Rozprawy i wyroki ogłaszane bez publiczności. Jak podczas epidemii sądy naruszają konstytucję

16.09 | Odmówiła obsłużenia klientki bez maseczki. Sąd wydał wyrok w sprawie ekspedientkitvn24

Zakazy udziału publiczności w rozprawach i w trakcie ogłaszania wyroków są niezgodne z konstytucją – twierdzą prawnicy, z którymi konsultował się Konkret24. Ponadto jawność rozprawy można ograniczyć tylko przepisem ustawy, a nie zarządzeniem prezesów sądów, jak się to teraz dzieje.

Zakazy udziału publiczności w rozprawach sądowych i w trakcie ogłaszania wyroków zaczęły obowiązywać po tym, jak w maju Ministerstwo Sprawiedliwości wydało prezesom sądów rekomendacje, by w związku z pandemią ograniczali dostęp publiczności do sal rozpraw.

Taki zakaz obowiązuje np. od końca maja w sądzie rejonowym w Piszu. Ale nie tylko.

Jak może wygląda rozprawa kierowana przez polityka? Spot "Iustitii" i "Themis"
Jak może wygląda rozprawa kierowana przez polityka? Spot "Iustitii" i "Themis"tvn24

W wielu sądach w Polsce chętni do przysłuchiwania się jawnym rozprawom nie są wpuszczani do budynku. Według opublikowanych we wrześniu danych Fundacji Court Watch Polska zajmującej się monitoringiem działalności sądów w naszym kraju, w sierpniu zakazy wstępu publiczności na rozprawy obowiązywały w 12 proc. badanych sądów. Zdaniem ekspertów fundacji takie ograniczenia są złamaniem art. 45 Konstytucji RP.

1. Każdy ma prawo do sprawiedliwego i jawnego rozpatrzenia sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki przez właściwy, niezależny, bezstronny i niezawisły sąd. 2. Wyłączenie jawności rozprawy może nastąpić ze względu na moralność, bezpieczeństwo państwa i porządek publiczny oraz ze względu na ochronę życia prywatnego stron lub inny ważny interes prywatny. Wyrok ogłaszany jest publicznie. art. 45 Konstytucji RP

O jawności rozpraw mowa jest również w art. 9 Kodeksu postępowania cywilnego: "Rozpoznawanie spraw odbywa się jawnie, chyba że przepis szczególny stanowi inaczej"; a także w art. 355 Kodeksu postępowania karnego: "Rozprawa odbywa się jawnie. Ograniczenia jawności określa ustawa".

Ministerstwo i "Iustitia" zalecają, sądy się stosują

Z początkiem maja, gdy zaczęto luzować obostrzenia związane z lockdownem w Polsce, Stowarzyszenie Sędziów Polskich "Iustitia" w swoim stanowisku wzywało Ministerstwo Sprawiedliwości "do opracowania w porozumieniu z Głównym Inspektorem Sanitarnym w drodze stosownego rozporządzenia minimalnych warunków technicznych i logistycznych oraz standardów postępowania, tak by zapewnić obywatelom warunki bezpieczne dla ochrony ich zdrowia." W tym zakresie "Iustitia" postulowała m.in. "wprowadzenie zasady, iż w rozprawie lub posiedzeniu jawnym mogłyby uczestniczyć wyłącznie osoby wezwane lub zawiadomione".

Zalecenie to znalazło się w ministerialnych rekomendacjach, które prezesom sądów zaleciła wiceminister sprawiedliwości Anna Dalkowska w piśmie z 18 maja: "zakazuje się wstępu do budynków sądów osób innych niż wzywane do udziału w posiedzeniu lub też wykazujące inną niezbędną potrzebę. Rekomenduje się wydanie przez prezesów sądów zarządzeń uniemożliwiających lub ograniczających dostęp publiczności do sal rozpraw".

Działalność sądów w czasie epidemii
Działalność sądów w czasie epidemiitvn24

Takie zarządzenie wydał 25 maja prezes Sądu Rejonowego w Piszu. Przypomniał w nim "o obowiązującym zakazie wstępu do budynku osób innych niż wzywane do udziału w posiedzeniu lub rozprawie oraz wykazujące inny niezbędny cel".

Jednak po miesiącu obowiązywania ministerialnych zaleceń sędziowie z "Iustitii" 2 czerwca zmodyfikowali swoje stanowisko. "Rozprawy jednak zgodnie z Konstytucją powinny odbywać się w sposób jawny, dlatego też jakiekolwiek zarządzenia prezesów sądów uniemożliwiających udział publiczności, w jakiejkolwiek formie, w posiedzeniach sądowych winny być uchylone"– napisali. Zalecali dostosowanie liczby osób do powierzchni sal, za pożądane uznali umożliwienie udziału publiczności w rozprawie za pomocą środków porozumiewania na odległość.

Ograniczenia w większości sądów

Monitoring Fundacji Court Watch Polska pokazał, że w czasie epidemii ograniczenia w dostępie do rozpraw wprowadzono w 88 proc. badanych sądów. W czerwcu zakaz wstępu na posiedzenia i rozprawy dotyczył 36 proc. z 392 monitorowanych sądów; w sierpniu - po interwencjach fundacji u prezesów sądów - tylko w 12 proc.

Wymóg uzyskania karty wstępu lub zgody przewodniczącego składu sędziowskiego dotyczył w czerwcu 44 proc. sądów, w sierpniu – 54 proc. Nie zmienił się 17-proc. odsetek sądów, w których obowiązuje limit osób na sali rozpraw, wliczając sędziów, uczestników postępowania i publiczność.

Odsetek sądów z ograniczeniami w dostępie publiczności do rozpraw

Jak stwierdzają autorzy raportu, "obecnie najpopularniejszą praktyką jest uzależnienie możliwości przebywania na jawnej rozprawie sądowej od uzyskania zgody przewodniczącego składu sędziowskiego lub innej osoby (np. przewodniczącego wydziału) i przerzucenie na tego sędziego odpowiedzialności za niedopuszczenie do udziału publiczności w jawnym posiedzeniu lub rozprawie".

"Z naszej korespondencji z prezesami sądów wynika, że ich daniem takie ograniczenia, czyli konieczność uzyskania zgody od przewodniczącego składu, są właściwe" - informuje Konkret24 Bartosz Pilitowski, szef Fundacji Court Watch Polska. "W praktyce oznacza to jednak pewną dowolność i może być tak, że przewodniczący nie zgodzi się na udział jakiejkolwiek publiczności w jawnej rozprawie. Konstytucja takiej sytuacji nie przewiduje" - dodaje.

Innym problemem, z którym stykają się obserwatorzy sądowi fundacji, jest zniechęcanie publiczności przez strażników sądowych. "Mówią oni na przykład, że 'co prawda w zarządzeniu jest możliwość uzyskania zgody przewodniczącego, ale z naszego doświadczenia wynika, że przewodniczący się nie zgadzają'. Jest także kłopot z uzyskaniem takiej zgody, bo ochrona odmawia wstępu do budynku sądu, jeśli się takiej zgody nie uzyskało wcześniej. Pytanie: jak?" - opisuje Pilitowski.

Bartosz Pilitowski o działalności Court Watch Polska
Bartosz Pilitowski o działalności Court Watch Polska tvn24

Ograniczenie jawności tylko w drodze ustawy

Opinie konstytucjonalistów w sprawie jawności rozpraw sądowych są jednoznaczne: jawność rozprawy jest jednym z zasadniczych elementów konstytucyjnego prawa do sądu.

"Jawność oznaczająca wprowadzenie społecznej kontroli nad działalnością sądów jest istotną gwarancją prawidłowego wymiaru sprawiedliwości" – napisał w komentarzu do art. 45 konstytucji prof. Paweł Sarnecki.

Prawo do sądu, jak zauważa prof. Anna Rakowska-Trela, konstytucjonalistka z Uniwersytetu Łódzkiego, jednak nie jest absolutne i może być ograniczane. "Nie jakkolwiek, a na zasadach określonych w art. 31 ust. 3 konstytucji" - zaznacza.

Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw. art. 31 ust. 3 Konstytucji RP

"Oznacza to" – analizuje dr Mateusz Radajewski, konstytucjonalista z Uniwersytetu SWPS we Wrocławiu - "że ograniczenie jawności rozprawy może nastąpić tylko na podstawie wyraźnego przepisu ustawy. Przepisy takie są zawarte w poszczególnych ustawach procesowych (np. w Kodeksie postępowania karnego). Jeśli więc taka ustawa nie przewiduje w konkretnych okolicznościach wyłączenia publiczności, to nie można tego zrobić. Gdyby mimo to sąd podjął taką decyzję, narusza nie tylko ustawę, ale również Konstytucję" - wyjaśnia.

Polskie sądy przed Trybunałem Sprawiedliwości UE
Polskie sądy przed Trybunałem Sprawiedliwości UE tvn24

Profesor Rakowska-Trela przypomina, że podstawą wprowadzonych teraz ograniczeń są zarządzenia prezesów sądów, które - jej zdaniem - ograniczają i jawność rozprawy, i jawność ogłoszenia wyroków. "Mam wątpliwość, czy są proporcjonalne do zagrożenia - można przedsięwziąć inne środki bezpieczeństwa, nienaruszające tak istotnie podstawowych elementów konstytucyjnego prawa do sądu" – uważa konstytucjonalistka.

Według niej o ile można sobie wyobrazić ograniczenia liczebności publiczności z powodu zagrożenia COVID-19, "to jej zupełne wyeliminowanie eliminuje równocześnie zasadę publicznego ogłoszenia wyroku" (czego wymaga art. 45 konstytucji). "Nie są spełnione bowiem wówczas cele publicznej publikacji, czyli społeczna kontrola wymiaru sprawiedliwości " – podkreśla prof. Rakowska-Trela.

Inaczej tę kwestię postrzega dr Radajewski. Według niego publiczne ogłoszenie wyroku niekoniecznie musi oznaczać możliwość bezpośredniego wysłuchania go na sali rozpraw. "Za publicznie ogłoszone orzeczenia uznaje się także takie wyroki, które np. są udostępniane w sekretariacie sądu albo w internetowej bazie orzeczeń" – stwierdza w opinii dla Konkret24.

RPO interweniuje, ministerstwo zrzuca odpowiedzialność na sądy

Ograniczenia w dostępie do rozpraw w trakcie epidemii wzbudziły zastrzeżenia Rzecznika Praw Obywatelskich. "Wprowadzone ograniczenie jawności rozpraw i brak możliwości wzięcia przez publiczność udziału w rozprawach sądowych nie może zostać uznane za środek adekwatny i proporcjonalny. Dotychczas wprowadzone etapy znoszenia obostrzeń bowiem objęły miejsca, w których gromadzi się znacznie większa liczba osób. Tym samym brak jest uzasadnionych podstaw, by w celu przeciwdziałania epidemii utrzymać zakaz dostępu publiczności do sal rozpraw" – napisał RPO 1 czerwca w piśmie do ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry dotyczącym zaleceń dla sądów.

Rzecznik Praw Obywatelskich ocenił działalność sądownictwa
Rzecznik Praw Obywatelskich ocenił działalność sądownictwatvn24

"Te ograniczenia nie mają charakteru wiążącego, lecz w zamierzeniu swym miały służyć sądom jako wsparcie w rozwiązaniu problemów, które wynikły z zagrożenia epidemicznego. O ich zastosowaniu decyduje wyłącznie Prezes Sądu, w oparciu o ocenę aktualnej sytuacji na obszarze właściwości podległego mu sądu" – odpowiedziało ministerstwo.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24; zdjęcie: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Krytyka Zielonego Ładu należy do głównych tematów kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Na spotkaniu z wyborcami Jarosław Kaczyński oświadczył, że Donald Tusk "w parę dni po chwili, kiedy został premierem", mógł na Radzie Europejskiej odrzucić Zielony Ład. Tylko że wówczas - w grudniu 2023 roku - Rada nie zajmowała się tym tematem. Poza tym Zielonego Ładu nie można po prostu "odrzucić" jedną decyzją. Wyjaśniamy.

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Źródło:
Konkret24

"Nielegalny uzurpator", "dyktator" - tak od kilku tygodni nazywany jest Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych. Ukraiński przywódca rzekomo "zakazał wyborów" i "nie jest już prezydentem". Ta narracja ma zrodzić pytanie, kto teraz będzie prezydentem Ukrainy. Jednak cały ten dezinformacyjny przekaz jest spójny ze stanowiskiem Kremla. Wyjaśniamy, co w nim pominięto.

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS wykorzystują zarządzenie prezydenta Warszawy, dotyczące między innymi symboli religijnych w urzędzie miasta, do szerzenia partyjnego przekazu o "piłowaniu katolików". Tylko że bazą do tej frazy jest zmanipulowana przez nich wypowiedź polityka PO Sławomira Nitrasa. Dotyczyła bowiem czego innego. Przypominamy.

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości zarządzone przez prezydenta Warszawy w urzędzie miasta standardy równego traktowania - dotyczące między innymi symboli religijnych - są sprzeczne z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2011 roku. Nie jest to prawdą. Wyjaśniamy, czego dotyczył ten wyrok.

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego już w 2018 roku Mateusz Morawiecki odniósł "pełne zwycięstwo" w sprawie paktu migracyjnego na jednym z unijnych szczytów. Teraz zaś "to zostało odrzucone", a obecny sprzeciw Polski i Donalda Tuska nic nie znaczy. Wyjaśniamy, co ustalono przed sześcioma lat i jaka była ranga tych ustaleń.

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w mediach społecznościowych generują posty z informacją, jakoby niemiecka polityk AfD została skazana za udostępnienie statystyk dotyczących napaści na tle seksualnym popełnianych przez afgańskich imigrantów. Przekaz ten rozpowszechnia między innymi poseł Konfederacji. Ale to nieprawda. Wyrok niemieckiego sądu dotyczył czego innego.

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Źródło:
Konkret24

"Jestem przeciwko robalom" - oświadczyła podczas wywiadu w radiu Beata Kempa. I utrzymywała, że w europarlamencie głosowała przeciwko unijnej strategii białkowej, czyli przeciwko "dodawaniu robaków do produktów spożywczych". Sprawdziliśmy. To nieprawda.

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Źródło:
Konkret24

Decyzja władz Warszawy o zakazie symboli religijnych w urzędzie miasta wzbudza kontrowersje, dyskusje w sieci, zarzuty ze strony polityków oraz reakcję Archidiecezji Warszawskiej. Ratusz oskarżono o dyskryminację i łamanie prawa - przede wszystkim konstytucji. Czy rozporządzenie prezydenta Rafała Trzaskowskiego jest dyskryminujące i niezgodne z prawem? Prawnicy wyjaśniają.

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

Źródło:
Konkert24

Były minister sprawiedliwości Marcin Warchoł wypomniał obecnie rządzącym, że chcą oskładkować umowy o dzieło. Tymczasem oskładkowanie umów śmieciowych pojawiło się w Krajowym Planie Odbudowy przyjętym przez rząd Zjednoczonej Prawicy.

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Źródło:
Konkret24

Były prezes TVP Jacek Kurski wykorzystał wywiad w Radiu Zet, by przedstawić swoją wizję telewizji publicznej za jego czasów. Mówił więc, że "była obiektywna", "pokazywała prawdę" i "spełniała najwyższe standardy dziennikarskiej rzetelności". Wyjaśniamy, dlaczego te frazy należy włożyć w cudzysłów. I jakie jeszcze nieprawdy wygłosił Kurski.

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS i były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, przy okazji krytyki premiera Donalda Tuska, określił Leszka Moczulskiego jako agenta SB. Trwający niemal 20 lat proces lidera Konfederacji Polski Niepodległej nie rozstrzygnął się na jego niekorzyść, zatem polityk opozycji szerzy nieprawdę.

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Była premier Beata Szydło oświadczyła w nagranym wystąpieniu, że premier Donald Tusk "nie wie, co nadzoruje" i "opowiada głupoty o likwidacji oddziałów zamiejscowych ABW". Tylko że Tusk nie mówił o oddziałach zamiejscowych, a struktury ABW uszczupliła rzeczywiście Szydło, gdy kierowała rządem.

Szydło do Tuska: "opowiadasz pan głupoty". Wcale nie

Źródło:
Konkret24

Na Białorusi zachowywane są swobody obywatelskie. Łukaszenka działa na rzecz pokoju w Europie. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania pchają teraz Polskę do wojny - takie tezy wygłasza publicznie były polski sędzia Tomasz Szmydt, który poprosił o azyl na Białorusi. Tłumaczymy, jak te jego wystąpienia są zbieżne z prokremlowską propagandą i jaki jest ich cel.

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Źródło:
Konkret24

"Dziękujemy panie premierze Donaldzie Tusku za najdroższy prąd w Europie!" - piszą internauci w mediach społecznościowych. Reagują w ten sposób na opublikowaną mapę z hurtowymi cenami prądu. Widać na niej, że Polska ma najwyższą cenę energii elektrycznej. Wyjaśniamy, dlaczego nie należy wykorzystywać tej mapy w przekazach o cenach prądu i na czym polega manipulacja z nią związana.

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Źródło:
Konkret24

"Co miał na myśli?", "co to za wojska?", "to chyba kamikadze" - zastanawiają się internauci, komentując w mediach społecznościowych wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Siedlcach. Porównał tam kandydujących do Parlamentu Europejskiego polityków Adama Bielana i Jacka Kurskiego do "żołnierzy wojsk jednorazowego przeznaczenia". Sprawdziliśmy, co to znaczy. Wyjaśnienia są różne, jedno dotyczy "źle zaplanowanej przez dowodzącego operacji".

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Źródło:
Konkret24

"Zrezygnowali z członkostwa?" - pytają zdumieni internauci, komentując popularne w sieci nagranie, na którym widać, jak ambasador Izraela przy ONZ niszczy jakieś dokumenty. Zdaniem komentujących ambasador włożył do niszczarki swój identyfikator i kartę do głosowania na forum ONZ. Ale to nieprawda.

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

Źródło:
Konkret24

Pokryci tatuażami, prawie nadzy, z włosami w nieładzie i mocnym makijażem pozują na ściance z logo Eurowizji - takie zdjęcie rzekomych uczestników tegorocznego konkursu rozpowszechniają internauci. Piszą o "zatraceniu człowieczeństwa w UE" i "antykulturze". Fotografię jako prawdziwą pokazali też kandydaci PiS do Parlamentu Europejskiego. Tylko że to fake news.

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

Źródło:
Konkret24

Najwyższe łączne dochody w ubiegłym roku wśród nowych wojewodów wykazał wojewoda lubelski, a największe oszczędności - wojewoda opolska. Co jeszcze zapisali w oświadczeniach majątkowych? Sprawdzamy.

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Źródło:
Konkret24

Powietrze w paczkach chipsów zostało zakazane przez Unię Europejską - ogłosili internauci w mediach społecznościowych. Rzekomym źródłem ma być unijne rozporządzenie, w którym nie znajdziemy takiego zakazu. Wyjaśniamy.

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Pytania internautów, w tym posłanki PiS, wzbudził widok radiowozu polsko-niemieckiego patrolu policji. Niektórzy łączyli jego obecność z piątkowym protestem rolników. To nie był patrol - wyjaśnia policja i tłumaczy, dlaczego pojazd znalazł się w Warszawie.

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Źródło:
Konkret24

Rozwija się spór kompetencyjny między rządem a prezydentem. Stronnicy Andrzeja Dudy, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, utrzymują, że jeśli prezydent chce jechać z premierem na szczyt Unii Europejskiej, to zawsze on przewodniczy polskiej delegacji. Tylko że trybunał orzekł akurat odwrotnie.

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Źródło:
Konkret24

Rosyjska propaganda używa wiralowego nagrania, by pokazać rzekomą niechęć francuskich pilotów do udziału Francji w wojnie w Ukrainie. Materiał skomentowała nawet rzeczniczka rosyjskiego MSZ. To manipulacja. Chodzi o odpowiednią... perspektywę.

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Co jest powodem likwidacji tych studiów?", "likwidatura działa", "Rosja już tu jest" - falę oburzenia w sieci spowodowała informacja o likwidacji Katedry Służb Specjalnych na Akademii Sztuki Wojennej. Powtarzają się pytania o powody zamknięcia jednostki. Wyjaśniamy, na czym polegają zmiany na tej jednej z największych uczelni wojskowych w Polsce.

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

Źródło:
Konkret24

Część polityków obozu rządzącego uważa, że wybory do Parlamentu Europejskiego "stały się szalupą ratunkową" dla niektórych kandydatów. Czy rzeczywiście "można się schować" za immunitetem europosła? Do czasu.

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Źródło:
Konkret24