W latach 70. Afganki tak się ubierały? To tylko "puzzel złożonej afgańskiej układanki"

To zdjęcie to tylko "puzzel złożonej afgańskiej układanki"Photo by Laurence BRUN /Gamma-Rapho via Getty Images

Po zajęciu Kabulu przez talibów w sieci zaczęto przypominać zdjęcia robione w Afganistanie w latach 70. – by podkreślić, jaką wolnością cieszyły się wtedy kobiety. Szczególnie jedna fotografia stała się znów popularna. Nie jest jednak reprezentatywnym obrazem Afganistanu z tamtych czasów.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Trzy kobiety w krótkich spódnicach idą ulicą, śmieją się, nie odwracają głowy przed obiektywem. To zdjęcie zaczęło się pojawiać w mediach społecznościowych – anglojęzycznych i nie tylko – po 15 sierpnia, gdy talibowie zajęli Kabul. Było pokazywane w kontekście praw kobiet, którym rządy talibów zagrażają. Serwis Demotywatory, publikując je 16 sierpnia, tekst pod nim zatytułował "Kobiety na jednej z ulic Kabulu w 1972 roku". Fotografię pokazywali też polscy użytkownicy Facebooka, pisząc o wydarzeniach w Afganistanie. Ilustrowała ona też np. tekst w portalu Onet.pl opublikowany 17 sierpnia pt. "Afganki były takie jak my. Zdjęcia sprzed lat zasmucają". Autor pisał, że w owych czasach "Afganki chętnie podkreślały swoją kobiecość - mogły ubierać się tak, jak chciały". Jednak w opisie przy tym zdjęciu podano właściwy podpis z agencji.

Zdjęcie przypomniał m.in. serwis Demotywatory demotywatory.pl

Albowiem - jak pisze amerykański portal fact-checkingowy Snopes, który zwrócił uwagę na popularność tej fotografii w ostatnich dniach na świecie - "ta pojedyncza migawka nie jest reprezentatywna dla kultury całego Afganistanu w latach 70. i nie jest to typowy strój, jaki kobiety nosiły w tym kraju w tamtym czasie". Afganolog dr Mateusz Kłagisz z Uniwersytetu Jagiellońskiego potwierdza w rozmowie z Konkret24, że fotografia pokazuje specyficzne środowisko Afganistanu lat 70.

Czy minispódniczki były postępem

Lata 60. w Afganistanie to początek wprowadzania reform liberalnych przez króla Mohammada Zahera Szaha. A w latach 70., po obaleniu monarchii i ustanowieniu republiki, liberalizacja kraju przyspieszyła. Szczególnie po tym, jak w 1978 roku proklamowano Demokratyczną Republikę Afganistanu i rząd rozpoczął program radykalnych zmian społecznych. Kobiety weszły do życia politycznego, mogły się uczyć, studiować, pracować; zniesiono przymusowe małżeństwa. Zmiany stylu życia widać było jednak tylko w dużych miastach. Reformy uderzały w tradycyjny zbiór zasad oparty na islamie - a to spotykało się ze sprzeciwem konserwatywnej części ludności, szczególnie na wsiach.

Rozmowa z orientalistą Piotrem Balcerowiczem o sytuacji kobiet w Afganistanie
Rozmowa z orientalistą Piotrem Balcerowiczem o sytuacji kobiet w Afganistanietvn24

Zdjęcie z tamtych czasów, które teraz znowu stało się popularne, zrobił Laurence Brun. Jest ono w archiwum agencji Getty Images, a opis do niego brzmi: "Kobiety w Afganistanie, 1972: młode studentki w minispódniczkach idące ulicą w mieście Kabul. W dzielnicy Shar-e-Nau (nowe miasto) kilka wyemancypowanych dziewcząt nosi minispódniczki pomimo gwałtownej krytyki ze strony większości Afgańczyków, wciąż przywiązanych do tradycji muzułmańskich. Mułłowie, wyznawcy religii muzułmańskiej, nie wahają się oblać kwasem nagich nóg wyemancypowanej dziewczyny".

Snopes cytuje Ajam Media Collective, internetowy projekt analizujący, jak Bliski Wschód jest reprezentowany przez zachodnie media. Zespół przeanalizował, jak to oraz inne zdjęcia z Afganistanu z lat 70. były udostępniane na przestrzeni lat. I ocenił: "Pomysł, że te fotografie ukazują czasy, kiedy 'kobiety były wolne', wydaje się utożsamiać 'wolność kobiet' z minispódniczkami. To właściwie ten sam standard, tylko odwrócony, jaki stosują ci, którzy mierzą wolność kobiet w kategoriach tego, jak są chronione (…). Problem nie polega na tym, że te obrazy są nieprawdziwe. Rzeczywiście, niektórzy ludzie w Afganistanie tak żyli. Lecz była to niewielka część populacji, składająca się z klasy średniej z Kabulu, ciesząca się poparciem i patronatem króla, który stworzył bańkę dobrobytu w Kabulu, utrzymując resztę kraju w skrajnym ubóstwie. (…) Przeciętna Afganka z pewnością nie nosiła minispódniczek i nie uczęszczała na uniwersytet w Kabulu ani nie jeździła na wakacje w góry zagranicznym samochodem modnie ubrana. Zdjęcia Kabulu z lat 70. pokazywały bardzo małą część miejskiej elity i klasy średniej, nie odzwierciedlały warunków życia większości Afgańczyków".

W 2017 roku o zdjęciu z trzema kobietami pisał portal Buzzfeed News. Cytowany tam Ali M. Latifi, niezależny dziennikarz z Kabulu, mówił: "Dziś wiele osób (…) używa zdjęć z czasów komunizmu (nawet nie królestwa czy republiki), by mówić o minispódniczkach, jakby to samo w sobie było jakimś postępem – a nim nie jest. W tamtych czasach dochodziło do masowego pozbawiania praw obywatelskich".

Bo choć w latach 60. i 70. kobiety w Afganistanie rzeczywiście cieszyły się większą wolnością niż wcześniej, to jednak nie wszędzie. Większość ludności mieszkała poza miastami, gdzie społeczności były bardzo konserwatywne. Rodziny przestrzegały purdah, czyli tradycji nakazującej ograniczanie kontaktu kobiet z mężczyznami, noszenie burek w miejscach publicznych. Również w miastach mieszkały kobiety, które nie studiowały, nie pracowały i przestrzegały purdah.

Uczennice wróciły do szkoły w afgańskim Heracie
Uczennice wróciły do szkoły w afgańskim Heracietvn24

Afganolog: "Dwa światy obok siebie funkcjonowały"

Doktor Mateusz Kłagisz, afganolog z Instytutu Orientalistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego, wyjaśnia, że omawiane tu zdjęcie z lat 70. jest jednym z wielu, jakie wtedy robiono, lecz pokazuje specyficzne środowisko miejskie ówczesnego Afganistanu. By bardziej zrozumieć, co przedstawia, trzeba znać ówczesne tło kulturowe i polityczne.

- Kobiety w Afganistanie kojarzą się nam przede wszystkim z niebieskimi burkami, czasami z białymi, a czasami w kolorze złota. Ten strój wywodzi się z wyższych sfer społeczeństwa, gdzie wprowadzono go, by zakrywać kobiety przez wzrokiem obcych mężczyzn, i stopniowo zaczął przenikać do niższych sfer – opowiada dr Kłagisz. – W Afganistanie tradycyjnie kobiety zawsze w jakiś sposób się zakrywały, ale w różnych rejonach na różne sposoby. Na wsi kobiety nie pracowały przecież na polu w burkach, także koczowniczki się tak nie zasłaniały, więc dużo zależało od rejonu – tłumaczy.

Opowiada, że wraz z początkami modernizacji kraju próbowano zwalczać tradycyjny strój, utożsamiając szczelne zakrywanie się kobiet z zacofaniem. – Gdy w latach 50. oficjalnie zniesiono nakaz zakrywania się przez kobiety, Afganki wcale hurraoptymistycznie do tego podeszły. To był dla nich pewnego rodzaju szok kulturowy. Wychowywane od dziecka w kulturze skromności, zwłaszcza względem niespokrewnionych z nimi mężczyzn, która to skromność przejawiała się m.in. strojem, nie zrzucały burek tak chętnie. Zmiana zaczynała się od najwyższych warstw społecznych, skupionych wokół domu panującego i klasy politycznej. To w tym kręgach najpierw w latach 60. kobiety przestały nosić szczelne zasłony i zaczęły używać na przykład chust. W ośrodkach miejskich, trochę pod wpływem różnych ruchów lewicowych, zaczęły chodzić coraz odważniej ubrane, już trochę w stylu bardziej europejskim – kontynuuje dr Kłagisz. - Lata 70. to okres jeszcze większej swobody, jeśli chodzi o ubiór, lecz tylko w największych miastach, to znaczy w Kabulu, może też w Heracie czy Mazar-e-Sharif, bo już nie w konserwatywnym Kandaharze. W kręgach studenckich, młodzieżowych czy rodzącej się afgańskiej klasy średniej rzeczywiście strój tradycyjny został zastąpiony europejskim – mówi.

Lecz jednocześnie rozdźwięk pomiędzy tym, jak ubierały się kobiety w miastach, a jak na wsi, pogłębiał się. – Dlatego to zdjęcie z lat 70. nie oddaje prawdziwego obrazu kraju. To jedynie pewien puzzel z bardzo złożonej afgańskiej układanki. Gdybyśmy szerzej ujęli ten kadr, mogłoby się okazać, że dookoła chodzą kobiety w burkach. Bo te dwa światy wówczas obok siebie funkcjonowały – wyjaśnia dr Kłagisz.

Po 1978 roku w ośrodkach miejskich Afganistanu był nacisk na laicyzację, w latach 80. ubiór był wręcz wyznacznikiem przynależności do ideologii lewicowej w szerokim tego słowa znaczeniu. – Był to tak silny trend, że gdy w 1992 roku upadł ostatni rząd komunistyczny Mohammada Nadżibullaha, a potem rządy objęli talibowie, dla kobiet w miastach konieczność ponownego założenia burek była szokiem – tłumaczy dr Kłagisz. Na koniec podkreśla różnicę między czasami, które przedstawia omawiane zdjęcie, a dzisiejszym Afganistanem: - W latach 60. i 70. kobietom pozwolono de facto na wybór, czy chcą nosić strój bardziej europejski, czy bardziej tradycyjny. Dzisiaj tego nie ma.

Autor: RG / Źródło: Konkret24, Snopes; zdjęcie: Laurence BRUN /Gamma-Rapho via Getty Images

Źródło zdjęcia głównego: Photo by Laurence BRUN /Gamma-Rapho via Getty Images

Pozostałe wiadomości

"A czy państwo otrzymali już powołanie na ćwiczenia wojskowe..." - tego typu komentarze krążą w mediach społecznościowych w reakcji na publikowane w sieci karty powołań do wojska. Według nagłaśnianego przekazu wojsko ma teraz wysyłać więcej takich kart i to do osób "z łapanki". Uspokajamy i wyjaśniamy.

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

"Zapukało do mnie wojsko". Co wiemy o kartach powołań

Źródło:
Konkret24

W sieci rozchodzi się opowieść o tym, jak to prezydent Wołodymyr Zełenski rzekomo kupił kasyno i hotel na Cyprze - posty o tym wrzucane są przy okazji różnych wypowiedzi dotyczących Ukrainy. To kolejny przykład historii stworzonej przez rosyjską propagandę po to, by zdyskredytować ukraińskiego prezydenta - ale też tych, którzy pomagają Ukrainie. W tym między innymi polski rząd.

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Zełenski, hotel i kasyno na Cyprze. Jak rosyjska propaganda tworzy napięcia dyplomatyczne

Źródło:
Konkret24

Uczestnicy rolniczego protestu w Brukseli utrzymują, że jedną z przyczyn interwencji policji był fakt, że nieśli polskie flagi. Tak samo sugerował w swoim tekście rolniczy portal. Brukselska policja wyjaśnia, dlaczego polscy rolnicy "zostali poproszeni o przeniesienie się" w inne miejsce. Nie o flagę chodziło.

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Rolnicy w Brukseli "osaczeni", bo "chodzili z polską flagą"? Policja wyjaśnia powód

Źródło:
Konkret24

Jedni krytykują grafiki zdobiące autokar polskiej reprezentacji na Euro 2024, inni oburzają się, że taki sam autobus dostała reprezentacja Ukrainy. Dlaczego tak jest i skąd takie zdobienie wozów? Wyjaśniamy.

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

"Ukraina ma taki sam autobus jak Polska"? Nie tylko ona

Źródło:
Konkret24

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Samolot podnosi się z pasa startowego, gdy tuż za nim, na tym samym pasie, ląduje już inny - taką scenę widać na filmie opublikowanym w mediach społecznościowych. Komentujący uznał to "przykład synchronizacji lądowania", ale wielu internautów nie wierzy w prawdziwość filmu. Jaka jest prawda?

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

"Ciekawy przykład synchronizacji" lądowania i startu samolotów? Wręcz przeciwnie

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS i Suwerennej Polski wykorzystują pismo wysłane przez Podlaski Urząd Wojewódzki do samorządowców jako dowód, jakoby rząd wydał "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To przekaz nieprawdziwy, wzbudzający niepokój w lokalnej społeczności. Dokument dotyczy czego innego, a procedurę tę opisał dwa lata temu rząd Zjednoczonej Prawicy.

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Rząd "szuka miejsc dla nielegalnych migrantów" na Podlasiu? O co chodzi z pismem wojewody

Źródło:
Konkret24

Według wielu internautów polsko-rosyjskę granicę na Mierzei Wiślanej wyznacza niski płot z siatki. Nagrania i zdjęcia publikowane w mediach społecznościowych pokazują dość liche ogrodzenie, które biegnie w poprzek plaży. Tyle że granica państwowa przebiega w innym miejscu i w inny sposób jest ochraniana. Wyjaśniamy.

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

"Tak wygląda nasza granica z Rosją"? Nie. Wygląda inaczej

Źródło:
Konkret24

W rozpoczynającym się jutro posiedzeniu Sejmu już nie będą brać udziału, a na mandaty posłów Parlamentu Europejskiego jeszcze czekają. Wyjaśniamy, jaka jest teraz sytuacja posłów, którzy w wyniku niedzielnych wyborów pojadą do Brukseli. I kiedy ich miejsca w Sejmie zostaną uzupełnione.

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

25 wybranych. Jeszcze nie są europosłami, a w Sejmie już nie zagłosują

Źródło:
Konkret24, PAP

"W zamian za to wejdą prażone chrząszcze", "chyba trzeba wyjść z Unii, bo za chwile nic nie zjemy" - piszą oburzeni internauci, komentując rozpowszechnianą w sieci informację, jakoby Unia Europejska zakazała produkcji chipsów o smaku bekonowym. Tylko że to fake news. Chodzi o inny zakaz.

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Unia zakazała chipsów o smaku bekonu? To nie tak, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Czy Mariusz Kamiński, Maciej Wąsik i Daniel Obajtek mogą się już czuć bezpieczni, bo immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed wyborem"? Dyskusja na ten temat rozpoczęła się w sieci zaraz po ogłoszeniu wstępnych wyników głosowania. Tłumaczymy, czym różnią się sytuacje trójki przyszłych europosłów.

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Immunitet europosła "nie dotyczy czynów popełnionych przed otrzymaniem mandatu"? To zależy

Źródło:
Konkret24

Podczas wizyty w Brukseli Jarosław Kaczyński przestrzegał przed "szaleństwem klimatycznym". Mówił, że człowiek nie wpływa na zmiany klimatu. Sugerował, że aby zredukować emisję CO2 do zera, trzeba by "zlikwidować ludzi w Europie". Przywoływał wątpliwe tezy naukowe. Nic z tego nie jest prawdą.

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Kaczyński mówi o "szaleństwie klimatycznym" Brukseli. Cztery fałsze naraz

Źródło:
Konkret24

Telewizja Polska udostępniła redakcji Konkret24 informacje o zarobkach Jacka Kurskiego w latach 2016-2023. Startujący teraz do Parlamentu Europejskiego z list PiS były prezes TVP zarobił w sumie ponad 4,6 miliona złotych brutto. Wynagrodzenie rosło z roku na rok, w samym 2020 roku było to ponad milion.

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Ile Jacek Kurski zarobił w TVP? Mamy pełne dane

Źródło:
Konkret24

W popularnym przekazie Niemcy i niemiecka firma rzekomo mają kontrolować poszukiwania "złóż surowców krytycznych" w okolicy Suwałk. Bogate złoża m.in. tytanu i wanadu jakoby "mają trafić do UE, a głównie do Niemiec". Poszukiwania rzeczywiście miały miejsce, ale ich celem wcale nie było wydobycie.

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Na Suwalszczyźnie poszukują złóż krytycznych, "które mają trafić do Niemiec"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po polskich ulicach "chodzą nielegalni, niezidentyfikowani migranci" - alarmują politycy PiS i Suwerennej Polski. Opowiadają, że relokacja w ramach paktu migracyjnego się już zaczęła, bo Niemcy przysłali nam tysiące migrantów "w ostatnich kilku miesiącach". Przestrzegamy: to przekaz fałszywy. Pakt migracyjny nie wszedł w życie, nie ma relokacji w jego ramach. Wyjaśniamy, jakie dane wykorzystano w tej narracji.

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Prawica: "pakt migracyjny już działa", "Polska przyjmuje migrantów z Niemiec". Nie, to fałsz

Źródło:
Konkret24

Pomagaliśmy straży pożarnej i szpitalom, nie braliśmy pieniędzy dla siebie, prawo na to pozwalało - tłumaczą politycy Suwerennej Polski i PiS, odpierając zarzuty w aferze Funduszu Sprawiedliwości. Rafał Bochenek mówi o "odwracaniu pojęć" i "nadawaniu nowego znaczenia" temu, co robił rząd Zjednoczonej Prawicy. Jednak to Suwerenna Polska stosuje strategię "odwracania pojęć" i manipuluje opinią publiczną. Wyjaśniamy.

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Afera Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje Suwerennej Polski po ujawnieniu taśm

Źródło:
Konkret24

"Ktoś wie co to za bydło było wczoraj na Placu Zamkowym?" - zapytał jeden z internautów, którego wpis ze zdjęciem pokazującym zaśmieconą ulicę zatacza coraz szersze kręgi w sieci. Nie ma ono jednak nic wspólnego z wiecem w Warszawie.

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Tak wyglądał plac Zamkowy w Warszawie po manifestacji 4 czerwca? To inne miasto

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na wiecach uspokaja Polaków, że żyją w bezpiecznym kraju. Tłumaczy, że "rozpoczął to jego świętej pamięci brat, kiedy został ministrem sprawiedliwości". Wtedy to bowiem według prezesa PiS przestępczość w Polsce zaczęła spadać. Dane pokazują raczej trend przeciwny.

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Jarosław o Lechu: "mocno dokręcił śrubę" i przestępczość "zaczęła spadać". Dane nie potwierdzają

Źródło:
Konkret24

"Wystarczyło kilka miesięcy rządów koalicji 13 grudnia, a zyski Orlenu spadają" - oświadczył poseł PiS Radosław Fogiel, komentując wyniki spółki za pierwszy kwartał 2024 roku. Eksperci przeanalizowali dokładnie te dane i wskazują rzeczywistych "trzech głównych winowajców".

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Fogiel o spadku zysku Orlenu po "kilku miesiącach rządów". Eksperci: oto winowajcy

Źródło:
Konkret24

Kandydatka PiS do europarlamentu Małgorzata Gosiewska broni prezesa partii - jej zdaniem Jarosław Kaczyński nigdy nie mówił, że migranci przenoszą pasożyty. Przypominamy, kiedy takie słowa padły.

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Kaczyński, migranci i pasożyty. Gosiewska: nie ma takiego cytatu. Jest

Źródło:
Konkret24

Europoseł Adam Bielan twierdzi, że obecna koalicja rządząca nie protestowała w 2017 roku przeciwko ustawie, która zmieniła zasady funkcjonowania Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda. Przypominamy, jak wyglądało głosowanie nad ustawą z wrzutką o Funduszu.

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Bielan: obecnie rządzący nie protestowali, gdy zmieniano przepisy o Funduszu Sprawiedliwości. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Po meczu siatkarskim w Suwałkach pojawiły się informacje o rzekomym wpuszczaniu za darmo ukraińskich kibiców. Te doniesienia nie są prawdziwe, a ich celem jest antagonizowanie obu narodów.

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

"Polscy kibice 130 złotych za bilet, Ukraińcy za darmo"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Były prezes Rządowego Centrum Legislacji Krzysztof Szczucki twierdzi, że nie wykorzystywał tego stanowiska i publicznych pieniędzy do walki o fotel posła. Prześledziliśmy jego aktywności w okręgu, z którego startował. Już w prekampanii prezes RCL jeździł tam, by przekazać wozy strażakom, wspierać lokalnych polityków PiS, odsłaniać pomnik, wmurowywać kamień węgielny, rozdawać na ulicy kwiaty czy nawet papieskie encykliki.

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

"Co w tym złego?". Jak Szczucki za publiczne pieniądze promował samego siebie

Źródło:
Konkret24

W przekazie polityków Prawa i Sprawiedliwości rząd znacząco obniżył 14. emeryturę i wprowadził "program 1000 minus". Tyle że wysokość tego świadczenia była znana już dawno i zapisana w przepisach przyjętych jeszcze w 2021 roku, a ubiegłoroczna nadzwyczajna podwyżka wynikała z pomyłki Jarosława Kaczyńskiego.

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

PiS: rząd obniża 14. emeryturę. Takie przepisy przyjęto już w 2021 roku. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24