Ułaskawieni Kamiński i Wąsik. Co mogą jako obywatele?

Źródło:
Konkret24
Duda: Postanowienie w przedmiocie prawa łaski zostało wydane. Panowie są ułaskawieni
Duda: Postanowienie w przedmiocie prawa łaski zostało wydane. Panowie są ułaskawieniTVN24
wideo 2/6
Duda: Postanowienie w przedmiocie prawa łaski zostało wydane. Panowie są ułaskawieniTVN24

Kancelaria Prezydenta RP odmawia ujawnienia treści postanowienia Andrzeja Dudy o ułaskawieniu, na mocy którego Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik wyszli na wolność. Na postawie dostępnej wiedzy o akcie łaski eksperci wyjaśniają sytuację prawną obu polityków PiS: jak należy ich traktować, jakie prawa obywatelskie im przysługują.

Jeszcze tego samego dnia wieczorem - we wtorek, 23 stycznia 2024 roku - gdy prezydent Andrzej Duda poinformował o wydaniu postanowienia o zastosowaniu prawa łaski wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika, obaj politycy PiS opuścili zakłady karne. Przebywali w nich od 9 stycznia, kiedy to policja zatrzymała obu mężczyzn przebywających wtedy w Pałacu Prezydenckim.

Kamiński i Wąsik zostali skazani prawomocnym wyrokiem 20 grudnia 2023 roku przez Sąd Okręgowy w Warszawie na dwa lata pozbawienia wolności - byli szefowie Centralnego Biura Antykorupcyjnego zostali uznani za winnych w związku z działaniami operacyjnymi podczas tzw. afery gruntowej. Decyzją sądu obaj mieli także pięcioletni zakaz zajmowania stanowisk publicznych.

CZYTAJ WIĘCEJ: Za co skazano Kamińskiego i Wąsika

23 stycznia przed godziną 15 Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że do prezydenta zostały przekazane akta sądowe związane z postępowaniem ułaskawieniowym wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Resort podał, że do dokumentów "załączony został wniosek o nieskorzystanie z prawa łaski wraz ze stanowiskiem prokuratora generalnego". Zaznaczono, że "opinia prokuratora generalnego nie jest wiążąca dla prezydenta". O godzinie 17 Kancelaria Prezydenta podała, że w Pałacu Prezydenckim Andrzej Duda spotkał się z żonami skazanych polityków PiS - Barbarą Kamińską i Romualdą Wąsik. A o godzinie 17.30 prezydent w obecności żon obu skazanych polityków wygłosił oświadczenie; stwierdził, że procedura ułaskawienia Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika "została dopełniona". - W trybie natychmiastowym odsyłamy dokumenty do wykonania, do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego. Apeluję o natychmiastowe wykonanie postanowienie prezydenta i natychmiastowe zwolnienie obydwu panów ministrów z zakładów karnych - mówił. Obaj politycy PiS już po godzinie 21 wyszli na wolność.

Akt łaski: co o nim wiemy. "Jawność tego postępowania jest ograniczona"

Kancelaria Prezydenta RP 24 stycznia poinformowała Konkret24, że "nie jest uprawniona do udzielania informacji na temat toczących się i zakończonych postępowań o ułaskawienie". Biuro prasowe argumentuje odmowę szczególnym charakterem postępowania o ułaskawienie. "Dotyczy indywidualnej sprawy osoby prywatnej. Nadto, ma związek z prerogatywami Prezydenta RP. Jawność tego postępowania, zarówno na etapie czynności sądowych i prokuratorskich, jak i na etapie postępowania przed Prezydentem RP, jest ograniczona nawet w stosunku do stron postępowania" - czytamy.

23 stycznia na stronie prezydent.pl pojawił się natomiast komunikat, w którym cytowano wypowiedź prezydenckiej minister Małgorzaty Paprockiej dla Polskiej Agencji Prasowej. Poinformowała, że prezydent zastosował prawo łaski "przez darowanie kar pozbawienia wolności i środków karnych oraz zarządzenie zatarcia skazań". 24 stycznia rano w Polsat News Małgorzata Paprocka powtórzyła: "Prezydent zdecydował o ułaskawieniu od kary, od środków karnych i zdecydował o zatarciu skazania". Powiedziała też, że w treści wstępnej postanowienia przywołano akt ułaskawienia z 2015 roku oraz orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego. "To nawiązanie do aktu z 2015 roku, patrząc również na orzeczenia dotyczące stwierdzenia ważności mandatu zapadające w Sądzie Najwyższym, opinie prawników, konstytucjonalistów również odnosi się oczywiście do kwestii mandatów poselskich panów ministrów Kamińskiego i Wąsika" - zaznaczyła Paprocka.

O tym, co jest w prezydenckim postanowieniu, wiemy też z kolejnej wypowiedzi medialnej: ministra sprawiedliwości Adama Bodnara. 23 stycznia mówił w TVP Info, że był w Prokuraturze Krajowej, by potwierdzić, iż dokument faktycznie wpłynął. "[To, co jest] najważniejsze w tym postanowieniu, to odniesienie się do wszystkich wyroków, które były w sprawie wydane - w tym także do wyroku z 20 grudnia 2023 roku; a po drugie to, że pan prezydent daruje kary i środki karne, które zostały zasądzone w stosunku do tych dwóch panów" - przekazał minister Bodnar. Pytany, czy utrata mandatu poselskiego to też jest środek karny, odpowiedział: "Tam jest to sformułowane w taki sposób, że to prawo łaski polega na darowaniu tej kary dwóch lat pozbawienia wolności oraz środków karnych w postaci zakazu zajmowania stanowisk publicznych".

Jak zmieniła się sytuacja prawna Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika po takim ułaskawieniu? Czy obaj politycy mogą zajmować stanowiska publiczne, czy mogą kandydować w wyborach, czy są znowu posłami, jak można teraz ich określać? Po konsultacji z prawnikami wyjaśniamy.

Mogą piastować funkcje publiczne. Mogą kandydować w kolejnych wyborach

Ważne zastrzeżenie: eksperci, oceniając sytuację uwolnionych polityków PiS, mogą na razie opierać się wyłącznie na publicznych informacjach o tym, czego dotyczyło ułaskawienie. I tak: według dr hab. Joanny Juchniewicz z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie decyzja o akcie łaski oznacza, że Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik po wyjściu z więzienia mogą piastować funkcje publiczne i mogą kandydować w wyborach. - Postanowienie prezydenta oznacza, że ta orzeczona kara i środki karne nie będą wykonane - wyjaśnia konstytucjonalistka.

Podobnie mówił minister Adam Bodnar 23 stycznia: "Zgodnie z tym postanowieniem (...), jeżeliby chcieli kandydować w wyborach samorządowych czy w wyborach do Parlamentu Europejskiego, to nie ma ku temu żadnych przeszkód".

- Jeżeli potwierdziłoby się, że prezydent rzeczywiście zastosował szerokie prawo łaski, to Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są osobami wolnymi - potwierdza dr Witold Zontek z Katedry Prawa Karnego Uniwersytetu Jagiellońskiego. - Jak rozumiem, prezydent uchylił wszystkie kary i środki karne, a także rozstrzygnął o zatarciu skazania. Zakazy sprawowania funkcji publicznych zniknęły, a Kamiński i Wąsik mogą kandydować w kolejnych wyborach - dodaje. I wyjaśnia, że zatarcie skazania powoduje, iż w kontaktach z państwem i ewentualnych procedurach przed organami państwa czy sądami fakt skazania nie może być brany pod uwagę.

Przy czym są prawnicy, którzy twierdzą, że Kamiński i Wąsik nawet po akcie łaski nie mogą już kandydować w wyborach. Tak np. 13 stycznia dr Bogna Baczyńska z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Szczecińskiego mówiła w rozmowie z Konkret24: "Osoba skazana za przestępstwo umyślne, a tak jest w przypadku Wąsika i Kamińskiego, nie może być posłem na Sejm. Ułaskawienie niweluje skutki kary, ale zakaz sprawowania mandatu posła przez osobę skazaną zawarty w konstytucji nie jest elementem kary. To jest element prawa, które mówi, kto może być przedstawicielem narodu. Panowie Kamiński i Wąsik nie spełniają przesłanek do bycia takimi przedstawicielam".

Z tą wykładnią nie zgadzają się prawnicy komentujący teraz publicznie akt łaski prezydenta. Również dr Witold Zontek i dr hab. Joanna Juchniewicz ją krytykują. "Prezydent zastosował już teraz prawo łaski i doszło do zatarcia skazania" - zauważa konstytucjonalistka. A dr Zontek podkreśla, że Państwowa Komisja Wyborcza informacje o skazaniu może czerpać jedynie z Krajowego Rejestru Karnego - a tam już takiej informacji nie będzie. Według niego taka interpretacja ustawy zasadniczej oznaczałaby, że skazania się nie zacierają, "bo a nuż ktoś będzie chciał startować w wyborach".

"Ułaskawieni skazani", "ułaskawieni przestępcy"

Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik zostali skazani prawomocnym wyrokiem sądowym, a później ułaskawieni. Jak więc teraz można pisać i mówić o obu politykach? Doktor Witold Zontek tłumaczy, że ułaskawienie powoduje, iż organy państwa nie mogą z faktu skazania kogoś wyciągać negatywnych konsekwencji. - Organy państwa nie mogą postrzegać ich jako przestępców - podkreśla. Ale jednocześnie zauważa, że nie można też "wymazać" historii. Szczególnie tak świeżej. - Wszyscy wiemy, że Kamiński i Wąsik byli skazani, że popełnili konkretne przestępstwa. Można o nich mówić na przykład "ułaskawieni przestępcy" - stwierdza. Argumentuje, że przy odwrotnym założeniu doszłoby do absurdu: - Jeśli nie można byłoby w przestrzeni publicznej mówić o fakcie skazania, to teoretycznie nie można byłoby mówić o samym akcie łaski - zauważa.

- Czy można teraz pisać o politykach PiS, że "są karani"? - pytamy. - W języku potocznym czy publicystycznym "skazany", "karany" to chyba synonimy. Ja bym dodawał "ułaskawieni skazani/ukarani" - odpowiada karnista.

Prokurator Ewa Wrzosek 24 stycznia w rozmowie na ten właśnie temat w radiu Tok FM mówiła o Kamińskim i Wąsiku: "dalej są przestępcami, po prostu ułaskawionymi, których wyroki zostaną zatarte". Pytana, czy można ich nazwać "przestępcami", odpowiedziała: "Jeżeli przestępcą jest osoba, która popełniła przestępstwo, to panowie Kamiński i Wąsik są przestępcami. Od strony formalno-prawnej w sytuacji, kiedy mamy do czynienia z ułaskawieniem osoby prawomocnie skazanej wyrokiem sądu i następuje zatarcie skazania, ta osoba ma prawo twierdzić, że jest osobą niekaraną, więc oni będą osobami niekaranymi". Gdy prowadzący dopytywał: "Czy kiedy będziemy o nich mówili, że są przestępcami, to będziemy musieli przepraszać?", prokurator Ewa Wrzosek wyjaśniła: "W sensie prawnym nie ma takiego sformułowania jak przestępca. To jest bardziej publicystyczne określenie".

Nie są już posłami obecnej kadencji. "Nie ma czegoś takiego jak odzyskanie mandatu"

Otoczenie prezydenta Andrzeja Dudy oraz politycy Prawa i Sprawiedliwości twierdzą, że po ułaskawieniu 23 stycznia Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są nadal posłami i mają mandaty. "Według opinii prezydenta Andrzeja Dudy Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są parlamentarzystami" - stwierdził w RMF FM Marcin Mastalerek. "Panowie Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są posłami, mają prawo wykonywać swój mandat - w tym zakresie stanowisko prezydenta Andrzeja Dudy się nie zmieniło" - informowała Małgorzata Paprocka w Polsat News. I przywołała stanowisko konstytucjonalisty prof. Ryszarda Piotrowskiego. 23 stycznia zapytany w RMF FM o Kamińskiego i Wąsika: "czy oni są posłami?", profesor odpowiedział: "Moim zdaniem tak. Ale ten mój pogląd jest wyłącznie moim poglądem, no i wynika z mojego przekonania, że próba stwierdzenia wygaśnięcia mandatu podjęta w Sejmie była usiłowaniem nieudolnym". Dopytany o stanowisko Izby Pracy SN, która uznała, że Kamiński i Wąsik nie są posłami, stwierdził, że "Izba Pracy w tej sprawie nie ma nic do powiedzenia" i że "zajęła się tym może z uprzejmości dla pana marszałka [Sejmu]", bo nie jest wskazana przez ustawę o Sądzie Najwyższym jako izba właściwa. Po czym prof. Piotrowski przyznał, że skoro dwie izby w Sądzie Najwyższym się zwalczają, "to znaczy, że w istocie nie mamy tego Sądu Najwyższego" i w tak istotnej kwestii [jak mandaty Kamińskiego i Wąsika] "nie wiadomo, jak jest". "Ja wiem, ale inni wiedzą inaczej" – przyznał otwarcie konstytucjonalista.

Wydaje się być jednak dość odosobniony w tym stanowisku, ponieważ prawnicy, z którymi rozmawialiśmy zarówno przed powtórnym aktem łaski Andrzeja Dudy, jak i teraz, są zgodni: Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik stracili poselskie mandaty z chwilą wydania prawomocnego wyroku w grudniu 2023 roku.

CZYTAJ WIĘCEJ W KONKRET24: "Marszałek Hołownia ma obowiązek umożliwić wykonywanie mandatów"? Prawnicy tłumaczą, dlaczego nie

Minister Adam Bodnar pytany w TVP Info, czy Kamiński i Wąsik odzyskali mandaty poselskie, odpowiedział: "Myślę, że nie, bo to jest zupełnie inna sytuacja. Te mandaty zostały bezpowrotnie utracone i to zostało potwierdzone przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię".

Również według dr. Witolda Zontka obaj politycy PiS nie są już posłami. - Mandaty na pewno utracili w dniu uprawomocnienia się wyroku z 20 grudnia. Akt prawa łaski nie przywraca im mandatów - tłumaczy prawnik. Wyjaśnia, że na mocy postanowienia o akcie łaski znikają wszelkie konsekwencje karne wynikające z wyroku. Nie znikają jednak konsekwencje wynikające z samego faktu skazania, które następują natychmiast z mocy prawa. - Tak jest w przypadku nie tylko mandatu poselskiego, ale na przykład skazanego i ułaskawionego nauczyciela akademickiego. Jeśli wygasa jego stosunek pracy, to nie jest do pracy przywrócony, ale może ponownie się o nią starać - wyjaśnia dr Zontek. Zaznacza, że nic nie zmienia się również co do utraty immunitetów przez Kamińskiego i Wąsika.

- Z chwilą wydania wyroku ich mandaty parlamentarne wygasły, a tym samym nie chroni ich immunitet. Nie ma czegoś takiego jak odzyskanie mandatu - wyjaśnia dr hab. Joanna Juchniewicz i przywołuje artykuł 99. ust. 3 Konstytucji, z którego wynika, że nie może być wybrany ten, który został skazany na karę pozbawienia wolności za przestępstwo umyślne ścigane z oskarżenia publicznego. - I to określa prawo wybieralności - tłumaczy dr Juchniewicz. - Odpowiednie przepisy Kodeksu wyborczego informują natomiast, że mandat wygasa z chwilą utraty prawa wybieralności. Taka okoliczność w przypadku panów Kamińskiego i Wąsika zaistniała - dodaje. Ocenia, że stwierdzenie marszałka Sejmu, iż mandat wygasł, otwiera drogę dla Państwowej Komisji Wyborczej do uzupełnienia składu Sejmu. 

Restytucja utraconych praw?

W dyskusjach o mandatach poselskich Kamińskiego i Wąsika pojawiło się określenie restytucji, czyli takiego aktu łaski, który przywraca utracone prawa. Przypominamy, że treść dokumentu wydanego przez Andrzeja Dudę nie jest jednak publicznie znana, nie wiadomo więc, czy napisano w nim o restytucji. Z relacji minister Paprockiej i ministra Bodnara to nie wynika. Użytkownik platformy X cytował jeden z podręczników prawa karnego: "Zdaniem prof. Stefańskiego akt łaski może polegać na restytucji, tj. przywróceniu utraconych praw. Innymi słowy, można wydać akt łaski z mocą wsteczną (ex tunc). Wtedy skazany odzyskuje stanowisko, które utracił w wyniku skazania. Czy taki akt łaski wydał Prezydent A. Duda?" - pytał.

- Czytałem ten fragment. Tam nie ma cienia argumentacji za tym stanowiskiem. Byłbym ostrożny w powoływaniu się na jedno zdanie podręcznika - odpowiada dr Witold Zontek. - Uważam, że prezydent nie ma jednak królewskich czy nadprzyrodzonych kompetencji do anulowania zdarzeń z przeszłości - dodaje. I odpowiada prowokacyjnym pytaniem: - Czy prezydent może ułaskawić od obowiązku zapłaty odszkodowania zasądzonego w sprawie cywilnej albo od nałożonego decyzją administracyjną nakazu rozbiórki samowoli budowlanej? Nadto w kwestii [posiadania] poselskich mandatów: wynika to z konstytucji. Więc prawem łaski nie można modyfikować regulacji rangi konstytucyjnej - kwituje ekspert.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Piotr Polak/PAP

Pozostałe wiadomości

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości pakt migracyjny został "podpisany", zawarte są w nim mechanizmy "przymusowej relokacji", a do UE miałoby trafić 4,5 mln migrantów, z czego do Polski 380 tysięcy. Opisujemy, co w tych przekazach jest manipulacją.

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24

Film robi wrażenie: stacja Euronews miała pokazać, jak francuscy rolnicy, oburzeni listem ukraińskiego ambasadora, obrzucili budynek ambasady Ukrainy obornikiem. Lecz ani nie jest to materiał Euronews, ani ukraińska ambasada, a list został spreparowany. Choć prawdą jest, że zrzucono obornik pod pewnym budynkiem we Francji.

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24

Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska nie wierzy w realizację unijnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku. Przekonywała w wywiadzie, że tak samo uważa europejska agencja zajmująca się środowiskiem. Tyle że w ostatnim raporcie Europejskiej Agencji Środowiska nic takiego nie ma.

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Szykuje się nowy podatek!" - alarmują internauci, rozsyłając zrzut ekranu tytułu tekstu jednego z serwisów. Postom towarzyszą komentarze o "eurokołchodzie" i "goleniu frajerów". Tłumaczymy, z czym związana ma być opłata za ogrzewanie węglem i gazem - bo zaplanowano ją dopiero za kilka lat, nie będą jej ponosić właściciele lokali, a jej wysokość wciąż nie jest znana.

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

Źródło:
Konkret24

Były minister obrony Mariusz Błaszczak w odpowiedzi na krytykę obecnej władzy co do sposobu realizacji CPK twierdzi, że w tej sprawie istniało "ponadpartyjne poparcie". Tak samo przekonuje szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. Tyle że wyniki głosowań nad kluczowymi dla tego projektu ustawami pokazują co innego.

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji rozpowszechniają kilkusekundowy fragment wypowiedzi Donalda Tuska o tym, że sprawa niemieckich reparacji została zamknięta wiele lat temu. Te słowa zostały wyrwane z kontekstu. Sens całej wypowiedzi polskiego premiera jest inny od tego, co twierdzą politycy opozycji.

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Źródło:
Konkret24

Niektóre media, a za nimi część internautów, w tym poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski, szerzyli informację o profanacji "polskiego" cmentarza w Brodach w obwodzie lwowskim. Sprawę zbadał na miejscu i zdementował polski konsulat we Lwowie.

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Zakłamana pigułka śmierci", "szkodliwa dla organizmu", "nie powinna być stosowana przez kobiety poniżej 18. roku życia" - takie nieuzasadnione tezy głoszą politycy, którzy są przeciwko dostępności tabletki "dzień po" bez recepty. Lekarze ostrzegają przed "biciem politycznej piany". Z ich pomocą wyjaśniamy, na czym polega działanie tabletki "dzień po".

Mentzen i inni o tabletce "dzień po": wczesnoporonna, uszkadza organy. Prostujemy

Mentzen i inni o tabletce "dzień po": wczesnoporonna, uszkadza organy. Prostujemy

Źródło:
Konkret24

Komentując niższe wpływy z VAT w grudniu 2023 roku, politycy PiS sugerują, że po zmianie władzy 15 października "część przedsiębiorców uznała, że nie trzeba podatków płacić". Tymczasem powody są inne - i to kilka. Również taki, że w ostatnim roku rządów Zjednoczonej Prawicy wzrosła luka vatowska.

"Doszli do władzy i wpływy z VAT spadły". Nie, powody są inne

"Doszli do władzy i wpływy z VAT spadły". Nie, powody są inne

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach przedwyborczych politycy Prawa i Sprawiedliwości sięgają po używane już wcześniej w kampanii parlamentarnej fałszywe przekazy - ale też dodają nowe. Do takich należy narracja o "koalicji 13 grudnia". Nawiązał do tego również Mateusz Morawiecki w Lubartowie.

Trzy nieprawdy Morawieckiego: o "koalicji 13 grudnia", o "twardym wecie", o "nielegalnych imigrantach" 

Trzy nieprawdy Morawieckiego: o "koalicji 13 grudnia", o "twardym wecie", o "nielegalnych imigrantach" 

Źródło:
Konkret24

Informacja, że w ostatnich obchodach miesięcznicy smoleńskiej w Warszawie miał wziąć udział ambasador Rosji, wzbudziła komentarze w sieci - ale nie jest prawdą. Wykorzystane w przekazie zdjęcie jest stare. Prawo i Sprawiedliwość zaprzecza, dementi przesłała nam też Ambasada Rosji.

"Na miesięcznicy pojawił się ambasador Rosji"? Nie ma potwierdzenia

"Na miesięcznicy pojawił się ambasador Rosji"? Nie ma potwierdzenia

Źródło:
Konkret24

Przed niedzielnym finałem Super Bowl w internecie uaktywnili się wyznawcy teorii spiskowych, których bohaterką stała się Taylor Swift. Gwiazda już od jakiegoś czasu wykorzystywana jest przez twórców politycznych fake newsów w rozkręcającej się w USA kampanii prezydenckiej. Według nich drużyna Kansas City Chiefs nieprzypadkowo zagra w finale Super Bowl - stać ma za tym właśnie Taylor Swift i specjalna operacja psychologiczna zaaranżowana przez Pentagon.

Taylor Swift "zasobem" Pentagonu? Teorie spiskowe o Super Bowl i kampanii prezydenckiej

Źródło:
Konkret24

Znalezienie nielegalnego tunelu pod jedną z synagog w Nowym Jorku stało się pożywką dla rozpowszechnianej w sieci teorii spiskowej na temat chasydów. Jednym z fake newsów związanych z tym tematem jest informacja o zawaleniu się synagogi, którą podał między innymi Janusz Korwin Mikke.

Zawalona synagoga odkryła tunel, a w nim zakrwawione materace? Jedna rzecz się zgadza

Zawalona synagoga odkryła tunel, a w nim zakrwawione materace? Jedna rzecz się zgadza

Cztery spółki medialne firmowane przez Tomasza Sakiewicza i Fundacja Klubów "Gazety Polskiej" dostały przez osiem lat rządów Zjednoczonej Prawicy niemal 20 milionów złotych z budżetów ministerstw i kancelarii premiera. Rząd kupował nie tylko spoty promocyjne czy artykuły, ale płacił też za organizowanie debat, zjazdów Klubów "Gazety Polskiej" czy koncertów za oceanem.

20 milionów z rządowych budżetów. Jak zasilano biznesy Tomasza Sakiewicza

20 milionów z rządowych budżetów. Jak zasilano biznesy Tomasza Sakiewicza

Źródło:
Konkret24

Senator PiS Stanisław Karczewski broni rządów Daniela Obajtka w Orlenie, a na dowód jego słusznej strategii menedżerskiej porównuje zyski koncernu z czasów koalicji PO-PSL z wielokrotnie wyższymi za rządów Zjednoczonej Prawicy. To manipulacja, bo - jak wyjaśniają Konkret24 eksperci - dane o zyskach nie oddają prawdy o rozwoju tej spółki. A Orlen w ostatnich latach to zupełnie inna firma niż przed 2015 rokiem.

Karczewski porównuje zyski Orlenu za Obajtka i wcześniej. "Zapala się czerwona lampka"

Karczewski porównuje zyski Orlenu za Obajtka i wcześniej. "Zapala się czerwona lampka"

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego Polska jest pożądanym krajem dla zagranicznych inwestorów - tak bardzo, że zajmuje drugie miejsce na świecie w rankingach atrakcyjności inwestycyjnej. Sprawdziliśmy więc tego typu rankingi. Nie potwierdzają tezy prezesa PiS.

Kaczyński: Polska druga na świecie w rankingach atrakcyjności inwestowania. Sprawdzamy

Kaczyński: Polska druga na świecie w rankingach atrakcyjności inwestowania. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Zwracamy się z prośbą o dobrowolne wyrażenie zgody na przyjęcie emigrantów" - kartki z takim komunikatem w skrzynkach pocztowych rzekomo znajdowali mieszkańcy Bydgoszczy. "To akcja dezinformacyjna" - ostrzegają władze miasta.

Mieszkańcy Bydgoszczy proszeni o "wyrażenie zgody na przyjęcie emigrantów". Uwaga na dezinformację

Mieszkańcy Bydgoszczy proszeni o "wyrażenie zgody na przyjęcie emigrantów". Uwaga na dezinformację

Źródło:
Konkret24