"Marszałek Hołownia ma obowiązek umożliwić wykonywanie mandatów"? Prawnicy tłumaczą, dlaczego nie

Źródło:
Konkret24
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik ułaskawieni przez prezydenta
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik ułaskawieni przez prezydentaTVN24
wideo 2/4
Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik ułaskawieni przez prezydentaTVN24

Klub Parlamentarny PiS i przedstawiciele kancelarii prezydenta utrzymują, że po ułaskawieniu Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są nadal posłami. Mariusz Błaszczak ogłosił, że marszałek Sejmu Szymon Hołownia "ma teraz obowiązek umożliwić naszym posłom wykonywanie mandatów". Jednak zdaniem wielu prawników politycy PiS stracili mandaty nieodwracalnie. "To już się stało i prezydent nie może tego cofnąć" - tłumaczą.

Najbliższe posiedzenie Sejmu zaplanowano na 25 stycznia, na godzinę 10. Zarówno Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik, jak też wspierający ich Pałac Prezydencki, Prawo i Sprawiedliwość oraz ich sympatycy są przekonani, że ułaskawieni politycy PiS są nadal posłami i powinni móc bez przeszkód wziąć udział w tym posiedzeniu - i każdym kolejnym. 23 stycznia po południu prezydent Andrzej Duda poinformował o ułaskawieniu obu polityków, a późnym wieczorem zostali zwolnieni z więzień. Zaraz po wyjściu na wolność Kamiński zapowiedział: "Panie Tusk, panie Hołownia, niedługo się zobaczymy". Powtórzył to potem na platformie X (dawniej Twitter). Wąsik podobnie stwierdził, że nadal jest posłem, ponieważ wyrok z 20 grudnia 2023 roku był pozorny; następnego dnia napisał na platformie X, że "czas wrócić do obowiązków".

24 stycznia w porannych wywiadach przedstawiciele kancelarii prezydenta również zapewniali, że obaj politycy wciąż mają mandaty. "Według opinii prezydenta Andrzeja Dudy Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są parlamentarzystami" - stwierdził w RMF FM Marcin Mastalerek. "Panowie Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są posłami, mają prawo wykonywać swój mandat - w tym zakresie stanowisko prezydenta Andrzeja Dudy się nie zmieniło" - informowała Małgorzata Paprocka w Polsat News.

Przekaz ten na platformie X zaraz po wyjściu polityków z więzień rozpowszechniali ich partyjni koledzy i koleżanki. "Panowie do zobaczenia w Sejmie!" - zapowiedział Antoni Macierewicz. "Bezprawnie osadzeni w więzieniu posłowie mają prawo powrócić do ław sejmowych" - oceniła była premier Beata Szydło. A Mariusz Błaszczak, szef klubu PiS napisał na platformie X, że marszałek Szymon Hołownia "ma teraz obowiązek umożliwić naszym posłom wykonywanie mandatów". Następnego dnia na profilu PiS podano, że Błaszczak "skierował kolejne pismo do Marszałka Sejmu Szymona Hołowni, w którym żąda przestrzegania prawa".

FAŁSZ

Po wyjściu polityków PiS z więzienia kluczowym punktem sporu politycznego jest więc teraz to, czy nadal są posłami. Nie po raz pierwszy ta kwestia jest poruszana - twierdzenia, jakoby nadal mieli immunitety weryfikowaliśmy w Konkret24 już w połowie stycznia, po konsultacjach z prawnikami. Czy i co się zmieniło od tamtego czasu? Jakie jest stanowisko ekspertów prawa już po akcie łaski? Wyjaśniamy.

Prawomocny wyrok, postanowienia marszałka, decyzje izb Sądu Najwyższego, nowe ułaskawienie

Przypomnijmy: prezydent Andrzej Duda pierwszy raz ułaskawił Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w listopadzie 2015 roku, ale zrobił to przed prawomocnym wyrokiem sądu, co zdaniem Sądu Najwyższego - ale też zdaniem wielu prawników - sprawiło, że akt łaski był nieskuteczny. Szerzej tę kwestię wyjaśnialiśmy w Konkret24, przypominając, za co skazano polityków PiS. W połowie 2023 roku sprawa została przekazana do ponownego rozpatrzenia w Sądzie Okręgowym w Warszawie, który 20 grudnia wydał prawomocny wyrok. Skazał Kamińskiego i Wąsika na dwa lata pozbawienia wolności oraz nałożył na nich pięcioletni zakaz zajmowania stanowisk w administracji. 10 stycznia 2024 roku obaj politycy trafili do więzienia, a już dzień później prezydent Duda ogłosił, że wszczyna postępowanie ułaskawieniowe.

W sprawie mandatów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika sytuacja jest obecnie taka: w grudniu marszałek Sejmu Szymon Hołownia wydał postanowienia o wygaśnięciu mandatów obu polityków. Odwołaniami pierwszego z nich zajęły się zarówno nieuznawana Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, jak też Izba Pracy i Ubezpieczeń Społecznych. Izby te wydały sprzeczne orzeczenia. 10 stycznia w "Monitorze Polskim" zostało opublikowane postanowienia marszałka w sprawie wygaśnięcia mandatu Mariusza Kamińskiego.

W sprawie odwołania Macieja Wąsika orzekała tylko Izba Kontroli - uwzględniając je. Izba Pracy stwierdziła, że odwołaniem już się nie zajmie. Tłumaczyliśmy to szczegółowo w Konkret24. Postanowienie marszałka w sprawie Wąsika nie zostało jeszcze opublikowane w "Monitorze Polskim". Na sejmowych stronach obaj politycy od stycznia 2024 roku znajdują się w zakładce "byli posłowie bieżącej kadencji" z informacją, że utracili prawo wybieralności.

Na stronie Sejmu jest informacja, że obaj posłowie utracili prawo wybieralnościsejm.gov.pl

Małgorzata Paprocka z kancelarii prezydenta mówiła 23 stycznia wieczorem w rozmowie z Polską Agencją Prasową, że prezydent zastosował prawo łaski wobec Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika przez darowanie kar pozbawienia wolności i środków karnych oraz zarządzenie zatarcia skazań. Podobnie opisywał to w rozmowie z TVP Info Adam Bodnar, minister sprawiedliwości i prokurator generalny. "To, co jest najważniejsze w tym postanowieniu, to odniesienie się do wszystkich wyroków, które były w sprawie wydane - w tym także do wyroku z 20 grudnia 2023 roku; a po drugie, to, że pan prezydent daruje kary i środki karne, które zostały zasądzone w stosunku do tych dwóch panów" - relacjonował Bodnar. Precyzował: "To jest to sformułowane w taki sposób, że to prawo łaski polega na darowaniu tej kary dwóch lat pozbawienia wolności oraz środków karnych w postaci zakazu zajmowania stanowisk publicznych".

"Jeśli doszło do wygaśnięcia mandatu, to już się stało i prezydent nie może tego cofnąć"

Stanowisko polityków PiS, że po takim ułaskawieniu Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik są nadal posłami, wzmocniła - powodując jeszcze większe zamieszanie w publicznym dyskursie - wypowiedź konstytucjonalisty prof. Ryszarda Piotrowskiego w porannej rozmowie w RMF FM 23 stycznia. Zapytany przez prowadzącego o Kamińskiego i Wąsika: "czy oni są posłami?", odpowiedział: "Moim zdaniem tak. Ale ten mój pogląd jest wyłącznie moim poglądem, no i wynika z mojego przekonania, że próba stwierdzenia wygaśnięcia mandatu podjęta w Sejmie była usiłowaniem nieudolnym". Dopytany o stanowisko Izby Pracy SN, która uznała, że Kamiński i Wąsik nie są posłami, stwierdził, że "Izba Pracy w tej sprawie nie ma nic do powiedzenia" i że "zajęła się tym może z uprzejmości dla pana marszałka [Sejmu]", bo nie jest wskazana przez ustawę o Sądzie Najwyższym jako izba właściwa. Po czym prof. Piotrowski przyznał, że skoro dwie izby w Sądzie Najwyższym się zwalczają, "to znaczy, że w istocie nie mamy tego Sądu Najwyższego" i w tak istotnej kwestii [jak mandaty Kamińskiego i Wąsika] "nie wiadomo, jak jest". "Ja wiem, ale inni wiedzą inaczej" – przyznał otwarcie konstytucjonalista.

Wydaje się być jednak dość odosobniony w tym stanowisku, ponieważ prawnicy, z którymi rozmawialiśmy zarówno przed powtórnym aktem łaski Andrzeja Dudy, jak i teraz, są zgodni: Mariusz Kamiński i Maciej Wąsik stracili poselskie mandaty z chwilą wydania prawomocnego wyroku w grudniu 2023 roku.

CZYTAJ TEŻ W KONKRET24: Politycy PiS: "panowie Kamiński i Wąsik są nadal posłami". Nie, już nie są

- Ułaskawienie ze stycznia 2024 roku nie wzrusza wygaśnięcia mandatów. Jest to nieodwracalne. Panowie mogą teraz jedynie startować w kolejnych wyborach - ocenia dr Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska, adwokatka, wicedziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Warszawie.

- To ułaskawienie nie ma nic wspólnego z kwestią mandatów poselskich. Akt łaski odnosi się do darowania kar, darowania konsekwencji wyroku, ale z wyjątkiem utraty mandatów. Te wygasły bowiem z mocy prawa z chwilą wydania prawomocnego wyroku i politycy PiS nie mają prawa do ich wykonywania. Przy zatarciu skazania uważa się je za niebyłe, ale nie, że skazanie nie miało miejsca - rozróżnia w rozmowie z Konkret24 dr hab. Jarosław Zagrodnik, profesor Uniwersytetu Śląskiego, kierownik Zespołu Prawa Karnego Procesowego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego, radca prawny. Podkreśla, że nie ma żadnych powodów, by kwestionować wyrok sądu z grudnia 2023 roku poza wniesieniem kasacji przez skazanych polityków.

- Zatarcie to nie jest cofnięcie skazania. Osoba po takim akcie łaski jest uznawana za osobę niewinną, ale to nie powoduje wygumkowania tego, co zrobiła - podkreśla dr Wojciech Górowski, karnista z Uniwersytetu Jagiellońskiego. "Zatarcie to fikcja prawna zgodnie z którą uznaje się skazanie za niebyłe w stosunkach Państwo-Obywatel. Nie oznacza to powrotu praw jakie obywatel miał przed skazaniem. Wąsik i Kamiński NIE są posłami" - napisał też na platformie X (pisownia oryginalna).

Podobnie wypowiedział się minister Adam Bodnar 23 stycznia w TVP Info. "Te mandaty zostały bezpowrotnie stracone i to zostało potwierdzone przez marszałka Sejmu Szymona Hołownię" - stwierdził. Z kolei Wojciech Hermeliński, sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku i były szef Państwowej Komisji Wyborczej powiedział portalowi Onet.pl: "Mandaty poselskie panów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika wygasły bezpowrotnie 20 grudnia ubiegłego roku, w chwili, gdy sąd prawomocnie orzekł wobec nich kary więzienia. To, przepraszam za słowa, jak wół stoi w konstytucji, zaś obecna łaska prezydenta niczego w tej sprawie nie zmienia".

"Oni przestali być posłami w momencie prawomocnego skazania przez sąd, do którego niewątpliwie doszło. Wówczas utracili bierne prawo wyborcze. O ile można jeszcze wytłumaczyć, że prezydenckie prawo łaski może zatrzeć skazanie w przyszłości, o tyle nie może ono mandatu poselskiego przywrócić. To by się kłóciło z przepisem o ich utracie i procedurze uzupełnienia. Jeśli doszło do wygaśnięcia mandatu, to już się stało i prezydent nie może tego cofnąć. W innym przypadku oznaczałoby to, że dajemy prezydentowi prawo do przyznania komuś mandatu poselskiego, a to jest zbyt daleko idące" - tłumaczył w RMF FM dr Marcin Szwed, ekspert Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.

Po wypuszczeniu posłów PiS na wolność prof. Andrzej Zoll, były prezes Trybunału Konstytucyjnego i były Rzecznik Praw Obywatelskich, prezentował takie samo stanowisko na antenie TVN24: że "w dniu 20 grudnia ci panowie stracili mandaty". Profesor tłumaczył: "I z konstytucji wynika, i z Kodeksu wyborczego, że prawomocny wyrok skazujący na pozbawienie wolności za przestępstwo ścigane z urzędu powoduje utratę mandatu, utratę biernego prawa wyborczego. I to nie może być objęte ułaskawieniem. To jest po prostu konsekwencja samego wyroku. To nie jest kara, której dotyczy ułaskawienie. (...) Obecnie mandatów nie posiadają".

Ruch po stronie PKW

Według Kodeksu wyborczego jeśli mandat wygasł, marszałek Sejmu zawiadamia - na podstawie informacji Państwowej Komisji Wyborczej - kolejnego kandydata z tej samej listy, który w wyborach otrzymał kolejno największą liczbę głosów, o przysługującym mu pierwszeństwie do mandatu. 9 stycznia szef PKW Sylwester Marciniak tłumaczył, że "z punktu widzenia Państwowej Komisji Wyborczej dopóki nie będzie obwieszczenia w 'Monitorze Polskim', to my nie wskazujemy kolejnych kandydatów". "Dla organu wyborczego jest istotne, kiedy nastąpi obwieszczenie w 'Monitorze Polskim'" - zaznaczał. Dwa dni później marszałek Hołownia poinformował, że w związku z opublikowaniem w "Monitorze Polskim" postanowienia o wygaszeniu mandatu poselskiego skazanego Mariusza Kamińskiego ruszy procedura jego obsadzenia. Dodał, że w kwestii skazanego, byłego posła Macieja Wąsika, wstrzymał się z rozpoczęciem tej procedury do czasu uzyskania kompetentnych opinii prawnych. "Bo to jest za poważna kwestia, żeby w sposób jakkolwiek budzący czyjekolwiek wątpliwości tutaj działać" - twierdził.

Postanowienie o wygaśnięciu mandatu Kamińskiego jest już opublikowane. Konkret24 zapytał 24 stycznia PKW o podjęte działania. Rzecznik PKW Marcin Chmielnicki przekazał tylko, że 23 stycznia pisma w sprawie mandatów obu polityków zostały przesłane do marszałka Sejmu. Nie chciał powiedzieć, co w nich jest. Podkreślił, że PKW nie wydaje decyzji politycznych, a działa na podstawie i w granicach prawa. Próbowaliśmy skontaktować się w tej sprawie z Kancelarią Sejmu, ale do publikacji tekstu nie dostaliśmy odpowiedzi.

Tymczasem 24 stycznia na platformie X Patryk Michalski z Wirtualnej Polski pokazał oba pisma. PKW zwraca się w nich do marszałka Hołowni, czy podtrzymuje swoje wnioski o podanie informacji przez PKW o kolejnych kandydatach z listy po Wąsiku i Kamińskim - a jeśli tak, jaka jest podstawa faktyczna i prawna jego wniosków, ponieważ zostały one wysłane przed tym, jak do odwołań obu polityków odniosły się izby Sądu Najwyższego.

- Teraz PKW powinna przeprowadzić całą procedurę obsadzenia pustego mandatu przynajmniej po pośle Kamińskim, skoro w "Monitorze Polskim" opublikowano postanowienie marszałka o wygaśnięciu jego mandatu. Nie widzę żadnych powodów do wstrzymywania w tej sprawie działań - ocenia w rozmowie z Konkret24 dr hab. Jarosław Zagrodnik, profesor UŚ.

Jak pisaliśmy wyżej, 25 stycznia rozpocznie się kolejne posiedzenie Sejmu. Doktor Katarzyna Gajowniczek-Pruszyńska podkreśla, że wbrew temu, co twierdzi Mariusz Błaszczak, marszałek Hołownia powinien trzymać się prawa, czyli stać na stanowisku, że Kamiński i Wąsik nie są posłami. - Nie ma takiej możliwości, by wykonywali swoje obowiązki poselskie - zaznacza. - Ułaskawieni posłowie mogą wejść na teren Sejmu jako byli posłowie, ale już nie na salę posiedzeń - stwierdza dr hab. Jarosław Zagrodnik.

24 stycznia na konferencji prasowej marszałek Sejmu Szymon Hołownia powiedział, że jego stanowisko się nie zmieniło - Kamiński i Wąsik nie są posłami mocą wydanego w grudniu 2023 roku. Dodał, że straż marszałkowska wie, iż obaj politycy PiS nie powinni się pojawić na sali obrad.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Przez dwa lata od rosyjskiej agresji na Ukrainę w polskim internecie pojawiło się wiele przekazów, fake newsów i działań dezinformacyjnych wymierzonych w ten kraj, jego obywateli, także tych, którzy schronili się w Polsce. Rozprawialiśmy się z nimi w Konkret24. Przypominamy niektóre z nich.

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Emerytura po jednym dniu pracy, stypendium bez wymogów, praca w urzędach. Fejki o Ukraińcach w Polsce

Źródło:
Konkret24

Uwaga na fałszywe informacje i manipulacje nawiązujące do trwających m.in. w Polsce ćwiczeń NATO. Użytkownicy serwisu X rozsyłają wpis z wprowadzającym w błąd przekazem o uczestniczących w manewrach brytyjskich żołnierzach.

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

"Wielka Brytania przygotowuje się do konfliktu z Putinem?" Ekspert: typowe elementy rosyjskiego przekazu propagandowego

Źródło:
Konkret24, PAP

Na komisji sejmowej ekspertka resortu klimatu i środowiska stwierdziła, że "polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla, czyli nie pełnią już swojej roli". Reakcją był śmiech części obecnych na obradach. Nagranie tej sytuacji wywołuje wiele emocji również wśród internautów. Tyle że zostało zmanipulowane, a słowa ekspertki mają szerszy kontekst, który wyjaśnia w dalszej części wypowiedzi jak i w sieci.

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Źródło:
Konkret24

Premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd wprowadzi na listę infrastruktury krytycznej przejścia graniczne z Ukrainą i wybrane odcinki dróg i torów kolejowych. Z pomocą ekspertów tłumaczymy, co ta decyzja może oznaczać w praktyce.

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Premier: przejścia graniczne, drogi i tory kolejowe mają być infrastrukturą krytyczną. Co to znaczy w praktyce?

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Grzegorz Płaczek napisał, że resort edukacji planuje wprowadzić "nowy przedmiot omawiający skuteczność szczepień i świat osób LGBT". Ale to inny urząd zaproponował nauczanie przedmiotu pokrywającego się z tymi zagadnieniami, a MEN nie ma takich planów.

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Poseł Konfederacji: MEN planuje nowy przedmiot o szczepieniach i LGBT. Nie

Źródło:
Konkret24

Według posła Przemysława Wiplera ani w Polsce, ani w Europie nie produkuje się amunicji, w tym artyleryjskiej. Wipler upierał się, że w tej materii w ciągu ostatnich dwóch lat "nie było żadnych istotnych inwestycji". Wedle zapewnień jednego z najwyższych unijnych urzędników produkcję pocisków artyleryjskich zwiększono o 40 proc.

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Wipler: w Polsce i w Europie "nie produkuje się amunicji", "nie było inwestycji". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS lansują obecnie przekaz, że nowy rząd "zwija Polskę" i jakoby rezygnuje z kluczowych, rozpoczętych przez poprzedni rząd inwestycji - CPK, portu kontenerowego czy fabryki półprzewodników. Sprawdziliśmy więc, co o tych projektach mówią przedstawiciele nowej władzy i które z nich na pewno będą kontynuowane.

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Posłanka PiS: zwijają Polskę w zawrotnym tempie. Sprawdzamy status inwestycji

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska ma nowy pomysł: każdy właściciel krowy, świni, konia lub kury będzie musiał płacić za emisję gazów cieplarnianych przez te zwierzęta - tak przynajmniej twierdzą autorzy wpisów w mediach społecznościowych. Komisja Europejska zaprzecza, a my wyjaśniamy, na jakim etapie jest wdrażanie koncepcji "kto emituje, ten płaci" w rolnictwie.

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Rolnik zapłaci za emisję gazów przez krowę, świnię, kurę? KE: nie ma takich planów

Źródło:
Konkret24

Wbrew informacjom rozsyłanym przez internautów, w latach 2022-2023 do Polski wcale nie przywieziono 12 milionów ton zboża z Rosji. Sprowadzono wielokrotnie mniej.

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

"Polska sprowadziła 12 milionów ton rosyjskiego zboża"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński w swoich rozważaniach na temat ochrony środowiska podważył wpływ człowieka na zmiany klimatyczne. Przywołał opinię, że to, "co ludzie robią dla zanieczyszczenia atmosfery, to (...) jakby w wielkiej hali sportowej zapalić zapałkę". Stwierdził też, że naturalna emisja dwutlenku węgla, w tym z erupcji wulkanów, jest większa, niż pochodząca z działalności człowieka. Prezes Prawa i Sprawiedliwości się myli.

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Klimat, wulkany i emisje CO2. Co nie zgadza się w wypowiedzi Jarosława Kaczyńskiego

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości pakt migracyjny został "podpisany", zawarte są w nim mechanizmy "przymusowej relokacji", a do UE miałoby trafić 4,5 mln migrantów, z czego do Polski 380 tysięcy. Opisujemy, co w tych przekazach jest manipulacją.

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24

Film robi wrażenie: stacja Euronews miała pokazać, jak francuscy rolnicy, oburzeni listem ukraińskiego ambasadora, obrzucili budynek ambasady Ukrainy obornikiem. Lecz ani nie jest to materiał Euronews, ani ukraińska ambasada, a list został spreparowany. Choć prawdą jest, że zrzucono obornik pod pewnym budynkiem we Francji.

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24

Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska nie wierzy w realizację unijnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku. Przekonywała w wywiadzie, że tak samo uważa europejska agencja zajmująca się środowiskiem. Tyle że w ostatnim raporcie Europejskiej Agencji Środowiska nic takiego nie ma.

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Szykuje się nowy podatek!" - alarmują internauci, rozsyłając zrzut ekranu tytułu tekstu jednego z serwisów. Postom towarzyszą komentarze o "eurokołchodzie" i "goleniu frajerów". Tłumaczymy, z czym związana ma być opłata za ogrzewanie węglem i gazem - bo zaplanowano ją dopiero za kilka lat, nie będą jej ponosić właściciele lokali, a jej wysokość wciąż nie jest znana.

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

Źródło:
Konkret24

Były minister obrony Mariusz Błaszczak w odpowiedzi na krytykę obecnej władzy co do sposobu realizacji CPK twierdzi, że w tej sprawie istniało "ponadpartyjne poparcie". Tak samo przekonuje szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. Tyle że wyniki głosowań nad kluczowymi dla tego projektu ustawami pokazują co innego.

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji rozpowszechniają kilkusekundowy fragment wypowiedzi Donalda Tuska o tym, że sprawa niemieckich reparacji została zamknięta wiele lat temu. Te słowa zostały wyrwane z kontekstu. Sens całej wypowiedzi polskiego premiera jest inny od tego, co twierdzą politycy opozycji.

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Źródło:
Konkret24

Niektóre media, a za nimi część internautów, w tym poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski, szerzyli informację o profanacji "polskiego" cmentarza w Brodach w obwodzie lwowskim. Sprawę zbadał na miejscu i zdementował polski konsulat we Lwowie.

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Źródło:
Konkret24