UE chce "zmusić nas do jedzenia robaków" czy "już je jemy"? I co to jest koszenila?

Źródło:
Konkret24
Unia otwiera się na mąkę ze świerszczy domowych
Unia otwiera się na mąkę ze świerszczy domowychTVN24
wideo 2/7
Unia otwiera się na mąkę ze świerszczy domowychTVN24

Do trwającej w sieci dyskusji o tym, jakoby Unia Europejska chciała "zmusić nas do jedzenia robaków", włączyli się politycy. W tym przekazie jest sporo fałszu i - przede wszystkim - niewiedzy. Bo półprodukty wytwarzane z owadów stosuje się w branży spożywczej w Polsce od dawna. Odkrywaną teraz przez niektórych koszenilę jemy od lat.

Temat o "jedzeniu robaków" rozgrzał internautów po tym, jak na unijny rynek spożywczy dopuszczono w tym roku proszek ze świerszcza - ale z czasem w dyskusji pojawiły się nowe wątki. W styczniu w Konkret24 dementowaliśmy fake newsa o tym, że za zgodą Unii Europejskiej na produktach spożywczych nie będzie informacji o dodawaniu do składu proszku ze świerszczy. Teraz internauci piszą m.in. o tym, jakie składniki produkowane z owadów już są, a jakie dopiero będą dodawane do żywności w Polsce. Głos zabierają już też politycy, szczególnie ci, którzy na tym budzącym emocje temacie starają się zbić kapitał polityczny.

Europoseł Robert Biedroń z Lewicy usłyszał 13 lutego w Radiu Zet pytanie od słuchaczki: "Dlaczego Unia Europejska chce zalegalizować i zmusić nas do jedzenia robaków?". Polityk odpowiedział pytaniem do prowadzącego program Bogdana Rymanowskiego: "Jadł pan dzisiaj śniadanie?". Gdy ten stwierdził, że pił tylko kawę z mlekiem, Biedroń rzekł: "To już pan zjadł robaka, panie redaktorze". "Przepraszam bardzo, ale nic o tym nie wiem" - powiedział zdumiony Rymanowski.

Robert Biedroń kontynuował: "Do większości produktów spożywczych, do większości wędlin dodawana jest koszenila. To barwnik spożywczy E120, który jest produkowany między innymi z owadów, z robaków, naprawdę". "Przepraszam, w mleku od krowy?" - dopytał Rymanowski. "Tak, to może być nowość dla wielu. Na przykład jak pan je takie drażetki znanej marki, to tam jest ta koszenila produkowana z robaków i z owadów" - odpowiedział Biedroń.

"Zły pomysł", "szukanie chorych alternatyw dla naszej żywności", "pod przymusem wprowadzić na talerz robactwo"

Na temat mąki ze świerszczy głos zabrał m.in. Sławomir Metzen, szef partii Nowa Nadzieja (d. Korwin), która wchodzi w skład Konfederacji. W opublikowanym na TikToku nagraniu mówi m.in., że to "zły pomysł, żeby Unia Europejska przekonywała nas do jedzenia robactwa". W komentarzu do tego materiału jeden z internautów napisał jednak: "Proszę się zaznajomić z dodatkiem do żywności o nazwie koszenila i przestać produkować te idiotyczne farmazony".

Jeszcze dalej poszła Konfederacja, która 12 lutego na twitterowym profilu zrobiła sondę, pytając internautów, czy zgadzają się na to, by "pod przymusem wprowadzić na talerz robactwo". Większość zagłosowała przeciwko.

Natomiast były minister rolnictwa w rządzie PiS, a obecnie przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich w kancelarii prezydenta Jan Krzysztof Ardanowski mówił w Radiu PiK, że dopuszczenie do spożycia w Unii Europejskiej mąki z chrząszcza, "tego chrząszcza domowego, którego znamy z bajeczek, przyjaciela pszczółki Mai" (...) to jest początek pewnej drogi, którą Unia Europejska otwiera - jedzenia larw, robaków, owadów - zarówno w postaci dorosłej, jak i poczwarek". I dodał: "Nie bagatelizuję tego, ponieważ u nas jedzenie robaków kojarzyło się z czymś złym, z popsutym produktem".

FAŁSZ
Przykład fałszywego przekazu rozpowszechnianego przez Konfederację Twitter

Z kolei lider AgroUnii Michał Kołodziejczak, pytany w Radiu Zet 14 lutego o mąkę z owadów i unijne zezwolenie, odpowiedział: "Jakieś szukanie chorych alternatyw dla naszej żywności. Naszą produkcję będziemy kończyć i wyrzucać, a będziemy działać na rzecz firm, które inwestują w robaki".

W dyskusji wśród internautów wielu powiela fake newsy o tym, że Unia Europejska wprowadzi "przymus jedzenia robaków". Takie sugestie pojawiły się również m.in. we wpisach na koncie Konfederacji pod cytowanym wyżej tweetem. Lecz część internautów wyśmiewa te przekazy jako teorie spiskowe, według których nowe regulacje unijne są realizacją NWO, czyli Nowego Porządku Świata (New World Order), w ramach którego najbogatsi nakażą biednym jeść owady np. zamiast mięsa czy nabiału.

"Barwnik z robali dawno jest z nami"

Internauci bardziej zorientowani w tematyce żywieniowej przypominają natomiast, że Polacy i inni Europejczycy jedli produkty pochodzące z owadów już na długo przed wprowadzeniem do obiegu mąki ze świerszczy. I wskazują na wspomnianą przez Biedronia koszenilę. "E120 - Koszenila lub kwas karminowy powstaje ze spreparowanych ciał insektów nazywanych Kastoreum - dodaje się go do lodów"; "E120 koszenila barwnik z robali dawno jest z nami i nikt z tego powodu nie protestuje"; "Barwnik koszenila (E120) to ciemnoczerwony barwnik pochodzenia zwierzęcego. Jeden kilogram koszenili uzyskuje się z około 155 tysięcy owadów" - tłumaczyli (pisownia wpisów oryginalna).

Informacje o koszenili krążą w internecie do dawna, więc zdumienie czy oburzenie z powodu "konieczności jedzenia owadów" wydaje się nieco na wyrost.

Wpis o barwniku z czerwca kaktusowego na stronie Demotywatory.pl z 2010 roku Demotywatory.pl

Unia nie przymusza, tylko dopuszcza proszek

Przypomnijmy: 3 stycznia 2023 roku Komisja Europejska wydała rozporządzenie zezwalające na wprowadzanie na rynek częściowo odtłuszczonego proszku z Acheta domesticus (świerszcza domowego) jako nowej żywności. Nowa żywność to produkty, które nie były stosowane w znacznym stopniu do spożycia przez mieszkańców Unii Europejskiej przed 1997 rokiem. Wcześniej zielone światło dał unijny Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA). Po wykonanych badaniach orzekł, że spożywanie odtłuszczonego proszku ze świerszcza domowego jest bezpieczne dla ludzi, choć istnieje obawa, że może uczulać osoby z alergią na skorupiaki i mięczaki.

To nie pierwszy raz, gdy UE zgodziła się, by owady trafiły na europejskie stoły. Unijny urzędnicy zezwolili wcześniej na wprowadzenie na rynek świerszcza domowego, larwy mącznika młynarka i szarańczy wędrownej. Wszystkie te owady można spożywać w postaci mrożonej, suszonej lub sproszkowanej. Także w styczniu 2023 roku wydano zezwolenie na larwy pleśniakowca lśniącego (w postaci mrożonej, pasty, suszonej i sproszkowanej).

Nieprawdą są więc twierdzenia o "przymusie jedzenia robaków", który rzekomo miała wprowadzić UE, czy słowa Jana Krzysztofa Ardanowskiego, że Unia Europejska otwiera drogę do "jedzenia larw, robaków, owadów w postaci dorosłej i poczwarek". W najnowszych decyzjach chodzi wyłącznie o dopuszczenie dodawania mąki ze świerszczy do określonych w rozporządzeniu produktów, w tym pieczywa, pizzy, sosów czy zup.

Rozporządzenie mówi także o maksymalnej ilości proszku z owadów w 100 g każdego z tych produktów. Najwięcej może być go w przekąskach, chipsach i substytutach mięsa (5 g na 100 g) i przekąskach na bazie mąki kukurydzianej (4 g na 100 g). Magdalena Wolska z Zakładu Prawa Rolnego i Żywnościowego w Instytucie Nauk Prawnych PAN w rozmowie z Konkret24 stwierdziła, że "będą to niewielkie ilości, trudne do wyczucia w smaku".

Nieświadomie spożywamy nawet kilogram owadów

Czy rzeczywiście jest to - jak stwierdził Ardanowski - "początek nowej drogi"? Czy Polacy wcześniej nie jedli owadów w spożywanych produktach? Jak pisze weterynarz Remigiusz Gałęcki z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie w swojej pracy o mączniku młynarku: "standardowy konsument w ciągu roku spożywa, świadomie lub nie, średnio około jednego kilograma różnych owadów". Jak to możliwe?

Doktor Justyna Bylinowska, redaktor naczelna serwisu Dietetycy.org.pl, w rozmowie z Konkret24 precyzuje, że choć może to się wydawać szokujące, musimy sobie jednak uzmysłowić, ile robaków jest na przykład w zbożu, z którego produkowany jest chleb. Remigiusz Gałęcki z UWM w Olsztynie pisze natomiast, że "podstawowe produkty spożywcze, np. brokuły czy puszkowane pomidory, zawierają resztki owadów".

"Standardowy konsument rocznie zjada około 100 gramów wciornastek (należą do podgromady owadów uskrzydlonych). Owady można spotkać w mrożonych warzywach. W 100 gramach mrożonego produktu dopuszczalne jest do 50 mszyc. W ogólnodostępnych sokach znaleźć można muszki owocówki, szczególnie w soku pomarańczowym. Dopuszczalne jest 5 osobników na 226 g soku" - wymienia w swojej pracy badacz. "Jeżeli ktoś lubi kukurydzę konserwową, powinien liczyć się z możliwością spożycia larwy omacnicy kukurydzianej lub stonki kukurydzianej. A grzyby? Ten typowy dla kuchni polskiej produkt również może być porażony larwami owadów" - pisze.

Potwierdza również twierdzenia o koszenili: "Nawet dodatki do żywności, jak np. koszenila (barwnik) produkowane są z czerwca kaktusowego (Dactylopius coccus)".

Czym jest koszenila i gdzie można ją znaleźć?

- Koszenila jest naturalnym barwnikiem pozyskiwanym z pluskwiaków żyjących na kaktusach - tłumaczy dr Justyna Bylinowska. - Na ogół nie jest szkodliwa dla zdrowia, a jest barwnikiem dobrze przebadanym przez EFSA, czyli organizację, która dba o bezpieczeństwo żywności. To ona ustala między innymi dopuszczalne dawki zarówno dla sztucznych, jak i naturalnych barwników - dodaje dietetyczka.

Koszenila jest barwnikiem uzyskiwanym z pluskwiaków żyjących na kaktusach, np. z czerwców kaktusowychShutterstock

Ta bezpieczna dzienna dawka koszenili to 5 mg/kg masy ciała. Jak tłumaczy dr Bylinowska, jest to czerwony barwnik, więc można znaleźć go w takich produktach jak żelki (także witaminowe dla dzieci), galaretki, kisiele, ciastka i kremy, lody, jogurty, wyroby wędliniarskie, paluszki krabowe, osłonki serów i napoje. W podawanych na opakowaniach składach występuje ona również pod nazwami E120, karmin lub kwas karminowy.

Robert Biedroń mówił, że koszenilę dodaje się do mleka krowiego i "drażetek znanej marki". Nie znaleźliśmy informacji, by ten barwnik był dodawany do mleka (poza mlekiem o smaku truskawkowym), ale rzeczywiście można go znaleźć w składzie drażetek marki M&M's.

Do uzyskania jednego kilograma koszenili potrzeba aż 150 tys. wysuszonych i zmielonych owadów: czerwców kaktusowych. Niektórzy internauci podają, że z czerwców robi się również szelak (E904) dodawany jako nabłyszczacz do produktów spożywczych. W przeciwieństwie do koszenili do produkcji szelaku nie wykorzystuje się jednak samych owadów, a jedynie ich wydzielinę.

Doktor Justyna Bylinowska dodaje, że konsumenci, którzy czują odrazę do produktów pochodnych owadów lub poszukują produktów wegańskich, mogą wybrać sztuczny zamiennik koszenili: czerwień koszenilową (E124). - Barwnik ten też jest bezpieczny, choć nieco częściej może wywoływać reakcje alergiczne. Znajdziemy go w landrynkach, cukierkach, gotowych zupach czy ciastach w proszku. Naukowcy podejrzewają jednak, że zbyt częste spożycie produktów z tym sztucznym barwnikiem może negatywnie wpływać na koncentrację uwagi u dzieci - przestrzega dietetyczka.

Autorka/Autor:Michał Istel

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock/Twitter

Pozostałe wiadomości

W ramach rosyjskich działań dezinformacyjnych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego stworzono strony internetowe, które były bliźniaczo podobne do stron uznanych serwisów medialnych. W Polsce podszyto się pod strony tygodnika "Polityka" i Polskiego Radia. Opisujemy szczegóły rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w eurowybory.

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Źródło:
Konkret24

Nagranie, które zamieszczono na TikToku, a potem w innych mediach społecznościowych sugeruje, że w województwie lubelskim powstaje obóz dla migrantów, którzy rzekomo zostaną relokowani z innych państw. Przeznaczenie obiektu jest inne. Wyjaśniamy.

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

Źródło:
Konkret24

Zdaniem Witolda Tumanowicza fermy futerkowe to "naprawdę duża część polskiej gospodarki". Przeanalizowaliśmy dane. Poseł się myli.

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Oszczędności Karola Karskiego podczas pracy w Parlamencie Europejskim wzrosły 20-krotnie. Ma też więcej mieszkań. Ryszard Czarnecki stał się milionerem. Również majątek Róży Thun znacząco urósł. Byli europosłami co najmniej dekadę - teraz już nie zostali wybrani. Sprawdzamy, z jakimi majątkami kończą przygodę w Brukseli.

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci nagrania i wpisów w mediach społecznościowych na mecz Ukrainy ze Słowacją podczas Euro 2024 kibice nie będą mogli wnieść słowackich flag. To dlatego, że te przypominają flagi innego państwa. To nieprawda. Wyjaśniamy, jakie są zasady dotyczące flag na meczach i gdzie jest przekłamanie.

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Źródło:
Konkret24

Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha pochwalił się w serwisie X listą kwestii zrealizowanych po "pół roku rządów". Część z nich pokrywa się ze 100 konkretami - obietnicami przedwyborczymi Koalicji Obywatelskiej. Sprawdziliśmy, czy lista przedstawiana przez polityka ma potwierdzenie w rzeczywistości.

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Posłanka Lewicy Wanda Nowicka zapytana, czy w ochronę naszej wschodniej granicy powinien się włączyć Frontex, stwierdziła, że ta unijna agencja zaangażuje się tylko wtedy, "gdybyśmy sobie rzeczywiście nie radzili z tymi problemami". Tak jednak nie jest. Frontex regularnie współpracuje z Polską - również w tym roku.

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Źródło:
Konkret24

Niemal 60 polityków Prawa i Sprawiedliwości, Suwerennej Polski oraz Konfederacji w ciągu dwóch dni rozsyłało w mediach społecznościowych zdjęcia czarnoskórych osób przebywających w Polsce. To wywołało efekt "zalania internetu", który teraz ci sami politycy wskazują jako… skutek działań rządu. Towarzyszący tej akcji manipulacyjny przekaz miał generować negatywne emocje. 

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24