FAŁSZ

Trump, globalne elity, Putin wybawiciel i wątek polski. "Klasyczne schematy manipulacyjne"

Źródło:
Konkret24
13.04.2024 | Istel: fake newsy służą manipulowaniu opinią publiczną. Potrzebna jest edukacja medialna
13.04.2024 | Istel: fake newsy służą manipulowaniu opinią publiczną. Potrzebna jest edukacja medialnaTVN24
wideo 2/6
13.04.2024 | Istel: fake newsy służą manipulowaniu opinią publiczną. Potrzebna jest edukacja medialnaTVN24

W tej teorii jest wszystko: nagroda "za głowę Donalda Trumpa", złe globalne elity, dobry Putin, Światowe Forum Ekonomiczne, a także Polska, gdzie "kilkaset tysięcy ludzi wyszło na ulicę". Nagranie prezentujące tę teorię spiskową krąży w sieci - także z polską transkrypcją. Eksperci przestrzegają: w Europie takie narracje polaryzują społeczeństwo.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

Kampania prezydencka w Stanach Zjednoczonych się wprawdzie skończyła, ale działania dezinformacyjne mające konsolidować zwolenników Donalda Trumpa i kreować go na jedynego sprawiedliwego "walczącego ze złem" trwają nadal. Od lat aktywni w sieci są zwolennicy teorii QAnon, według której Trump we współpracy z wysoko postawionymi wojskowymi walczy z międzynarodowymi siłami korumpującymi instytucje i rządy na świecie. W ostatnich tygodniach można zauważyć aktywność zwolenników kolejnej teorii spiskowej - dotyczy ona daty objęcia urzędu prezydenta przez Donalda Trumpa.

Otóż zgodnie z amerykańską konstytucją kadencja ustępującego prezydenta i rozpoczęcie kadencji nowego następuje 20 stycznia. Około południa tego dnia na Kapitolu w Waszyngtonie rozpocznie się ceremonia, podczas której zaprzysiężony zostanie 47. prezydent USA i jego wiceprezydent.

CZYTAJ TEŻ: Co czeka nas po wyborach w USA? Najważniejsze daty

Właśnie daty 20 stycznia dotyczy szerzona obecnie teoria, jakoby ktoś chciał nie dopuścić do tego, by Trump objął urząd. "Putin ujawnia nagrodę WEF w wysokości 45 miliardów dolarów za głowę Donalda Trumpa" - głosi post z 3 grudnia 2024 roku na anonimowym profilu na portalu X. Załączono do niego wideo wyglądające jak materiał telewizyjny trwające niemal 12 minut. W dalszej części wpisu autor cytuje widocznego na nagraniu prowadzącego: "Bezimienna, niewybrana globalna elita jest wstrząśnięta, ale wciąż czai się w cieniu, pociągając za sznurki zza kulis. Ich ostateczny cel? Zlikwidować prezydenta elekta Donalda Trumpa przed jego inauguracją 20 stycznia''. I dalej pisze: "Jednak jest zwrot akcji: rosyjski prezydent Władimir Putin dowiedział się o ich planie, a informator z Światowego Forum Ekonomicznego stara się zaalarmować społeczeństwo. Gdy Trump przygotowuje się do zdemontowania tzw. Głębokiego Państwa i zmierzenia się z globalistyczną siecią, pozostaje pytanie: czy odniesie sukces, czy zostanie uciszony?'' (pisownia oryginalna). Post wygenerował ponad 55 tys. wyświetleń. Autor wpisu oznaczył TPV Sean jako źródło tej informacji.

FAŁSZ
Wpis z polskim tłumaczeniem manipulacyjnego materiału wygenerował ponad 50 tysięcy wyświetleń tylko na jednym profilu w serwisie Xx.com

TPV Sean to skrót od The People's Voice i nazwiska Sean Adl-Tabatabai. Mężczyzna ten - widoczny na nagraniu i opowiadający o rzekomym spisku przeciwko Trumpowi - jest założycielem strony The People Voice. Nagranie w pełnej wersji dostępne jest na jego koncie na X (tam ma ponad 282 tys. wyświetleń) i na stronie The People's Voice wraz z artykułem zatytułowanym: "Putin ujawnia nagrodę WEF w wysokości 45 miliardów dolarów za głowę Donalda Trumpa" (tłum. red.).

Nagranie w oryginale trwa ponad 15 minut, jest w języku angielskim, natomiast do polskiej sieci trafiła krótsza wersja, do której dodano transkrypcję w języku polskim. Przeanalizowaliśmy film i artykuł ze strony The People's Voice oraz ich przekaz. Na tym przykładzie wyjaśniamy, jak buduje się teorię spiskową i które elementy ją tworzą. Eksperci od dezinformacji wyjaśniają natomiast, jaki jest jej cel.

1. Niewiarygodne źródło informacji znane z fake newsów. Znane frazy teorii spiskowej

"Bezimienna, niewybieralna globalna elita jest zdenerwowana, ale wciąż czai się w cieniu, pociągając za sznurki zza kulis. Ich ostateczny cel? Obalić prezydenta elekta Donalda Trumpa przed jego inauguracją 20 stycznia'' - zaczyna swoją wypowiedź Sean Adl-Tabatabai (tłumaczenie za transkrypcją). Mówiąc o ''globalnej elicie", ma na myśli Światowe Forum Ekonomiczne (The World Economic Forum, WEF), a zdjęcie jego założyciela i prezesa Klausa Schwaba ukazuje się na ekranie obok zdjęcia Putina. WEF to fundacja non-profit, która organizuje coroczne spotkanie z Davos w Szwajcarii. Jest stałym bohaterem teorii spiskowych - głoszących np., że WEF zaplanowało pandemię koronawirusa (weryfikowaliśmy to w Konkret24); że chce nakazać racjonowanie wody na świecie; że planuje kazać przepisać na nowo Biblię za pomocą sztucznej inteligencji czy że zapowiada śmierć 6 mld ludzi w 2025 roku.

Teraz o nowych rzekomych planach WEF dowiadujemy się od współtwórcy strony The People's Voice i z tekstu na tej witrynie. To amerykański serwis znany z dezinformacyjnych przekazów, fake newsów i teorii spiskowych. Poprzednio działał pod nazwami NewsPunch i Your News Wire. Już w 2017 roku serwis BuzzFeedNews pisał o tej stronie (wtedy pod nazwą NewsPunch) jako o drugim co do wielkości źródle fake newsów rozprzestrzenianych na Facebooku. Unijny zespół East StratCom Task Force krytykował tę witrynę za szerzenie prorosyjskiej dezinformacji. Przez Mediabiasfactcheck.com - serwis zajmujący się weryfikacją wiarygodności i stronniczości źródeł informacji w Internecie - strona The People's Voice oceniana jest jako źródło o niskiej wiarygodności, skrajnie prawicowe, promujące fałszywe informacje. Również w Konkret24 nie raz weryfikowaliśmy fake newsy tam publikowane.

Użyte w omawianym materiale frazy typu "globalna elita pociągająca za sznurki" czy "demontaż głębokiego państwa" od razu wskazują, że mamy do czynienia z kolejną odsłoną znanej już spiskowej teorii, której prawdziwości dotychczas nikt nie udowodnił. Tym razem The People's Voice bezpodstawnie oskarża członków WEF o to, że chcą "obalić Donalda Trumpa przed jego inauguracją 20 stycznia''. Prowadzący program mówi dalej: "Ale jest pewien zwrot akcji. Prezydent Rosji Władimir Putin dowiedział się o ich planie, a wtajemniczony pracownik Światowego Forum Ekonomicznego stara się zaalarmować tłumy''.

A potem Sean Adl-Tabatabai przywołuje kilka wydarzeń, które mają być dowodami dla tej tezy - stosując sprawdzone techniki manipulacyjne.

2. Prawdziwe wydarzenie, z którego wyciągnięto nieuzasadniony wniosek

Pierwszym z takich zabiegów jest przypomnienie oświadczenia wydanego 27 listopada 2024 roku przez rzeczniczkę zespołu Trumpa Karoline Leavitt. Poinformowała w nim, że kilkoro z nominowanych przez prezydenta elekta kandydatów na członków jego administracji padło ofiarami pogróżek. "We wtorek wieczorem i we środę rano kilkoro kandydatów na stanowiska w gabinecie prezydenta Trumpa i mianowanych na stanowiska w administracji było celem gwałtownych, antyamerykańskich gróźb przeciwko ich życiu i życiu osób, które z nimi mieszkają. Ataki te obejmowały groźby podłożenia bomby i swatting'' - mówiła Leavitt. Swatting polega na składaniu fałszywego zgłoszenia o poważnych przestępstwach organom ścigania, by ściągnąć na kogoś uzbrojone służby policyjne.

Ten fragment materiału Sean Adl-Tabatabai skomentował: "Cała administracja Trumpa stoi teraz w obliczu groźby ataku ze strony brutalnych demokratów wspieranych przez ich przełożonych, globalną elitę" - co jest jednak tylko insynuacją, a nie dowodem na plany zamachu. W oświadczeniu nie padły żadne nazwiska czy szczegóły ogólnie opisanych incydentów - FBI poinformowało, że rozpoczęło dochodzenie w sprawie. Autor łączy więc jakieś wydarzenie/wypowiedź z bezpodstawną narracją, jakoby sprawcą było WEF. Nieuzasadnione konkretami wnioski i stosowanie insynuacji to powszechna strategia manipulacyjna.

3. Dobry Putin jako źródło informacji, ale dowodu nie ma

Dalej w nagraniu bohaterem jest prezydent Rosji. "Według nikogo innego jak Władimira Putina te groźby pochodzą z samej góry. W tym tygodniu rosyjski prezydent przekazał Trumpowi zaskakujące ostrzeżenie, ostrzegając go przed bezpośrednim zagrożeniem dla jego życia. Putin jest znany z komunikowania się poprzez zdecydowane działania, a nie słowa. Dlatego ta wiadomość ma niezaprzeczalną wagę'' - mówi Sean Adl-Tabatabai, po czym oglądamy fragment wypowiedzi Putina pochodzący z jego wizyty w Kazachstanie w listopadzie tego roku. "Prezydent Trump, inteligentna i doświadczona osoba, znajdzie rozwiązanie, zwłaszcza biorąc po uwagę, że przeszedł przez niezłą próbę walki o odzyskanie Gabinetu Owalnego. Cóż, prawdopodobnie tak jak ja jesteś zdumiony nie faktem, że absolutnie niecywilizowane środki zostały użyte przeciwko Trumpowi przez całą drogę aż do prób zamachu, licznych prób zamachu'' - czytamy w transkrypcji. Następnie Putin wypowiada słowa, które mają stanowić dowód na to, że istnieje spisek WEF: "I myślę, że nawet teraz nie jest bezpieczny''.

Po pierwsze, w przytoczonym cytacie Putina nie padło ani słowo o jakimś planowanym zamachu czy oskarżenie wobec ''przedstawicieli globalnej elity'' - jego wypowiedź dotyczyła czego innego. Mamy więc wymyśloną tezę i dopasowane do niej czyjeś słowa - i to niezbyt udanie, bo w tej wypowiedzi nie ma nic o kolejnych groźbach, lecz tylko o przeszłym już zamachu. Po drugie, autor podaje, że Putin przekazał Trumpowi jakieś ostrzeżenie - ale dowodu na to nie ma. Wreszcie po trzecie, trudno uważać prezydenta Rosji za wiarygodne źródło. Mamy więc do czynienia z insynuacjami i niedopowiedzeniami, z mieszaniem faktów i opinii, a w dodatku stawianiu Putina w roli autorytetu.

4. Stały motyw: elita kontra społeczeństwo. Manipulacja polskim wątkiem

W kolejnej części materiału autor pokazuje WEF jako wspólnego wroga ''zwykłych ludzi". "Co Putin wie, czego my nie wiemy? Według źródła w WEF za głowę Trumpa wyznaczono nagrodę. Globalna elita jest podobno zdeterminowana, by zneutralizować go przed styczniowym dniem Inauguracji. Globalna elita nigdy nie była bardziej zdesperowana. Cały świat jest zmęczony ich oszustwami i powstaje przeciwko nim. W zeszłym tygodniu mieliśmy od czynienia z oszałamiającym zwycięstwem Carlene Grigescu w wyborach prezydenckich w Rumunii'' - słyszymy.

Chodzi o pierwszą turę wyborów prezydenckich w Rumunii, które wygrał skrajnie prawicowy i prorosyjski Calin Georgescu (nie Carlene Grigescu, jak napisano w polskiej transkrypcji). Jednak cały wywód o "zdeterminowanej elicie" to jedynie opinia, a przykład Rumunii mają uwiarygadniać.

Temu samemu celowi posłużył polski wątek - błędnie przedstawiony. Mianowicie gdy autor mówi o "zmęczeniu społeczeństwa elitami", twierdzi, że strajki przeciwko elitom odbywały się w Polsce. "Tymczasem w Polsce kilkaset tysięcy ludzi wyszło na ulicę, aby w tym miesiącu wyrzucić globalistyczną elitę ze swojego kraju. Media głównego nurtu tego nie pokażą'' - informuje, a na ekranie przez kilkanaście sekund oglądamy film z ulic Warszawy zrobiony podczas Marszu Niepodległości 11 listopada. Jak sprawdziliśmy, jest to fragment z nagrania opublikowanego w serwisie YouTube 11 listopada 2024 roku z tytułem "Masa ludzi na Marszu Niepodległości!". Nie był to strajk przeciwko elitom, tylko cykliczne wydarzenie organizowane z okazji Narodowego Święta Niepodległości przez środowiska narodowe.

Podsycanie gniewu, niezadowolenia tłumu, pokazywanie rzekomych buntów ''zwykłych ludzi'' ma działać na emocje i wzmóc wśród odbiorców podatność na taki przekaz. Istotna tu jest fraza: "media głównego nurtu tego nie pokażą" (co jest nieprawdą, bo największe polskie media szeroko o Marszach Niepodległości informują). Chodzi jednak o sugestię, że nawet gdyby odbiorca próbował weryfikować informacje o rzekomych strajkach w Polsce, to ich nie znajdzie, bo "globalne elity" to ukrywają - a to wzmacnia oddziaływanie całego przekazu.

FAŁSZ
W fałszywie przedstawionym polskim wątku wykorzystano sceny z Marszu Niepodległościx.com

5. Cytowanie anonimowych źródeł, by potęgować atmosferę strachu

Ostatecznym dowodem na tezę o planowanym zamachu na Trumpa ma być rzekome zeznanie ''informatora ze Światowego Forum Ekonomicznego''. Pojawia się ono w 7.15 minucie nagrania - jako audio, a na ekranie widać wtedy zdjęcie Klausa Schwaba. W lewym górnym rogu widnieje napis "WEF insider", co ma oznaczać, że mówi to osoba dobrze poinformowana, która ma dostęp do informacji poufnych.

Co mówi ów rzekomy informator? "Słuchaj, nie mam dużo czasu, ale musisz to usłyszeć. Oni przekroczyli granicę. Znacznie ją przekroczyli. Za jego głowę wyznaczono nagrodę. Prezydent elekt cholernych Stanów Zjednoczonych Ameryki. Nie pozwolą mu dotrwać do stycznia. Nie chodzi tylko wojny. Gaza, Ukraina. To tylko powierzchowne kwestie. Jasne, jego obietnice zakończenia są wystarczające, aby ich rozwścieczyć, ale to sięga głębiej. Machina wojenna jest ich dojną krową. I pokój. Pokój nie jest opłacalny'' - słyszymy na początku . Następnie mówiący stwierdza, że ów plan "przywrócenia wolności, zapanowania nad głębokim państwem, zakończenia propagandy i cenzury, i zdjęcia smyczy z Amerykanów" przeraża przedstawicieli WEF. "Tu nie tylko chodzi tylko o WEF. To cała sieć internacjonalistów'' - słyszymy. "Postrzegają go [Trumpa] jako zbuntowany element, kogoś, kogo nie mogą przewidzieć ani kontrolować. A teraz zdecydowali, że trzeba go zneutralizować'' - mówi rzekomy informator.

Potem opisuje, jak plan miałby być zrealizowany: "Plan nie jest też typowym scenariuszem samotnego wilka. Tworzą warstwy wiarygodnego zaprzeczenia. Podwaliny są kładzione już teraz. Widziałeś media, prawda? Wszystkie insynuacje, retoryka o tym, że jest niebezpieczny, destabilizujący. To nie jest przypadek. To zalewanie pompy. Oto jak to działa. Wzmacniają narrację. On to tyranem w trakcie tworzenia. Jest zagrożeniem dla demokracji. Pchają tę wiadomość wystarczająco mocno, dopóki niewłaściwa osoba jej nie usłyszy. Taka osoba, która jest już oderwana od rzeczywistości. Ktoś, kto szuka przyczyny lub usprawiedliwienia. Nie będą nawet musieli sami pociągać za spust. Ktoś inny zrobi to za nich, myśląc, że są bohaterami''.

FAŁSZ
Ekspert: "W materiale widać klasyczne schematy manipulacyjne, takie jak tworzenie atmosfery sensacji i strachu, oparte na braku dowodów i rzekomych 'tajnych źródłach'"x.com

Na koniec rzekomy informator ostrzega osobę, z którą miał rozmawiać, przez zagrożeniem. Zwróćmy uwagę: odbiorca materiału słyszy takie frazy jak "warstwy wiarygodnego zaprzeczenia", "pchają mocno tę wiadomość", "wzmacniają narrację" - czyli że ktoś (w domyśle: globalne elity) umyślnie tworzy fałszywy przekaz, chcąc zmylić czujność odbiorców. To technika charakterystyczna dla teorii spiskowych czy manipulacyjnych przekazów: zarzucić kłamstwo przeciwnikowi, siebie kreować na ofiarę.

Zwroty, których użyto w tym fragmencie nagrania, potęgują atmosferę grozy i niepokoju, co ma wpływać na wyobraźnię odbiorcy: "Grają pod każdym kątem. Trzeba to ujawnić. Ludzie muszą wiedzieć, co dzieje się za kulisami. Jeśli mogą to zrobić jemu, mogą to zrobić każdemu. I nawet przez chwilę nie myśl, że na nim poprzestaną. Tu chodzi o kontrolę. Całkowitą kontrolę. Jeśli im się uda, będzie to ostatni gwóźdź do trumny demokracji. Powiedziałem już za dużo. Bądź ostrożny. Oni obserwują każdego''.

Jest to efektowne, ale nie wiadomo, dlaczego mamy temu wierzyć. Nic nie uwiarygadnia tego fragmentu. Typowy materiał oparty na jakiejś anonimowej wypowiedzi jakiegoś anonima. W Konkret24 wyjaśnialiśmy już, po co się to robi i jak działa ten mechanizm. Otóż twórcy wielu dezinformacyjnych przekazów budują narracje na silnych negatywnych emocjach, w tym na strachu. Chcą, żeby odbiorcy poczuli się zagrożeni i przez to stali się bardziej podatni na to, co przeczytają lub zobaczą w sieci. Strach powoduje też, że automatycznie chcemy ostrzec innych, więc częściej udostępniamy alarmujące materiały.  

Wzbudzanie irracjonalnego strachu, kreowanie obrazu Donalda Trumpa jako ofiary, a także przedstawianie go jako człowieka przeciwstawiającego się wpływom "globalnych elit" i walczącego o pokój na świecie, to przemyślana strategia manipulacyjna - ostrzegają zgodnie prof. Aleksandra Przegalińska, badaczka sztucznej inteligencji, oraz prof. Dariusz Jemielniak zajmujący się badaniem dezinformacji w sieci.

Eksperci o celu spiskowej teorii: polaryzacja społeczeństwa, nieufność do instytucji, realizowanie interesów Putina

"W analizowanym materiale widać klasyczne schematy manipulacyjne, takie jak tworzenie atmosfery sensacji i strachu, oparte na braku dowodów i rzekomych 'tajnych źródłach'. Takie narracje celowo budują poczucie zagrożenia, wzmacniając podziały społeczne oraz nieufność wobec instytucji międzynarodowych czy elit'' - analizuje omawiany tu materiał prof. Aleksandra Przegalińska.

Potwierdza, że przekaz jest podobny do innych krążących wcześniej w sieci teorii spiskowych - takich jak rzekome ingerencje w wybory w USA czy bezpodstawne oskarżenia o globalne konspiracje. "Kluczowym elementem jest zawsze wzbudzanie emocji, aby zwiększyć zasięg i wpływ treści, a jednocześnie polaryzować społeczeństwo'' - tłumaczy ekspertka w analizie dla Konkret24.

I wyjaśnia: "Tego rodzaju dezinformacja mocno oddziałuje na odbiorców w USA, gdzie i tak już silna jest polaryzacja polityczna. W Europie takie narracje przenikają do lokalnych debat, wzmacniając napięcia i destabilizując przestrzeń publiczną''.

Podobnego zdania jest prof. Dariusz Jemielniak. ''Typowe dla tego typu dezinformacji jest wytwarzanie atmosfery wiedzy tajemnej, spisku, złowrogich elit, które próbują dopaść dzielnego samotnego obrońcy zwykłych ludzi'' - komentuje w przesłanej nam analizie. "Celem jest wywołanie wrażenia, że Trump może i ma wady, ale jest spoza układu i będzie w stanie go zwalczać. To oczywiście zabawne, że syn milionera ma uchodzi za postać z antyestablishmentu, ale skoro Musk, który biznesy zbudował na dotacjach państwowych, może się przedstawiać jako libertarianin, to wszystko jest możliwe'' - dodaje ekspert. Zwraca uwagę na fakt, że podobne manipulacje pojawiały się w czasie pandemii i podczas kampanii wyborczych.

Dlaczego akurat do polskiej sieci ten materiał został przystosowany? "W interesie Putina jest podsycanie nastrojów nacjonalistycznych, promowanie polityków, którzy stawiają na izolacjonizm, limitowanie współpracy międzynarodowej, czy ograniczanie roli NATO i UE - dlatego duże pieniądze idą, także w Polsce, na tego typu ruchy" - wyjaśnia prof. Jemielniak.

CZYTAJ TEŻ W KONKRET24: Informacja w erze internetu i sztucznej inteligencji. O czym trzeba pamiętać Jak rozmawiać ze zwolennikami teorii spiskowych: 10 podstawowych zasad

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Według Mariusza Błaszczaka, posła i szefa klubu PiS, jego ugrupowanie zostało wykluczone z Prezydium Sejmu i pozbawione stanowiska wicemarszałka. Przypominamy, jak przebiegały wybory marszałka i wicemarszałków oraz co się działo później.

Błaszczak: "zostaliśmy wykluczeni z Prezydium Sejmu". Przypominamy, jak wybierano wicemarszałków izby

Błaszczak: "zostaliśmy wykluczeni z Prezydium Sejmu". Przypominamy, jak wybierano wicemarszałków izby

Źródło:
Konkret24

Zdjęcie ubranego w togę sędziego Waldemara Żurka rzekomo pokazującego środkowy palec wzburzyło jedną z organizacji prokuratorów i wielu internautów. Tyle że te zarzuty opierają się na manipulacji. Wyjaśniamy, co naprawdę pokazywał sędzia.

Sędzia Żurek "pokazuje obraźliwy znak"? Przypominamy, dlaczego nie

Sędzia Żurek "pokazuje obraźliwy znak"? Przypominamy, dlaczego nie

Źródło:
Konkret24, AFP Sprawdzam

"Cała UE i pseudoekologia", "to jest masakra" - tak internauci komentowali zdjęcie, które miało przedstawiać, jak łopaty wiatraka są odmrażane "helikopterem i wodą z olejem napędowym". Zdjęcie udostępnił też poseł PiS Michał Woś. Przypominamy, gdzie powstała fotografia i co przedstawia.

Wiatrak odmrażany "helikopterem i wodą z olejem napędowym"? Uwaga na powracające zdjęcie

Wiatrak odmrażany "helikopterem i wodą z olejem napędowym"? Uwaga na powracające zdjęcie

Źródło:
Konkret24

"Wysokość tego mandatu to absurd" - piszą internauci, komentując nagranie, którego autor twierdzi, że od nowego roku kara za przekroczenie prędkości o ponad 30 km/h jest wyższa niż minimalne wynagrodzenie. Informacja o podwyżkach mandatów została już jednak zdementowana w zeszłym roku.

Mandat za przekroczenie prędkości wyższy niż najniższa krajowa? Wyjaśniamy

Mandat za przekroczenie prędkości wyższy niż najniższa krajowa? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Przywódców innych państw nie zapraszano nigdy dotychczas na inaugurację prezydentury w Stanach Zjednoczonych, ale Donald Trump zmienia ten obyczaj. Na zaprzysiężenie zaprosił wybranych, wśród których nie ma polskiego prezydenta i premiera. Ekspert tłumaczy, dlaczego "nie jest to aż takie ważne".

Trump zmienia historię. Duda i Tusk nie dostali zaproszenia. Kto dostał

Trump zmienia historię. Duda i Tusk nie dostali zaproszenia. Kto dostał

Źródło:
Konkret24

Wiceminister obrony Cezary Tomczyk, broniąc uchwały rządu o bezpieczeństwie izraelskiej delegacji w Polsce, tłumaczył, że bez wpisania premiera Netanjahu na listę Interpolu i tak nie można go aresztować. Sprawdziliśmy.

Putin i Netanjahu: ścigani przez Międzynarodowy Trybunał Karny. Co ma do tego Interpol

Putin i Netanjahu: ścigani przez Międzynarodowy Trybunał Karny. Co ma do tego Interpol

Źródło:
Konkret24

"Zaczęła się inwigilacja chrześcijan", "nawet komuna tego nie wymagała" - oburzają się internauci, komentując pismo, które miała rozwiesić w swoich budynkach spółdzielnia mieszkaniowa w Mrągowie. Mieszkańcy chcący przyjąć księdza po kolędzie mają być wpisywani do Spółdzielczego Elektronicznego Rejestru Rodzin Katolickich. Taka informacja rzeczywiście pojawiła się na klatkach schodowych. Wyjaśniamy.

Przyjmiesz kolędę, będziesz w "Elektronicznym Rejestrze Rodzin Katolickich". Co się stało w Mrągowie

Przyjmiesz kolędę, będziesz w "Elektronicznym Rejestrze Rodzin Katolickich". Co się stało w Mrągowie

Źródło:
Konkret24

Od początku 2025 roku internet zalewa fala doniesień o tym, że Unia Europejska chce zakazać bawełnianych ubrań lub bawełny jako tkaniny. Jako podstawę informacji wymienia się dwie europejskie dyrektywy. Tylko że one żadnych zakazów nie wprowadzają, a cały ten przekaz jest fake newsem zbudowanym na insynuacjach.

Unia Europejska "chce zakazać" bawełny? Czego dotyczą nowe dyrektywy

Unia Europejska "chce zakazać" bawełny? Czego dotyczą nowe dyrektywy

Źródło:
Konkret24

"Robi się specjalne drogi dla Ukraińców"; "wymalowali 'buspasy' tylko dla nich" - oburzają się internauci, komentując informację, że na obwodnicy Wrocławia oznaczono jeden z pasów literami "UA". Tak właśnie powstaje fake news.

"Ukraiński pas" na obwodnicy Wrocławia. Jak powstał fałszywy przekaz

"Ukraiński pas" na obwodnicy Wrocławia. Jak powstał fałszywy przekaz

Źródło:
Konkret24

Po tym, jak rosyjski tankowiec przewożący ropę naftową uległ awarii i przez jakiś czas dryfował po wodach Bałtyku, poseł PiS Marek Gróbarczyk straszy "katastrofą polskiego wybrzeża". Według ostatnich informacji żadnego zagrożenia jednak nie ma. Wyjaśniamy.

Gróbarczyk straszy ''ruskim tankowcem''. A statek jest gdzie indziej

Gróbarczyk straszy ''ruskim tankowcem''. A statek jest gdzie indziej

Źródło:
Konkret24

Nagranie pokazujące dostojnika kościelnego niesionego w pozłacanej lektyce wywołało ostatnio dyskusję wśród internautów - i stało się pretekstem do krytyki przepychu Kościoła katolickiego. Tylko że ten film wcale nie pokazuje duchowych katolickich. Wyjaśniamy.

"Powiedzcie mi katolicy...". Tylko że to inny kościół

"Powiedzcie mi katolicy...". Tylko że to inny kościół

Źródło:
Konkret24

Popularny naturopata w kolejnym materiale szerzy tezę, jakoby strofantyna hamowała zawał serca, bo "wystarczy ją włożyć pod język i nagle zawał ustępuje" - a wielu internautów w to wierzy. Jednak to nieprawda. Lekarze tłumaczą, jak działa strofantyna i przestrzegają przed korzystaniem z porad Oskara Dorosza. Rzecznik Praw Pacjenta również.

Strofantyna na zawał serca? Uwaga na porady "pseudoedukatora"

Strofantyna na zawał serca? Uwaga na porady "pseudoedukatora"

Źródło:
Konkret24

Europoseł Koalicji Obywatelskiej Dariusz Joński stwierdził, że prezydent Andrzej Duda utrudnia pracę obecnemu rządowi, bo "żadnej ustawy nie podpisał". Co do pierwszej tezy, jest to ocena polityka, lecz w sprawie niepodpisywania w ogóle ustaw Joński nie ma racji.

Joński: prezydent "żadnej ustawy nie podpisał". Podpisał

Joński: prezydent "żadnej ustawy nie podpisał". Podpisał

Źródło:
Konkret24

Według posła PSL Marka Sawickiego rozliczenia nadużyć polityków Zjednoczonej Prawicy z okresu rządów tego ugrupowania postępują za wolno, a prokuratura nie przygotowała i nie złożyła żadnego aktu oskarżenia wobec nich. Sprawdziliśmy.

"Ani jednego aktu oskarżenia" dla polityków PiS? Pierwsze już są

"Ani jednego aktu oskarżenia" dla polityków PiS? Pierwsze już są

Źródło:
Konkret24

Jedni piszą o rzekomym "doliczaniu" 1 procenta płaconej kwoty na WOŚP, inni o "dopisywaniu bez pytania 5 zł" na rzecz WOŚP do każdego rachunku - co ma się rzekomo dziać w sklepach sieci Biedronka. Nie jest to prawda. Przestrzegamy przed rozpowszechnianiem tego fake newsa.

"Doliczają 1 procent na WOŚP"? To nieprawda

"Doliczają 1 procent na WOŚP"? To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Wśród publikowanych teraz w sieci obrazów pokazujących pożary trawiące Kalifornię nie wszystkie są prawdziwe. Szczególnie jedno wideo i kadr z niego stały się popularne - chodzi o płomienie zbliżające się już rzekomo do słynnego znaku "Hollywood" na wzgórzach Los Angeles.

Słynny znak "Hollywood" w płomieniach? Tak, ale nierzeczywistych

Słynny znak "Hollywood" w płomieniach? Tak, ale nierzeczywistych

Źródło:
Konkret24

Według posła PiS Marcina Horały działający od lat program Ministerstwa Spraw Zagranicznych "co do istoty, to się niczym nie różni z aferą willa plus". Poseł się myli i wprowadza w błąd.

Horała: willa plus "niczym się nie różni" od konkursu MSZ. Różnica jest zasadnicza

Horała: willa plus "niczym się nie różni" od konkursu MSZ. Różnica jest zasadnicza

Źródło:
Konkret24

Karol Nawrocki przy każdej okazji powtarza, że nie jest kandydatem partyjnym na prezydenta, tylko obywatelskim. A teraz nawet twierdzi, że jest jedynym bezpartyjnym. To nieprawda.

Nawrocki: "jestem jedynym kandydatem bezpartyjnym". Nieprawda

Nawrocki: "jestem jedynym kandydatem bezpartyjnym". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS - a za nimi wielu internautów - rozpowszechniają informację, jakoby od początku 2025 roku wędkarz musiał płacić ponad pięć tysięcy złotych rocznie za możliwość łowienia w rzece czy jeziorze. Sprawdziliśmy więc.

Pięć tysięcy złotych "opłaty za wędkowanie?" Policzyliśmy

Pięć tysięcy złotych "opłaty za wędkowanie?" Policzyliśmy

Źródło:
Konkret24

Przed każdym finałem Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy uaktywniają się przeciwnicy tej wielkiej akcji pomocowej. Powracają nieudokumentowane zarzuty zarówno wobec Jerzego Owsiaka, jak i finansów WOŚP. W tym roku jednak pojawił się kolejny temat: pieniądze przeznaczone dla powodzian. Wyjaśniamy, ile z tych środków i na co już wydano.

WOŚP i "kasa dla powodzian". Jak jest wydawana

WOŚP i "kasa dla powodzian". Jak jest wydawana

Źródło:
Konkret24

Czy przewodnicząca Komisji Europejskiej użyła choroby jako wymówki, by nie wziąć udziału w inauguracji polskiej prezydencji w UE? Tak twierdzą internauci rozsyłający informację i zdjęcie, jakoby w tym samym czasie Ursula von der Leyen odwiedziła Grenlandię. Oto ile jest prawdy w tym przekazie.

Von der Leyen na Grenlandii, gdy w Warszawie "szopka Tuska"? Spotkania nie było

Von der Leyen na Grenlandii, gdy w Warszawie "szopka Tuska"? Spotkania nie było

Źródło:
Konkret24

Zbliża się 33. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, co aktywizuje krytyków tej wielkiej charytatywnej akcji do szerzenia kolejnych fałszywych tez na jej temat. Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz oświadczył, że Fundacja WOŚP tylko dzierżawi szpitalom zakupiony sprzęt, zarabiając na tym. To nie jest prawda.

Berkowicz: WOŚP "sprzęt dzierżawi i zarabia na tym". Nieprawda

Berkowicz: WOŚP "sprzęt dzierżawi i zarabia na tym". Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym kot strąca lecącego w jego kierunku rzekomego drona kamikadze, zdobywa dużą popularność w sieci, także wśród polskich internautów. Jak twierdzi autor zagranicznego wpisu - ma to być dron o przeznaczeniu wojskowym. Prawda jest jednak nieco inna.

"Kot w Ukrainie zneutralizował drona kamikadze"? Co widać na nagraniu

"Kot w Ukrainie zneutralizował drona kamikadze"? Co widać na nagraniu

Źródło:
Konkret24

Viktor Orban rozpoczyna procedurę wyprowadzenia Węgier z Unii Europejskiej - tak przynajmniej twierdzą polscy internauci. Dowodem ma być nagranie, na którym węgierski premier w towarzystwie innego polityka składa podpis na jakimś dokumencie. Wyjaśniamy, co przedstawia film.

"Pierwszy krok" Orbana do wyjścia z UE? Oto, co podpisał premier Węgier

"Pierwszy krok" Orbana do wyjścia z UE? Oto, co podpisał premier Węgier

Źródło:
Konkret24