Orlen nie publikuje wyników, bo "jest aż tak źle"? Powód jest inny

Źródło:
Konkret24
Przesłuchanie Daniela Obajtka przed komisją wizową. Były prezes Orlenu zasłaniał się niepamięcią
Przesłuchanie Daniela Obajtka przed komisją wizową. Były prezes Orlenu zasłaniał się niepamięciąJakub Sobieniowski/Fakty TVN
wideo 2/5
Przesłuchanie Daniela Obajtka przed komisją wizową. Były prezes Orlenu zasłaniał się niepamięciąJakub Sobieniowski/Fakty TVN

Nieopublikowanie przez Orlen wyników finansowych za drugi kwartał wywołało w sieci dyskusję o kondycji spółki. Zbigniew Kuźmiuk z PiS zasugerował, że "wyniki szorują po dnie". Naftowy koncern rzeczywiście poinformował, że nie przedstawi osobnego raportu za drugi kwartał 2024 roku - tylko że nie po raz pierwszy. Za czasów Daniela Obajtka też nie publikował. Wyjaśniamy, dlaczego.

"No ale jak to? Nie pochwalisz się Donald Tusk jak ten 'Orlen' prosperuje pod nowym zarządem?" - napisał 10 lipca użytkownik serwisu X (pisownia wszystkich postów oryginalna). I dołączył zrzut ekranu informacji koncernu: "Zgodnie z par. 79 ust.2 Rozporządzenia, raport kwartalny za drugi kwartał 2024 roku nie będzie publikowany". Temat podchwycili inni i zaczęto ten fakt komentować. "Czyli co, straty Orlenu są większe, niż się spodziewaliśmy? Rządzi nami ekipa partaczy. Po prostu" - napisał tego samego dnia inny użytkownik X, a jego post wyświetlono ponad 20 tys. razy. Udostępnił go m.in. poseł Prawa i Sprawiedliwości Zbigniew Kuźmiuk, komentując: "Ponoć wyniki Orlenu za II kw. 'szorują po dnie' stąd ten komunikat". Wpis polityka wyświetlono ponad 50 tys. razy.

"Donald się wściekł"; "Jest aż tak źle? Orlen nie pokaże wyników finansowych za drugi kwartał 2024 roku! Kuźmiuk: Ponoć 'szorują po dnie'" - pisali kolejni internauci, publikując grafikę z komunikatem spółki. Tekst na ten temat ukazał się w serwisie wPolityce.pl.

FAŁSZ
Wprowadzające w błąd posty na temat powodów niepublikowania przez Orlen danych finansowych za drugi kwartał 2024 rokuX.com

Obajtek o wynikach finansowych Orlenu za drugi kwartał: "tak, były upubliczniane...". Ale nie wyjaśnia

10 lipca gościem programu "W punkt" Telewizji Republika był Daniel Obajtek, były prezes Orlenu, obecnie europoseł PiS. Prowadząca Katarzyna Gójska zaczęła rozmowę od sprawy braku raportu finansowego Orlenu za drugi kwartał 2024 roku. "Panie pośle, jest komunikat, że Orlen nie pokaże wyników finansowych za drugi kwartał 2024 roku - tak poinformowano na stronie internetowej koncernu. Proszę powiedzieć skąd ta tajemniczość? Dlaczego Orlen utajnia swoje wyniki finansowe? Dlaczego nie chce się z opinią publiczną tym podzielić? Przecież do tej pory to były dane upubliczniane?" - dopytywała.

"Pani redaktor - tak, były upubliczniane. Tylko ja bym tu generalnie, bo myśmy stosowali trochę inną... To się stosuje generalnie, że za... Nie podaje się kwartalnej, ino za pierwsze półrocze. I my generalnie robiliśmy to w lipcu, czasami było to generalnie na początku sierpnia" - odpowiedział mało konkretnie Obajtek. I kontynuował: "Natomiast tu ten termin, praktycznie koniec sierpnia, trochu budzi takie jakieś obawy, nie wiem, czym ten termin jest podyktowany dla Orlenu. (...) Nie sądzę, że byłyby to imponujące generalnie wyniki, z racji tego, że no widzimy, jakie mieli wyniki za pierwszy kwartał. Tak naprawdę nawet giełda zareagowała bardzo nerwowo, ponieważ no te wyniki zawsze są dorównywane do konsensusu analityków. I te wyniki były - zdecydowanie odbiegały od konsensusu tak naprawdę analityków, czyli to jest pokazane tragiczne zarządzanie tą spółką".

Były prezes zasiał więc kolejne wątpliwości co do "zarządzania spółką", nie tłumacząc, dlaczego Orlen wydał komunikat o niepublikowaniu wyników za drugi kwartał roku. Bo nie ma w tym nic ani nowego, ani nadzwyczajnego. W dodatku za czasów prezesury Obajtka było podobnie.

Daty publikacji raportów okresowych są wcześniej podawane

Przypomnijmy: Daniel Obajtek był prezesem Orlenu od lutego 2018 roku do lutego 2024 roku, przed nim spółką kierował związany z PiS Wojciech Jasiński (kiedyś kierował resortem skarbu). Rządy Zjednoczonej Prawicy w Polsce trwały od 16 listopada 2015 roku do 13 grudnia 2023 roku.

Zarząd Orlenu co roku w tzw. raporcie bieżącym zamieszcza informację o terminach, w których publikowane będą raporty okresowe w roku następnym - kwartalne, półroczne i roczne. Raporty okresowe obejmują sprawozdania finansowe spółki, w których podawane są m.in. przychody ze sprzedaży i zysk z działalności za dany okres oraz wartość aktywów i zobowiązań. Ich publikacja jest obowiązkowa dla wszystkich spółek giełdowych.

Taką informację zarząd Orlenu ostatni raz opublikował 22 listopada 2023 roku - gdy prezesem był... Daniel Obajtek. To wtedy kierownictwo Orlenu zaplanowało, że w 2024 roku opublikuje trzy raporty kwartalne: za czwarty kwartał 2023 roku - 22 lutego 2024 roku, oraz za drugi i trzeci kwartał 2024 roku - odpowiednio 23 maja i 14 listopada 2024 roku. W komunikacie nie ma daty publikacji raportu za drugi kwartał. Czytamy tam natomiast: "Skonsolidowane raporty kwartalne Grupy Kapitałowej ORLEN zawierały będą kwartalne skrócone skonsolidowane sprawozdanie finansowe oraz kwartalne informacje finansowe ORLEN S.A. zgodnie z § 62 ust.1 Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 29 marca 2018 r. w sprawie informacji bieżących i okresowych przekazywanych przez emitentów papierów wartościowych oraz warunków uznawania za równoważne informacji wymaganych przepisami prawa państwa niebędącego państwem członkowskim (Dz. U. 2018 poz. 757) ('Rozporządzenie')".

A dalej jest zdanie, do którego odnoszą się cytowani wyżej internauci oraz Zbigniew Kuźmiuk: "Zgodnie z par. 79 ust.2 Rozporządzenia, raport kwartalny za drugi kwartał 2024 roku nie będzie publikowany". Zaś w kolejnym punkcie jest informacja, że na 21 sierpnia 2024 roku zaplanowano publikację skonsolidowanego raportu za pierwsze półrocze 2024 roku, czyli za okres obejmujący dwa pierwsze kwartały.

"Skonsolidowany raport półroczny Grupy Kapitałowej ORLEN zawierał będzie półroczne skrócone skonsolidowane sprawozdanie finansowe oraz półroczne skrócone sprawozdanie finansowe ORLEN S.A. zgodnie z par. 62 ust. 3 Rozporządzenia" - czytamy (pogrubienie od redakcji).

Orlen od lat nie publikuje raportów za drugi kwartał

Podobny schemat publikacji raportów okresowych - bez raportu za drugi kwartał - Orlen stosował też wcześniej. Jak sprawdziliśmy, takiego raportu nie opublikowano ani razu za czasów kierowania spółką przez Daniela Obajtka. Pokazują to informacje o terminach przekazywania raportów okresowych za lata 2018, 2019, 2020, 2021, 2022, 2023. Orlen nie opublikował też takiego raportu już na początku rządów Zjednoczonej Prawicy, w latach 2016, 2017.

Raportów za drugi kwartał Orlen nie publikuje znacznie dłużej. "ORLEN nie publikuje wyników za II kwartał od 2009 roku" - poinformowało 11 lipca redakcję Konkret24 biuro prasowe spółki (pogrubienie od redakcji). "Dane za ten okres są prezentowane razem z wynikami za I półrocze. Już w listopadzie 2023 roku ORLEN poinformował, że skonsolidowany raport półroczny za 2024 rok zostanie opublikowany 22 sierpnia 2024 roku. Informacje o tym można znaleźć na stronie internetowej spółki" - przekazano. Dlaczego nie ma osobnego raportu za drugi kwartał? Biuro prasowe Orlenu argumentuje: "przyjęte przez spółkę rozwiązanie jest zdecydowanie czytelniejsze dla rynku niż publikacja raportu kwartalnego i półrocznego osobno, w tym samym czasie".

Podobnie sprawę wyjaśniał w serwisie X rzecznik prasowy Orlenu Mateusz Witczyński. "Nie sądziłem, że dla tak wielu osób to #mzf (mało znany fakt - red.), ale terminy raportów Orlen są znane od listopada 2023" - napisał 11 lipca. W kolejnym poście dodał: "Od 2009 roku dane Orlen za drugi kwartał publikowane są w raporcie za pierwsze półrocze. Jest to znacznie czytelniejsze rozwiązanie dla rynku niż publikacja raportu kwartalnego i półrocznego osobno, w tym samym czasie".

Na pytanie Konkret24, czy faktycznie wyniki Orlenu "szorują po dnie" - jak stwierdził poseł PiS Zbigniew Kuźmiuk - biuro prasowe przekazało, że spółka nie komentuje wyników za dany okres, dopóki nie zostanie opublikowany odpowiedni raport okresowy.

A najbliższy raport, obejmujący wyniki Orlenu za drugi kwartał tego roku, tj. raport półroczny, ma się ukazać 22 sierpnia.

Nie tylko Orlen nie publikuje raportów za drugi kwartał

Spółki giełdowe, do których należy Orlen, są prawnie zobowiązane do przekazywania raportów okresowych. O tym, co mają zawierać raporty i kiedy powinny być publikowane, mówi obecnie obowiązujące rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 29 marca 2018 roku w sprawie informacji bieżących i okresowych przekazywanych przez emitentów papierów wartościowych oraz warunków uznawania za równoważne informacji wymaganych przepisami prawa państwa niebędącego państwem członkowskim. To rozporządzenie podpisała w kwietniu 2018 roku Teresa Czerwińska - ministra finansów w rządzie Mateusza Morawieckiego.

Właśnie na zapisy tego rozporządzenia powołał się Orlen w krótkiej informacji pokazywanej teraz w sieci. Zgodnie z art. 79 ust. 2 rozporządzenia "emitent nie ma obowiązku przekazywania raportu kwartalnego i skonsolidowanego raportu kwartalnego za drugi i ostatni kwartał roku obrotowego, z wyjątkiem emitenta będącego funduszem".

Zanim rozporządzenie z kwietnia 2018 roku weszło w życie, obowiązywało podobne rozporządzenie ministra finansów z lutego 2009 roku. W nim funkcjonowało podobne rozwiązanie: art. 101 ust. 2 stwierdzał, że "emitent nie ma obowiązku przekazywania raportu kwartalnego i skonsolidowanego raportu kwartalnego za drugi kwartał roku obrotowego". Tak więc za rządów PiS rozszerzono ten brak obowiązku z jednego do dwóch raportów (za drugi i czwarty kwartał).

Z braku obowiązku przekazywania raportów kwartalnych za drugi i czwarty kwartał korzysta dziś nie tylko Orlen, ale też inne spółki giełdowe. Kontrolowany przez Skarb Państwa koncern PGE w 2023 roku nie planował publikacji raportu za czwarty kwartał 2022 roku oraz raportu kwartalnego za drugi kwartał 2023 roku. Podobne plany spółka ma na 2024 rok - nie opublikowała osobnego raportu za czwarty kwartał 2023, nie planuje też publikacji sprawozdania za drugi kwartał 2024 roku. Podobnie Rainbow Tours SA - nie opublikował tych dwóch raportów kwartalnych w 2023 roku i ich publikacji nie planuje również w 2024 roku.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Do budynku urzędu wchodzi mężczyzna, a wraz z nim krowa, lama i kozy. Film pokazujący taką scenę krąży w sieci z wyjaśnieniem, że to rolnik, który z powodu umowy Unii Europejskiej z Mercosur nie daje już rady płacić podatków. Po pierwsze, ta umowa jeszcze nie obowiązuje. Po drugie..., rzeczywiście, coś takiego się wydarzyło, ale nie teraz.

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

"Przyszedł do urzędu skarbowego zapłacić podatki zwierzętami". Co to za historia

Źródło:
Konkret24