Mentzen: "ochronę zdrowia mamy za Azerbejdżanem, za Libanem". Co to za źródło

Źródło:
Konkret24
Mentzen zapytany jak chce utrzymać armię bez podatków. "Czy możemy prosić o mądrzejsze pytania?"
Mentzen zapytany jak chce utrzymać armię bez podatków. "Czy możemy prosić o mądrzejsze pytania?"TVN24
wideo 2/4
Mentzen zapytany jak chce utrzymać armię bez podatków. "Czy możemy prosić o mądrzejsze pytania?"TVN24

Kandydat Konfederacji na prezydenta twierdzi, że sytuacja polskiej opieki zdrowotnej jest dramatyczna. Jako dowód przywołuje zestawienie, według którego polski system ochrony zdrowia jest gorszy niż w Azerbejdżanie i Libanie. Sprawdzamy, na jaki ranking powołuje się polityk.

Sławomir Mentzen kontynuuje trasę po Polsce w ramach kampanii wyborczej. W piątek 14 marca odwiedzał miasta w województwie dolnośląskim. W Bolesławcu podczas spotkania z wyborcami krytykował działania rządu, m.in. te dotyczące budowy elektrowni jądrowej, czy pomocy obywatelom dotkniętym skutkami powodzi. Mentzen stwierdził, że Polska wypada niekorzystnie na tle innych państw pod względem wielu aspektów życia publicznego. "Za co odpowiadają nasi politycy, to my w rankingach lądujemy gdzieś na samym końcu. Pomiędzy dzikimi krajami" - powiedział, a następnie zaczął wyliczać: "W energetyce jądrowej jesteśmy 20 lat za Bangladeszem. Ochronę zdrowia mamy na 60. miejscu – za Azerbejdżanem, za Libanem".

To nie pierwszy raz, kiedy Mentzen krytykował jakość polskiego systemu opieki zdrowotnej i jego niską pozycję w międzynarodowym zestawieniu. Mówił już o tym na przykład 11 lutego na antenie Radia Wnet. Podczas audycji opowiadał o tym jak wyglądają jego spotkania z wyborcami. "Opowiadam o swojej diagnozie sytuacji. To znaczy, jak źle wiele rzeczy działa w Polsce, że mogłyby działać lepiej. Mówię o swoich najważniejszych postulatach" - powiedział polityk Konfederacji. "To powiedzmy teraz o tej diagnozie. Co pana zdaniem najgorzej teraz funkcjonuję w tej chwili w Polsce?" – zapytał prowadzący program Krzysztof Skowroński. "To jest ciężki wybór. U nas dużo rzeczy źle funkcjonuje. Mamy bardzo słabo działający system ochrony zdrowia. Mamy 20. gospodarkę na świecie, a system ochrony zdrowia w około 60. miejscu" – odpowiedział Mentzen.

Polityk przekonuje więc, że w Polsce pod względem opieki zdrowotnej jest gorzej niż w dużo biedniejszych krajach. Sprawdziliśmy więc, co na ten temat mówią dane i na jaki ranking powołuje się kandydat w wyborach prezydenckich.

Zestawienie Światowej Organizacja Zdrowia (WHO)

Jednym z podmiotów, który zajmuje się monitorowaniem stanu opieki zdrowotnej na świecie, jest Światowa Organizacja Zdrowia (WHO). Jej najnowszy raport pochodzi z 2021 roku i oceniono w nim 194 kraje. WHO ocenia stan opieki zdrowotnej w poszczególnych państwach m.in. za pomocą oceny dostępności podstawowych usług zdrowotnych (wskaźnik SDG 3.8.1). Przy badaniu tego wskaźnika pod uwagę wzięto 14 różnych aspektów podzielonych na cztery kategorie: - zdrowie reprodukcyjne, zdrowie matki, noworodka i dziecka; - choroby zakaźne; - choroby niezakaźne; - możliwości i dostępność usług. "Celem wymiaru zakresu usług w ramach powszechnego ubezpieczenia zdrowotnego (UHC) jest to, aby osoby potrzebujące usług w zakresie opieki zdrowotnej, profilaktycznej, leczniczej, rehabilitacyjnej lub paliatywnej otrzymywały je oraz aby otrzymywane usługi były wystarczającej jakości, aby osiągnąć potencjalne korzyści zdrowotne" – opisuje badany wskaźnik WHO.

Poszczególne kraje były oceniane w skali sięgającej 100 punktów i tak na pierwszym miejscu z 91 punktami znalazła się Kanada. Tuż za nią uplasowała się Islandia, Korea Południowa oraz Singapur – każdy z tych krajów z wynikiem 89 punktów. Europejskie państwa, oprócz Islandii, które także znalazły się w czołówce to Niemcy, Portugalia, Wielka Brytania, Norwegia, Austria i Szwajcaria. Najgorszy wynik osiągnęły takie kraje jak Papua-Nowa Gwinea (30 pkt), Czad (29 pkt) oraz Somalia (27 pkt). A gdzie uplasowała się Polska?

WHO Polskę usytuował, w przeciwieństwie do danych, którymi posłużył się Mentzen, znacznie przed Azerbejdżanem i Libanem. Otóż Polska pod względem dostępności podstawowych usług zdrowotnych znalazła się na 31. miejscu osiągając 82 pkt. Natomiast wynik Libanu to 73 pkt i 84. miejsce, a Azerbejdżanu - 66 pkt i 108. miejsce. Tyle samo punktów co Polska ma Tajlandia, Dania, Słowacja, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Urugwaj i Chile. Polska we wcześniejszych dwóch rankingach z 2019 i 2017 roku miała 82 pkt (Azerbejdżan odpowiednio 67 i 64 pkt; Liban - 74 i 73). Także w poprzednich edycjach (z 2015, 2010, 2005 i 2000 roku) Polska miała więcej punktów niż Azerbejdżan i Liban.

WHO Polskę plasuje na 31. z 194 miejsc (w 2021 roku).who.int

Ranking Legatum Institute

Dane dotyczące ogólnie ujętego poziomu zdrowia w danych państwach można znaleźć także w Indeksie Dobrobytu Legatum przygotowywanym przez londyński think tank Legatum Institute. W najnowszych danych za 2025 rok zawarta jest kategoria dot. zdrowia, która "mierzy stopień, w jakim ludzie są zdrowi i mają dostęp do usług niezbędnych do utrzymania dobrego zdrowia". Dane dotyczą 2023 r. i brane pod uwagę jest wiele aspektów tj. ogólny stan zdrowia populacji, wzorce stylu życia, zapobieganie przedwczesnej śmierci, zdolność leczenia chorób populacyjnych i dostęp do opieki zdrowotnej, poziom obciążenia chorobami psychicznymi i fizycznymi i wskaźnik śmiertelności. Wskaźniki te podzielone są sześć grup, a te należące do kategorii "system opieki" wynoszą 15 proc. ostatecznych wyników krajów. W tym indeksie Polska plasuje się na 48. miejscu na 167 państw. Azerbejdżan jest na 85. pozycji, Liban na 102.

Dane Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD)

Swoje zestawienie, które bierze pod uwagę jednak znacznie mniejszą liczbę państw, ma również Organizacja Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), która przygotowuje raporty Heath at a Glance. Najnowszy z 2024 roku skupia się na "głównych wyzwaniach stojących przed europejskimi systemami opieki zdrowotnej w następstwie pandemii COVID-19". Natomiast ten z 2023 r. omawia kwestię wydajności systemów opieki zdrowotnej w państwach członkowskich. W jego ramach przygotowano wykaz oceniający różne aspekty powszechnej opieki zdrowotnej (dane za 2021 r.). Jeden z nich dotyczył procenta ludności "kwalifikującej się do korzystania z podstawowych usług [zdrowotnych]". 100 proc. osiągnęły m.in. Australia, Czechy, Dania, Islandia, Korea Południowa, Norwegia i Wielka Brytania. Ogólna średnia dla wszystkich państw członkowskich wyniosła 97.9 proc., a jednym z ośmiu państw, które znalazło się poniżej średniej, była Polska (94 proc.). Drugą kategorią jest wyrażone procentowo zadowolenie ludności z "wysokiej jakości opieki zdrowotnej". Tutaj Polska z wynikiem 51 proc. również znalazła się poniżej średniej, która wyniosła 66.8 proc. W rankingu tym nie jest uwzględniany ani Azerbejdżan, ani Liban.

Wyniki Polski dla dwóch kategorii wyróżnionych w zestawieniu OECD.OECD

Ranking "CEOWorld Magazine". Dane zbliżone do tych podanych przez polityka

Jak widać w przywołanych zestawieniach, polski system ochrony zdrowia radzi sobie lepiej niż azerbejdżański i libański. Znaleźliśmy jednak także ranking, który rzeczywiście plasuje Polskę za tymi krajami. Mowa o zestawieniu Health Care Index opublikowanym w kwietniu 2024 r. przez "CEOWorld Magazine". Ranking magazynu objął 110 krajów, które za pomocą analizy statystycznej sprawdzane były pod względem "ogólnej jakości systemu opieki zdrowotnej, w tym infrastruktury opieki zdrowotnej; kompetencji pracowników służby zdrowia (lekarzy, personelu pielęgniarskiego i innych pracowników służby zdrowia); środków przeznaczanych na opiekę zdrowotną (w dolarach na mieszkańca); dostępności leków i przygotowania rządu". Jak informują twórcy zestawienia, pod uwagę wzięto także "inne czynniki, w tym środowisko, dostęp do czystej wody, warunki sanitarne i gotowość rządu do nakładania kar za zagrożenia, takie jak palenie tytoniu i otyłość".

I to właśnie w tym rankingu Polska znalazła się na 59. miejscu z 37,71 punktami na możliwe 100. Azerbejdżan z 37,94 pkt znalazł się na 57. miejscu, a Liban, którego wynik wyniósł 39,03 pkt - na 50. miejscu. Najlepiej oceniony został Tajwan z 78,72 pkt. To najprawdopodobniej tymi liczbami posłużył się Sławomir Mentzen. Zapytaliśmy biuro prasowe Konfederacji o źródło przytaczanych danych, jednak do momentu opublikowania tekstu nie otrzymaliśmy odpowiedzi zwrotnej.

Ranking magazynu "CEOWorld" może jednak budzić wątpliwości. W wersji online jest dostępna tylko krótka nota metodologiczna i mała liczba informacji o tym, jak była przeprowadzana analiza.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Do budynku urzędu wchodzi mężczyzna, a wraz z nim krowa, lama i kozy. Film pokazujący taką scenę krąży w sieci z wyjaśnieniem, że to rolnik, który z powodu umowy Unii Europejskiej z Mercosur nie daje już rady płacić podatków. Po pierwsze, ta umowa jeszcze nie obowiązuje. Po drugie..., rzeczywiście, coś takiego się wydarzyło, ale nie teraz.

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generują w polskiej sieci nagrania pokazujące protesty rolników we Francji - te prawdziwe i te fałszywe. Tak szerokie zastosowanie sztucznej inteligencji do tworzenia fake newsów na bazie prawdziwego wydarzenia spowodowało, że internauci już sami nie wiedzą, co jest prawdą, a co fałszem. I nawet w dobrej wierze dezinformują - też z pomocą AI.

"Tego w mediach nie zobaczycie". Rzeczywiście, coś tu śmierdzi

"Tego w mediach nie zobaczycie". Rzeczywiście, coś tu śmierdzi

Źródło:
Konkret24

"Niemądra decyzja", minister "przekroczył swoje uprawienia", "samodzielnie nie może przekazać takiej kwoty" - grzmią politycy opozycji, krytykując decyzję ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o przeznaczeniu 100 milionów dolarów na zakup amerykańskiego sprzętu dla Ukrainy. I dywagują, z jakich funduszy pójdzie ta pomoc. MSZ odpowiedział nam na to pytanie.

Sikorski: "dam 100 milionów dolarów Ukrainie". Z czego? Mamy odpowiedź MSZ

Sikorski: "dam 100 milionów dolarów Ukrainie". Z czego? Mamy odpowiedź MSZ

Źródło:
Konkret24

"To już jawna okupacja" - piszą internauci, oburzeni rzekomym planem pilnowania polskich granic przez niemieckie wojsko. O tym "skandalu" poinformował Robert Bąkiewicz. Lecz to żaden skandal, tylko zwykły fake news.

Bąkiewicz: "niemieckie wojsko ma pilnować polskich granic". Nie, nie po to przyjadą

Bąkiewicz: "niemieckie wojsko ma pilnować polskich granic". Nie, nie po to przyjadą

Źródło:
Konkret24

"Całe narody nie wyginęły", mimo że wcale nie muszą się szczepić - przekonują ci, którzy walczą z obowiązkowymi szczepieniami w Polsce. Także polscy politycy. Rzeczywiście, inne europejskie narody jakoś nie wyginęły, choć większość szczepień u nich jest dobrowolna. Paradoks - czy jednak jest coś, o czym antyszczepionkowcy wam nie mówią?

"Szczepienia dobrowolne". Brzmi dobrze, gdy chcą tobą manipulować

"Szczepienia dobrowolne". Brzmi dobrze, gdy chcą tobą manipulować

Źródło:
TVN24+

Izraelski paszport Wołodymyra Zełenskiego mieli znaleźć funkcjonariusze ukraińskiej agencji antykorupcyjnej - taki przekaz rozpowszechniany jest w ostatnich dniach w polskiej sieci. To zbudowana na fałszywkach narracja, której celem jest zdyskredytowanie prezydenta Ukrainy.

Zełenski i "odkryta kolekcja paszportów". O co im tym razem chodzi

Zełenski i "odkryta kolekcja paszportów". O co im tym razem chodzi

Źródło:
Konrket24

Zgoda Komisji Europejskiej na wsparcie budowy elektrowni jądrowej z polskiego budżetu uruchomiła wśród polityków PiS narrację, że Polska "nisko upadła". Kpią, że skoro musimy pytać Brukselę o zgodę na wydanie własnych pieniędzy, to "tak właśnie wygląda suwerenność Polski w praktyce". O istotnej rzeczy nie informują.

Teraz twierdzą: "nisko upadliśmy". A jak było, gdy rządzili?

Teraz twierdzą: "nisko upadliśmy". A jak było, gdy rządzili?

Źródło:
Konkret24

Ta historia wydaje się nieprawdopodobna. Ale dla tych, do których ją wymyślono, może być przekonująca - bo potwierdzi ich przekonania. Połączenie prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, Billa Cosby'ego i Jeffreya Epsteina nie jest przypadkowe w tej kolejnej odsłonie rosyjskiej dezinformacji.

Bill Cosby, Zełenski i rezydencja w Nowym Jorku. Jak oni to połączyli

Bill Cosby, Zełenski i rezydencja w Nowym Jorku. Jak oni to połączyli

Źródło:
Konkret24

Władze Chersonia szykują się do ucieczki, wysyłają już swoje rodziny do Polski - tak ma wynikać z posiedzenia rady miasta, z którego zapis rzekomo wyciekł do sieci. Nagranie rzeczywiście istnieje, lecz reszta to rosyjska fałszywka. Jej główne cele są trzy.

"Trzeba się zbierać, dokumenty do kominka". Radni nie wyłączyli mikrofonu?

"Trzeba się zbierać, dokumenty do kominka". Radni nie wyłączyli mikrofonu?

Źródło:
Konkret24

Elon Musk - wspierany przez czołowych amerykańskich polityków - bije na alarm i oskarża Komisję Europejską o próbę cenzurowania platformy X. Za cenzurę uznał bowiem nałożoną na serwis przez Brukselę dotkliwą karę. Wyjaśniamy, dlaczego X ją otrzymał i co naprawdę leży u podstaw takiej decyzji KE.

Musk oskarża Unię o cenzurę. Oto za co naprawdę go ukarano

Musk oskarża Unię o cenzurę. Oto za co naprawdę go ukarano

Źródło:
Konkret24