Morawiecki o elitach i informatykach. A jak mówił o nich wcześniej?


"Superwykształcony skoncentrowany na sobie informatyk" nie jest członkiem elity państwa polskiego – stwierdził premier Mateusz Morawiecki. Wypowiedź wywołała sporo komentarzy. Sprawdziliśmy, jak premier mówił dotychczas o polskich informatykach i programistach. Postrzegał ich inaczej.

Podczas spotkania w ramach Ogólnopolskiego Kongresu Dialogu Młodzieżowego, który odbył się 21 maja w Warszawie, premier Mateusz Morawiecki został zapytany m.in. o wskazówki dla osób stawiających pierwsze kroki w pracy społecznika albo w polityce. "Jakiej rady mógłby nam pan udzielić, jeśli byłaby to tylko jedna rada: co zrobić, aby odnieść na tym polu sukces?" - zapytała premiera młoda kobieta.

Premier odpowiedział, że przyjmując młodych ludzi do pracy i przeglądając ich cv, bierze pod uwagę to, "w jakich działaniach społecznych młody człowiek brał udział". "Zawsze zwracam uwagę na to, czy jest aktywny w stowarzyszeniach, różnego rodzaju inicjatywach krajowych, międzynarodowych, związanych z klimatem, polityką, gospodarką, z działaniami charytatywnymi" - stwierdził. I przywołał słowa rosyjskiego poety Bułata Okudżawy, który miał powiedzieć, że do elity można zaliczyć tego, kto dba o innych, o dobro wspólne.

Premier Mateusz Morawiecki o szewcu i informatyku
Premier Mateusz Morawiecki o szewcu i informatyku tvn24

"Mamy załóżmy jakiegoś superzdolnego informatyka, który totalnie jest skoncentrowany wyłącznie na sobie: maksimum wakacji, jak najwyższe zarobki, zero zainteresowania. No taki hipotetyczny człowiek skoncentrowany tylko na sobie, mam nadzieję, że nie istnieje. Skoncentrowany tylko na sobie" - odpowiedział Morawiecki. "I mamy na przykład szewca, który bardzo dużą część swojego czasu poświęca na pomoc wspólnocie lokalnej, ludziom potrzebującym, walczy o człowieczeństwo w tym czy innym wymiarze. Kto jest dla was członkiem elity narodu, państwa polskiego?" - zapytał. I odpowiedział sam sobie: "Chyba niekoniecznie ten pierwszy, który jest superwykształcony".

Wypowiedź premiera wywołała wiele krytycznych komentarzy w sieci. "Gdyby głupota miała skrzydła, Morawiecki orbitowałby razem z satelitami Elona Muska!! To jest niewiarygodne żeby takie brednie wygadywać! Mam nadzieję, że informatycy już wiedzą na kogo nie głosować!" – napisał jeden z internautów na Twitterze (pisownia postów oryginalna). A inny kpił: "Pazerni informatycy chcą za dużo zarabiać, a powinni żyć skromnie i dzielić się bogactwem niczym szewc Morawiecki ...". Kolejny zatweetował: "Morawiecki chciałby aby informatycy oprócz ogromnego PITu który wnoszą do Państwa dodatkowo robili darowiznę, pomagali Kościołowi, fundacjom. Tak aby ten informatyk at the end of the day miał tyle samo co szewc a nadwyżkę dał innym. Komuna w pełnej krasie".

Komentujący skupiali się na części wypowiedzi premiera o zarobkach i zawodach, podczas gdy podkreślił, jak ważne jest też pomaganie innym - jednak mimo to jego wystąpienie może zaskakiwać. Bo dotychczas Mateusz Morawiecki o tej grupie zawodowej wyrażał się - jak sprawdziliśmy - z szacunkiem, podkreślając jej rolę w "budowaniu odpowiedzialnego państwa". W dodatku to jego rząd zadbał, by najlepsi specjaliści IT pracujący na rzecz państwa byli dobrze opłacani. Prześledziliśmy narrację Morawieckiego na temat polskich informatyków, programistów, specjalistów z branży IT.

"Armia VATmanów"

Mateusz Morawiecki co roku w latach 2017-2019 pokazywał się w otoczeniu młodych polskich programistów na imprezie HackYeah, czyli maratonie programowania. W 2017 roku na tym hackathonie, który odbywał się w Krakowie, zachęcał młodych programistów do tego, by stali się "VATmanami". Wręczając narody laureatom pierwszej części konkursu ministerialnego "MinFinTech", mówił: "Obecnie świat algorytmów, informatyki i aplikacji jest coraz ważniejszy w budowaniu odpowiedzialnego państwa. Do takich zadań potrzebujemy armii VATmanów, specjalistów z sektora IT, którzy w przyszłości znajdą zatrudnienie w powołanej przez Ministerstwo Finansów spółce Aplikacje Krytyczne" (taka spółka powstała, a jednym z jej produktów jest System Monitoringu Karuzel VAT służący do sprawdzania wyłudzeń podatku VAT - red.).

Morawiecki był wtedy wicepremierem, ministrem rozwoju i finansów. Laureaci konkursu mieli otrzymywać propozycję pracy "przy wykrywaniu oszustw podatkowych, w tym karuzel VAT-owskich, przy użyciu najnowocześniejszych narzędzi analitycznych i informatycznych" (informacja ze strony resortu finansów).

"Dobro narodowe", "perły informatyczne"

W trakcie wizyty 5 października 2018 roku w białostockim oddziale Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej NASK będący już premierem Mateusz Morawiecki stwierdził, że "talenty informatyczne są naszym dobrem narodowym".

"Nie chcemy, żeby te możliwości i talenty – wyszło mi MIT (Massachusetts Institute of Technology - red.) – możliwości i talenty, żeby gdzieś wywędrowały do MIT gdzieś w Stanach Zjednoczonych" – mówił premier. "Chcemy, żeby tutaj zostawały te wszystkie nasze perły informatyczne" – dodał.

"Srebra rodowe"

Podczas wizyty w firmie komputerowej X-KOM w Częstochowie 12 października 2018 roku premier Mateusz Morawiecki również nie szczędził ciepłych słów pod adresem pracowników IT. "Branża komputerowa, talenty informatyczne naszych studentów, studentek, absolwentów to nasze srebro rodowe" - mówił.

"Polska Doliną Krzemową Europy"

Morawiecki nie krył entuzjazmu dla osiągnięć polskiej branży IT. 17 kwietnia 2019 roku w wywiadzie dla amerykańskiej telewizji Fox News powiedział, że Polska jest "Doliną Krzemową Europy". W kalifornijskiej Dolinie Krzemowej mieszczą się siedziby światowych gigantów technologicznych.

10 dni później słowa o Dolinie Krzemowej Morawiecki powtórzył na Game Jam Square - imprezie, podczas której tworzy się gry komputerowe na wybrany temat. "Można powiedzieć, że Dolina Krzemowa nie dlatego jest słynną amerykańską Doliną Krzemową, że jest tam krzem, tylko dlatego, że są tam wspaniałe talenty" - powiedział Morawiecki. "I mamy tutaj za mną właśnie takie talenty" - dodał.

Premier o branży gamingowej (27 kwietnia 2019 roku)
Premier o branży gamingowej (27 kwietnia 2019 roku) tvn24

"Ruch kreatywnego rozwiązywania problemów"

"Dzięki waszej wiedzy i wyobraźni świat będzie lepszy" – tak premier mówił 15 września 2019 roku do uczestników festiwalu programowania w Warszawie. I dalej: "Chcemy żeby takie grupy pasjonatów, ludzi, którzy czują obywatelskie powołanie do przedstawiania rozwiązań trudnych problemów, mogły w swoim świecie prezentować rozwiązania różnych spraw, które nas nurtują". PAP napisała w relacji z tego wydarzenia, że "premier wyraził radość", iż na takich spotkaniach tworzy się "ruch kreatywnego rozwiązywania problemów".

"Natężenie nowoczesnych technologii"

30 września 2021 roku premier odwiedził nowy Wydział Informatyki i Telekomunikacji Uniwersytetu Wrocławskiego. "Jestem bardzo dumny, że w moim rodzinnym Wrocławiu mamy do czynienia z rozwojem i połączeniem nauki z gospodarką w tak nowoczesnym wydaniu. (...) To miejsce o niezwykłym natężeniu nowoczesnych technologii, ale też przyszłościowej nauki" – mówił Mateusz Morawiecki.

Ustawa rządowa i "walka o specjalistów"

Przykładem, jak bardzo premierowi Morawieckiemu i jego rządowi zależało dotychczas na polskich informatykach, jest rządowy projekt ustawy o szczególnych zasadach wynagradzania osób realizujących zadania z zakresu cyberbezpieczeństwa. Do Sejmu projekt ten trafił 12 listopada 2021 roku.

Jak mówił posłom 16 listopada 2021 roku wiceminister Janusz Cieszyński, odpowiedzialny w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów za cyfryzację, "zależy nam na dwóch rzeczach: po pierwsze, na tym, żeby być w stanie konkurować z rynkiem, który teraz bardzo przyspieszył, jeżeli chodzi o wzrost wynagrodzeń dla ekspertów od cyberbezpieczeństwa; po drugie, żeby ekspertów, których mamy, którzy są świetnymi fachowcami, których Polska wykształciła, wyszkoliła, utrzymać, po prostu odeprzeć konkurencję ze strony rynku prywatnego".

Uchwalona 2 grudnia ustawa przewiduje, że programiści do spraw cyberbezpieczeństwa zatrudniani w instytucjach państwowych mogą liczyć na specjalne dodatki do pensji – nawet do 30 tys. zł miesięcznie. Z tym, że ich całe wynagrodzenie (włączając w to świadczenie teleinformatyczne) "nie może przekroczyć dwudziestojednokrotności kwoty bazowej dla członków korpusu służby cywilnej określonej w ustawie budżetowej". Kwota bazowa wynosi obecnie 2031,96 zł. Czyli informatycy zajmujący się cyberbezpieczeństwem w instytucjach państwowych (m.in. w Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, Agencji Wywiadu, Centralnym Biurze Antykorupcyjnym, policji, Straży Granicznej, w wywiadzie i kontrwywiadzie wojskowym, prokuraturze, w kancelariach Sejmu, Senatu, prezydenta i premiera) mogą zarabiać do 42 671,16 zł brutto miesięcznie.

"Albo będziemy w stanie zaproponować warunki zbliżone do rynkowych, albo po prostu przegramy walkę o specjalistów" – tak minister rządu Morawieckiego uzasadniał wysokość tego wynagrodzenia.

W dołączonej do projektu ustawy ocenie skutków regulacji szacowano, że świadczenie to otrzyma tysiąc pracowników i funkcjonariuszy. Wiceminister Cieszyński na posiedzeniu 16 listopada 2021 roku Sejmowej Komisji Cyfryzacji, Innowacyjności i Nowoczesnych technologii nie był w stanie odpowiedzieć na pytania posłów, ilu programistów według szacunków te nowe rozwiązania skłonią do zatrudnienia się w rządowych instytucjach.

Konkret24 wysłał do kancelarii premiera pytania o to, ilu nowych programistów do spraw cyberbezpieczeństwa zostało zatrudnionych w instytucjach państwowych, ile osób otrzymało już świadczenie teleinformatyczne i jaka jest jego średnia wysokość. Czekamy na odpowiedź.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24, zdjęcie: PAP/Radek Pietruszka

Pozostałe wiadomości

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Do budynku urzędu wchodzi mężczyzna, a wraz z nim krowa, lama i kozy. Film pokazujący taką scenę krąży w sieci z wyjaśnieniem, że to rolnik, który z powodu umowy Unii Europejskiej z Mercosur nie daje już rady płacić podatków. Po pierwsze, ta umowa jeszcze nie obowiązuje. Po drugie..., rzeczywiście, coś takiego się wydarzyło, ale nie teraz.

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generują w polskiej sieci nagrania pokazujące protesty rolników we Francji - te prawdziwe i te fałszywe. Tak szerokie zastosowanie sztucznej inteligencji do tworzenia fake newsów na bazie prawdziwego wydarzenia spowodowało, że internauci już sami nie wiedzą, co jest prawdą, a co fałszem. I nawet w dobrej wierze dezinformują - też z pomocą AI.

"Tego w mediach nie zobaczycie". Rzeczywiście, coś tu śmierdzi

"Tego w mediach nie zobaczycie". Rzeczywiście, coś tu śmierdzi

Źródło:
Konkret24

"Niemądra decyzja", minister "przekroczył swoje uprawienia", "samodzielnie nie może przekazać takiej kwoty" - grzmią politycy opozycji, krytykując decyzję ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego o przeznaczeniu 100 milionów dolarów na zakup amerykańskiego sprzętu dla Ukrainy. I dywagują, z jakich funduszy pójdzie ta pomoc. MSZ odpowiedział nam na to pytanie.

Sikorski: "dam 100 milionów dolarów Ukrainie". Z czego? Mamy odpowiedź MSZ

Sikorski: "dam 100 milionów dolarów Ukrainie". Z czego? Mamy odpowiedź MSZ

Źródło:
Konkret24

"To już jawna okupacja" - piszą internauci, oburzeni rzekomym planem pilnowania polskich granic przez niemieckie wojsko. O tym "skandalu" poinformował Robert Bąkiewicz. Lecz to żaden skandal, tylko zwykły fake news.

Bąkiewicz: "niemieckie wojsko ma pilnować polskich granic". Nie, nie po to przyjadą

Bąkiewicz: "niemieckie wojsko ma pilnować polskich granic". Nie, nie po to przyjadą

Źródło:
Konkret24

"Całe narody nie wyginęły", mimo że wcale nie muszą się szczepić - przekonują ci, którzy walczą z obowiązkowymi szczepieniami w Polsce. Także polscy politycy. Rzeczywiście, inne europejskie narody jakoś nie wyginęły, choć większość szczepień u nich jest dobrowolna. Paradoks - czy jednak jest coś, o czym antyszczepionkowcy wam nie mówią?

"Szczepienia dobrowolne". Brzmi dobrze, gdy chcą tobą manipulować

"Szczepienia dobrowolne". Brzmi dobrze, gdy chcą tobą manipulować

Źródło:
TVN24+

Izraelski paszport Wołodymyra Zełenskiego mieli znaleźć funkcjonariusze ukraińskiej agencji antykorupcyjnej - taki przekaz rozpowszechniany jest w ostatnich dniach w polskiej sieci. To zbudowana na fałszywkach narracja, której celem jest zdyskredytowanie prezydenta Ukrainy.

Zełenski i "odkryta kolekcja paszportów". O co im tym razem chodzi

Zełenski i "odkryta kolekcja paszportów". O co im tym razem chodzi

Źródło:
Konrket24