"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

Źródło:
Konkret24
Euro 2024. Zbliża się pierwszy mecz Polski, bez Roberta Lewandowskiego w składzie
Euro 2024. Zbliża się pierwszy mecz Polski, bez Roberta Lewandowskiego w składzie
Jan Błaszkowski/Fakty TVN
Euro 2024. Zbliża się pierwszy mecz Polski, bez Roberta Lewandowskiego w składzieJan Błaszkowski/Fakty TVN

Jedni krytykują grafiki zdobiące autokar polskiej reprezentacji na Euro 2024, inni oburzają się, że taki sam autobus dostała reprezentacja Ukrainy. Dlaczego tak jest i skąd takie zdobienie wozów? Wyjaśniamy.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

W piątek 14 czerwca w Niemczech rozpoczną się piłkarskie mistrzostwa Europy. Większość z 24 reprezentacji, które zagrają na Euro, przyleciała już do Niemiec - tam czekały na nich autokary, którymi zespoły będą jeździć na treningi i mecze. Po tym, jak w internecie pokazano zdjęcia tych autokarów, dyskusję w polskich mediach społecznościowych wywołały grafiki na autobusie naszej reprezentacji - ale nie tylko. Jeden z użytkowników serwisu X opublikował zdjęcie wozu reprezentacji Ukrainy, zauważając: "Ukraina ma dokładnie taki sam autobus, jak Polska".

Wpis o autokarze reprezentacji Ukrainy na Euro 2024x.com

Grafika na obu autokarach - polskim i ukraińskim - przedstawia kibiców różnych narodowości. Na pojazdach z jednej strony umieszczono podobizny dwóch białych i trzech czarnoskórych osób, z których jedną przedstawiono na wózku inwalidzkim. Autokary różni jedynie nazwa kraju i flaga na szybie.

Internauci, politycy prawicy: "zapomnieli Polaka do grafiki dodać", "brak polskości boli, jak jasna cholera!"

W polskich mediach społecznościowych pierwsze zdjęcia autokaru naszej reprezentacji wywołały falę negatywnych komentarzy. Wielu internautów krytykowało ubarwienie wozu, pisząc, że nie nawiązuje w żaden sposób do Polski. Niektórzy pytali, kto z polskiej delegacji lub Polskiego Związku Piłki Nożnej (PZPN) wyraził zgodę na taki wzór na autokarze reprezentacji.

"Tak prezentuje się 'polski' autokar, którym nasi piłkarze będą poruszać się po Niemczech. Niemiecki autobus i multikulti zamiast patriotycznych grafik. Ktoś bardzo chciał się przypodobać obecnie rządzącym"; "Tak ma wyglądać autokar reprezentacji Polski na EURO 2024. PZPN - oczadzieliście? Zatwierdziliście to? Polska drużyna nie składa się z Murzynów! A brak polskości boli, jak jasna cholera!"; "Polski autokar na Euro 2024. Brakuje jeszcze niebinarnych z zaimkami"; "Taki polski autobus, że zapomnieli Polaka do grafiki dodać" - pisali oburzeni użytkownicy serwisu X (pisownia wszystkich postów oryginalna).

Krytyczne wpisy o autokarze reprezentacji Polski na Euro 2024x.com

Wiele negatywnych komentarzy pojawiło się też pod zdjęciem autokaru zamieszczonym 10 czerwca w mediach społecznościowych TVP Sport. Niektórzy komentujący zwrócili uwagę na czarnoskórą kobietę na wózku ubraną w biało-czerwoną koszulkę. "Czemu Polska jest przedstawiona jako czarna osoba poruszająca się na wózku?"; "Czarna Polka?"; "A dlaczego ten w biało-czerwonej koszulce jest brązowy a pozostali mają koszulki w innych kolorach? To nie jest cyrk objazdowy tylko Polska reprezentacja" - pytali internauci. Nie zabrakło też komentarzy polityków. "To jest autobus polskiej reprezentacji czy autobus do cyrku" - skomentowano ma profilu Korona Warszawa reprezentującym warszawski oddział Konfederacji Korony Polskiej Grzegorza Brauna. "Brakuje samuraja-murzyna" - skomentował Emil Krawczyk, członek rady krajowej partii Nowa Nadzieja, której prezesem jest Sławomir Mentzen.

Również post o tym, że "Ukraina ma dokładnie taki sam autobus jak Polska", wywołał krytyczne komentarze: "Pewnie ten sam oligarcha zarobił"; "Czyli nawet to im oddaliśmy"; "Ukropolinbus". Niektórzy zwracali jednak uwagę, że np. Węgrzy też taki mają, zaś jeden z internautów zapytał: "a to nie tak, że wszyscy mają taki sam, a tylko Polacy się o to spłakali?".

Rzeczywiście.

Jednakowe wzory

Tak samo jak autokar polskiej reprezentacji został ozdobiony m.in. wóz reprezentacji Włoch, którego zdjęcie opublikowała w sieci włoska federacja piłkarska. "(Jest) tutaj, żeby nas zabrać" - skomentowano zdjęcie zamieszczone na oficjalnym koncie włoskiej kadry w serwisie X.

Na stronie agencji Getty Images, gdzie dostępne są zdjęcia UEFA, można zobaczyć też autokary reprezentacji Anglii, Austrii, Belgii, Chorwacji, Francji, Hiszpanii, Holandii, Serbii, Słowacji, Turcji i Węgier. Wszystkie mają identyczny wzór graficzny; różnią się tylko nazwą kraju i flagą umieszczoną na szybach.

Autokar reprezentacji Węgier na Euro 2024Carsten Harz/UEFA/Getty Images

Dlatego wszelkie sugestie, że grafika widoczna na autokarze reprezentacji Polski ma rzekomo się odnosić akurat do polskich kibiców, są nieuzasadnione. PZPN nie musiał niczego zatwierdzać. Czarnoskóra kobieta na wózku inwalidzkim w biało-czerwonej koszulce widnieje na wszystkich autokarach. Wzór odpowiada oprawie graficznej mistrzostw - a tę można zobaczyć m.in. na nagraniu prezentującym logo turnieju; treść grafiki nawiązuje do motta "Zjednoczeni przez piłkę nożną" (ang. United by football). Stąd nic dziwnego, że autokar reprezentacji Ukrainy wygląda tak samo.

Autokary na Euro 2024

Jak podał w maju 2024 roku portal Transinfo.pl, autokary dla wszystkich 24 drużyn grających na Euro 2024 dostarczyła niemiecka firma Daimler. Po 12 nabyły firmy Autobus Oberbayern GmbH z Monachium i Bus-Verkehr Berlin (BVB) z Berlina. Na zdjęciach zamieszczonych na Facebooku przez drugą z tych firm przy okazji odebrania autokarów 22 kwietnia widać, że wszystkie 24 autokary nie miały żadnego malowania, a dodano je później - zgodnie z oprawą graficzną, którą na Euro 2024 przyjęła europejska federacja piłkarska UEFA.

Euro 2024 rozpocznie się 14 czerwca meczem Niemców ze Szkotami w Monachium. Polska swoje mecze grupowe rozegra: 16 czerwca z Holandią w Hamburgu, 21 czerwca z Austrią w Berlinie i 25 czerwca z Francją w Dortmundzie. Ukraina natomiast zmierzy się kolejno z Rumunią, Słowacją i Belgią w Monachium, Duesseldorfie i Stuttgarcie. Na wszystkie te spotkania obie drużyny udadzą się autokarami: Polska z Hanoweru, a Ukraina z Wiesbaden.

CZYTAJ WIĘCEJ: Pełna lista uczestników Euro 2024. 24 szczęśliwców, między nimi Polska

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: HANNIBAL HANSCHKE/EPA/PAP

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24