Morawiecki i Jabłoński mówią o "zamrażarce Hołowni". Dlaczego nie mają racji?

Źródło:
Konkret24
Hołownia: z gabinetu marszałka Sejmu z hukiem wyjedzie zamrażarka, znikną barierki
Hołownia: z gabinetu marszałka Sejmu z hukiem wyjedzie zamrażarka, znikną barierkiTVN24
wideo 2/8
Hołownia: z gabinetu marszałka Sejmu z hukiem wyjedzie zamrażarka, znikną barierkiTVN24

Politycy Prawa i Sprawiedliwości powtarzają, że marszałek Sejmu Szymon Hołownia blokuje rozpatrywanie projektów uchwał i ustaw, mimo że obiecał zlikwidować tak zwaną sejmową zamrażarkę. Mówią nieprawdę, używając tego potocznego określenia pewnego etapu procesu legislacyjnego niezgodnie z tym, co ono oznacza. Wyjaśniamy.

Politycy PiS zarzucają marszałkowi Sejmu Szymonowi Hołowni, że zapowiedział likwidację tzw. zamrażarki sejmowej, a zamrażarka jednak działa. Premier Mateusz Morawiecki 28 listopada w Sejmie oświadczył: "Mamy konkretne ustawy. One zostały skierowane do przeprocedowania, ale nie zauważyłem ich w porządku obrad" - i wymienił projekty ustaw dotyczących wakacji kredytowych, zerowego VAT na żywność, zamrożenia cen energii i emerytur stażowych. "Czy te słowa dotyczące wyrzucenia zamrażarki były tylko czczą obietnicą? Czy w ślad za nimi pójdzie rzetelna, rzeczowa, poważna, realna praca nad ustawami, które zgłosiliśmy do Wysokiej Izby do przeprocedowania?" - pytał premier.

Tego samego dnia poseł PiS i były wiceminister spraw zagranicznych Paweł Jabłoński napisał na profilu w serwisie X: "Zamrażarka Hołowni już działa na pełnych obrotach – i blokuje rozpatrzenie uchwały ws. zmiany traktatów UE. Marszałek Szymon Hołownia obiecywał, że uchwała zostanie rozpatrzona przez komisję ds. Unii Europejskiej. Głosami Platformy, 'Trzeciej Drogi' i Lewicy komisja wlasnie odrzuciła wniosek PiS o procedowanie tej uchwały" (pisownia postów oryginalna).

Wielu komentujących wpis Jabłońskiego zwracało uwagę, że polityk błędnie pisze o "zamrażarce", bo projekt, o którym wspomina, został skierowany przez marszałka do prac sejmowych. "Jeśli wniosek został odrzucony, oznacza że był głosowany, więc per definicion nie mógł się znaleźć w zamrażarce"; "Marszałek obiecał, że komisja to rozpatrzy. Rozpatrzyła? Rozpatrzyła. Marszałek dotrzymał słowa"; "Zamrażarka polega na tym, że jakaś ustawa, uchwała, punkt obrad nie jest procedowany (tzn. nie jest poddawany pod głosowanie). Tutaj po prostu przegraliście głosowanie. I proszę się do tego Panie Ministrze przyzwyczajać" - zwracali uwagę internauci.

Krzysztof Izdebski z Open Spending EU Coalition i ekspert Fundacji Batorego, tak skomentował w serwisie X wystąpienie Morawieckiego na temat zamrażarki: "Odchodzące władze tak bardzo lekceważyły zasady procesu legislacyjnego, że biedny PMM nie ma pojęcia na czym on w ogóle polega. No bo nie zakładam, że z tą zamrażarką świadomie wystawia się na pośmiewisko".

Rzeczywiście, politycy PiS forsują fałszywy przekaz o "zamrażarce marszałka Sejmu", bo to pojęcie oznacza inną sytuację, niż wskazują. Na przykładzie projektów ustaw wspomnianych przez premiera Morawieckiego i uchwały wspomnianej przez Pawła Jabłońskiego wyjaśniamy, na czym polega ta manipulacja.

Co to jest słynna sejmowa zamrażarka

"Sejmowa zamrażarka" to nie jest ani termin prawny, ani oficjalna nazwa, tylko potoczne określenie dotyczące procesu legislacyjnego w Sejmie - a konkretnie: działań marszałka Sejmu. By zrozumieć, o co chodzi, trzeba znać początek procesu legislacyjnego.

Otóż: projekty ustaw - poselskie, rządowe czy prezydenckie - wraz z uzasadnieniem najpierw trafiają do marszałka Sejmu. Zgodnie z regulaminem Sejmu może on skierować projekt do analizy do Biura Legislacyjnego i Biura Analiz Sejmowych lub do konsultacji, np. organizacji pozarządowych. Po otrzymaniu tych analiz i wyników konsultacji marszałek Sejmu może także zwrócić wnioskodawcy projekt, jeśli uzasadnienie nie spełnia wymogów formalnych.

Wysłanie projektu do analiz lub konsultacji wstrzymuje rozpatrywanie tych projektów - do momentu otrzymania zamówionych analiz. Dlatego to od marszałka Sejmu zależy, kiedy projekt zostanie skierowany do pierwszego czytania na posiedzeniu Sejmu lub w komisjach sejmowych. Do momentu, aż nie zostanie tam skierowany, czyli nie zostanie mu nadany numer druku sejmowego, posłowie nie mogą zacząć prac nad projektem - i wtedy mówi się, że czeka on w zamrażarce. Gdy jednak projekt ma już nadany numer druku i jest już procedowany w komisji sejmowej, a nawet przez nią głosowany, nie można już mówić, że jest w sejmowej zamrażarce - bo prace nad nim już trwają.

W Konkret24 wyjaśnialiśmy, że w regulaminie Sejmu nie określono terminu, w jakim marszałek Sejmu powinien skierować projekt ustawy do pierwszego czytania. W teorii może więc trzymać projekty w zamrażarce aż do końca kadencji, kiedy to ulegną dyskontynuacji. Dzieje się tak również dlatego, że w regulaminie izby nie ma zapisów, które pozwalałyby na wpływanie na decyzje marszałka - składając projekt ustawy, wnioskodawca nie wie, kiedy i czy w ogóle marszałek zdecyduje o rozpoczęciu merytorycznych prac na nim.

Marek Sawicki z PSL, który ma najdłuższy staż poselski, w rozmowie z Konkret24 tłumaczy: - Zamrażarki były we wszystkich kadencjach Sejmu. I na ogół marszałkowie stosują tę zamrażarkę wobec projektów opozycji. W skrócie polega to na tym, że projekt wpływa do Sejmu, otrzymuje pozytywną ocenę Biura Legislacyjnego, a mimo tego marszałek nie nadaje mu numeru druku i przez to nie może być procedowany. Marszałek Hołownia zapowiedział, że każdy projekt, który wejdzie do Sejmu i otrzyma pozytywną ocenę Biura Legislacyjnego Sejmu, będzie miał nadany numer druku i będzie procedowany. Ciężko mówić o zamrażarce w przypadku Sejmu, który zaczął obradować dwa tygodnie temu.

Poseł Sawicki pytany, czy marszałek Sejmu musi skierować projekty do Biura Legislacyjnego i Biura Analiz Sejmowych, odpowiada: - Marszałek na ogół kieruje projekty do Biura Legislacyjnego i Biura Analiz Sejmowych, bo nie jest w stanie sam ocenić jakości tego projektu. Więc zasięga opinii i jeśli są one pozytywne, to nadaje numer, a jeśli wymaga uzupełnienia, odsyła wnioskodawcom. Oczywiście mimo pozytywnej opinii może nie nadać numeru, ma taką możliwość, ale wtedy właśnie mamy do czynienia z zamrażarką.

Żaden z projektów nie jest w sejmowej zamrażarce

Jaki jest więc stan prac nad projektami, które zdaniem premiera Morawieckiego i posła Jabłońskiego są dowodem, że zamrażarka u marszałka Hołowni działa? Sam marszałek odniósł się do tych zarzutów bezpośrednio po wystąpieniu Mateusza Morawieckiego, mówiąc: "Chciałem uzupełnić stan wiedzy pana premiera i wyjaśnić, że nie ma do czynienia w tym Sejmie z żadną zamrażarką, projekty są procedowane".

I tak: projekt dotyczący wakacji kredytowych (Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o finansowaniu społecznościowym dla przedsięwzięć gospodarczych i pomocy kredytobiorcom) i zamrożenia cen energii (Rządowy projekt ustawy o zmianie ustaw w celu wsparcia odbiorców energii elektrycznej, paliw gazowych i ciepła oraz niektórych innych ustaw) otrzymały już numery druków i zostały skierowane do pierwszego czytania: kolejno na Komisji Finansów Publicznych i na posiedzeniu Sejmu.

Projekt dotyczący zerowego VAT na żywność (Poselski projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku od towarów i usług) najpierw został skierowany do konsultacji, a następnie zwrócony do wnioskodawców z prośbą o uzupełnienie uzasadnienia. Marszałek Hołownia w trakcie posiedzenia Sejmu tłumaczył, że są w nim "błędy formalne".

Nie można więc mówić, że te trzy projekty utknęły w sejmowej zamrażarce, ponieważ marszałek Sejmu wykonał określone regulaminem kroki, które umożliwiają dalsze procedowanie (w przypadku ustawy o zerowym VAT po poprawieniu błędów w uzasadnieniu).

Potwierdzenie, że projekt o 0 proc. VAT na żywność zwrócono z prośbą o uzupełnienieSejm.gov.pl

Projekt emerytur stażowych? Rząd Morawieckiego go jeszcze nie przyjął

Natomiast projektu dotyczącego emerytur stażowych (Projekt ustawy o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz niektórych innych ustaw) nie opublikowano jeszcze na stronach sejmowych, bo... wciąż nie został przyjęty przez rząd. Sam premier Morawiecki w Sejmie powiedział o tej ustawie jedynie, że była "dyskutowana" na posiedzeniu rządu, ale jednocześnie błędnie wymienił ją jako jedną z ustaw, które "zostały skierowane do przeprocedowania". Marszałek Hołownia odpowiedział mu później: "Jeżeli chodzi o ustawę dotyczącą emerytur stażowych, to proszę pozwolić, że na spotkaniu, na które zaprosiłem pana, (...) porozmawiamy o perspektywach dotyczących tej ustawy".

Ponieważ ten projekt w ogóle nawet nie wpłynął do Sejmu, tym bardziej nieprawdziwe jest twierdzenie Morawieckiego, że utknął w zamrażarce.

O złożonej przez PiS obietnicy emerytur stażowych pisaliśmy w Konkret24 w ramach cyklu "Obietnice minus". Przypomnieliśmy, że partia Jarosława Kaczyńskiego obiecuje emerytury stażowe już od 2015 roku. Przez osiem lat rządów tego nie zrealizowała. W czerwcu 2023 roku - czyli niedługo przed wyborami - rząd podpisał porozumienie z NSZZ "Solidarność", po którym Jarosław Kaczyński stwierdził, że droga do emerytur stażowych jest otwarta.

Nawet mimo tego do wyborów 15 października rząd Mateusza Morawieckiego nie przyjął projektu ustawy w tej sprawie.

CZYTAJ WIĘCEJ W KONKRET24: Obietnice minus. Emerytury stażowe były kartą przetargową PiS - i taką pozostały

Uchwała o zmianie traktatów europejskich? PiS przegrał głosowanie w komisji

W zamrażarce nie ma też projektu uchwały dotyczącej zmiany traktatów europejskich złożonego przez posłów PiS, o którym pisał Paweł Jabłoński (Poselski projekt uchwały w sprawie zatrzymania niebezpiecznych dla Rzeczypospolitej Polskiej zmian Traktatu o Unii Europejskiej oraz Traktatu o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej). Wpłynął on do Sejmu 20 listopada i już następnego dnia marszałek nadał mu numer druku i skierował go do Komisji do Spraw Unii Europejskiej. Czyli jest procedowany.

Komisja nie przewidziała zajęcia się tym projektem uchwały na posiedzeniu 28 listopada, dlatego Marcin Przydacz z PiS złożył wniosek o wprowadzenie go do porządku obrad. Ten wniosek nie został jednak poparty: 21 z 33 członków komisji zagłosowało przeciw. Do tego głosowania nawiązywał Paweł Jabłoński w swoim poście, fałszywie pisząc o "zamrażarce Hołowni".

Podsumujmy: wbrew tezom polityków PiS żaden z projektów, który wymienili, nie trafił do sejmowej zamrażarki. Trzy dostały już numery druków i są skierowane do procedowania w komisjach lub na posiedzeniu Sejmu; jeden został odesłany do wnioskodawcy ze względu na błędy formalne; jeden nie został jeszcze nawet przyjęty przez rząd.

Największa zamrażarka? Za czasów marszałek Elżbiety Witek

Poprzedni marszałkowie Sejmu trzymali w zamrażarce sejmowej od kilkudziesięciu do nawet kilkuset projektów, nie nadając im numerów druków. Elżbieta Witek - marszałek w czasie ostatniej kadencji PiS - w lutym 2021 publicznie tłumaczyła się z obszerności jej zamrażarki, bo w tamtym czasie na nadanie numeru druku czekało około stu projektów ustaw. "Tych projektów jest naprawdę dużo, w związku z tym one są procedowane nie tylko w kolejności, ale także w aktualności. W związku z tym, jeżeli przyjdzie na to czas, będzie nadany numer druku i będzie to projekt procedowany" - mówiła.

Marszałek Sejmu Elżbieta Witek o ustawach w sejmowej zamrażarce
Marszałek Sejmu Elżbieta Witek o ustawach w sejmowej zamrażarceMarszałek Sejmu Elżbieta Witek o ustawach w sejmowej "zamrażarce"tvn24

Porównanie wielkości sejmowych zamrażarek poprzednich marszałków jest możliwe od stycznia 2012, kiedy to marszałek Ewa Kopacz zdecydowała, że na stronach internetowych będzie wykaz projektów ustaw, którym nie nadano numeru druku.

I tak: na koniec VII kadencji Sejmu (2011-2015), a więc po drugiej kadencji rządów koalicji PO-PSL, w sejmowej zamrażarce widniało 165 projektów bez numeru druku, z tym że 59 z nich zostało wycofanych przez wnioskodawców.

Na koniec VIII kadencji Sejmu (2015-2019), a więc po pierwszej kadencji rządów Zjednoczonej Prawicy, w zamrażarce widniało 66 projektów bez numeru druku, z tym że 13 z nich zostało wycofanych przez wnioskodawców.

A na koniec ostatniej IX kadencji Sejmu (2019-2023), czyli po drugiej kadencji rządów Zjednoczonej Prawicy, w zamrażarce czekały aż 302 projekty bez numeru druku, w tym tylko 8 zostało wycofanych przez wnioskodawców.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Prezydent Andrzej Duda przedstawił swoją wizję: w Polsce będzie coraz więcej bogatych ludzi, którzy będą mieli swoje samoloty. Według danych ULC z ostatnich dziesięciu lat w rejestrze cywilnych samolotów przyrost nie był duży, choć systematyczny. Polacy najchętniej inwestują w samoloty ultralekkie.

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Źródło:
Konkret24

Premier Albanii Edi Rama rzekomo stwierdził w obecności amerykańskiego sekretarza stanu Antony'ego Blinkena, że Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata, obok Rosji i Izraela. Dowodem na to miało być krótkie nagranie. Słowa szefa rządu Albanii zostały wyjęte z kontekstu.

Premier Albanii: Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata. Słowa wyrwane z kontekstu

Premier Albanii: Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata. Słowa wyrwane z kontekstu

Źródło:
Konkret24

Nagranie, które zamieszczono na TikToku, a potem w innych mediach społecznościowych sugeruje, że w województwie lubelskim powstaje obóz dla migrantów, którzy rzekomo zostaną relokowani z innych państw. Przeznaczenie obiektu jest inne. Wyjaśniamy.

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

Źródło:
Konkret24

W ramach rosyjskich działań dezinformacyjnych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego stworzono strony internetowe, które były bliźniaczo podobne do stron uznanych serwisów medialnych. W Polsce podszyto się pod strony tygodnika "Polityka" i Polskiego Radia. Opisujemy szczegóły rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w eurowybory.

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Źródło:
Konkret24

Zdaniem Witolda Tumanowicza fermy futerkowe to "naprawdę duża część polskiej gospodarki". Przeanalizowaliśmy dane. Poseł się myli.

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Oszczędności Karola Karskiego podczas pracy w Parlamencie Europejskim wzrosły 20-krotnie. Ma też więcej mieszkań. Ryszard Czarnecki stał się milionerem. Również majątek Róży Thun znacząco urósł. Byli europosłami co najmniej dekadę - teraz już nie zostali wybrani. Sprawdzamy, z jakimi majątkami kończą przygodę w Brukseli.

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci nagrania i wpisów w mediach społecznościowych na mecz Ukrainy ze Słowacją podczas Euro 2024 kibice nie będą mogli wnieść słowackich flag. To dlatego, że te przypominają flagi innego państwa. To nieprawda. Wyjaśniamy, jakie są zasady dotyczące flag na meczach i gdzie jest przekłamanie.

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Źródło:
Konkret24

Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha pochwalił się w serwisie X listą kwestii zrealizowanych po "pół roku rządów". Część z nich pokrywa się ze 100 konkretami - obietnicami przedwyborczymi Koalicji Obywatelskiej. Sprawdziliśmy, czy lista przedstawiana przez polityka ma potwierdzenie w rzeczywistości.

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Posłanka Lewicy Wanda Nowicka zapytana, czy w ochronę naszej wschodniej granicy powinien się włączyć Frontex, stwierdziła, że ta unijna agencja zaangażuje się tylko wtedy, "gdybyśmy sobie rzeczywiście nie radzili z tymi problemami". Tak jednak nie jest. Frontex regularnie współpracuje z Polską - również w tym roku.

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Źródło:
Konkret24

Niemal 60 polityków Prawa i Sprawiedliwości, Suwerennej Polski oraz Konfederacji w ciągu dwóch dni rozsyłało w mediach społecznościowych zdjęcia czarnoskórych osób przebywających w Polsce. To wywołało efekt "zalania internetu", który teraz ci sami politycy wskazują jako… skutek działań rządu. Towarzyszący tej akcji manipulacyjny przekaz miał generować negatywne emocje. 

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24