FAŁSZ

Barbara Nowak o "aresztowaniu ucznia" w Kanadzie i "uwięzieniu nauczyciela" w Irlandii. To fake newsy

Źródło:
Konkret24
Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak stwierdziła, że "równe traktowanie wszystkich to lewacka utopia" (materiał "Faktów" TVN z września 2022 r.)
Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak stwierdziła, że "równe traktowanie wszystkich to lewacka utopia" (materiał "Faktów" TVN z września 2022 r.)Fakty TVN
wideo 2/6
Małopolska kurator oświaty Barbara Nowak stwierdziła, że "równe traktowanie wszystkich to lewacka utopia". (materiał Faktów TVN)Fakty TVN

Uczeń w Kanadzie - według małopolskiej kurator Barbary Nowak - miał zostać aresztowany, bo "powiedział, że są dwie płcie". Zaś nauczyciel w Irlandii miał zostać uwięziony, bo nie chciał się zwracać do uczniów "wedle płci". Obie opowieści są nieprawdziwe.

Znana z kontrowersyjnych wypowiedzi małopolska kurator oświaty Barbara Nowak udzieliła wywiadu Wirtualnej Polsce. Krytycznie mówiła o społeczności LGBTQ+; przestrzegała przed "neomarksistowską ideologią, jaka idzie z zachodu"; podważała skuteczność szczepionek mRNA; krytykowała Unię Europejską. O tej ostatniej powiedziała też, że "nie jest naszym zbawieniem", a "to, że weszliśmy do Unii, sprawiło, że my ją ubogaciliśmy". Kurator Nowak mówiła ponadto o zdarzeniach, które przebiegały zupełnie inaczej - tym samym powielała fake newsy.

Zapytana przez dziennikarza, czy uważa, że w Unii Europejskiej stosowany jest "terror siły", kurator Nowak odpowiedziała: "Wiem, jak wygląda poprawność polityczna, czyli dopasowanie się ludzi do ideologii obowiązującej w krajach Europy Zachodniej. Zna pan przypadek osoby, która została skazana za stanie w milczącej postawie przed kliniką aborcyjną i modlitwę w myślach?"

Dopytana, gdzie tak było, odpowiedziała: "To niech pan sobie sprawdzi, pan jest dziennikarzem". I kontynuowała:

FAŁSZ

W Kanadzie uczeń, który powiedział, że są dwie płcie, został ze szkoły wyrzucony i następnie aresztowany. Nauczyciele mają teraz obowiązek zwracać się do ucznia wedle płci, z którą on się identyfikuje. W Irlandii nauczyciel, który się temu nie podporządkował, został uwięziony.

Obie tezy nie są nowe, krążyły już w publicznych wypowiedziach - i nie są prawdziwe. Opisywane w Kanadzie i Irlandii rzekome zdarzenia weryfikowaliśmy już w Konkret24. Wyjaśniamy, dlaczego kurator Barbara Nowak powiela fake newsy.

Kanada: uczeń zawieszony za nękanie i zastraszanie

I tak: w Kanadzie uczeń miał zostać wyrzucony ze szkoły, a następnie aresztowany, ponieważ powiedział, że są dwie płcie. Chodzi o historię Josha Alexandra, ucznia katolickiego liceum w Renfrew w prowincji Ontario. Przekaz, jakoby został on "zawieszony za to, że powiedział o dwóch płciach", opiera się tylko na jednej wersji wydarzeń pochodzącej od samego zawieszonego ucznia. Powielający tego fake newsa nie przedstawiają wersji drugiej strony, czyli władz szkoły - i nie opisują, co się wydarzyło naprawdę.

CZYTAJ W KONKRET24: Czarnek: w Kanadzie usunięto ucznia ze szkoły, bo stwierdził, że mamy płeć - kobietę i mężczyznę. Wyjaśniamy

Sprawa zaczęła się w listopadzie 2022 roku. Jak wyjaśniał sam Josh Alexander w wywiadzie dla kanadyjskiej gazety "National Post", w jego szkole zorganizowano dyskusję o dysforii płciowej, czyli cierpieniu z powodu niedopasowania tożsamości płciowej do płci przypisanej przy urodzeniu, uczniach płci męskiej korzystających z żeńskich toalet czy męskiego karmienia piersią. "Wszyscy dzielili się swoimi opiniami na ten temat, każdy uczeń, który chciał, brał udział, w tym nauczyciel" - mówił 16-latek. I dodał: "Powiedziałem, że są tylko dwie płcie i rodzisz się albo mężczyzną, albo kobietą, i to wpędziło mnie w kłopoty. A potem powiedziałem, że płeć nie jest ważniejsza od biologii".

W kolejnych wywiadach opowiadał, że uczennice z jego szkoły mówiły mu, iż uczniowie płci męskiej (chodziło o osoby transpłciowe) korzystają z żeńskiej toalety, co bezskutecznie zgłaszały do dyrekcji. Według Kodeksu praw człowieka prowincji Ontario wszyscy uczniowie mają prawo do bezpiecznych toalet oraz prawo do korzystania z toalety, która odpowiada ich tożsamości płciowej niezależnie od płci przypisanej uczniowi przy urodzeniu. Sam Josh Alexander, jak zapewniał, był pewien, że inni chłopcy też wchodzą do żeńskich toalet i z tego powodu również on interweniował u dyrektora szkoły. Ten miał jednak zignorować jego uwagi, więc 16-latek postanowił zorganizować publiczny protest. Jednak 23 listopada 2022 roku, na dwa dni przed planowaną pikietą, został zawieszony na 20 dni w prawach ucznia.

Powody decyzji o zawieszeniu dyrektor szkoły Derek Lennox opisał w liście do rodziców Josha Alexandra z 20 grudnia 2022 roku - ten list jest dostępny na stronie kanadyjskiej organizacji Liberty Coalition Canada. Jej prawnicy podjęli się reprezentowania zawieszonego ucznia. Jak wyjaśniono w piśmie, podstawą do zawieszenia było to, że "Josh podejmował takie działania jak zastraszanie i nękanie, które są szkodliwe dla zasad moralnych szkoły lub dla fizycznego lub psychicznego dobrostanu innych osób w szkole; oraz były motywowane uprzedzeniami lub nienawiścią ze względu na rasę, pochodzenie narodowe lub etniczne, język, kolor skóry, religię, płeć, wiek, niepełnosprawność umysłową lub fizyczną, orientację seksualną, identyfikację płciową czy ekspresję płciową". Dyrektor wymieniał, że złożyły się na to: - wygłaszanie nieodpowiednich komentarzy wobec uczniów trans, - użycie obraźliwego określenia wobec ucznia trans, - używanie wobec ucznia trans jego "martwego imienia", czyli imienia sprzed legalnej zmiany płci, - komentowanie, że uczniowie trans stanowili zagrożenie dla innych uczniów w odniesieniu do korzystania ze szkolnych toalet.

Fragment listu w sprawie zachowania Josha Alexandra Liberty Coalition Canada

Na początku 2023 roku Zarząd Szkół Katolickich Hrabstwa Renfrew wydał Joshowi zakaz wstępu na teren szkoły do końca roku szkolnego. 6 lutego Josh Alexander przy próbie wejścia do szkoły został zatrzymany przez lokalną policję, a następnie zwolniony.

Tak więc wbrew temu, co mówiła Barbara Nowak, kanadyjski uczeń nie został wyrzucony ze szkoły i aresztowany za swoje słowa o dwóch płciach, tylko za niewłaściwe zachowanie względem innych uczniów - w tym nękanie i zastraszanie. Jego zatrzymanie przez policję było natomiast konsekwencją złamania zakazu wstępu na teren szkoły.

Irlandia: nauczyciel w więzieniu nie za słowa, tylko za złamanie prawa

A o co chodziło w historii nauczyciela w Irlandii, który według Barbary Nowak "został uwięziony", bo nie zwracał się do ucznia wedle płci, z którą on się identyfikował?

Wspomnianym nauczycielem był Enoch Burke, który uczył historii i języka niemieckiego w koedukacyjnej szkole Wilson's Hospital School w hrabstwie Westmeath w środkowej Irlandii. W połowie sierpnia 2022 roku szkoła wszczęła wobec niego postępowanie dyscyplinarne związane z używaniem niewłaściwych zaimków wobec jednego z transpłciowych uczniów. O takie traktowanie wnioskował sam uczeń i jego rodzice, a do tej prośby przychyliła się sama szkoła. Do czasu zakończenia postępowania nauczyciel został zawieszony, jednak mimo tego dalej przychodził do szkoły. Dyrekcja zwróciła się więc do sądu, by ten wydał mu oficjalny zakaz przebywania na terenie placówki i prowadzenia w niej zajęć dydaktycznych.

Jednak nawet mimo sądowego zakazu Burke pojawiał się w szkole, za co ostatecznie został aresztowany. Szkoła podała go też do sądu. W trakcie rozprawy adwokatka reprezentująca placówkę mówiła, że dyrekcja złożyła ten wniosek "z ciężkim sercem", ale nie miała wyboru, bo nauczyciel nie stosuje się do sądowego zakazu. "Pan Burke świadomie łamie zakaz, wyrażając pogardę dla tej decyzji i daje jasno do zrozumienia, że jeśli nie zostanie osadzony w więzieniu, będzie pojawiał się w szkole. To tworzy jednocześnie obawy, że lekcje będą zakłócane" - powiedziała adwokatka. Sam Enoch Burke tłumaczył, że sumienie nie pozwoliło mu na stosowanie się do zakazu. Dodał, że używanie narzuconego przez szkołę zaimka jest sprzeczne z jego przekonaniami i religią.

Sędzia, który 5 września orzekł, że Burke trafi do więzienia na kolejny tydzień (wcześniej przebywał w areszcie), w mowie końcowej tłumaczył, że nie odnosił się do całego kontekstu sporu między szkołą a nauczycielem, a co za tym idzie nie oceniał jego poglądów, a jedynie rozważał, czy doszło do umyślnego naruszenia zakazu sądowego. W podobnym tonie wypowiadała się wcześniej adwokatka reprezentująca Wilson's Hospital School cytowana przez BBC. "Tu nie chodzi o transseksualizm, a o nauczyciela ignorującego wydaną zgodnie z prawem decyzję zarządu [szkoły] o jego zawieszeniu w oczekiwaniu na wynik postępowania dyscyplinarnego" - powiedziała mecenas Rosemary Mallon.

Kolejna rozprawa odbyła się 3 października. Jak relacjonował "The Irish Times", prowadzący ją sędzia poinformował nauczyciela, że ten może odzyskać wolność, jeśli obieca, że będzie respektował zakaz zbliżania się do szkoły. Burke odmówił złożenia takiej obietnicy i argumentował, że nie zrobił nic złego, a w więzieniu przebywa tylko za swoje przekonania religijne. Sąd przedłużył więc karę pozbawienia wolności, a następną rozprawę wyznaczył na 12 grudnia.

Tak więc w tym przypadku - wbrew słowom Barbary Nowak - irlandzki nauczyciel nie został uwięziony za to, że zwracał się do ucznia złymi zaimkami, tylko za to, że umyślnie łamał sądowy zakaz zbliżania się do szkoły. Wydając taki wyrok, sąd podkreślał, że nie oceniał poglądów nauczyciela, a tylko łamanie przez niego prawa.

CZYTAJ W KONKRET24: Wiceminister o uwięzieniu irlandzkiego nauczyciela. To fake news

Wielka Brytania: kobiety nie skazano za modlitwę przed kliniką aborcyjną

Najbardziej zawiła jest historia kobiety "skazanej za stanie w milczącej postawie przed kliniką aborcyjną i modlitwę w myślach", o której również wspomniała Barbara Nowak w wywiadzie dla Wirtualnej Polski. Jak wyjaśnialiśmy w Konkret24 w grudniu 2022 roku, sprawa jest wielowątkowa, lecz kluczowe fakty są takie, że Isabel Vaughan-Spruce - szefowa sprzeciwiającej się aborcji organizacji March for Life UK - została oskarżona o złamanie zarządzenia Public Space Protection Order. Dokument wydały lokalne władze w Birmingham, by przeciwdziałać antyspołecznym zachowaniom.

W tym przypadku chodziło o strefę wokół kliniki Robert Clinic, gdzie dokonuje się legalnych aborcji. Strefa miała zapewniać pacjentom i pracownikom kliniki komfort, swobodny dostęp i przeciwdziałać konfrontacjom. Dlatego w zarządzeniu zakazano m.in. "protestowania rozumianego jako angażowanie się w jakikolwiek akt aprobaty lub dezaprobaty w związku z usługami aborcyjnymi, w tym poprzez środki graficzne, słowne, pisemne, modlitwę lub doradztwo" czy zastraszanie i nękanie pacjentów, gości czy pracowników kliniki. Policja w Birmingham postawiła więc Isabeli Vaughan-Spruce cztery zarzuty nieprzestrzegania tego zarządzenia.

CZYTAJ W KONKRET24: "Kobieta zostaje aresztowana za modlitwę"? Sprawdzamy

Na początku września 2023 roku minister spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii Suella Braverman wystosowała jednak do policji list otwarty, w którym stwierdziła, że cicha modlitwa w pobliżu ośrodków aborcyjnych nie łamie brytyjskiego prawa. W rezultacie policja w Birmingham zdecydowała się nie wnosić przeciwko Isabel Vaughan-Spruce zarzutów do sądu o złamanie prawa. Wbrew słowom Barbary Nowak kobieta nie została więc ostatecznie skazana za modlitwę przed kliniką aborcyjną.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Były szef kancelarii premiera Michał Dworczyk twierdzi, że nie pamięta, by Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła łamanie prawa przy rozdawaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Dworczyk przekonuje też, że nie ma wiedzy, by NIK kierowała jakieś wnioski do prokuratury. A skierowała ich kilka. Część umorzono w czasie, gdy prokuratorem generalnym był Zbigniew Ziobro.

Wnioski NIK do prokuratury w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Co się z nimi stało

Wnioski NIK do prokuratury w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Co się z nimi stało

Źródło:
Konkret24

"I to z naszych własnych środków", "imigrant dostanie większy zasiłek niż my pensje", "to jest skandal!" - piszą internauci w reakcji na rozpowszechnianą w sieci informację, że premier Donald Tusk na szczycie Rady Europejskiej podpisał "dokument o zrównaniu zasiłków dla imigrantów w całej UE". Sprawdziliśmy, czy to prawdziwe doniesienia.

Tusk podpisał "zrównanie zasiłków dla imigrantów"? Co rzeczywiście parafował

Tusk podpisał "zrównanie zasiłków dla imigrantów"? Co rzeczywiście parafował

Źródło:
Konkret24

Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski przekonywał w radiowym wywiadzie, że wydatki z Funduszu Sprawiedliwości odbywały się zgodnie z procedurami, a kontrowersje wokół wydawania dużej części tych środków tłumaczył "nowym celem", który "wprowadził ustawodawca". "Więc nie tylko mieliśmy prawo, ale wręcz obowiązek przekazywać na to środki" - zapewniał. Romanowski pominął to, że zmiany zapadły za czasów, gdy resortem sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro. Przypominamy, o co chodzi.

Romanowski tłumaczy wydatki Funduszu Sprawiedliwości: bo ustawodawca "wprowadził nowy cel". Tak, za rządów PiS

Romanowski tłumaczy wydatki Funduszu Sprawiedliwości: bo ustawodawca "wprowadził nowy cel". Tak, za rządów PiS

Źródło:
Konkret24

Profesor Jan Hartman wyraził w mediach społecznościowych radość z wydania przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego zarządzenia co do obecności symboli religijnych w budynkach warszawskiego urzędu. "Zdjęcie krzyży w warszawskim ratuszu to wielki moralny przełom" - napisał profesor. Tyle że, jak się okazuje, krzyże pozostaną na swoich miejscach.

Hartman pisze o "zdjęciu krzyży w warszawskim ratuszu". Urząd: "nie będą zdjęte"

Hartman pisze o "zdjęciu krzyży w warszawskim ratuszu". Urząd: "nie będą zdjęte"

Źródło:
Konkret24

"Po co było ci to dziewczyno?!", "nie wierzę, że Zelensky ją zmusił" - komentują internauci historię o 19-letniej Ukraince, która rzekomo straciła ramię w walce na wojnie. Dowodem mają być zdjęcia dziewczyny: jedno z frontu, drugie ze szpitala. Jednak nie mają one nic wspólnego z wojną w Ukrainie, a cała historia od lat jest wykorzystywana do oszustw.

Ranna nastoletnia Ukrainka. "To Rosjanie tak ją urządzili"?

Ranna nastoletnia Ukrainka. "To Rosjanie tak ją urządzili"?

Źródło:
Konkret24

Patryk Jaki w radiowym wywiadzie bronił wydawania środków z Funduszu Sprawiedliwości, a także partyjnych kolegów, którzy nim kierowali. Europoseł na różne sposoby próbował usprawiedliwić nieprawidłowości z tym związane: przedstawiał zagadnienia wycinkowo, bagatelizował rzeczywiste zarzuty, nazywał postępowania ministrów "sprawowaniem władzy publicznej". Wyjaśniamy manipulacyjne tezy, którymi się posłużył.

Patryk Jaki o Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje byłego wiceministra Ziobry

Patryk Jaki o Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje byłego wiceministra Ziobry

Źródło:
Konkret24

"Piękny pokaz ignorancji", "chyba nie do końca Pan wie jak działa izolacja", "zamieszkaj pan w namiocie" - to reakcje internautów na wpis publicysty Jana Pospieszalskiego. Ironizował w nim, że z powodu ocieplenia klimatu nie ma potrzeby ocieplania budynków, które ma rzekomo narzucać Unia Europejska w dyrektywie budynkowej. Wyjaśniamy, o co chodzi w dyrektywie, a ekspert tłumaczy, dlaczego potrzebna jest termomodernizacja budynków.

"Temperatury rosną, planeta płonie". Po co jednak ocieplać budynki. Wyjaśniamy

"Temperatury rosną, planeta płonie". Po co jednak ocieplać budynki. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, wypowiadając się o zagrożeniach ze strony Rosji, zapewniał w wywiadzie radiowym, że Unia Europejska jest największą gospodarką świata. Sprawdziliśmy, czy polityk ma rację.

Tomczyk: UE jest największą gospodarką świata. Nie, są większe

Tomczyk: UE jest największą gospodarką świata. Nie, są większe

Źródło:
Konkret24

"Kolejna teoria spiskowa stała się faktem" - przestrzegają internauci, komentując popularny post, jakoby w Australii przyjęto ustawę powodującą wycofanie w tym kraju gotówki z obiegu. Obawy są jednak nieuzasadnione, bo informacja o Australii jest fake newsem, choć akurat w tym kraju gotówka staje się coraz mniej popularna.

Australia już podpisała ustawę i "wycofa gotówkę"? Nie o to chodzi

Australia już podpisała ustawę i "wycofa gotówkę"? Nie o to chodzi

Źródło:
Konkret24

Zeznając przed komisją w sprawie wyborów kopertowych, Jarosław Kaczyński spierał się z jej członkami, że kiedy on odwiedzał cmentarze na początku pandemii, to nie było zakazu wstępu na nie. "Ja byłem tego dnia na siedmiu cmentarzach" - mówił prezes PiS. Wyjaśniamy, jakie były wtedy przepisy.

Kaczyński w lockdownie "na siedmiu cmentarzach". Jakie przepisy wtedy obowiązywały

Kaczyński w lockdownie "na siedmiu cmentarzach". Jakie przepisy wtedy obowiązywały

Źródło:
Konkret24

Według prezydenta Andrzeja Dudy zapowiadana teraz przez premiera Donalda Tuska komisja do badania wpływów rosyjskich jest "taką", jaką stworzono specustawą za rządów Zjednoczonej Prawicy. Wyjaśniamy, dlaczego to porównanie jest nieuprawnione i wprowadza opinię publiczną w błąd.

Prezydent porównuje komisję do badania rosyjskich wpływów z tworem "lex Tusk". Manipuluje

Prezydent porównuje komisję do badania rosyjskich wpływów z tworem "lex Tusk". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń w polskiej sieci ma wideo będące rzekomo fragmentem ukraińskiego programu - widzimy na nim dziwnie zachowującego się dziennikarza. Filmik krąży też w zagranicznej sieci, komentowany jest w kilku językach. To przeróbka, a przekaz wskazuje na rosyjską propagandę.

Dziennikarz "zaczął wciągać krechę nosem"? Jak przerobiono ten kadr

Dziennikarz "zaczął wciągać krechę nosem"? Jak przerobiono ten kadr

Źródło:
Konkret24

Pseudoekologiczne, palą się całą dobę - twierdzą przeciwnicy samochodów elektrycznych. Auta te stały się tematem politycznych kampanii oraz antyunijnych i antyklimatycznych narracji. Prezes PiS Jarosław Kaczyński ironizował ostatnio, że elektryk "się bardzo ładnie pali, intensywnie". Ile jest prawdy, a ile fałszu w takich tezach? Wyjaśniamy.

"Palą się 24 godziny", "częściej niż spalinowe". Prawda i fałsz o samochodach elektrycznych

"Palą się 24 godziny", "częściej niż spalinowe". Prawda i fałsz o samochodach elektrycznych

Źródło:
Konkret24

Krytyka Zielonego Ładu należy do głównych tematów kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Na spotkaniu z wyborcami Jarosław Kaczyński oświadczył, że Donald Tusk "w parę dni po chwili, kiedy został premierem", mógł na Radzie Europejskiej odrzucić Zielony Ład. Tylko że wówczas - w grudniu 2023 roku - Rada nie zajmowała się tym tematem. Poza tym Zielonego Ładu nie można po prostu "odrzucić" jedną decyzją. Wyjaśniamy.

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Źródło:
Konkret24

"Nielegalny uzurpator", "dyktator" - tak od kilku tygodni nazywany jest Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych. Ukraiński przywódca rzekomo "zakazał wyborów" i "nie jest już prezydentem". Ta narracja ma zrodzić pytanie, kto teraz będzie prezydentem Ukrainy. Jednak cały ten dezinformacyjny przekaz jest spójny ze stanowiskiem Kremla. Wyjaśniamy, co w nim pominięto.

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS wykorzystują zarządzenie prezydenta Warszawy, dotyczące między innymi symboli religijnych w urzędzie miasta, do szerzenia partyjnego przekazu o "piłowaniu katolików". Tylko że bazą do tej frazy jest zmanipulowana przez nich wypowiedź polityka PO Sławomira Nitrasa. Dotyczyła bowiem czego innego. Przypominamy.

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości zarządzone przez prezydenta Warszawy w urzędzie miasta standardy równego traktowania - dotyczące między innymi symboli religijnych - są sprzeczne z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2011 roku. Nie jest to prawdą. Wyjaśniamy, czego dotyczył ten wyrok.

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego już w 2018 roku Mateusz Morawiecki odniósł "pełne zwycięstwo" w sprawie paktu migracyjnego na jednym z unijnych szczytów. Teraz zaś "to zostało odrzucone", a obecny sprzeciw Polski i Donalda Tuska nic nie znaczy. Wyjaśniamy, co ustalono przed sześcioma lat i jaka była ranga tych ustaleń.

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Jestem przeciwko robalom" - oświadczyła podczas wywiadu w radiu Beata Kempa. I utrzymywała, że w europarlamencie głosowała przeciwko unijnej strategii białkowej, czyli przeciwko "dodawaniu robaków do produktów spożywczych". Sprawdziliśmy. To nieprawda.

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Źródło:
Konkret24

Decyzja władz Warszawy o zakazie symboli religijnych w urzędzie miasta wzbudza kontrowersje, dyskusje w sieci, zarzuty ze strony polityków oraz reakcję Archidiecezji Warszawskiej. Ratusz oskarżono o dyskryminację i łamanie prawa - przede wszystkim konstytucji. Czy rozporządzenie prezydenta Rafała Trzaskowskiego jest dyskryminujące i niezgodne z prawem? Prawnicy wyjaśniają.

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

Źródło:
Konkert24