FAŁSZ

87 tysięcy pielęgniarek nie chce szczepionki? Uwaga na film pełen fałszywych informacji

Film z serwisu YouTube powiela fałszywe informacje o epidemii
Film z serwisu YouTube powiela fałszywe informacje o epidemiiShutterstock/Twitter

Film będący częścią kampanii grupy medyków zaprzeczających pandemii trafił do polskiego internetu - m.in. na fora koronasceptyków i profil sympatyków Konfederacji. Przedstawiane w nim tezy są fałszywe.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Już nawet nie wiem, jak komentować takie filmiki - napisał do redakcji Konkret24 czytelnik, przesyłając nam link do filmu opublikowanego w YouTube. "Siedzi tyle osób, a tylko nazwisko jednej poznajemy, ale i tak nic z tego nie wynika" - napisał. Z opisu do filmu coś jednak wynika: "87000 pielęgniarek - odmówią podawania szczepień na Fałszywkę i przygotowują pozwy sądowe".

Wideo zostało już usunięte z YouTube. Jak wyjaśniono: "z powodu naruszenia warunków korzystania z usługi". Mimo to, choć film opublikowano w październiku, jego kopie wciąż krążą w sieci. Jak sprawdziliśmy, jest ono jednym z materiałów rozpowszechnianych w mediach społecznościowych przez World Doctors Alliance i powiela wiele teorii na temat koronawirusa wyjaśnianych już jako fałszywe bądź wprowadzające w błąd.

Przez ponad dwa miesiące film był bardzo popularny także w polskim internecie, m.in. na forach koronasceptyków, gdzie rozpowszechniany jest link do niego. Według narzędzia CrowdTangle tylko na Facebooku udostępniono go blisko 8,8 tys. razy. Łączna liczba wszystkich reakcji wyniosła ponad 31 tys.

Inna wersja tego samego filmu jest dostępna na facebookowym profilu Konfederacja - Ostrowiec Świętokrzyski. Tam nagranie udostępniło blisko 9 tys. użytkowników, a 2,3 tys. zareagowało. W grudniu film był też na polskim Twitterze.

"Witam, nie ma pandemii"

Na ponaddwuminutowym nagraniu widać siedem osób siedzących za długim stołem konferencyjnym. Nie wiemy jednak, kim są i jakie instytucje reprezentują. "Witam, nazywam się Elke de Klerk, jestem z Holandii. Chciałabym powiedzieć, że nie mamy pandemii" - od tych słów wypowiedzianych w języku angielskim rozpoczyna wystąpienie jedna z kobiet.

De Klerk informuje o zainicjowaniu postępowania sądowego przeciwko Holandii wspólnie z dużą grupą lekarzy i pielęgniarek. "Jesteśmy w kontakcie z 87 tysiącami pielęgniarek, które nie chcą szczepionki" - mówi. Z filmu nie można jednak wywnioskować, w jakiej dokładnie sprawie toczy się postępowanie.

W swoim wystąpieniu Elke de Klerk nawiązuje do wielu fałszywych teorii i manipulacji związanych z COVID-19, które już w mediach się pojawiały. W nagraniu wypowiada się jeszcze druga kobieta, której nie przedstawiono. Ona mówi o statystykach zgonów w Irlandii, dowodząc, że koronawirus wcale nie zbiera takiego żniwa, jak się podaje publicznie.

Inicjatywa World Doctors Alliance: "sojusz non-profit"

Gdy nagranie intensywnie krążyło w sieci w październiku 2020 roku, zawarte w nim tezy omówiły portale fact checkingowe m.in. 23 października portal AP News, a 17 listopada AFP Fact Check. Autorzy obu tych artykułów wiele teorii z filmu nazwali fałszywymi i wprowadzającymi w błąd. Również w Konkret24 wyjaśnialiśmy większość fałszywych twierdzeń powtórzonych w tym filmie. 18 grudnia omówiliśmy wideo, w którym pojawiły się nawet niektóre osoby widoczne w omawianym teraz nagraniu.

Film jest bowiem jednym z kilku rozpowszechnianych w mediach społecznościowych materiałów, które powstały w ramach World Doctors Alliance (WDA). Na stronie internetowej WDA inicjatywę przedstawiono jako "niezależny sojusz non-profit lekarzy, pielęgniarek, pracowników służby zdrowia i personelu na całym świecie, którzy połączyli się w związku z koniecznością odpowiedzi na wyzwania COVID-19". Jednym z tych wyzwań są obostrzenia epidemiczne - członkowie WDA je krytykują. Na stronie internetowej powielają znane w środowiskach koronasceptyków tezy kwestionujące zasadność szczepień czy testów PCR.

Na stronie WDA jest źródłowa wersja omawianego nagrania. Całość trwa około pół godziny. Zarejestrowano je 10 października tego roku w Berlinie. Strona informuje o wszystkich osobach widocznych na filmie. Według zamieszczonych tam informacji Elke de Klerk jest lekarzem rodzinnym i założycielką organizacji Doctors for Truth. Druga z wypowiadających się kobiet (która podawała statystyki zgonów w Irlandii) to Dolores Cahill, profesor w University College Dublin, przedstawiona jako badaczka zajmująca się biologią molekularną i immunologią. Pozostałe osoby WDA przedstawia jako lekarzy, są to: Mikael Nordfors, Zac Cox, Heinrich Fiechtner, Heiko Schoning oraz Mohammad Adil. W krążącym w polskim internecie fragmencie filmu oni się nie wypowiadają.

87 tys. pielęgniarek przeciw szczepieniom? Nie ma ani źródła, ani potwierdzenia tej informacji

Teza: "Jesteśmy w kontakcie z 87 tysiącami pielęgniarek, które nie chcą szczepionki".

Jak ustalił portal StopFake.org, nie ma żadnego źródła ani potwierdzenia podanej w filmie informacji o tak dużej liczbie pielęgniarek w Holandii niechętnych szczepieniom.

Według danych holenderskiego Ministerstwa Zdrowia Opieki Społecznej i Sportu z 1 grudnia 2020 roku w kraju tym pracują 203 842 pielęgniarki. StopFake.org przytacza wyniki badania przeprowadzonego we wrześniu przez Verpleegkundigen & Verzorgenden Nederland - największą organizację pielęgniarek w tym kraju. W badaniu uczestniczyło 12 040 respondentów. Na pytanie: "Szczepionka przeciwko koronawirusowi jest nadal w trakcie opracowywania. Jeśli zostanie ona pomyślnie przetestowana i okaże się skuteczna, czy planujesz przyjąć taką szczepionkę?" 37 proc. udzieliło odpowiedzi twierdzącej; 37 proc. odpowiedziało, że nie wie; 26 proc. odpowiedziało przecząco.

To jest pandemia. SARS-CoV-2 nie jest wirusem grypy

Teza: "Chciałabym powiedzieć, że nie mamy pandemii".

To samo twierdzenie pojawiło się w omówionym przez Konkret24 nagraniu z udziałem ok. 30 sceptyków pandemii lub obostrzeń. Według redakcji serwisu fact-checkingowego Healthfeedback.org twierdzenie to jest nieprecyzyjne. Wbrew powszechnemu przypuszczeniu klasyfikowanie choroby jako pandemii nie jest związane z ciężkością choroby. Termin ten jest raczej zarezerwowany dla jednoczesnego rozprzestrzeniania się choroby na całym świecie, tłumaczy Healthfeedback.org.

Klasyczna definicja pandemii brzmi: "epidemia, która rozprzestrzeniła się na kilka krajów lub kontynentów, zwykle mająca wpływ na dużą liczbę ludzi". Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) bierze również pod uwagę nowość choroby przy definiowaniu pandemii. Na podstawie tej definicji WHO ogłosiła 11 marca 2020 roku, że COVID-19 jest pandemią. Wtedy zakażenie nowym koronawirusem stwierdzono u 118 tys. osób w 114 krajach.

Teza: "SARS-CoV-2 to normalny wirus grypy".

W nagraniu Elke de Klerk stwierdza, że SARS-CoV-2 nie różni się od normalnego wirusa grypy. Wypowiedzi bagatelizujące zagrożenie związane z koronawirusem i zrównujące go z grypą sezonową są popularnym, ale fałszywym argumentem koronasceptyków i przeciwników obostrzeń. Wirusy grypy i COVID-19 mogą mieć podobne objawy, ale koronawirus jest bardziej zakaźny i ma zwiększoną częstość występowania ciężkich chorób i zgonów. Poza tym dostępne analizy dowodzą prawdopodobnie co najmniej kilkakrotnie większego ryzyka śmierci w wyniku zakażenia wirusem SARS-CoV-2 niż w wyniku grypy.

Według danych Światowej organizacji Zdrowia (WHO) współczynnik śmiertelności z powodu infekcji (IFR - infection fatality rate) wirusa grypy wynosi ok. 0,1 proc. Dane dotyczące SARS-Cov-2 są mniej pewne, bo w przeciwieństwie od prowadzonych od lat badań wirusa grypy bazują na nowych, niepowtarzalnych ustaleniach. Podawane w mediach wskaźniki śmiertelności różnią się więc w zależności od grupy objętej badaniem i miejsca wykonania analizy. Wiele nieporozumień dotyczy przyjętej metodologii. W dostępnym na stronie WHO artykule dotyczącym śmiertelności COVID-19 wskazano na badania szacujące IFR dla tej choroby na 0,5-1 proc.

Twórca testu PCR uznał go za nieprzydatny do wykrycia infekcji wirusowej? To nieprawda. Tłumaczy doktor Grzesiowski
Twórca testu PCR uznał go za nieprzydatny do wykrycia infekcji wirusowej? To nieprawda. Tłumaczy doktor Grzesiowskitvn24

Testy PCR są skuteczne w wykrywaniu SARS-CoV-2

Teza: "Testy PCR wcale nie wykrywają zakażenia koronawirusem. Od 89 do 94 proc. tych testów daje fałszywie dodatnie wyniki".

Podważanie zasadności i wiarygodności testów PCR należy do najczęstszych sposobów podważania zaufania do służby zdrowia zmagającej się z pandemią. Test PCR (PCR - skrót od angielskiej nazwy: polymeraze chain reaction; łańcuchowa reakcja polimerazy) przeprowadza się na podstawie wymazu pobranego z gardła lub nosa. Wykrywa on kod genetyczny wirusa SARS-CoV-2 w organizmie.

W Konkret24 wyjaśniamy, dlaczego teza o nieskuteczności testów PCR jest fałszywa

Jak tłumaczył w Konkret24 prof. dr hab. Michał Witt, dyrektor Instytutu Genetyki Człowieka Polskiej Akademii Nauk, PCR jest niezwykle użyteczną techniką molekularną, która od dawna wykorzystywana jest także w diagnostyce laboratoryjnej w onkologii, zakaźnictwie, kardiologii, chorobach płuc, różnorodnych schorzeniach internistycznych. "W połączeniu z sekwencjonowaniem całego genomu stanowi nowoczesne narzędzie diagnostyki molekularnej. Nie ma powodu wątpić, że nadaje się do diagnozowania COVID-19" - mówił prof. Witt. A dr Emilia Skirmuntt, wirusolożka z Uniwersytetu w Oksfordzie, podkreślała, że metoda PCR od lat jest wykorzystywana do wykrywania grypy, wirusa opryszczki, żółtaczki, czy HIV. "Jest to metoda bardzo szybka, łatwa i niewymagająca dużej ilości próbki, do tego skuteczna i godna zaufania" - tłumaczyła.

Często można usłyszeć m.in. tezę, jakoby test wykrywał fragment RNA, który nie jest jedynie w RNA koronawirusa, ale też w ludzkim DNA. Test PCR miałby zatem dać wynik dodatni u każdej zdrowej czy chorej osoby. Zauważmy jednak, że jeśli test PCR rzeczywiście wykrywałby ludzkie DNA, wszystkie wyniki pobierane od ludzi musiałyby być pozytywne.

Michael Joseph Mina, lekarz i profesor epidemiologii w szkole zdrowia publicznego uniwersytetu Harvarda, tłumaczył w AP News, że nie jest prawdą, iż większość testów PCR na koronawirusy dawało fałszywie dodatnie wyniki. "Wiele z nich może być późno pozytywnych, co oznacza, że RNA nadal tam jest, ale żywy wirus został oczyszczony" - wyjaśniał prof. Mina. "Ci ludzie mogą już nie być zaraźliwi. Ale wynik jest dokładny. PCR rozpoznaje RNA wirusa" - podsumował.

AFP Fact Check odsyła z kolei do artykułu Roberta Shmerlinga, starszego redaktora Harvard Health Publishing. Schmerling wyjaśnił, że fałszywie dodatni wynik testu PCR jest rzadki i najczęściej wynika z zanieczyszczenia.

Nie 98, lecz 1801 zgonów w Irlandii do początku października

Teza: "Ukazały się statystyki, że do kwietnia 2020 roku w Irlandii było zero śmierci".

W nagraniu prof. Dolores Cahill przytoczyła dane o rozwoju epidemii w Irlandii. Powołując się na statystyki irlandzkiego Central Statistics Office (CSO) przekonywała, że do kwietnia nie stwierdzono w tym kraju śmierci z powodu COVID-19. W tabelach udostępnionych na stronie CSO można jednak znaleźć informację o siedmiu zgonach z powodu COVID-19 w marcu. 11 marca media donosiły o pierwszej śmierci zakażonej koronawirusem pacjentki szpitala w Dublinie. Wcześniej opisał to AFP Fact Check.

Teza: "Tylko 98 zgonów na 5 milionów mieszkańców Irlandii".

Portal AFP wyjaśnił również tezę postawioną przez prof. Dolores Cahill, że w Irlandii stwierdzono 98 śmierci z powodu COVID-19. Tymczasem według danych irlandzkiego Central Statistics Office, na który powoływała się prof. Cahill, do 2 października w Irlandii odnotowano 1801 zgonów z powodu zakażenia koronawirusem. Omawiane nagranie w pierwotnej wersji opublikowano w sieci 1 października.

W listopadzie w Konkret24 opisywaliśmy fake newsa, którego źródłem według relacji internautów miała być właśnie Dolores Cahill. Wśród anglojęzycznych użytkowników Twittera krążył zrzut ekranu z facebookowego wpisu: "Według wieści od profesor Dolores Cahill sąd w Niemczech właśnie zaakceptował przedstawione dowody (dotyczące monitorowania mózgu), że noszenie maski skutkuje niedotlenieniem i uszkodzeniem mózgu po zaledwie dwóch godzinach. Nakaz noszenia maski w Duesseldorfie został uznany za nielegalny" (tłum. red.).

Wcześniej wprowadzające w błąd wypowiedzi Dolores Cahill na temat koronawirusa weryfikowała już m.in. redakcja Healthfeedback.org. Cahill twierdziła bowiem, że nie ma potrzeby dystansowania społecznego, ponieważ mamy lekarstwo na COVID-19. W maju redakcja ta oraz infotagion.com wykazały, że Cahill nie ma racji, utrzymując, że po przechorowaniu COVID-19 jest się odpornym na wirusa SARS-CoV-2 przez resztę życia.

Autor: Krzysztof Jabłonowski; współpraca: Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24, zdjęcie: Shutterstock/Twitter

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock/Twitter

Pozostałe wiadomości

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni krytykują grafiki zdobiące autokar polskiej reprezentacji na Euro 2024, inni oburzają się, że taki sam autobus dostała reprezentacja Ukrainy. Dlaczego tak jest i skąd takie zdobienie wozów? Wyjaśniamy.

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

"Ktoś wie co to za bydło było wczoraj na Placu Zamkowym?" - zapytał jeden z internautów, którego wpis ze zdjęciem pokazującym zaśmieconą ulicę zatacza coraz szersze kręgi w sieci. Nie ma ono jednak nic wspólnego z wiecem w Warszawie.

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

"Wystarczyło kilka miesięcy rządów koalicji 13 grudnia, a zyski Orlenu spadają" - oświadczył poseł PiS Radosław Fogiel, komentując wyniki spółki za pierwszy kwartał 2024 roku. Eksperci przeanalizowali dokładnie te dane i wskazują rzeczywistych "trzech głównych winowajców".

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Europoseł Adam Bielan twierdzi, że obecna koalicja rządząca nie protestowała w 2017 roku przeciwko ustawie, która zmieniła zasady funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda. Przypominamy, jak wyglądało głosowanie nad ustawą z wrzutką o Funduszu.

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Po meczu siatkarskim w Suwałkach pojawiły się informacje o rzekomym wpuszczaniu za darmo ukraińskich kibiców. Te doniesienia nie są prawdziwe, a ich celem jest antagonizowanie obu narodów.

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24

W przekazie polityków Prawa i Sprawiedliwości rząd znacząco obniżył 14. emeryturę i wprowadził "program 1000 minus". Tyle że wysokość tego świadczenia była znana już dawno i zapisana w przepisach przyjętych jeszcze w 2021 roku, a ubiegłoroczna nadzwyczajna podwyżka wynikała z pomyłki Jarosława Kaczyńskiego.

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24