Antyszczepionkowcy rozpowszechniają w sieci tezę, że w Grodzisku Mazowieckim doszło do prowokacji, która "służy narracji propagandowej rządu". Jako dowód pokazują zdjęcia, na których jest rzekomo ta sama kobieta, która szczepiła ministra zdrowia i potem odbierała od niego w Grodzisku nagrodę. Jak ustaliliśmy: to nie ta sama kobieta, a teoria internautów jest fałszywa.

Lawina podejrzeń, wątpliwości i pytań ruszyła w mediach społecznościowych po tym, jak we wtorek 27 lipca minister zdrowia Adam Niedzielski wręczył odznaczenia "Zasłużony dla ochrony zdrowia" trojgu pracownikom punktu szczepień w Grodzisku Mazowieckim - dwóm mężczyznom i kobiecie. Dwa dni wcześniej, w niedzielę, odparli atak antyszczepionkowców, którzy chcieli dostać się do budynku, by uniemożliwić prowadzenie szczepień. Doszło wtedy do szarpaniny, interweniowała policja. Zatrzymano dwie osoby. Całe zajście sfilmowano, a nagrania szybko trafiły do sieci.

Po uroczystości wręczenia odznaczeń przez ministra resort zdrowia opublikował na Facebooku i Twitterze zdjęcia, na których widać nagrodzone osoby obok Adama Niedzielskiego. Internauci zaczęli je porównywać z fotografiami zrobionymi ministrowi podczas jego pierwszego i drugiego szczepienia - po czym w sieci zaczęła się rozchodzić teoria o podstawionych osobach, spisku i mistyfikacji szczepienia ministra.

Szarpanina przed punktem szczepień w Grodzisku Mazowieckim

"Są tak zdesperowani że zorganizowali prowokację!", "celowa ustawka"

Internauci zobaczyli na zdjęciu stojącą obok Niedzielskiego nagrodzoną kobietę z długimi blond włosami - i zaczęli ją porównywać z kobietą widoczną na zdjęciach opublikowanych przez resort na Twitterze po szczepieniu ministra zdrowia pierwszą i drugą dawką - w kwietniu i lipcu tego roku. Obie fotografie pokazują, że Niedzielskiego szczepi kobieta z długimi blond włosami. Jej twarzy nie widać.

Potem internauci zestawiali zdjęcia ze szczepienia ministra i z wręczenia odznaczeń w Grodzisku Mazowieckim - uznali, że na wszystkich trzech fotografiach widać tę samą kobietę. Tropem dla nich był smartwatch na kobiecej ręce, który widać na każdym zdjęciu.

Dodatkowo niektórzy wyciągnęli stare zdjęcie ze szczepienia szefa kancelarii premiera Michała Dworczyka na Stadionie Narodowym. Obok ministra widać kobietę z długimi blond włosami i mężczyznę. Zdaniem części internautów, właśnie te osoby miały zostać nagrodzone przez ministra Niedzielskiego.

Rozsyłane w sieci porównania zdjęć stały się bardzo popularne
Rozsyłane w sieci porównania zdjęć stały się bardzo popularne Foto: TVN24/Facebook, Twitter

O co chodzi w tych porównaniach? Otóż zdaniem antyszczepionkowców ma to być dowód na spisek. Kobieta szczepiąca ministra i kobieta nagrodzona ma być tą samą osobą. A wraz z mężczyzną, który miał najpierw pozować z ministrem Dworczykiem, a potem zostać nagrodzonym przez ministra Niedzielskiego, oboje mają być z rządem w zmowie - i to oni dokonali prowokacji w Grodzisku, a potem dostali od ministra odznaczenie. Miałoby to więc znaczyć, że wcale nie środowiska antyszczepionkowców stoją za atakiem na punkt szczepień, tylko że była to rządowa prowokacja.

Ta teoria stała się w mediach społecznościowych niezwykle popularna. "Poźniej wszyscy się dziwią, że ludzie mają wątpliwości co do szczepień. Prawdopodobnie ta sama kobieta zarówno dwukrotnie szczepiła @a_niedzielski, jak również otrzymała 'order' za antyszczepionkowców" - napisał np. jeden z użytkowników Twittera 27 lipca, publikując serię zdjęć (pisownia wszystkich postów oryginalna). Ten wpis polubiło niemal tysiąc osób.

Zdaniem internauty zdjęcia są dowodem na prowokację
Zdaniem internauty zdjęcia są dowodem na prowokację Foto: Twitter

"To jest ekipa ze szpitala MSWiA - to oni szczepili Morawieckiego, Dworczyka oraz Niedzielskiego i są dziwnie podobni do obrońców punktu szczepień! Wygląda że są tak zdesperowani że zorganizowali prowokację!" - ocenił inny internauta 28 lipca.

Z kolei internauta, który ten sam kolaż zdjęć opublikował dzień później na Twitterze, pytał: "Czy Adam Niedzielski może wytłumaczyć publicznie kim jest kobieta ze zdjęć? Czy ta sama kobieta 'wyszczepiała' ministra dwukrotnie i jednocześnie później brała udział w PROWOKACJI Grodziskiej? Kim są ci ludzie i za co dokładnie zostali nagrodzeni przez ministra zdrowia?". Podobny wpis opublikował na Facebooku, gdzie udostępniło go 3,6 tys. użytkowników.

Tego typu wpisy trafiły na podatny grunt. Wielu internautów nie miało wątpliwości, że na wszystkich zdjęciach jest ta sama kobieta: "To może jest jego 'przyjaciółka'. Taka forma promocji 'po znajomości'. Brawo Panie Niedzielski"; "Zaraz jeszcze chwila i dostanie Oskara za najlepszą role w tym spektaklu dla naiwnych"; "Dostali nagrodę za dobre odegranie swojej roli. Aktorstwo pierwsza klasa jak widać"; "Ta sama kobieta od wyszczepiania i do odbierania nagrody".

W komentarzach pisano też o spisku: "Przygotowana prowokacja w Grodzisku służy narracji propagandowej rządu, jak to zostali zaatakowani przez antyszczepionkowów. Wszystko grubymi nićmi szyte"; "Tak jak pisałem wiele razy, celowa ustawka"; "Oni naprawdę myślą że w dobie Internetu nikt tego nie wyhaczy?"; "Tymi fotkami oszuści się wyłożyli całkowicie", "To jest cyrk".

Pielęgniarka: "Na tym zdjęciu to nie jestem ja"

Na tego typu komentarze internautów zareagowały władze. Na rządowym profilu na Twitterze @szczepimysie napisano 28 lipca: "Stanowczo dementujemy - kobieta szczepiąca Ministra Niedzielskiego i Przedstawicielka Punktu Szczepień w Grodzisku Mazowieckim to dwie różne osoby".

Zapytaliśmy Centralny Szpital Kliniczny Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, który prowadzi punkt szczepień na Stadionie Narodowym - gdzie obie dawki przyjął minister - kto szczepił Adama Niedzielskiego. Iwona Kania, rzeczniczka prasowa szpitala, odpisała, że ministra obiema dawkami na Stadionie Narodowym szczepiła Angelika Świtalska, koordynatorka zespołu pielęgniarek w tamtejszym punkcie szczepień. Jak sprawdziliśmy, jest to również radna Prawa i Sprawiedliwości z Tarnowa, która jest z zawodu pielęgniarką.

Iwona Kania poinformowała też, że stojący obok ministra Dworczyka mężczyzna widoczny na innej rozsyłanej w sieci fotografii to dr n. med. Artur Zaczyński, zastępca dyrektora ds. medycznych CSK MSWiA. Rzeczniczka zdementowała teorie internautów: "Osoby widoczne na zdjęciu w towarzystwie pana ministra Niedzielskiego podczas uroczystości wręczenia odznaczeń pracownikom punktu szczepień nie są pracownikami CSK MSWiA. Nie jest to ani Pani Angelika Świtalska, ani dyrektor Artur Zaczyński".

"To dwie różne osoby. Notabene minister nigdy wcześniej ich nie znał. Doszukiwanie się podobieństw, żeby udowodnić jakieś oszustwo, jest kuriozalne i świadczy o dużej desperacji środowiska antyszczepionkowego" - napisał nam z kolei w odpowiedzi na przesłane pytania Wojciech Andrusiewicz, rzecznik resortu zdrowia.

Zarówno Świtalska, jak i Zaczyński są osobami publicznymi, ich zdjęć w internecie jest dużo. Wystarczy porównać je z tymi z wtorkowego odznaczenia, by stwierdzić, że to ani Świtalska, ani Zaczyński nie zostali wówczas uhonorowani w Grodzisku Mazowieckim.

- Na tym zdjęciu to nie jestem ja. Nie odbierałam żadnego odznaczenia. Nie znam nawet tej kobiety. Zresztą w tym czasie (we wtorek 27 lipca - red.) byłam na urlopie i fizycznie nie było mnie w Polsce - informuje w rozmowie z Konkret24 Angelika Świtalska. - Jestem oburzona tymi wpisami. Ciężko to nawet skomentować. Brak słów - dodaje.

Kogo więc nagrodził minister?

Ministerstwo Zdrowia nie podało imion i nazwisk uhonorowanych osób. Jak informował 27 lipca rzecznik resortu Wojciech Andrusiewicz, odznaczenia otrzymali: "pani koordynator punktu szczepień oraz dwaj ochroniarze, którzy dali odpór środowisku antyszczepionkowemu, które zaatakowało w sposób brutalny personel tego miejsca". A w przesłanej nam odpowiedzi przekazał, że uhonorowane osoby prosiły, żeby nie ujawniać ich personaliów z uwagi na środowisko antyszczepionkowe.

Fakt, że widoczni na zdjęciu nagrodzeni mężczyźni są pracownikami Mediateki w Grodzisku Mazowieckim, gdzie jest punkt szczepień, a kobieta jest koordynatorką tego punktu, potwierdziliśmy nieoficjalnie w Ośrodku Kultury w Grodzisku Mazowieckim. Nie udało nam się porozmawiać z jego dyrektorem. Próbowaliśmy się skontaktować z widoczną na zdjęciu kobietą, ale nie odbierała telefonu, zaś dyrektorka szpitala, w którym ona pracuje, jest na urlopie. Jednak na podstawie dostępnych w sieci zdjęć i materiałów wideo możemy stwierdzić, że znana nam z imienia i nazwiska koordynatorka punktu szczepień jest kobietą widoczną na zdjęciu obok ministra Niedzielskiego.

Wrócił też stary fejk

Przy okazji porównywanie zdjęć szczepionego ministra zdrowia wróciła inna teoria części internautów. Antyszczepionkowcy uważają bowiem, że skoro Adam Niedzielski był tak samo ubrany podczas przyjmowania pierwszej i drugiej dawki - co widać na zdjęciach - to dowód, że fotografie zrobiono tego samego dnia, więc całość została zainscenizowana.

Opublikowane na Twitterze resortu zdrowia zdjęcia ze szczepienia ministra Niedzielskiego
Opublikowane na Twitterze resortu zdrowia zdjęcia ze szczepienia ministra Niedzielskiego Foto: Twitter/@MZ_GOV_PL

Sprawę tę wyjaśniał już 15 lipca portal AFP Sprawdzam. W tekście było dementi Angeliki Świtalskiej czyli koordynatorki zespołu pielęgniarek w punkcie szczepień na Stadionie Narodowym. Nam przekazała to samo. - Nie dość, że pan minister był szczepiony w dwóch różnych terminach, to jeszcze w dwóch różnych miejscach na Stadionie Narodowym - podkreśliła.

- Lipcowe zdjęcie, gdy minister był szczepiony drugą dawką, ukazuje obecną lokalizację: teren szpitala tymczasowego. W prawym górnym rogu widać nawet kawałek napisu "Punkt pielęgniarski" będący dawną konsolą pielęgniarek w czasie, gdy na terenie szpitala przebywali pacjenci zakażeni koronawirusem. Z prawej strony widać również oznaczenia łóżek, a na podłodze widnieje niebieska naklejka "D". Tak zaznaczaliśmy odcinki i sektory oddziału covidowego - wyjaśnia Konkret24 rzeczniczka CSK MSWiA Iwona Kania.

Punkt szczepień zmienił lokalizację na stadionie pod koniec czerwca. Nawet gdyby przyjąć, że minister tego samego dnia, czyli 29 kwietnia, był szczepiony w dwóch lokalizacjach, nie byłoby to możliwe, bo miejsce przyjęcia drugiej dawki było tego dnia w tzw. strefie brudnej. - To przykre, że część użytkowników portali społecznościowych skupia się tak mocno na tworzeniu teorii spiskowych. Każdy z nas jest przecież odpowiedzialny za tworzenie dobrych i bezpiecznych wzorców, które pomogłyby w przeciwdziałaniu pojawieniu się kolejnej fali pandemii; mamy wpływ chociażby na swoje najbliższe środowisko. Uważam, że na tym powinniśmy się solidarnie skupiać, również w aktywności medialnej - podsumowuje Iwona Kania.

Autor:  Jan Kunert
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: Shutterstock/Twitter

Pozostałe

Amerykańskie haubice jadą z Legnicy "na wschód kraju"? Nie, w odwrotnym kierunku

Pociąg z dziesiątkami systemów artyleryjskich jedzie na wschód kraju, Pentagon przewozi haubice z Niemiec w kierunku polskiej granicy - taki przekaz rozpowszechniają serwisy rosyjskojęzyczne, a za nimi polscy internauci, komentując nagranie przejazdu sprzętu wojskowego przez Legnicę. Tylko że haubice ani nie jechały z Niemiec, ani w kierunku polskiej granicy wschodniej. Wyjaśniamy.

Czwarta fala pandemii: duży wzrost liczby zakażeń w ośmiu województwach

W województwach opolskim, śląskim i wielkopolskim w ostatnim tygodniu nastąpił ponad 60-procentowy wzrost liczby zakażeń, biorąc pod uwagę cały okres czwartej fali pandemii. W pięciu innych województwach wzrost ten wyniósł ponad 50 procent. Lecz w dwóch dotychczas najmocniej dotkniętych pandemią województwach wschodnich sytuacja się poprawia.