FAŁSZ

"Ludzie, którzy mają wiedzę" o pandemii i szczepionkach. Uwaga na film pełen fałszywych twierdzeń

Uwaga na wideo o fałszywej pandemii i rzekomo niebezpiecznych szczepionkachFacebook

Osoby przedstawiające się jako lekarze, naukowcy, homeopaci czy farmaceuci przekonują w krążącym w internecie filmie, że pandemia jest "największym oszustwem w historii", a "wszystko było zaaranżowane, abyś był wystarczająco przerażony, aby wziąć szczepionkę". Podawane przez nich tezy są nieprawdziwe. Nie należy im wierzyć.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Ponad 30 osób występuje w 27-minutowym filmie, wypowiadając się na temat pandemii i szczepionek na koronawirusa. Każda podpisana jest imieniem i nazwiskiem, przedstawia się jako fachowiec, niektórzy opisują swoją naukową karierę. Przedstawieni są jako "ludzie, którzy mają wiedzę". Wszyscy jednak przekazują informacje o pandemii i szczepionkach, które są niepotwierdzone, a często były już wyjaśniane jako wręcz fałszywe. Przekonują, że pandemia jest "największym oszustwem w historii", a "wszystko było zaaranżowane, abyś był wystarczająco przerażony, aby wziąć szczepionkę".

Najpierw wideo krążyło w wersji angielskiej, lecz na początku grudnia w sieci pojawiła się wersja z polskimi napisami - i szybko zyskała popularność na Facebooku. Od 7 do 16 grudnia film ten udostępniło ponad 10 tys. użytkowników, zareagowało nań 2,4 tys. Internautka, która załączyła wideo i namawia do podawania go dalej, napisała: "⁣Film powstał przy współpracy Oracle Films i NIESAMOWITĄ grupą odważnych, naukowych i medycznych ekspertów z całego świata. Wraz z wprowadzaniem szczepionki rozpoczynającym się w tym tygodniu, zadajemy jedno pytanie..." (pisownia oryginalna).

Post z nagraniem, w którym osoby podające się za specjalistów wypowiadają się o pandemii i szczepionkach. Film został oznaczony już przez Facebooka jako zawierający fałszywe informacje tvn24 | facebook

Wideo dostępne na Facebooku zostało oznaczone przez serwis jako film zawierający "fałszywe informacje". Trzy redakcje: Associated Press, Healthfeedback.org i Lead Stories sprawdziły przekazywane w nim twierdzenia. Ustaliły, że jest tam wiele wprowadzających w błąd tez na temat COVID-19 i rzekomych zagrożeń, jaki mogą stwarzać szczepionki.

W filmie swoje opinie prezentują 34 osoby. Przestawiają się jako: lekarze, naukowcy, dziennikarze, lekarze medycyny alternatywnej, farmaceuci, adwokaci. Są ze Stanów Zjednoczonych, Belgii, Anglii, Niemiec, Holandii, Irlandii, Norwegii, Hiszpanii, Szwecji, a także z Polski. Jak zauważyły serwisy AP i Healthfeedback.org w swoich tekstach, niektórzy z bohaterów filmu są związani z World Doctors Alliance - grupą, która w październiku tego roku opublikowała wideo z nieprawdziwymi informacjami o COVID-19.

Prof. Simon: jedynym sposobem postępowania , żeby przełamać ten niekorzystny trend, jest szczepienie
Prof. Simon: jedynym sposobem postępowania , żeby przełamać ten niekorzystny trend, jest szczepienietvn24

Na omawianym filmie wszyscy wypowiadają się pewnie, brzmią przekonująco. Tymczasem tezy, które głoszą, nie mają potwierdzenia. Nie są nowe dla polskich odbiorców - w Konkret24 już wiele z nich wyjaśnialiśmy właśnie albo jako niepotwierdzone, albo wprowadzające w błąd. Poniżej weryfikujemy najważniejsze, najczęściej powtarzane przez uczestników tego nagrania informacje dotyczące pandemii i szczepionek na COVID-19. Przedstawiamy ich treść tak, jak została podana na napisach w tłumaczeniu na język polski.

COVID-19 to pandemia

Teza: "Ta pandemia nie jest prawdziwą pandemią medyczną".

Twierdzenie takie jest nieprecyzyjne, stwierdza redakcja serwisu fact-checkingowego Healthfeedback.org, która wyjaśniała tę kwestię już wcześniej, weryfikując wspomniany materiał World Doctors Alliance z października. Wbrew powszechnemu przypuszczeniu klasyfikowanie choroby jako pandemii nie jest związane z ciężkością choroby. Termin ten jest raczej zarezerwowany dla jednoczesnego rozprzestrzeniania się choroby na całym świecie, tłumaczy Healthfeedback.org.

Klasyczna definicja pandemii brzmi: "epidemia, która rozprzestrzeniła się na kilka krajów lub kontynentów, zwykle mająca wpływ na dużą liczbę ludzi". Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) bierze również pod uwagę nowość choroby przy definiowaniu pandemii. Na podstawie tej definicji WHO ogłosiła 11 marca 2020 roku, że COVID-19 jest pandemią. Wtedy zakażenie nowym koronawirusem stwierdzono u 118 tys. osób w 114 krajach.

Bezpieczeństwo i skuteczność szczepionek potwierdziły testy kliniczne

Teza: "Nie udowodniono, że szczepionka przeciwko COVID-19 jest bezpieczna ani skuteczna, ponieważ nie było wystarczająco dużo czasu".

Obecnie dostępne informacje o skuteczności i bezpieczeństwie większości opracowywanych szczepionek na COVID-19 pochodzą od ich producentów. Pojawiają się jednak kolejne analizy, potwierdzające dotychczasowe badania kliniczne.

Do 16 grudnia dostępny był tylko jeden recenzowany artykuł naukowy analizujący badania szczepionki na COVID-19. Dotyczy szczepionki przygotowanej przez Uniwersytet Oksfordzki we współpracy z firmą AstraZeneca. Artykuł opublikowano 8 grudnia czasopiśmie naukowym "The Lancet". Potwierdza analizę opublikowaną przez firmę AstraZeneca w listopadzie, pokazującą, że szczepionka jest bezpieczna i ma ogólną skuteczność wynoszącą 70 proc. w ochronie przed objawowym zakażeniem COVID-19.

"Szczepionki nie mogą być skuteczne, bo powstały w zbyt krótkim czasie"? Dr Grzesiowski tłumaczy
"Szczepionki nie mogą być skuteczne, bo powstały w zbyt krótkim czasie"? Dr Grzesiowski tłumaczytvn24

11 grudnia amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła do awaryjnego użycia szczepionki firmy Pfizer/ BioNTech. Jej analiza potwierdziła 95-proc. skuteczność szczepionki. Taki stopień skuteczności producent deklarował wcześniej na podstawie własnych badań klinicznych.

Z kolei opublikowana 15 grudnia analiza FDA potwierdziła 94-proc. skuteczność szczepionki firmy Moderna - poinformowało National Public Radio, amerykański nadawca publiczny. Analiza wykazała, że szczepionka jest nieco mniej skuteczna u osób starszych - w przypadku osób powyżej 65. roku życia wynosi 86 proc.

Czego jeszcze nie wiemy o bezpieczeństwie szczepionek na COVID-19? "Co do skuteczności i bezpieczeństwa opracowanych szczepionek przeciwko COVID-19 nie mamy jeszcze opinii EMA (Europejska Agencja Leków - red.), która właśnie analizuje szczegółową dokumentację przeprowadzonych przez producentów badań klinicznych. Wstępne wyniki wskazują, że skuteczność tych szczepionek jest wyższa niż 90 proc., a więc jest znacznie wyższa niż np. w przypadku szczepionek przeciw grypie" - informują eksperci zespołu ds. COVID-19 przy prezesie Polskiej Akademii Nauk. W stanowisku opublikowanym 15 grudnia przekonują, że szczepienie przeciw COVID-19 "jest jedynym racjonalnym wyborem, dzięki któremu będziemy mogli szybciej wyjść z pandemii".

"Nie wiemy jeszcze, jak długo utrzyma się silna odpowiedź odpornościowa oraz na jak długo podane dawki szczepionki będą chronić przed zakażeniem" - dodają eksperci PAN. "Jeżeli uzyskana odporność okaże się krótkotrwała, konieczna będzie modyfikacja strategii i podawanie dawek przypominających. Pomimo tych niewiadomych, nie ma wątpliwości, że jeżeli tylko szczepionka przeciw COVID-19 zostanie dopuszczona na rynek, to korzyści wynikające z jej przyjęcia przewyższają ryzyko z nią związane" - wyjaśniają.

W filmie będącym częścią kampanii World Doctors Alliance swoje opinie prezentują 34 osoby. W większości powtarzają te same fałszywe tezyfacebook

Szczepionki na COVID-19 są zatwierdzane według tych samych standardów, które stosuje się wobec wszystkich leków w UE - zapewnia EMA. Szczepionki COVID-19 mogą być zatwierdzane i stosowane na terenie Unii Europejskiej tylko wtedy, gdy spełniają wszystkie wymagania dotyczące jakości, bezpieczeństwa i skuteczności określone w prawie farmaceutycznym wspólnoty.

Szybkość finalizacji prac nad szczepionkami na COVID-19 wzbudziła obawy wśród opinii publicznej na całym świecie. Jak wyjaśnia Healthfeedback.org, to wyjątkowe okoliczności pandemii COVID-19 pozwoliły naukowcom na zgromadzenie wiarygodnych danych z badań nad szczepionkami w stosunkowo krótkim czasie m.in. ze względu na szybszą rekrutację ochotników do badań klinicznych. A ponieważ pandemia wywołana przez koronawirusa stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego, naukowcy uzyskali zwiększone środki finansowe, napotykając na mniej przeszkód biurokratycznych niż w przypadku innych szczepionek - i to skróciło czas opracowywania szczepionek na COVID-19.

W kwietniu br. WHO i jej partnerzy uruchomili Akcelerator Dostępu do Narzędzi COVID-19 (ACT), skupiający rządy, naukowców, przedsiębiorstwa, organizacje społeczne, filantropów i globalne organizacje zdrowotne w celu wspierania rozwoju i dystrybucji testów, terapii oraz szczepionek, informuje Reuters.

Rozwój szczepionek na COVID-19 odbywa się w szybkim tempie na całym świecie. Prace rozwojowe ulegają skróceniu w czasie, przy wykorzystaniu obszernej wiedzy na temat produkcji szczepionek zdobytej przy użyciu istniejących szczepionek - informuje Europejska Agencja Leków (EMA).

Obecnie EMA prowadzi analizy wniosków firm BioNTech/Pfizer i Moderna, które wystąpiły o awaryjne - ze względu na trwającą już kilka miesięcy pandemię - dopuszczenie ich szczepionek do użytku na terenie UE. Dyrektor EMA Emer Cooke w rozmowie z włoskim dziennikiem "La Repubblica" zapowiedziała, że agencja zakończy analizę danych o szczepionce Pfizer do 29 grudnia br., w przypadku szczepionki Moderny do 12 stycznia 2021 roku.

Wirus został wielokrotnie wyizolowany

Teza: "Nie ma wirusa, który został oczyszczony lub którego istnienie wykazano, tak więc nie ma celu dla szczepionki".

Jak zauważa AP, fałszywe twierdzenie, że wirus nie został jeszcze wyizolowany, krążyło w mediach społecznościowych przed pojawieniem się analizowanego filmu. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wirus został wyizolowany po raz pierwszy przez chińskie władze 7 stycznia 2020 roku. Kilka dni później, 11 stycznia, chińskie władze ujawniły sekwencję genetyczną wirusa, co umożliwiło rozpoczęcie prac nad zestawami diagnostycznymi i szczepionką - wyjaśnia AP.

Wirus zostaje wyizolowany, gdy pobiera się próbkę od zakażonego pacjenta, która ma być hodowana i badana. "Sekwencja genetyczna pozwoliła na diagnostykę i opracowanie szczepionki" wyjaśnił w rozmowie z AP Glenn Randall, profesor na wydziale mikrobiologii Uniwersytetu Chicagowskiego. Jak dodał, amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) wyizolowały wirusa od pierwszego znanego zakażonego pacjenta z USA 20 stycznia. Następnie wirus został wyhodowany i rozesłany do wyspecjalizowanych laboratoriów badawczych.

Jak zauważa brytyjska redakcja serwisu Full Fact zajmująca się weryfikacją informacji w sieci, istnieje jeszcze kilka innych doniesień o izolowaniu wirusa COVID-19. Udało się to m.in. zespołom badawczym w Kanadzie, Korei Południowej i Stanach Zjednoczonych.

Choroba COVID-19 spowodowała dodatkowe zgony

Teza: "Ponieważ nie wystąpiły żadne dodatkowe zgony w związku z nową chorobą, po prostu nie ma potrzeby stosowania nowej szczepionki".

To nieprawda, że nie doszło do dodatkowych zgonów w związku z COVID-19. Według danych WHO z powodu COVID-19 na całym świecie zmarło ponad 1,6 mln osób. W Polsce z powodu COVID-19 zmarło 23 309 osób, informuje Ministerstwo Zdrowia (stan na 15 grudnia).

"Problem tkwi generalnie w głowie, w tym, że nie chcemy się szczepić"
"Problem tkwi generalnie w głowie, w tym, że nie chcemy się szczepić"tvn24

Redakcja Konkret24 od w okresie pandemii regularnie przygląda się statystykom zgonów w Polsce. Dane Ministerstwa Cyfryzacji pokazały ponad 96-proc. wzrost liczby zgonów w listopadzie w porównaniu do listopada 2019 roku. Jak sprawdziliśmy, w październiku w Polsce było prawie 40 proc. więcej zgonów niż przed rokiem. Eksperci, z którymi, rozmawiała redakcja Konkret24, wskazywali dwa główne powody: właśnie zakażenia COVID-19 oraz dług zdrowotny, czyli wstrzymanie leczenia innych chorób z powodu trudnego dostępu do lekarzy i szpitali.

Szczepionki na COVID-19 przeszły testy na zwierzętach

Teza: "Z powodu globalnej wymówki pandemii przemysł farmaceutyczny ma pozwolenie na pominięcie testów na zwierzętach".

Próby na zwierzętach zostały przeprowadzone przy opracowywaniu szczepionek mRNA opracowanych oddzielnie przez firmy Moderna i Pfizer - wykonano je równocześnie z próbami na ludziach, sprawdziła AP. O wynikach testów na zwierzętach informował m.in. "The New York Times". Sam Pfizer o wynikach testów na zwierzętach informował we wrześniu.

Szczepionka opracowana przez naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego i firmę AstraZeneca, która nie jest szczepionką mRNA, została również przetestowana na zwierzętach, podała AP. Testy na zwierzętach tej szczepionki są wspomniane w recenzowanym artykule naukowym analizującym jej bezpieczeństwo.

COVID-19 jest groźniejszy niż grypa sezonowa

Teza: "Koronawirus pod względem śmiertelności, szkodliwości i zaraźliwości jest porównywalny z grypą sezonową".

Próby porównywania koronawirusa do sezonowej grypy są podejmowane od początku trwania pandemii.

Wirusy grypy i COVID-19 mogą mieć podobne objawy, ale koronawirus jest bardziej zakaźny i ma zwiększoną częstość występowania ciężkich chorób i zgonów - tłumaczy AP, cytując ekspertów Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore.

Jak pisaliśmy wyżej, Konkret24, według danych WHO od początku pandemii do połowy grudnia z powodu COVID-19 na całym świecie zmarło ponad 1,6 mln osób - podczas gdy każdego roku na świecie z przyczyn związanych z grypą umiera 290-650 tys. osób (szacunki WHO). "O wiele więcej osób jest podatnych na COVID-19, ponieważ istnieje niewielka wcześniejsza odporność na wirusa, który go powoduje: SARS-CoV-2. Dzięki szczepieniom i wcześniejszym zakażeniom część populacji posiada pewną odporność na grypę, co pomaga ograniczyć liczbę przypadków, które widzimy każdego roku" - tłumaczy w rozmowie z AP dr Andrew Pekosz, wirusolog z Uniwersytet Johnsa Hopkinsa.

Pekosz odnosi się też do długoterminowych skutków zdrowotnych COVID-19 i grypy. Jak stwierdza, osoby, które przeżyły COVID-19, zgłaszają o wiele więcej długoterminowych skutków choroby niż osoby, które przeszły grypę. "Utrzymujące się objawy, takie jak osłabienie, duszność, problemy z koncentracją, a w niektórych przypadkach problemy z nerkami i sercem są znacznie częstsze po COVID-19 niż po grypie" - tłumaczy wirusolog.

Szczepionka nie zmieni DNA

Teza: "[Szczepionka] może zmienić twoje DNA. To jest nieodwracalne i nie do naprawienia dla wszystkich przyszłych pokoleń - eksperyment na ludzkości".

Również to twierdzenie o szczepionkach przeciw COVID-19 krążyło już wcześniej. Wyjaśnialiśmy w Konkret24, że jest nieprawdziwe, weryfikując "Apel lekarzy i naukowców przeciw szczepieniom COVID-19".

BBC News we współpracy z naukowcami obaliła tezę, że szczepionka na bazie mRNA może zmienić ludzkie DNA. "Wstrzyknięcie RNA do człowieka nie robi nic z DNA ludzkiej komórki" - oświadczył w BBC prof. Jeffrey Almond z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Wstrzyknięcie RNA działa tak, że skłania organizm do produkcji białka, które jest obecne na powierzchni koronawirusa. Następnie układ odpornościowy uczy się rozpoznawać i wytwarzać przeciwciała przeciwko temu białku, wyjaśniła redakcja.

Borkowski: Słyszę głosy, że nie możemy się szczepić bo nam się zmieni genom. To jest bzdura
Borkowski: Słyszę głosy, że nie możemy się szczepić bo nam się zmieni genom. To jest bzduratvn24

- mRNA samo w sobie nie ma możliwości identyfikacji DNA i nawet nie dostaje się do jądra komórkowego. Dlatego nie wyobrażam sobie nawet, na jakiej zasadzie mRNA mogłoby zadziałać w sposób, jaki sugerują autorzy tezy - wyjaśniał w rozmowie z Konkret24 prof. Krzysztof Pyrć. I dodał: - Są jeszcze dwie kwestie. Po pierwsze, mRNA w szczepionce to jest to samo mRNA, które przychodzi do nas z wirusem i jeżeli się zakażamy, to też to mRNA mamy w swoich komórkach. Po drugie, mRNA jest kwasem nukleinowym, który jest bardzo nietrwały, w związku z czym po dostaniu się do organizmu przez szczepionkę ulegnie zniszczeniu w dosyć krótkim czasie.

Szczepionka na COVID-19 nie doprowadzi do bezpłodności

Teza: "Przede wszystkim ta szczepionka może sterylizować kobiety i dziewczęta".

Lead Stories, redakcja zajmująca się sprawdzaniem informacji w sieci, na początku grudnia konsultowała się w sprawie tej tezy z grupą specjalistów z Uniwersytetu Waszyngtońskiego w Seattle. Odrzucili ją ze względu na bardzo niskie prawdopodobieństwo dojścia do takiej sytuacji.

Doktor Kristina Adams Waldorf, profesor położnictwa i ginekologii, która bada infekcje w czasie ciąży, stwierdziła, że przedstawiona w nagraniu teza jest nieprawdziwa: "Nie widzimy też żadnych dowodów potwierdzających wzrost poronień lub martwych urodzeń z powodu infekcji COVID-19 w czasie ciąży, co byłoby bezpośrednią konsekwencją scenariusza, jaki jest tu [w nagraniu] przedstawiany. Także - w dużym skrócie - zupełna nieprawda".

Na początku grudnia podobne twierdzenia sprawdzili dziennikarze Healthfeedback.org specjalizujący się w weryfikacji informacji medycznych. Jak stwierdzają, przyjęcie szczepionki przeciw COVID-19 nie niesie ze sobą ryzyka bezpłodności. Białka SARS-CoV-2 zawarte w szczepionce i białka łożyska są do siebie podobne w niewielkim stopniu. Takie podobieństwa występują w wielu innych białkach, ale nie wywołują szerokich odpowiedzi autoimmunologicznych u pacjentów z COVID-19.

Prof. Zajkowska: warunkiem dopuszczenia tych szczepionek jest możliwość wygenerowania odporności co najmniej na 6 miesięcy
Prof. Zajkowska: warunkiem dopuszczenia tych szczepionek jest możliwość wygenerowania odporności co najmniej na 6 miesięcytvn24

Prawdą jest, że badania kliniczne szczepionki mają tendencję do wykluczania kobiet w ciąży z puli potencjalnych uczestników, co stwarza lukę w naszej wiedzy, która musi zostać wypełniona - uważa redakcja.

Niektórych widzimy nie po raz pierwszy w infodemii

Sprawdziliśmy, że niektóre osoby z nagrania znane są już z wcześniejszych nieprawdziwych twierdzeń dotyczących pandemii. Jest tam np. Ciarrie Madej, amerykańska lekarka, której wprowadzające w błąd twierdzenia o działaniu szczepionek przeciw COVID-19 na ludzkie DNA krążyły w polskich mediach społecznościowych. We wrześniu sprawdził je portal Demagog, a wcześniej wypowiedzi Madej weryfikowały anglojęzyczne redakcje Lead Stories i BBC Reality Check - uznając za nieprawdziwe.

W filmie wypowiada się także Dolores Cahill, profesor w University College Dublin. Jej wprowadzające w błąd wypowiedzi na temat koronawirusa weryfikowała już m.in. redakcja Healthfeedback.org. Cahill twierdziła bowiem, że nie ma potrzeby dystansowania społecznego, ponieważ mamy lekarstwo na COVID-19.

Bohaterem wideo jest także Polak, doktor Piotr Rubas. Jego wprowadzające w błąd nagranie, które stało się popularne w mediach społecznościowych w październiku, zweryfikowała redakcja AFP Sprawdzam. Mówił w nim, że szczepionki przeciwko COVID-19 będą mogły modyfikować ludzkie DNA.

Kate Shemirani z kolei to była pielęgniarka z Wielkiej Brytanii. Jak informował serwis BBC News, w lipcu Shemirani została zawieszona w prawach wykonywania zawodu przez Radę ds. Pielęgniarstwa i Położnictwa po skargach, że rozpowszechniała fałszywe informacje o COVID-19 i szczepionkach. Dziś Brytyjka jest znana z promowania teorii spiskowych na temat COVID-19, szczepień i technologii 5G. Zaprzecza istnieniu koronawirusa; twierdzi, że rząd planuje masowe ludobójstwo i porównuje brytyjską służbę zdrowia (NHS) do nazistowskich Niemiec - opisuje BBC.

Autor: Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24, AP; zdjęcie: Facebook

Źródło zdjęcia głównego: Facebook

Pozostałe wiadomości

"Tak nas robią w ciula", "za to powinna być deportacja" - oburzają się internauci, komentując nagranie Ukrainki, która rzekomo pobiera 800 plus dzięki siedmiu ukraińskim paszportom. Wideo rozpowszechniane jest z antyukraińskim przekazem. Dotarliśmy do autorki nagrania. Miał być żart, wyszło inaczej. Oto jej historia.

Ukrainka i 800 plus "na siedem paszportów"? Znaleźliśmy autorkę filmu

Ukrainka i 800 plus "na siedem paszportów"? Znaleźliśmy autorkę filmu

Źródło:
Konkret24

"Warszawa staje się coraz mniej bezpiecznym miastem" - przekonują politycy PiS w kolejnych nagraniach i publicznych wystąpieniach. Sprawdziliśmy więc policyjne statystyki.

PiS: "lawinowy wzrost przestępstw" w Warszawie. A co pokazują dane?

PiS: "lawinowy wzrost przestępstw" w Warszawie. A co pokazują dane?

Źródło:
Konkret24

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak oficjalnych informacji i reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes