Listy poparcia do KRS nadal nieznane. Termin minął

Europejska Sieć Rad Sądownictwa wzywa do ujawnienia list poparcia do KRStvn24

5 sierpnia do Kancelarii Sejmu trafiły kompletne sądowe akta sprawy dotyczącej jawności list poparcia do KRS. Od tego czasu urzędnicy mieli dwa tygodnie na udostępnienie informacji, czyje podpisy tam się znajdują, lub na przekazanie formalnej odmowy upublicznienia takich danych. Termin upłynął 19 sierpnia. Listy poparcia nadal nie są znane.

Pod koniec czerwca Naczelny Sąd Administracyjny w Warszawie wydał prawomocny wyrok, w którym wskazał, że listy poparcia sędziów kandydujących w 2018 roku do Krajowej Rady Sądownictwa są informacją publiczną i powinny zostać przez Kancelarię Sejmu ujawnione. Podtrzymał tym samym wyrok Wojewódzkiego Sąd Administracyjnego, który z kolei uchylił odmowną decyzję Kancelarii Sejmu w tej sprawie.

Sprzeczne komunikaty

Pod koniec lipca Andrzej Grzegrzółka, szef Centrum Informacyjnego Sejmu mówił dziennikarzom, że czternastodniowy termin dla urzędników na wykonanie wyroku sądu upływa 30 lipca.

- Ten czas jest liczony od momentu, kiedy dostaniemy dokumenty (wyrok wraz z uzasadnieniem - red.). Dostaliśmy je (z sądu - red.) 16 lipca. 14 dni upływa więc w następny wtorek (30 lipca - red.) - mówił wówczas.

- Na pewno wywiążemy się ze wszystkich wskazań, które są zawarte w orzeczeniu Naczelnego Sądu Administracyjnego, wszystkich co do joty. W tym terminie Kancelaria Sejmu się odniesie i te dokumenty zostaną przekazane - dodawał.

Adam Bodnar o nieopublikowanych listach poparcia do Krajowej Rady Sądownictwa
Adam Bodnar o nieopublikowanych listach poparcia do Krajowej Rady Sądownictwatvn24

Jednak wbrew słowom Grzegrzółki, termin na wykonanie wyroku nie jest liczony od chwili otrzymania z sądu prawomocnego wyroku wraz z uzasadnieniem, tylko od momentu, gdy kompletne akta sądowe trafią do urzędników. Mówi o tym ustawa prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

§ 1. Po uprawomocnieniu się orzeczenia sądu pierwszej instancji kończącego postępowanie akta administracyjne sprawy zwraca się organowi administracji publicznej, załączając odpis orzeczenia ze stwierdzeniem jego prawomocności. Zarządzenie o zwrocie akt może wydać referendarz sądowy. (...) § 2. Termin do załatwienia sprawy przez organ administracji określony w przepisach prawa lub wyznaczony przez sąd liczy się od dnia doręczenia organowi akt albo, w przypadku, o którym mowa w § 1a, odpisu orzeczenia. art. 286 ustawy Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi.

I właśnie już o tym terminie na załatwienie sprawy mówi późniejszy sejmowy komunikat - z 1 sierpnia. Dzień po upływie terminu, o którym mówił szef Centrum Informacyjnego Sejmu, urzędnicy zapewniali w nim, że przestrzegają prawa i procedur, a "rozpoczęcie biegu terminu do załatwienia sprawy przez organ administracji liczy się od dnia doręczenia organowi przez sąd akt sprawy".

"Do chwili obecnej, czyli do 1 sierpnia 2019 r., Kancelaria Sejmu nie otrzymała z sądu wymaganych wyżej wskazanym przepisem dokumentów. Oznacza to, że termin na ponowne rozpatrzenie sprawy nie rozpoczął jeszcze biegu. Postępowanie Kancelarii Sejmu jest zgodne z obowiązującymi procedurami, a zarzut bezczynności jest całkowicie nieuzasadniony" - stwierdzają w komunikacie urzędnicy.

Termin minął

Jak udało nam się ustalić na podstawie informacji z Wojewódzkiego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, urzędnicy rzeczywiście wówczas nie dysponowali jeszcze kompletem akt sprawy. Trafiły do nich 5 sierpnia. Od tego czasu mieli dwa tygodnie na wykonanie wyroku. Termin minął w zeszłym tygodniu - 19 sierpnia.

- Wyrok NSA jest prawomocny i wiąże wszystkie organy. Urzędnicy powinni byli w ciągu tych dwóch tygodni albo ujawnić żądane informacje, albo wydać formalną decyzję administracyjną o odmowie udostępnienia - tłumaczy Szymon Osowski, prawnik i jednocześnie prezes zarządu stowarzyszenia Sieć Obywatelska Watchdog Polska, zajmującego się jawnością życia publicznego.

Dwukrotnie pytaliśmy w CIS, czy i w jaki sposób w ciągu tych dwóch sierpniowych tygodni urzędnicy wykonali wyrok sądu. Bez skutku - nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi.

- Nic w ciągu tych dwóch tygodni z Kancelarii Sejmu nie dostałam, a obywatele mają najzwyczajniej w świecie prawo wiedzieć, co było na tych listach - mówi Kamila Gasiuk-Pihowicz, posłanka Koalicji Obywatelskiej, która wygrała z Kancelarią Sejmu zarówno przed WSA, jak i NSA.

W rozmowie z Konkret24 przypomina, że jeszcze w lipcu złożyła skargę do WSA na bezczynność sejmowych urzędników. Sprawa jest w toku.

Termin na wykonanie wyroku sądu minąłKonkret24 | NSA | WSA

Gdzie jest "zwrotka"?

Na przełomie lipca i sierpnia kontrowersje wzbudził brak zwrotnego potwierdzenia odbioru, tzw. "zwrotki", która powinna trafić z Kancelarii Sejmu do NSA po odebraniu korespondencji przez Kancelarię. Nie było wiadomo, czy zaginęła na poczcie, czy formalnie sejmowi urzędnicy nie odebrali wyroku i uzasadnienia, co według opozycji mogło wskazywać na celowe opóźnianie sprawy przez urzędników. Pojawiły się wówczas informacje, że brak tej "zwrotki" uniemożliwia wykonanie wyroku, bo NSA nie może przekazać kompletu akt do WSA, a ten do Kancelarii Sejmu.

- To są takie bardzo niskie wybiegi formalne. To ociera się o takie cwaniactwo procesowe. To zupełnie nie przystoi Kancelarii Sejmu - mówił wówczas reporterowi programu "Polska i Świat" Michał Wawrykiewicz, pełnomocnik posłanki Gasiuk-Pihowicz.

Jak ustaliliśmy, dzięki informacjom z Wojewódzkiego i Naczelnego Sądu Administracyjnego, do Wawrynkiewicza wyrok wraz z uzasadnieniem trafił 18 lipca. Po złożonym przez niego podpisie "zwrotka" do sądu trafiła po dziewięciu dniach.

Wyrok z uzasadnieniem do Kancelarii Sejmu trafił 16 lipca, jak wskazywał szef Centrum Informacyjnego Sejmu Andrzej Grzegrzółka. Jednak w tym przypadku zwrotka wróciła do sądu dopiero po trzech tygodniach - 6 sierpnia.

Potwierdza to w korespondencji z Konkret24 sędzia Sylwester Marciniak z Wydziału Informacji Sądowej NSA. "Przesyłka adresowana do pełnomocnika Szefa Kancelarii Sejmu RP została odebrana w dniu 16 lipca 2019 r. Zwrotne potwierdzenia doręczenia przesyłek wróciły do Naczelnego Sądu Administracyjnego (...) w dniu 6 sierpnia 2019 r. (od pełnomocnika organu)", informuje.

Jak informuje także sędzia Marciniak, 2 sierpnia 2019 r. - a więc przed otrzymaniem zwrotki z Kancelarii Sejmu - do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie dostarczono akta sprawy. Następnie, jak informuje Dominik Niewirowski z Wydziału Informacji Sądowej WSA, 5 sierpnia do Kancelarii Sejmu pracownik Sądu dostarczył całość akt wraz z odpisem pełnomocnego wyroku. W korespondencji z Konkret24 Niewirowski podkreśla, że "termin do załatwienia sprawy przez organ administracji publicznej (...) liczy się od dnia doręczenia akt organowi, tj. w tym przypadku od 5 sierpnia 2019 r.".

Z przytoczonych terminów wynika, że NSA nie czekał na "zwrotkę", by procedować przekazywanie dokumentów. Jak usłyszeliśmy nieoficjalnie w Sądzie, zasadniczo czeka on aż zwrotki wrócą, "żeby był porządek w dokumentacji", jednak w przypadkach ważnych dla interesu społecznego może być inaczej, a sprawa nie wynika wprost z przepisów rangi ustawowej.

- To prawda. Sąd nie musi czekać na zwrotkę - potwierdza Osowski.

Wtóruje mu Krzysztof Izdebski, dyrektor programowy fundacji ePaństwo. - Ustawa Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi nie mówi o dostarczeniu zwrotki. Jest tam za to wyraźne wskazanie, że po uprawomocnieniu się kończącego postępowanie orzeczenia sądu pierwszej instancji, akta administracyjne sprawy zwraca się organowi administracji publicznej - stwierdza w rozmowie z Konkret24.

Kancelaria Sejmu tłumaczy się procedurą prawną w sprawie list poparcia sędziów do KRS
Kancelaria Sejmu tłumaczy się procedurą prawną w sprawie list poparcia sędziów do KRStvn24

PUODO w sprawie RODO

W lipcu do sprawy wkroczył Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych, były radny Prawa i Sprawiedliwości Jan Nowak. W swoich dwóch postanowieniach skierowanych do sejmowych urzędników, wbrew prawomocnemu wyrokowi nakazał wstrzymanie się z ujawnieniem list poparcia do KRS oraz wszczął w tej sprawie postępowanie z uwagi - jak uzasadniał - na możliwe nielegalne przetwarzanie danych osobowych znajdujących się na tych listach sędziów.

UODO zbada sprawę list poparcia do KRS. Na razie pozostają tajne
UODO zbada sprawę list poparcia do KRS. Na razie pozostają tajnetvn24

Postępowanie zostało wszczęte na wniosek dr Macieja Nawackiego - sędziego KRS oraz prezesa olsztyńskiego sądu rejonowego. Jako pierwszy napisał o tym Konkret24.

Na tej podstawie sejmowi urzędnicy tłumaczyli i tłumaczą nadal, że nie mogą pokazać podpisy jakich sędziów znajdują się na listach poparcia kandydatów do KRS.

30 lipca Agnieszka Kaczmarska, szefowa sejmowej kancelarii w piśmie skierowanym do posłanki Gasiuk-Pihowicz napisała, że "nie może udostępnić danych". Pismo nie było jednak formalną decyzją administracyjną, która jest wymagana przez ustawę o dostępie do informacji publicznej. Nie było zatem formalną odmową.

- Nie ma ono żadnego znaczenia. W mojej ocenie Kancelaria Sejmu pozostaje w bezczynności. Uważam nawet, że teraz z urzędu powinien wkroczyć prokurator, ponieważ umyślne nieudostępnianie informacji jest przestępstwem - ocenia mecenas Osowski. - W normalnym państwie prawa w żaden sposób nie można zablokować tego wyroku NSA. Trzeba go po prostu wykonać - podkreśla w rozmowie z Konkret24.

21 sierpnia nowo wybrana przez Sejm marszałek Sejmu Elżbieta Witek zapowiedziała, że z decyzją w sprawie publikacji list poparcia dla kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa poczeka do wyroku Trybunału Konstytucyjnego. - Nie mam wyjścia - stwierdziła.

Marszałek Sejmu o publikacji list poparcia do KRS: poczekam do wyroku TK
Marszałek Sejmu o publikacji list poparcia do KRS: poczekam do wyroku TKtvn24

Autor: Jan Kunert / Źródło: Konkret24; zdjęcie: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Kiedy zmieni się rząd, Komisja Europejska będzie mogła zablokować pieniądze z programu SAFE - twierdzą politycy opozycji. I przywołują historię polskiego KPO. Tylko że "warunkowość" w przypadku programu SAFE działa zupełnie inaczej. A w tym przekazie jest jeszcze więcej manipulacji.

SAFE a mechanizm warunkowości. Z czego opozycja zrobiła demona

SAFE a mechanizm warunkowości. Z czego opozycja zrobiła demona

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci przekazu "znowu nas okradają", a Polacy nie korzystają z energii odnawialnej wytworzonej w kraju, bo ta "jest za grosze sprzedawana Szwedom". A jak jest?

"Całą energię z OZE Polska za grosze sprzedaje Szwecji"? Niewiele zgadza się w tym przekazie

"Całą energię z OZE Polska za grosze sprzedaje Szwecji"? Niewiele zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Nie Dmytro, tylko Rusłan. Nie "biznes", lecz szacunek i zaszczyt. W tej historii wykorzystanie dziecka do dezinformacji i manipulacji wydaje się być szczególnie cyniczne.

Chłopiec, który "pochował prawie tuzin ojców"? Poznajcie Rusłana

Chłopiec, który "pochował prawie tuzin ojców"? Poznajcie Rusłana

Źródło:
Konkret24

"Brawo mądra Grecja"; "Grecy otrzeźwieli" – komentują internauci rozchodzące się w sieci doniesienia, jakoby Grecja rozpoczęła działania "przeciwko islamizacji Europy" i będzie zamykać meczety. Jak zwykle w dezinformacji wykorzystano tu pewne konkretne wydarzenie, po czym nadano mu fałszywą interpretację.

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Grecja "zamyka 60 meczetów"? Co zapowiedział minister do spraw migracji

Źródło:
Konkret24

Po rządach Zjednoczonej Prawicy Najwyższa Izba Kontroli oceniła, że skala wyprowadzania w tamtych latach wydatków poza budżet groziła "niszczeniem demokracji". Władza się zmieniła, a fundusze pozabudżetowe wciąż funkcjonują. Ba! Ich zadłużenie rośnie z roku na rok. Sprawdziliśmy, dlaczego ich nie zlikwidowano i ile miliardów złotych jest w nich ulokowanych.

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Miliardy poza budżetem? "Państwowa metoda na słupa" ma się dobrze

Źródło:
TVN24+

Według szefa prezydenckiej kancelarii Zbigniewa Boguckiego marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty powinien zwrócić pieniądze, które otrzymał za zasiadanie w sejmowej Komisji do Spraw Służb Specjalnych. Sprawdziliśmy, czy i ile pieniędzy polityk Lewicy powinien oddać do sejmowej kasy.

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Bogucki: czy Czarzasty zwróci pieniądze za pracę w komisji? Minister czegoś nie wie

Źródło:
Konkret24

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Negacjoniści wskazują, że szacunki liczby ofiar Auschwitz podawane w literaturze naukowej znacząco zmieniały się na przestrzeni lat, co ich zdaniem jest dowodem na zupełny brak miarodajnych materiałów źródłowych, czyniąc owe szacunki niewiarygodnymi.

FAŁSZ: Zmiany liczby ofiar Auschwitz wskazują na brak wiarygodnych źródeł

FAŁSZ: Zmiany liczby ofiar Auschwitz wskazują na brak wiarygodnych źródeł

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl