Prezes NBP a Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Kiedy może wezwać?

Źródło:
Konkret24
Poseł PiS Marcin Przydacz o postawieniu prezesa NBP przed Trybunał Stanu
Poseł PiS Marcin Przydacz o postawieniu prezesa NBP przed Trybunał Stanu
wideo 2/5
Poseł PiS Marcin Przydacz o postawieniu prezesa NBP przed Trybunał Stanu

Były wiceszef MSZ, a obecnie poseł PiS Marcin Przydacz twierdzi, że nie ma możliwości postawienia prezesa Narodowego Banku Polskiego przed sejmową Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej, bo nie ma do tego wymaganej większości. Tylko że czym innym jest postępowanie przed sejmową komisją, a czym innym przed Trybunałem Stanu. Wyjaśniamy.

Zgodnie z przedwyborczymi zapowiedziami Koalicji Obywatelskiej 26 marca 2024 roku do marszałka Sejmu trafił wstępny wniosek o postawienie przed Trybunał Stanu prezesa Narodowego Banku Polskiego Adama Glapińskiego. Wskazano osiem zarzutów, m.in.: pośredniego finansowania deficytu budżetowego przez skup obligacji Skarbu Państwa oraz gwarantowanych przez Skarb Państwa interwencji na rynku walutowym bez należytego upoważnienia od zarządu NBP, obniżenia stóp procentowych przed wyborami parlamentarnymi, upolitycznienia banku centralnego czy wprowadzenia nagród kwartalnych dla siebie samego. Pod wnioskiem podpisało się 191 posłów obecnej większości rządzącej (wymagana większość to 115 podpisów).

Na wniosek zareagował zarząd NBP, ale bez udziału prezesa Glapińskiego. "Dziś stoimy wobec próby złamania niezależności polskiego banku centralnego" – powiedział na konferencji prasowej 26 marca członek zarządu NBP Paweł Szałamacha. "To rozbijanie podstaw państwa polskiego i jego gospodarki" - zaznaczył. Zdaniem wiceprezes NBP Marty Kightley "to nie jest sprawa personalna, to kwestia niezależności NBP".

Przydacz: na podstawie konstytucji nie ma podstaw

Zarzuty wobec Adama Glapińskiego były 31 marca jednym z tematów rozmowy w "Kawie na ławę" w TVN24. W obronie prezesa NBP stawał poseł PiS Marcin Przydacz. Na uwagę prowadzącego Konrada Piaseckiego, że zarzuty wobec prezesa NBP powinna rozpatrzeć Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej, poseł Przydacz odparł: "W moim przekonaniu na podstawie dzisiejszych przepisów konstytucji nie ma w ogóle podstaw do tego, żeby szef NBP stawał przed taką komisją, zwłaszcza w sytuacji, w której nie ma większości parlamentarnej".  

Dalej mówił: "Są tutaj dyskusje prawników, które mówią o gwarantowanej niezależności i nie ma podstaw do kontroli parlamentarnej nad tego typu funkcjonowaniem prezesa NBP". Konrad Piasecki zapytał kolejny raz: "Czy pan uważa, że konstytucja nie przewiduje tego, żeby prezes Narodowego Banku Polskiego był badany przez komisję odpowiedzialności konstytucyjnej?". "Żeby stanął przed Trybunałem Stanu, musi być większość – zdaje się trybunał orzekł trzy piąte – a takiej większości dzisiaj nie macie" – odpowiedział Marcin Przydacz.

Poseł PiS myli dwie rzeczy: postępowanie w sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej - które można porównać do działalności prokuratora zbierającego dowody przestępstwa - i postawienie prezesa Glapińskiego przed samym Trybunałem Stanu, które z kolei ma charakter dwuinstancyjnej rozprawy sądowej.

Konstytucja, ustawa i Regulamin Sejmu 

Zdaniem Marcina Przydacza "na podstawie dzisiejszych przepisów konstytucji nie ma w ogóle podstaw do tego, żeby szef NBP stawał przed taką komisją". Są jednak akty prawne, które stwierdzają, że prezes NBP - zanim pojawi się przed sędziami Trybunału Stanu - musi stanąć przed posłami sejmowej Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. Ogólne zasady wyznacza Konstytucja RP:

Za naruszenie Konstytucji lub ustawy, w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania, odpowiedzialność konstytucyjną przed Trybunałem Stanu ponoszą: Prezydent Rzeczypospolitej, Prezes Rady Ministrów oraz członkowie Rady Ministrów, Prezes Narodowego Banku Polskiego, Prezes Najwyższej Izby Kontroli, członkowie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, osoby, którym Prezes Rady Ministrów powierzył kierowanie ministerstwem oraz Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych.

Ten przepis został powtórzony w art. 1 ustawy o Trybunale Stanu, w której jednocześnie zapisano:

Marszałek Sejmu kieruje wniosek do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej, która wszczyna postępowanie.

Podobnie stwierdza Regulamin Sejmu:

Komisja Odpowiedzialności Konstytucyjnej rozpatruje wstępne wnioski o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu.

Tak więc by postawić kogoś przed Trybunałem Stanu, najpierw wstępny wniosek musi trafić do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej. A do tego nie potrzeba ani głosowania, ani żadnej większości.

Decyduje marszałek Sejmu, potem posłowie  

O skierowaniu wniosku do Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej decyduje wyłącznie marszałek Sejmu - po tym, jak sprawdzi, czy wstępny wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności konstytucyjnej (ten podpisany przez co najmniej 115 posłów) spełnia wszystkie wymogi formalne (musi mieć formę aktu oskarżenia). Co więcej, kolejny przepis ustawy o Trybunale Stanu stanowi:

Osoba objęta wnioskiem ma obowiązek stawić się przed Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej.

To jest główna podstawa, która zmuszałaby prezesa NBP do stawiennictwa i złożenia wyjaśnień przed sejmową Komisją Odpowiedzialności Konstytucyjnej - co przeczy tezie posła Przydacza. Na zakończenie postępowania w tej komisji (zdaniem marszałka Hołowni może ono trwać od kilku do kilkunastu miesięcy) przyjmuje ona sprawozdanie wraz z wnioskiem o pociągnięcie do odpowiedzialności albo o umorzenie postępowania. Do podjęcia decyzji potrzebna jest zwykła większość w obecności co najmniej 1/3 składu komisji. W 19-osobowym składzie Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej jest 10 przedstawicieli obecnej większości parlamentarnej (siedmioro z KO oraz po jednym z PSL, Polski 2050 i Lewicy), ośmioro posłów PiS i jeden z Konfederacji.

Obecna koalicja ma więc w komisji większość do uchwalenia sprawozdania wraz z wnioskiem o postawienie prezesa NBP przed Trybunałem Stanu.

Jaka większość - zwykła, bezwzględna czy 3/5?

Jednak opinia sejmowej komisji o niczym nie przesądza - i niczym by dla prezesa NBP nie skutkowała. Zdecydować musi cały Sejm. I tu pojawia się wymóg kwalifikowanej większości. Do początku tego roku obowiązywał przepis, że do przegłosowania w Sejmie wniosku Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej o postawienie prezesa NBP w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu potrzeba było bezwzględnej większości głosów (231). Z chwilą podjęcia takiej uchwały przez Sejm następowałoby zawieszenie Adama Glapińskiego w czynnościach prezesa NBP.

Ale 11 stycznia 2024 roku Trybunał Konstytucyjny pod kierownictwem Julii Przyłębskiej - po wniosku posłów PiS - stwierdził, że te przepisy są niezgodne z konstytucją. To oznacza, że do postawienia prezesa Glapińskiego w stan oskarżenia - zdaniem sędziów TK - potrzeba trzech piątych wszystkich posłów, czyli 276. A takiej większości obecna koalicja rządząca nie ma. Co do tego poseł Przydacz ma rację.

Część konstytucjonalistów sugeruje, że do postawienia prezesa NBP przed Trybunałem Stanu, a tym samym do jego zawieszenia, można wykorzystać art. 120 konstytucji:

Sejm uchwala ustawy zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, chyba że Konstytucja przewiduje inną większość. W tym samym trybie Sejm podejmuje uchwały, jeżeli ustawa lub uchwała Sejmu nie stanowi inaczej.

"Skoro za niekonstytucyjne uznane zostały przepisy przewidujące bezwzględną większość głosów, to zastosowanie mają przepisy artykułu 120 Konstytucji mówiące o tym, że jeżeli Konstytucja czy ustawy nie stanowią inaczej, to uchwały podejmowane są zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów" - to opinia dr hab. Joanny Juchniewicz, konstytucjonalistki z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego, cytowana przez money.pl.  

Zdaniem dr. hab. Mateusza Radajewskiego, konstytucjonalisty z Wydziału Prawa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu SWPS, styczniowy wyrok Trybunału Konstytucyjnego doprowadził do "luki prawnej, którą można wypełnić wyłącznie normą zamieszczoną w art. 120 Konstytucji". W opinii przesłanej Konkret24 dr Radajewski uważa: "Można było tego uniknąć, inaczej konstruując sentencję orzeczenia. Skoro jednak TK sformułował ją w ten sposób, wydaje się, że do czasu wykonania wyroku przez parlament uprawnione jest twierdzenie, że Sejm może postawić prezesa NBP w stan oskarżenia zwykłą większością głosów". Ekspert dodaje: "Prawidłowość takiego działania Sejmu będzie mógł jednak ocenić Trybunał Stanu, który będzie kompetentny do ewentualnego umorzenia postępowania, gdyby jednak stwierdził, że zastosowanie w tym przypadku art. 120 Konstytucji nie było zasadne, a zatem, że Sejm nie wniósł prawidłowo aktu oskarżenia".

Według dr. Radajewskiego "w obecnych warunkach jedynym niebudzącym wątpliwości działaniem byłoby niezwłoczne znowelizowanie ustawy o TS w sposób, który realizowałby postulaty określone w wyroku TK".

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Jednym z głównych argumentów podnoszonych przez negacjonistów Holokaustu jest kwestia wykorzystania preparatu cyjanowodorowego cyklon B do masowego uśmiercania ludzi w komorach gazowych. Większość z nich twierdzi bowiem, że substancja ta była używana w obozach koncentracyjnych, w tym także w KL Auschwitz, ale wyłącznie do dezynfekcji odzieży i pomieszczeń mieszkalnych, a nie do uśmiercania ludzi.

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24