Według głównej bohaterki sprawy zorganizowanego hejtu na przeciwników zmian w wymiarze sprawiedliwości, swoimi działaniami mogła ona zaszkodzić co najmniej 20 sędziom. Zdaniem przedstawicieli PiS, ujawniona przez media korespondencja między internautką a sędziami, z którymi omawiała działania, ma być dowodem na konflikt w środowisku sędziowskim. Narracja taka pojawiała się dwa dni po pierwszych publikacjach Onetu.