najczęściej pozyskują zaświadczenia pozwalające na pracę za granicą lekarze specjalizacji:

choroby wewnętrzne/interna - 1 062,

anestezjologia i intensywna terapia - 944,

chirurgia ogólna - 614,

położnictwo i ginekologia - 510.

Choroby wewnętrzne i anestezjologia to według Izby także jedne z najbardziej poszukiwanych specjalizacji, w których lekarzy brakuje w Polsce.

15 tysięcy młodych lekarzy za granicą

Odkąd Polska weszła do Unii Europejskiej w 2004 roku, za granicę wyjechało około 15 tysięcy młodych lekarzy - szacuje NIL.

Z informacji, które docierają do samorządu lekarskiego wynika, że lepsze wynagrodzenie nie jest jedynym powodem migracji lekarzy. Do wyjazdu przekonuje ich organizacja i stabilność systemu, możliwość rozwoju zawodowego i szybsze uzyskanie specjalizacji oraz poczucie bezpieczeństwa wykonywanego zawodu za granicą.

Autor: Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24, TVN24 NIL, GUS; Zdjęcie główne: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

Falę antyukraińskich komentarzy wywołuje rozpowszechniany w sieci przekaz, jakoby Polska miała płacić reparacje wojenne Ukrainie. To manipulacja, w której do szerzenia fałszywej narracji wykorzystuje się określenie "reparacje". Wyjaśniamy.

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Źródło:
Konkret24

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24

Teoria spiskowa, jakoby zbliżał się "wielki reset majątku" Polaków, rozlewa się w sieci. Właściciele działek mogą się czuć zaniepokojeni, czytając, że warte dziś setki tysięcy złotych grunty stracą na wartości po 1 lipca 2026 roku. Ta celowo nakręcana spirala strachu nie ma uzasadnienia. Jednak kto posiada działkę, o nadchodzącej zmianie prawa powinien wiedzieć.

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

Źródło:
TVN24+

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić. Fejki i motywacje Trumpa opisuje Konkret24.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

"Przez waszą chorą, lewacką, politykę klimatyczną ludzie zamarzają w domach", "nikt nie pomaga Polskim seniorom, bo lepiej pomóc Ukraińcom" - takie przekazy szerzą się w sieci po śmierci małżeństwa w warszawskim Ursusie. To wyłącznie wykorzystywanie tragedii do siania dezinformacji.

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

Źródło:
Konkret24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+