Adam Bielan o NCBiR: "żadnych moich ludzi". Przypominamy

Źródło:
Konkret 24
Szczerba: mamy do czynienia z konserwacją układu Bielana w NCBR
Szczerba: mamy do czynienia z konserwacją układu Bielana w NCBRTVN24
wideo 2/6
Szczerba: mamy do czynienia z konserwacją układu Bielana w NCBRTVN24

Adam Bielan w telewizyjnym wywiadzie oświadczył, że w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju, które dzięki umowie koalicyjnej z PiS nadzorowała jego partia, "nie było żadnych jego ludzi". Czy na pewno? Wracamy do afery sprzed roku i przypominamy, jak w centrum utkano sieć powiązań.

Adam Bielan był 29 stycznia gościem programu "Graffiti" w Polsat News. Rozmowa dotyczyła między innymi nieprawidłowości w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Bielan był pytany o twierdzenia byłego wiceprezesa Partii Republikańskiej (w grudniu 2023 roku rozwiązała się, weszła w skład Prawa i Sprawiedliwości) Jacka Żalka, który zwracał uwagę, że w NCBiR zatrudniono doradców dyrektora, którzy są "bezpośrednio związani z Adamem Bielanem". Żalek jako wiceszef Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej nadzorował pracę NCBiR od sierpnia 2022 roku.; w marcu 2023 roku, w związku z toczącym się postępowaniem wokół NCBiR, złożył rezygnację z ministerialnej funkcji.

Prowadzący program w Polsat News - powołując się na słowa Żalka - zapytał Bielana, czy w NCBiR znaleźli się jego ludzie (Bielan był bowiem prezesem Partii Republikańskiej). Europoseł odpowiedział:

Nie było tam żadnych moich ludzi. W kierownictwie NCBR-u nie było żadnego członka Partii Republikańskiej. Były osoby związane z obecnie rządzącymi, na przykład była wicedyrektor, która była związana z jednym posłów Polski 2050, czy Trzeciej Drogi szerzej, to jest poseł związany z PSL-em z Poznania.

Na pytanie, czy w związku z tą sprawą nie ma wyrzutów sumienia, Bielan odparł: "O ile w NCBR-ze za rządów Platformy Obywatelskiej dochodziło do gigantycznych malwersacji, w wyniku których CBA zatrzymała dyrektora NCBR-u, w naszym przypadku nie doszło do wypływu żadnych pieniędzy, również do firm związanych z panem Jackiem Żalkiem. Przypomnę, że ta firma, która jest powiązana z Jackiem Żalkiem, z Białegostoku, wytoczyła mi proces, w związku z tym, że nie otrzymała żadnej złotówki. I jestem z tego tytułu dumny".

Europoseł PiS nie mówi jednak całej prawdy. W NCBiR działały bowiem nieoficjalne "mały" i "duży" zarząd (o tym dalej w tekście), a także sieć osób powiązanych z tym politykiem, choć formalnie do Partii Republikańskiej nienależących.

Afera w NCBiR: gigantyczne dotacje i niezweryfikowane firmy

Kontrowersje wokół rządowej agencji wykonawczej NCBiR pojawiły się w lutym 2023 roku (gdy podlegała Ministerstwu Funduszy i Polityki Regionalnej) w związku z konkursem "Szybka ścieżka - innowacje cyfrowe" – agencja znalazła się pod lupą zarówno Centralnego Biura Antykorupcyjnego, unijnego urzędu tropiącego defraudacje pieniędzy z Unii Europejskiej (OLAF), jak też Najwyższej Izba Kontroli.

Nadzór nad NCBiR otrzymała Partia Republikańska - na której czele stał Bielan - w ramach politycznego podziału łupów. Stało się to na mocy ujawnionej przez tvn24.pl umowy koalicyjnej tej partii z Prawem i Sprawiedliwością.

2 lutego 2023 roku reporterzy śledczy Radia Zet Radosław Gruca i Mariusz Gierszewski podali, że dotacja od NCBiR w wysokości 55 milionów złotych została przyznana 26-latkowi, który założył firmę Postquant. Jej wniosek dostał najniższą możliwą ocenę dopuszczającą do finansowania: 10 na 16 punktów.

O innej dotacji NCBiR opowiedzieli 14 lutego 2023 roku w Sejmie parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński i Michał Szczerba. Podali, że przyznano 123 miliony złotych firmie z Białegostoku Chime Networks, która - jak ustalili posłowie - od założenia w 2020 roku przynosiła straty. Obie dotacje zostały zablokowane.

NCBiR w oświadczeniu opublikowanym 15 marca podało, że 9 stycznia 2023 roku pełniący obowiązki dyrektora NCBiR Paweł Kuch rozpoczął czynności sprawdzające realizowane przez Biuro Prawne i Biuro Dyrektora Centrum dotyczące dwóch największych pod względem dofinansowania wniosków w konkursie "Szybka Ścieżka – Innowacje cyfrowe". Kontrola Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej dotycząca prawidłowości przeprowadzenia konkursu - jak podano w oświadczeniu - rozpoczęła się 3 lutego 2023 roku.

Lecz tego samego dnia, 15 marca, posłowie Joński i Szczerba informowali, że wewnętrzny audyt NCBiR wcale nie został zlecony na początku stycznia (jak twierdziło NCBiR), a dopiero po tym, jak 2 lutego informację o 55-milionowej dotacji podało Radio Zet. Joński i Szczerba na dowód pokazali pismo z logo NCBiR z 3 lutego, w którym ówczesny p.o. dyrektor Centrum, powołując się na ustalenia prasy, prosi ówczesnego ministra funduszy i polityki regionalnej Grzegorza Pudę o kontrolę.

Paweł Kuch był p.o. dyrektorem NCBiR od sierpnia 2022 do lutego 2023 roku. Adam Bielan, pytany w TVN24 6 marca 2023 roku o niego, oświadczył, że Kuch został na stanowisko nominowany przez Jacka Żalka. Zaznaczył, że "Paweł Kuch nie jest, nigdy nie był członkiem Partii Republikańskiej".

"Nie było tam żadnych moich ludzi". A współpracownicy Bielana na liście doradców NCBiR?

Europoseł PiS bronił się w Polsat News przed zarzutami, że w kierownictwie NCBiR nie było członków Partii Republikańskiej, "żadnych jego ludzi". Tylko jak wynika z ustaleń dziennikarzy, nie trzeba było być w kierownictwie Centrum i w partii, by zarabiać w NCBiR – będąc znajomym Bielana.

W marcu 2023 roku dziennikarze tvn24.pl Grzegorz Łakomski i Piotr Szostak opublikowali listę dziewięciu doradców Pawła Kucha. Ustalili, że w gronie tym byli głównie współpracownicy… Adama Bielana. Ich zakres obowiązków nie był znany; średnia miesięczna pensja takiego doradcy wynosiła 15 tysięcy złotych brutto, a w co najmniej dwóch przypadkach blisko 30 tysięcy złotych. Doradcy mieli wpływ na najważniejsze decyzje, które zapadały w Czarnej Wieży, jak w ich wąskim gronie określano nową siedzibę NCBiR w biurowcu przy ulicy Chmielnej w Warszawie.

Wśród doradców był Karol Kuch, brat Pawła Kucha, radca prawny, który pełnił funkcję doradcy społecznego. To bliski współpracownik Adama Bielana i jego pełnomocnik sądowy, który wcześniej pełnił funkcję dyrektora biura w Orlenie. To, czym zajmował się jako doradca, wiadomo z nagranych potajemnie rozmów między osobami decyzyjnymi w NCBiR. Notatki opisujące zawartość nagrań w pierwszej połowie marca opisał Onet. Reporterzy tvn24.pl również dotarli do tych zapisów. W jednej z notatek napisano: "Karol Kuch przedstawia swoją rolę w grupie. 'Ja generalnie spotykam się ze sponsorem (Adam Bielan) i pilnuję, żeby generalnie sponsorowi nie odpierd**iło'". W innym nagraniu opowiadał o specyficznej organizacji pracy w NCBiR, czyli "małym" i "dużym zarządzie". Miały to być nieformalne kręgi decyzyjne, "działające obok (oficjalnej - red.) struktury NCBR".

O "małym" i "dużym" zarządzie NCBiR zeznawał potem - jak ujawnił Onet - w prokuraturze Jacek Żalek. "W zarządzie dużym mieli być ludzie od Adama Bielana, do których Kuchowie nie mieli zaufania i z którymi konkurowali o wpływy w NCBR, a mały zarząd to mieli być ludzie tylko związani z braćmi Kuch. Mały zarząd miał być najważniejszy. Tam miały zapadać najważniejsze decyzje" - cytował zeznania Żalka Onet. Nie jest jasne, o jakich decyzjach mówił.

Kto rządził w NCBiRTVN24

Wśród pozostałych doradców znaleźli się:

- Konrad Chodorowski, wcześniej współpracownik Karola Kucha w kancelarii prawniczej. Jak wynika z notatek sporządzonych na podstawie nagrań, w NCBiR Chodorowski był wykonawcą poleceń Karola Kucha, a jednym z jego zadań było wprowadzenie "jak najszybciej do NIF (NCBiR Investment Fund, podległego centrum funduszu wysokiego ryzyka, inwestującego w młode spółki technologiczne)" wskazanego przez Karola Kucha prawnika.

- Dorota Dudyk-Oko, żona Jacka Oko, prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE).

- Krzysztof Bednarek, pełnił też funkcję prezesa zarządu spółki NCBR Investment Fund (NIF). To znajomy Piotra Maziewskiego, którego firma starała się w kontrowersyjnym konkursie "Szybka ścieżka - innowacje cyfrowe" o wspomnianą wcześniej najwyższą dotację 123 milionów złotych.

- Przemysław Sypniewski - zaufany współpracownik Adama Bielana, od początku kariery związany z Pocztą Polską; od czerwca 2016 do kwietnia 2020 roku był prezesem spółki. W maju 2017 roku w Radomiu Sypniewski wraz z dwoma politykami ziemi radomskiej - Markiem Suskim i Adamem Bielanem - uruchomili ogólnopolskie centrum wideokodowania wszystkich przesyłek listowych w kraju.

Poczta Polska za kierownictwa Sypniewskiego została sponsorem drugoligowego klubu piłkarskiego Radomiak Radom. W uroczystym podpisaniu umowy brali udział Sypniewski i Bielan. "Chciałem podziękować prezesowi Poczty, że pozytywnie zareagował na moją prośbę i rozpatrzył ofertę Radomiaka" – mówił wtedy Adam Bielan.

- Ignacy Bobruk, w wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2019 roku wpłacił na kampanię wyborczą Adama Bielana ponad 17 tysięcy złotych. Po zdobyciu mandatu przez Bielana Bobruk został jego asystentem, wicedyrektorem w Giełdzie Papierów Wartościowych i dyrektorem w CPK. W 2023 został "doradcą strategicznym" dyrektora NCBiR z pensją 24 tysiące złotych. W Centrum odpowiadał m.in. za spółkę Akces NCBiR z budżetem 250 milionów złotych, której siedziba została przeniesiona do Radomia. Przekazanie tej informacji nastąpiło w trakcie I Kongresu "Radom Przyszłości" - przy scenie było logo NCBiR, a wyżej napis "Adam Bielan, poseł do Parlamentu Europejskiego", bo kongres odbywał się pod patronatem polityka. "Bobruk trafił do NCBiR, by pilnować interesów Bielana. Miał mieć oko na dyrektora" – powiedziało Grzegorzowi Łakomskiemu z tvn24.pl źródło w tej instytucji.

O Bobruku mówili posłowie Joński i Szczerba na konferencji 15 marca 2023 roku. "Kiedy pan Bobruk był zatrudniony w Giełdzie Papierów Wartościowych, był doradcą dyrektora od Bielana, załatwił sobie projekt 'Szybka ścieżka" – mówił Szczerba. "Kto otrzymał osiem milionów na projekt 'Szybka ścieżka'? Giełda Papierów Wartościowych. Kto ma zarządzać tym projektem? Ignacy Bobruk, wicedyrektor od projektów badawczo-rozwojowych" - dodał.

- Jacek Kowalewski, do 2018 roku pracował w Orlenie. W NCBiR do końca 2022 roku świadczył w Centrum "usługi doradcze", a następnie został zatrudniony na stanowisku dyrektora Biura Dyrektora Centrum. Z notatek opisujących pozyskane nagrania wiadomo, że Karol Kuch miał zlecić Kowalewskiemu, by "ustalił z córką Ireneusza Wesołowskiego, od kiedy zostanie zawarta z nią umowa o pracę i na jakich warunkach".

- Ireneusz Wesołowski to z kolei bliski współpracownik Bielana i kolejny doradca, który miał z NCBiR umowę o świadczeniu usług do 15 lutego 2023 roku. Jacek Żalek w wywiadzie dla tvn24.pl mówił, że Wesołowski wchodzi w skład "dużego zarządu" razem z Ignacym Bobrukiem, Karolem Kuchem i Tomaszem Kawką.

- Tomasz Kawka - do 15 lutego doradca p.o. dyrektora Pawła Kucha. Miał być zaangażowany z Wesołowskim w "strategiczny koncept" dla Partii Republikańskiej na wypadek zmiany rządu - projekt "Czarny węgiel", czyli akcji ustalającej, w jaki sposób Partia Republikańska miała zabezpieczyć się finansowo na wypadek przegranych wyborów parlamentarnych.

"Za rządów Platformy Obywatelskiej dochodziło do gigantycznych malwersacji". Aresztowanie dyrektora w 2016 roku, akt oskarżenia w 2020

Bielan mówił także, że w NCBiR "za rządów Platformy Obywatelskiej dochodziło do gigantycznych malwersacji, w wyniku których CBA zatrzymała dyrektora", a za rządów PiS "nie doszło do wypływu żadnych pieniędzy".

Prawda jest taka, że w NCBiR doszło dotychczas do zatrzymania jednego dyrektora: Krzysztofa K., dyrektora Centrum w latach 2011-2016. W latach 2005-2006 był on wiceministrem edukacji w ówczesnym rządzie Prawa i Sprawiedliwości; 21 grudnia 2007 roku, po przejęciu w listopadzie władzy przez rząd PO-PSL, został odwołany z tej funkcji.

Krzysztof K. 5 lipca 2016 roku został zatrzymany i tymczasowo aresztowany w związku z zarzutami korupcyjnymi. Z aresztu został zwolniony za poręczeniem majątkowym w grudniu 2016 roku. 17 lipca 2020 roku Prokuratura Krajowa informowała, że Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji PK w Warszawie skierował akt oskarżenia wobec Krzysztofa K. oraz czterech innych osób. Śledztwo – jak podano - dotyczyło między innymi przyjmowania korzyści majątkowych przez osoby pełniące funkcje publiczne w Narodowym Centrum Badań i Rozwoju. Postępowanie prowadziło Centralne Biuro Antykorupcyjne.

Śledczy podali, że czyny objęte aktem oskarżenia miały miejsce w 2015 roku (rząd zmienił się 16 listopada 2015 roku, gdy zaprzysiężono Radę Ministrów pod kierownictwem Beaty Szydło). "Wartość przyjętych korzyści majątkowych przez byłego dyrektora NCBiR w świetle ustaleń śledztwa wyniosła nie mniej niż 546 286,06 zł. Czyny korupcyjne zagrożone są karą do 12 lat pozbawienia wolności" – napisano.

Potem prokuratura nie informowała już o sprawie. W odpowiedzi na pytania Konkret24 prokuratura przekazała, że Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie skierował akt oskarżenia do Sądu Rejonowego Warszawa Śródmieście w Warszawie X Wydziału Karnego. Zapytaliśmy rzecznika sądu, na jakim etapie jest sprawa Krzysztofa K. "Postępowanie (...) nie zakończyło się. Wyznaczane są terminy rozpraw, najbliższa zaplanowana jest na dzień 5 lutego 2024 r." - poinformowano nas.

"Nie doszło do wypływu pieniędzy"? Bo to udaremniono

Adam Bielan ma rację, mówiąc, że z NCBiR "nie doszło do wypływu pieniędzy" – lecz przypomnijmy, że tylko dlatego, iż Radio Zet, a potem posłowie KO ujawnili, w jak skandaliczny sposób przyznano dotacje w ramach konkursu "Szybka ścieżka – innowacje cyfrowe". To właśnie spowodowało, że przelewy na 55 milionów i 123 miliony złotych nie doszły do skutku. Lecz nie jest to bynajmniej efekt niepowiązania NCBiR z Partią Republikańską i ludźmi Adama Bielana, tylko śledztwa mediów i pracy polityków ówczesnej opozycji.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret 24

Pozostałe wiadomości

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24

Po meczu siatkarskim w Suwałkach pojawiły się informacje o rzekomym wpuszczaniu za darmo ukraińskich kibiców. Te doniesienia nie są prawdziwe, a ich celem jest antagonizowanie obu narodów.

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24