Miliony złotych na kampanię wyborczą 2023. Kto ile wydał?

Źródło:
Konkret24
Podział mandatów w Sejmie na podstawie danych PKW
Podział mandatów w Sejmie na podstawie danych PKWTVN24
wideo 2/4
Podział mandatów w Sejmie na podstawie danych PKWTVN24

Ponad 130 milionów złotych wydało w sumie na kampanię pięć komitetów wyborczych, które w wyborach parlamentarnych w 2023 roku wprowadziły posłów do Sejmu. Blisko jedną trzecią tej sumy stanowią wydatki Prawa i Sprawiedliwości. Z analizy kosztów promocyjnych wynika, że spośród mediów najważniejszym kanałem komunikacji dla wszystkich głównych partii był internet.

Wszystkie komitety wyborcze, które startowały w wyborach parlamentarnych - niezależnie od tego, czy zdobyły mandaty, czy nie - muszą w ciągu trzech miesięcy rozliczyć się z poniesionych na kampanię wyborczą wydatków i przesłać sprawozdania finansowe do Państwowej Komisji Wyborczej. Ten termin minął 15 stycznia. PKW - zgodnie z Kodeksem Wyborczym - ma 30 dni na publikację tych sprawozdań w Biuletynie Informacji Publicznej. Jednak do 15 lutego 2024 roku PKW sprawozdań nie opublikowała. Konkret24 zapytał o nie 26 lutego - dzień później pojawiły się na stronie PKW.

Z analizy tych sprawozdań wynika, że pięć komitetów wyborczych, które zdobyły mandaty w parlamencie, wydało łącznie na kampanię wyborczą w 2023 roku 131,1 mln zł. Największe wydatki poniosło Prawo i Sprawiedliwość – 38,8 mln zł; nieco mniej wydała Koalicja Obywatelska – 35,4 mln zł; Trzecia Droga – 28,5 mln zł; Nowa Lewica – 16,9 mln zł; Konfederacja – 11,6 mln zł.

W 2019 roku sześć komitetów, których kandydaci zostali parlamentarzystami, wydało w sumie na kampanię wyborczą 80,5 mln zł.

PKW podała, ile komitety wyborcze wydały w kampanii parlamentarnej w 2023 rokuPKW/Konkret24

Przypomnijmy: według danych opublikowanych przez Państwową Komisję Wyborczą PiS zdobył w wyborach w 2023 roku 35,38 procent głosów, KO - 30,70 procent, Trzecia Droga - 14,40 procent, Nowa Lewica - 8,61 procent, a Konfederacja - 7,16 procent głosów. Demokratyczna opozycja w wyborach 2023 zdobyła łącznie 248 mandatów, PiS 194 mandaty, Konfederacja 18 mandatów. 

Cechą charakterystyczną wydatków podczas kampanii wyborczych jest to, że znaczna część idzie na promowanie partii i kandydatów w mediach oraz na nośnikach outdoorowych. W 2023 roku pięć wspomnianych wyżej komitetów wydało na plakaty i billboardy w sumie 34,2 mln zł. Najwięcej Prawo i Sprawiedliwość - 14,3 ml zł i Trzecia Droga - 13,6 mln zł.

Na drugim miejscu są wydatki na kampanię w internecie - w przypadku tych pięciu komitetów wyniosły łącznie ponad 31 mln zł. To niemal jedna czwarta wszystkich kosztów tych komitetów. Również w tym wypadku najwięcej wydało Prawo i Sprawiedliwość – ponad 11 mln zł, druga jest Koalicja Obywatelska – prawie 10 mln zł. Prasa, radio i telewizja spadły na dalsze miejsca, jeśli chodzi o kanały dotarcia do potencjalnych wyborców.  

Z kolei na spotkania z wyborcami najwięcej wydała Koalicja Obywatelska - 7,1 mln zł. Komitet wyborczy PiS przeznaczył na to 6,3 mln zł - z czego 1,7 mln zł poszło na dowóz uczestników spotkań.

Poniżej więcej szczegółów o tym, na co pięć omawianych komitetów wyborczych przeznaczyło środki w kampanii wyborczej w 2023 roku.

1. Komitet Wyborczy Prawo i Sprawiedliwość

Komitet ten wydał na kampanię 38 772 567,16 zł. Koszty administracyjne działalności komitetu pochłonęły 80 060,25 zł. Najwięcej poszło na przygotowanie plakatów, ulotek, billboardów oraz ich dystrybucję i ekspozycję - 14 278 152,90 zł. Inne znaczne wydatki to: - przygotowanie i publikacja w internecie ogłoszeń, filmów, spotów i audycji - 11 018 274,19 zł; - przygotowanie i zamieszczenie ogłoszeń i artykułów sponsorowanych w dziennikach i czasopismach - 998 333,65 zł; - przygotowanie i emisja spotów radiowych - 758 499,37 zł; - przygotowanie i emisja spotów telewizyjnych - 584 419,73 zł.

Na spotkania wyborcze wydano 6 312 464,56 zł, z czego 1 697 763,54 zł na transport uczestników. Przygotowanie i wykonanie gadżetów (koszulki, smycze, chorągiewki) pochłonęło 645 161,81 zł.

Komitetowi została nadwyżka w wysokości 8 584,84 zł.

2. Koalicyjny Komitet Wyborczy Koalicja Obywatelska PO .N iPL Zieloni 

Na kampanię wyborczą ten komitet wydał 35 411 077,94 zł. Samo funkcjonowanie komitetu (koszty administracyjne) wyniosły 301 784, 74 zł.

Najwięcej pieniędzy – 10 797 890,56 zł  – przeznaczono na kampanię zewnętrzną, czyli na przygotowanie, produkcję i dystrybucję plakatów, ulotek i billboardów. Na kampanię w internecie koalicja ta przeznaczyła 9 956 107,23 zł. Inne znaczne wydatki to: - przygotowanie i emisja spotów telewizyjnych 1 290 161,64 zł; - artykuły sponsorowane i ogłoszenia w prasie 578 069,83; - przygotowanie i emisja spotów radiowych 299 479,26.

Na same spotkania z wyborcami koalicja wydała 7 151 915,26 zł, w tym na dowóz uczestników 409 137,24 zł. Na partyjne gadżety wydano 532 530,02 zł.

Komitetowi została nadwyżka w wysokości 18 041,72 zł.

3. Koalicyjny Komitet Wyborczy Trzecia Droga Polska 2050 Szymona Hołowni - Polskie Stronnictwo Ludowe

Na prowadzenie kampanii komitet wydał 28 463 419,35 zł. Koszty administracyjne wyniosły 29 608,48 zł, z czego 13 320,11 zł kosztowało stworzenie strony internetowej i utrzymanie domeny.

Najwięcej przeznaczono na przygotowanie plakatów, ulotek, billboardów oraz ich dystrybucję i ekspozycję - 13 614 299 zł. Natomiast inne znaczne wydatki to m.in: - przygotowanie i publikacja w internecie ogłoszeń, filmów, spotów i audycji - 4 702 091,65 zł; - przygotowanie i emisja spotów telewizyjnych - 2 318 238,79 zł; - przygotowanie i emisja spotów radiowych - 1 279 982,27 zł; - przygotowanie i zamieszczenie ogłoszeń i artykułów sponsorowanych w dziennikach i czasopismach - 939 249,83 zł;

Spotkania wyborcze kosztowały 1 101 299,93 zł, z czego dowóz uczestników 28 612,68 zł. Na przygotowanie i dystrybucję gadżetów poszło 1 383 542,99 zł.

Komitetowi pozostała nadwyżka w wysokości aż 343 728,43 zł.

4. Komitet Wyborczy Nowa Lewica

Łączne wydatki tego komitetu na kampanię wyborczą wyniosły 16 892 442,91 zł, w tym koszty administracyjne to 63 090,74 zł. Z analizy sprawozdania wynika, że ten komitet - podobnie jak Koalicja Obywatelska - postawił na kampanię outdoorową, bo wydał na nią najwięcej – 6 899 018,95 zł. Inne znaczne wydatki stanowiły: - kampania w internecie - 3 490 778,62 zł; - przygotowanie i emisja spotów telewizyjnych - 586 961,63 zł; - artykuły sponsorowane i ogłoszenia w prasie - 376 850,90 zł; -  przygotowanie i emisja spotów radiowych - 374 572,45 zł.

Na spotkania ze swoimi zwolennikami komitet wydał 2 527 653,93 zł, w tym 147 956,40 zł na transport uczestników. Aż 491 670, 60 zł poszło na produkcje i dystrybucję kampanijnych gadżetów – plakietki, koszulki, smycze itp.

Komitetowi pozostała nadwyżka w wysokości 247 075,61 zł.

5. Komitet Wyborczy Konfederacja Wolność i Niepodległość

Ten komitet wydał 11 558 301,21 zł, z czego koszty administracyjne wyniosły 12 711,71 zł. Tak jak pozostałe wymienione tu komitety, Konfederacja również najwięcej przeznaczyła na przygotowanie plakatów, ulotek, billboardów oraz ich dystrybucję i ekspozycję. Kosztowało to w sumie 2 238 085,58 zł. Inne znaczne wydatki komitetu to m.in.: - przygotowanie i publikacja w internecie ogłoszeń, filmów, spotów i audycji - 1 917 211,12 zł; - przygotowanie i zamieszczenie ogłoszeń i artykułów sponsorowanych w dziennikach i czasopismach - 162 771,27 zł; - przygotowanie i emisja spotów telewizyjnych - 150 834,93 zł; - przygotowanie i emisja spotów radiowych - 125 916,67 zł.

Spotkania wyborcze kosztowały 1 615 623,34 zł, z czego na transport wydano 34 297,76 zł. Na przygotowanie i dystrybucję gadżetów poszło aż 1 651 615,67 zł.

Komitet nie ma żadnej nadwyżki. Jego wydatki były większe od przychodów o 558 726,72 zł.

Zachowane limity wydatków

Żaden z wymienionych tu komitetów wyborczych nie przekroczył limitu wydatków, który określają przepisy Kodeksu wyborczego. Zgodnie bowiem z Kodeksem wyborczym komitety nie mogą wydać na kampanię więcej niż to, co określiła PKW, pod groźbą utraty subwencji na działalność partyjną, o ile dana partia zdobędzie w wyborach odpowiedni procent głosów.

Limit jest wyliczany dla każdego komitetu osobno według wzoru opisanego w art. 199 kodeksu. Wysokość limitu zależy od liczby zarejestrowanych kandydatów w poszczególnych okręgach wyborczych, ale również od inflacji. Jeśli roczna inflacja jest wyższa niż 5 proc., rosną też limity wydatków na kampanię. Dlatego właśnie limity na kampanię wyborczą w 2023 roku były znacznie wyższe niż cztery lata wcześniej.

Jak podała PKW przed wyborami: - Komitet Wyborczy PiS mógł wydać maksymalnie 38 781 152,00 zł - wydał 38 772 567,16 zł; - Koalicyjny Komitet Wyborczy Koalicja Obywatelska PO .N iPL Zieloni miał limit 35 429 119,66 zł - wydał 35 411 077,94 zł; - Koalicyjny Komitet Wyborczy Trzecia Droga Polska 2050 Szymona Hołowni - Polskie Stronnictwo Ludowe miał limit 33 962 605,51 zł - wydał 28 463 419,35; - Komitet Wyborczy Nowa Lewica mógł wydać maksymalnie 32 984 929,41 zł - wydał 16 892 442,91 zł; - Komitet Wyborczy Konfederacja Wolność i Niepodległość miał limit 36 546 463,77 zł - wydał 11 558 301,21 zł.

Tak więc tylko PiS i Koalicja Obywatelska niemal w całości wykorzystały przysługujący im limit. W przypadku PiS trzeba jednak zauważyć, że rzeczywiste wydatki na kampanię parlamentarną kandydatów tej partii mogły być znacznie wyższe. PiS miał bowiem dostęp do rządowych zasobów. Tak np. premier Mateusz Morawiecki z rezerwy ogólnej budżetu państwa przeznaczył 10 mln zł na promocję programu 800+. Na słynnych wtedy rządowych piknikach zorganizowanych za te pieniądze promowali się członkowie rządu kandydujący w wyborach do Sejmu.

Partiom i komitetom wyborczym, które zdobyły mandaty posłów i senatorów, przysługuje tzw. dotacja podmiotowa, czyli de facto zwrot kosztów poniesionych na kampanię wyborczą. Dotację wypłaca minister finansów na podstawie informacji z PKW w ciągu 9 miesięcy od dnia wyborów.

Ponad 84 mln zł rocznie z budżetu dla partii sejmowych

Te partie, które w wyborach parlamentarnych samodzielnie przekroczą próg 3 proc. albo w koalicji przekroczą 6 proc. głosów, mają prawo do rocznej subwencji z budżetu państwa na swoją działalność. Wysokość subwencji ustalana jest na zasadzie stopniowej degresji proporcjonalnie do łącznej liczby głosów ważnych oddanych na listy okręgowe kandydatów na posłów tej partii albo koalicji wyborczej.

Jak informuje PKW, w latach 2024-2027 roczna subwencja wynosi: - 25 933 375,05 zł dla Prawa i Sprawiedliwości; - 23 875 901,46 zł dla Platformy Obywatelskiej; - 9 822 680,42 zł dla Nowej Lewicy; - 8 385 955,48 zł dla Konfederacji Wolność i Niepodległość; - 7 525 362,50 zł dla Polski 2050 Szymona Hołowni; - 7 525 362,50 zł dla PSL; - 551 175,06 zł dla partii Zieloni; - 313 167,65 zł dla Nowoczesnej ; - 313 167,65 zł dla Inicjatywy Polskiej.

Na działalność tych partii budżet państwa wyda co roku 84 246 147,77 zł.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Upublicznione pismo Sztabu Generalnego dotyczące planów budżetowych wywołało dyskusję o rzekomo zakładanych cięciach wydatków na obronność. Szef MON zaprzecza i zapowiada najwyższy budżet od lat. Konkret24 uzyskał potwierdzenie, że takich cięć na razie nie będzie. O co więc chodzi w upublicznionym dokumencie i na jakim etapie tworzenia budżetu MON powstał?

Wydatki na wojsko w dół? MON zaprzecza. Tłumaczymy, jak powstaje ten budżet

Wydatki na wojsko w dół? MON zaprzecza. Tłumaczymy, jak powstaje ten budżet

Źródło:
Konkret24

Jeden z internautów twierdzi, że Bill Gates rzekomo jest autorem artykułu, w którym prezentuje pomysł, by poprzez przymusowe szczepienia doprowadzić do zmniejszenia liczby ludności, a w konsekwencji - do ograniczenia emisji dwutlenku węgla do atmosfery. Nieprawdziwy okazuje się nie tylko sam przekaz o napisaniu tekstu przez Gatesa, ale także stawiane wobec niego zarzuty. Wyjaśniamy.

Przymusowe szczepienia pomysłem Billa Gatesa na walkę z emisją CO2? Nieprawda

Przymusowe szczepienia pomysłem Billa Gatesa na walkę z emisją CO2? Nieprawda

Źródło:
Konnkret24

"Dowód na antypolonizm warszawskich władz", "ocenzurowali portret patrona lotniska", "Polska ich uwiera" - piszą internauci w reakcji na doniesienia, że z hali Okęcia zniknął plakat z hasłem "Jesteśmy dumni z Polski". Ich zdaniem to skutek obecnych rządów. Nieprawda - decyzja zapadła za czasów Zjednoczonej Prawicy.

Hasło "Jesteśmy dumni z Polski" zniknęło z hali Okęcia. "Znak czasów"? Wyjaśniamy

Hasło "Jesteśmy dumni z Polski" zniknęło z hali Okęcia. "Znak czasów"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Nieopublikowanie przez Orlen wyników finansowych za drugi kwartał wywołało w sieci dyskusję o kondycji spółki. Zbigniew Kuźmiuk z PiS zasugerował, że "wyniki szorują po dnie". Naftowy koncern rzeczywiście poinformował, że nie przedstawi osobnego raportu za drugi kwartał 2024 roku - tylko że nie po raz pierwszy. Za czasów Daniela Obajtka też nie publikował. Wyjaśniamy, dlaczego.

Orlen nie publikuje wyników, bo "jest aż tak źle"? Powód jest inny

Orlen nie publikuje wyników, bo "jest aż tak źle"? Powód jest inny

Źródło:
Konkret24

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak w dyskusji o niemieckich reparacjach dla Polski stwierdził, że już "co dwudziesty obywatel Niemiec jest polskiego pochodzenia". Niemieckie dane tego nie potwierdzają.

Bosak: "co dwudziesty obywatel Niemiec jest polskiego pochodzenia". Jednak nie

Bosak: "co dwudziesty obywatel Niemiec jest polskiego pochodzenia". Jednak nie

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński zarzucił obecnemu rządowi łamanie konstytucji i tłumaczył, że to realizacja "zasady Tuska", która ma brzmieć: "prawo tak jak my je rozumiemy". Tylko że to fraza wyrwana z kontekstu wypowiedzi premiera - a był on wręcz odwrotny do tego, co sugeruje teraz prezes PiS.

"Prawo tak jak my je rozumiemy". Manipulacja Kaczyńskiego o "zasadzie" Tuska

"Prawo tak jak my je rozumiemy". Manipulacja Kaczyńskiego o "zasadzie" Tuska

Źródło:
Konkret24

Według autora popularnego posta przekaz medialny na temat ocieplenia klimatu to zabieg socjotechniczny. Dowodem ma być zestawienie dwóch map pogodowych pokazanych w telewizji - rzekomo z 1998 i 2023 roku - na których widać podobne wysokości temperatur, ale kolorystyka map jest różna. Tylko że takie zestawienie wprowadza w błąd i jest jednym z najczęściej rozpowszechnianych fake newsów dotyczących globalnego ocieplenia.

Temperatury podobne, a kolory inne. Co różni te mapy?

Temperatury podobne, a kolory inne. Co różni te mapy?

Źródło:
Konkret24

Z początkiem 2025 roku rzekomo miałby zacząć obowiązywać unijny podatek od domowych wypieków - taki przekaz krąży w polskiej sieci, a powielają go politycy opozycji. Tyle że Unia Europejska nic takiego nie planuje, a przekaz jest wynikiem niezrozumienia zmian w niemieckim systemie podatkowym.

UE wprowadza podatek od domowych ciast? Skąd ten fake news

UE wprowadza podatek od domowych ciast? Skąd ten fake news

Źródło:
Konkret24

W Polsce lekarzy nie jest "jakoś bardzo za mało", przekonywała w wywiadzie ministra zdrowia Izabela Leszczyna. Według niej źle nie jest, bo na jednego mieszkańca przypada więcej lekarzy niż w Belgii, Francji czy Luksemburgu. Skąd więc kolejki do poradni i braki na oddziałach szpitalnych? Oto czego nie pokazują dane przywołane przez ministrę.

Leszczyna: "nie mamy bardzo za mało" lekarzy. Czego dane nie pokazują?

Leszczyna: "nie mamy bardzo za mało" lekarzy. Czego dane nie pokazują?

Źródło:
Konkret24

Na wiecu przez Sejmem Jarosław Kaczyński opowiadał, jak to - jego zdaniem - obecny rząd "na głowie staje", by przestępców "z rąk wymiaru sprawiedliwości wyciągnąć". A jako przykład podał sprawę Włodzimierza Karpińskiego. Tyle że powiedział nieprawdę.

Prezes PiS opowiada o "wyciąganiu Karpińskiego z więzienia". Mija się z prawdą

Prezes PiS opowiada o "wyciąganiu Karpińskiego z więzienia". Mija się z prawdą

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje przekaz z fragmentem wystąpienia Wołodymyra Zełenskiego w Warszawie. Rozpowszechniające go prorosyjskie profile informują, że Zełenski poinformował, iż "Polska przystępuje do wojny w Ukrainie". Nic takiego nie powiedział. To kremlowska dezinformacja.

"Polska bezpośrednio przystępuje do wojny w Ukrainie"? Nie, Zełenski tego nie powiedział

"Polska bezpośrednio przystępuje do wojny w Ukrainie"? Nie, Zełenski tego nie powiedział

Źródło:
Konkret24

Po ostatnim ataku na Ukrainę, w tym na szpital dziecięcy w Kijowie, prorosyjska dezinformacja od razu zaczęła przekonywać, że za akcją stoją sami Ukraińcy. Posty z takim przekazem mają miliony wyświetleń i są cytowane w polskich mediach społecznościowych. Do potwierdzenia fałszywej tezy wykorzystano u nas między innymi stare zdjęcia.

Atak na szpital dziecięcy w Kijowie. Kremlowska dezinformacja ruszyła od razu

Atak na szpital dziecięcy w Kijowie. Kremlowska dezinformacja ruszyła od razu

Źródło:
Konkret24

Michał Woś opublikował nagranie z fragmentem wypowiedzi Adama Bodnara, w którym - przekonuje Woś - minister sprawiedliwości przyznał, że zarzuty w sprawie Funduszu Sprawiedliwości mają "charakter polityczny". Tylko że wideo pokazane przez polityka Suwerennej Polski tak, jak to zrobił, jest manipulacją.

Woś o Bodnarze: minister przyznał, że "zarzuty mają charakter polityczny". Nieprawda, cytat ucięto

Woś o Bodnarze: minister przyznał, że "zarzuty mają charakter polityczny". Nieprawda, cytat ucięto

Źródło:
Konkret24

Zdjęcie ogrodzenia Urzędu Miasta Warszawy z tablicą "Strefa wolna od chrześcijan" jest rozpowszechniane w internecie, wzniecając po raz kolejny spór wokół zakazu symboli religijnych w stołecznym ratuszu. Tyle że tablica nie pojawiła się z inicjatywy urzędu, a krzyże w ratuszu pozostają na swoich miejscach. Wyjaśniamy, skąd ta kontrowersyjna plansza.

Tablica "strefa wolna od chrześcijan" na bramie warszawskiego ratusza? To polityczny happening

Tablica "strefa wolna od chrześcijan" na bramie warszawskiego ratusza? To polityczny happening

Źródło:
Konkret24

Politycy Prawa i Sprawiedliwości krytykują wszelkie działania prokuratury i organów państwa związane z wyjaśnianiem nieprawidłowości za poprzednich rządów. A poseł Piotr Gliński twierdzi stanowczo, że w czasach Zjednoczonej Prawicy "prawo nie było łamane". Przypominamy więc 10 najgłośniejszych przykładów naruszania prawa za poprzednich rządów.

Gliński: za rządów PiS "prawo nie było łamane". Było. Przypominamy

Gliński: za rządów PiS "prawo nie było łamane". Było. Przypominamy

Źródło:
Konkret24

Przekaz o tym, jakoby w Czechach, chcąc podjąć gotówkę w banku, trzeba zadeklarować, na co się ją przeznaczy, krąży w od kilku tygodni w polskich mediach społecznościowych. To jednak manipulacja - tego typu deklaracje dotyczą wyłącznie określonych sytuacji.

Czeskie banki pytają, "na co chcesz wydać gotówkę"? Wyjaśniamy

Czeskie banki pytają, "na co chcesz wydać gotówkę"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

W mediach społecznościowych znowu masowo rozpowszechniany jest fałszywy cytat przypisywany Robertowi Makłowiczowi. To przykład trollingu internetowego.

Antypolska "wypowiedź" Makłowicza. Drugie życie fake newsa

Antypolska "wypowiedź" Makłowicza. Drugie życie fake newsa

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS nagłaśniają w ostatnich dniach tezę, że od początku lipca w Polsce są najwyższe ceny prądu w Europie. Zdaniem Pawła Kukiza "nawet Niemców przegoniliśmy". Na dowód politycy zamieszczają w mediach społecznościowych różne zestawienia i mapy z cenami energii. Tylko że to porównania cen nieporównywalnych. Wyjaśniamy tę manipulację.

PiS: od lipca w Polsce najdroższy prąd w Europie. To nieprawda

PiS: od lipca w Polsce najdroższy prąd w Europie. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W czasie tenisowego turnieju na Wimbledonie w mediach społecznościowych pojawiło się budzące wątpliwości nagranie z Igą Świątek. NASK ostrzega - spreparowany film z wizerunkiem polskiej tenisistki służy oszustom do promowania na Facebooku stron z fałszywą inwestycją w projekt Baltic Pipe.

Iga Świątek zachęca do inwestycji w Baltic Pipe? Uwaga na deepfake

Iga Świątek zachęca do inwestycji w Baltic Pipe? Uwaga na deepfake

Źródło:
Konkret24

Na publikowanym w mediach społecznościowych nagraniu widać, jak ciemnoskóry mężczyzna najpierw jedzie rowerem środkiem torowiska, a po ostrzeżeniu przez motorniczego zaczyna niszczyć wycieraczki tramwaju. Według internautów film ten rzekomo powstał w Warszawie - ale to nieprawda.

"Inżynier z Afryki" niszczy tramwaj w Warszawie? Skąd jest ten film

"Inżynier z Afryki" niszczy tramwaj w Warszawie? Skąd jest ten film

Źródło:
Konkret24

Były wiceminister sprawiedliwości i członek Suwerennej Polski stracił immunitet poselski. Prokuratura zarzuca mu niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień. Polityk broni się - przytaczamy najważniejsze argumenty, którymi Michał Woś odpowiada na zarzuty związane z Funduszem Sprawiedliwości i wyjaśniamy, o co tak naprawdę go oskarżono.

Michał Woś broni się przed zarzutami po uchyleniu immunitetu. I manipuluje

Michał Woś broni się przed zarzutami po uchyleniu immunitetu. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"I bardzo dobrze, podatki się płaci" - komentują jedni. "Nic co było dane, nie będzie zabrane" - kpią inni. To reakcje internautów na rozpowszechniany przekaz, jakoby rząd postanowił zlikwidować zerowy PIT dla osób do 26. roku życia. Ministerstwo Finansów dementuje.

"Zabierają" zerowy PIT dla młodych? Nie ma takich prac

"Zabierają" zerowy PIT dla młodych? Nie ma takich prac

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w mediach społecznościowych donoszą o tym, że żona ukraińskiego prezydenta kupiła najnowszy model luksusowego bugatti za 4,5 miliona euro. Ich wpisy mają ogromne zasięgi. Szczegółowo opisujemy schemat dezinformacji.

"Olena Zełenska pierwszą osobą, która zakupiła nowe Bugatti Tourbillon"? Co się w tej historii nie zgadza

"Olena Zełenska pierwszą osobą, która zakupiła nowe Bugatti Tourbillon"? Co się w tej historii nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Mateusz Morawiecki uważa, że za jego rządów do Polski wróciło "pół miliona Polaków, którzy wyjechali za Tuska". Jak dodał, za rządów Platformy Obywatelskiej z kraju miało wyjechać od miliona do dwóch milionów Polaków. Sprawdziliśmy dane GUS o migracji. Po raz kolejny nie potwierdzają słów byłego premiera.

Pół miliona Polaków wróciło za Morawieckiego, "do dwóch milionów" wyjechało za PO? Sprawdzamy

Pół miliona Polaków wróciło za Morawieckiego, "do dwóch milionów" wyjechało za PO? Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Wicepremier i szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz przekonywał, że związki partnerskie powinny być zawierane przed notariuszami, nie w urzędach stanu cywilnego. Argumentował, że "wielu krajach europejskich też taki model wprowadzania był związków partnerskich". Zweryfikowaliśmy słowa ministra obrony.

Kosiniak-Kamysz o związkach partnerskich: w wielu krajach wprowadzano je u notariusza. Sprawdzamy

Kosiniak-Kamysz o związkach partnerskich: w wielu krajach wprowadzano je u notariusza. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

W ostatnich tygodniach w sieci krążą różne liczby, rzekomo pokazujące, ilu obcokrajowców niemieckie służby odesłały do Polski. Padają wartości między setkami a kilkoma tysiącami. Część komentujących pisze, że zostali przez Niemców "przerzuceni", "dostarczeni", "wepchnięci" do Polski. Wyjaśniamy, co to za liczby i procedury, które stosują służby graniczne.

300? 3500? 7500 migrantów odesłano z Niemiec do Polski? Tłumaczymy krążące liczby i procedury

300? 3500? 7500 migrantów odesłano z Niemiec do Polski? Tłumaczymy krążące liczby i procedury

Źródło:
Konkret24