Katastrofalne emisje "w rzeczywistości"? Czego ten wykres nie pokazuje

Źródło:
Konkret24
Zmiany klimatu postępują, czego dowodem są ekstremalne upały. "Temperatura w Europie rośnie zdecydowanie szybciej niż w Afryce"
Zmiany klimatu postępują, czego dowodem są ekstremalne upały. "Temperatura w Europie rośnie zdecydowanie szybciej niż w Afryce"Grzegorz Maciążek/Fakty po Południu TVN24
wideo 2/3
Zmiany klimatu postępują, czego dowodem są ekstremalne upały. "Temperatura w Europie rośnie zdecydowanie szybciej niż w Afryce"Grzegorz Maciążek/Fakty po Południu TVN24

Na pierwszy rzut oka krążący w sieci wykres rzeczywiście zastanawia, bo pokazuje, jak mała jest wciąż ilość dwutlenku węgla w atmosferze. Dlatego krytycy tezy o globalnym ociepleniu chętnie go wykorzystują - na przykład, by podważać politykę klimatyczną Unii Europejskiej. Zapominają, że nie zawsze liczy się ilość, ważny jest jej efekt. Wyjaśniamy.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Przy okazji każdej takiej tragedii jak wrześniowe powodzie w Polsce, Czechach i Rumunii, październikowa powódź w Bośni i Hercegowinie czy huragan Helene w Stanach Zjednoczonych nasila się dyskusja o globalnym ociepleniu i związanymi z nim zmianami klimatu. Z drugiej strony, uaktywniają się denialsi klimatyczni i nasila dezinformacja. Jednym z jej głównych elementów jest kwestia zawartości dwutlenku węgla w atmosferze i tego, działalność człowieka ma wpływ na to, że klimat się zmienia.

"Jeśli to zrozumiesz, zrozumiesz mit"

Właśnie w ramach takich dezinformującyh przekazów rozpowszechniano w ostatnich tygodniach w mediach społecznościowych grafikę prezentującą skład atmosfery. Każdy składnik oznaczony jest na niej innym kolorem - biały oznacza dwutlenek węgla wywołany działalnością człowieka i jak widać na wykresie, stanowi niewielki ułamek całości. To działa na wyobraźnię odbiorców, którzy wyciągają błędne wnioski z grafiki. Autor posta w serwisie X, który opublikował 28 września ten wykres, napisał: "Zielony kwadrat w prawym górnym rogu przedstawia całkowitą zawartość CO2 w atmosferze Ziemi, co stanowi 0,04 proc. całości. Z tego 0,0384 proc. to naturalny CO2, a 0,0016 proc. pochodzi z działalności człowieka (bialy kwadrat), EU odpowiada za 16 proc. tego malego bialego kwadrantu, 0,000256 proc.". Ten wpis wygenerował do 6 października ponad 340 tys. wyświetleń, wywołując komentarze typu: "I z tej okazji, wszyscy Polacy mają jeździć rowerami zamiast samochodami"; "bo tzw. ekologia to po prostu dobry biznes".

Post z 28 września 2024 w serwisie X sugerujący błędne wnioski z wykresux.com

Wykres z podobnym komentarzem jak ten wyżej przytoczony opublikował 29 września poseł Konfederacji Bartłomiej Pejo i skomentował: "Ale i tak będą Ci wmawiać, że płacąc coraz więcej za prąd, ogrzewanie czy transport, ratujesz planetę przed katastrofą klimatyczną". Jego post wyświetlono niemal 10 tys. razy.

FAŁSZ
Poseł Bartłomiej Pejo wykorzystał popularny w sieci wykres, by skrytykować europejską politykę klimatyczną.x.com

Ponieważ udostępniany w sieci wykres pokazuje, że gazy cieplarniane - m.in. dwutlenek węgla, metan, podtlenek azotu i ozon - stanowią niewielką część atmosfery (0,04 proc.), według internautów ma to być dowód, że wszelkie tezy o wpływie człowieka na zmiany klimatu są fałszywe.

Grafika ta rozchodzi się także w zagranicznej sieci - tam również rozpowszechniana jest przez tych, którzy w globalne ocieplenie nie wierzą. Tak np. autor anglojęzycznego posta z 21 września w X skomentował ów wykres: "Jeśli to zrozumiesz, zrozumiesz mit, że wywołany przez człowieka CO2 w jakikolwiek sposób wpływa na klimat. Mówiąc prościej, jest to oszustwo mające na celu nałożenie na was wyższych podatków i kontrolowanie nas wszystkich". Autor wpisu po rosyjsku na Instagramie 16 września ów wykres opisał: "Jak 'katastrofalne' emisje CO2 wyglądają w rzeczywistości?".

Wykres składu atmosfery krąży również w zagranicznej sieci - nie od dziś. Post po niemiecku opublikowano w listopadzie 2022 rokuKonkret 24

Przekaz wykorzystujący omawiany wykres nie jest nowy, krąży w sieci od kilku lat. W listopadzie 2022 roku post w serwisie X po niemiecku z tym samym załączonym wykresem brzmiał: "Czy widzisz małą białą kropkę w zielonym polu w prawym górnym rogu grafiki? Jest to sztuczna proporcja CO2 w powietrzu. 2 proc. z nich pochodzi z Niemiec. Każdy, kto wierzy, że możemy zmienić klimat, jeśli zmniejszymy tę proporcję, musi być idiotą!".

Jak wynika z treści cytowanych wyżej wpisów, chodzi o mały udział dwutlenku węgla w składzie atmosfery - czyli idąc tropem myślenia denialsów klimatycznych: skoro ów udział jest tak niski, to nie może mieć tak wielkiego znaczenia i wpływu na klimat, o jakim mówią ci, którzy przed globalnym ociepleniem i wpływem człowieka nań ostrzegają.

Tylko że akurat w tym wypadku nie liczy się ilość, lecz jakość.

Emisja gazów cieplarnianych a klimat

Jak można przeczytać w analizie NASA z 2019 roku, chociaż gazy cieplarniane stanowią zaledwie niewielki procent naszej atmosfery, to "odgrywają one główną rolę w zatrzymywaniu ciepła słonecznego promieniującego z powierzchni Ziemi i zapobieganiu jego wydostaniu się w przestrzeń kosmiczną, ogrzewając w ten sposób naszą planetę i przyczyniając się do efektu cieplarnianego Ziemi". Efekt ten z kolei utrzymuje temperaturę na Ziemi na wyższym poziomie, co wspiera życie na naszej planecie.

Naukowcy wielokrotnie udowadniali, że emisje wytwarzane przez człowieka niosą za sobą poważne skutki, ponieważ nie są pochłaniane w ramach naturalnego cyklu CO2 i - utrzymując się w atmosferze przez lata - powodują znaczące konsekwencje dla środowiska. Tym tematem zajmowaliśmy się w Konkret24 nie raz, m.in. wyjaśnialiśmy skalę ludzkiej odpowiedzialności na wzrost emisji CO2.

Ilość dwutlenku węgla w atmosferze (niebieska linia) wzrosła wraz z emisjami człowieka (szara linia) od początku rewolucji przemysłowej w 1750 roku.
Zmiany emisji dwutlenku węgla w atmosferze i roczne emisje (w latach 1750-2021)Ilość dwutlenku węgla w atmosferze (niebieska linia) wzrosła wraz z emisjami człowieka (szara linia) od początku rewolucji przemysłowej w 1750 roku.NOAA Climate.gov

Z raportu Międzynarodowej Agencji Energetycznej wynika, że globalna emisja dwutlenku węgla związana z wytwarzaniem energii wzrosła w 2022 roku o 0,9 proc. do 36,8 miliarda ton i ustanowiła nowy rekord. "Jeżeli cele ograniczenia globalnego wzrostu temperatur i zapobiegania zmianom klimatycznym mają być spełnione, to w nadchodzących latach niezbędne będą poważne ograniczenia emisji CO2, głównie pochodzącej ze spalania paliw kopalnych" - napisano w raporcie, tłumacząc, że antropogeniczne emisje gazów cieplarnianych, w tym dwutlenku węgla, są skorelowane z zagrażającym życiu człowieka ociepleniem klimatu.

W kolejnych raportach Międzynarodowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (IPCC) podkreślano, że zahamowanie wzrostu średniej temperatury powierzchni Ziemi wymaga zredukowania do zera emisji dwutlenku węgla związanych z działalnością człowieka.

Pierwsze znaczące ilości produkowanego przez ludzi dwutlenku węgla pojawiły się w atmosferze już na początku ery industrialnej. Wystrzeliły w okolicach roku 1950 i od tamtej pory rosną. Korelacja zwiększania ludzkiej produkcji CO2 ze zwiększaniem stężenia dwutlenku węgla w atmosferze jest niezaprzeczalna. Według szacunków z emitowanej ilości CO2 w atmosferze zostaje około połowy. Resztę pochłaniają oceany i roślinność, które - zanim człowiek zaczął produkować dwutlenek węgla na taką skalę - same, naturalnie utrzymywały jego ilość na względnie stabilnym poziomie. Badania koncentracji dwutlenku węgla w atmosferze wskazują, że od 1000 roku do początku ery industrialnej bilans występujący w naturze wychodził mniej więcej na zero: oceany i rośliny emitowały mniej więcej tyle, ile same pochłaniały.

W wyniku spalania paliw kopalnych od 1850 do 1950 roku koncentracja ta zwiększyła się do 315 ppm (ang. parts per milion, liczba części na milion), a od tego momentu do dziś ilość ta urosła do 400 ppm i nadal się zwiększa - w tempie około 2 ppm rocznie.

"Według Europejskiej Agencji Środowiska ok. 1/4 całkowitej emisji CO2 w UE w 2019 r. pochodziło z sektora transportu, z czego 71,7 proc. z transportu drogowego" - podano w lutym 2023 roku na stronie Parlamentu Europejskiego. Transport jest jedynym sektorem, w którym emisje gazów cieplarnianych wzrosły w ciągu ostatnich trzech dekad.

Drastyczny wzrost ilości dwutlenku węgla w atmosferze Ziemi w ciągu ostatniego półwiecza można prześledzić w YoTube na wykresie stworzonym przez NASA i NOAA (Narodową Administrację Oceaniczną i Atmosferyczną).

Według danych NASA z lipca 2024 roku stężenie dwutlenku węgla wzrosło z około 280 ppm w latach 50. XIX wieku do 426 ppm (co stanowi 0,04 proc. atmosfery - tę wartość pokazuje popularny w sieci wykres). Jak wskazały ustalenia grupy 80 naukowców z 16 państw świata (z grudnia 2023 roku), po raz ostatni notowana obecnie wartość średniego stężenia dwutlenku węgla, wynosząca 420 ppm, w atmosferze występowała 14-16 milionów lat temu, a nie 3-5 milionów lat temu, jak dotąd sądzono.

Międzyrządowy Zespół ds. Zmian Klimatu (Intergovernmental Panel on Climate Change, IPCC) w podsumowaniu dotyczącym zmian klimatu potwierdził, że "nie ulega wątpliwości, że działalność człowieka przyczyniła się do ocieplenia atmosfery, oceanów i lądów", a głównym winowajcą jest emisja dwutlenku węgla.

Niczym arszenik w organizmie człowieka

Wróćmy do rozpowszechnianego w sieci wykresu, w przypadku którego internauci podkreślają, że gazy cieplarniane stanowią zaledwie 0,04 proc. składu atmosfery. Wykres ten weryfikowała już w marcu tego roku redakcja fact-checkingowa Reuters. Analizujący go Reto Knutti, profesor fizyki z Centrum Modelowania Systemów Klimatycznych Politechniki Federalnej w Zurychu, prosto wytłumaczył, dlaczego wykres ten nie może być żadnym dowodem na to, że nie ma globalnego ocieplenia. Otóż zwrócił uwagę, by zainteresować się efektem, jaki wywołuje dana substancja, a nie jej ilością. Profesor Knutti podkreśla bowiem: procentowa zawartość substancji nie ma znaczenia dla tego, jak bardzo jest ona niebezpieczna. "Emisje CO2 wytwarzane przez człowieka spowodowały brak równowagi w naturalnym obiegu węgla" - wyjaśnia prof. Knutti. Sytuację atmosfery porównuje do pełnej wanny, do której woda wpływa i wypływa z niej w tym samym tempie, utrzymując stały poziom. Knutti tłumaczy, że jeśli ktoś dodałby jeden dodatkowy litr, to ogólny wzrost poziomu wody w wannie aż do przepełnienia można w całości przypisać właśnie temu jednemu dodatkowi. Czyli coś, co stanowi niewielki ułamek, spowoduje kompletną zmianę sytuacji.

Serwis Naukaoklimacie.pl, tłumacząc, dlaczego teza o "śladowej ilości dwutlenku węgla" jest fałszywa, jeśli chodzi o jego wpływ na klimat, pokazał to na dość przewrotnym przykładzie. Otóż wypunktował, jak małe dawki aktywnej substancji mogą powodować poważne skutki: "Nie martw się niedoborem żelaza. W swoim organizmie potrzebujesz go tylko 4,4 ppm"; "Irlandia nie ma znaczenia – mieszka w niej tylko 0,066 proc. światowej populacji"; "Taka tabletka ibuprofenu raczej ci nie pomoże – to tylko 0,0003 proc. masy twojego ciała"; "Ziemia jest nieistotna, bo stanowi zaledwie 0,0003 proc. masy Układu Słonecznego"; "Nie ma problemu, daj dzieciom do picia wodę, która zawiera śladowe ilości arszeniku (według Światowej Organizacji Zdrowia dopuszczalna koncentracja to 0,01 ppm)". W tych wypadkach owe "nieistotne wartości" są jednak niezwykle istotne.

Dlatego udostępniany w sieci wykres bez takiego wyjaśnienia - że mała ilość aktywnej substancji może powodować poważne skutki - służy do wprowadzania odbiorców w błąd co do wpływu dwutlenku węgla pochodzącego z działalności człowieka na klimat.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: X/Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Kiedy zmieni się rząd, Komisja Europejska będzie mogła zablokować pieniądze z programu SAFE - twierdzą politycy opozycji. I przywołują historię polskiego KPO. Tylko że "warunkowość" w przypadku programu SAFE działa zupełnie inaczej. A w tym przekazie jest jeszcze więcej manipulacji.

SAFE a mechanizm warunkowości. Z czego opozycja zrobiła demona

SAFE a mechanizm warunkowości. Z czego opozycja zrobiła demona

Źródło:
Konkret24

Niedługo po publikacji raportu o pedofilii wśród księży i osób związanych z Kościołem w Sosnowcu w sieci zaczęło krążyć nagranie, które przedstawia rzekomo wiernych broniących sosnowieckich księży. To jednak tylko próba podczepienia się pod głośny temat w celu zwiększenia zasięgów.

"Rozwiążcie komisję, księża są święci!". Ktoś bronił księży w Sosnowcu?

"Rozwiążcie komisję, księża są święci!". Ktoś bronił księży w Sosnowcu?

Źródło:
Konkret24

Na liście beneficjentów programu SAFE - według nieoficjalnych informacji - jest spółka Polska Amunicja, której szefem jest Paweł Poncyljusz, były poseł Koalicji Obywatelskiej. Spółka, która przez jakiś czas była pod kontrolą Skarbu Państwa i została sprywatyzowana, budzi duże emocje, podobnie jak jej prezes. Co wiemy o Polskiej Amunicji?

Kłótnia o SAFE. O tej spółce mówi się najwięcej. Co o niej wiemy

Kłótnia o SAFE. O tej spółce mówi się najwięcej. Co o niej wiemy

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci przekazu "znowu nas okradają", a Polacy nie korzystają z energii odnawialnej wytworzonej w kraju, bo ta "jest za grosze sprzedawana Szwedom". A jak jest?

"Całą energię z OZE Polska za grosze sprzedaje Szwecji"? Niewiele zgadza się w tym przekazie

"Całą energię z OZE Polska za grosze sprzedaje Szwecji"? Niewiele zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Nie Dmytro, tylko Rusłan. Nie "biznes", lecz szacunek i zaszczyt. W tej historii wykorzystanie dziecka do dezinformacji i manipulacji wydaje się być szczególnie cyniczne.

Chłopiec, który "pochował prawie tuzin ojców"? Poznajcie Rusłana

Chłopiec, który "pochował prawie tuzin ojców"? Poznajcie Rusłana

Źródło:
Konkret24

"Brawo mądra Grecja"; "Grecy otrzeźwieli" – komentują internauci rozchodzące się w sieci doniesienia, jakoby Grecja rozpoczęła działania "przeciwko islamizacji Europy" i będzie zamykać meczety. Jak zwykle w dezinformacji wykorzystano tu pewne konkretne wydarzenie, po czym nadano mu fałszywą interpretację.

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Źródło:
Konkret24

Po rządach Zjednoczonej Prawicy Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że skala wyprowadzania w tamtych latach wydatków poza budżet groziła "niszczeniem demokracji". Władza się zmieniła, a fundusze pozabudżetowe wciąż funkcjonują. Ba! Ich zadłużenie rośnie z roku na rok. Sprawdziliśmy, dlaczego ich nie zlikwidowano i ile miliardów złotych jest w nich ulokowanych.

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Źródło:
TVN24+

Według szefa prezydenckiej kancelarii Zbigniewa Boguckiego marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powinien zwrócić pieniądze, które otrzymał za zasiadanie w sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Sprawdziliśmy, czy i ile pieniędzy polityk Lewicy powinien oddać do sejmowej kasy.

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Źródło:
Konkret24

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści wskazują, że szacunki liczby ofiar Auschwitz podawane w literaturze naukowej znacząco zmieniały się na przestrzeni lat, co ich zdaniem jest dowodem na zupełny brak miarodajnych materiałów źródłowych, czyniąc owe szacunki niewiarygodnymi.

FAŁSZ: Zmiany liczby ofiar Auschwitz wskazują na brak wiarygodnych źródeł

FAŁSZ: Zmiany liczby ofiar Auschwitz wskazują na brak wiarygodnych źródeł

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24