Czy w skrzynce mailowej ministra Dworczyka były wrażliwe dokumenty? Co wiemy o hakerskim ataku

Michał Dworczyktvn24

Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk zaprzecza, by w wyniku ataku hakerskiego na skrzynki mailowe jego i jego żony doszło do ujawnienia zastrzeżonych, tajnych czy ściśle tajnych dokumentów. Po przejrzeniu przez Konkret24 dokumentów, jakie pojawiły się na rosyjskim komunikatorze, można przyznać rację ministrowi.

Są bowiem tam między innymi dokumenty dostępne publicznie np. tzw. OSR – czyli dołączane do projektów ustaw oceny skutków regulacji – czyli przewidywane konsekwencje wejścia w życie określonej ustawy.

W opublikowanym w środę 9 czerwca oświadczeniu minister Dworczyk przyznał, że doszło do hakerskiego ataku na jego pocztę elektroniczną. Nie sprecyzował, czy celem ataku była jego prywatna, czy służbowa skrzynka mailowa.

Opozycj domaga się wyjasnień w sprawie ataku hakerskiego na Michała Dworczyka
Opozycj domaga się wyjasnień w sprawie ataku hakerskiego na Michała Dworczyka tvn24

Kiedy doszło do ataku? Cztery dni zwłoki

"W związku z doniesieniami dotyczącymi włamania na moją skrzynkę email i skrzynkę mojej żony, a także na nasze konta w mediach społecznościowych, poinformowane zostały stosowne służby państwowe" – napisał minister Michał Dworczyk na Twitterze.

"Zważywszy na to, że informacje zostały opublikowane w rosyjskim serwisie społecznościowym Telegram oraz fakt, że przez 11 lat miałem zakaz wjazdu na teren Białorusi i Rosji jako osoba aktywnie wspierająca przemiany demokratyczne na terenie byłego ZSRR, traktuję ten atak jako jeden z elementów szeroko zakrojonych działań dezinformacyjnych zawierających sfałszowane i zmanipulowane informacje" – dodał w oświadczeniu minister.

Szef kancelarii premiera nie napisał, kiedy doszło do ataku hakerów. Jego wpis pojawił się 20 minut po północy 9 czerwca, trzy godziny po tym, jak w mediach społecznościowych pojawiły się pierwsze informacje o możliwym ataku hakerskim na konta Michała Dworczyka i jego żony Agnieszki.

8 czerwca o godzinie 21.39 użytkownik Twittera Marcin Kokosz napisał: "#PolskiŁad albo grubo, albo wcale. Robię popcorn". Do tego krótkiego wpisu dołączył zrzut ekranu z rzekomego konta na Facebooku Agnieszki Dworczyk, żony ministra Dworczyka.

"Skrzynka mailowa mojego męża Michała Dworczyka została zhakowana, utracony dostęp do konta na Facebooku. Michał Dworczyk: Z przykrością muszę poinformować, ze moja skrzynka e-mail została zhakowana przez nieznane osoby. Sprawcami zostały skradzione dokumenty służbowe, które zawierają inforacje niejawne i mogą być wykorzystane do wyrządzenia szkody bezpieczeństwu narodoweu RP, a także mogą być wykorzystane jako dowód rzekomej polskiej ingerencji w sprawy wewnętrzne Białorusi" - czytamy w rzekomym wpisie Agnieszki Dworczyk.

Po jakimś czasie wpis rzekomej Agnieszki Dworczyk zniknął z Facebooka. W swoim późniejszym oświadczeniu minister Dworczyk napisał, że "oświadczenie, które zostało opublikowane w mediach społecznościowych na koncie mojej żony, jest sfabrykowane i zawiera nieprawdziwe treści".

O godzinie 21.58 portal Onet.pl poinformował o włamaniu do skrzynek mailowych Agnieszki i Michała Dworczyków. Fakt ten mieli potwierdzić rozmówcy Onetu ze służb specjalnych. "Rzeczywiście doszło do włamania na prywatną skrzynkę pocztową Dworczyka na jednym z polskich serwisów z darmową pocztą. — To była słabo zabezpieczona skrzynka — twierdzi jeden z naszych rozmówców. Drugi dodaje: — Służbowa poczta ma coraz lepsze zabezpieczenia, więc hakerzy coraz częściej próbują się włamywać na prywatne konta polityków" – napisał onet.pl.

Dwadzieścia minut później, o 22.20 portal niebezpiecznik.pl, specjalizujący się w analizach bezpieczeństwa internetu, podał, że dokumenty, które miały się znajdować w poczcie elektronicznej Michala Dworczyka pierwszy raz na rosyjskim Telegramie pojawiły się 4 czerwca. To oznaczałoby, że ani minister, ani też służby specjalne nie wiedziały o hakerskim ataku, skoro zareagowano dopiero 8 czerwca.

Zapytaliśmy Centrum Informacyjne Rządu oraz Stanisława Żaryna, rzecznika koordynatora służb specjalnych o to, kiedy doszło do cyberataku i kiedy odpowiednie służby zareagowały.

W międzyczasie Stanisław Żaryn poinformował na Twitterze, że "W związku oświadczeniem Pana Ministra Michała Dworczyka wydanym we wtorek informuję, że służby specjalne analizują wydarzenia opisane przez Pana Ministra w ww. oświadczeniu. Zgłoszenie w tej sprawie wpłynęło do #ABW w dniu wczorajszym."

W mailu do redakcji Konkret24 Stanisław Żaryn do powyższych informacji dodał zdanie: "Na tym etapie nie przekazujemy innych informacji."

Wiceminister rozwoju Waldemar Buda zasugerował w "Rozmowie Piaseckiego" na antenie TVN24, że "ktoś mógł podszyć się pod ślad rosyjski" – czyli hakerzy chcieli sprawić wrażenie, że stoją za tym Rosjanie.

Waldemar Buda o ataku hakerskim na Michała Dworczyka
Waldemar Buda o ataku hakerskim na Michała Dworczyka tvn24

Co jest w ujawnionych dokumentach?

Na rosyjskim portalu społecznościowym Telegram zamieszczono 15 różnego rodzaju dokumentów, które miałyby pochodzić ze skrzynki mailowej Michała Dworczyka. Nie ma pewności, czy wszystkie pochodziły z tego samego źródła i są autentyczne.

"Pragnę podkreślić, że w skrzynce mailowej będącej przedmiotem ataku hakerskiego nie znajdowały się żadne informacje, które miały charakter niejawny, zastrzeżony, tajny lub ściśle tajny" – napisał w oświadczeniu szef kancelarii premiera. W swoim oświadczeniu ani minister Dworczyk, ani też rzecznik koordynatora ds. służb specjalnych w swoim wpisie na Twitterze nie precyzują o jaką skrzynkę mailową chodzi – prywatną czy służbową. Michał Dworczyk używa jedynie sformułowania „skrzynka mailowa, będąca przedmiotem ataku hakerskiego”. O tym, że była to prywatna skrzynka mailowa mówili portalowi Onet.pl dwaj anonimowi przedstawiciele służb.

Ze sformułowania, użytego przez ministra Dworczyka: „nie znajdowały się żadne informacje, które miały charakter niejawny, zastrzeżony, tajny lub ściśle tajny” – także jednoznacznie nie wynika, czy jakiekolwiek dokumenty zostały wykradzione. Oświadczenie nie wyjaśnia też, czy na skrzynce „będącej przedmiotem ataku hakerskiego” były przechowywane inne dokumenty państwowe, które nie były zastrzeżone, tajne czy ściśle tajne. Bez odpowiedzi pozostaje także pytanie, czy jeśli była to prywatna skrzynka, to czy minister przechowywał w niej służbowe dokumenty.

Jak sprawdziliśmy, w Telegramie opublikowano następujące dokumenty:

pięć dokumentów dotyczących etatowego składu kompanii zmechanizowanej na bojowych wozach piechoty

życiorys szefa Rządowego Centrum Bezpieczeństwa płk. Konrada Korpowskiego (jest dyrektorem RCB od listopada 2020 roku)

sześć dokumentów dotyczących projektu ustawy o rezerwach strategicznych, w tym sam projekt ustawy, uzasadnienie, ocena skutków regulacji oraz zgłoszenie do wykazu prac legislacyjnych rządu

zestawienie instytucji i służb państwowych, których pracownicy byli uprawnieni do szczepień przeciwko COVID-19 wraz z liczbą chętnych do szczepień i wyznaczonymi punktami szczepień

streszczenie analizy Departamentu Studiów Strategicznych Kancelarii Prezesa Rady Ministrów z 25 sierpnia 2020 roku p.t. "Ułatwienia dla osiedlania się w Polsce Białorusinów, w tym polskiego pochodzenia"

Bez żadnych klauzul tajności

Na żadnym z tych dokumentów nie widnieją adnotacje dotyczące klauzul tajności – nie są sygnowane jako zastrzeżone, poufne, tajne czy ściśle tajne. Życiorys dyrektora RCB z pliku na Telegramie zawiera niewiele więcej informacji (poza szczegółowymi datami i numerem telefonu komórkowego) niż ten, który został opublikowany 23 listopada 2020 roku przez portal polskazbrojna.pl.

Dokumenty dotyczące projektu ustawy o rezerwach strategicznych: projekt, uzasadnienie, ocena skutków regulacji są dostępne publicznie na stronach Rządowego Centrum Legislacji.

Opublikowane w Telegramie zgłoszenie projektu tej ustawy do wykazu prac legislacyjnych Rady Ministrów ma tę samą merytoryczną treść, co informacja znajdując się w publicznie dostępnym wykazie na stronach kancelarii premiera. Różnica polega na tym, że w dokumencie na Telegramie widnieją dane kontaktowe do osoby odpowiedzialnej za koordynowanie prac nad projektem.

Nie są za to publicznie znane dwa dokumenty: pismo dyrektora Departamentu Analiz Przygotowań Obronnych Administracji do ministra Dworczyka z dokumentami niezbędnymi do zgłoszenia projektu ustawy o rezerwach oraz pismo (niepodpisane) do ministra Łukasza Schreibera z wnioskiem o wpisanie projektu ustawy do wykazu prac legislacyjnych rządu. Oba pisma są formalne, nie zawierają żadnych informacji wrażliwych.

Na marginesie, ustawa o rezerwach strategicznych została uchwalona przez Sejm 17 grudnia 2020 roku i podpisana przez prezydenta 3 lutego 2021 roku.

Z kolei wykaz instytucji i służb, których pracownicy i funkcjonariusze mieli być szczepieni (dla przypomnienia – Michał Dworczyk jest pełnomocnikiem rządu odpowiedzialnym za Narodowy Program Szczepień) – nie zawiera tak wrażliwych danych jak numery PESEL, numery telefonów, adresy zamieszkania i poczty elektronicznej. A takie dane aż 20 tys. funkcjonariuszy wyciekły pod koniec kwietnia tego roku z Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

21.04.2021 | Wyciekły dane ponad 20 tysięcy polskich funkcjonariuszy. "Sytuacja skrajnie niebezpieczna"
21.04.2021 | Wyciekły dane ponad 20 tysięcy polskich funkcjonariuszy. "Sytuacja skrajnie niebezpieczna"Dariusz Prosiecki | Fakty TVN

Bardziej "wrażliwe" mogą być dokumenty (jeśli zostanie potwierdzona ich autentyczność) dotyczące składu kadrowego kompanii zmechanizowanej czy analiza dotycząca osiedlania się Białorusinów w Polsce, zwłaszcza w kontekście obecnej sytuacji na Białorusi.

To nie pierwszy taki atak

Michał Dworczyk nie jest jedynym polskim politykiem, który stał się ofiarą hakerskiego ataku. 19 stycznia 2021 roku poseł Marek Suski z sejmowej komisji do spraw służb specjalnych poinformował, że doszło do włamania na jego konto społecznościowe na Twitterze, na prywatną skrzynkę pocztową, a także hakerzy przejęli jego e-mail używany w celach służbowych. Podobne ataki dotknęły wcześniej minister rodziny i polityki społecznej Marlenę Maląg, posłów Arkadiusza Czartoryskiego, Marcina Duszka i posłankę Joannę Borowiak.

Zbigniew Ziobro o atakach hakerskich na polityków
Zbigniew Ziobro o atakach hakerskich na politykówtvn24

W tej sprawie interpelację do premiera 21 stycznia 2021 roku zgłosił poseł Koalicji Obywatelskiej Marcin Kierwiński. W odpowiedzi z 10 marca sekretarz stanu w kancelarii premiera Marek Zagórski (były minister cyfryzacji) napisał, że "niedawne ataki dotyczyły prywatnych kont poczty elektronicznej parlamentarzystów oraz profili w sieciach społecznościowych, które podlegają ogólnym przepisom w zakresie świadczenia usług drogą elektroniczną oraz przepisom Kodeksu karnego. Ściganie sprawców takich przestępstw prowadzone jest na wniosek pokrzywdzonego".

Poinformował również, że "Pełnomocnik Rządu ds. Cyberbezpieczeństwa w listopadzie 2020 roku polecił podjęcie dodatkowych działań, których celem ma być zwiększenie poziomu cyberbezpieczeństwa parlamentarzystów". 29 stycznia do Kancelarii Sejmu trafił poradnik dla parlamentarzystów, jak chronić się przed cyberatakami.

O procedury bezpieczeństwa w kancelarii premiera zapytaliśmy Centrum Informacyjne Rządu. Czekamy na odpowiedź.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak oficjalnych informacji i reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes