Dezinformacja produkowana na skalę przemysłową już w 81 krajach. Także w Polsce

Dezinformacja na skalę przemysłowąShutterstock

Najnowszy raport Oxford Internet Institute podaje, że w 81 państwach media społecznościowe są używane do zorganizowanych kampanii dezinformacyjnych. 76 z tych państw postrzega już dezinformację jako element komunikacji politycznej. Polskę zaliczono do grupy krajów, w których cyberwojska mają średnie możliwości działania.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Rządy, firmy public relations i partie polityczne wytwarzają już fake newsy na skalę przemysłową - oceniają autorzy najnowszego raportu Oxford Internet Institute. Ostrzegają, że poziom manipulacji poprzez media społecznościowe w 2020 roku gwałtownie wzrósł, a rządy i partie wydają miliony na cyberwojska. Do rozpowszechniania zmanipulowanych treści wykorzystywani są m.in. wpływowi obywatele, ale również grupy młodzieżowe czy organizacje społeczeństwa obywatelskiego.

Używanie mediów społecznościowych do prowadzenia zorganizowanych kampanii dezinformacyjnych stwierdzono w 81 krajach. Wśród nich jest Polska.

Materiał "Disinformation Matters" ("Dezinformacja ma znaczenie")
Materiał "Disinformation Matters" ("Dezinformacja ma znaczenie")EUvsDisinfo

W 76 państwach fake newsy są już elementem komunikacji politycznej

Autorami raportu "Industrialized Disinformation 2020. Global Inventory of Organized Social Media Manipulation" (tłum. "Uprzemysłowiona dezinformacja 2020. Przegląd zorganizowanych manipulacji w mediach społecznościowych na świecie") są Samantha Bradshaw, Hannah Bailey i Philip N. Howard z Uniwersytetu Oksfordzkiego. W ramach Oxford Internet Institute monitorowali, jak rządy, partie polityczne, firmy prywatne czy inne organizacje organizują i zarządzają manipulacyjnymi treściami w mediach społecznościowych.

Raport Oxford Internet Institute analizuje dezinformację w 81 krajachOxford Internet Institute

W raporcie podsumowującym 2020 rok prezentują najnowsze trendy w dezinformacji i propagandzie, wśród których jako trzy główne wyróżniają:

1) Ciągły wzrost aktywności ośrodków dezinformacji – zwanych przez autorów raportu cyberośrodkami, cyberoddziałami, cyberwojskiem (cyber troop). W 2020 roku badacze znaleźli dowody na to, że 81 krajów wykorzystuje media społecznościowe do rozpowszechniania propagandy i dezinformacji o polityce – podczas gdy w 2019 roku takich państw zidentyfikowali 70. Wzrost rok do roku wynosi więc prawie 15 proc.

Aż 76 z tych 81 państw postrzega dezinformację jako element komunikacji politycznej. "Nasze sprawozdanie pokazuje, że dezinformacja stała się bardziej profesjonalna i jest obecnie produkowana na skalę przemysłową" – stwierdza prof. Philip Howard, dyrektor Oxford Internet Institute.

2) Właściciele mediów społecznościowych podjęli kroki, by walczyć z niewłaściwym wykorzystywaniem ich platform przez cyberośrodki. Facebook i Twitter od stycznia 2019 roku do grudnia 2020 roku usunęły ponad 317 tys. kont i stron. Jednak na polityczne reklamy w social mediach na całym świecie wydano prawie 10 mln dolarów.

3) Kampanie dezinformacyjne i propagandowe na zlecenie polityczne prowadzą coraz częściej firmy prywatne. W 2020 roku badacze odkryli działalność takich firm w 48 krajach. Od 2018 roku powstało ponad 65 tego typu agencji.

Dezinformacja w sprawie koronawirusa. "Musimy korzystać z tych źródeł, które mają dobrą markę"
Dezinformacja w sprawie koronawirusa. "Musimy korzystać z tych źródeł, które mają dobrą markę"Fakty o Świecie TVN24 BiS

Dezinformację zlecają podmioty rządowe, partie polityczne i politycy

Jak piszą autorzy raportu, cyberwojska są często bezpośrednio powiązane z agencjami państwowymi. "W 62 krajach znaleźliśmy dowody na to, że agencja rządowa wykorzystuje propagandę poprzez sieci komputerowe do kształtowania postaw publicznych" – piszą. Realizują to takie podmioty jak ministerstwa łączności, ministerstwa cyfryzacji, wojsko, policja. Ale w 2020 roku do takich podmiotów rządowych dodano media finansowane przez państwo – niektóre kraje korzystały z takich mediów, by szerzyć rządową propagandy w kraju i za granicą.

I tak na przykład policja na Filipinach używała Facebooka, by wpłynąć na narracje o działaniach militarnych skierowanych przeciwko terroryzmowi, a Libijska Armia Narodowa poprzez media społecznościowe kształtowała narracje o trwającej wojnie domowej. Zaś jako przykład mediów finansowanych przez państwo raport podaje infrastrukturę medialną na Białorusi, gdzie rząd kontroluje ponad 600 serwisów informacyjnych, w których są przekazy propagandowe i manipulacje.

Stwierdzono również, że same partie polityczne na własną rękę wykorzystują media społecznościowe do dezinformacji i uderzania w partie opozycyjne. W 61 krajach badacze znaleźli dowody na to, że partie lub politycy ubiegający się o urząd wykorzystywali narzędzia i techniki propagandy w sieci podczas swoich kampanii politycznych. Tak było np. w Tunezji, gdy podczas kampanii wyborczej na niektórych stronach na Facebooku nie było bezpośrednich linków do stron kandydatów, tylko publikowano o nich treści polaryzujące wyborców. Innym przykładem było wykorzystanie przez Michaela Bloomberga - gdy miał walczyć o mandat Partii Demokratycznej w wyścigu o Biały Dom - fałszywych kont na Twitterze i zatrudnienie setek operatorów, by sztucznie budowali dla niego poparcie w sieci.

Formy organizacji i rozpowszechniania manipulacji w social mediach Oxford Internet Institute

W 48 krajach badacze znaleźli dowody na to, że podmioty państwowe współpracowały z firmami oferującymi propagandę w sieci jako usługę. Przykładem jest Grupa Archimedes z siedzibą w Izraelu, która prowadziła kilka kampanii w Afryce, Ameryce Łacińskiej i Azji Południowo-Wschodniej. Albo hiszpańska firma Eliminalia, która poprzez propagandę w sieci ingerowała w wybory lokalne w Kolumbii, a także w kampanie wyborcze w Ekwadorze i Republice Dominikańskiej.

Boty, profile propagandowe, hakowanie kont

Cyberośrodki używają zarówno prawdziwych, jak i fałszywych kont do rozpowszechniania dezinformacji. Zautomatyzowane konta wykorzystano w działaniach w 57 krajach. Przykładem wysoce zautomatyzowanej kampanii z wykorzystaniem botów - i to przez różne instytucje publiczne, w tym państwową telewizję – była akcja w Hondurasie, która miała podważyć zaufanie do debaty publicznej. Wszystkie konta były przypisane do jednego zakresu adresów IP w Hondurasie.

Coraz powszechniejsze jest używanie do akcji propagandowych kont, stron i grup obsługiwanych przez administratorów, gdzie angażuje się internautów w rozmowy i zamieszczanie komentarzy lub poprzez które przekazuje się treści w prywatnych wiadomościach. Takie generowane przez ludzi konta działające w celach dezinformacyjnych znaleziono w 79 krajach. Mogą one być zarówno prawdziwe, jak i fałszywe. Na przykład nastolatki ze Stanów Zjednoczonych zostały wciągnięte do protrumpowskiej grupy młodzieżowej Turning Point Action, by rozpowszechniać narracje wspierające Trumpa i dezinformację na temat wpływu głosowania korespondencyjnego czy koronawirusa na wynik wyborów.

Innym rodzajem działań jest zhakowanie kont lub tworzenie kont podszywających się pod inne osoby, grupy, strony. Autorzy raportu jako przykład podają podróbkę instagramowego profilu Ali Karimliego, lidera Ludowego Frontu Azerbejdżanu.

Propaganda, oszczerstwa, nękanie, polaryzowanie

Jeżeli chodzi o strategie przekazywania wiadomości i komunikowania się z internautami, w raporcie wymieniono cztery kategorie:

1) Propaganda prorządowa lub propartyjna – jak np. korzystanie ze zautomatyzowanych kont w Libanie, by sztucznie wzmacniać hashtagi wspomagające sekretarza generalnego Hezbollahu;

2) Atakowanie opozycji lub prowadzenie kampanii oszczerstw – np. cyberośrodki wspierane przez Chiny wykorzystywały platformy społecznościowe do oczerniania protestujących w Hongkongu;

3) Tłumienie aktywności poprzez trolling lub nękanie – w tym stosowanie słownictwa oskarżającego typu "terroryści", "zagraniczni najeźdźcy", "wróg kraju". W 2020 roku aż 59 krajów wykorzystywało trolle sponsorowane przez państwo do atakowania przeciwników politycznych lub działaczy - rok wcześniej takich państw było 47.

4) Przekazy wzmacniające podziały i polaryzację społeczeństwa – stosowane często przez partie populistyczne, w czym pomagają farmy trolli; np. w Nigerii wykryto taką farmę mającą podejrzane kontakty z rosyjską Agencją Badań Internetowych.

Strategie wykorzystywane przez cyberośrodki w poszczególnych krajachOxford Internet Institute

Polityczne reklamy na Facebooku i zatrudnianie trolli z różnych środowisk

W dezinformacji wykorzystuje się też targetowane polityczne reklamy i fałszywe narracje. "W 30 krajach zidentyfikowaliśmy przypadki strategii opartych na danych. Prywatne agencje wykorzystywały infrastrukturę reklamową platform społecznościowych, by kierować przekazy zarówno do krajowych, jak i zagranicznych odbiorców" – piszą autorzy raportu. Kanadyjska firma konsultingowa Estraterra, która pracowała dla konsultantów politycznych w Ekwadorze, wydała ok. 1,38 mln dolarów na reklamy na Facebooku skierowane do wyborców w Ekwadorze i innych krajach Ameryki Łacińskiej.

Trolling też jest chętnie wykorzystywany przez cyberoddziały. I chociaż często uważa się, że trollingiem zajmują się głównie młodzi internauci, nie zawsze tak jest. Na niespotykany przykład trollingu badacze trafili w Tadżykistanie, gdzie Ministerstwo Edukacji i Nauki zleciło trolling nauczycielom i profesorom uniwersyteckim - mieli inicjować kampanie dyskredytujące politycznych przeciwników.

Polska: dominują przekazy prorządowe, atakujące opozycję, tłumiące aktywności

Wśród 81 państw, w których wykryto zorganizowaną dezinformacje, jest także Polska. W naszym kraju – według autorów raportu – rozpowszechnianiem manipulacji w social mediach zajmują się podmioty rządowe, partie polityczne i politycy, prywatne podmioty, organizacje społeczeństwa obywatelskiego, ale też sami obywatele i influencerzy.

Podmioty rządowe są w tym aktywne w zdecydowanej większości państw. Ale np. w Austrii i Szwecji manipulacje w social mediach szerzą tylko – według raportu - partie polityczne i politycy.

Jeśli chodzi o typy przekazów w działaniach dezinformacyjnych w latach 2010-2019 w Polsce, autorzy raportu wymieniają: prorządowe, atakujące opozycję, tłumiące aktywności (np. trolling, nękanie). (Co ciekawe, nie wymieniono przekazów wzmacniających polaryzację).

Ze strategii komunikacyjnych stosowanych przez cyberośrodki w Polsce raport wymienia: dezinformację, trolling i wzmacnianie zmanipulowanego kontentu.

81 krajów podzielono według zdolności i możliwości działania cyberośrodków na trzy grupy: w których takie ośrodki mają duże możliwości, średnie możliwości i niskie. W pierwszej grupie są m.in. Chiny, Egipt, Indie, Iran, Izrael, Rosja, Arabia Saudyjska, Ukraina, Wielka Brytania, USA.

Polska znalazła się w drugiej grupie - obejmuje ona państwa, w których ośrodki szerzące dezinformacje i manipulacje mają spójną formę i strategię działania, dysponują pracownikami zatrudnionymi w pełnym wymiarze godzin, którzy przez cały rok kontrolują przestrzeń informacyjną. Takie zespoły często koordynują działania z wieloma graczami sceny politycznej i eksperymentują z narzędziami do manipulacji w mediach społecznościowych. W tej grupie są też m.in. Brazylia, Kuba, Czechy, Węgry, Meksyk, Korea Północna, Korea Południowa, Turcja.

W trzeciej grupie są m.in. Argentyna, Bośnia i Hercegowina, Chorwacja, Ekwador, Mołdawia, Holandia, Hiszpania, Szwecja.

Raport opiera się na czterostopniowej metodologii, która obejmuje systematyczną analizę treści artykułów informacyjnych na temat działalności cyberośrodków, przegląd literatury wtórnej archiwów publicznych i sprawozdań naukowych, generowanie studiów przypadków specyficznych dla danego kraju oraz konsultacje z ekspertami. Prace były prowadzone przez naukowców z Oksfordu w latach 2019-2020.

Autor: oprac. RG / Źródło: Konkret24; zdjęcie: Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak oficjalnych informacji i reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes