Krasnodębski: "In vitro nie leczy bezpłodności". Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24
Prekursor metody in vitro w Polsce, profesor Marian Szamatowicz
Prekursor metody in vitro w Polsce, profesor Marian SzamatowiczTVN24
wideo 2/4
Prekursor metody in vitro w Polsce, profesor Marian SzamatowiczTVN24

Wyjęcie z sejmowej zamrażarki obywatelskiego projektu ustawy "Tak dla in vitro" wznowiło dyskusję na temat metody in vitro. W jej ramach europoseł PiS profesor Zdzisław Krasnodębski oświadczył, że "in vitro nie leczy bezpłodności". Ekspert tłumaczy, dlaczego ta wypowiedź jest "niedojrzała i jest pewną formą manipulacji".

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

W Sejmie nowej kadencji od 22 listopada trwają prace nad obywatelskim projektem ustawy "Tak dla in vitro", która proponuje powrót do rządowego finansowania procedury in vitro parom borykającym się z niepłodnością (taki program działał w Polsce w latach 2013-2016). W związku tym projektem ponownie toczy się dyskusja o metodzie in vitro - jej skuteczności czy moralnym zastrzeżeniach do jej stosowania. Głos zabrał w niej między innymi Zdzisław Krasnodębski, europoseł PiS i profesor socjologii. 22 listopada napisał w serwisie x.com (dawniej Twitter): "In vitro nie leczy bezpłodności. Po zastosowaniu tej metody pary nadal pozostają bezpłodne". Następnego dnia kilka postów poświęcił natomiast tematowi "wielkiego sektora przemysłu, przynoszącego ogromne zyski, produkującego ludzi na zamówienie i eksperymentującego na ludzkich zarodkach". Jego wpis z 22 listopada zyskał ponad 420 tys. wyświetleń.

Post na profilu europosła Zdzisława Krasnodębskiego z 22 listopada 2023 x.com

"Żadne leki nie wyleczą mukowiscydozy. Mamy zakazać leczenia?"

Post europosła PiS wywołał reakcje internautów, sporo było oburzonych. "Podobnie jak leki które Pan Profesor przyjmuje na nadciśnienie nie leczą nadciśnienia… kiedy je Pan odstawi?"; "ale dają możliwość posiadania wymarzonego, wyczekiwanego dziecka. A co ma Pan do in vitro?" - komentowali (pisownia wszystkich postów oryginalna). Lecz część wspierała profesora, kpiąc np.: "Posłowie lewicy przekonują w telewizji, że leczy".

Jakiś czas po publikacji cytowanego posta administrator konta europosła zablokował możliwość umieszczania komentarzy. Wielu użytkowników odnosiło się więc do wpisu, udostępniając go. "Najgłupszy argument jaki w życiu usłyszałem"; "Kiedy wreszcie starsi panowie przestaną zajmować się tematami, na które nie mają nic mądrego do powiedzenia?"; "Z definicji wynika, że podstawową cechą niepłodności jest niemożność uzyskania ciąży i posiadania potomstwa. W przypadku zastosowanie procedur medycznych, które zmieniają ten stan rzeczy i prowadzą do narodzin dziecka, bezsprzecznie można je uznać za leczenie" - pisali.

Część internautów zauważała, że niektórych chorób nie da się wyleczyć, lecz jednak stosuje się leczenie. Pisali sarkastycznie: "Insulina nie leczy cukrzycy. Po zastosowaniu insuliny diabetycy nadal pozostają cukrzykami"; "Dializy nie leczą niewydolności nerek, po zastosowaniu dializy osoby z niewydolnością pozostają osobami z niewydolnością"; "Przeszczep nie leczy chorego organu. Zakazać!"; "Żadne leki nie wyleczą mukowiscydozy. Rozumiem, ze mamy zakazać leczenia?".

Niektórzy, udostępniając post europosła PiS, dzielili się historiami o doświadczeniach z in vitro: "Z własnego podwórka znam osoby, które po kilku latach starań za pomocą in vitro mają teraz dziecko - inne metody nie działały (ta naturalna też, w której poumierało wielu ludzi). Po czym wpadli z drugim dzieckiem - jednak jakoś pomogło w tym przypadku"; "Moja koleżanka po wielu latach starania zaszła w ciążę dopiero metodą in vitro. W kolejną w niecały rok po urodzeniu córki zaszła już normalnie i to jest prawdziwa historia".

Jeszcze inni zwracali uwagę na błąd, jaki powielił prof. Krasnodębski. "Niepłodność, a bezpłodność. Znajdź różnice" - stwierdził dziennikarz "Gazety Wyborczej" Paweł Wroński. "In vitro to metoda walki z niepłodnością, nie bezpłodnością. To dwie różne rzeczy. Nie da się leczyć bezpłodności" - zauważył Michał Protaziuk z onet.pl.

Czy dostępna wiedza medyczna i lekarze potwierdzają twierdzenie europosła PiS?

Bezpłodność a niepłodność. Co myli europoseł PiS

Najpierw wyjaśnijmy: "niepłodność" to pojęcie medyczne określające jednostkę chorobową. Według definicji Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) zawartej w Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób (IDC 11) niepłodność to choroba męskiego lub żeńskiego układu rozrodczego charakteryzująca się niemożnością zajścia w ciążę w ciągu 12 miesięcy regularnego współżycia bez zabezpieczenia.

Natomiast bezpłodność, o której napisał prof. Krasnodębski, nie jest terminem medycznym - to słowo funkcjonuje w języku potocznym; przez niektórych jest stosowane wymiennie z pojęciem niepłodność.

"Niepłodność i bezpłodność to dwa podobne do siebie terminy, często stosowane zamiennie w języku potocznym. Jest to jednak błąd, ponieważ, choć oba dotyczą problemów z poczęciem dziecka przez parę, bezpłodność, w przeciwieństwie do niepłodności, jest stanem nieuleczalnym" - wyjaśnia klinika leczenia niepłodności Bocian. Podobnie rozróżnia te dwa pojęcia klinika leczenia niepłodności Invicta: "o bezpłodności mówimy wtedy, kiedy jest się niezdolnym do spłodzenia potomstwa", za to niepłodność "to najczęściej problem, który poddaje się leczeniu". O tym drugim mówimy, "gdy ciąża nie pojawia się w ciągu roku regularnego współżycia przez parę bez stosowania środków antykoncepcyjnych".

W rozmowie z Konkret24 różnice między niepłodnością a bezpłodnością tłumaczy ginekolog i położnik dr hab. n. med. Rafał Kurzawa, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii (PTMRiE). Profesor Kurzawa zajmuje się leczeniem niepłodności i chirurgią ginekologiczną.

- Rozróżnienie na niepłodność i bezpłodność tak naprawdę nie funkcjonuje w światowym piśmiennictwie naukowym. Choroba, jaką jest niepłodność, ma swój kod ICD i tym terminem medycznym powinniśmy się posługiwać. Natomiast zwyczajowo do języka polskiego wszedł podział na niepłodność, czyli zmniejszoną szansę na zajście w ciążę i urodzenie dziecka, oraz bezpłodność, gdzie to pojęcie jest całkowicie zero-jedynkowe, czyli para nie ma szansy na naturalne zajście w ciążę - wyjaśnia prof. Kurzawa. Według niego w każdym z tych wariantów - niepłodności i bezpłodności - można się starać leczyć parę w taki sposób, by płodność przywrócić albo można leczyć w taki sposób, by płodność zwiększyć (w sytuacji niepłodności) lub zastosować metodę, która pozwoli ominąć bezpłodność. - My stosujemy wszystkie te sposoby w zależności od tego, w jakiej sytuacji znajduje się pacjent. W obu przypadkach stosujemy metody, które są niezwiązane z in vitro, tylko że w przypadku tej bezwzględniej niepłodności (tj. bezpłodności) mamy mniejszy arsenał możliwości stosowania metod zachowawczych i częściej stosujemy metody związane z rozrodem wspomaganym medycznie - wyjaśnia ekspert.

"Pewne rzeczy leczy się w ten sposób, że ogranicza się ryzyka i konsekwencje danej przypadłości"

Europoseł Krasnodębski stwierdził, że "in vitro nie leczy", bo "po zastosowaniu tej metody pary nadal pozostają bezpłodne".

In vitro jest jednak przedstawiane jako metoda leczenia niepłodności. Tak prezentują ją działające w Polsce kliniki leczenia niepłodności oferujące in vitro. Na stronie kliniki Invicta twierdzenie, że "in vitro nie leczy niepłodności" przedstawiono jako mit. "W medycynie w zależności od jednostki chorobowej stosowane jest leczenie przyczynowe lub leczenie objawowe" - czytamy w argumentacji specjalistów tej placówki. "Istnieje wiele chorób, gdzie nie sposób usunąć źródła kłopotów zdrowotnych, można jednak skutecznie eliminować ich skutki. Tak jest np. u osób z chorymi nerkami, wymagającymi dializ, z cukrzykami, którzy potrzebują dostarczania z zewnątrz insuliny, czy pacjentów z wadami serca, którym wszczepia się sztuczne zastawki. Postępowanie medyczne rozwiązuje problem, ale nie sprawia, że organy nagle stają się zdrowe. Nikt jednak nie kwestionuje tego, że pacjenci poddawani są leczeniu" - tłumaczy klinika. Autorzy tego wyjaśnienia przekonują, że w przypadku choroby jaką jest niepłodność "zastosowanie procedur medycznych, które zmieniają ten stan rzeczy i prowadzą do narodzin dziecka, bezsprzecznie można za leczenie uznać".

Amerykańska Mayo Clinic, najlepszy szpital świata w 2023 roku według rankingu amerykańskiego "Newsweeka", informuje w swoich materiałach, że in vitro "to metoda leczenia niepłodności". Brytyjska służba ochrony zdrowia (NHS) wyróżnia trzy główne rodzaje leczenia niepłodności: leki, zabiegi chirurgiczne i poczęcie wspierane - w tym inseminacja domaciczna i zapłodnienie in vitro.

"Niepłodność można leczyć za pomocą medycyny, operacji, inseminacji domacicznej lub za pomocą metod wspomaganego rozrodu" - wyjaśnia z kolei amerykańska agencja Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom (CDC). Jako jedną z metod wspomaganego rozrodu wymienia in vitro.

Oczywiście, w samym środowisku medycznym są głosy przeciwne temu, że in vitro leczenie niepłodności. Gdy czytelnik portalu Medycyna Praktyczna zapytał redakcję: "dlaczego metodę zapłodnienia in vitro określa się jako leczenie niepłodności", odpowiedzi udzieliła prof. dr n. med. Violetta Skrzypulec-Plinta, ginekolożka-położniczka, prorektor Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Najpierw wyjaśniła, na czym polega zapłodnienie metodą in vitro, potem dodała: "Zastosowanie in vitro nie wpływa na wzmożenie płodności żadnego z partnerów, tak więc nazywanie jej metodą leczenia niepłodności w tym sensie nie jest do końca prawidłowe. Nazwa ta jest jednak używana potocznie, ponieważ często umożliwia poczęcie i urodzenie dziecka parom, którym nie udało się to pomimo stosowania innych metod, co jest głównym celem tych par".

O to, czy in vitro jest metodą leczenia niepłodności, zapytaliśmy profesora Rafała Kurzawę, prezesa PTMRiE. Odpowiada na przykładzie: - Wyobraźmy sobie, że mamy pacjentkę z infekcją dróg moczowych. Dostaje ona antybiotyk: jest leczona, nie ma infekcji dróg moczowych - jest wyleczona. Mamy też pacjentkę, która ma cykle miesiączkowe bez jajeczkowania, podajemy lek, przywracamy cykle owulacyjne, pacjentka zachodzi w ciążę. Odstawiamy leki i znowu ma cykle bez jajeczkowania, a zaszła w ciążę naturalnie. Czy ta metoda leczenia wyleczyła ją z występowania cykli bez jajeczkowania? Nie. Kolejny przykład: mamy pacjentkę z cukrzycą. Ta pacjentka, aby prawidłowo funkcjonować, by nie rozwiała się u niej miażdżyca i inne powikłania cukrzycy, musi dostawać insulinę. Czy insulina u niej leczy cukrzycę? Nie. Insulina umożliwia jej normalne funkcjonowanie. W momencie, gdy ostawimy insulinę, mogą wystąpić wszystkie niebezpieczne konsekwencje cukrzycy.

Po czym wyjaśnia: - W medycynie jest mnóstwo terapii, które są terapiami substytucyjnymi albo takimi swoistymi bajpasami, które omijają problem i sprawiają, że ludzie mogą normalnie funkcjonować. Z in vitro jest dokładnie tak samo. Jeśli kobieta ma niedrożne jajowody albo nie ma w ogóle jajowodów, bo je wycięto z jakiegoś powodu (na przykład miała dwie ciąże pozamaciczne w obu jajowodach), to jak ona inaczej może zajść w ciążę, jeśli nie dzięki metodzie in vitro? Obecnie jeszcze nikt nie wymyślił metody przeszczepu jajowodów w taki sposób, by ta pacjenta mogła zajść w ciążę naturalnie. Gdy dochodzi do naturalnego zapłodnienia komórki jajowej, to pierwsze etapy rozwoju zarodkowego mają miejsce w jajowodzie. Jak taka pacjentka inaczej zajdzie w ciążę, jeśli nie dzięki in vitro? Nie ma dla niej dziś alternatywy - stwierdza prof. Kurzawa. - Więc albo się decyduje na bezdzietność lub adopcję, lub podchodzi do leczenia z zastosowaniem metody in vitro, które jest procedurą medyczną o udowodnionej skuteczności, nawiasem mówiąc najwyższej ze wszystkich dziś stosowanych, i dzięki której będzie miała szansę na swoje dziecko - dodaje.

Doktor Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie, specjalista położnictwa i ginekologii, w rozmowie z Konkret24 na to samo pytanie (czy in vitro leczy niepłodność) odpowiada: - W przestrzeni medialnej często dostrzegam argument 'in vitro nie leczy'. Ze swojej praktyki mogę powiedzieć, że jest grupa pacjentek, które pierwsze dziecko urodziły się dzięki in vitro, a na przykład w drugą ciążę zaszły w sposób naturalny. Nie można więc powiedzieć, że w ogóle nie ma efektu leczniczego in vitro. Spłycanie tej sprawy jest według mnie wyjątkowo krzywdzące dla par, które mierzą się z poważnym problemem jakim jest niepłodność. 

Profesor Kurzawa tak ocenia twierdzenie europosła Krasnodębskiego: - To jest wypowiedź, która w moim odczuciu jest niedojrzała i jest pewną formą manipulacji. Pytanie, czy to manipulacja celowa, czy wynikająca z niewiedzy? Jest też trochę bezrefleksyjna, bo gdyby pan europoseł się zastanowił, na czym polega leczenie w ogóle, zauważyłby, że pewne rzeczy można wyleczyć, pewnych rzeczy nie można wyleczyć i leczy się je w ten sposób, że ogranicza się ryzyka i konsekwencje danej przypadłości, dając pacjentowi szansę na to, by żył w komforcie albo żeby w ogóle żył.

- Celem stosowanych obecnie terapii - dotyczy to wszystkich chorób przy uwzględnieniu faktu, że medycyna ma swoje ograniczenia - jest poprawa jakości życia chorej osoby. I tak samo metody rozrodu wspomaganego medycznie w zdecydowanej większości przypadków rzeczywiście zastępują w laboratorium proces naturalnego poczęcia, który z różnych przyczyn nie może mieć miejsca w ciele kobiety - konkluduje prof. Kurzawa.

Gabriela Sieczkowska

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Teraz Iran, wcześniej Nepal, Afganistan, Uganda... Gdy w jakimś kraju "wyłączono internet", co tak naprawdę zrobiono? Czy władze mają jakiś tajemniczy przycisk, odłączający całe państwo od sieci? Jak się okazuje, nie jest to takie proste i nie w każdym kraju możliwe do przeprowadzenia.

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

"Wyłączyli internet w kraju". Jak się to robi? 

Źródło:
TVN24+

To między innymi dzięki Jeffreyowi Epsteinowi obecny burmistrz Nowego Jorku zrobił karierę polityczną. Tak twierdzą internauci, którzy publikują fotografię, na której obok nieżyjącego przestępcy seksualnego są jeszcze między innymi Bill Gates i Bill Clinton. To zdjęcie niewiele ma wspólnego z rzeczywistością.

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

"Tak działa system". Co łączy Jeffreya Epsteina i burmistrza Nowego Jorku

Źródło:
Konkret24

Niedługo mija pół roku, odkąd Karol Nawrocki sprawuje urząd prezydenta RP. W tym krótkim okresie zawetował już 23 ustawy. Porównując go do poprzedników, niektórzy politycy podkreślali i podkreślają, że Nawrocki pobił rekord, jeśli chodzi o liczbę wet. Czy słusznie? Jak sprawdziliśmy, pewien rekord obecny prezydent rzeczywiście ma na swoim koncie.

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Nawrocki zawetował "rekordową liczbę ustaw"? Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Prezydent Francji stwierdził, że nie boi się ani Donalda Trumpa, ani Władimira Putina, a jego kraj jest gotowy na wojnę. Liczy przy tym na pomoc państw afrykańskich, "które stanęłyby po stronie Francji w razie wojny". Nagranie, w którym rzekomo to wszystko powiedział, krąży w sieci. A co naprawdę powiedział Emmanuel Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

"Kraje afrykańskie staną po stronie Francji w razie wojny". Czy to powiedział Macron?

Źródło:
Konkret24

Facebooka zalała fala "ogłoszeń matrymonialnych" rzekomych Ukrainek. Są pokazywane jako kobiety atrakcyjne, ale roszczeniowe. I choć te osoby nie istnieją, ich "wpisy" generują krytykę polskich internautów, a także hejt. Bo o to właśnie chodzi w tej wyjątkowo oburzającej antyukraińskiej akcji.

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Są piękne, nieprawdziwe i wyrządzają zło. Siatka fałszywych kont uderza w Ukrainki

Źródło:
Konkret24

W Wielkiej Brytanii atakami z użyciem noży zagrożeni są szczególnie ludzie młodzi. Z drugiej strony, właśnie oni stanowią sporą grupę sprawców. To zjawisko określa się już jako model strachu i mody. Między innymi by temu przeciwdziałać, na ulicach brytyjskich miast ustawiane są pojemniki na noże. Czy spełniają swoją funkcję?

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Mówisz "kończę z tym" i wrzucasz tu nóż. Pojemniki, które "ratują życie"

Źródło:
TVN24+

Podczas gdy Stany Zjednoczone nękają śnieżyce i mrozy, w mediach społecznościowych krążą nagrania mające pokazywać, jak niebezpieczne są tam teraz "wybuchające drzewa". Meteorolodzy i lokalne władze rzeczywiście ostrzegały mieszkańców niektórych stanów przed takim zjawiskiem - a twórcy fake newsów wykorzystali sytuację.

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Silny mróz i "wybuchające drzewa". Ale aż tak?

Źródło:
Konkret24

Czy to będzie zgodne z konstytucją? Czy takie zmiany można wprowadzić rozporządzeniem? - to dwa z wielu pytań, które pojawiają się w związku z planowaną zmianą treści aktów małżeństwa. Minister cyfryzacji wyjaśnia powód, przedstawiciel prezydenta krytykuje, a my sprawdzamy, czy i jak takie zmiany można zgodnie z prawem wprowadzić.

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

"Małżonek pierwszy, małżonek drugi". Czy im tak wolno zmienić?

Źródło:
Konkret24

Głównym polem aktywności współczesnych negacjonistów Holokaustu są media społecznościowe - przestrzega na swojej stronie Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau. Zainicjowało walkę z tą formą kłamstwa, uruchamiając akcję "Powstrzymaj negacjonizm". Lecz negowanie historii obozu trwa nie tylko w internecie - robią to na przykład politycy. Konkret24 przyłącza się do akcji: na tej stronie udostępniamy weryfikacje, które opublikowało muzeum. Będziemy odkłamywać kolejne fałszywe tezy negacjonistów.

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Walczymy z kłamstwami o Auschwitz. Konkret24 wspiera akcję muzeum

Źródło:
tvn24.pl

Internet zalewają filmy pokazujące gniew i wściekłość Amerykanów na funkcjonariuszy ICE. Na nagraniach widać, jak "zwykli" obywatele konfrontują się z agentami: biją ich, zrywają im maski. Poprzednio próbowano agentów ICE ośmieszać, teraz emocje są inne. Nagrania nie pokazują rzeczywistości, ale oczekiwania obywateli - owszem.

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Krzyczą, biją, zrywają maski. Amerykanie "konfrontują się z ICE" w sieci

Źródło:
Konkret24

Przygotowywany przez Ambasadę Ukrainy w Polsce dokument niektórzy politycy prawicy nazywają "instrukcją donoszenia na Polaków". Taka narracja szybko zaczęła krążyć w mediach społecznościowych i niektórych serwisach internetowych. Ambasador Ukrainy i współautor poradnika odpierają zarzuty. Wyjaśniamy.

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

"Instrukcja donoszenia na Polaków"? Co powstaje w Ambasadzie Ukrainy

Źródło:
Konkret24

Nie ma na niej oscypka, sera korycińskiego, obwarzanka krakowskiego czy kiełbasy lisieckiej. Lista nazw polskich produktów, które mają być chronione przed podróbkami na rynkach krajów Mecosur, jest wyjątkowo krótka, za to wysokoprocentowa. Lecz co ciekawe, nie powstała teraz, a zdumienie niektórych polityków prawicy wydaje się spóźnione.

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Tylko dwie polskie wódki wśród produktów chronionych w Mercosur. Dlaczego?

Źródło:
TVN24+

Wypowiedź szefa Biura Bezpieczeństwa Narodowego wywołała falę krytyki ze strony ekspertów od obronności i uzbrojenia. Sławomir Cenckiewicz jest zaniepokojony, że ze środków SAFE "nie możemy kupować sprzętu amerykańskiego czy koreańskiego". Lecz założenia unijnego programu są powszechnie znane. Również ich cel, który jest inny, niż chciałby szef BBN.

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Szef BBN "nie wie, o czym mówi"? Gdzie możemy kupić sprzęt wojskowy w ramach SAFE

Źródło:
Konkret24

"Ekonomia wojenna" - tak prorosyjskie konta nazywają rzekomy proceder sprzedawania agregatów prądotwórczych, które Polacy przekazują Ukraińcom w ramach akcji pomocowej. Tyle że takiego procederu nie ma.

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Ukraińcy sprzedają na aukcjach "polskie agregaty"? Nie te, o których myślicie

Źródło:
Konkret24

Blisko dwa tysiące złotych od 1 marca może otrzymać alkoholik za sam fakt, że jest uzależniony? Tak przekonują internauci, a niektórzy nazywają świadczenie "rentą alkoholową". Nagrania z takim przekazem generują setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych. Na nasilające się w sieci przekłamania reaguje już Zakład Ubezpieczeń Społecznych - a my wyjaśniamy tę manipulację.

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

"Od marca alkoholik dostanie dwa tysiące złotych od państwa". ZUS reaguje, my wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołała informacja, jakoby pracownik krakowskiego lotniska słownie zaatakował i agresywnie się zachowywał wobec grupy podróżujących Żydów. Jednego z nich miał nawet popchnąć. A wszystko za sprawą popularnego nagrania. Lotnisko wyjaśnia, a policja prowadzi czynności sprawdzające.

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

"Polski pracownik" lotniska atakuje Żydów? Film prawdziwy, historia zmyślona

Źródło:
Konkret24

Garstka ludzi na scenie, a na widowni prawie nikogo - tak według krążącego w sieci nagrania miał wyglądać 34. Finał WOŚP w Szczecinie. A co w rzeczywistości przedstawia ten popularny film?

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

"Szczecin olał WOŚP"? Dzień ten sam, ale co to za impreza

Źródło:
Konkret24

Wolontariusze jakoby "jak wściekli" naklejali serduszka na szpitalny sprzęt we wrocławskim szpitalu, by "wyglądało ładnie na zdjęciach do materiałów o WOŚP". Salowa, która te naklejki zrywała, rzekomo została zwolniona. W krążącej w sieci relacji tylko dwie kwestie się zgadzają.

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

"Salowa zwolniona za zrywanie serduszek WOŚP"? Szpital odpowiada

Źródło:
Konkret24

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

"To dziecko potrzebuje egzorcysty", "w więzieniu nauczą kultury i ogłady ten szatański pomiot" - tak reagowali internauci na nagranie, które rzekomo pokazywało moment wydana wyroku i skazania amerykańskiego nastolatka na 100 lat więzienia. Tylko że nagranie, które tak ich oburzyło, nie ma wiele wspólnego ze sprawą.

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

100 lat więzienia dla nastolatka? Co tu się nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Jedni wierzą, inni kpią, jeszcze inni wykorzystują okazję do krytyki służb ICE - nagrania pokazujące człowieka przebranego za wikinga czy za pieroga uciekającego ulicą przed agentami ICE rozchodzą się szeroko w sieci. Także w polskiej. Filmy wyglądają jak materiały stacji telewizyjnych. No właśnie: wyglądają...

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

"15 funkcjonariuszy ICE jest tuż za nim". Tego w telewizji nie zobaczysz

Źródło:
Konkret24

Falę antyukraińskich komentarzy wywołuje rozpowszechniany w sieci przekaz, jakoby Polska miała płacić reparacje wojenne Ukrainie. To manipulacja, w której do szerzenia fałszywej narracji wykorzystuje się określenie "reparacje". Wyjaśniamy.

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Polska "zapłaci Ukrainie reparacje"? Nie o tym zdecydował Parlament Europejski

Źródło:
Konkret24

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24

Teoria spiskowa, jakoby zbliżał się "wielki reset majątku" Polaków, rozlewa się w sieci. Właściciele działek mogą się czuć zaniepokojeni, czytając, że warte dziś setki tysięcy złotych grunty stracą na wartości po 1 lipca 2026 roku. Ta celowo nakręcana spirala strachu nie ma uzasadnienia. Jednak kto posiada działkę, o nadchodzącej zmianie prawa powinien wiedzieć.

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

Źródło:
TVN24+

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić. Fejki i motywacje Trumpa opisuje Konkret24.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

"Przez waszą chorą, lewacką, politykę klimatyczną ludzie zamarzają w domach", "nikt nie pomaga Polskim seniorom, bo lepiej pomóc Ukraińcom" - takie przekazy szerzą się w sieci po śmierci małżeństwa w warszawskim Ursusie. To wyłącznie wykorzystywanie tragedii do siania dezinformacji.

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

Źródło:
Konkret24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+