"Chyba reasumpcję trzeba będzie zrobić". Jak często powtarzano głosowania w Sejmie?

Wicepremier Gliński podchodzi od marszałek Witek z prośbą "od szefa", 17 grudnia 2020 rokutvn24

"Nie ma tu się co doszukiwać czegoś nadzwyczajnego" - tak wicerzecznik PiS Radosław Fogiel skomentował reasumpcję głosowania po tym, jak PiS nie uzyskał większości w sprawie nowelizacji ustawy o zapewnieniu kadr medycznych w pandemii. Lecz choć posłowie często chcą powtórzenia głosowania, na forum Sejmu dochodzi do tego rzadko. W tej kadencji zdarzyło się to pierwszy raz.

W czwartek 17 grudnia, tuż przed północą, Sejm podejmował decyzję w sprawie uchwały Senatu o odrzuceniu nowelizacji niektórych ustaw dotyczących zapewnienia w okresie epidemii wystarczającej liczby kadr medycznych. Za odrzuceniem uchwały zagłosowało 225 posłów (przy wymaganej większości bezwzględnej 226 głosów), przeciw było 222, a trzech wstrzymało się od głosu. Tym samym - wbrew stanowisku partii rządzącej - Sejm przyjął uchwałę Senatu.

Krótko potem do marszałek Sejmu Elżbiety Witek podszedł wicepremier Piotr Gliński. Sejmowe kamery zarejestrowały, jak mówi: "Elżbieta, jest prośba od szefa, żeby zrobić przerwę, bo chyba reasumpcję trzeba będzie zrobić". Marszałek Sejmu ogłosiła 10 minut przerwy, a po niej poinformowała, że grupa posłów złożyła wniosek o reasumpcję głosowania nad uchwałą Senatu. Wniosek został przyjęty (233 głosów za, 217 przeciw i 1 wstrzymujący się). Głosowanie więc powtórzono: 234 posłów opowiedziało się za odrzuceniem uchwały Senatu, 220 było przeciw. Uchwałę odrzucono.

Reasumpcja głosowania w Sejmie ws. uchwały Senatu dotyczącej noweli o zapewnieniu wystarczającej liczby kadr medycznych
Reasumpcja głosowania w Sejmie ws. uchwały Senatu dotyczącej noweli o zapewnieniu wystarczającej liczby kadr medycznychtvn24

Wicerzecznik PiS Radosław Fogiel powiedział, że procedura reasumpcji głosowań, także w Sejmie, to nic nadzwyczajnego. Rzeczywiście - tylko że do samego powtórzenia głosowań dochodzi rzadko.

"Grupa posłów" - którzy?

Powtórzenie głosowania odbyło się na podstawie art. 189 Regulaminu Sejmu, który opisuje warunki, w jakich może dojść do powtórnego głosowania:

1. W razie gdy wynik głosowania budzi uzasadnione wątpliwości, Sejm może dokonać reasumpcji głosowania. 2. Wniosek może być zgłoszony wyłącznie na posiedzeniu, na którym odbyło się głosowanie. 3. Sejm rozstrzyga o reasumpcji głosowania na pisemny wniosek co najmniej 30 posłów. 4. Reasumpcji głosowania nie podlegają wyniki głosowania imiennego. art. 189 Regulaminu Sejmu

Czyli wniosek o powtórzenie głosowania musi być podpisany przez co najmniej 30 posłów. Marszałek Witek informowała przed powtórnym głosowaniem 17 grudnia, że "grupa posłów złożyła na podstawie art. 189 ust. 3 Regulaminu Sejmu wniosek o reasumpcję głosowania".

W dokumentach sejmowych dostępnych na stronach Sejmu takich informacji nie ma. Poprosiliśmy Centrum Informacyjne Sejmu o imienną listę posłów, którzy się pod tym wnioskiem podpisali. Czekamy na odpowiedź.

Co ważne, zgodnie z obowiązującą uchwałą Prezydium Sejmu z 14 listopada 2003 roku w sprawie wykładni tego artykułu "organem uprawnionym do oceny przesłanki, czy wynik głosowania na posiedzeniu plenarnym Sejmu budzi uzasadnione wątpliwości, co skutkować może reasumpcją głosowania, jest Marszałek Sejmu. Oceny powyższej Marszałek Sejmu dokonuje po zasięgnięciu opinii Konwentu Seniorów".

"Stwierdzam, po zasięgnięciu opinii Konwentu Seniorów, że zachodzi przesłanka do reasumpcji głosowania" – oświadczyła Elżbieta Witek 17 grudnia, poddając pod głosowanie wniosek o powtórzenie głosowania.

Fogiel: to nic nadzwyczajnego. Na forum Sejmu - tak

Wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel, pytany przez Agatę Adamek w porannej rozmowie w TVN24 o to, czy był wniosek 30 posłów, odpowiedział "Oczywiście". A potem dodał: "To jest zupełnie standardowa procedura, i to nie tylko w Sejmie. (...) Nie ma tu się co doszukiwać czegoś nadzwyczajnego".

Fogiel o reasumpcji głosowania: nie ma co się doszukiwać czegoś nadzwyczajnego
Fogiel o reasumpcji głosowania: nie ma co się doszukiwać czegoś nadzwyczajnegotvn24

Rzeczywiście, posłowie często zgłaszają wnioski o powtórzenie głosowania. Ale do powtórnych głosowań na forum Sejmu dochodzi jednak bardzo rzadko - to 17 grudnia było pierwsze w tej kadencji.

Nawet na tym samym posiedzeniu Sejmu 17 grudnia, w imieniu posłów Koalicji Obywatelskiej i Lewicy, posłanka KO Izabela Leszczyna zgłosiła wniosek o reasumpcję głosowania nad projektem ustawy budżetowej. Po zarządzonym spotkaniu Konwentu Seniorów (marszałkowie Sejmu i szefowie klubów poselskich) Elżbieta Witek oświadczyła: "Chodziło o to, że jeden poseł z Koalicji Obywatelskiej nie mógł zagłosować, ale różnica głosów była tak duża, że reasumpcji nie będzie".

Podobnie było 6 kwietnia, gdy klub KO zgłosił wniosek o reasumpcję głosowania nad odrzuceniem ustawy o wyborach korespondencyjnych na prezydenta. Było to w trakcie zdalnych obrad izby. Wtedy także jeden z posłów KO pomylił się, a marszałek Sejmu uznała, że nie miało to wpływu na wynik – opozycja przegrała to głosowanie 225 do 230. Pomylił się także w głosowaniu jeden z posłów PiS, marszałek Witek poprosiła jednak klub PiS o nieskładanie wniosku o powtórzenie głosowania.

Wnioski o powtórzenie głosowania w Sejmie odrzucane

W poprzedniej kadencji Sejmu głośno było szczególnie o jednym głosowaniu. 14 kwietnia 2016 roku okazało się, że ówczesna posłanka klubu Kukiz'15 Małgorzata Zwiercan zagłosowała za nieobecnego w Sejmie Kornela Morawieckiego w czasie głosowania nad kandydaturą Zbigniewa Jędrzejewskiego na sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Marszałek Sejmu Marek Kuchciński zamknął posiedzenie Sejmu, zanim posłowie opozycji zdążyli zgłosić formalny wniosek o powtórzenie tego głosowania.

Morawiecki odchodzi sam, Zwiercan wyrzucona z klubu Kukiz'15. Kary za głosowanie
Morawiecki odchodzi sam, Zwiercan wyrzucona z klubu Kukiz'15. Kary za głosowanietvn24

Z kolei wniosek posłów PO o powtórzenie głosowania z 12 kwietnia 2018 roku w sprawie wyrażenia zgody na zatrzymanie i tymczasowe aresztowanie posła Platformy Stanisława Gawłowskiego został odrzucony. Pod wnioskiem podpisało się 72 posłów, ale Marek Kuchciński na posiedzeniu Konwentu Seniorów ocenił, że "nie zachodzą przesłanki uzasadniające powtórzenie głosowania".

Wnioski o powtórki głosowań w Sejmie były odrzucane także przez marszałków Sejmu w poprzednich kadencjach. 4 lutego 2011 klub PiS wniósł o powtórzenie głosowania w sprawie poprawki do ustawy Prawo prywatne międzynarodowe, w myśl której w ustawie miał się znaleźć zapis mówiący o tym, że: "małżeństwem jest tylko i wyłącznie związek kobiety i mężczyzny" oraz że "nie stosuje się przepisów prawa obcego regulującego związki osób tej samej płci". Przeciwko tej poprawce zagłosował poseł PiS Mieczysław Golba, poprawka nie przeszła (209 za, 210 przeciw). Marszałek Grzegorz Schetyna nie uwzględnił jednak wniosku klubu PiS o powtórzenie głosowania.

"Trzeba powtórzyć, bo przegramy". Anulowanie to nie reasumpcja

Zgłaszanie wniosków o powtórzenie głosowań nadzwyczajnym staje się wtedy, gdy obywa się w pozaregulaminowym trybie.

Tak stało się 21 listopada 2019 roku, gdy Sejm wybierał posłów do nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Po otwarciu głosowania posłowie zgłaszali problemy. Prowadząca obrady marszałek Elżbieta Witek stwierdziła, że nie działa system do oddawania głosów. "W takim razie, jeżeli nie działają, mogę anulować albo powtórzyć [głosowanie]" - powiedziała marszałek Sejmu.

22.11.2019 | "Trzeba anulować, bo my przegramy". Wydarzenia w Sejmie etap po etapie
22.11.2019 | "Trzeba anulować, bo my przegramy". Wydarzenia w Sejmie etap po etapieFakty TVN

Na nagraniach dostępnych na stronie internetowej Sejmu słychać słowa wypowiedziane - zdaniem posłów opozycji - przez posłankę PiS Joannę Borowiak: "Trzeba anulować, bo my przegramy, za dużo osób...". Marszałek Witek podczas nocnego posiedzenia Sejmu pytała wiceszefa Kancelarii Sejmu Dariusza Salamończyka, czy powinna zrobić reasumpcję głosowania. Ten poinformował ją, że głosowanie przebiegło prawidłowo. "Melduję, że wszyscy posłowie zagłosowali" - powiedział. "Ja zwołam za chwileczkę w sprawie tamtego głosowania przerwę i Konwent Seniorów, więc czekam na wniosek 30 posłów chcących dokonać reasumpcji głosowania" - zwróciła się jednak Witek do posłów. "Ale potrzeba albo zakończyć... Nie można odłożyć... Trzeba albo podjąć decyzję, że pani anuluje, albo pokazać wyniki i uznać" - zwrócił jej uwagę urzędnik Kancelarii Sejmu.

W trakcie posiedzenia, już po decyzji o anulowaniu wyników, marszałek Witek podkreślała, że nie podjęła decyzji o reasumpcji.

Jak analizował to wydarzenie dla Konkret24 prawnik Patryk Wachowiec z Forum Obywatelskiego Rozwoju, "marszałek Sejmu postanowiła o anulowaniu głosowania w trybie nieznanym Regulaminowi Sejmu. Dokonany przez Sejm wybór jest oczywiście ważny, m.in. z uwagi na autonomię izby, ale otwarta pozostaje kwestia odpowiedzialności marszałka za anulowanie głosowania".

"Anulowanie głosowania spowodowane tym, że nie poszło po myśli Pani Marszałek"

Centrum Informacyjne Sejmu tłumaczyło wówczas, że "marszałek Sejmu dwukrotnie podjęła decyzję o anulowaniu głosowań z uwagi na sygnalizowaną przez grupę posłów – ze wszystkich klubów parlamentarnych – trudność w oddaniu prawidłowego i kompletnego głosu, spowodowaną usterkami technicznymi".

O tę kwestię Kancelarię Sejmu zapytała Fundacja ePaństwo, zajmująca się jawnością życia publicznego w Polsce. 26 listopada 2019 roku wysłała do Kancelarii Sejmu wniosek o udostępnienie: kopii umowy na dostarczenie (utrzymanie, obsługę) elektronicznego systemu służącego do prowadzenia głosowań i oddawania głosów w trakcie posiedzeń plenarnych Sejmu; danych dotyczących stwierdzonych awarii systemu w kadencji 2015-2019 i 2019-2023 (do dnia złożenia wniosku); kopii korespondencji z wykonawcą systemu dotyczącej ewentualnych awarii.

21 stycznia tego roku kancelaria przesłała fundacji odpowiednie dokumenty i stwierdziła, że "w latach 2015-2019 nie wystąpiły awarie krytyczne systemu (uniemożliwiające prowadzenie głosowań)". Podała, że od 8 grudnia 2015 roku zgłoszono kilka usterek - i wymieniła je. Pochodziły jednak z lat 2015 i 2016. Na tej podstawie, Fundacja ePanstwo stwierdziła: "z odpowiedzi wynika, że nie zgłoszono usterek dotyczących głosowania przeprowadzonego 22 listopada. Uprawdopodabnia to wersję niektórych posłów, że anulowanie głosowania spowodowane było tym, że nie poszło ono po myśli Pani Marszałek".

Do awarii systemu do głosowania dochodziło wcześniej. W czasie posiedzenia 16 lutego 2007 roku posłowie zgłaszali marszałkowi, że część urządzeń do głosowania nie działa. "Są wątpliwości co do wyniku? Dobrze, proszę o anulowanie głosowania. (...) Przystępujemy ponownie do głosowania" - stwierdził ówczesny marszałek Sejmu Marek Jurek. Z kolei 9 kwietnia 2015 roku marszałek Radosław Sikorski, gdy Sejm decydował o wyborze Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych, powtórzył głosowanie ze względu na kłopoty techniczne.

W obu tych przypadkach marszałkowie anulowali jednak głosowania w sytuacji, gdy one jeszcze trwały; nikt z posłów nie zaprotestował przeciwko wynikom tych głosowań ani formalnie nie zgłosił wniosków o ich powtórzenie. Tymczasem marszałek Witek 21 listopada 2019 roku decyzję o anulowaniu podjęła już po głosowaniu, gdy posłowie oczekiwali na jego wyniki.

Lewica zawiadamia prokuraturę w związku z głosowaniem do KRS
Lewica zawiadamia prokuraturę w związku z głosowaniem do KRSKatarzyna Kowalska | Fakty po południu

Dzień po tym głosowaniu posłowie Lewicy złożyli zawiadomienie do prokuratury, twierdząc, że Elżbieta Witek, łamiąc regulamin Sejmu, naruszyła art. 231 Kodeksu karnego, który mówi o przekroczeniu uprawnień przez funkcjonariusza publicznego.

Czekamy na odpowiedź z prokuratury na pytanie, na jakim etapie jest to postępowanie.

Reasumpcje głosowań do pożądanego skutku - ale w komisjach

Obecna kadencja Sejmu obfituje w przykłady głosowań w komisjach sejmowych – aż do skutku pożądanego przez sejmową większość. Regulamin Sejmu nie określa systemu głosowań podczas posiedzeń komisji.

"Brak wyraźnego przepisu nie oznacza, że w pracach komisji nie mogą być stosowane zasady zbieżne z zasadami przewidzianymi regulaminowo dla posiedzeń izby in pleno, zwłaszcza że takie ograniczenie rzutować mogłoby na sprawność prac komisji" - stwierdza prawnik Andrzej Szmyt w publikacji "Z problematyki prac komisyjnych Sejmu". Jego zdaniem "granice dopuszczalności (reasumpcji - red.) wyznaczone są zawsze uzasadnionymi wątpliwościami co do poprawności ustalonego wyniku, motywowanymi dostrzeżonymi nieprawidłowościami. Nie może tu chodzić o intencje ponowienia głosowania komisji, obliczonego na inny rezultat wskutek zmiany meritum swego stanowiska przez członków komisji w ponownym głosowaniu".

I tak np. 12 lutego tego roku Komisja Kultury wybrała głosami 14 do 12 posłankę Lewicy Joannę Scheuring-Wielgus na sprawozdawczynię stanowiska komisji, w którym opowiedziała się przeciwko przekazywaniu 2 mld zł dla TVP. Dzień później ta sama komisja, ale przy większej obecności posłów PiS, zastąpiła posłankę Lewicy posłanką PiS Joanną Lichocką (tego samego dnia wykonała w Sejmie słynny gest pokazujący środkowy palec).

Lichocka: nie zrobiłam nic złego
Lichocka: nie zrobiłam nic złegotvn24

Powtórki głosowań znamy z obrad Komisji Ustawodawczej 3 lipca 2018 roku. Rozpatrywała ona poprawki do projektu uchwały w sprawie powołania komisji śledczej ds. wyłudzeń VAT. By przyjąć odpowiednie dla PiS poprawki, jej przewodniczący Marek Ast z PiS trzykrotnie ogłaszał głosowanie, bo na sali nie było wystarczającej liczby posłów z PiS.

28 stycznia 2016 roku dwoje posłów PiS poparło w Komisji Sprawiedliwości poprawkę opozycji do ustawy o prokuraturze. Przewodniczący komisji Stanisław Piotrowicz (obecnie sędzia Trybunału Konstytucyjnego) zarządził powtórkę głosowania mimo sprzeciwu pozostałych posłów - powtórzył głosowanie, bo uznał, że "nie zostało dokończone".

22 grudnia 2015 roku komisja ustawodawcza rozpatrywała poprawki do ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Nieoczekiwanie posłowie opozycji przegłosowali przerwę do 7 stycznia 2016 roku. Po awanturze posłowie PiS argumentujący, że w głosowaniu wzięli udział posłowie spoza komisji, przeforsowali reasumpcję głosowania.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24; zdjęcie: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni krytykują grafiki zdobiące autokar polskiej reprezentacji na Euro 2024, inni oburzają się, że taki sam autobus dostała reprezentacja Ukrainy. Dlaczego tak jest i skąd takie zdobienie wozów? Wyjaśniamy.

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

"Ktoś wie co to za bydło było wczoraj na Placu Zamkowym?" - zapytał jeden z internautów, którego wpis ze zdjęciem pokazującym zaśmieconą ulicę zatacza coraz szersze kręgi w sieci. Nie ma ono jednak nic wspólnego z wiecem w Warszawie.

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

"Wystarczyło kilka miesięcy rządów koalicji 13 grudnia, a zyski Orlenu spadają" - oświadczył poseł PiS Radosław Fogiel, komentując wyniki spółki za pierwszy kwartał 2024 roku. Eksperci przeanalizowali dokładnie te dane i wskazują rzeczywistych "trzech głównych winowajców".

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Europoseł Adam Bielan twierdzi, że obecna koalicja rządząca nie protestowała w 2017 roku przeciwko ustawie, która zmieniła zasady funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda. Przypominamy, jak wyglądało głosowanie nad ustawą z wrzutką o Funduszu.

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Po meczu siatkarskim w Suwałkach pojawiły się informacje o rzekomym wpuszczaniu za darmo ukraińskich kibiców. Te doniesienia nie są prawdziwe, a ich celem jest antagonizowanie obu narodów.

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24

W przekazie polityków Prawa i Sprawiedliwości rząd znacząco obniżył 14. emeryturę i wprowadził "program 1000 minus". Tyle że wysokość tego świadczenia była znana już dawno i zapisana w przepisach przyjętych jeszcze w 2021 roku, a ubiegłoroczna nadzwyczajna podwyżka wynikała z pomyłki Jarosława Kaczyńskiego.

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24