Na statystyki dotyczące ciąż małoletnich, którymi posługiwał się Rzecznik Praw Dziecka nieprawdziwymi jako pierwszy zwrócił uwagę Grzegorz Kwolek. Dziennikarz RMF FM udostępnił na Twitterze fragment wywiadu z Mikołajem Pawlakiem opublikowany w "Dzienniku Gazecie Prawnej".
"Rzecznik Bodnar mówi, że obowiązkowa edukacja seksualna zmniejszy liczbę ciąż małoletnich dziewcząt. Rocznie w Polsce takich ciąż jest 250–300" - stwierdził Pawlak dodając, że więcej niż połowa dziewcząt ma więcej niż 16 lat, więc dostanie zgodę sądu rodzinnego na małżeństwo.
"Pan RPD ma chyba, jak wynika z wywiadu z @MagdaRigamonti (Magdalena Rigamonti - red.), nieaktualne (a raczej nieprawdziwe) dane" - komentował na Twitterze Kwolek powołując się na dane GUS z 2016 r., które wskazują na ponad 11 tysięcy ciąż w grupie kobiet w wieku 19 lat i poniżej.
"Widocznie obaj zbłądziliśmy"
Na ten sam fragment wywiadu zwrócił uwagę Konrad Piasecki. W poniedziałek jego gościem w "Rozmowie Piaseckiego" w TVN24 również był Mikołaj Pawlak. Rzecznik Praw Dziecka tłumaczył, że dane o 250-300 ciążach małoletnich w Polsce powtórzył za Rzecznikiem Praw Obywatelskich Adamem Bodnarem.
- Być może powiedziałem dokładnie to, co pan rzecznik Bodnar. Dlaczego pan nie ma pytań do pana rzecznika Bodnara, że podał fake newsa? - pytał Pawlak.
- Jeżeli ktoś błądzi, to Rzecznik Praw Dziecka jest od tego, żeby te błędy prostować - odparł Piasecki.
- A może obaj żeśmy zbłądzili z panem rzecznikiem Bodnarem? Cieszę się bardzo - stwierdził urzędnik.
Mikołaj Pawlak najprawdopodobniej odnosił się do niedawnego wywiadu z Adamem Bodnarem w Radiu Zet. Rzecznik Praw Obywatelskich rzeczywiście przytoczył w nim statystykę ciąż małoletnich. Wyraźnie jednak zaznaczył, że mówi o grupie dziewcząt w wieku poniżej 15 lat.
- W Polsce mamy chociażby problem niechcianych ciąż - stwierdził Bodnar. - Około 250-300 dziewczyn poniżej 15. roku życia rodzi dzieci, z każdym kolejnym rokiem życia tych ciąż jest więcej - dodał.
Ile jest w Polsce ciąż małoletnich?
W bazie "Demografia" dostępnej na stronie Głównego Urzędu Statystycznego można odnaleźć dane o urodzeniach żywych dzieci według wieku rodziców. Aby do nich dotrzeć, na stronie głównej GUSu w sekcji "Bazy danych" należy wybrać hasło "Demografia". Dalej, w sekcji "Tablice wynikowe", należy wybrać "Wyniki badań bieżących".
W kategorii "Ruch naturalny ludności" wybieramy następnie hasło "Urodzenia". W ten sposób mamy możliwość dostępu do danych od 2002 do 2018 r. Dla każdego z tych lat możemy wybrać tabelę danych "Urodzenia żywe według wieku matek".
W 2018 r. urodziło się w Polsce 39 dzieci, których matki były w wieku 14 lat i mniej. W świetle danych GUS liczba, którą posłużył się Adam Bodnar w Radiu Zet, a którą powielił Mikołaj Pawlak była zawyżona. Rzecznik Praw Obywatelskich powiedział, że "około 250-300 dziewczyn poniżej 15. roku życia rodzi dzieci". Jeżeli jednak w statystykach uwzględnimy również dziewczyny, które ukończyły 15. rok życia, liczba żywych urodzeń wyniesie 198.
Jeśli poszukujemy statystyk o urodzeniach dotyczących osób małoletnich, powinniśmy odnieść się do grupy wiekowej 17 lat i poniżej. 2107 dziewcząt z tej grupy wiekowej urodziło żywe dzieci w 2018 r. Według polskiego prawa cywilnego, osoby małoletnie to te, które nie ukończyły 18 roku życia. Pełnoletność mogą również uzyskać kobiety, które skończyły 16 lat. Kodeks rodzinny i opiekuńczy w artykule 10 reguluje, że decyzję w tej sprawie może wydać sąd opiekuńczy, jeśli zawarcie małżeństwa będzie zgodne z dobrem założonej rodziny.
Dane dotyczące urodzeń przez matki w wieku 17 lat i poniżej wskazują na stopniowe obniżanie się wskaźnika urodzeń od 2008 r. W ostatnich dziesięciu latach liczba urodzeń w tym przedziale wieku zmniejszyła się o ponad połowę.
Rocznik Demograficzny
W swoich statystykach GUS uwzględnia kategorię urodzeń żywych przez matki w wieku 19 lat i poniżej. W 2018 r. dzieci urodziło 9224 kobiet w tym przedziale wiekowym.
Według danych zawartych w Roczniku Demograficznym 2018, w 2017 r. w Polsce zarejestrowano 10 076 urodzenia żywe w przedziale wieku matki 19 lat i poniżej. Rok wcześniej było to 11 320 urodzeń.
Według danych Głównego Urzędu Statystycznego w 1980 i 1990 r. liczba żywych urodzeń matek w tym przedziale wieku wynosiła ponad 44 tysiące. W 2000 r. spadła do 27 771, a w 2010 do 18 456.
Nastoletnie ciąże a edukacja seksualna
Jak prezentują się polskie statystyki na tle europejskich? W "Rozmowie Piaseckiego" temat ciąż małoletnich pojawił się w kontekście dyskusji o edukacji seksualnej.
- Być może edukacja seksualna by się przydała do tego, żeby tych ciąż aż tak wielu uniknąć - stwierdził Konrad Piasecki. - Oczywiście, ciąże małoletnich są wszędzie, ale w krajach gdzie edukacja seksualna wprowadzona jest wszędzie, takich jak Holandia, Szwajcaria, Dania... - mówił dziennikarz.
- Że jest mniej? Absolutnie nie ma takiej proporcji - zaprzeczył Mikołaj Pawlak.
W przytoczonym wcześniej wywiadzie z Mikołajem Pawlakiem w "Dzienniku Gazecie Prawnej" również poruszono ten temat. - Polaków jest 40 mln, a Brytyjczyków dwa razy tyle, ale tam ciąż u małoletnich dziewcząt są tysiące. A przecież otwarta edukacja seksualna jest tam w każdej szkole i od dawna - powiedział Rzecznik Praw Dziecka.
Polska a Europa
Precyzyjne dane o urodzeniach przez małoletnie w poszczególnych krajach Europy można odnaleźć na stronach Europejskiego Urzędu Statystycznego. Według danych za 2017 r., najwięcej żywych urodzeń wśród matek w wieku 10-17 lat zanotowano w Rumunii - 9154, w Wielkiej Brytanii - 5360, we Francji - 4361 i w Niemczech - 4152. Polska z 2318 urodzeń jest w tym zestawieniu na siódmym miejscu.
Dane dotyczące liczby żywych urodzeń w 2017 r. przez dziewczęta w wieku do 17 lat można odnieść do populacji poszczególnych krajów. Najwięcej urodzeń w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców stwierdzono w Rumunii - 46,6 oraz w Bułgarii - 45,3. Ponad 20 urodzeń w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców zarejestrowano na Słowacji i na Węgrzech. Kolejne miejsca w zestawieniu zajmują Grecja - 9,3, Łotwa - 9,1, Wielka Brytania - 8,1, Litwa - 8, Malta - 7,8, oraz Portugalia - 6,6.
Polska ze wskaźnikiem 6,1 urodzeń na 100 tys mieszkańców jest w tym zestawieniu na 13. miejscu.
Najmniej urodzeń w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców stwierdzono w Danii - 1, W Holandii - 1,6, w Finlandii - 1,8, w Luksemburgu - 1,9, Szwecji - 2,2, oraz we Włoszech, Słowenii, Austrii, Belgii i Irlandii.
Co z tą edukacją?
Czy mniejsza liczba urodzeń przez małoletnie jest związana z łatwiejszym dostępem do edukacji seksualnej? Odpowiedzi na te pytania można szukać w dostępnych w sieci opracowaniach, m.in. w publikacjach niemieckiego Federalnego Biura ds. Edukacji Zdrowotnej. Historyczne dane między innymi o datach wprowadzenia edukacji seksualnej do szkół znajdują się na przykład w opracowaniu IPPF European Network.
W Danii - kraju, w którym zarejestrowano najniższą liczbę urodzeń przez dziewczęta w wieku lat 17 i poniżej - obowiązkową edukację seksualną wprowadzono w 1970 r. W Holandii, w której statystyka jest niewiele większa, wprowadzono ją w 1993 r. W kolejnych krajach zestawienia - Finlandii i Luksemburgu - obowiązkowe lekcje wprowadzono w 1970 i w 1973 r. W piątej od końca w statystykach Szwecji obowiązkową edukację seksualną wprowadzono najwcześniej - w 1955 r.
Zwracają uwagę niskie wskaźniki ciąż małoletnich we Włoszech, kraju w którym edukacja seksualna nie jest obowiązkowa.
W Wielkiej Brytanii, gdzie liczba ciąż wśród nieletnich jest jedną z najwyższych w Europie, zajęcia "edukacja seksualna i o związkach" (ang. sex and relationship education, SRE) są obowiązkowe dla uczniów od 11. roku życia w szkołach prowadzonych przez lokalne władze w Anglii, ale nie jako osobny program, a w ramach ogólnopaństwowego programu nauczania nauk ścisłych. Każda szkoła musi mieć spisaną politykę prowadzenia zajęć z SRE. Dyrektorzy szkół mogą samodzielnie decydować o zakresie prowadzenia takiej edukacji, a rodzice mogą dzieci z części takich zajęć wypisać. Przy układaniu zajęć ze SRE muszą być brane pod uwagę wskazówki przygotowane przez rząd w 2000 r.
Na wrzesień 2020 r. planowane jest wprowadzenie obowiązkowego nauczania w zakresie "związki i edukacja seksualna" w ramach podstawy programowej we wszystkich szkołach w Anglii.
Na szczycie zestawienia krajów z najwyższymi wskaźnikami ciąż nastolatek do 17. roku życia jest Rumunia, w której dostęp do edukacji seksualnej nie jest obowiązkowy. Opracowanie organizacji YouAct, europejskiej sieci młodzieży na rzecz praw seksualnych i reprodukcyjnych, wskazuje, że zaledwie sześć procent uczniów z tego kraju uczestniczyło w latach 2014-2015 w lekcjach "edukacji zdrowotnej". Według autorów publikacji, dostęp do zajęć związanych z edukacją seksualną miała jeszcze mniejsza część uczniów.
W Bułgarii, drugiej w zestawieniu urodzeń przez małoletnie na 100 tys. mieszkańców i drugiej - po Rumunii - jeśli chodzi o urodzenia przez matki do 15. roku życia, edukacja seksualna również nie jest obowiązkowa. W 2016 wdrożono nowe standardy nauczania w tym zakresie. Według opracowania Federalnego Biura ds. Edukacji Zdrowotnej, jest ona obecnie na etapie wdrażania.
Autor: Krzysztof Jabłonowski / Źródło: Konkret24; zdjęcie tytułowe: TVN24