"Pan kłamie i jest pan kłamcą". Ostra debata w europarlamencie i komentarze prawników do wyroku TSUE

"Pan kłamie i jest pan kłamcą", czyli Hiszpania, Polska i wyroki TSUEEBS

Podczas debaty o praworządności w Polsce europosłowie Zjednoczonej Prawicy sugerowali, że Hiszpania nie respektuje jednego z wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Chodzi o wyrok w sprawie immunitetu katalońskiego europarlamentarzysty Oriola Junquerasa. Według prawników, których poprosiliśmy o wypowiedź, twierdzenia polskich europosłów nie są zgodne ze stanem faktycznym. Eksperci przestrzegają również przed zestawianiem wyroku TSUE dotyczącego immunitetu poselskiego z orzecznictwem tego samego Trybunału w sprawach dotyczących polskiego wymiaru sprawiedliwości i kwestii ustrojowych.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Podczas środowej debaty w Parlamencie Europejskim poświęconej kwestii praworządności w Polsce, europosłowie PiS porównywali wyroki TSUE ws. Hiszpanii i Polski.

Ryszard Czarnecki zwrócił się do Estebana Gonzáleza Ponsa, hiszpańskiego europosła z ramienia Europejskiej Partii Ludowej z pytaniem: "Jak pan by skomentował fakt, że pański kraj - miał do tego oczywiście prawo - odrzucił wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej w sprawie katalońskich parlamentarzystów?".

"Pan kłamie i jest pan kłamcą" - Esteban González Pons odpowiada Ryszardowi Czarneckiemu
"Pan kłamie i jest pan kłamcą" - Esteban González Pons odpowiada Ryszardowi Czarneckiemu

"Pan kłamie"

W odpowiedzi González Pons zarzucił Czarneckiemu kłamstwo. - Mam dwa słowa. Jedno po angielsku i drugie po hiszpańsku. "You are lying" i "Está mintiendo" (ang. "pan kłamie", hiszp. "on kłamie") - zwrócił się do polskiego eurodeputowanego. "Sąd Najwyższy Hiszpanii przyjął wyrok Trybunału Sprawiedliwości, a to jest zasadnicza różnica. Hiszpański Sąd Najwyższy respektuje zasadę rządów prawa. Pan kłamie i jest pan kłamcą" - dodał.

Do tego głosu odniósł się później europoseł Patryk Jaki: "Skoro twierdzicie, że będziecie przestrzegać wyroków TSUE, to ja zadaję pytanie, kiedy wypuścicie kolegę z więzienia".

"Próbuje nam się wmówić, że nam nie wolno"

To niejedyny przykład stosowania podobnej narracji przez polityków Zjednoczonej Prawicy. W poniedziałek w wywiadzie dla telewizji państwowej wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta powiedział, że Sąd Najwyższy Hiszpanii "podważył wyrok Trybunału Sprawiedliwości".

"Nie słyszę głosów, apeli o debaty w Parlamencie Europejskim, o interwencję Komisji Europejskiej" - mówił Kaleta. "Kiedy próbujemy reformować polskie sądownictwo zgodnie z modelami, które są obowiązującymi w Unii Europejskiej, próbuje nam się wmówić, że nam nie wolno" - dodał.

Dzień później Adam Bielan, europoseł Prawa i Sprawiedliwości, w wywiadzie dla TVP stwierdził, że hiszpański Sąd Najwyższy zakwestionował orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości w sprawie katalońskich separatystów. - "Powiedział, że to orzeczenie nie będzie w Hiszpanii obowiązywać" - mówił Adam Bielan.

W dalszej części wypowiedzi odniósł orzeczenie TSUE ws. separatystów do orzeczeń Trybunału wobec reform wymiaru sprawiedliwości w Polsce. "Opozycja grzmiała przez wiele miesięcy, że sam spór w ogóle z Trybunałem Sprawiedliwości, już nie mówiąc o kwestionowaniu orzeczeń, oznacza wyjście z Unii Europejskiej, to można powiedzieć, że od czwartku Hiszpania wyszła z Unii Europejskiej" - powiedział Bielan. Podobne porównania można odnaleźć w mediach społecznościowych.

Sprawa Oriola Junquerasa

Hiszpański "kolega w więzieniu", o którym mówili polscy europarlamentarzyści, to Oriol Junqueras - lider katalońskiej Lewicy Republikańskiej i były wicepremier regionu. Od 2017 r. przebywał w areszcie. W październiku 2019 r. hiszpański sąd uznał go winnym organizacji nielegalnego referendum niepodległościowego i skazał na 13 lat więzienia.

Te nadzwyczajne okoliczności nie przeszkodziły Junquerasowi w uczestnictwie w majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego i uzyskaniu mandatu europosła. Władze Hiszpanii nie uznały tego wyboru, ponieważ polityk nie złożył ślubowania poselskiego. Odrzucono jego prośbę o wydanie przepustki.

Hiszpańska Państwowa Komisja Wyborcza orzekła nieważność wszystkich trzech mandatów zdobytych przez polityków z Katalonii. Obok Oriola Junquerasa byli to były premier regionu Carles Puigdemont oraz były minister zdrowia Toni Comín. Puigdemont i Comín już w 2017 r. opuścili kraj. Hiszpański Sąd Najwyższy wydał za nimi Europejski Nakaz Aresztowania.

TSUE: Immunitet od ogłoszenia wyniku wyborów

19 grudnia Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej w odpowiedzi na pytanie hiszpańskiego Sądu Najwyższego orzekł, że Junquerasowi przysługiwało prawo do immunitetu od dnia oficjalnego ogłoszenia wyników wyborów. Według TSUE, dysponując immunitetem Junqueras powinien mieć możliwość swobodnego podróżowania na inauguracyjną sesję Parlamentu Europejskiego i uczestniczenia w niej.

"Immunitet odnoszący się do podróży zagwarantowanej każdemu posłowi Parlamentu Europejskiego pociąga za sobą uchylenie jakiegokolwiek rodzaju tymczasowego aresztowania, zastosowanego przed ogłoszeniem wyboru tego posła, w celu umożliwienia tej osobie podróżowania i wzięcia udziału w inauguracyjnej sesji Parlamentu Europejskiego" - podkreślono w komunikacie prasowym TSUE.

Trybunał zastrzegł jednocześnie, że jeśli właściwy dla danego kraju sąd uzna, że środki zastosowane wobec danej osoby mają być utrzymane, powinien najszybciej jak to możliwe zwrócić się do Parlamentu Europejskiego o zniesienie immunitetu tej osoby. W tym punkcie należy zwrócić uwagę, że Trybunał nie wypowiada się w sprawie konkretnych działań, które należy przedsięwziąć w odniesieniu do katalońskiego polityka, ale otwiera drogę dialogu z hiszpańskim Sądem Najwyższym.

Hiszpański SN: Junqueras zostaje w więzieniu

W orzeczeniu z 9 stycznia Sąd Najwyższy Hiszpanii stwierdził, że Junqueras nie może opuścić zakładu karnego na podstawie immunitetu europosła. Sędziowie wyjaśnili, że werdykt TSUE w sprawie Junquerasa zapadł 19 grudnia, a więc w chwili, kiedy separatysta był już skazany prawomocnym wyrokiem, a nie tymczasowo aresztowany. Interpretację TSUE nazwano "nowatorską" i niemożliwą do zastosowania w przypadku byłego wicepremiera Katalonii.

10 stycznia rzeczniczka Komisji Europejskiej Dana Spinant powiedziała, że reprezentowana przez nią instytucja "bada sytuację prawną" w Hiszpanii po orzeczeniu TSUE. Zapewniła, że Komisja "szanuje konstytucyjny porządek prawny" tego kraju, podkreślając jednocześnie, że werdykty trybunału w Luksemburgu "są wiążące dla władz i sądów krajowych w państwach członkowskich Unii Europejskiej".

Jeszcze tego samego dnia wieczorem przewodniczący Parlamentu Europejskiego David Sassoli poinformował w komunikacie, że władze europarlamentu zawiesiły mandat Junquerasa. Szef izby wyjaśnił, że kataloński polityk nie może być już uznawany za europosła, a decyzja Parlamentu Europejskiego wynika z orzeczenia hiszpańskiego Sądu Najwyższego, który odmówił Junquerasowi prawa do immunitetu.

W czwartek, 16 stycznia wiceprzewodnicząca PE Ewa Kopacz poinformowała, że władze Hiszpanii wystąpiły do Parlamentu Europejskiego o uchylenie immunitetów także Carlesa Puigdemonta i Antoniego Comína. Wniosek w tej sprawie został skierowany do komisji prawnej europarlamentu. Jak informuje Polska Agencja Prasowa, z wypowiedzi przedstawicieli największych grup politycznych w PE wynika, że będą oni popierać uchylenie immunitetu hiszpańskim politykom, tak by stanęli oni przed krajowym wymiarem sprawiedliwości.

Prawnicy: Hiszpania respektuje orzeczenia TSUE

Mimo że Sąd Najwyższy Hiszpanii nie podzielił opinii TSUE, w opinii ekspertów, z którymi rozmawiał Konkret24, twierdzenia jakoby hiszpańscy sędziowie nie stosowali się do orzeczenia Trybunału są nieuzasadnione. Podkreślają, że wyrok TSUE dotyczył sytuacji prawnej, która już nie istniała. Także Higinio Jesús Paterna, korespondent mediów hiszpańskich w Polsce i Europie Środkowej, w rozmowie w Polskim Radiu zwraca uwagę, że hiszpański sąd nie mógł Junquerasowi pozwolić na podróż, bo "prawo nie działa wstecz".

Jak zaznaczył dziennikarz, TSUE orzekł, że człowiek wobec którego toczy się proces, może zostać wybrany, może być europosłem. - Natomiast odpowiedź hiszpańskiego sądu dotyczyła tego, że wobec niego już nie toczy się proces, ale został już prawomocnie skazany. Hiszpański wymiar sprawiedliwości uznał, że w przypadku kolejnych postępowań dostosuje się do wyroku TSUE - powiedział gość PR24.

"Nieprawdą jest, że Hiszpania odmawia zastosowania się do wyroku TSUE w sprawie Junquerasa, choć prawdą jest, iż postępowanie Hiszpanii nie jest w tej sprawie bez zarzutu" - napisał w mailu do Konkret24 prof. dr hab. Maciej Gutowski, prawnik, dziekan Okręgowej Rady Adwokackiej w Poznaniu.

Prof. Gutowski podkreślił, że Trybunał uznał, że Junquerasowi przysługuje immunitet już od chwili wyboru do Parlamentu Europejskiego, co miało miejsce przed skazaniem za organizację nielegalnego referendum niepodległościowego. "Hiszpański Sąd Najwyższy tego stanowiska nie zakwestionował, lecz uznał że immunitet formalny nie chroni posła przed postępowaniem wszczętym przeciwko osobie jeszcze przed dokonaniem wyboru do PE, co oznacza, że toczące się postępowanie nie ulega umorzeniu z powodu uzyskania mandatu poselskiego" - napisał prof. Gutowski.

Prof. Gutowski zwrócił uwagę, że również w prawie polskim immunitet formalny poselski nie stanowi przeszkody do prowadzenia postępowania karnego wszczętego przeciwko osobie przed jej wybraniem na posła.

"Wyrok zostanie wykonany, gdy..."

- Hiszpania wykona wyrok Trybunału - tak, jak wykonała, wykonuje i wykona wszystkie inne orzeczenia TSUE - mówi prof. dr hab. Artur Nowak-Far z Instytutu Prawa Szkoły Głównej Handlowej, były podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Zagranicznych (2013-15). W jego opinii prawdopodobnym finałem sprawy będzie albo wykonanie wyroku, albo wystąpienie Sądu Najwyższego Hiszpanii o jego wyjaśnienie. - Tak czy siak, wyrok zostanie jednak wykonany, żeby uniknąć jeszcze jednej procedury - a mianowicie tej, która zmierza do ukarania państwa za niewykonanie wyroku - podkreśla prof. Nowak-Far.

Zdaniem prof. Nowaka-Fara nie ma państwa członkowskiego Unii Europejskiej, które ogłaszałoby zamiar niewykonania wyroku albo innego orzeczenia TSUE, albo w sposób zamierzony i trwały nie wykonywałyby orzeczeń Trybunału.

Jak tłumaczy, są państwa członkowskie UE, które mają niewykonane terminowo wyroki TSUE, tzn. takie, które nie mogą być wykonane bez zbędnej zwłoki albo w wyznaczonym przez TSUE terminie. - Przyczyną tego stanu rzeczy może być brak wewnętrznych możliwości legislacyjnych wykonania wyroku - mówi prof. Nowak-Far. - Żadne z państw nie działa jednak z zamiarem niewykonywania wyroków - dodaje.

Także dr Ignasi Gardans, hiszpański prawnik piszący dla Euronews, zwraca uwagę, że wyrok TSUE zapadł, gdy Junqueras został już skazany, i tłumaczy, że Hiszpania wykona wyrok, "gdy znowu zaistnieje sytuacja, której wyrok dotyczy". "Tu i teraz to orzeczenie nie zmienia skutków obowiązującego hiszpańskiego prawa karnego i wyborczego, a także Protokołu 7 dotyczącego immunitetów unijnych" - pisze.

Polska a Hiszpania - "zasadnicza różnica"

W opinii prawników nieuzasadnione są również próby zestawiania orzeczenia TSUE w sprawie immunitetu Oriola Junquerasa z orzeczeniami Trybunału, dotyczącymi polskiego wymiaru sprawiedliwości. Te w sprawie polskiej Krajowej Rady Sądownictwa i Sądu Najwyższego dotykają bowiem kwestii ustrojowych. "Zasadniczą różnicą jest to, że Hiszpania stosuje się do wyroku TSUE, a Polska nie" - podkreśla prof. Maciej Gutowski.

Gutowski zwraca uwagę, że Sąd Najwyższy Hiszpanii na gruncie prawa krajowego określił zakres międzyczasowy immunitetu poselskiego. W efekcie, uzyskany przez europosła immunitet nie chroni go przed toczącym się wcześniej postępowaniem - przed dokonaniem wyboru. "Jest to sprytny wybieg, ale nie konfrontacyjny wobec orzeczenia Trybunału" - podkreśla prof. Gutowski i zwraca uwagę, że w polskiej sprawie mamy do czynienia z innymi okolicznościami. "Organy władzy, przy pomocy tzw. ustawy kagańcowej usiłują osiągnąć skutek wprost sprzeczny z orzeczeniem TSUE oraz wbrew wcześniejszym zaleceniom Unii" - podkreśla Gutowski.

- Dyskusje, które słyszymy, dotyczą potencjalnego niewykonania wyroku przez Polskę, a to po prostu niemożliwe - podkreśla prof. Nowak-Far z SGH. - To by znaczyło, że Polska nie respektuje orzeczeń Trybunału, który przecież sama również powołuje - podkreśla i dodaje, że nierespektowanie wyroku oznaczałoby odsunięcie Polski od systemu sądownictwa międzynarodowego.

- Jeśli Polska przegrałaby z innym państwem sprawę przed np. Międzynarodowym Trybunałem Sprawiedliwości w Hadze, to takie inne państwo na pewno wyciągnie fakt nierespektowania orzeczeń TSUE przez Polskę - mówi prof. Nowak-Far. - Nasi posłowie przyjęli żabią perspektywę, z której nie dostrzega się szczegółów - dodaje.

W opinii prof. Nowaka-Fara niektóre polskie głosy wpisują się raczej nie w debatę o wyrokach i orzeczeniach TSUE, a w debatę o niezależności Katalonii. - To bardziej dyskusja o popieraniu przez posłów separatyzmów, a więc nie o rzeczywistości, do której te wypowiedzi się pozornie odnoszą - mówi prof. Nowak-Far.

Tło polityczne hiszpańskiej sprawy

W poniedziałek został zaprzysiężony drugi gabinet Pedra Sancheza. Wspólny rząd utworzyły Hiszpańska Socjalistyczna Partia Robotnicza i radykalnie lewicowy blok Unidas Podemos.

Powstanie rządu było możliwe między innymi dzięki wstrzymaniu się od głosu katalońskiej partii Lewica Republikańska, której liderem jest Oriol Junqueras. Separatyści zgodzili się na ten ruch w zamian za obietnicę Pedro Sancheza powołania komisji, która prowadziłaby dialog w sprawie konfliktu w Katalonii. Jedną z podejmowanych kwestii byłby również status katalońskich polityków, w tym przebywającego w więzieniu Junquerasa. Sanchez nie przedstawił jednak szczegółów w sprawie daty rozpoczęcia prac komisji.

- Coraz bardziej widać, że [Pedro Sanchez - red.] wraca do swojej strategii zwodzenia separatystów - komentował w Radiu TOK FM Maciej Pawłowski z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych. Pawłowski wyjaśnił, że separatyści liczyli na powołanie komisji w ciągu pięciu dni, do czego jednak nie doszło. - Minęło już dużo więcej niż pięć dni i on w dalszym ciągu tego kalendarza nie przedstawił, zaczyna trochę grać po swojemu, trochę ten temat rozmydlać - komentował ekspert PISM.

Autor: Krzysztof Jabłonowski, gabs / Źródło: Konkret24, tvn24.pl, PAP, EU Observer; zdjęcie tytułowe: EBS

Źródło zdjęcia głównego: EBS

Pozostałe wiadomości

Politycy Konfederacji rozpowszechniają przekaz, jakoby Rada Unii Europejskiej "chciała zalania 400 tysięcy hektarów jednych z najlepszych ziem w Polsce", przez co "ucierpi 35 tysięcy gospodarstw rolnych". To nieprawda. Fałszywy przekaz dotyczy niedawno przyjętego rozporządzenia o odbudowie zasobów przyrodniczych. Sprawdziliśmy jego zapisy.

UE "chce zalania 400 tysięcy hektarów najlepszych ziem w Polsce"? Braun i inni politycy Konfederacji manipulują

UE "chce zalania 400 tysięcy hektarów najlepszych ziem w Polsce"? Braun i inni politycy Konfederacji manipulują

Źródło:
Konkret24

Do sieci wróciło nagranie, na którym prezydent Wołodymyr Zełenski jakoby potwierdza, że masakry w Buczy dokonali Ukraińcy. Przekaz jest zmanipulowany. I to podwójnie.

Zełenski na nagraniu: "strzelajmy w nocy, tak jak to zrobiliśmy w Buczy"? Wyjaśniamy manipulację

Zełenski na nagraniu: "strzelajmy w nocy, tak jak to zrobiliśmy w Buczy"? Wyjaśniamy manipulację

Źródło:
Konkret24

Premier Albanii Edi Rama rzekomo stwierdził w obecności amerykańskiego sekretarza stanu Antony'ego Blinkena, że Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata, obok Rosji i Izraela. Dowodem na to miało być krótkie nagranie. Słowa szefa rządu Albanii zostały wyjęte z kontekstu.

Premier Albanii: Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata. Słowa wyrwane z kontekstu

Premier Albanii: Stany Zjednoczone to jeden z "trzech głównych diabłów" świata. Słowa wyrwane z kontekstu

Źródło:
Konkret24

Prezydent Andrzej Duda przedstawił swoją wizję: w Polsce będzie coraz więcej bogatych ludzi, którzy będą mieli swoje samoloty. Według danych ULC z ostatnich dziesięciu lat w rejestrze cywilnych samolotów przyrost nie był duży, choć systematyczny. Polacy najchętniej inwestują w samoloty ultralekkie.

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Prezydent: "coraz więcej ludzi będzie miało swoje samoloty". Ilu już ma? Sprawdziliśmy

Źródło:
Konkret24

Nagranie, które zamieszczono na TikToku, a potem w innych mediach społecznościowych sugeruje, że w województwie lubelskim powstaje obóz dla migrantów, którzy rzekomo zostaną relokowani z innych państw. Przeznaczenie obiektu jest inne. Wyjaśniamy.

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

"Czyżby tu powstawał obóz dla nielegalnych migrantów Tuska?" Nie. Wyjaśniamy, co wybudowano w pobliżu granicy

Źródło:
Konkret24

W ramach rosyjskich działań dezinformacyjnych przed wyborami do Parlamentu Europejskiego stworzono strony internetowe, które były bliźniaczo podobne do stron uznanych serwisów medialnych. W Polsce podszyto się pod strony tygodnika "Polityka" i Polskiego Radia. Opisujemy szczegóły rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej wymierzonej w eurowybory.

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Rosyjski "Sobowtór" kontratakuje. Jak podszyto się pod "Politykę" i Polskie Radio

Źródło:
Konkret24

Zdaniem Witolda Tumanowicza fermy futerkowe to "naprawdę duża część polskiej gospodarki". Przeanalizowaliśmy dane. Poseł się myli.

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Poseł Konfederacji: fermy futerkowe dużą częścią polskiej gospodarki. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Oszczędności Karola Karskiego podczas pracy w Parlamencie Europejskim wzrosły 20-krotnie. Ma też więcej mieszkań. Ryszard Czarnecki stał się milionerem. Również majątek Róży Thun znacząco urósł. Byli europosłami co najmniej dekadę - teraz już nie zostali wybrani. Sprawdzamy, z jakimi majątkami kończą przygodę w Brukseli.

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Miliony na kontach, mieszkania, domy. Wieloletni europosłowie wracają z Brukseli

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci nagrania i wpisów w mediach społecznościowych na mecz Ukrainy ze Słowacją podczas Euro 2024 kibice nie będą mogli wnieść słowackich flag. To dlatego, że te przypominają flagi innego państwa. To nieprawda. Wyjaśniamy, jakie są zasady dotyczące flag na meczach i gdzie jest przekłamanie.

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Słowackie flagi będą konfiskowane, "bo są podobne do rosyjskich"? To fake news

Źródło:
Konkret24

Wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha pochwalił się w serwisie X listą kwestii zrealizowanych po "pół roku rządów". Część z nich pokrywa się ze 100 konkretami - obietnicami przedwyborczymi Koalicji Obywatelskiej. Sprawdziliśmy, czy lista przedstawiana przez polityka ma potwierdzenie w rzeczywistości.

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Minister Myrcha chwali się dokonaniami rządu. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Posłanka Lewicy Wanda Nowicka zapytana, czy w ochronę naszej wschodniej granicy powinien się włączyć Frontex, stwierdziła, że ta unijna agencja zaangażuje się tylko wtedy, "gdybyśmy sobie rzeczywiście nie radzili z tymi problemami". Tak jednak nie jest. Frontex regularnie współpracuje z Polską - również w tym roku.

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Frontex działa wtedy, gdy państwo nie radzi sobie z problemami na granicy? Nie tylko

Źródło:
Konkret24

Niemal 60 polityków Prawa i Sprawiedliwości, Suwerennej Polski oraz Konfederacji w ciągu dwóch dni rozsyłało w mediach społecznościowych zdjęcia czarnoskórych osób przebywających w Polsce. To wywołało efekt "zalania internetu", który teraz ci sami politycy wskazują jako… skutek działań rządu. Towarzyszący tej akcji manipulacyjny przekaz miał generować negatywne emocje. 

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

"Zalewają internet". Jak politycy skoordynowali akcję ze zdjęciami czarnoskórych osób

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci cytatu prezydent Andrzej Duda miał na szczycie w Szwajcarii wzywać do "dekolonizacji" Rosji, a konkretnie: do jej podziału "na 200 państw etnicznych". To dezinformacja, szerzona także na prorosyjskich stronach. Słowa polskiego prezydenta zostały przeinaczone.

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Duda zaproponował "podział Rosji na 200 państw etnicznych"? Co dokładnie powiedział

Źródło:
Konkret24

"Przyszłym pokoleniom zabrano lekarzy", "rząd nie chce, żeby w Polsce było więcej lekarzy" - piszą w sieci internauci, krytykując likwidację kierunków lekarskich na niektórych uczelniach. Takie decyzje jeszcze jednak nie zapadły. Trwa audyt. Naczelna Rada Lekarska tłumaczy, że bardziej niż ilość liczy się jakość kształcenia.

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

"Likwidują kierunki lekarskie"? Jaki problem ma dziewięć uczelni

Źródło:
Konkret24

Informacja, jakoby w Wałbrzychu miał się pojawić jakiś autokar z uchodźcami z Afryki, od kilku dni jest rozpowszechniana w mediach społecznościowych - w różnej formie. Nie jest prawdziwa. Wygląda to na skoordynowaną akcję, której celem jest wywołanie negatywnych emocji wobec migrantów i uchodźców w Polsce.

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

"Zaczęło się", "autokar z uchodźcami w Wałbrzychu". Uwaga na fałszywkę

Źródło:
Konkret24

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

Krążąca w mediach społecznościowych zbitka zdjęć ma dowodzić, że podczas trwającej teraz wojny Palestyńczycy namalowali na ośle flagę Izraela, a potem go zabili. Jednak te fotografie nie są ze sobą powiązane i nie mają nic wspólnego z tym, co obecnie się dzieje w Gazie. To fake news.

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Osioł z namalowaną flagą Izraela zamęczony przez "dzieci z Gazy"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24