FAŁSZ

Fogvid-24, czyli "mgła śmierci", która wywołuje objawy grypopodobne. Nowa teoria spiskowa

Źródło:
Konkret24
Mgła w Chorzowie
Mgła w ChorzowieDarekpolskaChorzów/Kontakt24
wideo 2/4
Mgła w ChorzowieDarekpolskaChorzów/Kontakt24

Internauci twierdzą w mediach społecznościowych, że gęste mgły, które pojawiały się w ostatnim czasie w różnych miejscach na świecie, to sztucznie wywołane zjawisko. Nadali mu nawet nazwę - Fogvid-24. Według nich to mieszanka szkodliwych pyłów, a kontakt z nią skutkuje grypopodobnymi objawami. Ta teoria spiskowa, choć powstała w Stanach Zjednoczonych, dotarła już do Polski.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Doniesienia, jakoby występowanie mgieł nie jest związane z naturalnymi procesami atmosferycznymi, pojawiły się pod koniec 2024 roku wśród amerykańskich internautów. Wtedy w mediach społecznościowych zaczęto ostrzegać przed gęstą mgłą, która występowała na terenie kilkunastu amerykańskich stanów. Intensywność tego zjawiska atmosferycznego doprowadziła do tego, że internauci zaczęli zastanawiać się nad przyczynami i potencjalnymi konsekwencjami. Twierdzili między innymi, że po kontakcie z mgłą występują u nich grypopodobne objawy: kaszel, ból gardła, a także ogólne gorsze samopoczucie. Doniesienia o rzekomych dolegliwościach zdrowotnych doprowadziły do powstania terminu "Fogvid-24", nawiązującego do nazwy COVID-19. Internauci skarżyli się także na zapach, który towarzyszył mgłom. Pisali, że przypomina różne chemiczne substancje, jest drażniący i toksyczny.

Dodatkowo twierdzili, że mgły są niestandardowo gęste i że po nakierowaniu strugi światła można zobaczyć, że składają się z elementów przypominających pyłki.

Zagraniczni internauci próbowali wytłumaczyć pochodzenie "tajemniczych" mgieł. Duża część z nich twierdziła, że mają one związek z ukrywanymi działaniami rządu federalnego lub organizacji międzynarodowych. Donosili o tym, jakoby władze miały pracować nad bronią biologiczną lub chemiczną i testować w ten sposób ich rozpylenie. Niektórzy twierdzili, że za występowaniem mgieł mieli stać kosmici.

Fogvid-24 a intensywne mgły w Polsce

Teorie dotyczące Fogvid-24 i celowych działań rządu zaczęły pojawiać się i nasilać także w polskiej sieci na przełomie 2024 i 2025 roku.

Część internautów informowała jedynie o tym, co dzieje się w Stanach Zjednoczonych i innych krajach Europy. Na przykład w poście zamieszczonym w serwisie X 2 stycznia możemy przeczytać: "Pilot chemtrails ujawnia plan pokrycia świata 'mgłą śmierci' w celu zabicia miliardów w 2025 roku. Miasta w całych Stanach Zjednoczonych i Europie, w wielu przypadkach rzadko doświadczające mgły, są obecnie spowite gęstymi, niepokojącymi oparami, które nie ustępują nawet w ciągu dnia. Media próbują to bagatelizować jako zwykły zbieg okoliczności, ale bądźmy szczerzy – to nie jest zwykłe zjawisko pogodowe". Dalej czytamy: "Ta mgła pełna cząstek nie tylko ogranicza widoczność, ale ma chemiczny zapach i sprawia, że ludzie chorują na dolegliwości, jakich wcześniej nie doświadczali. Czym jest ta mgła? Skąd się bierze? I co najważniejsze, dlaczego sprawia, że ludzie tak poważnie chorują?" (pisownia wszystkich wpisów oryginalna).

FAŁSZ
Wpis o szkodliwości mgły i Fogvid-24X.com

Do tego polskiego wpisu, który wygenerował ponad 73 tysiące wyświetleń, załączono przetłumaczone na język polski nagranie, pochodzące z anglojęzycznego profilu TPV Sean. Przed dezinformacyjnymi treściami zamieszczanymi przez jego twórcę i prowadzoną przez niego stroną internetową przestrzegaliśmy już w Konkret24 wielokrotnie. TPV Sean, czyli Sean Adl-Tabatabai, znany jest z rozpowszechniania teorii spiskowych, a na jego portalu informacyjnym The People's Voice znaleźć można wiele fake newsów i dezinformacyjnych przekazów. W 2017 roku serwis BuzzFeed News przestrzegał przed tą stroną i nazywał ją drugim co do wielkości źródłem fake newsów na Facebooku. Natomiast serwis Mediabiascheck.com, który zajmuje się weryfikacją wiarygodności i oceną stronniczości różnych źródeł informacji w internecie, ocenił The People's Voice jako źródło skrajnie prawicowe, szerzące fałszywe informacje i o niskiej wiarygodności.

Filmik dołączony do polskiego wpisu zawiera spekulacje dotyczące mgły. Słyszymy na nim, że "nie jest to zwykłe zdarzenie pogodowe", mgła "pachnie chemikaliami" oraz "sprawia, że ludzie chorują". Nie zabrakło także oskarżeń o "spisek elit". Według autora nagrania pojawienie się intensywnych mgieł w różnych regionach Stanów Zjednoczonych i Europy to nie przypadek, a celowe działanie władz.

To samo polskie konto także kilka dni wcześniej, bo 30 grudnia 2024 roku, udostępniło post zawierający elementy tej samej teorii spiskowej. "Z całego świata napływają doniesienia o tajemniczych chorobach związanych z kontaktem z tzw. 'chemiczną mgłą. Opisywana jako gęsta, utrzymująca się warstwa, mgła ta sprawia, że ludzie chorują – wielu z nich doświadcza nagłych objawów przypominających przeziębienie lub grypę już po krótkiej ekspozycji. Nazwana 'Fogvid-24', u niektórych ofiar zaobserwowano również niewyjaśnioną utratę energii'' - czytamy w opisie posta.

FAŁSZ
Jeden z polskich wpisów, który informował o doniesieniach o Fogvid-24, wyświetlono ponad 51 tysięcy razyx.com

Wpisy o Fogvid-24 w Polsce

Podobne posty, w których internauci doszukują się przyczyn występowania w Polsce gęstych mgieł, są publikowane w polskich mediach społecznościowych co najmniej od połowy stycznia. Takie treści pojawiają się na polskim X, TikToku i na Facebooku.

Na TikToku znaleźliśmy wiele nagrań poświęconych Fogvid-24. Część internautów zdaje się być zaniepokojona tym naturalnym zjawiskiem. "Tajemnicza mgła pełna zagadek..." - głosi opis jednego z takich postów. Na krótkim nagraniu widzimy snop światła, w którym widać drobne "ruszające się" cząsteczki wody tworzące mgłę. Na innym nagraniu jego autorka mówi: "Lublin. Godzina 20:38. Nie jest to mgła aż tak intensywna, ale jest widoczna. Ale najbardziej widać wszystko po odpaleniu światła''. Na filmie również zobaczyć można widoczne w snopie światła kropelki. "Jak żyję, takiego czegoś nie widziałam jeszcze'' - komentuje kobieta.

Część internautów uważa, że taki widok jest "nienaturalny". To, co widać pod światło, nazywają "pyłem" o niewiadomym pochodzeniu. "To mgła czy cos pada? mgła ma inną konsystencję przecież"; "mgła to kropelki wody wilgoć a to jest suchy pył"; "myślący wiedzą a pozostali mówią, że to mgła"; "to są szkodliwe dla organizmu mikrocząsteczki w sprayu"; "u mnie wczoraj wieczorem nie było świata widać. suche ma słodki smak, okropny zapach i dusi"; "ja poczułam zapach amoniaku" - komentowali filmik pozostali użytkownicy TikToka (pisownia oryginalna).

Na TikToku można znaleźć wiele spekulacyjnych treści na temat pochodzenia i właściwości mgłyTikTok

"To nie jest zwykła mgła!"

19 stycznia na YouTube pojawił się film pt. "Musisz to obejrzeć zanim zniknie! To nie jest zwykła mgła!" (pisownia oryginalna). Do tej pory wyświetlono go ponad 130 tysięcy razy. Cały materiał zaczyna się słowami: "To, co dzisiaj widziałem, to, co dzisiaj przeżyłem, to, co widziałem na własne oczy, podkreślam na własne oczy, nie gdzieś na internetach, tylko sam, osobiście dzisiaj tego doświadczyłem. Jak zobaczycie ten film, jak zobaczycie to, co wam zaraz pokażę, to albo zzieleniejecie, albo zapadniecie się pod stół, pospadacie z krzeseł. Ja do tej pory nie dowierzam, serio, nie dowierzam, że coś takiego miało dzisiaj miejsce".

"Pamiętacie, jak kilka tygodni temu sieć obiegła informacja, że gdzieś tam w Stanach jest jakaś dziwna mgła. Początkowo nawet pomyślałem sobie – zrobię o tym film, bo no ciekawe to jest, no zaciekawiło mnie, ale nie przypuszczałem, że sam osobiście tego doświadczę. Serio. Dzisiaj na własne oczy widziałem to coś" - mówi dalej autor nagrania. "Tym czymś" jest oczywiście mgła, której właściwości wywołały zaniepokojenie i spekulacje mężczyzny. W filmiku pokazał kilka - jak twierdzi - zrobionych przez niego dzień wcześniej nagrań tego zjawiska atmosferycznego. Wielokrotnie powtórzył, że jego zdaniem mgła wygląda nienaturalnie i wywołała u niego gorsze samopoczucie.

"Wszyscy wiemy - od lat nas opryskują, jak stonkę, a teraz z zawartością inteligentnego pyłu"; "Jechałam dzisiaj na rowerze rano w okolicach Warszawy i zauważyłam przed światłem rowerowym, że te pyłki są cały czas w ruchu ... to prawda co mówisz. Coś na nas sypią iluminaci, jak trutkę na szczury ..."; "Taka mgła była na południu, konkretnie w Dębicy, przez 2 dni świąt do południa. Teraz epidemia chorób gardła krtani tchawicy. Ona się pojawia w różnych częściach kraju i państw. Biologiczna broń w urzyciu cichaczem podstępnie. Dzięki za potwierdzenie naszych obserwacji i przypuszczeń"; "Boją się Polski i Polaków dlatego nas trują żebyśmy się nie obudzili z marazmu i chcą nas nadal trzymać w symulacji" - komentowali inni internauci, sugerując, że występujące mgły miałyby być zjawiskiem nienaturalnym, celowym działaniem rządu, a nawet bronią biologiczną (pisownia oryginalna).

Pod koniec materiału mężczyzna zaapelował: "Wszyscy ci znawcy, ci eksperci, udowodnijcie mi to, że miałem zwidy dzisiaj i nic takiego nie miało miejsca. Była to tylko zwykła mgła''.

Konkret24 skontaktował się z prof. Bogdanem Chojnickim, klimatologiem z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. Ekspert tłumaczy, dlaczego w prezentowanych elementach nagrania nie ma niczego nadzwyczajnego.

"Normalne zjawisko optyczne występujące w atmosferze"

To, co przede wszystkim wzbudzało wątpliwości autora nagrania, ale także autorów innych wpisów i komentarzy na temat mgły, to jest rzekomy nienaturalny wygląd. "Patrzcie, taka mgła. Jak teraz się przypatrzyłem, to to jest pył. No to nie jest normalne. Zobaczcie, pył jak nic" - stwierdził mężczyzna w filmie zamieszczonym na YouTube. Ten rzekomy pył, jak spekulowali internauci, miałby być więc trujący.

Profesor Chojnicki uspokaja i tłumaczy, że w wyglądzie mgły widzianym w snopach światła nie ma nic nadzwyczajnego. "W powietrzu atmosferycznym znajduje się para wodna, a podczas spadku temperatury cząstki pary wodnej łączą się w niewielkie kropelki, które są na tyle lekkie, że w swobodny sposób unoszą się w powietrzu. Na filmie widzimy powierzchnię gruntu, na której zalegają resztki śniegu, co oznacza, że ma ona niską temperaturę i z pewnością ochładza znajdujące się nad nią powietrze. Oczywiście w takich warunkach dochodzi do kondensacji (skroplenia) pary wodnej, powstałe w ten sposób kropelki doskonale rozpraszają światło'' - wyjaśnia. "Dzięki temu zjawisku chmury mają biały kolor, a mgła to praktycznie rzecz biorąc chmura, która zalega przy powierzchni gruntu. Na przedstawionym filmie internauta miał niejako możliwość przebywania w chmurze - wszyscy tego doświadczamy. Proszę zwrócić uwagę na ciemne podłoże, na którego tle nie widać mgły, dopóki nie pojawi się snop światła, które jest skutecznie rozpraszane przez krople. Jest to jak najbardziej normalne zjawisko optyczne występujące w atmosferze" - dodaje profesor. Przesłał nam również zdjęcie z 19 grudnia 2020 roku, kiedy to w świetle rzucanym od lampy samochodowej widać dokładnie takie same drobne elementy, jak na nagraniach publikowanych obecnie w sieci.

Drobne kropelki wody unoszące się w powietrzu wspaniale rozpraszają światło19 grudnia 2020 r., godzina 7:45, PoznańBogdan Chojnicki

Grypopodobne objawy

Kolejnym, wspólnym dla spekulacyjnych wpisów motywem jest rzekomy negatywny wpływ na samopoczucie i zdrowie ludzi, którzy z mgłą mieli kontakt. Tak mówił o tym autor nagrania: "Słyszeliście na tym moim filmie kichnięcie. To kichnięcie nie było przypadkowe. Nie, żebym był przeziębiony. Ja kichnąłem dlatego, że mnie zaczęło kręcić w nosie. Przewińcie to sobie później jeszcze raz. Usłyszycie to kichnięcie. To nie było takie, że ktoś powie – a to tam, kichasz, bo jesteś przeziębiony – absolutnie nie. To było jedyne kichnięcie w tym momencie, tam podczas tego wieczoru. Akurat jak specjalnie byłem na zewnątrz i robiłem dla was ten film. I co moi drodzy się dzieje? Jakie są objawy? Jest ból głowy, jest pieczenie oczu i jest drapanie w gardle. I to serio, to osoby, które dziś spotkałem, które były w moim otoczeniu, czuły to''. Później dodał: "No ja naprawdę zacząłem kichać, zacząłem się źle czuć. Inne osoby - drapanie w gardle. Pieczenie oczu''.

Jednak drapanie w gardle czy kichanie nie jest żadnym dowodem na to, że mgła to tak naprawdę jakieś celowo rozpylone trujące pyłki. "Sama mgła to kropelki wody unoszące się w powietrzu – w takich warunkach nie ma zagrożenia dla zdrowia. To jest jak najbardziej normalna sytuacja, w której nasz gatunek funkcjonował przez setki lat i nie ma powodów, aby twierdzić, że mgła jest szkodliwa dla zdrowia" - komentuje prof. Chojnicki, a następnie dodaje: "Jeśli jednak w powietrzu znajdzie się równocześnie dym, to może dojść do rozpuszczania się substancji będących jego składnikami w kropelkach wody. Wtedy mamy do czynienia ze smogiem. Nawiasem mówią, słowo smog pochodzi od połączenia dwóch angielskich słów dym (ang. smoke) i mgła (ang. fog). Taka mieszanka jest groźna dla zdrowia, dlatego spalając zarówno węgiel, jak i drewno w mglistą pogodę tworzymy warunki, w których smog może wystąpić. Trzeba jednak dodać, że bez mgły zadymienie także jest szkodliwe''. Tak więc na złe samopoczucie może wpływać obecność smogu w powietrzu, czy po prostu niska temperatura, a nie ekspozycja na "groźną" mgłę.

"Po przejechaniu kilkuset metrów pogoda była diametralnie inna"

Autora filmiku zdziwiła także jeszcze jedna okoliczność. Opowiada bowiem, że gdy wstał rano, za oknem zobaczył gęstą mgłę, jednak później, po przejechaniu kilkuset metrów, warunki były inne. "Kilkaset metrów i zobaczcie – piękna pogoda, błękitne niebo, słoneczko, zero mgły (...) Po prostu mgła punktowa, w pewnych miejscach. Ja się nigdy z tym nie spotkałem''. 

Takie zjawisko nie powinno dziwić. "Kondensacja pary wodnej w powietrzu pojawia się podczas ochłodzenia powietrza, kiedy jego temperatura spadnie poniżej tzw. temperatury punktu rosy. Powyżej tej wartości mgła praktycznie nie występuje. W atmosferze masa odpowiednio wychłodzonego powietrza, w której obserwowana jest mgła, może po prostu bezpośrednio przylegać do powietrza, w którym proces kondensacji nie występuje'' - tłumaczy zjawisko prof. Chojnicki. "Z taką sytuacją mamy do czynienia niezwykle często, np. gdy nocą ochłodzone (zamglone) powietrze zalega w zagłębieniach terenowych, a w jego otoczeniu znajduje się o drobinę cieplejsze masy, w których temperatura nie spadła poniżej punktu rosy. Takimi widokami możemy się cieszyć nawet w letni poranek, który poprzedziła bezchmurna noc" - obrazuje.

Mgła nie "od podłoża", a "od góry"

Wątpliwości mężczyzny wzbudził jeszcze jeden fakt. "Poza tym najczęściej jest tak, że mgła jest zawsze od podłoża, od ziemi. A tutaj jest jakby z góry. Nie od dołu, tylko z góry. I to już jest dziwne, nie?" - skomentował jedno z ujęć. Otóż nie. Nie ma w tym nic dziwnego. "Przesycone parą wodną powietrze może poruszać się w różnych kierunkach, tak jak chmury, które ciągle zmieniają swój kształt, gdy poruszają się w atmosferze. Innymi słowy, masa powietrza może transportować te drobne krople wody w każdym kierunku, a znikną one dopiero wtedy, gdy zostanie osiągnięta temperatura wyższa niż wspomniana wcześniej temperatura punktu rosy'' - wyjaśnia tę okoliczność klimatolog.

O czym jeszcze wspomina mężczyzna na nagraniu? Na samym początku mówi, że zdziwił się, gdy po przebudzeniu zobaczył mgłę, ponieważ prognoza pogody pokazywała mu słoneczne niebo. "Wstaję sobie rano, ranek jak każdy inny, niedziela. Patrzę, kurczę mgła. Bo miało być słonecznie, bo wczoraj sprawdzałem. Miała być piękna pogoda. Patrzę - mgła. I to taka potężna mgła. Sprawdzam prognozę pogody – słońce. No dziwne, nie? A zobaczcie, jak to słońce wyglądało. Tak jak teraz. Tak jak to, co widzicie teraz na swoich ekranach" - stwierdza, a na ekranie wyświetla się zrzut ekranu z aplikacji z prognozą pogody. Jednak screen ten jest ucięty - nie widać na nim żadnej daty. Dodatkowo mężczyzna opowiada o porannych godzinach, a na zrzucie ekranu widoczna godzina to 15.00.

Nie ma więc żadnych naukowych podstaw do tego, by twierdzić, że występujące na terenie Polski, ale także innych państw, mgły to tak naprawdę skupiska celowo rozpylanych szkodliwych pyłów. Mimo tego internauci dzielą się sposobami na ochronę przed rzekomym niebezpieczeństwem. Autor nagrania mówi na przykład: "Przyszedłem do domu, wracam do domu, bardzo źle się czuję. No jest mi niedobrze w żołądku. Więc co robię? Biorę sobie trzy, cztery węgle. Takie węgle aktywne. I to jest najlepsze".

Nie on jedyny o węglu wspomina. Na Facebooku 21 stycznia pojawił się post, którego autor także rozpowszechnia założenia teorii spiskowej o Fogvid-24, które łączy z eksplozją rakiety Starship 16 stycznia. Informuje on, w jaki sposób należy reagować, gdy "mamy już objawy grypopodobne lub kaszel". "Przede wszystkim warto sięgnąć po naturalne wsparcie. W przypadku kaszlu może to być rozrobiony ocet jabłkowy z wodą. W przypadku objawów grypopodobnych warto zacząć od naszych jelit, na przykład stosując węgiel aktywny. Ważne jest, aby wdrożyć naturalne sposoby detoksykacji naszego organizmu" - czytamy w poście.

"Źródło nieuzasadnionych teorii"

"To bardzo zaskakujące, że ludzie obawiają się mgły, jednak należy też wiedzieć, że w procesie kształcenia przeciętnego człowieka zagadnienie rozpraszania promieniowa nie są obszernie omawiane. Szkoda, bo rozpraszanie światła w atmosferze występuje powszechnie i leży podstaw takich zjawisk, jak niebieskie niebo, tęcza czy halo, które potrafią zaskoczyć, zachwycić, ale jak widać - mogą być też źródłem nieuzasadnionych teorii'' - komentuje rozpowszechnianą teorię spiskową prof. Chojnicki.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24

Poruszająca historia 91-letniej Amerykanki, którą postawiono przed sądem w szpitalnej koszuli i skutą kajdankami, obiegła media społecznościowe jako dowód okrucieństwa systemu. Gdy jednak się jej przyjrzeć bliżej, narracja przestaje się kleić.

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

91-letnia Helen "aresztowana za kradzież leków". Coś tu się nie klei

Źródło:
Konkret24

Minister energii od miesięcy obiecuje, że koniec mrożenia cen prądu nie oznacza gwałtownej podwyżki rachunków. Ale opozycja straszy, że drożej będzie nawet o 10 procent. Politycy się sprzeczają - my z ekspertami liczymy, jak odmrożenie cen energii może wpłynąć na wysokość naszych rachunków. Kluczowe są ich składowe.

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Koniec mrożenia cen prądu. "Zapłacimy więcej?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

170 milionów złotych miał według internautów wydać polski Narodowy Fundusz Zdrowia na leczenie HIV w Ukrainie. Przekaz niesie się w sieci szeroko, lecz chodzi o zupełnie inne pieniądze. Mamy wyjaśnienie NFZ.

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

"Okradli Polaków ze składek zdrowotnych"? NFZ wyjaśnia

Źródło:
Konkret24

Unijni sędziowie stawiają się ponad polskim systemem konstytucyjnym, Trybunał Sprawiedliwości "zakazał Polsce powoływania się na swoją konstytucję" - tak politycy PiS przedstawiają wyrok TSUE dotyczący Trybunału Konstytucyjnego. Grzmią, że to próba odebrania Polsce suwerenności. Konstytucjonaliści tłumaczą: to nieprawda.

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Politycy PiS: TSUE "zakazał powoływać się na konstytucję". Nieprawda

Źródło:
Konkret24