Ułaskawieni Kamiński i Wąsik. Co mogą jako obywatele?

Źródło:
Konkret24
Duda: Postanowienie w przedmiocie prawa łaski zostało wydane. Panowie są ułaskawieni
Duda: Postanowienie w przedmiocie prawa łaski zostało wydane. Panowie są ułaskawieniTVN24
wideo 2/6
Duda: Postanowienie w przedmiocie prawa łaski zostało wydane. Panowie są ułaskawieniTVN24

Kancelaria Prezydenta RP odmawia ujawnienia treści postanowienia Andrzeja Dudy o ułaskawieniu, na mocy którego Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik wyszli na wolność. Na postawie dostępnej wiedzy o akcie łaski eksperci wyjaśniają sytuację prawną obu polityków PiS: jak należy ich traktować, jakie prawa obywatelskie im przysługują.

Jeszcze tego samego dnia wieczorem - we wtorek, 23 stycznia 2024 roku - gdy prezydent Andrzej Duda poinformował o wydaniu postanowienia o zastosowaniu prawa łaski wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, obaj politycy PiS opuścili zakłady karne. Przebywali w nich od 9 stycznia, kiedy to policja zatrzymała obu mężczyzn przebywających wtedy w Pałacu Prezydenckim.

Kamiński i Wąsik zostali skazani prawomocnym wyrokiem 20 grudnia 2023 roku przez Sąd Okręgowy w Warszawie na dwa lata pozbawienia wolności - byli szefowie Centralnego Biura Antykorupcyjnego zostali uznani za winnych w związku z działaniami operacyjnymi podczas tzw. afery gruntowej. Decyzją sądu obaj mieli także pięcioletni zakaz zajmowania stanowisk publicznych.

CZYTAJ WIĘCEJ: Za co skazano Kamińskiego i Wąsika

23 stycznia przed godziną 15 Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że do prezydenta zostały przekazane akta sądowe związane z postępowaniem ułaskawieniowym wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Resort podał, że do dokumentów "załączony został wniosek o nieskorzystanie z prawa łaski wraz ze stanowiskiem prokuratora generalnego". Zaznaczono, że "opinia prokuratora generalnego nie jest wiążąca dla prezydenta". O godzinie 17 Kancelaria Prezydenta podała, że w Pałacu Prezydenckim Andrzej Duda spotkał się z żonami skazanych polityków PiS - Barbarą Kamińską i Romualdą Wąsik. A o godzinie 17.30 prezydent w obecności żon obu skazanych polityków wygłosił oświadczenie; stwierdził, że procedura ułaskawienia Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika "została dopełniona". - W trybie natychmiastowym odsyłamy dokumenty do wykonania, do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego. Apeluję o natychmiastowe wykonanie postanowienie prezydenta i natychmiastowe zwolnienie obydwu panów ministrów z zakładów karnych - mówił. Obaj politycy PiS już po godzinie 21 wyszli na wolność.

Akt łaski: co o nim wiemy. "Jawność tego postępowania jest ograniczona"

Kancelaria Prezydenta RP 24 stycznia poinformowała Konkret24, że "nie jest uprawniona do udzielania informacji na temat toczących się i zakończonych postępowań o ułaskawienie". Biuro prasowe argumentuje odmowę szczególnym charakterem postępowania o ułaskawienie. "Dotyczy indywidualnej sprawy osoby prywatnej. Nadto, ma związek z prerogatywami Prezydenta RP. Jawność tego postępowania, zarówno na etapie czynności sądowych i prokuratorskich, jak i na etapie postępowania przed Prezydentem RP, jest ograniczona nawet w stosunku do stron postępowania" - czytamy.

23 stycznia na stronie prezydent.pl pojawił się natomiast komunikat, w którym cytowano wypowiedź prezydenckiej minister Małgorzaty Paprockiej dla Polskiej Agencji Prasowej. Poinformowała, że prezydent zastosował prawo łaski "przez darowanie kar pozbawienia wolności i środków karnych oraz zarządzenie zatarcia skazań". 24 stycznia rano w Polsat News Małgorzata Paprocka powtórzyła: "Prezydent zdecydował o ułaskawieniu od kary, od środków karnych i zdecydował o zatarciu skazania". Powiedziała też, że w treści wstępnej postanowienia przywołano akt ułaskawienia z 2015 roku oraz orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego. "To nawiązanie do aktu z 2015 roku, patrząc również na orzeczenia dotyczące stwierdzenia ważności mandatu zapadające w Sądzie Najwyższym, opinie prawników, konstytucjonalistów również odnosi się oczywiście do kwestii mandatów poselskich panów ministrów Kamińskiego i Wąsika" - zaznaczyła Paprocka.

O tym, co jest w prezydenckim postanowieniu, wiemy też z kolejnej wypowiedzi medialnej: ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. 23 stycznia mówił w TVP Info, że był w Prokuraturze Krajowej, by potwierdzić, iż dokument faktycznie wpłynął. "[To, co jest] najważniejsze w tym postanowieniu, to odniesienie się do wszystkich wyroków, które były w sprawie wydane - w tym także do wyroku z 20 grudnia 2023 roku; a po drugie to, że pan prezydent daruje kary i środki karne, które zostały zasądzone w stosunku do tych dwóch panów" - przekazał minister Bodnar. Pytany, czy utrata mandatu poselskiego to też jest środek karny, odpowiedział: "Tam jest to sformułowane w taki sposób, że to prawo łaski polega na darowaniu tej kary dwóch lat pozbawienia wolności oraz środków karnych w postaci zakazu zajmowania stanowisk publicznych".

Jak zmieniła się sytuacja prawna Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika po takim ułaskawieniu? Czy obaj politycy mogą zajmować stanowiska publiczne, czy mogą kandydować w wyborach, czy są znowu posłami, jak można teraz ich określać? Po konsultacji z prawnikami wyjaśniamy.

Mogą piastować funkcje publiczne. Mogą kandydować w kolejnych wyborach

Ważne zastrzeżenie: eksperci, oceniając sytuację uwolnionych polityków PiS, mogą na razie opierać się wyłącznie na publicznych informacjach o tym, czego dotyczyło ułaskawienie. I tak: według dr hab. Joanny Juchniewicz z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie decyzja o akcie łaski oznacza, że Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik po wyjściu z więzienia mogą piastować funkcje publiczne i mogą kandydować w wyborach. - Postanowienie prezydenta oznacza, że ta orzeczona kara i środki karne nie będą wykonane - wyjaśnia konstytucjonalistka.

Podobnie mówił minister Adam Bodnar 23 stycznia: "Zgodnie z tym postanowieniem (...), jeżeliby chcieli kandydować w wyborach samorządowych czy w wyborach do Parlamentu Europejskiego, to nie ma ku temu żadnych przeszkód".

- Jeżeli potwierdziłoby się, że prezydent rzeczywiście zastosował szerokie prawo łaski, to Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są osobami wolnymi - potwierdza dr Witold Zontek z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Jak rozumiem, prezydent uchylił wszystkie kary i środki karne, a także rozstrzygnął o zatarciu skazania. Zakazy sprawowania funkcji publicznych zniknęły, a Kamiński i Wąsik mogą kandydować w kolejnych wyborach - dodaje. I wyjaśnia, że zatarcie skazania powoduje, iż w kontaktach z państwem i ewentualnych procedurach przed organami państwa czy sądami fakt skazania nie może być brany pod uwagę.

Przy czym są prawnicy, którzy twierdzą, że Kamiński i Wąsik nawet po akcie łaski nie mogą już kandydować w wyborach. Tak np. 13 stycznia dr Bogna Baczyńska z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego mówiła w rozmowie z Konkret24: "Osoba skazana za przestępstwo umyślne, a tak jest w przypadku Wąsika i Kamińskiego, nie może być posłem na Sejm. Ułaskawienie niweluje skutki kary, ale zakaz sprawowania mandatu posła przez osobę skazaną zawarty w konstytucji nie jest elementem kary. To jest element prawa, które mówi, kto może być przedstawicielem narodu. Panowie Kamiński i Wąsik nie spełniają przesłanek do bycia takimi przedstawicielam".

Z tą wykładnią nie zgadzają się prawnicy komentujący teraz publicznie akt łaski prezydenta. Również dr Witold Zontek i dr hab. Joanna Juchniewicz ją krytykują. "Prezydent zastosował już teraz prawo łaski i doszło do zatarcia skazania" - zauważa konstytucjonalistka. A dr Zontek podkreśla, że Państwowa Komisja Wyborcza informacje o skazaniu może czerpać jedynie z Krajowego Rejestru Karnego - a tam już takiej informacji nie będzie. Według niego taka interpretacja ustawy zasadniczej oznaczałaby, że skazania się nie zacierają, "bo a nuż ktoś będzie chciał startować w wyborach".

"Ułaskawieni skazani", "ułaskawieni przestępcy"

Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali skazani prawomocnym wyrokiem sądowym, a później ułaskawieni. Jak więc teraz można pisać i mówić o obu politykach? Doktor Witold Zontek tłumaczy, że ułaskawienie powoduje, iż organy państwa nie mogą z faktu skazania kogoś wyciągać negatywnych konsekwencji. - Organy państwa nie mogą postrzegać ich jako przestępców - podkreśla. Ale jednocześnie zauważa, że nie można też "wymazać" historii. Szczególnie tak świeżej. - Wszyscy wiemy, że Kamiński i Wąsik byli skazani, że popełnili konkretne przestępstwa. Można o nich mówić na przykład "ułaskawieni przestępcy" - stwierdza. Argumentuje, że przy odwrotnym założeniu doszłoby do absurdu: - Jeśli nie można byłoby w przestrzeni publicznej mówić o fakcie skazania, to teoretycznie nie można byłoby mówić o samym akcie łaski - zauważa.

- Czy można teraz pisać o politykach PiS, że "są karani"? - pytamy. - W języku potocznym czy publicystycznym "skazany", "karany" to chyba synonimy. Ja bym dodawał "ułaskawieni skazani/ukarani" - odpowiada karnista.

Prokurator Ewa Wrzosek 24 stycznia w rozmowie na ten właśnie temat w radiu Tok FM mówiła o Kamińskim i Wąsiku: "dalej są przestępcami, po prostu ułaskawionymi, których wyroki zostaną zatarte". Pytana, czy można ich nazwać "przestępcami", odpowiedziała: "Jeżeli przestępcą jest osoba, która popełniła przestępstwo, to panowie Kamiński i Wąsik są przestępcami. Od strony formalno-prawnej w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z ułaskawieniem osoby prawomocnie skazanej wyrokiem sądu i następuje zatarcie skazania, ta osoba ma prawo twierdzić, że jest osobą niekaraną, więc oni będą osobami niekaranymi". Gdy prowadzący dopytywał: "Czy kiedy będziemy o nich mówili, że są przestępcami, to będziemy musieli przepraszać?", prokurator Ewa Wrzosek wyjaśniła: "W sensie prawnym nie ma takiego sformułowania jak przestępca. To jest bardziej publicystyczne określenie".

Nie są już posłami obecnej kadencji. "Nie ma czegoś takiego jak odzyskanie mandatu"

Otoczenie prezydenta Andrzeja Dudy oraz politycy Prawa i Sprawiedliwości twierdzą, że po ułaskawieniu 23 stycznia Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są nadal posłami i mają mandaty. "Według opinii prezydenta Andrzeja Dudy Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są parlamentarzystami" - stwierdził w RMF FM Marcin Mastalerek. "Panowie Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są posłami, mają prawo wykonywać swój mandat - w tym zakresie stanowisko prezydenta Andrzeja Dudy się nie zmieniło" - informowała Małgorzata Paprocka w Polsat News. I przywołała stanowisko konstytucjonalisty prof. Ryszarda Piotrowskiego. 23 stycznia zapytany w RMF FM o Kamińskiego i Wąsika: "czy oni są posłami?", profesor odpowiedział: "Moim zdaniem tak. Ale ten mój pogląd jest wyłącznie moim poglądem, no i wynika z mojego przekonania, że próba stwierdzenia wygaśnięcia mandatu podjęta w Sejmie była usiłowaniem nieudolnym". Dopytany o stanowisko Izby Pracy SN, która uznała, że Kamiński i Wąsik nie są posłami, stwierdził, że "Izba Pracy w tej sprawie nie ma nic do powiedzenia" i że "zajęła się tym może z uprzejmości dla pana marszałka [Sejmu]", bo nie jest wskazana przez ustawę o Sądzie Najwyższym jako izba właściwa. Po czym prof. Piotrowski przyznał, że skoro dwie izby w Sądzie Najwyższym się zwalczają, "to znaczy, że w istocie nie mamy tego Sądu Najwyższego" i w tak istotnej kwestii [jak mandaty Kamińskiego i Wąsika] "nie wiadomo, jak jest". "Ja wiem, ale inni wiedzą inaczej" – przyznał otwarcie konstytucjonalista.

Wydaje się być jednak dość odosobniony w tym stanowisku, ponieważ prawnicy, z którymi rozmawialiśmy zarówno przed powtórnym aktem łaski Andrzeja Dudy, jak i teraz, są zgodni: Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik stracili poselskie mandaty z chwilą wydania prawomocnego wyroku w grudniu 2023 roku.

CZYTAJ WIĘCEJ W KONKRET24: "Marszałek Hołownia ma obowiązek umożliwić wykonywanie mandatów"? Prawnicy tłumaczą, dlaczego nie

Minister Adam Bodnar pytany w TVP Info, czy Kamiński i Wąsik odzyskali mandaty poselskie, odpowiedział: "Myślę, że nie, bo to jest zupełnie inna sytuacja. Te mandaty zostały bezpowrotnie utracone i to zostało potwierdzone przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię".

Również według dr. Witolda Zontka obaj politycy PiS nie są już posłami. - Mandaty na pewno utracili w dniu uprawomocnienia się wyroku z 20 grudnia. Akt prawa łaski nie przywraca im mandatów - tłumaczy prawnik. Wyjaśnia, że na mocy postanowienia o akcie łaski znikają wszelkie konsekwencje karne wynikające z wyroku. Nie znikają jednak konsekwencje wynikające z samego faktu skazania, które następują natychmiast z mocy prawa. - Tak jest w przypadku nie tylko mandatu poselskiego, ale na przykład skazanego i ułaskawionego nauczyciela akademickiego. Jeśli wygasa jego stosunek pracy, to nie jest do pracy przywrócony, ale może ponownie się o nią starać - wyjaśnia dr Zontek. Zaznacza, że nic nie zmienia się również co do utraty immunitetów przez Kamińskiego i Wąsika.

- Z chwilą wydania wyroku ich mandaty parlamentarne wygasły, a tym samym nie chroni ich immunitet. Nie ma czegoś takiego jak odzyskanie mandatu - wyjaśnia dr hab. Joanna Juchniewicz i przywołuje artykuł 99. ust. 3 Konstytucji, z którego wynika, że nie może być wybrany ten, który został skazany na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego. - I to określa prawo wybieralności - tłumaczy dr Juchniewicz. - Odpowiednie przepisy Kodeksu wyborczego informują natomiast, że mandat wygasa z chwilą utraty prawa wybieralności. Taka okoliczność w przypadku panów Kamińskiego i Wąsika zaistniała - dodaje. Ocenia, że stwierdzenie marszałka Sejmu, iż mandat wygasł, otwiera drogę dla Państwowej Komisji Wyborczej do uzupełnienia składu Sejmu. 

Restytucja utraconych praw?

W dyskusjach o mandatach poselskich Kamińskiego i Wąsika pojawiło się określenie restytucji, czyli takiego aktu łaski, który przywraca utracone prawa. Przypominamy, że treść dokumentu wydanego przez Andrzeja Dudę nie jest jednak publicznie znana, nie wiadomo więc, czy napisano w nim o restytucji. Z relacji minister Paprockiej i ministra Bodnara to nie wynika. Użytkownik platformy X cytował jeden z podręczników prawa karnego: "Zdaniem prof. Stefańskiego akt łaski może polegać na restytucji, tj. przywróceniu utraconych praw. Innymi słowy, można wydać akt łaski z mocą wsteczną (ex tunc). Wtedy skazany odzyskuje stanowisko, które utracił w wyniku skazania. Czy taki akt łaski wydał Prezydent A. Duda?" - pytał.

- Czytałem ten fragment. Tam nie ma cienia argumentacji za tym stanowiskiem. Byłbym ostrożny w powoływaniu się na jedno zdanie podręcznika - odpowiada dr Witold Zontek. - Uważam, że prezydent nie ma jednak królewskich czy nadprzyrodzonych kompetencji do anulowania zdarzeń z przeszłości - dodaje. I odpowiada prowokacyjnym pytaniem: - Czy prezydent może ułaskawić od obowiązku zapłaty odszkodowania zasądzonego w sprawie cywilnej albo od nałożonego decyzją administracyjną nakazu rozbiórki samowoli budowlanej? Nadto w kwestii [posiadania] poselskich mandatów: wynika to z konstytucji. Więc prawem łaski nie można modyfikować regulacji rangi konstytucyjnej - kwituje ekspert.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Prezydent Andrzej Duda przedstawił swoją wizję: w Polsce będzie coraz więcej bogatych ludzi, którzy będą mieli swoje samoloty. Według danych ULC z ostatnich dziesięciu lat w rejestrze cywilnych samolotów przyrost nie był duży, choć systematyczny. Polacy najchętniej inwestują w samoloty ultralekkie.

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Źródło:
Konkret24

Do sieci wróciło nagranie, na którym prezydent Wołodymyr Zełenski jakoby potwierdza, że masakry w Buczy dokonali Ukraińcy. Przekaz jest zmanipulowany. I to podwójnie.

Zełenski na nagraniu: "strzelajmy w nocy, tak jak to zrobiliśmy w Buczy"? Wyjaśniamy manipulację

Zełenski na nagraniu: "strzelajmy w nocy, tak jak to zrobiliśmy w Buczy"? Wyjaśniamy manipulację

Źródło:
Konkret24

Premier Albanii Edi Rama rzekomo stwierdził w obecności amerykańskiego sekretarza stanu Antony'ego Blinkena, że Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata, obok Rosji i Izraela. Dowodem na to miało być krótkie nagranie. Słowa szefa rządu Albanii zostały wyjęte z kontekstu.

Premier Albanii: Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata. Słowa wyrwane z kontekstu

Premier Albanii: Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata. Słowa wyrwane z kontekstu

Źródło:
Konkret24

Nagranie, które zamieszczono na TikToku, a potem w innych mediach społecznościowych sugeruje, że w województwie lubelskim powstaje obóz dla migrantów, którzy rzekomo zostaną relokowani z innych państw. Przeznaczenie obiektu jest inne. Wyjaśniamy.

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

Źródło:
Konkret24

W ramach rosyjskich działań dezinformacyjnych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego stworzono strony internetowe, które były bliźniaczo podobne do stron uznanych serwisów medialnych. W Polsce podszyto się pod strony tygodnika "Polityka" i Polskiego Radia. Opisujemy szczegóły rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w eurowybory.

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Źródło:
Konkret24

Zdaniem Witolda Tumanowicza fermy futerkowe to "naprawdę duża część polskiej gospodarki". Przeanalizowaliśmy dane. Poseł się myli.

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Oszczędności Karola Karskiego podczas pracy w Parlamencie Europejskim wzrosły 20-krotnie. Ma też więcej mieszkań. Ryszard Czarnecki stał się milionerem. Również majątek Róży Thun znacząco urósł. Byli europosłami co najmniej dekadę - teraz już nie zostali wybrani. Sprawdzamy, z jakimi majątkami kończą przygodę w Brukseli.

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci nagrania i wpisów w mediach społecznościowych na mecz Ukrainy ze Słowacją podczas Euro 2024 kibice nie będą mogli wnieść słowackich flag. To dlatego, że te przypominają flagi innego państwa. To nieprawda. Wyjaśniamy, jakie są zasady dotyczące flag na meczach i gdzie jest przekłamanie.

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Źródło:
Konkret24

Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha pochwalił się w serwisie X listą kwestii zrealizowanych po "pół roku rządów". Część z nich pokrywa się ze 100 konkretami - obietnicami przedwyborczymi Koalicji Obywatelskiej. Sprawdziliśmy, czy lista przedstawiana przez polityka ma potwierdzenie w rzeczywistości.

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Posłanka Lewicy Wanda Nowicka zapytana, czy w ochronę naszej wschodniej granicy powinien się włączyć Frontex, stwierdziła, że ta unijna agencja zaangażuje się tylko wtedy, "gdybyśmy sobie rzeczywiście nie radzili z tymi problemami". Tak jednak nie jest. Frontex regularnie współpracuje z Polską - również w tym roku.

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Źródło:
Konkret24

Niemal 60 polityków Prawa i Sprawiedliwości, Suwerennej Polski oraz Konfederacji w ciągu dwóch dni rozsyłało w mediach społecznościowych zdjęcia czarnoskórych osób przebywających w Polsce. To wywołało efekt "zalania internetu", który teraz ci sami politycy wskazują jako… skutek działań rządu. Towarzyszący tej akcji manipulacyjny przekaz miał generować negatywne emocje. 

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24