FAŁSZ

Fałszywy dokument i deep fake. Dezinformacja o "wstrzymaniu ekshumacji" w Ukrainie

Źródło:
Konkret24
Ambasador Ukrainy o ekshumacjach ofiar rzezi wołyńskiej: wiosną planujemy w pierwszym miejscu (8.02.2025 r.)
Ambasador Ukrainy o ekshumacjach ofiar rzezi wołyńskiej: wiosną planujemy w pierwszym miejscu (8.02.2025 r.)TVN24
wideo 2/4
Ambasador Ukrainy o ekshumacjach ofiar rzezi wołyńskiej: wiosną planujemy w pierwszym miejscu (8.02.2025 r.)TVN24

Ta akcja została zbudowana na mocnych elementach: pokazano rzekomy dokument ukraińskiego ministerstwa, a internauci zobaczyli znanego profesora "potwierdzającego" na filmie prawdziwość pisma. Fake newsa w wielu kręgach wzmocnił post posła PiS. W ten sposób szybko w sieci rozszedł się przekaz, jakoby Ukraina "wstrzymała ekshumacje" ofiar rzezi wołyńskiej. Fałszywy.

W sobotę 7 czerwca media społecznościowe rozgrzała informacja, jakoby Ukraina miała wstrzymać procedowanie przez jej ministerstwo pozwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne ofiar rzezi wołyńskiej. O tej rzekomej decyzji władz ukraińskich informował m.in. poseł Prawa i Sprawiedliwości Dariusz Matecki. "Ukraińcy nie uruchomili żadnych nowych ekshumacji w ostatnim czasie. Pytanie do @MSZ_RP, czy właśnie wstrzymali dotychczasowe, dlatego że jako posłowie – niemal jednogłośnie przyjęliśmy ustawę o ludobójstwie wołyńskim? Czy zachowacie się jak trzeba? Czy dalej będziecie dawać Ukraińcom pluć na Polaków?" - napisał w serwisie X, załączając zdjęcie pewnego dokumentu (pisownia wszystkich postów oryginalna).

FAŁSZ
Poseł PiS Dariusz Matecki rozpowszechniał fałszywkę, potem post usunąłx.com

Przekaz na podstawie trzech fałszywek

Pismo, które widać na zdjęciu, jest sporządzone po ukraińsku. Z niego dowiadujemy się, że Ukraina miała uznać za nieważne wydane wcześniej zezwolenie na przeprowadzenie ekshumacji w Puźnikach i wstrzymać prowadzone tam badania archeologiczne. Ten dokument miało wydać ukraińskie Ministerstwo Kultury i Komunikacji Strategicznej. Na dole widać podpis Mykoly Tochytskyiego, szefa tego resortu.

Rzekomy dokument ukraińskiego ministerstwa krążył w sieci na wielu innych profilach. Rozpowszechniający go internauci wyrażali oburzenie rzekomą decyzją: "Ukraina zawiesza prace archeologiczne po ogłoszeniu nowego święta w Polsce"; "Ukraina jest niesamowita. W ramach reperkusji za ustanowienie przez polski Sejm 11 lipca Dniem Pamięci o Polakach - Ofiar Ludobójstwa na Kresach co zrobili? Tego samego dnia, w trybie natychmiastowym wstrzymali ekshumacje w Puźnikach"; "Ukraina zawiesza prace archeologiczne i ekshumacje po decyzji Sejmu o ustanowieniu 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa Wołyńskiego. Kijów, reżim kijowski blokuje ekshumacje, zacierania śladów ukraińskiego ludobójstwa na Narodzie Polskim ciąg dalszy" - pisali.

FAŁSZ
Fałszywy dokument rozpowszechniali masowo polscy internaucix.com, Facebook

W dodatku to pismo dotyczące ekshumacji w Puźnikach miało pochodzić od samego prof. Andrzeja Ossowskiego - szefa zespołu prowadzącego ekshumacje. Fotografia dokumentu ukazała się bowiem 6 czerwca na profilu na Facebooku wyglądającym jak konto należące do prof. Ossowskiego: zdjęcie profilowe przedstawia go, nazwa użytkownika to jego imię i nazwisko.

Oprócz zdjęcia dokumentu, w poście na rzekomym profilu profesora był krótki filmik. Widzimy prof. Ossowskiego, który mówi: "Wszystko dzieje się dokładnie tak, jak mówiłem - po tym, jak Polska zatwierdziła 11 lipca Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa na Wołyniu, na Ukrainie zrobiło się głośno. W rezultacie Ukraina zawiesiła wszystkie historyczne projekty polsko-ukraińskie. Wszystko, co robiliśmy przez sześć lat, okazało się bezskuteczne. Moja koleżanka Alina Charłamowa z Fundacji Wołyńskie Starożytności przekazała mi rozporządzenie rządu ukraińskiego o zawieszeniu wszelkich prac archeologicznych na terenie Ukrainy. Poniżej załączę zdjęcie dokumentu".

FAŁSZ
Trzy elementy, na których zbudowano fake news: fałszywe konto profesora, deep fake z jego wizerunkiem, fałszywy dokumentFacebook

Dwa dni wcześniej na tym samym koncie pojawiło się inne nagranie, w którym rzekomo prof. Ossowski mówi o działaniach Ukrainy w sprawie wstrzymania ekshumacji ofiar zbrodni wołyńskiej. "Badamy szczątki 42 osób znalezionych w trakcie ekshumacji. Jednak to nie wszystkie ofiary napadu UPA na Puźniki. Na liście figuruje osiemdziesiąt nazwisk. Tych pozostałych czterdzieści ofiar może leżeć w poniemieckim głębszym dole. Trzeba złożyć wniosek o pozwolenie na dalsze prace poszukiwawcze. Niestety po wyborach stało się to niemożliwe. Najpierw czekaliśmy sześć lat, podczas gdy Ukraina przyciągała ten proces. Teraz będziemy czekać kolejne pięć lat, aż Karol Nawrocki z jego antyukraińską retoryką zostanie zastąpiony. Musimy zrozumieć, to jest przede wszystkim moment polityczny" - słyszymy na filmie.

Właśnie fakt, że zdjęcie dokumentu oraz nagrania z rzekomym tłumaczeniem prof. Ossowskiego pojawiły się na jego rzekomym profilu - a profesor w sprawie ekshumacji na Wołyniu jest autorytetem - sprawił, że wielu internautów uwierzyło w ten przekaz. Jest to jednak nieprawda, klasyczne działanie ośrodków dezinformacji - prawdopodobnie rosyjskich - mających na celu podsycanie antagonizmów między Polską a Ukrainą. Wybory prezydenckie i nowe święto uchwalone przez polski Sejm okazały się przydatnym podłożem do stworzenia tego fake newsa.

Bo cała historia oparta jest na fałszywkach: począwszy od facebookowego profilu profesora, poprzez rzekome pismo, po deep fake z wykorzystaniem wizerunku profesora. Zarówno strona ukraińska, jak też polska dementują ten przekaz i ostrzegają przed szerzeniem prorosyjskiej propagandy.

Ekshumacje w Ukrainie i nowe święto narodowe w Polsce

Zbrodnia wołyńska i działania Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów oraz Ukraińskiej Powstańczej Armii, która w latach 1943-45 dopuściła się ludobójczej czystki etnicznej na około 100 tys. polskich mężczyzn, kobiet i dzieci, od lat różnią Polskę i Ukrainę. Jednym z terenów, gdzie znaleziono zwłoki zamordowanych przez UPA Polaków, są Puźniki - dawna wieś w dzisiejszym obwodzie tarnopolskim na zachodzie Ukrainy. Tam w nocy z 12 na 13 lutego 1945 roku ukraińscy nacjonaliści wymordowali - według różnych źródeł - od 50 do 120 Polaków. W styczniu 2025 roku, na podstawie wyników prac poszukiwawczych, władze ukraińskie udzieliły zezwolenia na przeprowadzenie ekshumacji odnalezionych szczątków w Puźnikach. Jak wyjaśnialiśmy w Konkret24, prace w Puźnikach były prowadzone między 23 kwietnia a 10 maja tego roku. Jednak, jak powiedziała wówczas Alina Charłamowa z ukraińskiej fundacji Wołyńskie Starożytności, poszukiwania w tej nieistniejącej wsi będą kontynuowane; powinna być tam jeszcze jedna mogiła.

Rzekome wstrzymanie zezwolenia na prace w Puźnikach miało być reakcją odwetową Ukrainy na decyzję o ustanowieniu w Polsce nowego święta upamiętniającego ofiary rzezi wołyńskiej. 4 czerwca Sejm uchwalił bowiem ustawę o ustanowieniu 11 lipca Narodowym Dniem Pamięci o Polakach – Ofiarach Ludobójstwa dokonanego przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej. W ustawie przypomniano, że "w latach 1939–1946 nacjonaliści ukraińscy z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz innych ukraińskich formacji nacjonalistycznych działających na ziemiach Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej Polskiej (województwa wołyńskie, tarnopolskie, stanisławowskie, lwowskie, poleskie) oraz obecnych województw lubelskiego i podkarpackiego dokonali na ludności polskiej zbrodni ludobójstwa".

Do tej ustawy zastrzeżenia zgłosiła strona ukraińska. Dzień po jej uchwaleniu przez Sejm ministerstwo spraw zagranicznych w Kijowie wydało oświadczenie, w którym ustawę określono jako "stojącą w sprzeczności z duchem dobrosąsiedzkich stosunków między Ukrainą a Polską". Oceniono, że "takie jednostronne kroki" nie sprzyjają wzajemnemu porozumieniu i pojednaniu, nad którym dwa kraje pracują m.in. w ramach Wspólnej Ukraińsko-Polskiej Grupy ds. Dialogu Historycznego, które działa z zaangażowaniem ministerstw kultury oraz instytutów pamięci narodowej dwóch państw.

Tak więc fake news stworzony za pomocą trzech fałszywek miał szansę trafić na podatny grunt zarówno wśród Polaków o antyukraińskim nastawieniu, jak też wśród antypolskich Ukraińców oraz zwolenników polityki Kremla.

Sfałszowane konto profesora i treści AI

Właśnie o święcie 11 lipca jest mowa w nagraniu na rzekomym koncie prof. Ossowskiego. Jednak profil to fałszywka, a znajdujące się tam nagrania to deep fake'i stworzone za pomocą sztucznej inteligencji. Poinformował o tym zresztą sam prof. Ossowski. "Uwaga Szanowni Państwo proszę nie rozpowszechniać informacji, która pojawiła się dziś w mediach stworzonej przez AI mojej wypowiedzi jakoby strona Ukraińska zablokowała pracę prowadzone na Ukrainie. To Fakenews wytworzony przez IA!!!" - ostrzegał wieczorem 7 czerwca na swoim koncie na X.

Profesor Ossowski ostrzegał, że ktoś podszywa się pod niego na Facebookux.com

W kolejnym wpisie oświadczył, że to konto nie należy do niego, ktoś się pod niego podszywa i zaapelował o ostrożność.

Sprawdziliśmy treści udostępnione na tym wygenerowanym profilu. Okazuje się, że pierwszy opublikowany tam materiał to zdjęcie w tle, które pojawiło się w maju 2024 roku. Kolejna aktywność nastąpiła dopiero po roku. Opublikowano wtedy kilka postów o ekshumacji w Puźnikach dla uwiarygodnienia konta. Gdy przyjrzymy się opisywanym wcześniej filmikom wykorzystującym wizerunek profesora, zauważyć można, że dźwięk nie zgrywa się z ruchem ust, a oczy nienaturalnie "błądzą" - to niektóre z elementów pomagających rozpoznać treści tworzone z pomocą AI.

Daniel Szeligowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych przeanalizował pismo, które miało być dowodem na decyzje ukraińskiej administracji. Zasugerował nawet, że twórcami fałszywki mogą być Polacy. "Proszę zwrócić uwagę, że na tym dokumencie widnieje nawet błędna nazwa ukraińskiego ministerstwa. Co ciekawe, taki właśnie błąd pojawiłby się w przypadku tłumaczenia z języka... polskiego, więc ostrożnie z wnioskami" - napisał w poście na X. A w komentarzach tłumaczył: "Nazwa ministerstwa po ukraińsku i angielsku to ministerstwo 'komunikacji strategicznych' (l. mnoga). Natomiast po polsku powszechnie używa się 'komunikacji strategicznej' (l. pojedyncza) - na Wikipedii, i na polskich stronach rządowych. Wygląda więc jak tłumaczenie z polskiego".

Polskie ministerstwo oraz IPN o "nieprawdziwych informacjach"

Na rozpowszechnianą fałszywkę zareagowało 7 czerwca późnym wieczorem polskie ministerstwo kultury. "Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego dementuje informacje dotyczące wstrzymania procedowanych przez Ministerstwo Kultury i Komunikacji Strategicznej Ukrainy pozwoleń na prace poszukiwawcze i ekshumacyjne - są to nieprawdziwe informacje" - podało.

MKiDN na stronie internetowej poinformowało także, że "pojawiające się w mediach społecznościowych wpisy dezinformacyjne, wykorzystujące wizerunek prof. Andrzeja Ossowskiego, jak i fałszywe dokumenty pozorujące pismo wydane przez stronę ukraińską, zostały zgłoszone właściwym służbom".

Również rzecznik prasowy Instytutu Pamięci Narodowej Rafał Leśkiewicz ostrzegał przed dezinformacją i odniósł się do słów o Karolu Nawrockim, które padły w jednym ze spreparowanych nagrań - nazwał je "kłamliwym informacjami".

Ukraina dementuje: nie ma takiego dokumentu

Informację o rzekomym wstrzymaniu pozwolenia na ekshumacje zdementowała także strona ukraińska. Mykola Tochytskyi, ukraiński minister kultury i komunikacji strategicznej, którego podpis miał się znaleźć na rozpowszechnianym w sieci dokumencie, napisał na platformie X: "Uwaga, fake news: Nie podpisałem żadnego dokumentu dotyczącego rzekomego wstrzymania prac w miejscowości Sadowe (dawne Pużniki) w obwodzie tarnopolskim". Dodał, że Polska te działania określiła "mianem historycznego i dyplomatycznego przełomu". I zaapelował: "Nie rozpowszechniajcie szkodliwej propagandy". Swoje oświadczenie opublikował także po ukraińsku.

Ukraiński minister kultury ostrzega przed propagandową fałszywkąx.com

Zareagował także ambasador Ukrainy w Polsce Vasyl Bodnar. W odpowiedzi na usunięty już wpis posła Mateckiego napisał: "Szanowny Panie Pośle @DariuszMatecki, to jest absolutny fejk. Zaraz będzie komunikacja z Kijowa. Ukraina jest zdeterminowana kontynuować pracę poszukiwawcze i ekshumacyjne! Żadne prowokacje nie zakłócą naszej wspólnej dobrej woli".

Matecki najpierw rozpowszechnia fałszywkę, a potem przed nią przestrzega

Jeszcze przed pojawieniem się dementi prof. Ossowskiego przed fałszywką ostrzegali inni posłowie PiS. Europoseł PiS Michał Dworczyk wieczorem 7 czerwca wrzucił na X zdjęcie podrobionego dokumentu z ostrzeżeniem: "Uwaga na rosyjską prowokacje! Proszę o podanie dalej. Po sieci krąży fałszywy dokument dotyczące rzekomo wstrzymania poszukiwań i ekshumacji w Puźnikach. Przed chwilą otrzymałem potwierdzenie od Ministra Kultury UA Mykoły Toczyckiego, że nie podpisał żadnego takiego dokumentu i że to rosyjska prowokacja.!".

Poseł Matecki swój wpis z fake newsem usunął, zaś w odpowiedzi na post Dworczyka napisał: "Dodzwoniłem się do prof. Ossowskiego. Jest grubo. Jak widać, w 2024 roku założono na jego dane fikcyjny profil na Facebooku i przerobiono film, na którym AI mówi o tym dokumencie jego ustami. Sprawę zgłaszam do administracji Facebooka. I czymś takim powinno się zajmować ABW!".

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Po rządach Zjednoczonej Prawicy Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że skala wyprowadzania w tamtych latach wydatków poza budżet groziła "niszczeniem demokracji". Władza się zmieniła, a fundusze pozabudżetowe wciąż funkcjonują. Ba! Ich zadłużenie rośnie z roku na rok. Sprawdziliśmy, dlaczego ich nie zlikwidowano i ile miliardów złotych jest w nich ulokowanych.

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Źródło:
TVN24+

"Brawo mądra Grecja"; "Grecy otrzeźwieli" – komentują internauci rozchodzące się w sieci doniesienia, jakoby Grecja rozpoczęła działania "przeciwko islamizacji Europy" i będzie zamykać meczety. Jak zwykle w dezinformacji wykorzystano tu pewne konkretne wydarzenie, po czym nadano mu fałszywą interpretację.

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Źródło:
Konkret24

Według szefa prezydenckiej kancelarii Zbigniewa Boguckiego marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powinien zwrócić pieniądze, które otrzymał za zasiadanie w sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Sprawdziliśmy, czy i ile pieniędzy polityk Lewicy powinien oddać do sejmowej kasy.

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Źródło:
Konkret24

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Jednym z głównych argumentów podnoszonych przez negacjonistów Holokaustu jest kwestia wykorzystania preparatu cyjanowodorowego cyklon B do masowego uśmiercania ludzi w komorach gazowych. Większość z nich twierdzi bowiem, że substancja ta była używana w obozach koncentracyjnych, w tym także w KL Auschwitz, ale wyłącznie do dezynfekcji odzieży i pomieszczeń mieszkalnych, a nie do uśmiercania ludzi.

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24