FAŁSZ

"Ludzie, którzy mają wiedzę" o pandemii i szczepionkach. Uwaga na film pełen fałszywych twierdzeń

Uwaga na wideo o fałszywej pandemii i rzekomo niebezpiecznych szczepionkachFacebook

Osoby przedstawiające się jako lekarze, naukowcy, homeopaci czy farmaceuci przekonują w krążącym w internecie filmie, że pandemia jest "największym oszustwem w historii", a "wszystko było zaaranżowane, abyś był wystarczająco przerażony, aby wziąć szczepionkę". Podawane przez nich tezy są nieprawdziwe. Nie należy im wierzyć.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Ponad 30 osób występuje w 27-minutowym filmie, wypowiadając się na temat pandemii i szczepionek na koronawirusa. Każda podpisana jest imieniem i nazwiskiem, przedstawia się jako fachowiec, niektórzy opisują swoją naukową karierę. Przedstawieni są jako "ludzie, którzy mają wiedzę". Wszyscy jednak przekazują informacje o pandemii i szczepionkach, które są niepotwierdzone, a często były już wyjaśniane jako wręcz fałszywe. Przekonują, że pandemia jest "największym oszustwem w historii", a "wszystko było zaaranżowane, abyś był wystarczająco przerażony, aby wziąć szczepionkę".

Najpierw wideo krążyło w wersji angielskiej, lecz na początku grudnia w sieci pojawiła się wersja z polskimi napisami - i szybko zyskała popularność na Facebooku. Od 7 do 16 grudnia film ten udostępniło ponad 10 tys. użytkowników, zareagowało nań 2,4 tys. Internautka, która załączyła wideo i namawia do podawania go dalej, napisała: "⁣Film powstał przy współpracy Oracle Films i NIESAMOWITĄ grupą odważnych, naukowych i medycznych ekspertów z całego świata. Wraz z wprowadzaniem szczepionki rozpoczynającym się w tym tygodniu, zadajemy jedno pytanie..." (pisownia oryginalna).

Post z nagraniem, w którym osoby podające się za specjalistów wypowiadają się o pandemii i szczepionkach. Film został oznaczony już przez Facebooka jako zawierający fałszywe informacje tvn24 | facebook

Wideo dostępne na Facebooku zostało oznaczone przez serwis jako film zawierający "fałszywe informacje". Trzy redakcje: Associated Press, Healthfeedback.org i Lead Stories sprawdziły przekazywane w nim twierdzenia. Ustaliły, że jest tam wiele wprowadzających w błąd tez na temat COVID-19 i rzekomych zagrożeń, jaki mogą stwarzać szczepionki.

W filmie swoje opinie prezentują 34 osoby. Przestawiają się jako: lekarze, naukowcy, dziennikarze, lekarze medycyny alternatywnej, farmaceuci, adwokaci. Są ze Stanów Zjednoczonych, Belgii, Anglii, Niemiec, Holandii, Irlandii, Norwegii, Hiszpanii, Szwecji, a także z Polski. Jak zauważyły serwisy AP i Healthfeedback.org w swoich tekstach, niektórzy z bohaterów filmu są związani z World Doctors Alliance - grupą, która w październiku tego roku opublikowała wideo z nieprawdziwymi informacjami o COVID-19.

Prof. Simon: jedynym sposobem postępowania , żeby przełamać ten niekorzystny trend, jest szczepienie
Prof. Simon: jedynym sposobem postępowania , żeby przełamać ten niekorzystny trend, jest szczepienietvn24

Na omawianym filmie wszyscy wypowiadają się pewnie, brzmią przekonująco. Tymczasem tezy, które głoszą, nie mają potwierdzenia. Nie są nowe dla polskich odbiorców - w Konkret24 już wiele z nich wyjaśnialiśmy właśnie albo jako niepotwierdzone, albo wprowadzające w błąd. Poniżej weryfikujemy najważniejsze, najczęściej powtarzane przez uczestników tego nagrania informacje dotyczące pandemii i szczepionek na COVID-19. Przedstawiamy ich treść tak, jak została podana na napisach w tłumaczeniu na język polski.

COVID-19 to pandemia

Teza: "Ta pandemia nie jest prawdziwą pandemią medyczną".

Twierdzenie takie jest nieprecyzyjne, stwierdza redakcja serwisu fact-checkingowego Healthfeedback.org, która wyjaśniała tę kwestię już wcześniej, weryfikując wspomniany materiał World Doctors Alliance z października. Wbrew powszechnemu przypuszczeniu klasyfikowanie choroby jako pandemii nie jest związane z ciężkością choroby. Termin ten jest raczej zarezerwowany dla jednoczesnego rozprzestrzeniania się choroby na całym świecie, tłumaczy Healthfeedback.org.

Klasyczna definicja pandemii brzmi: "epidemia, która rozprzestrzeniła się na kilka krajów lub kontynentów, zwykle mająca wpływ na dużą liczbę ludzi". Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) bierze również pod uwagę nowość choroby przy definiowaniu pandemii. Na podstawie tej definicji WHO ogłosiła 11 marca 2020 roku, że COVID-19 jest pandemią. Wtedy zakażenie nowym koronawirusem stwierdzono u 118 tys. osób w 114 krajach.

Bezpieczeństwo i skuteczność szczepionek potwierdziły testy kliniczne

Teza: "Nie udowodniono, że szczepionka przeciwko COVID-19 jest bezpieczna ani skuteczna, ponieważ nie było wystarczająco dużo czasu".

Obecnie dostępne informacje o skuteczności i bezpieczeństwie większości opracowywanych szczepionek na COVID-19 pochodzą od ich producentów. Pojawiają się jednak kolejne analizy, potwierdzające dotychczasowe badania kliniczne.

Do 16 grudnia dostępny był tylko jeden recenzowany artykuł naukowy analizujący badania szczepionki na COVID-19. Dotyczy szczepionki przygotowanej przez Uniwersytet Oksfordzki we współpracy z firmą AstraZeneca. Artykuł opublikowano 8 grudnia czasopiśmie naukowym "The Lancet". Potwierdza analizę opublikowaną przez firmę AstraZeneca w listopadzie, pokazującą, że szczepionka jest bezpieczna i ma ogólną skuteczność wynoszącą 70 proc. w ochronie przed objawowym zakażeniem COVID-19.

"Szczepionki nie mogą być skuteczne, bo powstały w zbyt krótkim czasie"? Dr Grzesiowski tłumaczy
"Szczepionki nie mogą być skuteczne, bo powstały w zbyt krótkim czasie"? Dr Grzesiowski tłumaczytvn24

11 grudnia amerykańska Agencja Żywności i Leków (FDA) zatwierdziła do awaryjnego użycia szczepionki firmy Pfizer/ BioNTech. Jej analiza potwierdziła 95-proc. skuteczność szczepionki. Taki stopień skuteczności producent deklarował wcześniej na podstawie własnych badań klinicznych.

Z kolei opublikowana 15 grudnia analiza FDA potwierdziła 94-proc. skuteczność szczepionki firmy Moderna - poinformowało National Public Radio, amerykański nadawca publiczny. Analiza wykazała, że szczepionka jest nieco mniej skuteczna u osób starszych - w przypadku osób powyżej 65. roku życia wynosi 86 proc.

Czego jeszcze nie wiemy o bezpieczeństwie szczepionek na COVID-19? "Co do skuteczności i bezpieczeństwa opracowanych szczepionek przeciwko COVID-19 nie mamy jeszcze opinii EMA (Europejska Agencja Leków - red.), która właśnie analizuje szczegółową dokumentację przeprowadzonych przez producentów badań klinicznych. Wstępne wyniki wskazują, że skuteczność tych szczepionek jest wyższa niż 90 proc., a więc jest znacznie wyższa niż np. w przypadku szczepionek przeciw grypie" - informują eksperci zespołu ds. COVID-19 przy prezesie Polskiej Akademii Nauk. W stanowisku opublikowanym 15 grudnia przekonują, że szczepienie przeciw COVID-19 "jest jedynym racjonalnym wyborem, dzięki któremu będziemy mogli szybciej wyjść z pandemii".

"Nie wiemy jeszcze, jak długo utrzyma się silna odpowiedź odpornościowa oraz na jak długo podane dawki szczepionki będą chronić przed zakażeniem" - dodają eksperci PAN. "Jeżeli uzyskana odporność okaże się krótkotrwała, konieczna będzie modyfikacja strategii i podawanie dawek przypominających. Pomimo tych niewiadomych, nie ma wątpliwości, że jeżeli tylko szczepionka przeciw COVID-19 zostanie dopuszczona na rynek, to korzyści wynikające z jej przyjęcia przewyższają ryzyko z nią związane" - wyjaśniają.

W filmie będącym częścią kampanii World Doctors Alliance swoje opinie prezentują 34 osoby. W większości powtarzają te same fałszywe tezyfacebook

Szczepionki na COVID-19 są zatwierdzane według tych samych standardów, które stosuje się wobec wszystkich leków w UE - zapewnia EMA. Szczepionki COVID-19 mogą być zatwierdzane i stosowane na terenie Unii Europejskiej tylko wtedy, gdy spełniają wszystkie wymagania dotyczące jakości, bezpieczeństwa i skuteczności określone w prawie farmaceutycznym wspólnoty.

Szybkość finalizacji prac nad szczepionkami na COVID-19 wzbudziła obawy wśród opinii publicznej na całym świecie. Jak wyjaśnia Healthfeedback.org, to wyjątkowe okoliczności pandemii COVID-19 pozwoliły naukowcom na zgromadzenie wiarygodnych danych z badań nad szczepionkami w stosunkowo krótkim czasie m.in. ze względu na szybszą rekrutację ochotników do badań klinicznych. A ponieważ pandemia wywołana przez koronawirusa stanowi zagrożenie dla zdrowia publicznego, naukowcy uzyskali zwiększone środki finansowe, napotykając na mniej przeszkód biurokratycznych niż w przypadku innych szczepionek - i to skróciło czas opracowywania szczepionek na COVID-19.

W kwietniu br. WHO i jej partnerzy uruchomili Akcelerator Dostępu do Narzędzi COVID-19 (ACT), skupiający rządy, naukowców, przedsiębiorstwa, organizacje społeczne, filantropów i globalne organizacje zdrowotne w celu wspierania rozwoju i dystrybucji testów, terapii oraz szczepionek, informuje Reuters.

Rozwój szczepionek na COVID-19 odbywa się w szybkim tempie na całym świecie. Prace rozwojowe ulegają skróceniu w czasie, przy wykorzystaniu obszernej wiedzy na temat produkcji szczepionek zdobytej przy użyciu istniejących szczepionek - informuje Europejska Agencja Leków (EMA).

Obecnie EMA prowadzi analizy wniosków firm BioNTech/Pfizer i Moderna, które wystąpiły o awaryjne - ze względu na trwającą już kilka miesięcy pandemię - dopuszczenie ich szczepionek do użytku na terenie UE. Dyrektor EMA Emer Cooke w rozmowie z włoskim dziennikiem "La Repubblica" zapowiedziała, że agencja zakończy analizę danych o szczepionce Pfizer do 29 grudnia br., w przypadku szczepionki Moderny do 12 stycznia 2021 roku.

Wirus został wielokrotnie wyizolowany

Teza: "Nie ma wirusa, który został oczyszczony lub którego istnienie wykazano, tak więc nie ma celu dla szczepionki".

Jak zauważa AP, fałszywe twierdzenie, że wirus nie został jeszcze wyizolowany, krążyło w mediach społecznościowych przed pojawieniem się analizowanego filmu. Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) wirus został wyizolowany po raz pierwszy przez chińskie władze 7 stycznia 2020 roku. Kilka dni później, 11 stycznia, chińskie władze ujawniły sekwencję genetyczną wirusa, co umożliwiło rozpoczęcie prac nad zestawami diagnostycznymi i szczepionką - wyjaśnia AP.

Wirus zostaje wyizolowany, gdy pobiera się próbkę od zakażonego pacjenta, która ma być hodowana i badana. "Sekwencja genetyczna pozwoliła na diagnostykę i opracowanie szczepionki" wyjaśnił w rozmowie z AP Glenn Randall, profesor na wydziale mikrobiologii Uniwersytetu Chicagowskiego. Jak dodał, amerykańskie Centra Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) wyizolowały wirusa od pierwszego znanego zakażonego pacjenta z USA 20 stycznia. Następnie wirus został wyhodowany i rozesłany do wyspecjalizowanych laboratoriów badawczych.

Jak zauważa brytyjska redakcja serwisu Full Fact zajmująca się weryfikacją informacji w sieci, istnieje jeszcze kilka innych doniesień o izolowaniu wirusa COVID-19. Udało się to m.in. zespołom badawczym w Kanadzie, Korei Południowej i Stanach Zjednoczonych.

Choroba COVID-19 spowodowała dodatkowe zgony

Teza: "Ponieważ nie wystąpiły żadne dodatkowe zgony w związku z nową chorobą, po prostu nie ma potrzeby stosowania nowej szczepionki".

To nieprawda, że nie doszło do dodatkowych zgonów w związku z COVID-19. Według danych WHO z powodu COVID-19 na całym świecie zmarło ponad 1,6 mln osób. W Polsce z powodu COVID-19 zmarło 23 309 osób, informuje Ministerstwo Zdrowia (stan na 15 grudnia).

"Problem tkwi generalnie w głowie, w tym, że nie chcemy się szczepić"
"Problem tkwi generalnie w głowie, w tym, że nie chcemy się szczepić"tvn24

Redakcja Konkret24 od w okresie pandemii regularnie przygląda się statystykom zgonów w Polsce. Dane Ministerstwa Cyfryzacji pokazały ponad 96-proc. wzrost liczby zgonów w listopadzie w porównaniu do listopada 2019 roku. Jak sprawdziliśmy, w październiku w Polsce było prawie 40 proc. więcej zgonów niż przed rokiem. Eksperci, z którymi, rozmawiała redakcja Konkret24, wskazywali dwa główne powody: właśnie zakażenia COVID-19 oraz dług zdrowotny, czyli wstrzymanie leczenia innych chorób z powodu trudnego dostępu do lekarzy i szpitali.

Szczepionki na COVID-19 przeszły testy na zwierzętach

Teza: "Z powodu globalnej wymówki pandemii przemysł farmaceutyczny ma pozwolenie na pominięcie testów na zwierzętach".

Próby na zwierzętach zostały przeprowadzone przy opracowywaniu szczepionek mRNA opracowanych oddzielnie przez firmy Moderna i Pfizer - wykonano je równocześnie z próbami na ludziach, sprawdziła AP. O wynikach testów na zwierzętach informował m.in. "The New York Times". Sam Pfizer o wynikach testów na zwierzętach informował we wrześniu.

Szczepionka opracowana przez naukowców z Uniwersytetu Oksfordzkiego i firmę AstraZeneca, która nie jest szczepionką mRNA, została również przetestowana na zwierzętach, podała AP. Testy na zwierzętach tej szczepionki są wspomniane w recenzowanym artykule naukowym analizującym jej bezpieczeństwo.

COVID-19 jest groźniejszy niż grypa sezonowa

Teza: "Koronawirus pod względem śmiertelności, szkodliwości i zaraźliwości jest porównywalny z grypą sezonową".

Próby porównywania koronawirusa do sezonowej grypy są podejmowane od początku trwania pandemii.

Wirusy grypy i COVID-19 mogą mieć podobne objawy, ale koronawirus jest bardziej zakaźny i ma zwiększoną częstość występowania ciężkich chorób i zgonów - tłumaczy AP, cytując ekspertów Uniwersytetu Johnsa Hopkinsa w Baltimore.

Jak pisaliśmy wyżej, Konkret24, według danych WHO od początku pandemii do połowy grudnia z powodu COVID-19 na całym świecie zmarło ponad 1,6 mln osób - podczas gdy każdego roku na świecie z przyczyn związanych z grypą umiera 290-650 tys. osób (szacunki WHO). "O wiele więcej osób jest podatnych na COVID-19, ponieważ istnieje niewielka wcześniejsza odporność na wirusa, który go powoduje: SARS-CoV-2. Dzięki szczepieniom i wcześniejszym zakażeniom część populacji posiada pewną odporność na grypę, co pomaga ograniczyć liczbę przypadków, które widzimy każdego roku" - tłumaczy w rozmowie z AP dr Andrew Pekosz, wirusolog z Uniwersytet Johnsa Hopkinsa.

Pekosz odnosi się też do długoterminowych skutków zdrowotnych COVID-19 i grypy. Jak stwierdza, osoby, które przeżyły COVID-19, zgłaszają o wiele więcej długoterminowych skutków choroby niż osoby, które przeszły grypę. "Utrzymujące się objawy, takie jak osłabienie, duszność, problemy z koncentracją, a w niektórych przypadkach problemy z nerkami i sercem są znacznie częstsze po COVID-19 niż po grypie" - tłumaczy wirusolog.

Szczepionka nie zmieni DNA

Teza: "[Szczepionka] może zmienić twoje DNA. To jest nieodwracalne i nie do naprawienia dla wszystkich przyszłych pokoleń - eksperyment na ludzkości".

Również to twierdzenie o szczepionkach przeciw COVID-19 krążyło już wcześniej. Wyjaśnialiśmy w Konkret24, że jest nieprawdziwe, weryfikując "Apel lekarzy i naukowców przeciw szczepieniom COVID-19".

BBC News we współpracy z naukowcami obaliła tezę, że szczepionka na bazie mRNA może zmienić ludzkie DNA. "Wstrzyknięcie RNA do człowieka nie robi nic z DNA ludzkiej komórki" - oświadczył w BBC prof. Jeffrey Almond z Uniwersytetu Oksfordzkiego. Wstrzyknięcie RNA działa tak, że skłania organizm do produkcji białka, które jest obecne na powierzchni koronawirusa. Następnie układ odpornościowy uczy się rozpoznawać i wytwarzać przeciwciała przeciwko temu białku, wyjaśniła redakcja.

Borkowski: Słyszę głosy, że nie możemy się szczepić bo nam się zmieni genom. To jest bzdura
Borkowski: Słyszę głosy, że nie możemy się szczepić bo nam się zmieni genom. To jest bzduratvn24

- mRNA samo w sobie nie ma możliwości identyfikacji DNA i nawet nie dostaje się do jądra komórkowego. Dlatego nie wyobrażam sobie nawet, na jakiej zasadzie mRNA mogłoby zadziałać w sposób, jaki sugerują autorzy tezy - wyjaśniał w rozmowie z Konkret24 prof. Krzysztof Pyrć. I dodał: - Są jeszcze dwie kwestie. Po pierwsze, mRNA w szczepionce to jest to samo mRNA, które przychodzi do nas z wirusem i jeżeli się zakażamy, to też to mRNA mamy w swoich komórkach. Po drugie, mRNA jest kwasem nukleinowym, który jest bardzo nietrwały, w związku z czym po dostaniu się do organizmu przez szczepionkę ulegnie zniszczeniu w dosyć krótkim czasie.

Szczepionka na COVID-19 nie doprowadzi do bezpłodności

Teza: "Przede wszystkim ta szczepionka może sterylizować kobiety i dziewczęta".

Lead Stories, redakcja zajmująca się sprawdzaniem informacji w sieci, na początku grudnia konsultowała się w sprawie tej tezy z grupą specjalistów z Uniwersytetu Waszyngtońskiego w Seattle. Odrzucili ją ze względu na bardzo niskie prawdopodobieństwo dojścia do takiej sytuacji.

Doktor Kristina Adams Waldorf, profesor położnictwa i ginekologii, która bada infekcje w czasie ciąży, stwierdziła, że przedstawiona w nagraniu teza jest nieprawdziwa: "Nie widzimy też żadnych dowodów potwierdzających wzrost poronień lub martwych urodzeń z powodu infekcji COVID-19 w czasie ciąży, co byłoby bezpośrednią konsekwencją scenariusza, jaki jest tu [w nagraniu] przedstawiany. Także - w dużym skrócie - zupełna nieprawda".

Na początku grudnia podobne twierdzenia sprawdzili dziennikarze Healthfeedback.org specjalizujący się w weryfikacji informacji medycznych. Jak stwierdzają, przyjęcie szczepionki przeciw COVID-19 nie niesie ze sobą ryzyka bezpłodności. Białka SARS-CoV-2 zawarte w szczepionce i białka łożyska są do siebie podobne w niewielkim stopniu. Takie podobieństwa występują w wielu innych białkach, ale nie wywołują szerokich odpowiedzi autoimmunologicznych u pacjentów z COVID-19.

Prof. Zajkowska: warunkiem dopuszczenia tych szczepionek jest możliwość wygenerowania odporności co najmniej na 6 miesięcy
Prof. Zajkowska: warunkiem dopuszczenia tych szczepionek jest możliwość wygenerowania odporności co najmniej na 6 miesięcytvn24

Prawdą jest, że badania kliniczne szczepionki mają tendencję do wykluczania kobiet w ciąży z puli potencjalnych uczestników, co stwarza lukę w naszej wiedzy, która musi zostać wypełniona - uważa redakcja.

Niektórych widzimy nie po raz pierwszy w infodemii

Sprawdziliśmy, że niektóre osoby z nagrania znane są już z wcześniejszych nieprawdziwych twierdzeń dotyczących pandemii. Jest tam np. Ciarrie Madej, amerykańska lekarka, której wprowadzające w błąd twierdzenia o działaniu szczepionek przeciw COVID-19 na ludzkie DNA krążyły w polskich mediach społecznościowych. We wrześniu sprawdził je portal Demagog, a wcześniej wypowiedzi Madej weryfikowały anglojęzyczne redakcje Lead Stories i BBC Reality Check - uznając za nieprawdziwe.

W filmie wypowiada się także Dolores Cahill, profesor w University College Dublin. Jej wprowadzające w błąd wypowiedzi na temat koronawirusa weryfikowała już m.in. redakcja Healthfeedback.org. Cahill twierdziła bowiem, że nie ma potrzeby dystansowania społecznego, ponieważ mamy lekarstwo na COVID-19.

Bohaterem wideo jest także Polak, doktor Piotr Rubas. Jego wprowadzające w błąd nagranie, które stało się popularne w mediach społecznościowych w październiku, zweryfikowała redakcja AFP Sprawdzam. Mówił w nim, że szczepionki przeciwko COVID-19 będą mogły modyfikować ludzkie DNA.

Kate Shemirani z kolei to była pielęgniarka z Wielkiej Brytanii. Jak informował serwis BBC News, w lipcu Shemirani została zawieszona w prawach wykonywania zawodu przez Radę ds. Pielęgniarstwa i Położnictwa po skargach, że rozpowszechniała fałszywe informacje o COVID-19 i szczepionkach. Dziś Brytyjka jest znana z promowania teorii spiskowych na temat COVID-19, szczepień i technologii 5G. Zaprzecza istnieniu koronawirusa; twierdzi, że rząd planuje masowe ludobójstwo i porównuje brytyjską służbę zdrowia (NHS) do nazistowskich Niemiec - opisuje BBC.

Autor: Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24, AP; zdjęcie: Facebook

Źródło zdjęcia głównego: Facebook

Pozostałe wiadomości

Były szef kancelarii premiera Michał Dworczyk twierdzi, że nie pamięta, by Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła łamanie prawa przy rozdawaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Dworczyk przekonuje też, że nie ma wiedzy, by NIK kierowała jakieś wnioski do prokuratury. A skierowała ich kilka. Część umorzono w czasie, gdy prokuratorem generalnym był Zbigniew Ziobro.

Wnioski NIK do prokuratury w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Co się z nimi stało

Wnioski NIK do prokuratury w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Co się z nimi stało

Źródło:
Konkret24

Jedni żołnierze wbiegają na zbocze, a inni stojący u góry rzucają w nich kamieniami. Potem wszyscy walczą wręcz, okładając się metalowymi pałkami. Opublikowane w sieci nagranie z takiej bitwy wzbudza zainteresowanie i pytania internautów. Nie wszyscy wierzą, że to starcie wojsk dwóch atomowych mocarstw - czyli "czwarta wojna światowa". Wyjaśniamy.

Chiny i Indie walczą o granice "na pałki, kije i kamienie"? Co to za historia

Chiny i Indie walczą o granice "na pałki, kije i kamienie"? Co to za historia

Źródło:
Konkret24

"I to z naszych własnych środków", "imigrant dostanie większy zasiłek niż my pensje", "to jest skandal!" - piszą internauci w reakcji na rozpowszechnianą w sieci informację, że premier Donald Tusk na szczycie Rady Europejskiej podpisał "dokument o zrównaniu zasiłków dla imigrantów w całej UE". Sprawdziliśmy, czy to prawdziwe doniesienia.

Tusk podpisał "zrównanie zasiłków dla imigrantów"? Co rzeczywiście parafował

Tusk podpisał "zrównanie zasiłków dla imigrantów"? Co rzeczywiście parafował

Źródło:
Konkret24

Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski przekonywał w radiowym wywiadzie, że wydatki z Funduszu Sprawiedliwości odbywały się zgodnie z procedurami, a kontrowersje wokół wydawania dużej części tych środków tłumaczył "nowym celem", który "wprowadził ustawodawca". "Więc nie tylko mieliśmy prawo, ale wręcz obowiązek przekazywać na to środki" - zapewniał. Romanowski pominął to, że zmiany zapadły za czasów, gdy resortem sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro. Przypominamy, o co chodzi.

Romanowski tłumaczy wydatki Funduszu Sprawiedliwości: bo ustawodawca "wprowadził nowy cel". Tak, za rządów PiS

Romanowski tłumaczy wydatki Funduszu Sprawiedliwości: bo ustawodawca "wprowadził nowy cel". Tak, za rządów PiS

Źródło:
Konkret24

Profesor Jan Hartman wyraził w mediach społecznościowych radość z wydania przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego zarządzenia co do obecności symboli religijnych w budynkach warszawskiego urzędu. "Zdjęcie krzyży w warszawskim ratuszu to wielki moralny przełom" - napisał profesor. Tyle że, jak się okazuje, krzyże pozostaną na swoich miejscach.

Hartman pisze o "zdjęciu krzyży w warszawskim ratuszu". Urząd: "nie będą zdjęte"

Hartman pisze o "zdjęciu krzyży w warszawskim ratuszu". Urząd: "nie będą zdjęte"

Źródło:
Konkret24

"Po co było ci to dziewczyno?!", "nie wierzę, że Zelensky ją zmusił" - komentują internauci historię o 19-letniej Ukraince, która rzekomo straciła ramię w walce na wojnie. Dowodem mają być zdjęcia dziewczyny: jedno z frontu, drugie ze szpitala. Jednak nie mają one nic wspólnego z wojną w Ukrainie, a cała historia od lat jest wykorzystywana do oszustw.

Ranna nastoletnia Ukrainka. "To Rosjanie tak ją urządzili"?

Ranna nastoletnia Ukrainka. "To Rosjanie tak ją urządzili"?

Źródło:
Konkret24

Patryk Jaki w radiowym wywiadzie bronił wydawania środków z Funduszu Sprawiedliwości, a także partyjnych kolegów, którzy nim kierowali. Europoseł na różne sposoby próbował usprawiedliwić nieprawidłowości z tym związane: przedstawiał zagadnienia wycinkowo, bagatelizował rzeczywiste zarzuty, nazywał postępowania ministrów "sprawowaniem władzy publicznej". Wyjaśniamy manipulacyjne tezy, którymi się posłużył.

Patryk Jaki o Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje byłego wiceministra Ziobry

Patryk Jaki o Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje byłego wiceministra Ziobry

Źródło:
Konkret24

"Piękny pokaz ignorancji", "chyba nie do końca Pan wie jak działa izolacja", "zamieszkaj pan w namiocie" - to reakcje internautów na wpis publicysty Jana Pospieszalskiego. Ironizował w nim, że z powodu ocieplenia klimatu nie ma potrzeby ocieplania budynków, które ma rzekomo narzucać Unia Europejska w dyrektywie budynkowej. Wyjaśniamy, o co chodzi w dyrektywie, a ekspert tłumaczy, dlaczego potrzebna jest termomodernizacja budynków.

"Temperatury rosną, planeta płonie". Po co jednak ocieplać budynki. Wyjaśniamy

"Temperatury rosną, planeta płonie". Po co jednak ocieplać budynki. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, wypowiadając się o zagrożeniach ze strony Rosji, zapewniał w wywiadzie radiowym, że Unia Europejska jest największą gospodarką świata. Sprawdziliśmy, czy polityk ma rację.

Tomczyk: UE jest największą gospodarką świata. Nie, są większe

Tomczyk: UE jest największą gospodarką świata. Nie, są większe

Źródło:
Konkret24

"Kolejna teoria spiskowa stała się faktem" - przestrzegają internauci, komentując popularny post, jakoby w Australii przyjęto ustawę powodującą wycofanie w tym kraju gotówki z obiegu. Obawy są jednak nieuzasadnione, bo informacja o Australii jest fake newsem, choć akurat w tym kraju gotówka staje się coraz mniej popularna.

Australia już podpisała ustawę i "wycofa gotówkę"? Nie o to chodzi

Australia już podpisała ustawę i "wycofa gotówkę"? Nie o to chodzi

Źródło:
Konkret24

Zeznając przed komisją w sprawie wyborów kopertowych, Jarosław Kaczyński spierał się z jej członkami, że kiedy on odwiedzał cmentarze na początku pandemii, to nie było zakazu wstępu na nie. "Ja byłem tego dnia na siedmiu cmentarzach" - mówił prezes PiS. Wyjaśniamy, jakie były wtedy przepisy.

Kaczyński w lockdownie "na siedmiu cmentarzach". Jakie przepisy wtedy obowiązywały

Kaczyński w lockdownie "na siedmiu cmentarzach". Jakie przepisy wtedy obowiązywały

Źródło:
Konkret24

Według prezydenta Andrzeja Dudy zapowiadana teraz przez premiera Donalda Tuska komisja do badania wpływów rosyjskich jest "taką", jaką stworzono specustawą za rządów Zjednoczonej Prawicy. Wyjaśniamy, dlaczego to porównanie jest nieuprawnione i wprowadza opinię publiczną w błąd.

Prezydent porównuje komisję do badania rosyjskich wpływów z tworem "lex Tusk". Manipuluje

Prezydent porównuje komisję do badania rosyjskich wpływów z tworem "lex Tusk". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń w polskiej sieci ma wideo będące rzekomo fragmentem ukraińskiego programu - widzimy na nim dziwnie zachowującego się dziennikarza. Filmik krąży też w zagranicznej sieci, komentowany jest w kilku językach. To przeróbka, a przekaz wskazuje na rosyjską propagandę.

Dziennikarz "zaczął wciągać krechę nosem"? Jak przerobiono ten kadr

Dziennikarz "zaczął wciągać krechę nosem"? Jak przerobiono ten kadr

Źródło:
Konkret24

Pseudoekologiczne, palą się całą dobę - twierdzą przeciwnicy samochodów elektrycznych. Auta te stały się tematem politycznych kampanii oraz antyunijnych i antyklimatycznych narracji. Prezes PiS Jarosław Kaczyński ironizował ostatnio, że elektryk "się bardzo ładnie pali, intensywnie". Ile jest prawdy, a ile fałszu w takich tezach? Wyjaśniamy.

"Palą się 24 godziny", "częściej niż spalinowe". Prawda i fałsz o samochodach elektrycznych

"Palą się 24 godziny", "częściej niż spalinowe". Prawda i fałsz o samochodach elektrycznych

Źródło:
Konkret24

Krytyka Zielonego Ładu należy do głównych tematów kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Na spotkaniu z wyborcami Jarosław Kaczyński oświadczył, że Donald Tusk "w parę dni po chwili, kiedy został premierem", mógł na Radzie Europejskiej odrzucić Zielony Ład. Tylko że wówczas - w grudniu 2023 roku - Rada nie zajmowała się tym tematem. Poza tym Zielonego Ładu nie można po prostu "odrzucić" jedną decyzją. Wyjaśniamy.

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Źródło:
Konkret24

"Nielegalny uzurpator", "dyktator" - tak od kilku tygodni nazywany jest Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych. Ukraiński przywódca rzekomo "zakazał wyborów" i "nie jest już prezydentem". Ta narracja ma zrodzić pytanie, kto teraz będzie prezydentem Ukrainy. Jednak cały ten dezinformacyjny przekaz jest spójny ze stanowiskiem Kremla. Wyjaśniamy, co w nim pominięto.

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS wykorzystują zarządzenie prezydenta Warszawy, dotyczące między innymi symboli religijnych w urzędzie miasta, do szerzenia partyjnego przekazu o "piłowaniu katolików". Tylko że bazą do tej frazy jest zmanipulowana przez nich wypowiedź polityka PO Sławomira Nitrasa. Dotyczyła bowiem czego innego. Przypominamy.

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości zarządzone przez prezydenta Warszawy w urzędzie miasta standardy równego traktowania - dotyczące między innymi symboli religijnych - są sprzeczne z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2011 roku. Nie jest to prawdą. Wyjaśniamy, czego dotyczył ten wyrok.

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego już w 2018 roku Mateusz Morawiecki odniósł "pełne zwycięstwo" w sprawie paktu migracyjnego na jednym z unijnych szczytów. Teraz zaś "to zostało odrzucone", a obecny sprzeciw Polski i Donalda Tuska nic nie znaczy. Wyjaśniamy, co ustalono przed sześcioma lat i jaka była ranga tych ustaleń.

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Jestem przeciwko robalom" - oświadczyła podczas wywiadu w radiu Beata Kempa. I utrzymywała, że w europarlamencie głosowała przeciwko unijnej strategii białkowej, czyli przeciwko "dodawaniu robaków do produktów spożywczych". Sprawdziliśmy. To nieprawda.

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Źródło:
Konkret24