W kolejnym swoim wystąpieniu w internecie prezydent Siemianowic Śląskich Rafał Piech twierdzi, że szczepionki mRNA na COVID-19 "bardziej przyczyniają się do ciężkich powikłań, niż chronią przed hospitalizacją". Ale jako podstawę tej tezy podaje niewiarygodny artykuł.

Prezydent Siemianowic Śląskich Rafał Piech kontynuuje swoje wystąpienia na stronie pjj.tv, gdzie w czasie pandemii przedstawiał różne niepoparte dowodami tezy dotyczące zakażeń czy szczepień na COVID-19. W nagraniu z 27 lipca, powołując się na niezrecenzowane badania naukowe, przekonuje, że szczepionki mRNA firm Pfizer i Moderna "bardziej przyczyniają się do ciężkich powikłań, niż chronią przed hospitalizacją".

Tego dnia Rafał Piech opublikował Twitterze wpis o treści: "Wtórna analiza III fazy badań klinicznych Pfizer i Moderna autorstwa Petera Doshi - redaktor naczelny British Medical Journal 'mRNA bardziej przyczyniają się do ciężkich powikłań niż chronią przed hospitalizacją 'covid' Peter Doshi". Post polubiło ponad tysiąc twitterowiczów, prawie 400 udostępniło. W tweecie był link do nagrania opublikowanego na stronie ruchu Polska Jest Jedna (PJJ), który założył sam Piech. Tytuł wideo: "Prezydent Rafał Piech - Trzęsienie ziemi! Preparaty mRNA obniżają odporność". Ze statystyk na stronie wynika, że wyświetlono je prawie 13 tys. razy.

Wprowadzający w błąd tweet i nagranie na stronie stowarzyszenia Rafała Piecha
Wprowadzający w błąd tweet i nagranie na stronie stowarzyszenia Rafała Piecha Foto: Konkret24 / twitter.com, pjj.tv

Jednym z tematów poruszonych przez Piecha w nagraniu jest badanie poświęcone szczepionkom COVID-19. "Wtórna analiza trzeciej fazy badań klinicznych preparatów Pfizer i Moderna autorstwa Petera Doshi - to jest z jednej strony, można powiedzieć, naukowiec, ale z drugiej, też redaktor naczelny "British Medical Journal". I on mówi tak: [szczepionki - red.] mRNA bardziej przyczyniają się do ciężkich powikłań, niż chronią przed hospitalizacją COVID" - mówi w nagraniu prezydent Siemianowic Śląskich.

Według niego te doniesienia są "straszne i druzgoczące". Jak dodaje: "to są informacje i badania, które nigdy nie trafią do mediów głównego nurtu, bo nie mogą tam po prostu trafić, bo ta narracja jest dla nich, no, niekorzystna; oni prowadzą zupełnie inną politykę, politykę kłamstwa i manipulacji".

Koronawirus w Polsce. Czwarta dawka szczepionki dla wybranych grup

Piech pokazuje widzom opublikowany ponad miesiąc wcześniej tweet biologa, dr. Piotra Witczaka. We wpisie z 23 czerwca napisał on: "Wtórna analiza III fazy badań klinicznych [szczepionki] Pfizer i Moderna autorstwa Petera Doshi (redaktor naczelny @bmj_latest!) - preprint [szczepionki] mRNA bardziej przyczyniają się do ciężkich powikłań niż chronią przed hospitalizacją 'covid'". Wpis polubiło prawie 1,3 tys. użytkowników, podało dalej ponad 540.

W Konkret24 już kilkukrotnie pisaliśmy o wprowadzających w błąd wypowiedziach Rafała Piecha na temat pandemii i szczepionek na COVID-19. Podobne twierdzenia prezydenta Siemianowic Śląskich o kwestiach medycznych weryfikował również portal Demagog.

Peter Doshi nie jest redaktorem naczelnym "British Medical Journal"

Piech mówi - za treścią tweeta Witczaka - że Peter Doshi to redaktor naczelny "British Medical Journal", jednego z najstarszych czasopism medycznych na świecie. Skład redakcji "BMJ" jest na stronie czasopisma. Obecnie redaktorem naczelnym jest Kamran Abbasi - lekarz, profesor wizytujący w Departamencie Podstawowej Opieki Zdrowotnej i Zdrowia Publicznego Imperial College w Londynie oraz dziennikarz. Objął to stanowisko 1 stycznia 2022 roku, zastępując Fionę Godlee, która była redaktorką naczelną "BMJ przez ponad 16 lat.

Skład redakcji "British Medical Journal" na stronie czasopisma
Skład redakcji "British Medical Journal" na stronie czasopisma Foto: Konkret24 / bmj.com

Peter Doshi jest członkiem redakcji "BMJ", ma stanowisko starszego redaktora (ang. senior editor). Jest profesorem nadzwyczajnym badań farmaceutycznych usług zdrowotnych w Szkole Farmacji Uniwersytetu Maryland.

Piech i Witczak powołują się na niezrecenzowany artykuł naukowy

Piech, ponownie za Witczakiem, powołuje się na artykuł opublikowany na stronie SSRN (wcześniej znane jako Social Science Research Network). To repozytorium preprintów badań naukowych z zakresu m.in. nauk społecznych, humanistycznych, przyrodniczych i nauk o zdrowiu. O tym, że omawiany tekst to preprint, Witczak poinformował w swoim tweecie, lecz Piech nie wspomniał o tym w swoim nagraniu.

Preprint to wstępna wersji artykułu naukowego udostępniana przed recenzją i przed publikacją w czasopiśmie naukowym. W tradycyjnym systemie recenzji artykułów naukowych nadesłany manuskrypt przed publikacją otrzymuje informację zwrotną od dwóch lub trzech recenzentów.

Preprint, na który powołali się Witczak i Piech, opublikowano 23 czerwca tego roku, nosił tytuł: "Poważne niepożądane zdarzenia o szczególnym znaczeniu po szczepieniu mRNA w badaniach randomizowanych" ("Serious Adverse Events of Special Interest Following mRNA Vaccination in Randomized Trials").  Jednym ze współautorów jest wspomniany Peter Doshi. Preprint ma w sumie siedmiu autorów. Profesor Doshi wymieniony jest jako ostatni.

Preprint opublikowany 23 czerwca 2022 roku na stronie SSRN
Preprint opublikowany 23 czerwca 2022 roku na stronie SSRN Foto: Konkret24 / papers.ssrn.com

Autorzy preprintu porównali ryzyko poważnych zdarzeń niepożądanych po szczepionce Pfizera i Moderny (szczepionki mRNA) z ryzykiem hospitalizacji z powodu COVID-19. Doszli do wniosku, że "nadmierne ryzyko poważnych zdarzeń niepożądanych o szczególnym znaczeniu przewyższało zmniejszenie ryzyka hospitalizacji z powodu COVID-19 w porównaniu z grupą placebo zarówno w badaniach Pfizer, jak i Moderna". Co oznaczać ma, że według nich ryzyko poważnych zdarzeń niepożądanych po szczepionce było większe niż ryzyko hospitalizacji z powodu COVID-19.

Jak sprawdziliśmy, preprint jeszcze nie został opublikowany w żadnym z czasopism naukowych, a jego rzetelność podważają naukowcy.

Zarzuty do autorów artykułu o manipulację danymi

Do tweeta dr. Witczaka na temat preprintu odniosła się na Twitterze prof. Agnieszka Szuster-Ciesielska z Katedry Wirusologii i Immunologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Oskarżyła autorów preprintu o P-hacking, czyli o nadużywanie danych polegające na łamaniu założeń używanych modeli statystycznych oraz na popełnianiu błędów logicznych. "Dr Witczak znów rozpowszechnia dyrdymały. Autorzy tego preprintu stosują P-hacking aby oszukać ludzi. Tak naprawdę preprint niczego nie pokazuje. I drobna podpowiedź dla dr Witczaka – proszę przeanalizować, które objawy niepożądane zostały włączone, a które wykluczone z analizy" - napisała prof. Szuster-Ciesielska.

Podobnie ów preprint oceniła redakcja medycznego portalu fact-checkingowego Healthfeedback.org. Przeanalizowała go po tym, gdy anglojęzyczni antyszczepionkowcy też zaczęli podawać go jako dowód na to, że szczepionki przeciw COVID-19 częściej powodują hospitalizacje, niż im zapobiegają.

"Podstawową wadą tego preprintu jest użycie P-hackingu. Dzieje się tak, gdy naukowcy manipulują danymi, np. poprzez pomijanie pewnych zestawów danych, w celu uzyskania statystycznie istotnych wyników w swojej analizie" - wyjaśnia Healthfeedback.org. Portal pisze, że metodologia badania jest błędna, a samo badanie "nie dostarcza dowodów na twierdzenie, że szczepionka COVID-19 jest bardziej niebezpieczna niż pozostanie niezaszczepionym". Błąd polegał m.in. na tym, że autorzy preprintu policzyli całkowitą liczbę zdarzeń niepożądanych po szczepionce COVID-19, a nie całkowitą liczbę osób dotkniętych zdarzeniami niepożądanymi. Jeśli więc konkretna osoba doświadczyła trzech zdarzeń niepożądanych, zostały policzone trzykrotnie. To zauważyła doktor nanomedycyny Susan Oliver, która omówiła na swoim kanale na YouTube "Back to the Science" popełnione w preprincie błędy. Ten błąd mógł zwiększyć prawdopodobieństwo, że badanie wykaże większe ryzyko tych zdarzeń w porównaniu z ryzykiem hospitalizacji z powodu COVID-19.

Ponadto lista ocenianych poważnych zdarzeń niepożądanych budzi wątpliwości naukowców. Autorzy badania uwzględnili np. biegunkę, ale wykluczyli wymioty; uwzględnili hiperglikemię (wysoki poziom cukru we krwi), ale wykluczyli  hipoglikemię (niski poziom cukru we krwi); nie uwzględniono long covid i śmierci, która jest najpoważniejszym wynikiem COVID-19 (w analizie uwzględniono tylko hospitalizację) - zauważa doktor Oliver. Tymczasem dotychczas z powodu COVID-19 zmarło na świecie prawie 6,4 mln osób (za: Our World in Data, stan na 29 lipca 2022 roku). Autorzy preprintu nie wyjaśnili, dlaczego wykluczyli akurat te zdarzenia niepożądane. Susan Oliver zaznaczyła, że część ocenianych w badaniu zdarzeń niepożądanych niekoniecznie wymaga hospitalizacji; według niej zestawienie takich danych jest "porównywaniem pomarańczy do jabłek".

Szczepienie na COVID-19. Korzyści przewyższają ryzyko. Zrecenzowane badania to potwierdzają

Tymczasem dostępne są zrecenzowane badania dowodzące, że korzyści ze szczepienia na COVID-19 przewyższają ryzyko zachorowania na tę chorobę - zauważa Healthfeedback.org.

Prawdą jest, że u niektórych osób niektóre szczepionki na COVID-19 wiążą się z ryzykiem zapalenia serca i z ryzykiem powstania zakrzepów krwi. Jednak badanie opublikowane w kwietniu 2022 roku, przeprowadzone przez naukowców z amerykańskiej agencji Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC) wykazało, że to infekcja koronawirusem częściej prowadzi do zapalenia serca niż szczepienie na COVID-19. Badanie obejmowało dane pacjentów z 40 ośrodków zdrowia w Stanach Zjednoczonych. Podobnie badanie - naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego - opublikowane w sierpniu 2021 roku w "BMJ" wykazało, że ryzyko powstania zakrzepów krwi po zakażeniu koronawirusem było wyższe w porównaniu z tym samym ryzykiem po szczepieniu COVID-19. Przeanalizowano ok. 30 mln osób zaszczepionych w Anglii od 1 grudnia 2020 do 24 kwietnia 2021 roku.

Z kolei w badaniu opisanym w prestiżowym czasopiśmie naukowym "The Lancet Infectious Diseases" w czerwcu tego roku wykorzystano modelowanie matematyczne do oszacowania liczby zgonów unikniętych dzięki szczepieniu na COVID-19 w pierwszym roku po podaniu pierwszej szczepionki (między 8 grudnia 2020 a 8 grudnia 2021 roku). Naukowcy oszacowali, że dzięki szczepieniu na COVID-19 udało się zapobiec ponad 14 mln zgonów.

Autor:  Gabriela Sieczkowska
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: cortex-film / Shutterstock

Pozostałe

Dwa równoległe światy. Ile testów się raportuje, a ile Polacy sami kupują?

Polacy chcieliby wiedzieć, na czym stoją i po prostu kupują testy w aptekach - tak profesor Agnieszka Szuster-Ciesielska tłumaczy skokowy wzrost sprzedaży testów antygenowych. Liczba kupionych w lipcu była kilkakrotnie wyższa niż liczba testów raportowanych. Problem w tym, że wyniki testów wykonywanych w domu są "totalnie poza kontrolą".

Szybki przyrost liczby zakażeń. W pięciu województwach najbardziej

W ciągu tygodnia przybywało zachorowań na COVID-19 w każdym województwie - a szczególnie w ostatnich trzech dniach. Gwałtowny wzrost średniej siedmiodniowej liczby zakażeń na 100 tysięcy mieszkańców nastąpił w: warmińsko-mazurskim, podlaskim, dolnośląskim, pomorskim i małopolskim.

Restrykcji nie ma, krzywa zakażeń rośnie. W dwóch województwach szczególnie

W ostatnim tygodniu średnia dzienna liczba zakażeń wzrosła w każdym województwie - a w dwóch szczególnie. Lecz resort zdrowia nie podejmuje decyzji ani o restrykcjach epidemicznych, ani o masowym testowaniu, dopóki nie będzie pięciu tysięcy chorych w szpitalach. Zapytaliśmy ministerstwo, skąd się wzięła ta granica.