FAŁSZ

Morawiecki znów mówi o pakcie migracyjnym. I znów manipuluje

Źródło:
Konkret24
Karol Nawrocki odpowiada na pytanie o migrantów
Karol Nawrocki odpowiada na pytanie o migrantówTVN24
wideo 2/5
Karol Nawrocki odpowiada na pytanie o migrantówTVN24

Pakt migracyjny obowiązuje od czasów Tuska, to obecny premier na pakt się zgodził, a wcześniej to "kotwica Morawieckiego" blokowała pakt - takie tezy przedstawili politycy PiS na konferencji prasowej. Mimo że były one kilkukrotnie obalane, opozycja dalej gra nimi w kampanii prezydenckiej, dlatego raz jeszcze przedstawiamy fakty.

Na konferencji zorganizowanej przez Prawo i Sprawiedliwość 21 maja 2025 roku w Sejmie były premier Mateusz Morawiecki oraz były minister ds. europejskich Szymon Szynkowski vel Sęk. Mówili o jednym z najgorętszych tematów trwającej kampanii wyborczej, czyli o pakcie migracyjnym. W swoich długich tłumaczeniach starali się udowodnić, że za podpisanie oraz wdrożenie paktu odpowiada obecny rząd Donalda Tuska. Ponadto twierdzili, że pakt migracyjny obowiązuje de facto od 2014 lub 2015 roku, a więc od czasu poprzedniego rządu koalicji PO-PSL, w którym - co najistotniejsze w ich narracji - ministrem był kandydujący na prezydenta Rafał Trzaskowski. Mateusz Morawiecki próbował więc przekonywać, że jedyną szansą na odrzucenie paktu migracyjnego jest wybranie na prezydenta Karola Nawrockiego, który w swojej kampanii wielokrotnie obiecywał, że "jednostronnie wypowie pakt migracyjny".

Jako że politycy PiS oraz Konfederacji straszyli paktem migracyjnym przez całą kampanię wyborczą, Morawiecki i Szynkowski vel Sęk nie ujawnili nowych faktów, ale powtórzyli czy rozszerzyli wiele nieprawdziwych tez głoszonych od miesięcy. Wyjaśniamy więc, w jakich czterech głównych punktach dotyczących paktu migracyjnego posłowie PiS nie mieli racji.

Czytaj więcej: 10 tematów kampanii opartych na fałszu. Warto wiedzieć

1. Dokumenty z lat 2014-2014 to nie pakt migracyjny

Mateusz Morawiecki, mówiąc o obecnym pakcie migracyjnym, niespodziewanie nawiązał do dokumentów sprzed 10 lat, kiedy stwierdził: "Pakt migracyjny - déjà vu - już obowiązywał od czasów premiera Tuska i premier Kopacz. Lata 2014, 2015. 10 lat temu. I w roku 2016 obowiązywał, 2017. Moja poprzedniczka, pani premier Beata Szydło blokowała pakt migracyjny. Skutecznie". Wrzucenie tego tematu do dyskusji było najprawdopodobniej celem konferencji, ponieważ po Morawieckim tezę o pakcie migracyjnym z czasów rządów PO-PSL powtórzył Szymon Szynkowski vel Sęk, mówiąc: "Historia paktu migracyjnego rzeczywiście zaczyna się 10 lat temu. To wówczas rząd Ewy Kopacz i minister odpowiedzialny za sprawy europejskie, sekretarz stanu w tym rządzie - Rafał Trzaskowski podejmują negocjacje. To było właśnie latem 2015 roku, które kończą się zgodą rządu Ewy Kopacz z obecnym w tym rządzie i odpowiedzialnym - raz jeszcze podkreślam - za te sprawy Rafałem Trzaskowskim, zgodą na po raz pierwszy wprowadzony mechanizm relokacji".

Mówienie o pakcie migracyjnym sprzed 10 lat to mylenie pojęć i wprowadzanie w błąd. Unijny pakt migracyjny (Pakt o migracji i azylu) to zestaw rozporządzeń i dyrektyw zaproponowanych przez Komisję Europejską dopiero we wrześniu 2020 roku. To wtedy rozpoczęto negocjacje w sprawie paktu, którego najważniejsze rozporządzenia Rada Unii Europejskiej przyjęła w maju 2024 roku (przy sprzeciwie m.in. Polski).

Rozwiązania, o których mówili na konferencji politycy PiS, nie były żadnym zestawem rozporządzeń, a doraźnym sposobem poradzenia sobie z kryzysem migracyjnym, z którym Unia Europejska zmagała się w latach 2014-2015. Przypomnijmy, że dziesiątki tysięcy uchodźców i migrantów przybywały wtedy na południe Europy, zwłaszcza na greckie i włoskie wyspy, a lokalne służby nie były w stanie przyjmować ich wniosków o ochronę międzynarodową. Pozostałe kraje UE dyskutowały więc, jak rozwiązać ten kryzys i pomóc państwom pod presją migracyjną. We wrześniu 2015 roku porozumiano się co do wprowadzenia mechanizmu relokacji, ale wyłącznie na zasadzie dobrowolności. Ostatecznie jednak żadni uchodźcy nie trafili do Polski w ramach tego mechanizmu, a sama dyrektywa wygasła we wrześniu 2017 roku. Nieprawdą jest więc, że jest to "obowiązujący od czasów premiera Tuska i premier Kopacz" do dzisiaj pakt migracyjny, ponieważ tamten dokument miał jedynie tymczasowo rozwiązać problemy z napływem migrantów na południe Europy. Pakt migracyjny negocjowany od 2020 roku ma natomiast kompleksowo reformować unijną politykę migracyjną i dać Unii Europejskiej narzędzia do radzenia sobie z podobnymi kryzysami w przyszłości.

24.09.2015 | Miliard euro na pomoc humanitarną. Co Europa ustaliła w sprawie migrantów?
24.09.2015 | Miliard euro na pomoc humanitarną. Co Europa ustaliła w sprawie migrantów?24.09 | Miliard euro na pomoc humanitarną i wzmocnienie granic zewnętrznych wspólnoty. To najważniejsze ustalenia nadzwyczajnego posiedzenia Rady Europejskiej. Na dalsze decyzje ws. imigrantów trzeba poczekać do październikowego szczytu Rady. Gośćmi TVN24 Biznes i Świat byli Witold Waszczykowski i Paweł Zalewski.TVN24 Biznes i Świat

2. Rząd Morawieckiego nie zablokował paktu

Kontynuując historię rzekomego "paktu migracyjnego" z lat 2014-2015, Mateusz Morawiecki wspominał: "Potem ja na Radzie Europejskiej, w czerwcu 2018 roku, co można sobie bardzo łatwo sprawdzić, doprowadziłem do de facto zablokowania paktu migracyjnego i do końca naszego rządu, do grudnia 2023 roku pakt migracyjny nie obowiązywał. Pomimo tego, co robił Trzaskowski na rzecz nielegalnych imigrantów, zablokowaliśmy pakt migracyjny".

Szymon Szynkowski vel Sęk nazwał to działanie byłego szefa rządu "kotwicą Morawieckiego". "Budowa w tej sprawie koalicji państw w Brukseli zakończona wpisaniem do konkluzji w czerwcu 2018 zapisu, że mechanizm relokacji może być stosowany tylko na zasadzie dobrowolności, to jest tak zwana kotwica Morawieckiego" - mówił były minister ds. europejskich. "[Kotwica] zaproponowana przez premiera Mateusza Morawieckiego wówczas do konkluzji, przyjęta jednomyślnie przez wszystkie państwa. I to jest ta główna kotwica, która sprawia na kolejne lata, że nie ma powrotu do tematu relokacji migrantów i paktu migracyjnego" - dodał.

Rzeczywiście w konkluzjach szczytu Rady Europejskiej w czerwcu 2018 roku, w którym brał udział Mateusz Morawiecki, zawarto punkt o rozmieszczaniu migrantów w zamkniętych ośrodkach dla cudzoziemców w różnych państwach członkowskich, a na jego końcu dodano: "Wszystkie środki w kontekście tych ośrodków, w tym relokacja i przesiedlenia, będą dobrowolne". Jednak twierdzenie, że z powodu tego zapisu pakt migracyjny nie obowiązywał do końca 2023 roku, jest bezpodstawne. Jak pisaliśmy już wcześniej, koncepcja paktu pojawiła się dopiero we wrześniu 2020 roku, dwa lata po uchwaleniu wspomnianych konkluzji. Ponadto konkluzje są jedynie wyrażeniem woli politycznej i kierunku działań, ale to dopiero rozporządzenia i dyrektywy takie jak w pakcie tworzą prawo unijne.

Mateusz Morawiecki dodatkowo uważa, że blokował pakt migracyjny aż do grudnia 2023 roku, kiedy przestał być premierem. W trakcie jego premierostwa prace nad paktem trwały jednak nieprzerwanie według harmonogramu, a Parlament Europejski i Rada UE osiągnęły wstępne porozumienia odnośnie większości aktów wchodzących w skład paktu. Po odejściu Morawieckiego z urzędu, 20 grudnia 2023 roku Parlament i Rada osiągnęły natomiast kluczowe porozumienie polityczne, które otwarło proces zatwierdzania paktu migracyjnego. Data ta nie ma jednak nic wspólnego ze zmianą rządu w Polsce, a wynikła jedynie z zakończenia w tym czasie negocjacji między negocjatorami ze strony Parlamentu i Rady.

3. Rząd Tuska nie przyjął paktu

Z osiągnięciem kluczowego porozumienia między Parlamentem i Radą wiąże się kolejna nieprawdziwa teza z konferencji Mateusza Morawieckiego i Szymona Szynkowskiego vel Sęka. Twierdzili oni mianowicie, że od razu po przejęciu władzy w Polsce rząd Donalda Tuska "przyjął" lub "podpisał" pakt migracyjny. Były premier mówił: "Zajęło tylko tydzień obecnemu premierowi, mojemu następcy, żeby de facto zgodzić się, de facto - podkreślam, zgodzić się na pakt migracyjny jeszcze w grudniu 2023 roku. Prosta sprawa. Prosta opowieść. Zgodzili się na pakt migracyjny". Były minister ds. europejskich powtarzał: "Wreszcie nadchodzi grudzień dwa tysiące dwudziestego trzeciego roku, tydzień po zmianie rządu i wówczas zapada to pierwsze, wstępne uzgodnienie dotyczące paktu migracyjnego na poziomie europejskim, na które godzi się również Donald Tusk. Ostateczna decyzja w sprawie paktu migracyjnego zapada w maju 2024 roku, kiedy te dokumenty, ten zestaw rozporządzeń jest przyjęty".

Jak już jednak wyjaśniliśmy, polski rząd nie miał żadnego wpływu na porozumienie między negocjatorami Parlamentu i Rady. Wszelkie twierdzenia, że w tamtym czasie Donald Tusk zgodził się na jakiekolwiek rozwiązania paktu, są nieprawdziwe. Wszystkie dokumenty paktu miały już w tym czasie swój ustalony wcześniej kształt wynegocjowany w poprzednich latach. Warto zaznaczyć także, że porozumienie między Parlamentem i Radą nie oznaczało jeszcze "przyjęcia paktu", bo takie sugestie również padały w przeszłości ze strony posłów PiS.

Pakt migracyjny formalnie przyjęła w maju 2024 roku zrzeszająca ministrów państw członkowskich Rada Unii Europejskiej. Reprezentujący polski rząd minister finansów Andrzej Domański zagłosował przeciwko wszystkim rozporządzeniom składającym się na pakt, ale kwalifikowana większość państw była "za". Nieprawdą jest więc nie tylko to, że rząd Donalda Tuska zgodził na pakt migracyjny już w grudniu 2023 roku, ale że w ogóle był "za" tym rozwiązaniem.

Domański: będziemy głosować przeciw wszystkim elementom paktu migracyjnego
14.05.2024 | Domański: będziemy głosować przeciw wszystkim elementom paktu migracyjnegoTVN24

W trakcie kampanii wyborczej politycy PiS i Konfederacji starali się przekonać, że obecny rząd de facto już realizuje pakt migracyjny, ponieważ przyjmuje migrantów "przerzucanych" z Niemiec. Szymon Szynkowski vel Sęk na konferencji mówił, że Niemcy "za pomocą tak zwanej odmowy wjazdu odsyłają Polsce... już szacuje się od początku 2024 roku ponad 10 tysięcy nielegalnych imigrantów". Te procedury nie mają jednak nic wspólnego z paktem migracyjnym, ponieważ bazują na uchwalonych wiele lat temu przepisach dotyczących odmów wjazdu na terytorium Niemiec lub przekazywania Polsce migrantów, którzy wcześniej złożyli tutaj wniosek o azyl.

CZYTAJ WIĘCEJ W KONKRET24: "Tysiące migrantów podrzuconych z Niemiec". Co się kryje za tą liczbą

4. Prezydent nie może wypowiedzieć paktu

Na koniec przypomnijmy, że były premier zapewniał, że "prezydent państwa z mocnym mandatem społecznym może zablokować pakt migracyjny". Sam kandydat PiS Karol Nawrocki zapowiada natomiast, że po objęciu urzędu "jednostronnie wypowie pakt migracyjny". Eksperci od prawa Unii Europejskiej, z którymi rozmawialiśmy w tej sprawie, studzą jednak takie zapędy i zapewniają, że na gruncie prawa unijnego wypowiedzenie paktu jest po prostu niemożliwe.

"Nie można jednostronnie wypowiedzieć paktu migracyjnego, ponieważ obejmuje on akty tak zwanego prawa wtórnego Unii Europejskiej, do których przyjmowania Polska upoważniła instytucje unijne w traktatach" - mówiła prof. Izabela Skomerska z Uniwersytetu Łódzkiego. "Nie ma żadnej procedury jednostronnego 'wypowiedzenia' tego rodzaju aktów. Oczywiście możliwa jest zmiana rozporządzenia/dyrektywy, ale wspólnie przez Radę UE i Parlament Europejski. Jednostronne działanie państwa członkowskiego nie ma żadnej skuteczności" - dodawała prof. Anna Doliwa-Klepacka z Uniwersytetu w Białymstoku.

Eksperci podkreślali ponadto, że prezydent RP nie bierze udziału w procesie legislacyjnym w Unii Europejskiej, więc jakiekolwiek wypowiadanie aktów prawnych, nawet gdyby było możliwe, nie leżałoby w jego kompetencjach.

CZYTAJ WIĘCEJ W KONKRET24: Nawrocki: "jednostronnie wypowiedzieć pakt migracyjny". To możliwe

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: PAP/Marcin Obara

Pozostałe wiadomości

Australia, Francja, Hiszpania i Japonia - doświadczenia z tych państw ze szczepionkami przeciw HPV jakoby dowodzą, że szczepienie jest niebezpieczne, a przy tym bardzo kosztowne. W Sejmie przekonuje o tym członkini stowarzyszenia wielokrotnie wprowadzającego w błąd w sprawach szczepień. Wyjaśniamy, kiedy mówi nieprawdę i jak manipuluje.

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Mówiła to w Sejmie. Sześć kłamstw i manipulacji na temat szczepionek przeciw HPV

Źródło:
Konkret24

Przewodniczący Izby Reprezentantów USA i izraelskiego Knesetu zabiegają o wsparcie kandydatury prezydenta USA Donalda Trumpa do Pokojowej Nagrody Nobla. Marszałek polskiego Sejmu odmówił - a jakie decyzje podjęto w innych europejskich krajach?

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Które kraje Europy poparły kandydaturę Trumpa do Nobla? Zależy, jak to rozumieć

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych - w tym także w polskich - generują posty informujące, jakoby księżniczka Szwecji miała nazwać Donalda Trumpa "zboczeńcem" i nawoływać do bojkotu amerykańskich produktów w Europie. Wpisy ilustrowane są zdjęciem rzekomej księżniczki. To potrójny fake news.

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

"Szwedzka księżniczka Frida", Donald Trump i zdjęcie olimpijki. Nic nie pasuje

Źródło:
Konkret24

Dziewczynka ze zdjęcia z Barackiem Obamą została zamordowana, Leo Messi był na wyspie Jeffreya Epsteina, były prezydent Ukrainy utrzymywał relacje z tym nieżyjącym przestępcą. Internet zalała fala fejków. Skandal wykorzystywany jest przez internautów szukających zasięgów, ale także przez rosyjską dezinformację. W gąszczu fejków ginie kontekst, ofiary pedofilii i ich prawdziwe historie.

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Afera Epsteina. Jak fejki zalały sieć

Źródło:
Konkret24

Krzysztof Bosak twierdzi, że to nie afera Jeffreya Epsteina ujawniła "pedofilskie praktyki na szczytach elit w USA" - według niego pokazała to już tak zwana Pizzagate. Wicemarszałek polskiego Sejmu przywołał też inną zmyśloną teorię, pisząc o "ujawnianiu pedofilskich siatek wewnątrz amerykańskich elit". Dlatego internauci mu wytykają, że publikuje fake newsy.

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Bosak o "pedofilskich praktykach" elit w USA. "Panie marszałku, to znany fejk"

Źródło:
Konkret24

"To jest chore, co w tej UE wymyślają"; "Unia robi z naszych domów sortownię śmieci" - internauci z oburzeniem reagują na doniesienia o kolejnym unijnym nakazie. Bo według przekazu Konfederacji i jej działaczy Unia Europejska miałaby wprowadzić obowiązek posiadania aż 11 koszy na śmieci. W tej narracji jednak tylko liczba jest prawdziwa.

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

UE wprowadza aż 11 pojemników na odpady? Wyjaśniamy "śmieciowy absurd"

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy Ministerstwo Zdrowia zapowiada objęcie dzieci obowiązkiem szczepienia przeciwko HPV, w mediach społecznościowych przeciwnicy tej decyzji przekonują o braku potwierdzenia bezpieczeństwa tej szczepionki. Jako "dowód" wskazują pewne pismo wysłane z resortu zdrowia. Przestrzegamy: to medyczna dezinformacja.

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Szczepionka na HPV a pismo z ministerstwa. Uwaga na tę manipulację

Źródło:
Konkret24

"Jak nastrój w beczce?" - zakpił z ministra rolnictwa europoseł Waldemar Buda, publikując wpis o transporcie wołowiny z Argentyny do Europy. Tym postem ściągnął tylko na siebie krytykę internautów, bo opublikował fotografię AI jako rzekomo prawdziwą.

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Europoseł Buda pokazuje "pierwsze transporty wołowiny z Argentyny". A to fejk

Źródło:
Konkret24

"Skandal", "tragedia", "to zdrada" - tak internauci komentują doniesienia o rzekomym uprzywilejowaniu cudzoziemców w zatrudnianiu ich do personelu medycznego. Nad takim rozwiązaniem ma niby pracować rząd. Prawda jest inna.

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Cudzoziemcy z "pierwszeństwem zatrudnienia w ochronie zdrowia"? Nad czym pracuje resort

Źródło:
Konkret24

Za możliwość spaceru wydmami i lasami i kontaktu z naturą w Holandii rzekomo trzeba zapłacić. To przekaz, który towarzyszy krążącemu w mediach społecznościowych zdjęciu. A jak jest naprawdę? Wyjaśniamy.

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

"Chcesz spaceru po wydmach lub lasach, masz obowiązek kupić bilet". Co tu jest nie tak

Źródło:
Konkret24

Doniesienia o rasistowskim filmie uderzającym w Baracka Obamę i jego żonę Michelle, który Donald Trump opublikował na platformie Truth Social, wywołały falę oburzenia, jak również niedowierzania. Jednak ten wpis prezydenta USA jest prawdziwy.

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Trump naprawdę pokazał film z rasistowskim wizerunkiem Obamów

Źródło:
Konkret24

Mrozy w Polsce stały się dla przeciwników odnawialnych źródeł energii pożywką do szerzenia dezinformacji. Przekonują oni, że jeżeli Polska zrezygnuje z zasilania węglem i gazem, zaczniemy "zamarzać we własnych domach". Jako dowód rozpowszechniane są wykresy przedstawiające znikomy udział odnawialnych źródeł w obecnym miksie energetycznym. Przestrzegamy przed tą manipulacją.

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Polacy "zamarzaliby teraz" gdyby nie węgiel i gaz? Uwaga na te wykresy

Źródło:
Konkret24

W kampanii prezydenckiej Karol Nawrocki złożył kilkadziesiąt obietnic wyborczych, lecz głównym programem był Plan 21. Po pół roku prezydentury widać, że jego realizacja nie przebiega tak, jak Nawrocki zapowiadał. Ani jeden punkt nie został spełniony. Przedstawiamy, co w ramach tych 21 punktów prezydent zrobił i dlaczego ich spełnienie od początku było mało realne, biorąc pod uwagę kompetencje Prezydenta RP.

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Półrocze prezydentury. Ile z Planu 21 Karol Nawrocki zrealizował

Źródło:
TVN24+

Do płaczu i załamania starszego nauczyciela mieli doprowadzić francuscy nastolatkowie. Sugeruje to nagranie, które krąży w sieci. Ten i podobne materiały mają grać na emocjach.

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

"Pan Morel zaczyna płakać", czyli "zapłata" dla francuskiego nauczyciela?

Źródło:
Konkret24

Politycy prawicy właśnie ogłosili, że teoria spiskowa "wielkiej podmiany" mówiąca o zastępowaniu Europejczyków imigrantami przestała być spiskowa - stała się faktem. Ten "plan europejskich elit" miała potwierdzić hiszpańska polityczka Irene Montero. Europosłanka, drwiąc z prawicy, pewnie nie sądziła, że zostanie przez polskich polityków odebrana dosłownie.

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Konfederacja straszy "wielką podmianą populacji". Drwinę wzięli na serio

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie, którego autor pokazuje, jak rzekomo po wprowadzeniu systemu KSeF "można zniszczyć firmy". Akcja z zakupem prezerwatyw i wystawieniem faktury za nie na Kancelarię Prezesa Rady Ministrów jest gorąco komentowana - ale nie radzimy naśladować. Bo autor filmu manipuluje.

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Chciał wyśmiać KSeF. "Prezerwatywy poproszę, fakturę na pana premiera". Czy tak można?

Źródło:
Konkret24

Jednym z głównych argumentów podnoszonych przez negacjonistów Holokaustu jest kwestia wykorzystania preparatu cyjanowodorowego cyklon B do masowego uśmiercania ludzi w komorach gazowych. Większość z nich twierdzi bowiem, że substancja ta była używana w obozach koncentracyjnych, w tym także w KL Auschwitz, ale wyłącznie do dezynfekcji odzieży i pomieszczeń mieszkalnych, a nie do uśmiercania ludzi.

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

FAŁSZ: Cyklon B służył wyłącznie dezynfekcji

Źródło:
www.auschwitz.org

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24