Niemcy faworyzują obywateli innych państw w wypłacie odszkodowań wojennych? Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24
Mularczyk: państwo niemieckie nie może zamknąć sprawy, która nigdy nie była otwarta
Mularczyk: państwo niemieckie nie może zamknąć sprawy, która nigdy nie była otwartaTVN24
wideo 2/6
Mularczyk: państwo niemieckie nie może zamknąć sprawy, która nigdy nie była otwartaTVN24

Wiceminister spraw zagranicznych Arkadiusz Mularczyk twierdzi, że Niemcy lepiej traktują obywateli Europy Zachodniej i Izraela w wypłacie odszkodowań za II wojnę światową. Znawcy problematyki zauważają, że świadczenia dla polskich ofiar III Rzeszy są największe po świadczeniach dla ofiar żydowskich.

20 marca na konferencji prasowej Arkadiusz Mularczyk zarzucił przewodniczącemu Platformy Obywatelskiej Donaldowi Tuskowi, że ten w sposób skandaliczny i lekceważący wypowiada się o kwestiach związanych z powojennymi reperacjami od Niemiec. Mularczyk mówił też, że "polscy obywatele nie mają prawa do odszkodowania, jak na przykład obywatele Izraela, Stanów Zjednoczonych czy Niemiec, którzy takie odszkodowania dostają, dlaczego nie mają prawa do sądu, dlaczego nie mogą dochodzić odszkodowania za inwalidztwo, utracone zdrowie".

Już wcześniej wiceminister Mularczyk wypowiadał się w ten sposób. 6 marca był gościem "Sygnałów Dnia" w Programie I Polskiego Radia. Prowadząca audycję Katarzyna Gójska stwierdziła, że "część ofiar, również tych, które były obywatelami Rzeczpospolitej, otrzymała rekompensaty, otrzymała odszkodowania, a ci, którzy pozostali w Polsce, można powiedzieć, nigdy takich odszkodowań nie otrzymali". Jak dodała, "mamy podział ofiar – na ofiary gorsze i ofiary lepsze".

Wiceminister zgodził się z taką opinią, bo stwierdził, że na skutek podziału świata po II wojnie światowej "mamy pełną asymetrię wypłacanych przez Niemców świadczeń obywatelom Europy Środkowej i Centralnej, i Europy Zachodniej oraz Izraela". Jak wyjaśniał dalej wiceminister spraw zagranicznych, "obywatele Europy Zachodniej oraz obywatele Izraela, Stanów Zjednoczonych otrzymują świadczenia miesięczne od rządu Niemiec, natomiast ofiary, które przeżyły II wojnę światową, a mieszkali na terytorium Polski, Ukrainy, Białorusi, krajów byłej Jugosławii niestety takich świadczeń nie otrzymują, więc mamy tutaj do czynienia z pełnym naruszeniem elementarnych standardów praw człowieka, bo nie tylko takie świadczenia nie są wypłacane osobom, które przeżyły II wojnę światową, ale też takie osoby nie mają drogi prawnej dochodzenia roszczeń".

Ponad 80 mld euro wypłaconych świadczeń

Wypowiedzi zarówno wiceministra Mularczyka można odczytać w ten sposób, że obywatele Polski i państw naszego regionu w ogóle nie otrzymali żadnych świadczeń odszkodowawczych od Niemiec. W podobnym tonie wypowiadał się w ubiegłym roku prezes PiS Jarosław Kaczyński, który na kilku spotkaniach z wyborcami mówił o tym, że po II wojnie światowej Niemcy wypłacili odszkodowania 70 państwom a "nam w gruncie rzeczy nie zapłacono nic". W Konkret24 już wtedy stwierdziliśmy, że Jarosław Kaczyński mylił się.

Poprosiliśmy teraz biuro prasowe Ministerstwa Spraw Zagranicznych o podanie źródeł, na których wiceminister Mularczyk oparł swoje opinie. Resort powołał się i odesłał nas do informacji zamieszczonych na internetowej stronie ministerstwa finansów RFN, według których państwo to wypłaciło do 31 grudnia 2021 roku świadczenia odszkodowawcze w wysokości 80,52 mld euro. 62,5 proc. środków odszkodowawczych zostało wypłaconych na podstawie dwóch ustaw, przyjętych w latach 50. i 60. XX wieku. Na tej podstawie 40 proc. świadczeń zostało wypłaconych w Izraelu, 17 proc. w Niemczech, a 43 proc. w innych państwach.

Istotnie, 10 maja 2022 roku niemieckie ministerstwo finansów opublikowało informację, dostępną także w języku angielskim p.t. "Provisions relating to compensation for National Socialist injustice".

Na tej podstawie MSZ napisało w odpowiedzi do Konkret24, że do końca 2021 roku państwo Izrael otrzymało z Niemiec 1,76 mld euro na podstawie traktatu luksemburskiego - porozumienia z 10 września 1952 roku rządu niemieckiego z Żydowską Komisją Roszczeniową (Conference on Jewish Material Claims Against Germany). Taka kwota znajduje się w tabeli, która zestawia świadczenia wypłacone ofiarom nazizmu na podstawie 10 różnych umów, porozumień i ustaw.

Kwoty wypłat odszkodowań dla ofiar II wojny światowejFederalne Ministerstwo Finansów RFN

W tej samej odpowiedzi dla Konkret24 MSZ podaje, że "ofiarom prześladowań reżimu nazistowskiego mieszkającym w Izraelu" wypłacono ok. 29 mld euro. Tej liczby nie ma w tym dokumencie niemieckiego ministerstwa finansów, ale znajdujemy ją na stronach niemieckiego resortu spraw zagranicznych, w informacji poświęconej stosunkom niemiecko-izraelskim: "Jak dotąd Niemcy zapłaciły ponad 80 miliardów euro w ramach odszkodowań (2021), w tym około 29 miliardów, które zostały wypłacone ofiarom prześladowań nazistowskich mieszkającym w Izraelu".

Izrael – dom dla największej liczby ofiar Holokaustu

Obie liczby mają dokumentować tezę o asymetrii w wypłacie odszkodowań. Ale ani wiceminister Mularczyk, ani biuro rzecznika MSZ nie wyjaśnia przyczyn tej dysproporcji. W raporcie amerykańskiego Departamentu Stanu, przygotowanym na mocy ustawy JUST (Justice for Uncompensated Survivors Today Act, czyli ustawa o uczynieniu sprawiedliwości ocalonym, którym nie zadośćuczyniono), czytamy: "Izrael jest domem dla największej liczby ocalałych z Holokaustu na świecie, to niemal 180 000 osób". Jak napisano dalej: "większość pozostałych ocalałych była dziećmi w czasie Holokaustu. Wśród ocalałych mieszkających w Izraelu są Żydzi, którzy byli ofiarami nazistów w Europie, jak i Żydzi z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej, którzy byli ofiarami pogromów lub innych form przemocy, zostali umieszczeni w obozach pracy lub koncentracyjnych w tych krajach, lub zostali przewiezieni do obozów śmierci w Europie".

Przeciwko przeciwstawianiu żydowskich ofiar Holokaustu polskim ofiarom II wojny światowej protestują historycy stosunków polsko-niemieckich, znawcy problematyki reparacji wojennych i odszkodowań, prof. Jan Barcz i prof. Krzysztof Ruchniewicz, autorzy książki "Akt symboliczny. Świadczenia z Niemiec dla ofiar zbrodni nazistowskich w Polsce, formuła 'pragmatyczna' w świetle porozumień z lat 1991 i 2000".

Jak przypominają we wstępie prof. Barcz (w 1991 roku negocjował porozumienie z Niemcami o pomocy humanitarnej dla szczególnie poszkodowanych ofiar prześladowania nazistowskiego w Polsce) oraz prof. Ruchniewicz (dyrektor Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy’ego Brandta Uniwersytetu Wrocławskiego) "większość ofiar Holocaustu była obywatelami polskimi, polskimi Żydami" (pogrubienie od redakcji). Jak podkreślają obaj naukowcy, "może więc warto pamiętać, że 'ofiary żydowskie', które otrzymywały i otrzymują od Niemiec świadczenia, ponieważ udało im się przeżyć Holocaust, to również 'polskie ofiary' – polscy Żydzi rozsiani po całym świecie, z których część zachowała jeszcze polskie obywatelstwo, a część została tego obywatelstwa bezprawnie pozbawiona".

2,5 mld euro dla polskich ofiar nazizmu

W swoich wypowiedziach o "asymetrii w odszkodowaniach" wiceminister Mularczyk pomija to, na co zwracają uwagę cytowani już wcześniej prof. Barcz i Ruchniewicz, a mianowicie, że "świadczenia indywidualne wypłacone przez Niemcy dla polskich ofiar III Rzeszy są największe po świadczeniach dla ofiar żydowskich". Na mocy porozumień z RFN, wysokość wypłat rzecz ofiar zbrodni nazistowskich zamieszkałych w Polsce wyniosła około 2,5 mld euro. Jak podkreślają profesorowie Barcz i Ruchniewicz, były też inne - ich wielkość trudno dziś oszacować - dobrowolne świadczenia ze strony niemieckiej i ze strony austriackiej – miast, gmin, Kościoła katolickiego i kościołów protestanckich, organizacji społecznych, indywidualnych osób, zakładów przemysłowych, które np. finansowały pobyty w sanatoriach, skomplikowane operacje medyczne, udzielały doraźnej pomocy finansowej ofiarom zbrodni nazistowskich, które znalazły się w trudnej sytuacji.

Polska była też największym beneficjentem wielostronnego porozumienia z 2000 roku, na mocy którego utworzono Fundację "Pamięć, Odpowiedzialność i Przyszłość" (wypłaty trwały do 2007 roku). Polacy z tego tytułu otrzymali 973 mln euro. Świadczenia ze strony Niemiec uzyskali także obywatele Ukrainy (866 mln euro), Rosji (420 mln euro), Białorusi (345 mln euro), Czech (207 mln) euro. Nie jest więc prawdziwa sugestia, że obywatele państw dawnego bloku sowieckiego nie otrzymali żadnych świadczeń ze strony Niemiec, choć ich obywatele zostali objęci wypłatami dopiero po zjednoczeniu Niemiec, co też miało pewien wpływ na "asymetrię" tych wypłat.

Kwoty wypłat odszkodowań w ramach porozumienia z 2000 rokuJ. Barcz, K Ruchniewicz "Akt symboliczny, świadczenia z Niemiec dla ofiar zbrodni nazistowskich w Polsce, formuła ‘pragmatyczna’ w świetle porozumień z lat 1991 i 2000", Wrocław-Warszawa 2023

Claims Conference, która na mocy porozumienia z 2000 roku otrzymała do rozdziału 1,14 mld euro, administruje także Funduszem dla Centralnej i Wschodniej Europy - Central East Europe Fund - CEEF. W styczniu 2022 roku, po negocjacjach z rządem niemieckim, jak czytamy na stronie JCC, wypłaty miesięcznych świadczeń dla obywateli państw tego regionu – żydowskich ofiar Holokaustu – podwyższono z 300 do 600 euro. Są to wypłaty dla osób, które obecnie mieszkają w krajach byłego bloku sowieckiego lub w krajach dawnego Związku Radzieckiego. I tak w Polsce, według informacji zawartych w Claims Conference Worldbook, z CEEF od 1992 roku ponad 2 tys. ofiar Holokaustu otrzymało wypłaty na łączną kwotę ponad 63 mln dolarów.

Trybunał Przyłębskiej umarza sprawę, droga sądowa jednak zamknięta?

W swoich wypowiedziach wiceminister Arkadiusz Mularczyk podkreśla, że droga sądowa dochodzenia od Niemiec odszkodowań jest dla obywateli zamknięta. Tak można zinterpretować następujący zapis z polsko-niemieckiego porozumienia z 1991 roku: "Rząd Rzeczypospolitej Polskiej nie będzie dochodził dalszych roszczeń obywateli polskich, które mogłyby wynikać w związku z prześladowaniem nazistowskim. Oba Rządy są zgodne co do tego, że nie powinno to oznaczać ograniczenia praw obywateli obu Państw". Podobne klauzule znajdują się w dwustronnych umowach, jakie RFN zawarła na przełomie lat 50. i 60. z 11 państwami zachodnimi, w których zobowiązała się do ryczałtowej wypłaty świadczeń dla ich obywateli – ofiar narodowosocjalistycznych zbrodni i prześladowań.

"Co do zasady państwo to [zawierające taką umowę z RFN] uznawało, że będące przedmiotem umowy kwestie zostały ostatecznie uregulowane w płaszczyźnie międzypaństwowej" - zauważają prof. Jan Barcz i Jerzy Kranz w pracy "Reparacje od Niemiec po drugiej wojnie światowej w świetle prawa międzynarodowego. Aspekty prawa i praktyki". A to oznaczało, że dane państwo nie będzie stosować tzw. "opieki dyplomatycznej" - czyli, że nie będzie popierać indywidualnych roszczeń swoich obywateli. Ci wciąż mają prawo do występowania przed sądami, choć uzyskanie rozstrzygnięcia jest bardzo trudne. Pokazuje to przykład Włoch. Jak już pisaliśmy w Konkret24, w 2008 roku włoski Sąd Kasacyjny orzekł, że Włosi mogą się domagać od Niemiec odszkodowań za zbrodnie z okresu II wojny światowej. Skutkiem orzeczenia był wzrost liczby postępowań przeciwko Niemcom przed sądami włoskimi inicjowanych przez osoby poszkodowane w tym czasie i kolejne niekorzystne dla tego państwa wyroki. Pod koniec 2008 roku Niemcy skierowały w tej sprawie skargę do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości w Hadze. W 2012 roku trybunał orzekł, że państwo niemieckie jest chronione immunitetem przed pozwami ofiar zbrodni nazistowskich składanymi w zagranicznych sądach.

W 2017 roku grupa stu posłów PiS pod wodzą Arkadiusza Mularczyka podjęła próbę "obalenia" immunitetu jurysdykcyjnego i wystąpiła do Trybunału Konstytucyjnego Julii Przyłębskiej o zbadanie zgodności z Konstytucją RP przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, które wyłączają "zobowiązania o odszkodowanie należne od obcego państwa z tytułu zbrodni wojennych, ludobójstwa i zbrodni przeciwko ludzkości, ze względu na stwierdzenie przez sąd orzekający istnienia w tych sprawach immunitetu jurysdykcyjnego państwa". Jak mówił wtedy poseł Mularczyk, chodziło o "otwarcie drogi sądowej przed polskimi sądami dla polskich obywateli będących ofiarami zbrodni wojennych, zbrodni ludobójstwa i zbrodni przeciwko ludzkości".

Trybunał pod przewodnictwem Julii Przyłębskiej uniknął jednak merytorycznego rozstrzygnięcia, uciekając się do formalnego wybiegu. Dopiero po pięciu latach, postanowieniem z 20 grudnia 2022 roku TK umorzył to postępowanie, powołując się na art. 59 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed Trybunałem Konstytucyjnym. Zgodnie z tym przepisem umarza się postępowanie w sprawach niezakończonych z chwilą upływu kadencji Sejmu. Wniosek złożyli bowiem posłowie VIII kadencji, która zakończyła się 11 listopada 2019 roku.

Niezbędny jest pragmatyzm

W komentarzu dla Konkret24, odnoszącym się do obecnych wypowiedzi Arkadiusza Mularczyka, prof. Krzysztof Ruchniewicz zauważa, że te "wypowiedzi te rozpatrywać trzeba w ramach nie tyle merytorycznych, co politycznych". Jego zdaniem "mają ahistoryczny charakter, są konfrontacyjne, nie formułują żadnego pomysłu na efektywne dochodzenie ewentualnych roszczeń jeszcze żyjących ofiar III Rzeszy". Prof. Ruchniewicz proponuje zastosowanie "formuły pragmatycznej" w kwestii zadośćuczynienia dla żyjących ofiar narodowego socjalizmu.

Jak wyjaśnia prof. Jan Barcz w cytowanej już pracy "Akt symboliczny. Świadczenia z Niemiec dla ofiar zbrodni nazistowskich w Polsce, formuła 'pragmatyczna' w świetle porozumień z lat 1991 i 2000", ta "formuła pragmatyczna polega na odwołaniu się "do uwarunkowań moralnych, sprawiedliwości społecznej i zwykłej przyzwoitości, nakierowana na podjęcie przez Niemcy świadczeń dla ofiar zbrodni nazistowskich zamieszkałych w Polsce bez zbędnej zwłoki, z pozostawieniem na boku głębokich kontrowersji co do stanowisk prawnych". A wysuwane pod adresem Niemiec "roszczenia reparacyjne", zdaniem prof. Barcza, mogą przyczynić się "do ponownego nakręcania antyniemieckich fobii i chwilowego ogłupiania elektoratu, natomiast ignoruje same ofiary zbrodni nazistowskich i wyzwanie wspólnego zadbania o pamięć o tragedii II wojny światowej".

Autorka/Autor:Piotr Jaźwiński

Źródło: Konkret24

Tagi:
Raporty:
Pozostałe wiadomości

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości pakt migracyjny został "podpisany", zawarte są w nim mechanizmy "przymusowej relokacji", a do UE miałoby trafić 4,5 mln migrantów, z czego do Polski 380 tysięcy. Opisujemy, co w tych przekazach jest manipulacją.

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24
Protesty rolników. We Francji "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Protesty rolników. We Francji "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24

Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska nie wierzy w realizację unijnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku. Przekonywała w wywiadzie, że tak samo uważa europejska agencja zajmująca się środowiskiem. Tyle że w ostatnim raporcie Europejskiej Agencji Środowiska nic takiego nie ma.

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Szykuje się nowy podatek!" - alarmują internauci, rozsyłając zrzut ekranu tytułu tekstu jednego z serwisów. Postom towarzyszą komentarze o "eurokołchodzie" i "goleniu frajerów". Tłumaczymy, z czym związana ma być opłata za ogrzewanie węglem i gazem - bo zaplanowano ją dopiero za kilka lat, nie będą jej ponosić właściciele lokali, a jej wysokość wciąż nie jest znana.

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

Źródło:
Konkret24

Były minister obrony Mariusz Błaszczak w odpowiedzi na krytykę obecnej władzy co do sposobu realizacji CPK twierdzi, że w tej sprawie istniało "ponadpartyjne poparcie". Tak samo przekonuje szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. Tyle że wyniki głosowań nad kluczowymi dla tego projektu ustawami pokazują co innego.

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji rozpowszechniają kilkusekundowy fragment wypowiedzi Donalda Tuska o tym, że sprawa niemieckich reparacji została zamknięta wiele lat temu. Te słowa zostały wyrwane z kontekstu. Sens całej wypowiedzi polskiego premiera jest inny od tego, co twierdzą politycy opozycji.

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Źródło:
Konkret24

Niektóre media, a za nimi część internautów, w tym poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski, szerzyli informację o profanacji "polskiego" cmentarza w Brodach w obwodzie lwowskim. Sprawę zbadał na miejscu i zdementował polski konsulat we Lwowie.

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Zakłamana pigułka śmierci", "szkodliwa dla organizmu", "nie powinna być stosowana przez kobiety poniżej 18. roku życia" - takie nieuzasadnione tezy głoszą politycy, którzy są przeciwko dostępności tabletki "dzień po" bez recepty. Lekarze ostrzegają przed "biciem politycznej piany". Z ich pomocą wyjaśniamy, na czym polega działanie tabletki "dzień po".

Mentzen i inni o tabletce "dzień po": wczesnoporonna, uszkadza organy. Prostujemy

Mentzen i inni o tabletce "dzień po": wczesnoporonna, uszkadza organy. Prostujemy

Źródło:
Konkret24

Komentując niższe wpływy z VAT w grudniu 2023 roku, politycy PiS sugerują, że po zmianie władzy 15 października "część przedsiębiorców uznała, że nie trzeba podatków płacić". Tymczasem powody są inne - i to kilka. Również taki, że w ostatnim roku rządów Zjednoczonej Prawicy wzrosła luka vatowska.

"Doszli do władzy i wpływy z VAT spadły". Nie, powody są inne

"Doszli do władzy i wpływy z VAT spadły". Nie, powody są inne

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach przedwyborczych politycy Prawa i Sprawiedliwości sięgają po używane już wcześniej w kampanii parlamentarnej fałszywe przekazy - ale też dodają nowe. Do takich należy narracja o "koalicji 13 grudnia". Nawiązał do tego również Mateusz Morawiecki w Lubartowie.

Trzy nieprawdy Morawieckiego: o "koalicji 13 grudnia", o "twardym wecie", o "nielegalnych imigrantach" 

Trzy nieprawdy Morawieckiego: o "koalicji 13 grudnia", o "twardym wecie", o "nielegalnych imigrantach" 

Źródło:
Konkret24

Informacja, że w ostatnich obchodach miesięcznicy smoleńskiej w Warszawie miał wziąć udział ambasador Rosji, wzbudziła komentarze w sieci - ale nie jest prawdą. Wykorzystane w przekazie zdjęcie jest stare. Prawo i Sprawiedliwość zaprzecza, dementi przesłała nam też Ambasada Rosji.

"Na miesięcznicy pojawił się ambasador Rosji"? Nie ma potwierdzenia

"Na miesięcznicy pojawił się ambasador Rosji"? Nie ma potwierdzenia

Źródło:
Konkret24

Przed niedzielnym finałem Super Bowl w internecie uaktywnili się wyznawcy teorii spiskowych, których bohaterką stała się Taylor Swift. Gwiazda już od jakiegoś czasu wykorzystywana jest przez twórców politycznych fake newsów w rozkręcającej się w USA kampanii prezydenckiej. Według nich drużyna Kansas City Chiefs nieprzypadkowo zagra w finale Super Bowl - stać ma za tym właśnie Taylor Swift i specjalna operacja psychologiczna zaaranżowana przez Pentagon.

Taylor Swift "zasobem" Pentagonu? Teorie spiskowe o Super Bowl i kampanii prezydenckiej

Źródło:
Konkret24

Znalezienie nielegalnego tunelu pod jedną z synagog w Nowym Jorku stało się pożywką dla rozpowszechnianej w sieci teorii spiskowej na temat chasydów. Jednym z fake newsów związanych z tym tematem jest informacja o zawaleniu się synagogi, którą podał między innymi Janusz Korwin Mikke.

Zawalona synagoga odkryła tunel, a w nim zakrwawione materace? Jedna rzecz się zgadza

Zawalona synagoga odkryła tunel, a w nim zakrwawione materace? Jedna rzecz się zgadza

Cztery spółki medialne firmowane przez Tomasza Sakiewicza i Fundacja Klubów "Gazety Polskiej" dostały przez osiem lat rządów Zjednoczonej Prawicy niemal 20 milionów złotych z budżetów ministerstw i kancelarii premiera. Rząd kupował nie tylko spoty promocyjne czy artykuły, ale płacił też za organizowanie debat, zjazdów Klubów "Gazety Polskiej" czy koncertów za oceanem.

20 milionów z rządowych budżetów. Jak zasilano biznesy Tomasza Sakiewicza

20 milionów z rządowych budżetów. Jak zasilano biznesy Tomasza Sakiewicza

Źródło:
Konkret24

Senator PiS Stanisław Karczewski broni rządów Daniela Obajtka w Orlenie, a na dowód jego słusznej strategii menedżerskiej porównuje zyski koncernu z czasów koalicji PO-PSL z wielokrotnie wyższymi za rządów Zjednoczonej Prawicy. To manipulacja, bo - jak wyjaśniają Konkret24 eksperci - dane o zyskach nie oddają prawdy o rozwoju tej spółki. A Orlen w ostatnich latach to zupełnie inna firma niż przed 2015 rokiem.

Karczewski porównuje zyski Orlenu za Obajtka i wcześniej. "Zapala się czerwona lampka"

Karczewski porównuje zyski Orlenu za Obajtka i wcześniej. "Zapala się czerwona lampka"

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego Polska jest pożądanym krajem dla zagranicznych inwestorów - tak bardzo, że zajmuje drugie miejsce na świecie w rankingach atrakcyjności inwestycyjnej. Sprawdziliśmy więc tego typu rankingi. Nie potwierdzają tezy prezesa PiS.

Kaczyński: Polska druga na świecie w rankingach atrakcyjności inwestowania. Sprawdzamy

Kaczyński: Polska druga na świecie w rankingach atrakcyjności inwestowania. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Zwracamy się z prośbą o dobrowolne wyrażenie zgody na przyjęcie emigrantów" - kartki z takim komunikatem w skrzynkach pocztowych rzekomo znajdowali mieszkańcy Bydgoszczy. "To akcja dezinformacyjna" - ostrzegają władze miasta.

Mieszkańcy Bydgoszczy proszeni o "wyrażenie zgody na przyjęcie emigrantów". Uwaga na dezinformację

Mieszkańcy Bydgoszczy proszeni o "wyrażenie zgody na przyjęcie emigrantów". Uwaga na dezinformację

Źródło:
Konkret24