Krasnodębski: "In vitro nie leczy bezpłodności". Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24
Prekursor metody in vitro w Polsce, profesor Marian Szamatowicz
Prekursor metody in vitro w Polsce, profesor Marian SzamatowiczTVN24
wideo 2/4
Prekursor metody in vitro w Polsce, profesor Marian SzamatowiczTVN24

Wyjęcie z sejmowej zamrażarki obywatelskiego projektu ustawy "Tak dla in vitro" wznowiło dyskusję na temat metody in vitro. W jej ramach europoseł PiS profesor Zdzisław Krasnodębski oświadczył, że "in vitro nie leczy bezpłodności". Ekspert tłumaczy, dlaczego ta wypowiedź jest "niedojrzała i jest pewną formą manipulacji".

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

W Sejmie nowej kadencji od 22 listopada trwają prace nad obywatelskim projektem ustawy "Tak dla in vitro", która proponuje powrót do rządowego finansowania procedury in vitro parom borykającym się z niepłodnością (taki program działał w Polsce w latach 2013-2016). W związku tym projektem ponownie toczy się dyskusja o metodzie in vitro - jej skuteczności czy moralnym zastrzeżeniach do jej stosowania. Głos zabrał w niej między innymi Zdzisław Krasnodębski, europoseł PiS i profesor socjologii. 22 listopada napisał w serwisie x.com (dawniej Twitter): "In vitro nie leczy bezpłodności. Po zastosowaniu tej metody pary nadal pozostają bezpłodne". Następnego dnia kilka postów poświęcił natomiast tematowi "wielkiego sektora przemysłu, przynoszącego ogromne zyski, produkującego ludzi na zamówienie i eksperymentującego na ludzkich zarodkach". Jego wpis z 22 listopada zyskał ponad 420 tys. wyświetleń.

Post na profilu europosła Zdzisława Krasnodębskiego z 22 listopada 2023 x.com

"Żadne leki nie wyleczą mukowiscydozy. Mamy zakazać leczenia?"

Post europosła PiS wywołał reakcje internautów, sporo było oburzonych. "Podobnie jak leki które Pan Profesor przyjmuje na nadciśnienie nie leczą nadciśnienia… kiedy je Pan odstawi?"; "ale dają możliwość posiadania wymarzonego, wyczekiwanego dziecka. A co ma Pan do in vitro?" - komentowali (pisownia wszystkich postów oryginalna). Lecz część wspierała profesora, kpiąc np.: "Posłowie lewicy przekonują w telewizji, że leczy".

Jakiś czas po publikacji cytowanego posta administrator konta europosła zablokował możliwość umieszczania komentarzy. Wielu użytkowników odnosiło się więc do wpisu, udostępniając go. "Najgłupszy argument jaki w życiu usłyszałem"; "Kiedy wreszcie starsi panowie przestaną zajmować się tematami, na które nie mają nic mądrego do powiedzenia?"; "Z definicji wynika, że podstawową cechą niepłodności jest niemożność uzyskania ciąży i posiadania potomstwa. W przypadku zastosowanie procedur medycznych, które zmieniają ten stan rzeczy i prowadzą do narodzin dziecka, bezsprzecznie można je uznać za leczenie" - pisali.

Część internautów zauważała, że niektórych chorób nie da się wyleczyć, lecz jednak stosuje się leczenie. Pisali sarkastycznie: "Insulina nie leczy cukrzycy. Po zastosowaniu insuliny diabetycy nadal pozostają cukrzykami"; "Dializy nie leczą niewydolności nerek, po zastosowaniu dializy osoby z niewydolnością pozostają osobami z niewydolnością"; "Przeszczep nie leczy chorego organu. Zakazać!"; "Żadne leki nie wyleczą mukowiscydozy. Rozumiem, ze mamy zakazać leczenia?".

Niektórzy, udostępniając post europosła PiS, dzielili się historiami o doświadczeniach z in vitro: "Z własnego podwórka znam osoby, które po kilku latach starań za pomocą in vitro mają teraz dziecko - inne metody nie działały (ta naturalna też, w której poumierało wielu ludzi). Po czym wpadli z drugim dzieckiem - jednak jakoś pomogło w tym przypadku"; "Moja koleżanka po wielu latach starania zaszła w ciążę dopiero metodą in vitro. W kolejną w niecały rok po urodzeniu córki zaszła już normalnie i to jest prawdziwa historia".

Jeszcze inni zwracali uwagę na błąd, jaki powielił prof. Krasnodębski. "Niepłodność, a bezpłodność. Znajdź różnice" - stwierdził dziennikarz "Gazety Wyborczej" Paweł Wroński. "In vitro to metoda walki z niepłodnością, nie bezpłodnością. To dwie różne rzeczy. Nie da się leczyć bezpłodności" - zauważył Michał Protaziuk z onet.pl.

Czy dostępna wiedza medyczna i lekarze potwierdzają twierdzenie europosła PiS?

Bezpłodność a niepłodność. Co myli europoseł PiS

Najpierw wyjaśnijmy: "niepłodność" to pojęcie medyczne określające jednostkę chorobową. Według definicji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zawartej w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (IDC 11) niepłodność to choroba męskiego lub żeńskiego układu rozrodczego charakteryzująca się niemożnością zajścia w ciążę w ciągu 12 miesięcy regularnego współżycia bez zabezpieczenia.

Natomiast bezpłodność, o której napisał prof. Krasnodębski, nie jest terminem medycznym - to słowo funkcjonuje w języku potocznym; przez niektórych jest stosowane wymiennie z pojęciem niepłodność.

"Niepłodność i bezpłodność to dwa podobne do siebie terminy, często stosowane zamiennie w języku potocznym. Jest to jednak błąd, ponieważ, choć oba dotyczą problemów z poczęciem dziecka przez parę, bezpłodność, w przeciwieństwie do niepłodności, jest stanem nieuleczalnym" - wyjaśnia klinika leczenia niepłodności Bocian. Podobnie rozróżnia te dwa pojęcia klinika leczenia niepłodności Invicta: "o bezpłodności mówimy wtedy, kiedy jest się niezdolnym do spłodzenia potomstwa", za to niepłodność "to najczęściej problem, który poddaje się leczeniu". O tym drugim mówimy, "gdy ciąża nie pojawia się w ciągu roku regularnego współżycia przez parę bez stosowania środków antykoncepcyjnych".

W rozmowie z Konkret24 różnice między niepłodnością a bezpłodnością tłumaczy ginekolog i położnik dr hab. n. med. Rafał Kurzawa, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii (PTMRiE). Profesor Kurzawa zajmuje się leczeniem niepłodności i chirurgią ginekologiczną.

- Rozróżnienie na niepłodność i bezpłodność tak naprawdę nie funkcjonuje w światowym piśmiennictwie naukowym. Choroba, jaką jest niepłodność, ma swój kod ICD i tym terminem medycznym powinniśmy się posługiwać. Natomiast zwyczajowo do języka polskiego wszedł podział na niepłodność, czyli zmniejszoną szansę na zajście w ciążę i urodzenie dziecka, oraz bezpłodność, gdzie to pojęcie jest całkowicie zero-jedynkowe, czyli para nie ma szansy na naturalne zajście w ciążę - wyjaśnia prof. Kurzawa. Według niego w każdym z tych wariantów - niepłodności i bezpłodności - można się starać leczyć parę w taki sposób, by płodność przywrócić albo można leczyć w taki sposób, by płodność zwiększyć (w sytuacji niepłodności) lub zastosować metodę, która pozwoli ominąć bezpłodność. - My stosujemy wszystkie te sposoby w zależności od tego, w jakiej sytuacji znajduje się pacjent. W obu przypadkach stosujemy metody, które są niezwiązane z in vitro, tylko że w przypadku tej bezwzględniej niepłodności (tj. bezpłodności) mamy mniejszy arsenał możliwości stosowania metod zachowawczych i częściej stosujemy metody związane z rozrodem wspomaganym medycznie - wyjaśnia ekspert.

"Pewne rzeczy leczy się w ten sposób, że ogranicza się ryzyka i konsekwencje danej przypadłości"

Europoseł Krasnodębski stwierdził, że "in vitro nie leczy", bo "po zastosowaniu tej metody pary nadal pozostają bezpłodne".

In vitro jest jednak przedstawiane jako metoda leczenia niepłodności. Tak prezentują ją działające w Polsce kliniki leczenia niepłodności oferujące in vitro. Na stronie kliniki Invicta twierdzenie, że "in vitro nie leczy niepłodności" przedstawiono jako mit. "W medycynie w zależności od jednostki chorobowej stosowane jest leczenie przyczynowe lub leczenie objawowe" - czytamy w argumentacji specjalistów tej placówki. "Istnieje wiele chorób, gdzie nie sposób usunąć źródła kłopotów zdrowotnych, można jednak skutecznie eliminować ich skutki. Tak jest np. u osób z chorymi nerkami, wymagającymi dializ, z cukrzykami, którzy potrzebują dostarczania z zewnątrz insuliny, czy pacjentów z wadami serca, którym wszczepia się sztuczne zastawki. Postępowanie medyczne rozwiązuje problem, ale nie sprawia, że organy nagle stają się zdrowe. Nikt jednak nie kwestionuje tego, że pacjenci poddawani są leczeniu" - tłumaczy klinika. Autorzy tego wyjaśnienia przekonują, że w przypadku choroby jaką jest niepłodność "zastosowanie procedur medycznych, które zmieniają ten stan rzeczy i prowadzą do narodzin dziecka, bezsprzecznie można za leczenie uznać".

Amerykańska Mayo Clinic, najlepszy szpital świata w 2023 roku według rankingu amerykańskiego "Newsweeka", informuje w swoich materiałach, że in vitro "to metoda leczenia niepłodności". Brytyjska służba ochrony zdrowia (NHS) wyróżnia trzy główne rodzaje leczenia niepłodności: leki, zabiegi chirurgiczne i poczęcie wspierane - w tym inseminacja domaciczna i zapłodnienie in vitro.

"Niepłodność można leczyć za pomocą medycyny, operacji, inseminacji domacicznej lub za pomocą metod wspomaganego rozrodu" - wyjaśnia z kolei amerykańska agencja Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC). Jako jedną z metod wspomaganego rozrodu wymienia in vitro.

Oczywiście, w samym środowisku medycznym są głosy przeciwne temu, że in vitro leczenie niepłodności. Gdy czytelnik portalu Medycyna Praktyczna zapytał redakcję: "dlaczego metodę zapłodnienia in vitro określa się jako leczenie niepłodności", odpowiedzi udzieliła prof. dr n. med. Violetta Skrzypulec-Plinta, ginekolożka-położniczka, prorektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Najpierw wyjaśniła, na czym polega zapłodnienie metodą in vitro, potem dodała: "Zastosowanie in vitro nie wpływa na wzmożenie płodności żadnego z partnerów, tak więc nazywanie jej metodą leczenia niepłodności w tym sensie nie jest do końca prawidłowe. Nazwa ta jest jednak używana potocznie, ponieważ często umożliwia poczęcie i urodzenie dziecka parom, którym nie udało się to pomimo stosowania innych metod, co jest głównym celem tych par".

O to, czy in vitro jest metodą leczenia niepłodności, zapytaliśmy profesora Rafała Kurzawę, prezesa PTMRiE. Odpowiada na przykładzie: - Wyobraźmy sobie, że mamy pacjentkę z infekcją dróg moczowych. Dostaje ona antybiotyk: jest leczona, nie ma infekcji dróg moczowych - jest wyleczona. Mamy też pacjentkę, która ma cykle miesiączkowe bez jajeczkowania, podajemy lek, przywracamy cykle owulacyjne, pacjentka zachodzi w ciążę. Odstawiamy leki i znowu ma cykle bez jajeczkowania, a zaszła w ciążę naturalnie. Czy ta metoda leczenia wyleczyła ją z występowania cykli bez jajeczkowania? Nie. Kolejny przykład: mamy pacjentkę z cukrzycą. Ta pacjentka, aby prawidłowo funkcjonować, by nie rozwiała się u niej miażdżyca i inne powikłania cukrzycy, musi dostawać insulinę. Czy insulina u niej leczy cukrzycę? Nie. Insulina umożliwia jej normalne funkcjonowanie. W momencie, gdy ostawimy insulinę, mogą wystąpić wszystkie niebezpieczne konsekwencje cukrzycy.

Po czym wyjaśnia: - W medycynie jest mnóstwo terapii, które są terapiami substytucyjnymi albo takimi swoistymi bajpasami, które omijają problem i sprawiają, że ludzie mogą normalnie funkcjonować. Z in vitro jest dokładnie tak samo. Jeśli kobieta ma niedrożne jajowody albo nie ma w ogóle jajowodów, bo je wycięto z jakiegoś powodu (na przykład miała dwie ciąże pozamaciczne w obu jajowodach), to jak ona inaczej może zajść w ciążę, jeśli nie dzięki metodzie in vitro? Obecnie jeszcze nikt nie wymyślił metody przeszczepu jajowodów w taki sposób, by ta pacjenta mogła zajść w ciążę naturalnie. Gdy dochodzi do naturalnego zapłodnienia komórki jajowej, to pierwsze etapy rozwoju zarodkowego mają miejsce w jajowodzie. Jak taka pacjentka inaczej zajdzie w ciążę, jeśli nie dzięki in vitro? Nie ma dla niej dziś alternatywy - stwierdza prof. Kurzawa. - Więc albo się decyduje na bezdzietność lub adopcję, lub podchodzi do leczenia z zastosowaniem metody in vitro, które jest procedurą medyczną o udowodnionej skuteczności, nawiasem mówiąc najwyższej ze wszystkich dziś stosowanych, i dzięki której będzie miała szansę na swoje dziecko - dodaje.

Doktor Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie, specjalista położnictwa i ginekologii, w rozmowie z Konkret24 na to samo pytanie (czy in vitro leczy niepłodność) odpowiada: - W przestrzeni medialnej często dostrzegam argument 'in vitro nie leczy'. Ze swojej praktyki mogę powiedzieć, że jest grupa pacjentek, które pierwsze dziecko urodziły się dzięki in vitro, a na przykład w drugą ciążę zaszły w sposób naturalny. Nie można więc powiedzieć, że w ogóle nie ma efektu leczniczego in vitro. Spłycanie tej sprawy jest według mnie wyjątkowo krzywdzące dla par, które mierzą się z poważnym problemem jakim jest niepłodność. 

Profesor Kurzawa tak ocenia twierdzenie europosła Krasnodębskiego: - To jest wypowiedź, która w moim odczuciu jest niedojrzała i jest pewną formą manipulacji. Pytanie, czy to manipulacja celowa, czy wynikająca z niewiedzy? Jest też trochę bezrefleksyjna, bo gdyby pan europoseł się zastanowił, na czym polega leczenie w ogóle, zauważyłby, że pewne rzeczy można wyleczyć, pewnych rzeczy nie można wyleczyć i leczy się je w ten sposób, że ogranicza się ryzyka i konsekwencje danej przypadłości, dając pacjentowi szansę na to, by żył w komforcie albo żeby w ogóle żył.

- Celem stosowanych obecnie terapii - dotyczy to wszystkich chorób przy uwzględnieniu faktu, że medycyna ma swoje ograniczenia - jest poprawa jakości życia chorej osoby. I tak samo metody rozrodu wspomaganego medycznie w zdecydowanej większości przypadków rzeczywiście zastępują w laboratorium proces naturalnego poczęcia, który z różnych przyczyn nie może mieć miejsca w ciele kobiety - konkluduje prof. Kurzawa.

Gabriela Sieczkowska

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości pakt migracyjny został "podpisany", zawarte są w nim mechanizmy "przymusowej relokacji", a do UE miałoby trafić 4,5 mln migrantów, z czego do Polski 380 tysięcy. Opisujemy, co w tych przekazach jest manipulacją.

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

"Jeden migrant na 100 mieszkańców" i inne manipulacje o pakcie migracyjnym. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Zapowiedź wspólnej wizyty polskiego prezydenta i premiera w Białym Domu wzbudziła emocje po obu stronach sceny politycznej. Ze strony polityków PiS pojawiły się sugestie, że takie zaproszenie to bardziej gest Joe Bidena w stronę Donalda Tuska, bo "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Polscy premierzy gościli jednak u amerykańskich prezydentów, choć rzadziej niż prezydenci.

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Szczucki: "typowa wizyta" w Białym Domu to wizyta prezydenta. Ale polscy premierzy też tam bywali

Źródło:
Konkret24

"Ludobójstwo na Wołyniu ma zostać skreślone", "Dzieci mają się nie uczyć o tym, w jaki sposób bohatersko Polacy pomagali Żydom" - politycy komentują propozycje zmian szkolnych podstaw programowych z historii. Czy uczniowie rzeczywiście nie dowiedzą się o kluczowych postaciach i wydarzeniach z historii Polski? Tłumaczymy, na czym polegały prekonsultacje w sprawie zmian programowych.

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

"Dzieci mają się nie uczyć" o Wołyniu, Pileckim, Powstaniu Wielkopolskim? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Te witryny wyglądają jak lokalne portale, a tak naprawdę są częścią chińskiej siatki dezinformacyjnej działającej w 30 państwach Europy, Azji i Ameryki Łacińskiej. Dwie z nich działają w Polsce - wynika z raportu Citizen Lab. Przeanalizowaliśmy ich treści i powiązania.

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Udają lokalne portale, sieją chińską propagandę. Jak działa Paperwall

Źródło:
Citizen Lab, Konkret24

"Zamiast CPK - mokradła, zamiast elektrowni jądrowej - mokradła, zamiast Odry - mokradła" - tak ironicznie europoseł PiS Dominik Tarczyński podsumował plany resortu klimatu dotyczące ochrony mokradeł w Polsce. Sugerował, że zamiast stawiać na rozwój i dobrobyt, obecna władza planuje jedynie "powrót do mokradeł". Eksperci tłumaczą, dlaczego nie ma racji.

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Tarczyński straszy "powrotem do mokradeł". Eksperci: populizm, etycznie naganne

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 tys. wyświetleń ma wpis znanego muzyka Zbigniewa Hołdysa ze zdjęciem piosenkarki Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To przerobiona fotografia, która krąży w sieci od kilku tygodni.

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Taylor Swift w antytrumpowskiej koszulce. To nieprawdziwe zdjęcie

Źródło:
Konkret24

Film robi wrażenie: stacja Euronews miała pokazać, jak francuscy rolnicy, oburzeni listem ukraińskiego ambasadora, obrzucili budynek ambasady Ukrainy obornikiem. Lecz ani nie jest to materiał Euronews, ani ukraińska ambasada, a list został spreparowany. Choć prawdą jest, że zrzucono obornik pod pewnym budynkiem we Francji.

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Rolnicy "obrzucili obornikiem ukraińską ambasadę"? W tym filmie nic się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Donald Trump podtrzymuje stanowisko, że Ameryka nie powinna chronić państw, które "nie płacą zobowiązań" w NATO - i powtórzył to na kolejnym wiecu. "Stany Zjednoczone płaciły niemal za wszystko" - oświadczył. Wypowiedzi byłego prezydenta USA mogą wprowadzać w błąd: czym innym są wydatki obronne państw członkowskich, czym innym budżet NATO - na ten składają się wszystkie kraje sojuszu.

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić.  Skąd jest budżet NATO? 

Trump: nie płacicie, nie będziemy chronić. Skąd jest budżet NATO? 

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość w swoim najnowszym spocie o bezpieczeństwie Polski chwali się, że za czasów rządów tej partii podwoiła się liczba żołnierzy. To wprowadzające w błąd porównanie. Wyjaśniamy.

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

PiS w spocie: podwoiliśmy liczbę żołnierzy. Niezupełnie

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Warszawy Tobiasz Bocheński zarzuca obecnym władzom miasta, że praktycznie nie konsultowały się z mieszkańcami w sprawie wprowadzenia Strefy Czystego Transportu - która, jak wiadomo, budzi duże emocje. Przeanalizowaliśmy działania ratusza w tej sprawie. Bocheński się myli.

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Bocheński: Strefa Czystego Transportu w Warszawie "bez konsultacji społecznych". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość mówi o "lewackim Zielonym Ładzie", a rządzący przypominają, że to przecież realizacja "polityki Janusza Wojciechowskiego". Wyjaśniamy, czym jest Europejski Zielony Ład, jak jest powiązany z polityką rolną UE oraz na co zgadzali się w Brukseli polski komisarz i rząd Mateusza Morawieckiego.

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Komisarz Wojciechowski, rolnicy i rządy PiS. "Komu zawdzięczamy Zielony Ład"?

Źródło:
Konkret24

Europosłanka Prawa i Sprawiedliwości Anna Zalewska nie wierzy w realizację unijnego celu redukcji emisji gazów cieplarnianych o 55 proc. do 2030 roku. Przekonywała w wywiadzie, że tak samo uważa europejska agencja zajmująca się środowiskiem. Tyle że w ostatnim raporcie Europejskiej Agencji Środowiska nic takiego nie ma.

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Zalewska: unijna agencja stwierdziła, że "nie mamy szans" osiągnąć celów klimatycznych. To nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Szykuje się nowy podatek!" - alarmują internauci, rozsyłając zrzut ekranu tytułu tekstu jednego z serwisów. Postom towarzyszą komentarze o "eurokołchodzie" i "goleniu frajerów". Tłumaczymy, z czym związana ma być opłata za ogrzewanie węglem i gazem - bo zaplanowano ją dopiero za kilka lat, nie będą jej ponosić właściciele lokali, a jej wysokość wciąż nie jest znana.

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

"Nowy podatek od ogrzewania"? Wyjaśniamy, o co chodzi

Źródło:
Konkret24

Były minister obrony Mariusz Błaszczak w odpowiedzi na krytykę obecnej władzy co do sposobu realizacji CPK twierdzi, że w tej sprawie istniało "ponadpartyjne poparcie". Tak samo przekonuje szef gabinetu prezydenta Marcin Mastalerek. Tyle że wyniki głosowań nad kluczowymi dla tego projektu ustawami pokazują co innego.

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Błaszczak: projekt CPK "uzyskał ponadpartyjne poparcie". Nie, nigdy nie istniało

Źródło:
Konkret24

Politycy opozycji rozpowszechniają kilkusekundowy fragment wypowiedzi Donalda Tuska o tym, że sprawa niemieckich reparacji została zamknięta wiele lat temu. Te słowa zostały wyrwane z kontekstu. Sens całej wypowiedzi polskiego premiera jest inny od tego, co twierdzą politycy opozycji.

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Tusk i słowa o reparacjach. Politycy opozycji manipulują cytatem

Źródło:
Konkret24

Niektóre media, a za nimi część internautów, w tym poseł Konfederacji Andrzej Zapałowski, szerzyli informację o profanacji "polskiego" cmentarza w Brodach w obwodzie lwowskim. Sprawę zbadał na miejscu i zdementował polski konsulat we Lwowie.

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Profanacja "polskiego cmentarza" w Ukrainie? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

"Zakłamana pigułka śmierci", "szkodliwa dla organizmu", "nie powinna być stosowana przez kobiety poniżej 18. roku życia" - takie nieuzasadnione tezy głoszą politycy, którzy są przeciwko dostępności tabletki "dzień po" bez recepty. Lekarze ostrzegają przed "biciem politycznej piany". Z ich pomocą wyjaśniamy, na czym polega działanie tabletki "dzień po".

Mentzen i inni o tabletce "dzień po": wczesnoporonna, uszkadza organy. Prostujemy

Mentzen i inni o tabletce "dzień po": wczesnoporonna, uszkadza organy. Prostujemy

Źródło:
Konkret24

Komentując niższe wpływy z VAT w grudniu 2023 roku, politycy PiS sugerują, że po zmianie władzy 15 października "część przedsiębiorców uznała, że nie trzeba podatków płacić". Tymczasem powody są inne - i to kilka. Również taki, że w ostatnim roku rządów Zjednoczonej Prawicy wzrosła luka vatowska.

"Doszli do władzy i wpływy z VAT spadły". Nie, powody są inne

"Doszli do władzy i wpływy z VAT spadły". Nie, powody są inne

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach przedwyborczych politycy Prawa i Sprawiedliwości sięgają po używane już wcześniej w kampanii parlamentarnej fałszywe przekazy - ale też dodają nowe. Do takich należy narracja o "koalicji 13 grudnia". Nawiązał do tego również Mateusz Morawiecki w Lubartowie.

Trzy nieprawdy Morawieckiego: o "koalicji 13 grudnia", o "twardym wecie", o "nielegalnych imigrantach" 

Trzy nieprawdy Morawieckiego: o "koalicji 13 grudnia", o "twardym wecie", o "nielegalnych imigrantach" 

Źródło:
Konkret24

Informacja, że w ostatnich obchodach miesięcznicy smoleńskiej w Warszawie miał wziąć udział ambasador Rosji, wzbudziła komentarze w sieci - ale nie jest prawdą. Wykorzystane w przekazie zdjęcie jest stare. Prawo i Sprawiedliwość zaprzecza, dementi przesłała nam też Ambasada Rosji.

"Na miesięcznicy pojawił się ambasador Rosji"? Nie ma potwierdzenia

"Na miesięcznicy pojawił się ambasador Rosji"? Nie ma potwierdzenia

Źródło:
Konkret24

Przed niedzielnym finałem Super Bowl w internecie uaktywnili się wyznawcy teorii spiskowych, których bohaterką stała się Taylor Swift. Gwiazda już od jakiegoś czasu wykorzystywana jest przez twórców politycznych fake newsów w rozkręcającej się w USA kampanii prezydenckiej. Według nich drużyna Kansas City Chiefs nieprzypadkowo zagra w finale Super Bowl - stać ma za tym właśnie Taylor Swift i specjalna operacja psychologiczna zaaranżowana przez Pentagon.

Taylor Swift "zasobem" Pentagonu? Teorie spiskowe o Super Bowl i kampanii prezydenckiej

Źródło:
Konkret24

Znalezienie nielegalnego tunelu pod jedną z synagog w Nowym Jorku stało się pożywką dla rozpowszechnianej w sieci teorii spiskowej na temat chasydów. Jednym z fake newsów związanych z tym tematem jest informacja o zawaleniu się synagogi, którą podał między innymi Janusz Korwin Mikke.

Zawalona synagoga odkryła tunel, a w nim zakrwawione materace? Jedna rzecz się zgadza

Zawalona synagoga odkryła tunel, a w nim zakrwawione materace? Jedna rzecz się zgadza

Cztery spółki medialne firmowane przez Tomasza Sakiewicza i Fundacja Klubów "Gazety Polskiej" dostały przez osiem lat rządów Zjednoczonej Prawicy niemal 20 milionów złotych z budżetów ministerstw i kancelarii premiera. Rząd kupował nie tylko spoty promocyjne czy artykuły, ale płacił też za organizowanie debat, zjazdów Klubów "Gazety Polskiej" czy koncertów za oceanem.

20 milionów z rządowych budżetów. Jak zasilano biznesy Tomasza Sakiewicza

20 milionów z rządowych budżetów. Jak zasilano biznesy Tomasza Sakiewicza

Źródło:
Konkret24

Senator PiS Stanisław Karczewski broni rządów Daniela Obajtka w Orlenie, a na dowód jego słusznej strategii menedżerskiej porównuje zyski koncernu z czasów koalicji PO-PSL z wielokrotnie wyższymi za rządów Zjednoczonej Prawicy. To manipulacja, bo - jak wyjaśniają Konkret24 eksperci - dane o zyskach nie oddają prawdy o rozwoju tej spółki. A Orlen w ostatnich latach to zupełnie inna firma niż przed 2015 rokiem.

Karczewski porównuje zyski Orlenu za Obajtka i wcześniej. "Zapala się czerwona lampka"

Karczewski porównuje zyski Orlenu za Obajtka i wcześniej. "Zapala się czerwona lampka"

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego Polska jest pożądanym krajem dla zagranicznych inwestorów - tak bardzo, że zajmuje drugie miejsce na świecie w rankingach atrakcyjności inwestycyjnej. Sprawdziliśmy więc tego typu rankingi. Nie potwierdzają tezy prezesa PiS.

Kaczyński: Polska druga na świecie w rankingach atrakcyjności inwestowania. Sprawdzamy

Kaczyński: Polska druga na świecie w rankingach atrakcyjności inwestowania. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Zwracamy się z prośbą o dobrowolne wyrażenie zgody na przyjęcie emigrantów" - kartki z takim komunikatem w skrzynkach pocztowych rzekomo znajdowali mieszkańcy Bydgoszczy. "To akcja dezinformacyjna" - ostrzegają władze miasta.

Mieszkańcy Bydgoszczy proszeni o "wyrażenie zgody na przyjęcie emigrantów". Uwaga na dezinformację

Mieszkańcy Bydgoszczy proszeni o "wyrażenie zgody na przyjęcie emigrantów". Uwaga na dezinformację

Źródło:
Konkret24