Kalkulator oblicza nowy podatek od aut spalinowych? Autorzy: nie chcieliśmy tworzyć fake newsów

Źródło:
Konkret24
Rada UE przyjęła zakaz sprzedaży nowych samochodów spalinowych po 2035 r.
Rada UE przyjęła zakaz sprzedaży nowych samochodów spalinowych po 2035 r.TVN24
wideo 2/4
Rada UE przyjęła zakaz sprzedaży nowych samochodów spalinowych po 2035 r.TVN24

W sieci pojawił się kalkulator pozwalający na obliczenie wysokości podatku od posiadania samochodu spalinowego. Otrzymane wyliczenia mogą przerażać, zwłaszcza właścicieli starszych modeli aut. Ale kalkulator bazuje na projekcie ustawy sprzed 17 lat. Jego autorzy tłumaczą, że chcieli jedynie wywołać dyskusję o przyszłym podatku.

W mediach społecznościowych masowo udostępniany jest link do internetowego kalkulatora podatku od samochodów spalinowych. Wylicza on kwotę podatku na podstawie pojemności silnika, standardu emisji spalin i daty pierwszej rejestracji. Użytkownicy na Facebooku i platformie X publikują zrzuty ekranu, na których pokazują, ile ma wynieść podatek dla ich aut. Autorzy wielu wpisów są przerażeni wysokością przyszłej opłaty i dodają, że kierowcy będą zmuszeni do jej płacenia już w 2024 roku.

"Moja Skoda jest warta 2000 zł podatku spalinowego. Szczerze, jestem przerażona tą kwotą!! Sprawdzaliście swoje wozidła??"; "Czy ja dobrze liczę? Jeśli ktoś ma piękne #BMW serii 6 z 1989 roku to będzie musiał bulić 70 000zł na Boga Pogody?" - pytali autorzy najpopularniejszych wpisów na platformie X (pisownia wszystkich wpisów z mediów społecznościowych oryginalna). "Golf (2004) koszt 6 tysięcy złotych + 7 tysięcy złotych podatku. A ile ty zapłacisz za swój samochód"; "Kolejny ciekawy przykład. Kupujesz pięknego klasyka, dbasz o niego, kosmetyki kupujesz lepsze dla samochodu niż dla siebie a później państwo wystawia Ci rachunek" - pisał na Facebooku Karol Kołodziejczak, członek partii Nowa Nadzieja, który bez powodzenia kandydował do Sejmu z list Konfederacji w ostatnich wyborach.

Wpisy o kalkulatorze podatku - do jednego już dodano "informacje kontekstowe" na platformie XX.com

Wielu internautów wrzucało swoje własne obliczenia w komentarzach i oburzało się wysokością wyliczonej kwoty. Niektórzy jednocześnie krytykowali Unię Europejską. "Na moje stare auto wychodzi jakieś 7 tys, a auto jest warte 5 tys. Będę chodzić 7 km do pracy na piechotę, bo autobusów też nie ma"; "UE zmierza do katastrofy gospodarczej. Statek z pijanym i przekupionym kapitanem"; "To kolekcjonerzy aut s***ą do UK lub gdziekolwiek gdzie nie ma niebieskiej dyktatury" - komentowali.

Uspokajamy więc, dlaczego wyliczenia z kalkulatora nie są "podatkiem od samochodów spalinowych", który mieliby w przyszłym roku płacić kierowcy. Autorzy narzędzia wyjaśniają, po co go stworzyli.

Nieaktualny wzór z wycofanej ustawy

Na stronie Motokalkulator.pl poza samym kalkulatorem znajduje się też sekcja "najczęściej zadawane pytania". W odpowiedzi na jedno z nich wyjaśniono, że "kalkulator podatku wykorzystuje wprowadzone dane, by wyliczyć wartość podatku, jaki będzie nam dane zapłacić po wejściu w życie ustawy. Algorytm powstał na podstawie projektu uchwały rządowej znajdującej się pod tym linkiem".

Pod linkiem kryje się projekt ustawy (nie uchwały - red.) o podatku od samochodów, jednak od razu można zauważyć, że nie ma on daty. W dołączonej do projektu ocenie skutków regulacji zapisano natomiast, że "prognoza dochodów budżetowych z tytułu podatku akcyzowego od samochodów osobowych na rok 2006 to kwota 900 mln zł". Dlaczego w dokumencie podano dane dla 2006 roku? Ponieważ to właśnie wtedy powstał projekt ustawy, na podstawie którego teraz stworzono internetowy kalkulator.

Pierwsza strona sejmowego druku z projektem ustawy i datą 26 czerwca 2006Sejm.gov.pl

Pod wnioskiem o złożenie takiego projektu podpisał się w czerwcu 2006 roku ówczesny premier rządu PiS-Samoobrona-LPR Kazimierz Marcinkiewicz. Rzeczywiście w projekcie zapisano wzór do obliczania ewentualnego podatku, do którego używało się pojemności silnika i standardu emisji spalin. Takie zapisy nigdy nie weszły jednak w życie: po jednym czytaniu w Sejmie projekt skierowano do komisji, gdzie upadł i ostatecznie został wycofany w lutym 2007 roku.

Obecnie nie ma więc żadnej oficjalnej informacji, na podstawie której można by zakładać, że przyszły projekt ustawy dotyczącej podatku od samochodów spalinowych będzie oparty akurat na tym wycofanym projekcie z 2006 roku. Informują o tym nawet sami autorzy kalkulatora. W zamieszczonej na stronie odpowiedzi na pytanie "Czy jest to ostateczna forma ustawy o podatku od samochodów spalinowych?", napisali: "Nie. Wykorzystany przez nas do stworzenia kalkulatora projekt ustawy jest najaktualniejszą informacją o jego wyglądzie. Ze względu na potrzebę dopasowania ustawy do obecnych realiów zostanie on prawdopodobnie zmieniony".

Podatek od samochodów w KPO, ale dopiero w 2026 roku

Na stronie poza samym kalkulatorem opisano także cel jego stworzenia. Według autorów jest to "zwrócenie uwagi społeczeństwa na problem nadchodzącego podatku od aut spalinowych. Projekt ustawy ma powstać w 2024 roku i do jego końca zostać wprowadzony w życie. Jeżeli podstawa podatku zostanie zminimalizowana przez nasz kalkulator, to było warto".

Skąd informacja, że podatek "nadchodzi", a projekt ustawy ma powstać w 2024 roku? W Krajowym Planie Odbudowy, w którym polski rząd zobowiązał się do realizacji konkretnych reform, aby otrzymać środki z unijnego Funduszu Odbudowy, jedną z reform jest "Wzrost wykorzystania transportu przyjaznego dla środowiska". Żeby promować niskoemisyjny lub zeroemisyjny transport, jako kamień milowy zapisano wprowadzenie opłaty rejestracyjnej i podatku od pojazdów emitujących spaliny zgodnie z zasadą "zanieczyszczający płaci". I tak: wejście w życiu aktu prawnego wprowadzającego opłatę rejestracyjną ma nastąpić do końca 2024 roku, ale aktu prawnego dotyczącego nowego podatku dopiero do końca pierwszej połowy 2026 roku.

Kamienie milowe dotyczące samochodów spalinowych, w tym dotyczący podatku z datą II kwartał 2026Robocze tłumaczenie załącznika do decyzji implementacyjnej Rady UEGov.pl

Na razie brak jednak jakichkolwiek szczegółów dotyczących tego, jak miałyby wyglądać ustawy wprowadzające opłatę rejestracyjną i podatek. Jeśli rząd będzie chciał zrealizować ten kamień milowy, ma na to czas odpowiednio do końca 2024 roku i połowy 2026 roku.

Warto dodać, że wprowadzenie opłaty rejestracyjnej jest niezbędne do złożenia szóstego wniosku o płatność z KPO, a wprowadzenie podatku do wysłania dziewiątego, ostatniego wniosku. Jak do tej pory rząd nie złożył nawet pierwszego wniosku, a z drugiego zrealizował nieco ponad połowę kamieni milowych (23 z 41). Co więcej, data podana w dokumentach unijnych - koniec 2024 dla opłaty rejestracyjnej i połowa 2026 roku dla podatku - jest orientacyjna i możliwa jest wypłata środków nawet dla kamieni milowych wypełnionych po pierwotnie ustalonym terminie. Dlatego, dopiero kiedy rząd przedstawi projekt ustawy wprowadzającej podatek od samochodów spalinowych, a ma na to czas do połowy 2026 roku, będzie możliwe obliczenie, ile tak naprawdę będzie wynosić ta opłata dla samochodów o konkretnych parametrach.

Autor kalkulatora: "nie mieliśmy złych intencji"

Skontaktowaliśmy się z autorami kalkulatora i strony - ich nazwiska widnieją na niej. Zapytaliśmy o szczegóły powstania kalkulatora. W rozmowie z Konkret24 Adrian Kruk, project manager z branży IT i Krzysztof Wicher, twórca oprogramowania, tłumaczą, że nie chcieli tworzyć fake newsów, a jedynie wywołać dyskusję o przyszłym podatku od samochodów.

- Ten projekt miał na początku służyć tylko nam i znajomym. Ale znajomi wysyłali swoim znajomym, ci kolejnym, i tak się to rozeszło. Potem doszedł jeszcze nasz TikTok i to bardzo zwiększyło zasięgi - wspomina Krzysztof Wicher.

- Zapisy o takim podatku są w dokumentach unijnych, więc stworzyliśmy kalkulator, żeby pokazać ludziom, że coś takiego nadchodzi. Na początku kalkulator miał trafić tylko do grupy znajomych, żeby mogli sobie wyliczyć taki teoretyczny podatek. Potem nagraliśmy tiktoka, który szybko okazał się viralem i od tego momentu to poszło już bardzo szerokim echem, na pewno większym niż się spodziewaliśmy - dodaje Adrian Kruk.

Autorzy precyzują, że samą stronę założyli 28 października. Już po kilku godzinach dodali pierwszą informację, że korzystali z projektu ustawy z 2006 roku. Dwa dni później, kiedy strona zaczęła zdobywać popularność, dodali odpowiedzi na często zadawane pytania. - Zaczęliśmy się zastanawiać, jak wytłumaczyć ludziom, że to nie jest taki podatek, jaki przyjdzie nam zapłacić, tylko kalkulator ma zwracać uwagę na sam problem - wspomina Adrian Kruk. - Musieliśmy szybko reagować, czyli wyjaśnić cały nasz zamysł, który stał za tym kalkulatorem. Głównym celem dla nas od początku było uświadomienie ludzi, że ten podatek wchodzi. Wiedzieliśmy, że to dotknie większość Polaków, bo mało kto dzisiaj jeździ elektrykiem - wyjaśnia Krzysztof Wicher. - Potem dodaliśmy też cel funkcjonowania strony i odpowiednią adnotację o nim, która wyświetla się zaraz pod szacunkową kwotą podatku. Chcieliśmy uniknąć sytuacji, w której ktoś wszedł na stronę, policzył i zaczął panikować - dodaje.

W sieci pojawiły się zarzuty, że autorzy stworzyli kalkulator, żeby na nim zarobić lub że działają na zlecenie firm z branży motoryzacyjnej. - To nieprawda - zapewnia Adrian Kruk. - Cel od początku był prospołeczny, kalkulator miał wywołać dyskusję. Zresztą reklamy na tej stronie włączyliśmy kilka dni temu, żeby zwróciły się nam chociaż koszty wykupienia domeny i utrzymania serwera. Będziemy musieli też kupić drugi serwer i to wszystko z własnych pieniędzy, bo wbrew niektórym sugestiom płacimy za to z własnych kieszeni, a nie jesteśmy sponsorowani przez żadne koncerny motoryzacyjne. Zresztą pracujemy w branży IT i nie mamy nic wspólnego z branżą motoryzacyjną, poza tym, że mamy samochody spalinowe. I właśnie z czystej ciekawości, a także ciekawości naszych znajomych, stworzyliśmy ten kalkulator. A przy okazji mieliśmy nadzieję, że może dzięki temu uda się zminimalizować ten podatek - dodaje.

Autorzy zapowiadają też, że po wzroście zainteresowania stroną zamówili u copywritera teksty edukujące m.in. o tym, czym są normy emisji EURO, czym są samochody na gaz LPG. - Opublikujemy je na stronie, żeby doedukować osoby, który będą korzystać z kalkulatora - mówi Adrian Kruk. Krzysztof Wicher dodaje, że w planach jest także dodanie do strony kalkulatorów z innych krajów, które mają już taki podatek.

Adrian Kruk podkreśla na koniec: - Przede wszystkim, jak tylko pojawi się odpowiednia ustawa, od razu zaktualizujemy kalkulator do najnowszych danych. Na razie takiej ustawy nie ma, więc skorzystaliśmy ze wzoru dostępnego w starej ustawie, żeby tylko zwrócić uwagę na problem i wywołać dyskusję.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Krytyka Zielonego Ładu należy do głównych tematów kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Na spotkaniu z wyborcami Jarosław Kaczyński oświadczył, że Donald Tusk "w parę dni po chwili, kiedy został premierem", mógł na Radzie Europejskiej odrzucić Zielony Ład. Tylko że wówczas - w grudniu 2023 roku - Rada nie zajmowała się tym tematem. Poza tym Zielonego Ładu nie można po prostu "odrzucić" jedną decyzją. Wyjaśniamy.

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Źródło:
Konkret24

"Nielegalny uzurpator", "dyktator" - tak od kilku tygodni nazywany jest Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych. Ukraiński przywódca rzekomo "zakazał wyborów" i "nie jest już prezydentem". Ta narracja ma zrodzić pytanie, kto teraz będzie prezydentem Ukrainy. Jednak cały ten dezinformacyjny przekaz jest spójny ze stanowiskiem Kremla. Wyjaśniamy, co w nim pominięto.

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS wykorzystują zarządzenie prezydenta Warszawy, dotyczące między innymi symboli religijnych w urzędzie miasta, do szerzenia partyjnego przekazu o "piłowaniu katolików". Tylko że bazą do tej frazy jest zmanipulowana przez nich wypowiedź polityka PO Sławomira Nitrasa. Dotyczyła bowiem czego innego. Przypominamy.

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości zarządzone przez prezydenta Warszawy w urzędzie miasta standardy równego traktowania - dotyczące między innymi symboli religijnych - są sprzeczne z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2011 roku. Nie jest to prawdą. Wyjaśniamy, czego dotyczył ten wyrok.

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego już w 2018 roku Mateusz Morawiecki odniósł "pełne zwycięstwo" w sprawie paktu migracyjnego na jednym z unijnych szczytów. Teraz zaś "to zostało odrzucone", a obecny sprzeciw Polski i Donalda Tuska nic nie znaczy. Wyjaśniamy, co ustalono przed sześcioma lat i jaka była ranga tych ustaleń.

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w mediach społecznościowych generują posty z informacją, jakoby niemiecka polityk AfD została skazana za udostępnienie statystyk dotyczących napaści na tle seksualnym popełnianych przez afgańskich imigrantów. Przekaz ten rozpowszechnia między innymi poseł Konfederacji. Ale to nieprawda. Wyrok niemieckiego sądu dotyczył czego innego.

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Berkowicz: niemiecka polityk "skazana za opublikowanie statystyk" o imigrantach. Nie, za co innego

Źródło:
Konkret24

"Jestem przeciwko robalom" - oświadczyła podczas wywiadu w radiu Beata Kempa. I utrzymywała, że w europarlamencie głosowała przeciwko unijnej strategii białkowej, czyli przeciwko "dodawaniu robaków do produktów spożywczych". Sprawdziliśmy. To nieprawda.

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Źródło:
Konkret24

Decyzja władz Warszawy o zakazie symboli religijnych w urzędzie miasta wzbudza kontrowersje, dyskusje w sieci, zarzuty ze strony polityków oraz reakcję Archidiecezji Warszawskiej. Ratusz oskarżono o dyskryminację i łamanie prawa - przede wszystkim konstytucji. Czy rozporządzenie prezydenta Rafała Trzaskowskiego jest dyskryminujące i niezgodne z prawem? Prawnicy wyjaśniają.

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

"Dyskryminacja", "łamanie konstytucji"? Zakaz krzyży w urzędzie a polskie prawo

Źródło:
Konkert24

Były minister sprawiedliwości Marcin Warchoł wypomniał obecnie rządzącym, że chcą oskładkować umowy o dzieło. Tymczasem oskładkowanie umów śmieciowych pojawiło się w Krajowym Planie Odbudowy przyjętym przez rząd Zjednoczonej Prawicy.

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Oskładkowanie umów o dzieło. Warchoł krytykuje rząd, a to pomysł... PiS

Źródło:
Konkret24

Były prezes TVP Jacek Kurski wykorzystał wywiad w Radiu Zet, by przedstawić swoją wizję telewizji publicznej za jego czasów. Mówił więc, że "była obiektywna", "pokazywała prawdę" i "spełniała najwyższe standardy dziennikarskiej rzetelności". Wyjaśniamy, dlaczego te frazy należy włożyć w cudzysłów. I jakie jeszcze nieprawdy wygłosił Kurski.

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Kurski o "obiektywnej telewizji", "pokazywaniu prawdy" i "dziennikarskiej rzetelności". Przypomnijmy, jak było

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS i były minister cyfryzacji Janusz Cieszyński, przy okazji krytyki premiera Donalda Tuska, określił Leszka Moczulskiego jako agenta SB. Trwający niemal 20 lat proces lidera Konfederacji Polski Niepodległej nie rozstrzygnął się na jego niekorzyść, zatem polityk opozycji szerzy nieprawdę.

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Cieszyński o Leszku Moczulskim: "agent SB". To nieprawda

Źródło:
Konkret24

Była premier Beata Szydło oświadczyła w nagranym wystąpieniu, że premier Donald Tusk "nie wie, co nadzoruje" i "opowiada głupoty o likwidacji oddziałów zamiejscowych ABW". Tylko że Tusk nie mówił o oddziałach zamiejscowych, a struktury ABW uszczupliła rzeczywiście Szydło, gdy kierowała rządem.

Szydło do Tuska: "opowiadasz pan głupoty". Wcale nie

Źródło:
Konkret24

Na Białorusi zachowywane są swobody obywatelskie. Łukaszenka działa na rzecz pokoju w Europie. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania pchają teraz Polskę do wojny - takie tezy wygłasza publicznie były polski sędzia Tomasz Szmydt, który poprosił o azyl na Białorusi. Tłumaczymy, jak te jego wystąpienia są zbieżne z prokremlowską propagandą i jaki jest ich cel.

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Tomasz Szmydt w machinie propagandy Kremla. "Wielowektorowa operacja"

Źródło:
Konkret24

"Dziękujemy panie premierze Donaldzie Tusku za najdroższy prąd w Europie!" - piszą internauci w mediach społecznościowych. Reagują w ten sposób na opublikowaną mapę z hurtowymi cenami prądu. Widać na niej, że Polska ma najwyższą cenę energii elektrycznej. Wyjaśniamy, dlaczego nie należy wykorzystywać tej mapy w przekazach o cenach prądu i na czym polega manipulacja z nią związana.

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Polska ma "najdroższy prąd w Europie". Co pokazuje ta mapa?

Źródło:
Konkret24

"Co miał na myśli?", "co to za wojska?", "to chyba kamikadze" - zastanawiają się internauci, komentując w mediach społecznościowych wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego w Siedlcach. Porównał tam kandydujących do Parlamentu Europejskiego polityków Adama Bielana i Jacka Kurskiego do "żołnierzy wojsk jednorazowego przeznaczenia". Sprawdziliśmy, co to znaczy. Wyjaśnienia są różne, jedno dotyczy "źle zaplanowanej przez dowodzącego operacji".

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Kaczyński o Bielanie i Kurskim: "wojska jednorazowego przeznaczenia". A co to jest?

Źródło:
Konkret24

"Zrezygnowali z członkostwa?" - pytają zdumieni internauci, komentując popularne w sieci nagranie, na którym widać, jak ambasador Izraela przy ONZ niszczy jakieś dokumenty. Zdaniem komentujących ambasador włożył do niszczarki swój identyfikator i kartę do głosowania na forum ONZ. Ale to nieprawda.

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

"Wstydźcie się!" Co ambasador Izraela włożył do niszczarki?

Źródło:
Konkret24

Pokryci tatuażami, prawie nadzy, z włosami w nieładzie i mocnym makijażem pozują na ściance z logo Eurowizji - takie zdjęcie rzekomych uczestników tegorocznego konkursu rozpowszechniają internauci. Piszą o "zatraceniu człowieczeństwa w UE" i "antykulturze". Fotografię jako prawdziwą pokazali też kandydaci PiS do Parlamentu Europejskiego. Tylko że to fake news.

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

"Antykultura" na Eurowizji? Takiego zespołu nie było

Źródło:
Konkret24

Najwyższe łączne dochody w ubiegłym roku wśród nowych wojewodów wykazał wojewoda lubelski, a największe oszczędności - wojewoda opolska. Co jeszcze zapisali w oświadczeniach majątkowych? Sprawdzamy.

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Majątki wojewodów. Który zarobił najwięcej, kto najwięcej zaoszczędził

Źródło:
Konkret24

Powietrze w paczkach chipsów zostało zakazane przez Unię Europejską - ogłosili internauci w mediach społecznościowych. Rzekomym źródłem ma być unijne rozporządzenie, w którym nie znajdziemy takiego zakazu. Wyjaśniamy.

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

"Unia Europejska zakazała powietrza w opakowaniach chipsów". Co nie zgadza się w tym przekazie

Źródło:
Konkret24

Pytania internautów, w tym posłanki PiS, wzbudził widok radiowozu polsko-niemieckiego patrolu policji. Niektórzy łączyli jego obecność z piątkowym protestem rolników. To nie był patrol - wyjaśnia policja i tłumaczy, dlaczego pojazd znalazł się w Warszawie.

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Polsko-niemiecki patrol w Warszawie. "Czy to początek niemieckiej jurysdykcji w stolicy?" Nie

Źródło:
Konkret24

Rozwija się spór kompetencyjny między rządem a prezydentem. Stronnicy Andrzeja Dudy, powołując się na wyrok Trybunału Konstytucyjnego, utrzymują, że jeśli prezydent chce jechać z premierem na szczyt Unii Europejskiej, to zawsze on przewodniczy polskiej delegacji. Tylko że trybunał orzekł akurat odwrotnie.

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Spór kompetencyjny. Prezydent "absolutnie szefem delegacji" na szczycie UE?

Źródło:
Konkret24

Rosyjska propaganda używa wiralowego nagrania, by pokazać rzekomą niechęć francuskich pilotów do udziału Francji w wojnie w Ukrainie. Materiał skomentowała nawet rzeczniczka rosyjskiego MSZ. To manipulacja. Chodzi o odpowiednią... perspektywę.

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Samoloty "przez pomyłkę namalowały" na niebie flagę Rosji? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

"Co jest powodem likwidacji tych studiów?", "likwidatura działa", "Rosja już tu jest" - falę oburzenia w sieci spowodowała informacja o likwidacji Katedry Służb Specjalnych na Akademii Sztuki Wojennej. Powtarzają się pytania o powody zamknięcia jednostki. Wyjaśniamy, na czym polegają zmiany na tej jednej z największych uczelni wojskowych w Polsce.

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

"Rozmontowują nas", "rozkład Polski". Co się dzieje na Akademii Sztuki Wojennej

Źródło:
Konkret24

Część polityków obozu rządzącego uważa, że wybory do Parlamentu Europejskiego "stały się szalupą ratunkową" dla niektórych kandydatów. Czy rzeczywiście "można się schować" za immunitetem europosła? Do czasu.

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Ucieczka w immunitety? Dlaczego "europarlament nie ochroni"

Źródło:
Konkret24