FAŁSZ

PiS: na Opolszczyźnie "koniec pomocy dla powodzian". To nieprawda

Źródło:
TVN24
Domański: w budżecie są pieniądze na odbudowę po powodzi
Domański: w budżecie są pieniądze na odbudowę po powodziTVN24
wideo 2/6
Domański: w budżecie są pieniądze na odbudowę po powodziTVN24

"Na Opolszczyźnie już trafiają do ludzi informacje, że pieniądze się skończyły", "ludzie pozostawieni sami sobie, bez pomocy ze strony państwa" - takie informacje o powodzianach jednego z regionów rozprowadzają politycy PiS. Na dowód przywołują komunikat publicznej instytucji. Wyjaśniamy, jak zmanipulowali jego przekaz.

Mieszkańcy Opolszczyzny walczą ze skutkami przejścia fali powodziowej w połowie września. W województwie opolskim rząd wprowadził stan klęski żywiołowej w siedmiu powiatach: głubczyckim, nyskim, prudnickim, opolskim, krapkowickim, kędzierzyńsko-kozielskim i brzeskim. Rozporządzenie wprowadzono na 30 dni - będzie obowiązywać do 16 października włącznie.

Sytuacja na Opolszczyźnie została przywołana w niedzielę, 27 września, przez polityków opozycji. Na przykład poseł PiS Radosław Fogiel - wypowiadający się w "Śniadaniu Rymanowskiego" w Polsat News - w reakcji na oświadczenie wiceministra aktywów państwowych Roberta Kropiwnickiego o realizowaniu pomocy dla powodzian oświadczył, że wspomniana pomoc "na Opolszczyźnie już się skończyła". "Na Opolszczyźnie już trafiają do ludzi informacje, że pieniądze się skończyły. To są fakty" - twierdził dalej. Fogiel dodawał do tego: "Minister Kropiwnicki kłamie w żywe oczy. Mówi, że pomoc trafia do ludzi, kiedy wojewódzki fundusz na Opolszczyźnie pisze, że pieniądze się już skończyły. I nie ma wypłat".

FAŁSZ

Na Opolszczyźnie już trafiają do ludzi informacje, że pieniądze się skończyły. To są fakty.

W ciągu dnia podobną narrację przedstawili inni politycy. Poseł PiS Paweł Jabłoński pisał: "Skończyły się pieniądze na pomoc dla powodzian - informuje WFOŚiGW w Opolu. Nabór wniosków wstrzymany. Państwo zdaje egzamin".

Jabłoński do wpisu dołączył zrzut ekranu komunikatu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (WFOŚiGW) w Opolu (wspomniał o nim też poseł Fogiel), w którym poinformowano: "Z przykrością informujemy, że jesteśmy zmuszeni wstrzymać nabór wniosków o dotacje w ramach 'Specjalnego programu udzielania pomocy finansowej na zapobieganie i usuwanie skutków powodzi dla terenów objętych stanem klęski żywiołowej na obszarze województwa opolskiego' z powodu wyczerpania kwoty przeznaczonej na realizację tego Programu ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu. Obecnie zostanie przeprowadzona ocena złożonych wniosków. Po ich weryfikacji i ostatecznym rozliczeniu, w przypadku powstania oszczędności, nabór zostanie uruchomiony ponownie".

Ten sam komunikat z Facebooka opublikował poseł Suwerennej Polski Marcin Warchoł. "Niektórzy już zapomnieli. To przypomnę - jeśli Donald Tusk obieca, że coś da, to znaczy, że obieca…" - skomentował poseł (pisownia wszystkich wpisów oryginalna). Treść komunikatu, tym razem ze strony WFOŚiGW, pokazał na swoim profilu europoseł PiS Michał Dworczyk. "Nabór wniosków dot. usuwania skutków powodzi na terenie województwa opolskiego został wstrzymany przez WFOŚiGW w Opolu!! Ludzie pozostawieni sami sobie, bez pomocy ze strony państwa...'Piniędzy ni ma i nie będzie'" - napisał. W tym ostatnim zdaniu odniósł się do słów Jacka Rostowskiego, ministra finansów z lat 2007-2013, który tak komentował w 2015 roku możliwość zrealizowania obietnic wyborczych Prawa i Sprawiedliwości.

Na zabranie głosu na temat pomocy zdecydował się także Oskar Szafarowicz, działacz Forum Młodych PiS, który - udostępniając wpis WFOŚiGW w Opolu - ogłosił: "Koniec pomocy dla powodzian. Pieniędzy nie ma i nie będzie. Z kasy pozostanie jedynie ta fiskalna - do 2000 zł". Wątek dofinansowania zakupu kas fiskalnych dla przedsiębiorców, którzy ucierpieli podczas powodzi, wyjaśnialiśmy już w Konkret24.

Wszystkie te wpisy z tym samym przekazem łącznie wyświetlono ponad 50 tysięcy razy. Czego dotyczyły?

Wprowadzające w błąd wpisy polityków z 27 września o końcu pomocy finansowej dla powodzian w województwie opolskimX.com

Pomoc dla powodzian pochodzi z wielu źródeł

Na początku wspomnieć należy, że pomoc dla powodzian płynie nie z jednego, a z kilku źródeł. Mają też one różne przeznaczenie. Pomoc finansowa od rządu dla osób fizycznych dzieli się na przykład na dwa rodzaje: 10 tys. zł natychmiastowego i bezzwrotnego wsparcia (8 tys. zł pomocy z tytułu pomocy społecznej oraz 2 tys. zł zasiłku powodziowego) oraz środki na odbudowę i naprawę szkód po powodzi (do 100 tys. zł na remont lub odbudowę budynków gospodarczych oraz do 200 tys. zł na remont lub odbudowę budynków mieszkalnych).

Pozostałe formy pomocy przeznaczone są m.in. dla: kredytobiorców, firm, pracowników i pracodawców, rolników, osób z niepełnosprawnościami, dzieci, studentów. Rząd oferuje także pomoc psychologiczną, zwolnienia z opłat (np. skarbowej) i podatku dochodowego. Zapowiedziano także m.in. wprowadzenie 0 proc. stawki VAT dla darowizn towarów i usług przekazanych w ramach pomocy poszkodowanym w powodzi.

Zatem już na tym poziomie politycy wprowadzają w błąd, kiedy informują, że wstrzymane dotacje z jednego źródła oznaczają koniec pomocy dla powodzian. Drugą kwestią jest to, czego wspomniana wstrzymana pomoc dotyczy. Temu przyjrzymy się poniżej.

"Wstrzymanie naboru wniosków o dotacje". O co chodzi w programie wojewódzkiego funduszu?

Wpisy polityków opozycji zaczęły się mnożyć w piątek, 27 września po godz. 15. Wtedy to Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu zamieścił komunikat w sprawie specjalnego programu udzielania pomocy finansowej na zapobieganie i usuwanie skutków powodzi dla terenów objętych stanem klęski żywiołowej na obszarze województwa opolskiego.

Komunikat ten dotyczył "wstrzymania naboru wniosków o dotacje" w ramach wspomnianego programu "z powodu wyczerpania kwoty przeznaczonej na realizację tego Programu ze środków Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu". To właśnie to ogłoszenie rozpowszechniali politycy i to ono było w ciągu dnia zmieniane dwukrotnie. Edycji uległa pierwsza część komunikatu, w której zmodyfikowano przekaz i poinformowano, że "zakończono pierwszy nabór wniosków o dotacje". Zmiany widać na poniższym zestawieniu kolejnych wersji wpisu Funduszu na Facebooku.

Historia zmian komunikatów Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Opolu z 27 wrześniaFacebook.com

Celem przywoływanego programu - jak opisano na stronie WFOŚiGW - "jest udzielenie dofinansowania na pokrycie kosztów związanych z zapobieganiem i usuwaniem skutków dla środowiska wyrządzonych przez powódź, w tym m.in. na przywracanie infrastruktury terenowej związanej z gospodarką wodno-kanalizacyjną do ponownego użytkowania oraz zakup niezbędnego sprzętu (np. worki, piasek, agregaty prądotwórcze, akumulatory, pompy szlamowe, osuszacze, środki ochrony osobistej strażaka, sprzęt uzbrojenia i techniki specjalnej itp.)".

Program przeznaczony jest dla: - jednostek samorządu terytorialnego (JST), ich związków i stowarzyszeń; - spółek z większościowym udziałem samorządu terytorialnego; - jednostek Ochotniczej Straży Pożarnej; - jednostek Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego, które realizują przedsięwzięcie na obszarze, na którym wprowadzono stan klęski żywiołowej w 2024 roku.

Uściślono, że wysokość dofinansowania wynosi "do 100% kosztów kwalifikowanych zadania lecz nie więcej niż 200 000,00 zł", a "kwota alokacji środków przeznaczonych na finansowanie Programu wynosi 5 000 000,00 zł". Wskazano, że termin składania wniosków wyznaczono do "31.10.2024 r. lub do wyczerpania kwoty alokacji środków przeznaczonej na realizację Programu" (pisownia oryginalna).

Nabór ruszył 20 września i - jak wynika z ostatecznych komunikatów - pierwszy nabór zakończył się już tydzień później. W zmienionej, najnowszej wersji komunikatu na stronie WFOŚiGW dowiadujemy się, że "wnioski złożone po 27 września zostaną rozpatrzone w drugiej turze naboru, która ruszy 30 września".

WFOŚiGW: program nie jest skierowany do osób fizycznych

O powody zmiany komunikacji zapytaliśmy przedstawicieli Funduszu. Paulina Pasierbek z Zespołu Organizacji Biura i Promocji poinformowała nas, że komunikat z 27 września "był pewnym skrótem myślowym wynikającym z potrzeb mediów społecznościowych, co niepotrzebnie zostało wykorzystane do walki politycznej żerując na nieszczęściu powodzian - prowadząc narrację wstrzymania wypłaty środków dla powodzian tzn. osób fizycznych".

Pasierbek przypomniała, że "program realizowany w ramach pierwszej części skierowany jest wyłącznie do jednostek samorządu terytorialnego, ich związków i stowarzyszeń, spółek z większościowym udziałem samorządu terytorialnego, jednostek OSP, jednostek WOPR, które realizują przedsięwzięcie na obszarze, na którym wprowadzono stan klęski żywiołowej w 2024 r.".

"Podkreślamy, że program, którego pierwsza część się zakończyła, musiała zostać formalnie zakończona z powodu wyczerpania alokacji środków, które fundusz przekazał na jego realizację. Była to pierwsza szybka transza ze środków WFOŚiGW w Opolu, aby jak najszybciej pomoc trafiła do beneficjentów programu. Po podpisaniu umowy udostępnienia środków z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie w dniu dzisiejszym (30 września - red.) ruszy drugi nabór wniosków skierowany do jednostek samorządu terytorialnego oraz podmiotów świadczących usługi publiczne w ramach realizacji zadań własnych JST, które realizują przedsięwzięcie na obszarze, na którym wprowadzono stan klęski żywiołowej w 2024 r." - potwierdzono.

Jako że poseł Radosław Fogiel sugerował, że pomoc dla powodzian na Opolszczyźnie "skończyła się", zapytaliśmy także wybrane gminy w województwie opolskim (w powiatach, które zostały objęte przez rząd stanem klęski żywiołowej) o to, czy środki finansowe do osób poszkodowanych przez powódź są wypłacane na bieżąco. Urząd Miasta i Gminy w Krapkowicach poinformował nas, że "środki finansowe dla powodzian trafiają z budżetu państwa poprzez Ośrodek Pomocy Społecznej w Krapkowicach". Sekretarz gminy Głubczyce poinformował, że 30 września uruchomiony został nabór wniosków o dotacje w ramach "Programu priorytetowego Adaptacja do zmian klimatu. Część 2) Usuwanie skutków powodzi 2024 r.", a dofinansowanie pochodzi z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Wypłacanie "na bieżąco" środków dla powodzian potwierdził redakcji Konkret 24 również skarbnik gminy i miasta Głuchołazy. "W tej chwili są to zasiłki w wysokości 2000 zł i 8000 zł. Wypłaty następują ze środków z budżetu państwa, które regularnie wpływają na rachunek gminy" - napisał Sławomir Deko.

Nieprawdą zatem jest to, że - jak ogłaszają politycy PiS i Suwerennej Polski - pomoc dla poszkodowanych przez powódź mieszkańców województwa opolskiego się zakończyła. Wspominany przez nich program dofinansowania nie dotyczył osób fizycznych, a jednostek samorządu terytorialnego czy jednostek OSP. I - jak potwierdzono - jest kontynuowany.

Autorka/Autor:

Źródło: TVN24

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Przeciwnicy farm wiatrowych triumfują: oto rolnik wziął sprawy w swoje ręce i zwalił wiatrak postawiony na jego terenie. Nagranie robi furorę w sieci, a rolnik opisywany jest jako bohater. Nieważne, że nie zgadzają się ani wskazywany kraj, ani podawane powody zdarzenia. Gdy obraz odpowiada emocjom i pasuje do przekazu - szczególnie politycznego - prawda przegrywa.

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Rolnik się wkurzył i wiatrak zburzył. Dlaczego? Nieważne, ale pasuje do tezy

Źródło:
TVN24+

Wśród przywilejów dla górników jest ponoć i taki, że po ślubie mogą dostać 100 tysięcy złotych pożyczki "na start", a po pięciu latach pracy w kopalni dług ten zostaje umorzony. Sprawdziliśmy - taki przepis istnieje. Ale nie obowiązuje, choć wyjaśnienia powodów są różne.

100 tysięcy złotych pożyczki dla górnika, której nie musi zwracać? Wyjaśniamy

100 tysięcy złotych pożyczki dla górnika, której nie musi zwracać? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Pomimo że są tak daleko, to miga. Dziadostwo" - mówi kobieta na nagraniu mającym pokazywać, jakie problemy mają właściciele domów stojących niedaleko wiatraków. Film notuje miliony wyświetleń w sieci i budzi skrajne komentarze. Uspokajamy: to efekt bardzo rzadki i nie wpływa negatywnie na zdrowie.

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

"Życie 500 metrów od wiatraka". Co to za efekt?

Źródło:
Konkret24

Polscy pogranicznicy mają rzekomo zmuszać Ukraińców na granicy do rozbierania się aż do bielizny, bo szukają banderowskich tatuaży. To dezinformacja generowana przez rosyjską propagandę, ale wykorzystująca bieżące wydarzenia w Polsce.

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Polacy "rozbierają Ukraińców do bielizny"? Kreml gra nastrojami w Polsce

Źródło:
Konkret24

"Najtańsza ze wszystkich" jest energia produkowana z węgla z kopalni "Bogdanka" - uważa poseł Radosław Fogiel. Jedną sprawą jest jednak koszt wydobycia surowca, a zupełnie inną - koszt wytworzenia z niego energii.

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Energia z "Bogdanki" jest "najtańsza ze wszystkich"? Co myli poseł PiS

Źródło:
Konkret24

Po zawetowaniu przez prezydenta ustawy o pomocy obywatelom Ukrainy niektórzy zwracają uwagę na fakt, że Ukraińcy nie tylko korzystają z naszej pomocy, ale też zasilają polski budżet. Według dostępnych danych w 2024 roku tylko z podatków i składek przez nich płaconych wpłynęło ponad 18 miliardów złotych.

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Miliardy złotych. Jak Ukraińcy zasilają polski budżet

Źródło:
Konkret24

Rzekomy zakaz wywieszania flag Wielkiej Brytanii i Anglii na Wyspach Brytyjskich zainteresował wielu polskich internautów. Szczególnie że miał o nim informować brytyjski premier. W rzeczywistości mówił jednak o zupełnie innej sprawie.

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

W Wielkiej Brytanii już nie można wieszać flag? Co powiedział premier

Źródło:
Konkret24

Tam, gdzie stoi najwięcej wiatraków, tam jest najdroższy prąd - przekonują ci, którzy popierają zawetowanie nowelizacji ustawy wiatrakowej przez prezydenta. Jako dowód na swoją tezę wskazują ceny energii w Niemczech i Danii. Wyjaśniamy, dlaczego ta teza jest jednak fałszywa.

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Im więcej wiatraków, tym droższy prąd? Nie. Inny "cichy bohater" kształtuje ceny

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński na spotkaniach z elektoratem krytykuje rząd Donalda Tuska - między innymi za politykę obronną. Twierdzi, że kupujemy mniej czołgów, niż planowano, że wyłączono instalację antydronową, a Fundusz Wspierania Sił Zbrojnych "ma już nie funkcjonować". Jak jest naprawdę?

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Kaczyński opowiada o "obcinaniu i ograniczaniu" armii. Trzy razy nieprawda

Źródło:
Konkret24

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz postuluje, by rządzący wypowiedzieli unijny system ETS, skoro im "tak bardzo zależy na obniżce cen prądu". Pomysł chwytliwy, ale eksperci nie pozostawiają złudzeń.

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Berkowicz: rządzący mogą wypowiedzieć ETS. Co by to oznaczało?

Źródło:
Konkret24

O powitaniu przez Ochotniczą Straż Pożarną w Lewiczynie na Mazowszu dwóch samochodów napisał pod koniec sierpnia marszałek województwa mazowieckiego Adam Struzik. Tyle że wozy trafiły do jednostki już jakiś czas temu.

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Marszałek Struzik: "druhowie powitali dwa wozy". Tak, ale wcześniej

Źródło:
Konkret24

Według medialnych doniesień ma się to wydarzyć już w 2026 roku: Chiny staną się pierwszym krajem, w którym roboty będą rodzić dzieci. Ma to być efekt pracy naukowców, a cena takiego robota ma sięgać 14 tysięcy dolarów. Sprawdziliśmy, o jaki projekt chodzi i co o nim wiadomo. Jak się okazuje, niewiele. W dodatku w Chinach obecnie nie można wprowadzić na rynek robota-surogatki.

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

W Chinach "robot urodzi dziecko". Ile w tym prawdy, ile science fiction

Źródło:
TVN24+

Poseł Konfederacji Konrad Berkowicz twierdzi, że olimpijska medalistka w boksie Imane Khelif zakończyła karierę. Sprawdziliśmy, skąd te doniesienia i co na ten temat twierdzi sama zawodniczka.

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Imane Khelif zakończyła karierę? Poseł Konfederacji nie ma racji

Źródło:
Konkret24

Według rozpowszechnianego w sieci przekazu Ukrainiec zakładający firmę ma otrzymywać "na start" niemal 300 tysięcy złotych, a Polak - prawie sześć razy mniej. Informacja wzbudza oburzenie wśród internautów i krytykę polityki rządu - bezpodstawnie. Po pierwsze, kwoty zestawiono manipulacyjnie. Po drugie, dotyczą różnych etapów działalności. Po trzecie, Polacy otwierający firmy mogą liczyć na wiele wyższe wsparcie.

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

300 tysięcy złotych "na start" dla Ukraińca, dla Polaka mniej? Potrójna manipulacja

Źródło:
Konkret24

Pomoc przekazana Ukrainie i Ukraińcom przez Polskę według niektórych internautów jest zbyt dużym obciążeniem dla budżetu. To nie tylko manipulacja, ale i błędna interpretacja danych.

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Pomoc dla Ukraińców. Aż niemal siedem procent PKB? Nie

Źródło:
Konkret24

W dyskusji o rosyjskim dronie, który spadł na terytorium Polski, poseł Marek Suski skrytykował ministra obrony za jego rzekomą wypowiedź o tym, że "deszcz pada i też drony spadają". Tylko że te słowa pochodzą z przerobionego filmiku.

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Suski: minister opowiada, że deszcz pada i drony też spadają. Na co się nabrał?

Źródło:
Konkret24

"Zakończyłem sześć wojen" - powtarza wielokrotnie prezydent USA Donald Trump podczas rozmów z szefami różnych państw. Analiza sytuacji w krajach wskazywanych przez Trumpa pokazuje jednak, że jego deklaracje są na wyrost. Obecnemu prezydentowi Stanów Zjednoczonych nie można odmówić jednak tego, że jako szef supermocarstwa ma świadomość posiadania narzędzi globalnej polityki.

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

(Nie)skończone wojny Trumpa. Jak mówi prezydent USA, a jak jest naprawdę

Źródło:
TVN24+

Nagranie, na którym brytyjscy policjanci zatrzymują nastolatkę, obejrzało miliony osób. W sieci zawrzało - internauci twierdzili, że uczennicę zatrzymano za wejście po godzinie 17 do baru fast food. Jednak przyczyna była inna.

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Nastolatka aresztowana za wejście do baru po godzinie 17? Internauci w szoku, rzeczywistość jest inna

Źródło:
Konkret24, Reuters

Były premier Mateusz Morawiecki twierdzi, że deficyt budżetowy jest o ponad 100 miliardów złotych wyższy, niż podaje rzecznik rządu Adam Szłapka. Alarmuje, że "cel deficytu na grudzień został osiągnięty niemal w całości w lipcu". To nieprawda.

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

157 czy 261 miliardów złotych? Ile wynosi polski deficyt

Źródło:
Konkret24

Głodujące palestyńskie dziecko przedstawiane jako jazydka. Aktualne fotografie tłumaczone jako stare. Lokalizacje biolaboratoriów w Ukrainie, które nie istnieją. Fake newsy? Owszem, w odpowiedziach generowanych przez sztuczną inteligencję. Ośrodki wpływu próbują manipulować treściami, które trafiają do modeli językowych - przestrzegają eksperci. Oto jak się to robi.

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

"Ja nie wiem, co jest prawdą". Sztuczna inteligencja bije się w piersi - i nadal kłamie

Źródło:
TVN24+

Zamieszanie mogły wprowadzić pozornie sprzeczne komunikaty po konferencji Karola Nawrockiego. Strona rządowa pisze o "zawetowaniu tańszego prądu dla Polaków", a Kancelaria Prezydenta o "podpisaniu projektu zamrażającego ceny energii elektrycznej". A to dwie różne decyzje.

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Zamrożenie cen energii. Co podpisał, a czego nie podpisał Nawrocki

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki podpisał projekt ustawy o zwolnieniu rodziców co najmniej dwójki dzieci z podatku PIT. Według ministra Marcina Przydacza z kancelarii prezydenta jest to odpowiedź na kryzys demograficzny w Polsce, bo jesteśmy "najmniej dzietnym społeczeństwem w całej Unii Europejskiej". A co na to dane?

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Przydacz: jesteśmy najmniej dzietnym społeczeństwem w UE. Sprawdzamy dane

Źródło:
Konkret24

Podczas gdy przywódcy europejskich krajów byli jeszcze w Białym Domu na spotkaniu z Donaldem Trumpem, w sieci furorę robiła już fotografia mająca pokazywać, jak wszyscy oni siedzieli grzecznie przed drzwiami, oczekując na to spotkanie. Publikujący zdjęcie kpili, że "widać na nim wyraźnie potęgę Unii Europejskiej". Fake newsa publikowali między innymi zwolennicy PiS, a także konta Kanału Zero. Popularność tego obrazu pokazała jednak co najwyżej potęgę rosyjskiej dezinformacji. Także w Polsce.

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

"Zdjęcie, które przejdzie do historii"? Tak, siły rosyjskiej propagandy

Źródło:
Konkret24

Dzień po rozmowach liderów europejskich krajów z Donaldem Trumpem zorganizowano spotkanie państw należących do tak zwanej koalicji chętnych. Ta grupa krajów Europy powstała kilka miesięcy temu. Jednak wbrew rozpowszechnianej teraz narracji nie wyłącznie po to, by wysyłać wojska do walczącej Ukrainy. Przedstawiamy, co wiadomo o celach tej politycznej inicjatywy.

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Koalicja chętnych. Kto i w jakim celu się spotykał

Źródło:
Konkret24

Wojskowy pojazd szturmujący ukraińskie pozycje, a na nim zatknięte flagi Rosji i Stanów Zjednoczonych - taki film rozchodzi się w sieci, wywołując masę komentarzy. Rosyjska propaganda podaje, że ukraińska armia "zaatakowała amerykański transporter opancerzony z amerykańską flagą". Ukraińcy piszą o "maksymalnej bezczelności", a internauci pytają o prawdziwość nagrania.

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Flagi Rosji i USA na transporterze. "Znak przyjaźni"?

Źródło:
Konkret24

Minister finansów i gospodarki Andrzej Domański uważa, że rząd spełnia obietnice. Według niego "dowiezionych konkretów jest naprawdę bardzo, bardzo dużo" i już w czasie pierwszych stu dni rządzenia wiele z nich zrealizowano. Fakty temu przeczą.

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Domański: "wiele ze 100 konkretów zostało zrealizowane". No nie

Źródło:
Konkret24

Pielgrzymki na Jasną Górę jak co roku obfitowały wieloma zdjęciami i filmami publikowanymi w internecie. Szczególne zainteresowanie wzbudziła fotografia grupki pielgrzymów trzymających rzekomo obraz z Karolem Nawrockim. "Paranoja", "to się nie dzieje", "polska wersja katolicyzmu" - komentowali internauci. Bo wielu uwierzyło, że to prawda.

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Obraz z Nawrockim na pielgrzymce? Niesłusznie uwierzyli

Źródło:
Konkret24