FAŁSZ

Horała nie poparł Strajku Kobiet, a Scheuring-Wielgus nie nawoływała do zarażania seniorów

Fejki podczas strajku kobiettvn24

Protestujący w Warszawie mieli nieść trumnę dla Jarosława Kaczyńskiego, poseł PiS miał poprzeć Strajk Kobiet, a posłanki Lewicy miały zachęcać do zarażania seniorów koronawirusem - piątkowe protesty kobiet wykorzystano do szerzenia fake newsów w internecie.

Piątek 30 października był dziewiątym dniem protestów po decyzji Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji - te piątkowe były największe z dotychczasowych, odbyły się w wielu polskich miastach, a kulminacją była manifestacja w stolicy pod hasłem "Wszyscy na Warszawę".

Przez cały wieczór i w nocy internet zalewały materiały dotyczące protestów, najczęściej amatorskie zdjęcia i nagrania. Część z nich jednak wprowadzała w błąd, podając nieprawdziwe informacje - czasami kontekst zdjęć był inny albo czy podszywano się pod polityków. Wyjaśniamy niektóre z nich.

Protesty po decyzji TK
Protesty po decyzji TKtvn24

Jarosławowi Kaczyńskiemu nie życzono śmierci, niosąc trumnę

Po godzinie 20 jeden z uczestników protestów opublikował na Twitterze krótkie nagranie, na którym widać trumnę niesioną przez grupę osób. Filmik opatrzono tytułem: "Niosą trumnę pod dom kaczyńskiego". Widoczny na nagraniu charakterystyczny sufit świadczy o tym, że wykonano je na stacji metra Plac Wilsona znajdującej się ok. 500 metrów od domu prezesa PiS.

Komentarz do filmu z trumną niektórzy zrozumieli jako życzenie śmierci Jarosławowi KaczyńskiemuTwitter

Filmik szybko zaczął krążyć w sieci: do rana obejrzało go ponad 20 tys. osób, z których 116 podało go dalej. Część komentujących i udostępniających sugerowała, że trumna niesiona pod dom Jarosława Kaczyńskiego znaczy, że protestujący życzą mu śmierci.

"Jakim trzeba być bydłem, żeby komukolwiek życzyć śmierci"; "Już mi Jarka grzebiecie" – pisali internauci. "Elita intelektualna w pigułce... #barbarzyńcy" – skomentował wideo szef Komitetu Wykonawczego PiS Krzysztof Sobolewski.

Autor jednego z komentarzy zauważył jednak, że po lewej stronie trumny widać czarne napisy. "A ludzie nie sprawdzą, co jest napisane na trumnie, tylko zakładają, że jak idą z nią do Kaczyńskiego, to mu życzą śmierci. Żaden nie zada sobie trudu, aby sprawdzić co tam jest napisane" – napisał internauta.

Treść napisów kilkakrotnie wyjaśniał sam autor oryginalnego wpisu, gdy zorientował się, że jego nagranie jest błędnie interpretowane. "Dla zainteresowanych na trumnie było napisane o śmierci praw kobiet" – napisał w komentarzu o 22.11. "Nikt nie życzy śmierci (prezesowi PiS – red.). Na trumnie było napisane 'kobieta ≠ trumna'" – odpowiedział potem na jeden z komentarzy.

Ostatecznie wyjaśnił sytuację w osobnym wpisie. "Wrzuciłem na chwilę kłódkę (zablokował dostęp do swojego konta – red.), a teraz zdejmuje i obwieszczam wszem i wobec, że na trumnie było napisane 'kobieta ≠ trumna'. Więc proszę przestać rozsiewać fake'i, jakoby ktoś tu życzył kaczyńskiemu śmierci. PS Jest to trumna mobilna, później pojawiła się na zbawixie (Plac Zbawiciela w Warszawie – red.)" – wyjaśniał.

W komentarzach do postów nt. trumny publikowano także jej zdjęcie z bliższej perspektywy. Widać na nich wyraźnie po jej lewej stronie napis "kobieta ≠ trumna". Między innymi ułożenie kwiatów wskazuje, że to ta sama trumna, która jest na popularnym filmiku.

Nie ma potwierdzenia o włamaniu do Sanktuarium Świętości Życia w Łodzi

Post o włamaniu do jednego z łódzkich kościołów opublikował na Twitterze w piątek 30 października po godzinie 14 Paweł Wyrzykowski, koordynator Konfederacji na Mazowszu. "W nocy włamali się do Sanktuarium Świętości Życia w Łodzi i ukradli Najświętszy Sakrament" – napisał, nie podając, kim mieliby być sprawcy. Dodał kojarzony ze Strajkiem Kobiet hasztag #ToJestWojna.

Wielu komentujących domagało się, by autor podał, skąd to wie. "A możesz podać jakieś źródło? Bo coś średnio Ci wierzę...", "Skąd wiadomo, że to prawda, a nie manipulacja?", "Jest gdzieś info szersze?" – dopytywali. Wyrzykowski unikał odpowiedzi na te pytania.

Informacji o włamaniu do sanktuarium nie podały żadne media – ani ogólnopolskie, ani lokalne w Łodzi. Podobnych doniesień nie ma też na oficjalnej stronie parafii i na jej profilu w mediach społecznościowych. Po opublikowaniu informacji o rzekomym włamaniu na facebookowym koncie łódzkiego sanktuarium pojawił się tylko wpis zachęcający do wzięcia udziału w akcji "Różaniec do granic nieba".

Próbowaliśmy się skontaktować z parafią św. Wincentego Palottiego w Łodzi, do której należy Sanktuarium Świętości Życia, i z jej proboszczem. On jednak odmówił z nami rozmowy. Autor wpisu nie odpowiedział na nasze pytanie o źródło informacji.

Brak doniesienia o jakimkolwiek włamaniu potwierdziła nam natomiast Komenda Wojewódzka Policji w Łodzi. "Ani tej, ani zeszłej doby nie otrzymaliśmy żadnego zgłoszenia o włamaniu do obiektu sakralnego" – przekazała Konkret24 mł. insp. Joanna Kącka, rzeczniczka prasowa komendanta wojewódzkiego.

Marcin Horała nie poparł Strajku Kobiet

Do próby podszywania się pod osoby publiczne należy post, który pojawił się na Twitterze po północy z piątku na sobotę. Rzekomo miał go napisać Marcin Horała, poseł i wiceminister infrastruktury w rządzie Zjednoczonej Prawicy. Treść wpisu brzmiała: "Po dłuższych przemyśleniach, nie bez bólu, popieram strajk kobiet!!! Te ***** ***!, coś w tym jest!!!".

Wpis na koncie podszywającym się pod Marcina HorałęTwitter

Mimo że nazwa konta widoczna pod imieniem i nazwiskiem brzmiała @DuzyKuba, niektórzy komentujący nabrali się na manipulację. "To jest Wasz koniec, pamiętasz słowa Tuska czy masz demencje starczą"; "Okręt tonie. Wiadomo co i kto robi wtedy" – pisali internauci.

Nie był to wpis na prawdziwym profilu polityka (@mhorala). Użyto też innego zdjęcia. W sobotę po południu autor fałszywego konta polityka zmienił już nazwę i zdjęcie - teraz nazywa się Kuba Gdynia.

Posłanki Lewicy nie nawoływały do zarażania seniorów koronawirusem

Oszuści podszywali się także pod polityków opozycyjnych. Na rzekomych profilach posłanek Lewicy Joanny Scheuring-Wielgus i Anity Kucharskiej-Dziedzic pojawiła się taka sama treść: "Ogłaszam nową akcję!!! 'Zanieś babci i dziadkowi covida' za trzy lata nie będzie miał kto głosować na pisowski reżim, nie trzeba będzie im chować dowodu. Dziewczyny do boju, kaszleć, pluć i zarażać".

Niektórzy internauci nie tylko uwierzyli w tę manipulację, ale nawet oznaczali w swoich komentarzach Prokuraturę Krajową, którą prosili o "stosowną, prawną reakcję organów państwa polskiego w sprawie publicznego nawoływania do przestępstwa ściganego z urzędu".

Po nazwie konta - @Jupiterek_ - można ustalić, że dwa wpisy rzekomych posłanek były tak naprawdę jednym wpisem, przy którym dwukrotnie zmieniano nazwę konta. Obecnie konto wróciło już do swojej starej nazwy. Prawdziwe profile parlamentarzystek mają nazwy: @JoankaSW i @AnitaKDZG.

Na swoim koncie Joanna Scheuring-Wielgus odniosła się do faktu podszycia się pod nią. Zamieściła zrzut ekranu z fałszywym wpisem i skomentowała: "To co na zdjęciu poniżej to nie moje konto. To kolejny już raz wykorzystanie mojego wizerunku do siania kłamstw i dezinformacji. Jedyne moje konto na TT to te z którego teraz piszę, czyli @JoankaSW. Na bieżąco zgłaszam nadużycia policji i TT. Nie wygracie z nami trolle".

Autor: Michał Istel / Źródło: Konkret24; zdjęcie: tvn24.pl

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Między prezydentem a rządem trwa spór o odwołanie niektórych ambasadorów i powołanie nowych. Sprawdziliśmy, gdzie te stanowiska pozostają wciąż nieobsadzone. Izrael, Austria, Egipt, Włochy... - jak wynika z danych MSZ, problem dotyczy ponad 20 procent placówek zagranicznych.

Spór o ambasadorów. W ilu krajach wciąż ich nie ma?

Spór o ambasadorów. W ilu krajach wciąż ich nie ma?

Źródło:
Konkret24

Tytuł tekstu jednego z serwisów posłużył politykom opozycji do rozpowszechniania tezy o "rządowym festiwalu podwyżek". Chodzi o większe opłaty za publiczne żłobki. Tylko że ich wysokości nie ustala rząd, a powodem podwyżki jest rozporządzenie premiera... Mateusza Morawieckiego.

Przekaz PiS: rząd podnosi opłaty za żłobki. Nieprawda. Wyjaśniamy

Przekaz PiS: rząd podnosi opłaty za żłobki. Nieprawda. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Po wizycie niemieckiego kanclerza Olafa Scholza w Warszawie wrócił temat reparacji wojennych. Jednak w trwającej debacie publicznej politycy raz mówią o "reparacjach", innym razem o "odszkodowaniach". Oba terminy oznaczają jednak inne pieniądze i dla kogo innego. Wyjaśniamy.

Polska i Niemcy: reparacje vs odszkodowania. Co mylą politycy

Polska i Niemcy: reparacje vs odszkodowania. Co mylą politycy

Źródło:
Konkret24

- W amerykańskiej polityce głośne wydarzenia polityczne interpretuje się w kategoriach zerojedynkowych, a to sprzyja rozpowszechnianiu teorii spiskowych - uważa prof. Małgorzata Zachara-Szymańska z Instytutu Amerykanistyki i Studiów Polonijnych UJ. Według profesor, te zaś powstają zwykle na zamówienie polityczne. Nie inaczej jest po zamachu na Donalda Trumpa w Pensylwanii.

"Ustawka", "rozkazy CIA", "spóźniony snajper". Teorie spiskowe po zamachu na Donalda Trumpa

"Ustawka", "rozkazy CIA", "spóźniony snajper". Teorie spiskowe po zamachu na Donalda Trumpa

Źródło:
Konkret24

Daniel Obajtek przekonuje, że upublicznione nagranie jego rozmowy z dziennikarzem Piotrem Nisztorem nie jest prawdziwe, bo "prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania". Według niego to właśnie jest dowód, że "nie ma żadnych nagrań". Były prezes Orlenu manipuluje. Powód decyzji prokuratury był inny. Śledczy w ogóle nie badali prawdziwości nagrań.

Taśmy Obajtka. Prokuratura potwierdziła, że "nie ma żadnych nagrań"? Wcale nie

Taśmy Obajtka. Prokuratura potwierdziła, że "nie ma żadnych nagrań"? Wcale nie 

Źródło:
Konkret24

Pismo wysłane z tarnobrzeskiego Powiatowego Inspektoratu Nadzoru politycy Prawa i Sprawiedliwości publikują jako "dowód", że rząd wydał już "polecenie szukania miejsc na ośrodki dla nielegalnych migrantów". To nieprawda. W dokumencie nie ma słowa o migrantach, a powstał jako efekt przepisów uchwalonych za rządów Zjednoczonej Prawicy. Wyjaśniamy, o co chodzi w tej historii.

PiS: "ekipa Tuska szuka miejsc dla nielegalnych migrantów". Fałszywy przekaz

PiS: "ekipa Tuska szuka miejsc dla nielegalnych migrantów". Fałszywy przekaz

Źródło:
Konkret24

Upublicznione pismo Sztabu Generalnego dotyczące planów budżetowych wywołało dyskusję o rzekomo zakładanych cięciach wydatków na obronność. Szef MON zaprzecza i zapowiada najwyższy budżet od lat. Konkret24 uzyskał potwierdzenie, że takich cięć na razie nie będzie. O co więc chodzi w upublicznionym dokumencie i na jakim etapie tworzenia budżetu MON powstał?

Wydatki na wojsko w dół? MON zaprzecza. Tłumaczymy, jak powstaje ten budżet

Wydatki na wojsko w dół? MON zaprzecza. Tłumaczymy, jak powstaje ten budżet

Źródło:
Konkret24

"Dowód na antypolonizm warszawskich władz", "ocenzurowali portret patrona lotniska", "Polska ich uwiera" - piszą internauci w reakcji na doniesienia, że z hali Okęcia zniknął plakat z hasłem "Jesteśmy dumni z Polski". Ich zdaniem to skutek obecnych rządów. Nieprawda - decyzja zapadła za czasów Zjednoczonej Prawicy.

Hasło "Jesteśmy dumni z Polski" zniknęło z hali Okęcia. "Znak czasów"? Wyjaśniamy

Hasło "Jesteśmy dumni z Polski" zniknęło z hali Okęcia. "Znak czasów"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Nieopublikowanie przez Orlen wyników finansowych za drugi kwartał wywołało w sieci dyskusję o kondycji spółki. Zbigniew Kuźmiuk z PiS zasugerował, że "wyniki szorują po dnie". Naftowy koncern rzeczywiście poinformował, że nie przedstawi osobnego raportu za drugi kwartał 2024 roku - tylko że nie po raz pierwszy. Za czasów Daniela Obajtka też nie publikował. Wyjaśniamy, dlaczego.

Orlen nie publikuje wyników, bo "jest aż tak źle"? Powód jest inny

Orlen nie publikuje wyników, bo "jest aż tak źle"? Powód jest inny

Źródło:
Konkret24

Wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak w dyskusji o niemieckich reparacjach dla Polski stwierdził, że już "co dwudziesty obywatel Niemiec jest polskiego pochodzenia". Niemieckie dane tego nie potwierdzają.

Bosak: "co dwudziesty obywatel Niemiec jest polskiego pochodzenia". Jednak nie

Bosak: "co dwudziesty obywatel Niemiec jest polskiego pochodzenia". Jednak nie

Źródło:
Konkret24

Jarosław Kaczyński zarzucił obecnemu rządowi łamanie konstytucji i tłumaczył, że to realizacja "zasady Tuska", która ma brzmieć: "prawo tak jak my je rozumiemy". Tylko że to fraza wyrwana z kontekstu wypowiedzi premiera - a był on wręcz odwrotny do tego, co sugeruje teraz prezes PiS.

"Prawo tak jak my je rozumiemy". Manipulacja Kaczyńskiego o "zasadzie" Tuska

"Prawo tak jak my je rozumiemy". Manipulacja Kaczyńskiego o "zasadzie" Tuska

Źródło:
Konkret24

Według autora popularnego posta przekaz medialny na temat ocieplenia klimatu to zabieg socjotechniczny. Dowodem ma być zestawienie dwóch map pogodowych pokazanych w telewizji - rzekomo z 1998 i 2023 roku - na których widać podobne wysokości temperatur, ale kolorystyka map jest różna. Tylko że takie zestawienie wprowadza w błąd i jest jednym z najczęściej rozpowszechnianych fake newsów dotyczących globalnego ocieplenia.

Temperatury podobne, a kolory inne. Co różni te mapy?

Temperatury podobne, a kolory inne. Co różni te mapy?

Źródło:
Konkret24

Z początkiem 2025 roku rzekomo miałby zacząć obowiązywać unijny podatek od domowych wypieków - taki przekaz krąży w polskiej sieci, a powielają go politycy opozycji. Tyle że Unia Europejska nic takiego nie planuje, a przekaz jest wynikiem niezrozumienia zmian w niemieckim systemie podatkowym.

UE wprowadza podatek od domowych ciast? Skąd ten fake news

UE wprowadza podatek od domowych ciast? Skąd ten fake news

Źródło:
Konkret24

W Polsce lekarzy nie jest "jakoś bardzo za mało", przekonywała w wywiadzie ministra zdrowia Izabela Leszczyna. Według niej źle nie jest, bo na jednego mieszkańca przypada więcej lekarzy niż w Belgii, Francji czy Luksemburgu. Skąd więc kolejki do poradni i braki na oddziałach szpitalnych? Oto czego nie pokazują dane przywołane przez ministrę.

Leszczyna: "nie mamy bardzo za mało" lekarzy. Czego dane nie pokazują?

Leszczyna: "nie mamy bardzo za mało" lekarzy. Czego dane nie pokazują?

Źródło:
Konkret24

Na wiecu przez Sejmem Jarosław Kaczyński opowiadał, jak to - jego zdaniem - obecny rząd "na głowie staje", by przestępców "z rąk wymiaru sprawiedliwości wyciągnąć". A jako przykład podał sprawę Włodzimierza Karpińskiego. Tyle że powiedział nieprawdę.

Prezes PiS opowiada o "wyciąganiu Karpińskiego z więzienia". Mija się z prawdą

Prezes PiS opowiada o "wyciąganiu Karpińskiego z więzienia". Mija się z prawdą

Źródło:
Konkret24

Michał Woś opublikował nagranie z fragmentem wypowiedzi Adama Bodnara, w którym - przekonuje Woś - minister sprawiedliwości przyznał, że zarzuty w sprawie Funduszu Sprawiedliwości mają "charakter polityczny". Tylko że wideo pokazane przez polityka Suwerennej Polski tak, jak to zrobił, jest manipulacją.

Woś o Bodnarze: minister przyznał, że "zarzuty mają charakter polityczny". Nieprawda, cytat ucięto

Woś o Bodnarze: minister przyznał, że "zarzuty mają charakter polityczny". Nieprawda, cytat ucięto

Źródło:
Konkret24

Zdjęcie ogrodzenia Urzędu Miasta Warszawy z tablicą "Strefa wolna od chrześcijan" jest rozpowszechniane w internecie, wzniecając po raz kolejny spór wokół zakazu symboli religijnych w stołecznym ratuszu. Tyle że tablica nie pojawiła się z inicjatywy urzędu, a krzyże w ratuszu pozostają na swoich miejscach. Wyjaśniamy, skąd ta kontrowersyjna plansza.

Tablica "strefa wolna od chrześcijan" na bramie warszawskiego ratusza? To polityczny happening

Tablica "strefa wolna od chrześcijan" na bramie warszawskiego ratusza? To polityczny happening

Źródło:
Konkret24

Politycy Prawa i Sprawiedliwości krytykują wszelkie działania prokuratury i organów państwa związane z wyjaśnianiem nieprawidłowości za poprzednich rządów. A poseł Piotr Gliński twierdzi stanowczo, że w czasach Zjednoczonej Prawicy "prawo nie było łamane". Przypominamy więc 10 najgłośniejszych przykładów naruszania prawa za poprzednich rządów.

Gliński: za rządów PiS "prawo nie było łamane". Było. Przypominamy

Gliński: za rządów PiS "prawo nie było łamane". Było. Przypominamy

Źródło:
Konkret24

Przekaz o tym, jakoby w Czechach, chcąc podjąć gotówkę w banku, trzeba zadeklarować, na co się ją przeznaczy, krąży w od kilku tygodni w polskich mediach społecznościowych. To jednak manipulacja - tego typu deklaracje dotyczą wyłącznie określonych sytuacji.

Czeskie banki pytają, "na co chcesz wydać gotówkę"? Wyjaśniamy

Czeskie banki pytają, "na co chcesz wydać gotówkę"? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

W mediach społecznościowych znowu masowo rozpowszechniany jest fałszywy cytat przypisywany Robertowi Makłowiczowi. To przykład trollingu internetowego.

Antypolska "wypowiedź" Makłowicza. Drugie życie fake newsa

Antypolska "wypowiedź" Makłowicza. Drugie życie fake newsa

Źródło:
Konkret24