Nie ma związku między objawami poszczepiennymi a wielkością odpowiedzi poszczepiennej - mówił w programie "Koronawirus Konkret24" w TVN24 doktor Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej do spraw walki z COVID-19.

W programie "Koronawirus Konkret24" eksperci rozwiewają wątpliwości związane z rozprzestrzenianiem się koronawirusa, wpływem epidemii na nasze codzienne funkcjonowanie oraz szczepionkami przeciw COVID-19. Kwestie i tematy poruszane w programie przekazała redakcja Konkret24. W programie w sobotę 12 czerwca do pytań ustosunkował się doktor Paweł Grzesiowski, ekspert Naczelnej Rady Lekarskiej do spraw walki z COVID-19. Mity związane z koronawirusem obalała Gabriela Sieczkowska z portalu Konkret24.

Czy szczepionka będzie skuteczna, jeśli między dawkami lub podczas drugiej dawki bezobjawowo choruję na COVID-19?

"Czy szczepionka będzie skuteczna, jeśli między dawkami lub podczas drugiej dawki bezobjawowo choruję na COVID-19?"

Dr Paweł Grzesiowski: Jeżeli podamy szczepionkę osobie, która nie ma objawów choroby, nie będzie to najprawdopodobniej związane z jakimiś działaniami niepożądanymi. Dlatego, że osoby, które mają bezobjawowy przebieg, nie mają uruchomionego całego układu odporności, czyli nie mają także tych wszystkich zaburzeń w układzie krzepnięcia. W zasadzie, przynajmniej teoretycznie, uważamy, że szczepienie nie wymaga wykonania testu w kierunku covid jako testu kwalifikacyjnego i nie odnotowano jakichś istotnych działań niepożądanych, nawet jeśli okazało się, że osoba zaraz po szczepieniu rozwinęła objawy COVID-19. Mamy potwierdzenie [w postaci - przyp. red.] dużej liczby wykonanych szczepień, że nawet jeśli osoba była w trakcie okresu wylęgania [wirusa - red.] w momencie szczepienia, to nie wpłynęło na skutki uboczne szczepień.

"Czy po szczepionce zawsze są jakieś objawy? Kiedy można się ich spodziewać?"

Dr Paweł Grzesiowski: Szczepienie jest bodźcem dla układu odporności i u większości osób możemy spodziewać się jakichś objawów tej aktywacji. Będzie to na przykład odczyn miejscowy w postaci bólu ręki czy odczyn ogólny w postaci gorączki. Natomiast jest pewna grupa osób, które nie mają żadnych objawów po szczepieniu. Po prostu czują się tak, jakby nie przyjęły żadnego leku. To nie oznacza, że ich układ odporności jest gorszy. On po prostu potraktował szczepionkę nieco bardziej liberalnie i te objawy nie wystąpiły. Nie ma związku między objawami poszczepiennymi a wielkością odpowiedzi poszczepiennej.

Czy po szczepionce zawsze są jakieś objawy? Kiedy można się ich spodziewać?

"Jak dzieci znoszą szczepienie przeciwko COVID-19?"

Dr Paweł Grzesiowski: Mamy już sporą grupę zaszczepionych dzieci i możemy powiedzieć zdecydowanie, że jeśli chodzi o tolerancję szczepień, znacznie więcej objawów niepożądanych występuje w grupie osób dorosłych niż wśród dzieci. Generalnie układ odporności dziecka jest przystosowany do takich stymulacji. Przecież znacznie więcej dzieci przechodzi również bezobjawowo lub skąpoobjawowo sam covid. Nie jest zaskoczeniem dla nas, że dzieci lepiej tolerują szczepionki niż osoby dorosłe. To nie znaczy, że u dziecka nie spodziewamy się gorączki, bólu mięśni czy bólu ręki tam, gdzie została podana szczepionka. Ale nie są to objawy poważne, zaskakujące, nowe. Odnotowano niewielką liczbę osób, które mają podejrzenie zapalenia mięśnia sercowego. Nie do końca wiadomo, czy jest to rzeczywiście powiązane ze szczepieniami. Ten wątek jest analizowany. Natomiast gdyby nawet okazało się, że ma to związek przyczynowo-skutkowy ze szczepieniem, to te objawy były łagodne i przemijające. Wydaje się, że szczepionki nie są w żadnym stopniu bardziej niebezpieczne dla dzieci i nie wykazują większej liczby działań niepożądanych w tej grupie wiekowej.

Jak dzieci znoszą szczepienie przeciwko COVID-19?

"Czy ozdrowieńcy są tak samo odporni na koronawirusa, jak ci po szczepieniu?"

Dr Paweł Grzesiowski: Zachorowanie na COVID-19 pobudza nasz układ odporności i to, jak wiemy, w wielu przypadkach bardzo intensywnie. Objawy, które pojawiają się w czasie choroby, również świadczą o aktywacji układu odporności. Niestety, wirus ma również swoją ciemną stronę, mianowicie w jakimś obszarze paraliżuje nasz układ odporności, hamując powstawanie odpowiedzi poinfekcyjnej. Dzisiaj uważamy, że odporność ozdrowieńca jest słabsza niż odporność osoby zaszczepionej. To zresztą wyraża się chociażby w tak zwanych certyfikatach covidowych, gdzie ozdrowieniec jest uznany za bezpiecznego przez sześć miesięcy, a osoba zaszczepiona przez co najmniej rok. Mamy w tej chwili dosyć jasne dowody również na to, że ozdrowieńcy mogą chorować drugi raz. Te zakażenia mogą pojawiać się mniej więcej po trzech, sześciu miesiącach od pierwszego epizodu choroby. Z tego powodu również ozdrowieńcom zalecamy szczepienia przeciw COVID-19.

Czy ozdrowieńcy są tak samo odporni na koronawirusa, jak ci po szczepieniu?

"Jaką odporność mamy po przechorowaniu COVID-19? Są na ten temat fałszywe doniesienia w sieci"

Gabriela Sieczkowska: Fałszywe doniesienia twierdzą, że odporność po przechorowaniu COVID-19 jest bardziej optymalna, bardziej trwała niż ta, którą można uzyskać po szczepieniach. Osoby, które wysuwają takie twierdzenia, jako dowód cytują badania amerykańskich naukowców, które zostały opublikowane czasopiśmie "Nature". Jednak w tym naukowym artkule nie stwierdzono, że odporność nabyta po przechorowaniu COVID-19 jest bardziej optymalna czy trwalsza niż ta, którą uzyskujemy po szczepieniu. Co więcej, w tym artykule nie wspomniano nawet o odporności poszczepiennej. Skontaktowaliśmy się z autorami tego badania. Oni – patrząc na doniesienia, które im pokazaliśmy i które krążą w polskim internecie – stwierdzili, że cytaty z ich pracy zostały wyjęte z kontekstu. Z ich badań opublikowanych w "Nature" wynika, że zakażenie SARS-CoV-2 może potencjalnie prowadzić do powstania trwałych przeciwciał. Ale nie oznacza to, że osoba, która wyzdrowiała, jest w pełni chroniona przed ponownym zakażeniem. Autorzy badania podkreślają, że szczepienia przeciw COVID-19 pozostają ciągle najlepszym środkiem do ograniczania rozprzestrzeniania się pandemii.

Jaką odporność mamy po przechorowaniu COVID-19? Są na ten temat fałszywe doniesienia w sieci

"Czy osoby zaszczepione przeciw COVID-19 mogą oddawać krew?"

Gabriela Sieczkowska: Tak, zaszczepieni przeciw COVID-19 mogą oddawać krew. W Polsce obowiązują pewne regulacje dotyczące oddawania krwi przez osoby zaszczepione niedawno przeciw COVID-19. Muszą one odczekać pewien czas. Jest on krótszy lub dłuższy, w zależności od tego, jaką szczepionkę przyjęły. Osoby zaszczepione preparatami od firm Pfizer i Moderna mogą oddać krew lub jej składniki już po 48 godzinach od zaszczepienia. Zaszczepieni szczepionkami od firm AstraZeneca i Johnson & Johnson powinni odczekać 14 dni. Skąd się wzięły te pytania i obawy dotyczące oddawania krwi po szczepieniu przeciw COVID-19? Widzieliśmy w sieci wiele wpisów, nieprawdziwych artykułów, w których twierdzono między innymi, że japoński Czerwony Krzyż odmawia przyjmowania krwi od zaszczepionych przeciw COVID-19. Jest to swojego rodzaju manipulacja. Wbrew tym twierdzeniom, w Japonii można obecnie oddać krew, jeżeli jest się osobą zaszczepioną przeciw COVID-19. Pobrania wstrzymano czasowo w lutym w Japonii ze względu na to, że Czerwony Krzyż oczekiwał na oficjalne zalecenia, ile należy odczekać, by zostać krwiodawcą po szczepieniu przeciw COVID-19.

Czy osoby zaszczepione przeciw COVID-19 mogą oddawać krew?
Autor:  Konkret24
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: tvn24

Pozostałe

Szczepionka Pfizera "od teraz nie będzie dwudawkowa"? Koncern komentuje

Wiadomość, jakoby firma Pfizer zmieniła zasady stosowania jej szczepionki na COVID-19 i zamiast dwóch dawek odporność zapewni dopiero "odpowiednia ilość dawek preparatu", szybko rozeszła się na Twitterze. Pomogły w tym znane osoby, które rozsyłały informację z fałszywego profilu.

"Rozpiska wariantów wirusów na dany rok"? Kolejna odsłona teorii o plandemii

"Oni już mają rozpisaną następną plandemię" - brzmiał jeden z komentarzy pod popularną w sieci tabelą z nazwami wariantów wirusa SARS-CoV-2 i widocznymi obok datami. Mają to być terminy rzekomego ogłoszenia opinii publicznej faktu pojawienia się nowych mutacji. Tabela wykorzystywana jest w przekazie o zaplanowanej pandemii.