FAŁSZ

Błaszczak: Jelcz "na skraju upadku". Spółka dementuje

Źródło:
Konkret24

"A czy Jelcz wie o tym, że upada?" - pytał jeden z internautów, komentując post Mariusza Błaszczaka. Polityk PiS oświadczył, że spółka "dziś stoi na skraju upadku". Lecz nie tylko on - przekaz o rzekomym bankructwie Jelcza, który "zostanie sprzedany Niemcom", rozchodzi się w sieci. Władze firmy, a także związki zawodowe dementują.

"Gdyby nominatom koalicji 13 grudnia w spółkach skarbu państwa dać dwie szklane kulki, to jedną by zgubili, a drugą zepsuli. Jelcz - czyli zakład, który dostawał mnóstwo zleceń za czasów rządów PiS, dziś stoi na skraju upadku" - informację tej treści zamieścił 9 grudnia w serwisie X były minister obrony narodowej, obecnie poseł Prawa i Sprawiedliwości Mariusz Błaszczak. Dalej pisał: "To katastrofa. W ostatnich miesiącach produkcja w Jelczu spadła z kilkudziesięciu do kilkunastu sztuk pojazdów". Post ten wygenerował ponad 45 tysięcy wyświetleń.

FAŁSZ
Wprowadzający w błąd post Mariusza Błaszczaka z 9 grudnia 2024 rokux.com

Błaszczak w swoim poście udostępnił wpis z konta Niezalezna.PL promujący artykuł na tym portalu zatytułowany "Upadek Jelcza? Zahamowana produkcja, brak nowej fabryki. Rynek przejmują Niemcy". W tekście jest mowa o problemach spółki Jelcz, m.in. o "zdławieniu produkcji" czy o braku zapowiadanej nowej fabryki. Autor stwierdził, że na problemach Jelcza zyskuje jego niemiecka konkurencja. Cytowany w tekście anonimowy związkowiec z zakładu podał, że w tym roku dopiero po interwencji związków pracownikom wypłacono premie. "Dramatycznie spadła produkcja, nie wiem, jakim cudem wypełnimy kontrakty na 2024 rok. Grożą nam kary umowne. Jak się teraz nie wyrabiamy, strach pomyśleć, co stanie się z zamówieniami na przyszły rok i kolejne lata" - cytowano pracowników Jelcza. Według nich Huta Stalowa Wola - sprawująca nadzór nad spółką Jelcz - "naciska na zysk, którego teraz pewnie nie będzie".

Kilka dni później, 13 grudnia, w serwisie X pojawił się kolejny post na temat problemów firmy Jelcz. "I cyk polski Jelcz zaczyna bankrutowac przez obecne ciecia i działania rzadzacych. Zapewne jak wszystko zostanie sprzedany Niemcom. Ale co tam to jest przeciez naprawianie po Pisie" - brzmiał na anonimowym profilu (pisownia wszystkich postów oryginalna). Autor załączył około 50-sekundowe nagranie.

FAŁSZ
Post na temat rzekomej sytuacji Jelcza opublikowany 13 grudnia 2024 rokux.com

Kadry przedstawiają pojazdy produkowane przez Jelcz, w tle słychać męski głos lektora: "Poważne kłopoty Jelcza. Czy niemiecki koncern na tym skorzysta? Produkcja w legendarnym polskim zakładzie Jelcz dramatycznie spadła z kilkudziesięciu do zaledwie kilkunastu pojazdów miesięcznie, a rok 2024 zamknie się wynikiem aż o dwieście ciężarówek mniejszym niż planowano. Co się dzieje? Pracownicy alarmują. Brak premii, opóźnienia i wstrzymanie budowy nowej fabryki. Tymczasem niemiecka konkurencja zdobywa kontrakty, które mogłyby być realizowane przez Jelcz. Czy Wojsko Polskie nadal postawi na sprawdzony Jelcz P662D czy wybierze zagraniczne podwozia? Umowa na dostawę cystern wisi na włosku. Polskie firmy czy zagraniczne koncerny? Co powinno być priorytetem?". Post z tym nagraniem wyświetlono ponad 55 tysięcy razy.

Internauci: "wbijanie noża w plecy polskiej obronności" vs. "czy Jelcz wie o tym, że upada?"

Informacje o przedstawianej sytuacji Jelcza wzbudziły komentarze. Jedni internauci nie kryją oburzenia: "To takie wbijanie noża w plecy polskiej obronności. Przypominam, że wszystkie koreańskie HOMAR-K są budowane na podwoziu Jelcza. Komu może na tym zależeć i kto byłby tak perfidny?"; "specjalnie wygaszają Polską gospodarkę...."; "Niewątpliwy efekt Tuska" - komentują.

Inni nie dowierzają w szerzony przekaz. "A czy Jelcz wie o tym, że upada?"; "Człowieku Jelcz zwiększa i to bardzo od przyszłego roku produkcje!!! przestań czytać tą ruską propagandę!!"; "Przecież to stek bzdur"; "Tylko to co piszesz to kłamstwa. Po co?"; "Dezinformacja. Fake news"; "Przed chwilą (2 dni temu) czytałem artykuł, że zwiększali zatrudnienie i radzą sobie bardzo dobrze" - zauważają.

Początek grudnia: Jelcz chwali się planami zwiększenia produkcji

Spółka Jelcz powstała w 2000 roku w wyniku przekształceń kapitałowych Zakładów Samochodowych Jelcz SA, producenta znanych w Polsce autobusów, samochodów ciężarowych i samochodów pożarniczych marki Jelcz. Jest jedną ze spółek Polskiej Grupy Zbrojeniowej SA. Jelcz produkuje samochody opancerzone i nieopancerzone, jest też jednym z głównych dostawców podwozi dla Polskich Sił Zbrojnych.

Warto zauważyć, że 7 grudnia - dwa dni przed publikacją portalu Niezależna.pl - na portalu Defence24 opublikowano artykuł pt. "Produkcja Jelczy przyspiesza. Mocne wsparcie dla artylerii". Autor, Antoni Walikowski, opisywał aktualny poziom produkcji ciężarówek dla wojska - te informacje spółka Jelcz zaprezentowała na Międzynarodowej Konferencji Artyleryjskiej w Toruniu (2-4 grudnia). Nie wynika z nich, by spółka mająca siedzibę w Jelczu-Laskowicach borykała się z problemami produkcyjnymi czy porzuciła plany budowy nowej fabryki. "Dzięki trwającym inwestycjom i rozbudowie fabryka dziś może pochwalić się systematycznymi wzrostami. Jeszcze niedawno z hali wyjeżdżało około 350 samochodów rocznie. Obecne moce produkcyjne zakładu w Jelczu-Laskowicach, w którym zatrudnionych jest niespełna tysiąc pracowników, wynoszą około 500 pojazdów wszystkich typów. Zatrudnienie w Jelczu znalazło wielu specjalistów z niedawno zamkniętej fabryki autobusów Volvo pod Wrocławiem" - czytamy w tekście.

W artykule opublikowano jeden ze slajdów prezentacji producenta. Spółka podaje, że Jelcz obecnie zatrudnia 925 osób. Planuje w ciągu czterech lat podwoić moce produkcyjne dzięki inwestycji w nową fabrykę. Zapowiedziano, że Jelcz ma wyprodukować w 2024 roku 500 wozów, a w 2025 - już 700. W latach 2026 i 2027 ta liczba ma wzrosnąć do 800, a od 2028 roku moce produkcyjne mają wzrosnąć do ponad tysiąca sztuk pojazdów rocznie.

Dementi zarządu spółki i trzech związków zawodowych

Ponieważ informacje o rzekomej sytuacji Jelcza były rozpowszechniane w mediach społecznościowych, 12 grudnia zarząd spółki wydał oświadczenie dotyczące publikacji na jej temat. Oświadczenie pojawiło się również w mediach społecznościowych Polskiej Grupy Zbrojeniowej SA.

"Informacje o rzekomym upadku Spółki JELCZ czy nieterminowych wypłatach dla pracowników są nieprawdziwe i nie mają potwierdzenia zarówno w bieżącej działalności, jak też planach rozwojowych zakładu skorelowanych z potrzebami Sił Zbrojnych" - czytamy. Zarząd zapewnia, że "sytuacja finansowa Jelcz Sp. z o.o. nigdy nie była tak dobra jak obecnie, co znajduje potwierdzenie w realizowanych inwestycjach w nowoczesny park maszynowy oraz w rozwój załogi". Według zarządu "w 2024 roku regularnie wypłacono premie pracownikom", a "obecnie finalizowane są rozmowy z przedstawicielami organizacji związkowych o wypłacie świadczeń za IV kw.".

W oświadczeniu zdementowano "stwierdzenie dotyczące polityki dywidendowej Wspólnika Spółki". Zapewniono, że "pobierana wysokość dywidendy przez Wspólnika od czasu objęcia udziałów Spółki nie przekraczała średnio 30 proc. wypracowanych zysków". Pod oświadczeniem podpisali się prezes Waldemar Markiewicz i członek zarządu Jerzy Kociałowski.

Redakcja Konkret24 poprosiła spółkę Jelcz o odniesienie się do przekazu o tym, że w ciągu ostatnich miesięcy produkcja w Jelczu spadła z kilkudziesięciu do kilkunastu pojazdów oraz o rzekomych problemach spółki z wykonaniem kontraktów na 2024 rok i ewentualnie grożących jej za to karach umownych. "Spółka realizuje wieloletnie kontrakty i negocjuje kolejne. Spółka realizuje plany inwestycyjne zgodnie z przyjętym harmonogramem, co spowoduje wzrost możliwości produkcyjnych do 2000 szt. rocznie. Obecne moce produkcyjne zakładu wynoszą około 500 pojazdów różnego typu – i tyle pojazdów zostanie wyprodukowanych w 2024 r. Kooperacja z Hutą Stalowa Wola S.A. Oddziałem Autosan w Sanoku zwiększy powyższe możliwości - już w 2025 roku o minimum 250 pojazdów. Zgodnie z planem produkcji, w przyszłym roku, z JELCZA wyjedzie ponad 700 pojazdów" - taką odpowiedź przekazała nam 18 grudnia Anna Pilarska z biura zarządu spółki.

Ponadto na stronie Jelcza opublikowano wspólne oświadczenie przewodniczących trzech związków zawodowych działających w spółce: NSZZ "Solidarność", ZZ Inżynierów i Techników oraz ZZ Sektora Obronnego. Czytamy w nim m.in. o "nieprawdziwych informacjach dotyczących działalności spółki", które się pojawiają, oraz deklarację: "Publikowane treści nie znajdują odzwierciedlenia w rzeczywistości. Spółka prowadzi działalność zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, wewnętrznymi regulacjami oraz zasadami społecznej odpowiedzialności biznesu. Wszelkie decyzje dotyczące zatrudnienia, wynagrodzeń oraz warunków pracy są podejmowane w dialogu ze stroną społeczną, uwzględniając dobro pracowników oraz stabilność spółki".

W związku z tym przekazana przez posła Błaszczaka teza, jakoby Jelcz "dziś stoi na skraju upadku", nie znajduje potwierdzenia.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Marcin Onufryjuk

Pozostałe wiadomości

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Wolontariusze jakoby "jak wściekli" naklejali serduszka na szpitalny sprzęt we wrocławskim szpitalu, by "wyglądało ładnie na zdjęciach do materiałów o WOŚP". Salowa, która te naklejki zrywała, rzekomo została zwolniona. W krążącej w sieci relacji tylko dwie kwestie się zgadzają.

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

Źródło:
Konkret24

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

"To dziecko potrzebuje egzorcysty", "w więzieniu nauczą kultury i ogłady ten szatański pomiot" - tak reagowali internauci na nagranie, które rzekomo pokazywało moment wydana wyroku i skazania amerykańskiego nastolatka na 100 lat więzienia. Tylko że nagranie, które tak ich oburzyło, nie ma wiele wspólnego ze sprawą.

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Jedni wierzą, inni kpią, jeszcze inni wykorzystują okazję do krytyki służb ICE - nagrania pokazujące człowieka przebranego za Wikinga czy za pieroga uciekającego ulicą przed agentami ICE rozchodzą się szeroko w sieci. Także w polskiej. Filmy wyglądają jak materiały stacji telewizyjnych. No właśnie: wyglądają...

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

Źródło:
Konkret24

Falę antyukraińskich komentarzy wywołuje rozpowszechniany w sieci przekaz, jakoby Polska miała płacić reparacje wojenne Ukrainie. To manipulacja, w której do szerzenia fałszywej narracji wykorzystuje się określenie "reparacje". Wyjaśniamy.

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Źródło:
Konkret24

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24

Teoria spiskowa, jakoby zbliżał się "wielki reset majątku" Polaków, rozlewa się w sieci. Właściciele działek mogą się czuć zaniepokojeni, czytając, że warte dziś setki tysięcy złotych grunty stracą na wartości po 1 lipca 2026 roku. Ta celowo nakręcana spirala strachu nie ma uzasadnienia. Jednak kto posiada działkę, o nadchodzącej zmianie prawa powinien wiedzieć.

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

Źródło:
TVN24+

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić. Fejki i motywacje Trumpa opisuje Konkret24.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

"Przez waszą chorą, lewacką, politykę klimatyczną ludzie zamarzają w domach", "nikt nie pomaga Polskim seniorom, bo lepiej pomóc Ukraińcom" - takie przekazy szerzą się w sieci po śmierci małżeństwa w warszawskim Ursusie. To wyłącznie wykorzystywanie tragedii do siania dezinformacji.

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

Źródło:
Konkret24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24