Mowa nienawiści oczami prokuratorów i rzecznika praw obywatelskich

Adam Bodnar o umarzanych śledztwach w sprawie mowy nienawiści
Adam Bodnar o umarzanych śledztwach w sprawie mowy nienawiścitvn24

Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar krytykuje postępowanie prokuratury w sprawach dotyczących mowy nienawiści i zapowiada wystąpienie do Prokuratora Generalnego z listą spraw tej kategorii, umorzonych przez prokuratury w całym kraju. Konkret24 poznał niektóre z nich.

16:35

ytyty

16:35

fyfyu

Jak dowiedział się Konkret24, na tej liście znajdzie się m.in. umorzenie śledztwa w sprawie tzw. "politycznych aktów zgonu" wobec prezydentów największych polskich miast, a także np. spalenia kukły Ryszarda Petru.

Prokuratorskie umorzenia na liście RPO

W programie "Rozmowa Piaseckiego" na antenie TVN24, Adam Bodnar zapowiedział, że po uroczystościach pogrzebowych zamordowanego prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza, wystąpi do Prokuratora Generalnego z listą spraw związanych z mową nienawiści, które zostały umorzone przez różne prokuratury w kraju.

- Wystąpię do pana prokuratora generalnego z listą różnych umorzeń, których doświadczyliśmy jako społeczeństwo w sprawach, które miały znaczenie z punktu widzenia mowy nienawiści - przekazał Adam Bodnar. - Jestem zdania, że w sytuacji, kiedy mowa nienawiści wywodzi się z określonych kręgów ideowych, to ignoruje się te stanowiska - dodał.

Bodnar: wystąpię do prokuratora generalnego z listą umorzonych spraw dotyczących mowy nienawiści
Bodnar: wystąpię do prokuratora generalnego z listą umorzonych spraw dotyczących mowy nienawiścitvn24

Jak dowiedział się Konkret24 w Zespole Prawa Karnego Biura Rzecznika Praw Obywatelskich, na tej liście znajdą się umorzenia co najmniej dwóch śledztw, dotyczących tzw. "politycznych aktów zgonu", jakie w lipcu 2017 r. działacze Młodzieży Wszechpolskiej "wystawili" prezydentom 11 miast. Samorządowcy ci podpisali "Deklarację prezydentów o współdziałaniu miast Unii Metropolii Polskich w dziedzinie migracji", która była wyrazem otwartości na migrację i różnorodność mieszkańców.

Grafiki opublikowane przez Młodzież Wszechpolską przypominały prawdziwe dokumenty. Na każdym widniało m.in. zdjęcie, imię i nazwisko, przynależność partyjna, informacje o dacie, godzinie i miejscu zgonu. Jako przyczynę "zgonu polityka" wpisano "liberalizm, multikulturalizm, głupota". W polu "Organ wydający akt" znalazły się "naród polski i Młodzież Wszechpolska".

Jeszcze pod koniec września 2017 r. śledztwo (z zawiadomienia dolnośląskiej policji) w tej sprawie umorzyła prokuratura we Wrocławiu. Jak informowała wrocławska "Gazeta Wyborcza", zdaniem prokuratury "treści zawarte w 'aktach zgonów' nie stanowią same w sobie gróźb, a samo spreparowanie takiego pisma stanowi wyraz politycznych poglądów uzewnętrznianych przez osoby administrujące stroną Młodzież Wszechpolska na portalu Facebook, co nie zmienia faktu, że samo umieszczenie takich publikacji może być uznane za niestosowne".

O umorzeniu śledztwa (z zawiadomienia Pawła Adamowicza) w tej samej sprawie, prowadzonego przez prokuraturę w Gdańsku, Paweł Adamowicz informował 9 stycznia - cztery dni przed swoją tragiczną śmiercią. Napisał wówczas: "Ciekawy jestem, jak postąpiłaby prokuratura w przypadku, gdyby wystawiono akt zgonu np. prezesa Kaczyńskiego czy prezydenta Dudy. Jestem przekonany o wszczęciu postępowania wobec tych, którzy dopuścili się tego czynu. Nie zostawię tej sprawy i zamierzam wyczerpać wszystkie narzędzia prawne, aby dochodzić swoich praw i walczyć o to, żeby zachowania nacjonalistyczne różnych organizacji, które sieją nienawiść wobec imigrantów i uchodźców, zostały ocenione przez prawo negatywnie."

Spalona kukła i transparent na meczu

Jak poinformował Konkret24 Piotr Sobota, szef Zespołu Prawa Karnego Biura RPO, jego zespół prowadzi również sprawę umorzenia przez prokuraturę w Białymstoku spalenia kukły Ryszarda Petru w dniu 23 marca 2018 r. w Białymstoku podczas happeningu Młodzieży Wszechpolskiej. Prokuratura stanęła na stanowisku, że w działaniu uczestników happeningu nie było znamion czynów zabronionych.

"Żądamy stanowczych działań"
"Żądamy stanowczych działań" tvn24

Dwukrotnie warszawska prokuratura w Śródmieściu umarzała także sprawę ws. wywieszenia 8 maja 2016 r. transparentu podczas meczu na stadionie Legii o treści: "KOD, Nowoczesna, GW, Lis, Olejnik i inne ladacznice - dla was nie będzie gwizdów, będą szubienice". Najpierw w czerwcu 2016 r. odmówiła wszczęcia śledztwa. Sąd w efekcie zażalenia uchylił decyzję prokuratury, w grudniu 2017 r. śledztwo wszczęto ponownie, ale już w kwietniu 2017 r. umorzono je wobec "braku danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu zabronionego".

Marsz ONR i "prymat białej rasy"

W kilku przypadkach interwencje RPO doprowadziły do wznowienia postępowań. Tak było np. w sprawie umorzenia postępowania dotyczącego Hajnowskiego Marszu Pamięci Żołnierzy Wyklętych.

RPO skierował do prokuratury 7 marca 2018 r. zawiadomienie ws. publicznego propagowania rasizmu i ustroju faszystowskiego oraz publicznego nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym. Znamion przestępstwa rzecznik dopatrzył się w prezentowanej przez uczestników marszu symbolice (krzyżu celtyckim, jednoznacznie utożsamianym z symbolem rasizmu, oraz symbolu SS-Totenkopf, wpisanym w trójkąt z literami ŚWO – śmierć wrogom ojczyzny) oraz skandowanych hasłach, m.in. "narodowa Hajnówka".

Dziewczyna z ONR krzyczała o "islamskich ścierwach". Prokuratura sprawę umarza
Dziewczyna z ONR krzyczała o "islamskich ścierwach". Prokuratura sprawę umarzaFakty TVN

17 września 2018 r. prokurator rejonowy w Białymstoku umorzył jednak postępowanie wobec braku znamion czynu zabronionego. 13 grudnia 2018 r. Sąd Rejonowy w Bielsku Podlaskim, oddział w Hajnówce, po rozpatrzeniu zażalenia RPO uchylił postanowienie prokuratury i przekazał sprawę do ponownego zbadania.

Do RPO wpłynął też wniosek w sprawie artykułu z 2017 r. ze stron internetowych "Mazowieckiej Brygady Obozu Narodowo-Radykalnego". W tekście stwierdzono m.in., że osoby o innym pochodzeniu odpowiadają za wzrost przestępczości i konflikty "między rdzenną ludnością a kolorowymi imigrantami", co ma doprowadzić do "kulturowego i cywilizacyjnego ludobójstwa na rdzennej ludności o białej skórze". Autor artykułu wzywał m.in. więc do czegoś, co nazywa "przywróceniem prymatu białej rasie" oraz sugerował, że osoby o innym niż "biały” kolorze skóry mają destrukcyjny wpływ na europejskie społeczeństwo i są poważnym zagrożeniem.

W ocenie RPO za zasadne należało zbadać, czy upowszechnianie tych stwierdzeń nie ma na celu wzbudzenia wśród odbiorców silnych negatywnych emocji wobec osób pochodzących z grup nieakceptowanych przez autora tekstu, a także propagowania teorii o "wyższości rasowej białych" nad innymi członkami społeczeństwa, co mogłoby wypełniać znamiona czynu zabronionego.

Prokurator zmienia zdanie w sprawie ONR-u
Prokurator zmienia zdanie w sprawie ONR-utvn24

W kwietniu 2018 r. prokuratura rejonowa Warszawa-Ochota odmówiła wszczęcia dochodzenia uznając, że materiał należy ocenić jako wpisujący się w trwającą dyskusję na temat kryzysu imigracyjnego, sposobów jego rozwiązania, pozostający pod ochroną konstytucyjnej wolności wypowiedzi i dopuszczalnej krytyki poglądów.

Po rozpatrzeniu zażalenia RPO sąd uznał, że przedstawianie imigrantów spoza grupy określanej jako "biała rasa" jako potencjalnego źródła zagrożenia napadem, gwałtem lub mordem, oraz realnego zagrożenia cywilizacyjnym i kulturowym ludobójstwem, i działających w kierunku zniszczenia tożsamości społeczeństw Europy, bez wątpienia wzbudza u znacznej części czytelników uczucia niechęci i wrogości do osób, których nie zaliczają oni do "rasy białej". Prokuratura w październiku 2018 r. wszczęła dochodzenie w tej sprawie.

Czym jest mowa nienawiści

Polskie prawo karne nie definiuje pojęcia przestępstw wynikających z mowy nienawiści. Ale przepisy dają jednak możliwość ścigania i karania takich zachowań. Są to trzy artykuły kodeksu karnego:

Art. 119 – Kto stosuje przemoc lub groźbę bezprawną wobec grupy osób lub poszczególnej osoby z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, politycznej, wyznaniowej lub z powodu jej bezwyznaniowości, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Art. 256 - Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. Art. 257 kk Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3. kodeks karny

Skala zjawiska – rozbieżne statystyki

Prawnicy i naukowcy, zajmujący się ściganiem przestępstw z nienawiści, twierdzą tak jak Emilia Jurgielewicz z wydziału prawa Uniwersytetu w Białymstoku, że "skala zjawiska – z powodu ciemnej liczby tego rodzaju przestępstw – jest zapewne większa niż wskazują na to raporty czy statystyki".

Rok temu, polska policja poinformowała, że "liczba przestępstw stwierdzonych z ‘nienawiści’ (art. 119, 256, 257 kodeksu karnego) wciąż maleje. W 2015 r. stwierdzono 791 przestępstw, w 2016 r. 765, a w 2017 r. 726. Jest to niecały promil z 782114 wszystkich przestępstw. Równocześnie wzrosła wykrywalność tych przestępstw".

Zupełnie inne informacje podaje Rzecznik Praw Obywatelskich, powołując się na dane z prokuratury. Wg Adama Bodnara, w 2015 r. prowadzonych postępowań było 1548, w 2016 – 1631, a w 2017 – 1708.

Te liczby zawarte są w rocznych sprawozdaniach Prokuratury Krajowej, dotyczących spraw "o przestępstwa popełnione z pobudek rasistowskich, antysemickich lub ksenofobicznych".

Co wynika z zamieszczonych w nich statystyk? Poza rosnącą liczbą prowadzonych postępowań (ok. 80 proc. z nich związana jest z przywołanymi wcześniej art. 119, 256, 257 kk.), rośnie liczba skierowanych do sądów aktów oskarżenia – ze 158 w latach 2015 i 2016 - do 258 w roku 2017. Z drugiej strony, rośnie też liczba postępowań umorzonych. W 2015 prokuratorzy 660 umarzali postępowania przygotowawcze, w 2016 – 661 ale w 2017 r. – takich decyzji było już 713.

Najczęściej, bo w 432 przypadkach w roku 2017, umarzano postępowanie na podstawie art. 322 kodeksu postępowania karnego, który dopuszcza umorzenie "jeśli postępowanie nie dostarczyło podstaw do wniesienia aktu oskarżenia". Na podstawie tego artykułu i regulaminu działania prokuratury, prokuratorzy mogą umorzyć śledztwo gdy nie uda się wykryć sprawcy, podejrzany nie popełnił zarzucanego mu czynu albo wtedy, gdy "brak społecznego interesu w kontynuowaniu ścigania".

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24