Wybór wicemarszałków Sejmu: "łamanie dobrych obyczajów"? Nie, bo ich nie było

Źródło:
Konkret24
Sejm z nowym marszałkiem, Witek przegrała głosowanie
Sejm z nowym marszałkiem, Witek przegrała głosowanieTVN24
wideo 2/9
Sejm z nowym marszałkiem, Witek przegrała głosowanieTVN24

Przedstawiciele PiS uznają, za "kpinę z dobrych obyczajów" brak swojego przedstawiciela w Prezydium Sejmu po niewybraniu na wicemarszałka Elżbiety Witek. Uważają, że każdy klub ma prawo wskazać reprezentanta do prezydium, a prezydent Andrzej Duda powiedział wręcz, że to "powinien być zwyczaj parlamentarny". Tyle że takiego zwyczaju nie ma. W trzech z ostatnich ośmiu kadencji zdarzało się, że nie wszystkie kluby miały reprezentantów we władzach izby.

Na pierwszym posiedzeniu 13 listopada 2023 roku Sejm X kadencji zdecydował o wyborze marszałka i wicemarszałków. Marszałkiem Sejmu został Szymon Hołownia z Trzeciej Drogi. W prezydium Sejmu zasiedli jako wicemarszałkowie: Monika Wielichowska i Dorota Niedziela z Koalicji Obywatelskiej, Włodzimierz Czarzasty (Lewica), Piotr Zgorzelski (Trzecia Droga), Krzysztof Bosak (Konfederacja).

Choć posłowie zdecydowali o tym, by także Prawo i Sprawiedliwość miało wicemarszałka, zgłoszona kandydatura Elżbiety Witek nie zyskała akceptacji izby. "Za" głosowało 203 posłów, przeciw było 252, wstrzymało się 3 posłów. Wywołało to oburzenie polityków Prawa i Sprawiedliwości. Rozpoczęta jeszcze przed inauguracyjnym posiedzeniem Sejmu dyskusja o tym, czy i kto powinien mieć swojego wicemarszałka, nasiliła się.

Elżbieta Witek bez poparcia posłów na stanowisko wicemarszałka Sejmu
Elżbieta Witek bez poparcia posłów na stanowisko wicemarszałka SejmuTVN24

Sprawdziliśmy, jak po uchwaleniu konstytucji w 1997 roku wybierano wicemarszałków Sejmu na pierwszych posiedzeniach i czy był zwyczaj, że każdy klub ma reprezentanta w prezydium Sejmu.

PiS o dyktaturze, "przepaści kulturowej", "łamaniu dobrych obyczajów" - a sam głosował przeciwko innym kandydatom

W X kadencji Sejmu mamy pięć klubów parlamentarnych: Prawo i Sprawiedliwość, Koalicję Obywatelską, Trzecią Drogę, Lewicę i Konfederację. Dla przedstawiciela każdego z klubów było miejsce w prezydium. PiS na wicemarszałka zgłosił dotychczasową marszałek Sejmu Elżbietę Witek, lecz ta nie zdobyła wymaganej większości. Wprawdzie marszałek Hołownia zapowiedział, że ponowny wybór wicemarszałka z PiS będzie w późniejszym terminie, ale prezes PiS Jarosław Kaczyński poinformował, że "nie będzie innego kandydata".

Po przegranym przez PiS głosowaniu politycy tej partii wyrażali oburzenie. "Po prostu to jest przepaść kulturowa i sądzę, że ona uniemożliwiła wybór pani Witek, bo ona jest po prostu z innego świata, z innej kultury, tej wyższej, a oni są z niższej" - stwierdził Jarosław Kaczyński. "Brak możliwości swobodnego wyboru wicemarszałka przez największy klub w Sejmie i drugi w Senacie to po raz kolejny, w tak krótkim czasie, przejaw łamania elementarnych dobrych obyczajów parlamentarnych" - napisał na platformie X (dawniej Twitter) Stanisław Karczewski, senator PiS. "To, co dzisiaj słyszymy, to, że być może największy klub parlamentarny, liczący 194 osoby, ma być może otrzymać jednego wicemarszałka, ale pod warunkiem, że to będzie taki, który wam się podoba. To jest (...) kpina z dobrych obyczajów" - oświadczył z trybuny sejmowej Łukasz Schreiber, poseł PiS. "Uważam, że każdy klub parlamentarny powinien mieć swojego przedstawiciela w prezydium Sejmu" - mówił w Polsat News minister w kancelarii premiera Michał Wójcik. "Niedopuszczalne jest to, by klubowi parlamentarnemu wskazywano, kto będzie ten klub reprezentował w prezydium Sejmu" - oburzał się w rozmowie z dziennikarzami w Sejmie minister obrony Mariusz Błaszak. "Takie zasady nie mają nic wspólnego z demokracją. To jest dyktatura. Demokracja polega na tym, że każdy klub parlamentarny ma prawo wskazać swojego przedstawiciela. A testem na demokrację będzie to, czy większość, która wybrała marszałka Hołownię, uszanuje te podstawowe, elementarne, fundamentalne zasady demokracji, czy też nie" - grzmiał Błaszczak.

Jednak dziennikarze i politycy sejmowej większości od razu zwrócili uwagę na głosowania polityków PiS. Gdy wybierano bowiem wicemarszałków Sejmu, posłowie PiS zagłosowali przeciwko wszystkim czterem kandydatom innych klubów. Czyli - odnosząc się do ich własnych słów - sami niejako odmówili sejmowym klubom swobodnego wyznaczania wicemarszałków Sejmu.

Sęk w tym, że te głosowania również przegrali przy zachowaniu demokratycznych procedur.

Rok 2015: PiS nie daje PSL-owi wicemarszałka, bo "problemy natury lokalowej"

Co do uwag polityków PiS, że "każdy klub parlamentarny powinien mieć swojego przedstawiciela w prezydium Sejmu", przypomnijmy rok 2015. Wtedy, gdy w wyniku wyborów PiS zdobył większość w Sejmie - po trwającej osiem lat koalicji PO-PSL - ta większość nie zgodziła się, by Polskie Stronnictwo Ludowe miało swojego wicemarszałka, gdy wszystkie inne kluby miały swoich przedstawicieli w Prezydium Sejmu.

Najpierw PiS zagłosował przeciwko projektowi uchwały PSL o siedmiu wicemarszałkach. Przeciwko głosowali między innymi: Elżbieta Witek, Jarosław Kaczyński, Beata Szydło, Michał Wójcik, Mariusz Błaszczak, Marcin Horała. Potem PiS poparł swoją uchwałę o pięciu wicemarszałkach. Następnie posłowie PiS wszystkich zgłoszonych przez kluby kandydatów. Wicemarszałkami zostali wówczas: Joachim Brudziński (PiS), Barbara Dolniak (Nowoczesna), Małgorzata Kidawa-Błońska (KO), Ryszard Terlecki (PiS), Stanisław Tyszka (Kukiz'15). Dla PSL nie starczyło już miejsca.

PiS głosował przeciwko uchwale PSL o siedmiu wicemarszałkachSejm.gov.pl

Lider ludowców Władysław Kosiniak-Kamysz, z sejmowej mównicy argumentował wówczas, że siedmiu wicemarszałków "da pełną partycypację, która wypełni dobry zwyczaj i obyczaj panujący w polskim parlamencie. "To z jednej strony pozwoli większości parlamentarnej, Prawu i Sprawiedliwości, na posiadanie większości w prezydium, bo PiS będzie mógł mieć i marszałka, i trzech wicemarszałków, a z drugiej strony każdemu ze stronnictw pozwoli na bycie wysłuchanym i pozwoli na udział w debacie na posiedzeniach prezydium" - mówił.

Jednak potem Mariusz Błaszczak stwierdził, że nie może być siedmiu wicemarszałków, bo sejmowa większość musi mieć także większość w Prezydium Sejmu. Wskazywał ponadto, że dodatkowe dwa stanowiska wicemarszałków oznaczają dodatkowe wydatki, "problemy natury lokalowej" i że klub PSL jest najmniejszy w parlamencie (liczył wtedy 16 posłów).

Rok 2007: PiS głosuje przeciwko kandydatowi PO na wicemarszałka, bo "kandydatura nie do przyjęcia"

W 2011 roku klub PiS poparł wszystkich kandydatów na wicemarszałków.

Natomiast w 2007 roku 158 posłów PiS nie zgodziło się, by w prezydium zasiadł Stefan Niesiołowski, poseł PO. Przeciwko głosowali między innymi: Elżbieta Witek, Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak, Beata Szydło.

W 2007 roku PiS głosował przeciwko kandydatowi PO na wicemarszałka Sejmu Sejm.gov.pl

Z sejmowej mównicy posłanka PiS Beata Kempa tak odniosła się do kandydatury posła Niesiołowskiego: "Czy człowiek, który używa w politycznej dyskusji sformułowań niemieszczących się w kanonach kultury języka polskiego, na przykład nazywający oponentów politycznych Krzyżakami; człowiek, który zionie nienawiścią do drugiego człowieka; którego wypowiedzi są wewnętrznie niespójne; który, zamiast używać racjonalnych argumentów w krytyce, chwyta się takich słów jak: 'paranoik', 'chory psychicznie', 'opętany', 'cyniczny hipokryta', 'załgany do szpiku kości' - to tylko nieliczne wypowiedzi, które uzbierałam, pana posła Niesiołowskiego. Czy taki człowiek może godnie i na najwyższym poziomie reprezentować polski parlament, a tym samym polski naród? Czy nasze dzieci, wsłuchując się w retorykę pana posła Niesiołowskiego, nabiorą kiedykolwiek szacunku do posłów i polskiego parlamentu? Pytam też pana posła wnioskodawcę: czy Platforma Obywatelska nie ma w swoim licznym składzie innego dobrze wykształconego i nade wszystko dobrze wychowanego kandydata na wicemarszałka Sejmu?".

Wcześniej, w 2005 roku, Stefan Niesiołowski został wskazany jako kandydat PO na wicemarszałka Senatu. Wówczas Senat, w którym PiS miał najwięcej senatorów (49), nie poparł jego kandydatury. Dostał 43 głosy, zamiast wymaganej bezwzględnej większości liczącej w tamtym momencie 49. Szef senatorów PiS Krzysztof Putra tłumaczył, że kandydatura Niesiołowskiego była dla jego klubu nie do przyjęcia. Zdaniem Putry, który sam został wtedy wicemarszałkiem, Niesiołowski był zbyt kontrowersyjny.

Konfederacja oburzona. A jej posłowie wcześniej też głosowali przeciwko kandydatom innych klubów

Przed pierwszym posiedzeniem Sejmu X kadencji w publicznych dyskusjach padały głosy, że obecna sejmowa większość nie znajdzie miejsca w Prezydium Sejmu dla przedstawiciela Konfederacji. "4 lata temu, kiedy po raz pierwszy zostałem wybrany do Sejmu, powiedziałem, że Konfederacja powinna zostać otoczona kordonem sanitarnym. Po 4 latach zdania nie zmieniam. Dotyczy to także ich udziału w Prezydium Sejmu" - napisał na platformie X polityk Lewicy Krzysztof Śmiszek. Dariusz Joński z KO mówił, że Konfederacja ma najmniejszy klub i że prezydium nie jest z gumy.

Konfederacja była oburzona. "Przez 8 lat opowiadali, jaką to są 'demokratyczną opozycją' i krzyczeli, jak PiS niszczy parlamentaryzm, depcze prawa opozycji i ma głos wielu Polaków, którzy na nią głosowali, za nic. Co robią zaraz po wyborach? Mimo posiadania klubu poselskiego chcą nas pozbawić wicemarszałka Sejmu, by 1,5 miliona naszych wyborców nie miało swojego reprezentanta w Prezydium Sejmu!" - napisano na profilu Konfederacji na platformie X. "Posłowie PO i PSL zapomnieli o tym, co mówili o 'dobrym obyczaju', gdy PiS nie dał ludowcom wicemarszałka w 2015 roku. Niechęć do przyznania zasłużonego miejsca w prezydium dla naszego klubu poselskiego pokazuje wyraźnie, że Konfederacja jest niewygodna dla systemu"- przekonywał w poście na platformie X poseł Witold Tumanowicz z Konfederacji.

Tymczasem połowa klubu Konfederacji głosowała teraz przeciwko kandydaturze Włodzimierza Czarzastego na wicemarszałka Sejmu, a 5 z 18 posłów - przeciwko Elżbiecie Witek.

A w 2019 roku niemal całe koło Konfederacji głosował przeciwko kandydaturom: Włodzimierza Czarzastego, Małgorzaty Gosiewskiej, Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, Ryszarda Terleckiego i Piotra Zgorzelskiego.

Każdy klub z wicemarszałkiem? To nieprawda

W regulaminie Sejmu nie ma przepisu, że każdy klub powinien mieć swojego przedstawiciela w prezydium izby. Niektórzy politycy przekonują, że jest taki obyczaj. "Wicemarszałek Sejmu należy się każdemu klubowi jak psu zupa" - komentował Bronisław Komorowski, były prezydent. A prezydent Andrzej Duda na pierwszym posiedzenia Sejmu 13 listopada mówił: "Wyrazem szacunku jest to, że każdy klub parlamentarny miał reprezentanta w Prezydium Sejmu. To powinien być zwyczaj parlamentarny".

Przeanalizowaliśmy pierwsze składy prezydiów izby niższej parlamentu od 1997 roku.

X kadencja (2023- ) W X kadencji Sejmu jest pięć klubów parlamentarnych: Prawo i Sprawiedliwość, Koalicja Obywatelska, Trzecia Droga, Lewica, Konfederacja. PiS nie ma wicemarszałka, ale przeznaczone dlań miejsce czeka na obsadzenie.

Prezydium Sejmu na początku X kadencji składa się z: marszałka: Szymona Hołowni, Trzecia Droga; wicemarszałków: Krzysztofa Bosaka, Konfederacja; Moniki Wielichowskiej, KO; Doroty Niedzieli, KO; Włodzimierza Czarzastego, Lewica; Piotra Zgorzelskiego, Trzecia Droga; nieobsadzone miejsce dla wicemarszałka z PiS.

IX kadencja (2019-2023) Na początku IX kadencji Sejmu były cztery kluby parlamentarne: Prawo i Sprawiedliwość; Koalicja Obywatelska; Koalicja Polska - PSL, UED, Konserwatyści; Lewica.

Prezydium Sejmu na początku IX kadencji składało się z: marszałka: Elżbiety Witek, PiS; wicemarszałków: Małgorzaty Gosiewskiej, PiS; Ryszarda Terleckiego, PiS; Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, KO; Piotra Zgorzelskiego, Koalicja Polska; Włodzimierza Czarzastego, Lewica.

VIII kadencja (2015-2019) Na początku VIII kadencji Sejmu było pięć klubów parlamentarnych: Prawo i Sprawiedliwość, Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe, Kukiz'15, Nowoczesna. Swojego wicemarszałka nie miał klub PSL.

Prezydium Sejmu VII kadencji tworzyli: marszałek: Marek Kuchciński, a pod koniec kadencji Elżbieta Witek, PiS; wicemarszałkowie: Joachim Brudziński (od początku kadencji do 9 stycznia 2018 roku), Beata Mazurek (od 11 stycznia 2018 do 28 maja 2019), Małgorzata Gosiewska (od 12 maja 2019), PiS; Małgorzata Kidawa-Błońska, KO; Barbara Dolniak, Nowoczesna; Stanisław Tyszka, Kukiz'15.

VII kadencja (2011-2015) Na początku VII kadencji Sejmu było sześć klubów parlamentarnych: Prawo i Sprawiedliwość, Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Ruch Palikota, Solidarna Polska. Swojego wicemarszałka nie miał klub Solidarna Polska.

Prezydium Sejmu VII kadencji tworzyli: marszałek: Ewa Kopacz (do 22 września 2014), Radosław Sikorski (od 24 września 2014 do 22 czerwca 2015), Małgorzata Kidawa-Błońska (od 25 czerwca 2015 roku), PO; wicemarszałkowie: Cezary Grabarczyk (do 22 września 2014), Elżbieta Radziszewska (od 24 września 2014 do końca kadencji), PO; Eugeniusz Grzeszczak, PSL; Jerzy Wenderlich, SLD; Marek Kuchciński, PiS; Wanda Nowicka, Ruch Palikota, później niezrzeszona.

VI kadencja (2007-2011) Na początku VI kadencji Sejmu były cztery kluby parlamentarne: Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe, Prawo i Sprawiedliwość, Lewica (później Sojusz Lewicy Demokratycznej).

Prezydium Sejmu VI kadencji tworzyli: marszałek: Bronisław Komorowski (do 8 lipca 2010), Grzegorz Schetyna (od 8 lipca 2010), PO; wicemarszałkowie: Jarosław Kalinowski (do 10 czerwca 2009), Ewa Kierzkowska (od 18 czerwca 2009), PSL; Stefan Niesiołowski, PO; Krzysztof Putra (do 10 kwietnia 2010), Marek Kuchciński (od 4 sierpnia 2010), PiS; Jerzy Szmajdziński (do 10 kwietnia 2010), Jerzy Wenderlich (od 8 lipca 2020), Lewica (później Sojusz Lewicy Demokratycznej).

V kadencja (2005-2007) Na początku V kadencji Sejmu było sześć klubów parlamentarnych: Prawo i Sprawiedliwość, Platforma Obywatelska, Polskie Stronnictwo Ludowe, Liga Polskich Rodzin, Samoobrona RP, Sojusz Lewicy Demokratycznej.

Prezydium Sejmu VI kadencji składało się z: marszałka: Marka Jurka (do 27 kwietnia 2007), Ludwika Dorna (od 27 kwietnia 2007 do końca kadencji), PiS, wicemarszałków: Jarosława Kalinowskiego, PSL; Bronisława Komorowskiego, PO; Marka Kotlinowskiego (do 27 października 2006), Janusza Dobrosza (od16 listopada 2006 do końca kadencji), LPR; Andrzeja Leppera (do 9 maja 2006), Genowefy Wiśniowskiej (od 9 maja 2006 do końca kadencji), Samoobrona RP; Wojciecha Olejniczaka, SLD.

IV kadencja (2001-2005) Na początku IV kadencji Sejmu było siedem klubów parlamentarnych: Sojusz Lewicy Demokratycznej, Unia Pracy, Platforma Obywatelska, Liga Polskich Rodzin, Samoobrona RP, Polskie Stronnictwo Ludowe, Prawo i Sprawiedliwość. Wicemarszałków nie miały ani klub Ligi Polskich Rodzin, ani Prawa i Sprawiedliwości, ani Sojuszu Lewicy Demokratycznej (SLD miało jednak marszałka).

Prezydium Sejmu IV kadencji złożone było z: marszałka: Marka Borowskiego (do 20 kwietnia 2004), Józefa Oleksego (od 21 kwietnia 2004 do 5 stycznia 2005), Włodzimierza Cimoszewicza (od 5 stycznia 2005 do końca kadencji), SLD; wicemarszałków: Tomasza Nałęcza, Unia Pracy; Donalda Tuska, PO; Andrzeja Leppera, Samoobrona RP; Janusza Wojciechowskiego (do 16 czerwca 2004), Józefa Zycha (od lipca 2004 do końca kadencji), PSL.

III kadencja (1997-2001) Na początku III kadencji Sejmu były cztery kluby parlamentarne: Akcja Wyborcza Solidarność, Sojusz Lewicy Demokratycznej, Unia Wolności, Polskie Stronnictwo Ludowe.

Prezydium Sejmu III kadencji stanowili: marszałek: Maciej Płażyński, AWS; wicemarszałkowie: Stanisław Zając, AWS; Marek Borowski, SLD; Jan Król, Unia Wolności; Franciszek Stefaniuk, PSL.

Z powyższego zestawienia wynika, że od 1997 roku na początku trzech z ośmiu kadencji nie wszystkie kluby miały swoich wicemarszałków. Były to kluby: - w 2001 roku Ligi Polskich Rodzin oraz Prawa i Sprawiedliwości (SLD wówczas nie miał wicemarszałka, ale miał marszałka); - w 2011 roku Solidarnej Polski; - w 2015 roku Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Nie uwzględniamy 2023 roku, ponieważ klub PiS ma zapewnione miejsce dla swojego przedstawiciela.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Tomasz Golla/PAP

Pozostałe wiadomości

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

Falę antyukraińskich komentarzy wywołuje rozpowszechniany w sieci przekaz, jakoby Polska miała płacić reparacje wojenne Ukrainie. To manipulacja, w której do szerzenia fałszywej narracji wykorzystuje się określenie "reparacje". Wyjaśniamy.

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Źródło:
Konkret24

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24

Teoria spiskowa, jakoby zbliżał się "wielki reset majątku" Polaków, rozlewa się w sieci. Właściciele działek mogą się czuć zaniepokojeni, czytając, że warte dziś setki tysięcy złotych grunty stracą na wartości po 1 lipca 2026 roku. Ta celowo nakręcana spirala strachu nie ma uzasadnienia. Jednak kto posiada działkę, o nadchodzącej zmianie prawa powinien wiedzieć.

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

Źródło:
TVN24+

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić. Fejki i motywacje Trumpa opisuje Konkret24.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

"Przez waszą chorą, lewacką, politykę klimatyczną ludzie zamarzają w domach", "nikt nie pomaga Polskim seniorom, bo lepiej pomóc Ukraińcom" - takie przekazy szerzą się w sieci po śmierci małżeństwa w warszawskim Ursusie. To wyłącznie wykorzystywanie tragedii do siania dezinformacji.

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

Źródło:
Konkret24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+