FAŁSZ

Unia Europejska "wprowadza do żywności" nowego robaka? Co to za chrząszcz

Źródło:
Konkret24
23.01.2023 | Robalorewolucja na talerzu
23.01.2023 | Robalorewolucja na talerzuPaweł Abramowicz | Fakty TVN
wideo 2/5
23.01.2023 | Robalorewolucja na talerzuPaweł Abramowicz | Fakty TVN

Unia Europejska znowu chce narzucić Polakom "żywność z robaków zamiast mięsa i nabiału" - tak prawicowi politycy interpretują decyzję o wpisaniu proszku z pewnego gatunku chrząszczy na unijną listę tak zwanej nowej żywności. Tyle że ów owad został dopuszczony do spożycia już dawno. Tłumaczymy, o co chodzi z "napromieniowanymi larwami żółtego mącznika".

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Prawie dwa lata po pojawieniu się w Polsce nieprawdziwego przekazu o tym, że "Unia Europejska chce nas zmusić do jedzenia robaków", w styczniu 2025 roku temat wraca w nowej odsłonie. Tym razem według autorów niektórych artykułów oraz użytkowników mediów społecznościowych - w tym także polityków - do spożywania na unijnym rynku dopuszczono nowy gatunek robaków: "larwy żółtego mącznika".

Serwis topagrar.pl 24 stycznia opublikował artykuł zatytułowany: "Larwy żółtego mącznika w żywności: Komisja Europejska wydała zgodę". Autor pisze: "Będziemy jeść larwy żółtego mącznika? Komisja Europejska uważa, że nie mamy się czego obawiać, ponieważ larwy będą napromieniowane promieniami UV. Mąkę i inne produkty z tych larw, w formie mrożonej, suszonej lub w proszku, produkować będzie i wprowadzać na rynek firma Nutriearth".

Ten tekst na swoim koncie w serwisie X udostępnił m.in. polityk Konfederacji Marek Tucholski, kandydat tej partii w ostatnich wyborach do Parlamentu Europejskiego (startował z okręgu obejmującego województwo mazowieckie). "Kolejna teoria spiskowa potwierdzona. Już teraz do spożycia dopuszczone są szarańcza wędrowna, świerszcz domowy, pleśniakowiec lśniący, mącznik młynarek i mącznik żółty" - napisał. W jednym z kolejnych komentarzy Tucholski precyzował, że "Komisja jeszcze nie zmusza nas do jedzenia robaków", ale "na razie tylko zgadza się na ich wprowadzanie do żywności przy braku wyraźnego oznaczenia produktów zawierających owady i ich potencjalnych skutków zdrowotnych".

FAŁSZ
Manipulacyjne wpisy o decyzji Komisji Europejskiej w sprawie larw mącznikax.com

Z kolei działacz młodzieżówki PiS Oskar Szafarowicz powiązał dokument Komisji Europejskiej z prezydentem Warszawy Rafałem Trzaskowskim, który kandyduje w wyborach prezydenckich z ramienia Koalicji Obywatelskiej. "Komisja Europejska zatwierdziła stosowanie sproszkowanych larw jako 'składnika' w kilku kategoriach żywności, w tym w pieczywie, lecz również w przypadku serów, dżemów owocowych i warzywnych, żywności na bazie makaronu, przetworzonych produktów ziemniaczanych" - napisał 27 stycznia w serwisie X. "Jest to akt prawny zgodny z agendą C40, od 2022 r. forsowaną przez kandydata Koalicji Obywatelskiej na Prezydenta RP. Pamiętacie kpiny lewicowo-liberalnych salonów, gdy prawica ostrzegała, że obóz Tuska będzie dążył do narzucenia Polakom swojej utopijnej wizji - żywność z robaków zamiast mięsa o nabiału? Dziś to się dzieje decyzjami Unii Europejskiej!" - dodał (pisownia oryginalna).

To, czym jest "agenda C40", wyjaśnialiśmy w Konkret24. Skupmy się na przekazie o larwach żółtego mącznika i "wprowadzaniu ich do żywności przy braku wyraźnego oznaczenia". Bo w wielu innych, anonimowych wpisach podkreślano właśnie, że larwy mącznika zostały wprowadzone na rynek przez KE jako "nowa żywność".

To nie do końca prawda, bo produkty z wykorzystaniem tego gatunku robaka są na unijnym rynku od dawna.

"Nowa żywność" po pozytywnej ocenie bezpieczeństwa

Obecna dyskusja dotyczy Rozporządzenia wykonawczego Komisji z dnia 20 stycznia 2025 roku zezwalającego na wprowadzanie na rynek proszku z całych larw Tenebrio molitor (mącznik młynarek) poddanego działaniu promieniowania UV jako nowej żywności. W dokumencie czytamy, że w lipcu 2019 roku wniosek do Komisji Europejskiej o zezwolenie na wprowadzenie na rynek właśnie takiego składnika złożyła francuska firma Nutriearth.

Jako "nową żywność" instytucje unijne określają te produkty, których nie stosowano w znacznym stopniu w UE do spożycia przez ludzi przed majem 1997 roku. Zgodnie z procedurą dotyczącą "nowej żywności" po otrzymaniu wniosku o dopuszczenie proszku z larw mącznika od francuskiej firmy Komisja Europejska zwróciła się do Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA) z prośbą o ocenę bezpieczeństwa takiego produktu. Urząd wydał pozytywną rekomendację w marcu 2023 roku. Stwierdził, że proszek z larw mącznika jest bezpieczny w proporcjach zaproponowanych przez producenta i KE. Zaznaczył jedynie, że produkt może wywołać reakcje alergiczne u osób uczulonych na skorupiaki i roztocza kurzu domowego, dlatego takie informacje muszą być zawarte na opakowaniach produktów zawierających proszek, przynajmniej do czasu przeprowadzenia pogłębionych badań. Co do samego promieniowania UV, urząd potwierdził, że podnosi ono zawartość witaminy D3 w proszku z mącznika, ale mimo tego produkt "nie stanowi znaczącego źródła" tej witaminy.

Biorąc pod uwagę wnioski EFSA, Komisja Europejska w styczniu 2025 roku zarządziła wpisanie "proszku z całych larw Tenebrio molitor (mącznik młynarek) poddanego działaniu promieniowania UV" na oficjalną listę "nowej żywności" prowadzoną od 2017 roku. Zgodnie z wykazem taki proszek od 20 lutego 2025 do 10 lutego 2030 roku może być dodawany do chleba, bułek, ciast, ciastek, produktów na bazie makaronu, produktów przetworzonych z ziemniaków, sera oraz musów owocowych i warzywnych". Nie będą to więc całe larwy, tylko proszek z nich, w dodatku w jasno określonych proporcjach. Np. w pieczywie nie może być więcej proszku niż cztery gramy na 100 gramów produktu, a w serze i produktach z sera - maksymalnie jeden gram na 100 gramów produktu.

Natomiast autorzy artykułów i postów nie mają racji, pisząc, że Komisja Europejska dopuściła do użytku nowy gatunek robaka: larwy mącznika żółtego.

Robak ten sam. Dodatek dostępny już od 2021 roku

Winne nieprecyzyjnego przekazu jest m.in. różne polskie tłumaczenie nazwy chrząszcza. Internauci piszą, że już teraz dopuszczony do spożycia w UE jest "mącznik młynarek", zaś najnowsze rozporządzenie dotyczy "mącznika żółtego". Jest to jednak ten sam gatunek, nazwany po łacinie Tenebrio molitor. Warto zauważyć, że w oficjalnym polskim tłumaczeniu nowego rozporządzenia KE pada właśnie nazwa "Tenebrio molitor (mącznik młynarek)".

To o tyle istotne, że na liście "nowej żywności" są już dwa inne, obowiązujące od kilku lat zezwolenia na dodawanie larw mącznika młynarka do różnych produktów spożywczych. Pierwsze w czerwcu 2021 roku otrzymała francuska firma SAS EAP Group. Zezwolono jej na dodawanie "suszonych larw mącznika młynarka (Tenebrio molitor)" do produktów białkowych, herbatników, dań na bazie roślin strączkowych i produktów na bazie makaronu. Następnie w marcu 2022 roku Komisja zezwoliła holenderskiej firmie Fair Insects na dodawanie "mrożonej, suszonej i sproszkowanej postaci mącznika młynarka (larw Tenebrio molitor)" do bardzo szerokiego przekroju produktów. To m.in.: chleb, bułki, batony, pizza, sosy, chipsy, zupy, sałatki, czekolada, mieszane napoje alkoholowe czy surowe wyroby mięsne. To właśnie dlatego już w 2021 roku mącznika młynarka opisywano w artykułach prasowych jako "pierwszego owada na unijnej liście [nowej żywności]".

CZYTAJ WIĘCEJ: Suszone robaki sprzedawane w całości lub jako składnik ciastek. Pierwszy owad na unijnej liście

Autorzy wpisów alarmujących, że "będzie chleb z dodatkiem larw owadów" nie są więc świadomi, iż pieczywo z dodatkiem mąki z larw mącznika młynarka jest obecne na unijnym rynku już od prawie czterech lat.

Po co więc firma Nutriearth wystąpiła z osobnym wnioskiem o dopuszczenie swojego produktu pozyskiwanego z larw mącznika? Zapytaliśmy o to w Komisji Europejskiej.

Wymóg oznaczenia produktów

W odpowiedzi na pytania Konkret24 rzeczniczka Komisji Europejskiej przekazała, że zezwolenie każdorazowo dotyczy konkretnego produktu, jego specyfikacji, warunków zastosowania czy wymagań dotyczących etykietowania.

Po pierwsze więc, nowe zezwolenie dotyczy postaci proszku z larw mącznika poddanych promieniowaniu UV, czego nie było we wnioskach zgłoszonych wcześniej przez inne firmy. Z tego powodu na etykietach produktów z tym dodatkiem trzeba umieszczać informację: "proszek z całych larw Tenebrio molitor (mącznik młynarek) poddany działaniu promieniowania UV" - a nie wystarczy np. "sproszkowany mącznik młynarek (larwy Tenebrio molitor)" jak było przy poprzednich zezwoleniach.

Po drugie, wniosek złożyła nowa firma, która musi uzyskać zezwolenie niezależnie od innych obowiązujących już na unijnym rynku.

Po trzecie, inne są warunki zastosowania, ponieważ np. w chlebach i bułkach będzie mogło być zawarte maksymalnie cztery gramy proszku z larw na 100 gramów produktu, podczas gdy suszonej i sproszkowanej postaci larw w zezwoleniu z 2022 roku może być maksymalnie 10 gramów na 100 gramów pieczywa.

Dlatego teza Marka Tucholskiego z Konfederacji, który pisał o "braku wyraźnego oznaczenia produktów zawierających owady i ich potencjalnych skutków zdrowotnych" jest fałszywa. W każdym zezwoleniu na "nową żywność" Komisja Europejska jasno wskazuje, jaka informacja musi się znaleźć na etykiecie zawierającego ją produktu. Konieczne jest też informowanie o możliwych reakcjach alergicznych, które mogą wystąpić u określonych grup konsumentów. W przypadku nowego proszku z larw mącznika są to osoby uczulone na skorupiaki i roztocza kurzu domowego.

CZYTAJ WIĘCEJ W KONKRET24: UE chce "zmusić nas do jedzenia robaków" czy "już je jemy"? Co to jest koszenila?

Większość krajów głosowała "za"

W wiadomości przesłanej Konkret24 rzeczniczka Komisji Europejskiej przypomniała, że w procesie zatwierdzania "nowej żywności" biorą udział również państwa członkowskie. Ich przedstawiciele głosują nad rozporządzeniami KE w ramach Stałego Komitetu ds. Roślin, Zwierząt, Żywności i Pasz. Głosowanie nie jest jednak imienne - znany jest więc tylko końcowy wynik, a nie personalia przedstawicieli lub rozkład ich głosów. W sprawie proszku z larw mącznika młynarka poddanego promieniowaniu UV komitet głosował 20 listopada 2024 roku: 20 krajów było "za", jeden "przeciw", a sześć wstrzymało się od głosu.

Podsumowując: tak jak dwa lata temu straszenie tezą, że "Unia chce nas zmusić do jedzenia robaków", nie miało podstaw, tak i teraz teza o zezwoleniu KE na dodawanie do żywności nowego rodzaju chrząszcza jest fałszywa.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24