FAŁSZ

"Bez konsekwencji prawnych" można zdjąć flagę obcego państwa? Nie ma takiego wyroku

Źródło:
Konkret24
Ściągnął flagę Ukrainy z budynku urzędu podczas wiecu Grzegorza Brauna. Policja ustaliła sprawcę
Ściągnął flagę Ukrainy z budynku urzędu podczas wiecu Grzegorza Brauna. Policja ustaliła sprawcę
TVN24
Ściągnął flagę Ukrainy z budynku urzędu podczas wiecu Grzegorza Brauna. Policja ustaliła sprawcęTVN24

W internecie rozpowszechniany jest przekaz, jakoby na podstawie wyroku wrocławskiego sądu samodzielne ściąganie flag obcych państw z budynków publicznych było legalne - czyli nie grozi prawnymi konsekwencjami. Przestrzegamy: to nieprawda.

O sprawie zrobiło się głośno między innymi po tego typu wpisach: "Zgodnie z orzeczeniem Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu sygn. akt II AKa 445/24, wyrok z 29 maja 2025 r.: wystarczy jedna jedyna osoba, która nie chce, żeby na budynku administracji publicznej wisiała inna niż polska flaga - może ją zdjąć bez konsekwencji. Wyrok prawomocny" - tak 30 maja ogłosił jeden z użytkowników serwisu X. Post wygenerował niemal 320 tys. wyświetleń (pisownia wszystkich postów oryginalna).

Dzień później na tym samym profilu opublikowano nagranie przedstawiające dwóch mężczyzn, którzy weszli po drabinie na zadaszenie przed wejściem do Urzędu Miasta w Gdańsku. Następnie zdjęli i złożyli wiszącą na jednym z trzech masztów flagę Ukrainy. Obok wisiały flagi Polski i Unii Europejskiej. Z nagrania nie wiadomo, co następnie stało się ze ściągniętą flagą. "Gdańsk, urząd Miasta 31.05.2025" - czytamy u dołu kadru. "Dzisiejsza akcja ze zdjęciem flagi ukraińskiej z Urzędu Miasta w Gdańsku. Czas na całą Polskę" - brzmi komentarz w poście. Wideo wyświetlono niemal 180 tys. razy.

W tym samym wątku internauta tak uzasadniał pokazane na filmie działania: "Zgodnie z linią orzeczniczą ustaloną przedwczoraj przez SA we Wrocławiu - akcja całkowicie legalna. Flaga zdjęta ale nie znieważona". Jak ustalił portal Trójmiasto.pl, jednym z organizatorów akcji ściągania flagi z budynku Urzędu Miasta Gdańsk był Konrad Niżnik, członek rady naczelnej Konfederacji Korony Polskiej, partii Grzegorza Brauna. Mężczyźni przekazali flagę pracownikom magistratu, a ci zawiesili ją ponownie.

FAŁSZ
Posty zachęcające do zdejmowania ukraińskich flag z urzędówKonkret 24

Internauci: "prawidłowo" vs. "farmazony siejesz"

Przekaz o rzekomo prawnie dozwolonym zdejmowaniu flag obcych państw krąży też na Facebooku. "Wilki Zrywają Obce Barwy - Koniec Teatru na Polskich Urzędach" - tak 30 maja pisał jeden z użytkowników. Do posta dodał trwające dwie i pół minuty nagranie, które powstało przy użyciu sztucznej inteligencji. "Wilki, nadszedł moment, na który czekaliśmy. 29 maja 2025 roku, zapadł we Wrocławiu wyrok, który otwiera drzwi do prawdziwego działania - prawdziwego, konkretnego, w pełni legalnego" - mówi męski głos wygenerowany przy użyciu AI. W kadrze widać - także dzieło AI - muskularnego mężczyznę w brunatnej koszulce z flagą polski na ramieniu, który sięga po flagę Ukrainy zawieszoną na drzewcu na ścianie budynku. Lektor przekonuje, że zgodnie z wyrokiem, "jeśli choć jedna osoba, tylko jedna, nie życzy sobie obecności obcej flagi na budynku urzędu publicznego, to ma prawo ją zdjąć". "Bez dyskusji. Bez pozwolenia. Bez strachu. I co najważniejsze - bez żadnych konsekwencji" - opowiada.

I zapewnia: "Tak, to legalne. Tak, to prawomocne. Tak, to ostateczne. Od dziś każdy, kto widzi obcą flagę - czy to ukraińską, unijną, tęczowa, jakąkolwiek - wywieszoną na budynku urzędu miasta, gminy, województwa ma prawo podejść, zdjąć ją i przekazać pierwszemu napotkanemu pracownikowi urzędu". To nagranie wyświetlono ponad 326 tys. razy.

Wielu internautów z zadowoleniem przyjęło doniesienia o rzekomym prawie do legalnego zdejmowania flag obcych państw. "Brawo, w końcu"; "W końcu jakaś normalna i miła dla Polski i Polaków wiadomość. Zaczynam czuć się jak we własnym domu a goście mają to uszanować. Prawidłowo"; "Wreszcie znikną te flagi ukraińskie"; "Tu jest Polska i tylko Biel i Czerwień" - komentowali.

Inni mają zastrzeżenia do tego przekazu. "Co za co za bzdury. Oczywiste przekłamanie nawołujące do pozaprawnych działań"; "W Polsce nie ma prawa precedensowego, inny sąd może wydać skrajnie różny wyrok"; "Precedens w Polsce nie działa i każda sprawa jest rozpatrywana indywidualnie. Farmazony siejesz" - przekonywali.

Rzeczywiście, rozpowszechniana teraz narracja o możliwości zdejmowania flag m.in. ukraińskich z budynków bez ponoszenia konsekwencji prawnych to dezinformacja. Przestrzegamy przed jej szerzeniem oraz przed stosowaniem się do takich porad. Oto skąd się wzięła ta dezinformacja.

Wyrok dotyczył innego czynu

3 czerwca wrocławska "Gazeta Wyborcza" informowała, że sprawa, na którą powołują się internauci, dotyczy lokalnego polityka Marcina B. Ten w maju 2022 roku zdjął flagę Ukrainy powieszoną na budynku urzędu miejskiego w Jeleniej Górze i wrzucił ją do kosza na śmieci. Decyzję o wywieszeniu flagi na budynku urzędu podjął prezydent Jeleniej Góry - był to wyraz solidarności z narodem ukraińskim po agresji Rosji na Ukrainę, która zaczęła się 24 lutego 2022 roku.

Jak sprawdziliśmy, pierwszy wyrok w sprawie zapadł w Sądzie Okręgowym w Jeleniej Górze (sygnatura akt III K 162/23) w październiku 2024 roku. Wyrok i jego uzasadnienie są publicznie dostępne w Portalu Orzeczeń. Sąd uznał Marcina B. za winnego publicznego znieważenia flagi Ukrainy, "wrzucając ją do kosza na śmieci" - czyli występku z art. 137 par. 2 Kodeksu karnego. Wymierzył mu karę grzywny w wysokości 2400 zł.

Po odwołaniu się przez obronę od tego wyroku sprawa trafiła do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu (sygnatura akt II AKa 445/24). Tam wyrok zapadł 29 maja 2025 roku. Właśnie na niego powołują się internauci. Nie został on jeszcze opublikowany w Portalu Orzeczeń. Redakcja Konkret24 uzyskała jego treść bez uzasadnienia, które wciąż jest w przygotowaniu przez sąd. Z treści wyroku wynika, że Sąd Apelacyjny we Wrocławiu podtrzymał decyzję sądu niższej instancji o tym, że Marcin B. jest winny znieważenia flagi, ale warunkowo umorzył postępowanie na dwa lata.

Wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z 29 maja 2025 roku, sygnatura akt II AKa 445/24

Co więc istotne: wyrok, na który powołują się internauci, dotyczył znieważenia flagi poprzez wrzucenie jej do kosza na śmieci, a nie samego faktu jej usunięcia z budynku. Sąd nie oceniał, w jaki sposób można lub nie można zdejmować flagę obcego państwa z budynku urzędu. Przedmiotem postępowania było jedynie to, czy oskarżony dopuścił się publicznego znieważenia flagi obcego państwa.

Wyrok ten w żaden sposób nie stwierdza, że samowolne zdjęcie flagi obcego państwa z budynku polskiego urzędu jest legalne. Zgodnie bowiem ze wspomnianym już art. 137 kk:

Par 1. Kto publicznie znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwowy, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Par 2. Tej samej karze podlega, kto na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej znieważa, niszczy, uszkadza lub usuwa godło, sztandar, chorągiew, banderę, flagę lub inny znak państwa obcego, wystawione publicznie przez przedstawicielstwo tego państwa lub na zarządzenie polskiego organu władzy. Art. 137 Kodeksu karnego

"Ktoś nie doczytał przepisu Kodeksu karnego" 

Na prośbę redakcji Konkret24 sprawę i zapadłe w niej wyroki przeanalizował mecenas Zbigniew Krüger z kancelarii Krüger & Partnerzy. "Tu nie ma żadnej filozofii. Zdaje się, że ktoś nie doczytał przepisu Kodeksu karnego" - ocenia prawnik. "Artykuł, który potocznie dotyczy 'znieważenia flagi', zakłada, że czynności sprawcze tego czynu zabronionego mogą polegać także na znieważeniu, niszczeniu, uszkadzaniu i usuwaniu" - wyjaśnia w przesłanej nam analizie.

Dalej pisze, że samo usunięcie flagi spełnia znamiona przestępstwa, także z art. 137 par. 2 kk. "Jeżeli flaga lub symbol obcego państwa został wystawiony publicznie na zarządzenie polskiego organu władzy i zostanie usunięty, to samo takie zachowanie stanowi przestępstwo" - ocenia mec. Krüger. Jak dodaje, samo wywieszanie flag innych państw przez polskie organy publiczne nie jest uregulowane prawnie; wynika z zasad protokołu dyplomatycznego i zwyczajów międzynarodowych.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Jednych denerwuje dominacja flagi Ukrainy, innych zastanawia flaga Włoch, jeszcze inni dziwią się, skąd tylu Niemców w Zachodniopomorskiem. W sieci rozpowszechniane są "mapy mniejszości" dominujących w poszczególnych województwach. Każdy naród oznaczono flagą. Lecz choć dane są dobre, niekiedy flagi przykrywają rzeczywistość.

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Włosi na Podkarpaciu, Hindusi w Kielcach, Bułgarzy w Lublinie? Mapa "mniejszości" i nas zaskoczyła

Źródło:
TVN24+

Wylanie gnojowicy pod domem ministra rolnictwa było rzekomo powodem aresztowania protestującego rolnika - przekonują niektórzy politycy i internauci. Doniesienia o "areszcie za gnojówkę" to uproszczenie. Postawione zarzuty dotyczą czegoś innego.

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

"Areszt za gnojówkę"? Dobrze brzmi, ale było inaczej

Źródło:
Konkret24

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24

Teoria spiskowa, jakoby zbliżał się "wielki reset majątku" Polaków, rozlewa się w sieci. Właściciele działek mogą się czuć zaniepokojeni, czytając, że warte dziś setki tysięcy złotych grunty stracą na wartości po 1 lipca 2026 roku. Ta celowo nakręcana spirala strachu nie ma uzasadnienia. Jednak kto posiada działkę, o nadchodzącej zmianie prawa powinien wiedzieć.

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

Źródło:
TVN24+

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić. Fejki i motywacje Trumpa opisuje Konkret24.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

"Przez waszą chorą, lewacką, politykę klimatyczną ludzie zamarzają w domach", "nikt nie pomaga Polskim seniorom, bo lepiej pomóc Ukraińcom" - takie przekazy szerzą się w sieci po śmierci małżeństwa w warszawskim Ursusie. To wyłącznie wykorzystywanie tragedii do siania dezinformacji.

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

Źródło:
Konkret24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+