Minister Wójcik: "nie można sobie wybrać płci". To dlaczego sądy orzekają korektę płci? Wyjaśniamy

Minister Michał Wójcik o zmianie płci tvn24 | TVN24

"Jest pewna procedura, nie można sobie wybrać płci" - stwierdził minister Michał Wójcik w TVN24. A minister Przemysław Czarnek w RMF FM przekonywał: "Szkoła nie jest od tego, by zmieniać płeć kogokolwiek. Od tego są pewne procedury". Jednak w Polsce nie ma opisanej prawnej procedury dotyczącej korekty płci. A mimo to w naszym kraju, pod określonymi warunkami, można to przeprowadzić.

"Nie wolno stawiać świata na głowie" - mówił Michał Wójcik, minister w kancelarii premiera i były wiceminister sprawiedliwości w "Kropce nad i" 8 kwietnia, dyskutując na temat osób transpłciowych. Było to tego dnia, gdy sędzia Trybunału Konstytucyjnego Krystyna Pawłowicz skrytykowała w mediach społecznościowych uchwałę rady pedagogicznej jednej ze szkół dotyczącą dziecka transpłciowego - jej zdaniem rada zmusza, by dziesięcioletniego chłopca nazywać żeńskim imieniem. Na Twitterze Pawłowicz podała dane dziecka (imię i wiek), nazwę szkoły i nazwisko dyrektorki. Po fali krytyki skasowała wpis.

Do tej samej sprawy odniósł się we wtorek 13 kwietnia w porannej rozmowie w RMF FM minister edukacji i nauki Przemysław Czarnek. "Szkoła nie jest od tego, by zmieniać płeć kogokolwiek. Od tego są pewne procedury" - mówił.

Minister Wójcik zabiera głos w sprawie osób transpłciowych. "Wprowadza zamęt i strach"
Minister Wójcik zabiera głos w sprawie osób transpłciowych. "Wprowadza zamęt i strach"Fakty TVN

Minister Michał Wójcik w "Kropce nad i", reagując na uwagę prowadzącej Moniki Olejnik, że to zainteresowana osoba decyduje, czy jest mężczyzną czy kobietą, stwierdził: "Jest akt urodzenia, akt stanu cywilnego, jest pewna procedura, nie można sobie wybrać płci". W dalszej części rozmowy tłumaczył: "A wie pani, że zgodnie z orzecznictwem sądowym, jeśli jakaś osoba zrobi sobie operację, to nie znaczy, że jest to powód do zmiany płci w akcie stanu cywilnego? Nie ma takiej możliwości. To wynika z orzecznictwa Sądu Najwyższego".

Z kolei minister Przemysław Czarnek, komentując zachowanie sędzi Pawłowicz, mówił w RMF FM: "Szkoła nie jest od tego, żeby podejmować decyzje kto, jak się nazywa na podstawie decyzji dyrektora albo uchwały rady pedagogicznej". I dalej: "Szkoła ma przestrzegać prawa. To, że ktoś chce dzisiaj nazywać się Agnieszka a jutro Krzysztof, to nie jest kwestia zmiany płci, to nie jest kwestia procesu wychowawczego, to jest kwestia pewnej rewolucji kulturowej, seksualnej, którą widzimy na polskich ulicach. Ja nie mówię, że z taką sytuacją mieliśmy tam w tej szkole".

Gdy prowadzący zapytał, czy według ministra przestrzeganie prawa "polega na tym, że dopóki nie będzie decyzji sądu o korekcie czy też zmianie płci, to należy trzymać się tej, zapisanej w papierach" - Przemysław Czarnek odparł: "Krzysztof Kowalski jest Krzysztofem Kowalskim".

Monika Olejnik i Michał Wójcik o zmianie płci w Polsce
Monika Olejnik i Michał Wójcik o zmianie płci w Polsce

Minister Czarnek niezupełnie ma rację. Podobnie jak minister Wójcik. W obu rozmowach padło kilka stwierdzeń, które wymagają zrozumienia, jeśli chodzi o proces korekty płci według polskiego prawa.

"Prawo do identyfikowania się z daną płcią to prawo osobiste"

Zacznijmy od tego, że minister Wójcik powiedział, iż "nie można wybrać sobie płci". Po urodzeniu, zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, płeć do aktu urodzenia określana jest przez lekarza na podstawie cech zewnętrznych narządów u noworodka. Tu rzeczywiście nie ma wyboru - decyduje lekarz.

Jednak, jak podkreślają eksperci, kształtowanie się poczucia przynależności do danej płci dokonuje się stopniowo w toku rozwoju osobniczego; świadomość własnej płci może się nie pokrywać z tym, co jest zapisane w karcie urodzenia.W kilku naukowych opracowaniach poświęconych prawnym aspektom zmiany płci w Polsce powtarza się określenie: "płeć uważana jest za element stanu osobistego każdego człowieka; (…) przynależność do określonej płci traktuje się jako dobro osobiste konkretnego człowieka". Te stwierdzenia są także w orzeczeniu Sądu Najwyższego z 10 stycznia 2019 roku, który - rozpatrując powództwo w sprawie ustalenia płci - podkreślił: "Prawo do identyfikowania się z daną płcią to prawo osobiste, z którego charakteru wynika, że interes prawny w uzgodnieniu płci ma wyłącznie podmiot tego prawa" - co oznacza również prawo do tego, by urzędowo stwierdzona płeć odpowiadała rzeczywistości.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) tak określa kwestie identyfikacji płciowej: "Pacjent pragnie żyć i być akceptowanym jako przedstawiciel płci przeciwnej, czemu towarzyszy zazwyczaj uczucie niezadowolenia z powodu niewłaściwości własnych anatomicznych cech płciowych oraz chęć poddania się leczeniu hormonalnemu czy operacyjnemu, by własne ciało uczynić możliwie najbardziej podobnym do ciała płci preferowanej".

A więc od woli osoby transpłciowej zależy, czy rozpocznie ona proces uzgadniania swojej płci społecznej (inaczej: prawnej czy metrykalnej) z odczuwaną tożsamością płciową.

Ze względu jednak na brak jednoznacznych przepisów (o czym poniżej) nie ma jasności, czy osoba transpłciowa musi się poddać np. terapii hormonalnej po to, by móc żądać, żeby zwracano się do niej w wybranej przez nią formie: męskiej lub żeńskiej. Eksperci z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich podają, że nie ma przepisów zabraniających zwracania się do osób transpłciowych w preferowanej przez nich formie - nawet, jeśli jest ona niezgodna z ich metrykalną i nieustaloną jeszcze wyrokiem sądu płcią. W wydanym w 2020 roku poradniku dla sędziów "Postępowania w sprawach o ustalenie płci" zalecają, by w trakcie rozpraw o ustalenie płci zwracać się do tych osób w sposób przez nie preferowany – najprawdopodobniej będzie to forma odpowiadająca płci odczuwanej.

Z drugiej jednak strony, dopóki osoba transpłciowa nie przeprowadzi sądownie korekty płci na tę odczuwaną, nie ma obowiązku zwracania się do niej w preferowanej przez nią formie.

Wójcik: "Jest pewna procedura". Nie ma żadnej, ale możliwość korekty płci istnieje

Minister Wójcik twierdzi, że "jest pewna procedura" dotycząca ustalania płaci. Zarówno prawnicy-naukowcy, jak i eksperci Rzecznika Praw Obywatelskich twierdzą, że w Polsce nie ma żadnej takiej opisanej procedury - opiera się ona na jednym z przepisów Kodeksu postępowania cywilnego i orzeczeniach sądów.

Jedyny pomysł całościowej regulacji metrykalnej korekty płci został przedstawiony w formie projektu ustawy o uzgodnieniu płci, który trafił do Sejmu 3 stycznia 2013 roku. Opisywał krok po kroku sądową procedurę wnioskowania o ustalenie płci; warunki, jakie trzeba spełnić i skutki prawne decyzji sądów. Ustawa została uchwalona 10 września 2015 roku, ale 2 października 2015 roku – tuż przed końcem kadencji Sejmu - prezydent Andrzej Duda tę ustawę zawetował. I na tym, ze względu na koniec kadencji parlamentu, prace nad tą ustawą się zakończyły.

Rozwiązania w prawie polskim, które umożliwiają korektę płci, zostały wypracowane przez orzecznictwo sądowe, "które dopiero w latach 90-tych XX wieku jednoznacznie określiło drogę, którą osoby chcące zmienić płeć metrykalną powinny obrać" – przypomina Anna Pudło-Jaremek z Akademii Leona Koźmińskiego w opracowaniu "Niedyskryminacja osób transseksualnych w świetle prawa europejskiego".

Osoba, która zdecyduje się na uzgodnienie płci, może jedynie wystąpić na drogę procesową w trybie art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego:

Powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego

Na tej podstawie - jak wynika z danych zebranych przez Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich - w latach 2014-2019 wpłynęło 647 spraw dotyczących uzgodnienia płci, z czego w 515 przypadkach sądy uwzględniły powództwo o korektę płci.

Nie ma przepisów, są tylko sądowe orzeczenia

Kluczowe dla sądowych decyzji w sprawie korekty płci są trzy orzeczenia Sądu Najwyższego z lat 90. 22 czerwca 1989 roku Sąd Najwyższy stwierdził: "Występowanie transseksualizmu nie daje podstawy do sprostowania oznaczenia płci w akcie urodzenia". Było to odwróceniem o 180 stopni sytuacji, która istniała od 1978 roku. Wtedy Sąd Najwyższy uznał za dopuszczalną zmianę oznaczenia płci bez konieczności przeprowadzania operacji chirurgicznej oraz że możliwe jest sprostowanie aktu urodzenia.

Z kolei w nieopublikowanym postanowieniu z 22 marca 1991 roku Sąd Najwyższy stwierdził - jak napisano w poradniku RPO - że: "poczucie przynależności do danej płci jest dobrem osobistym (…) i można dochodzić jego ochrony w trybie procesowym".

Natomiast w uchwale z 22 września 1995 roku Sąd Najwyższy orzekł: "Dopuszczalne jest dochodzenie w procesie ustalenia płci transseksualisty (art. 189 k.p.c.); pozwanymi w sprawie powinni być rodzice powoda". Prościej: należy wystąpić z pozwem przeciwko rodzicom.

"Jeżeli rodzice żyją i nie mają nic przeciwko dokonaniu zmiany płci przez ich syna czy córkę, nie stwarza to większych problemów. Sytuacja komplikuje się, jeśli rodzice sprzeciwiają się, ponieważ może to utrudnić przeprowadzenie całego postępowania" – zauważa Paulina Rusak-Romanowska w pracy doktorskiej "Sytuacja prawna osób dotkniętych transseksualizmem i interseksualizmem".

Jeśli rodzice nie żyją, sąd musi wyznaczyć kuratora.

Rzadko osoby transpłciowe są w związku małżeńskim, ale jeśli tak jest, znaczna większość z nich rozwodzi się ze współmałżonkiem przed wystąpieniem do sądu z powództwem o ustalenie płci. Powód? W Polsce nie ma przepisów zezwalających na zawieranie małżeństw jednopłciowych, tak więc osoba występująca do sądu o sądową korektę płci powinna być stanu wolnego.

Postępowania dowodowe w takich sprawach różnią się w zależności od okręgu sądowego i składu orzekającego. Eksperci z biura RPO w przewodniku dla sędziów "Postępowania w sprawach o ustalenie płci" wskazują na ukształtowaną już praktykę orzeczniczą: "sędziowie oczekują zazwyczaj jedynie, że wygląd zewnętrzny powoda będzie zgodny z płcią odczuwaną. Rzadko zdarza się, aby sędzia od faktu przeprowadzenia zabiegów medycznych uzależniał orzeczenie o płci powoda. Często jest wręcz odwrotnie i sędziowie w ustnym uzasadnieniu podkreślają, że dopiero prawomocne orzeczenie staje się dla osoby transpłciowej podstawą do dokonania zabiegów chirurgicznych, w szczególności tych najbardziej inwazyjnych".

Powództwo o ustalenie płci jest ścieżką zamkniętą dla małoletnich ze względu na ich brak pełnej zdolności do czynności prawnych. Możliwa jest jednak sytuacja, w której za zgodą rodziców pozew przeciwko nim, w imieniu osoby małoletniej, wniesienie zastępujący ją kurator.

"Nie ma możliwości zmiany aktu stanu cywilnego". Jest możliwość wzmianki dodatkowej

W rozmowie z Moniką Olejnik minister Wójcik stwierdził, że operacja zmiany płci nie jest powodem do zmiany aktu stanu cywilnego i że wynika to z orzecznictwa Sądu Najwyższego. To nieprecyzyjne stwierdzenie.

W uchwale z 22 czerwca 1989 roku Sąd Najwyższy rzeczywiście stwierdził: "występowanie transseksualizmu nie daje podstawy do sprostowania oznaczenia płci w akcie urodzenia". Z kolei w niepublikowanym, ale cytowanym w innych orzeczeniach postanowieniu z 22 marca 1991 roku Sąd Najwyższy orzekł: "Rozwiązania problemu rozbieżności między ujawnionymi w aktach stanu cywilnego danymi na temat przynależności do płci a psychicznym poczuciem więzi z płcią można poszukiwać przy wykorzystaniu wpisu wzmianki dodatkowej w aktach stanu cywilnego, a podstawą do dokonania wzmianki dodatkowej może być prawomocne orzeczenie sądu wydane w wyniku ustalenia płci na podstawie art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego".

Tak więc na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu, na wniosek osoby transpłciowej kierownik urzędu stanu cywilnego, na podstawie art. 24 ustawy o aktach stanu cywilnego, nadaje jej nowy numer PESEL, wprowadza wzmiankę dodatkową dotyczącą zmiany oznaczenia płci w oparciu o wyrok sądu, a następnie wydaje decyzję dotyczącą imienia i – w niektórych przypadkach – nazwiska osoby transpłciowej.

W tym zakresie akt stanu cywilnego ulega więc korekcie - nie można jednak zmienić oznaczenia płci, którą wpisano do aktu po urodzeniu. "Ten stan prawny jest źródłem dyskomfortu psychicznego dla osób, które pomimo prawnego usankcjonowania przynależności do danej płci, zapewniającej ich integralność cielesną, psychiczną i społeczną, nadal muszą ujawniać swą płeć metrykalną" – zauważa w swojej pracy dr Paulina Rusak-Romanowska.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24; zdjęcie: tvn24

Źródło zdjęcia głównego: tvn24 | TVN24

Pozostałe wiadomości

"Tak nas robią w ciula", "za to powinna być deportacja" - oburzają się internauci, komentując nagranie Ukrainki, która rzekomo pobiera 800 plus dzięki siedmiu ukraińskim paszportom. Wideo rozpowszechniane jest z antyukraińskim przekazem. Dotarliśmy do autorki nagrania. Miał być żart, wyszło inaczej. Oto jej historia.

Ukrainka i 800 plus "na siedem paszportów"? Znaleźliśmy autorkę filmu

Ukrainka i 800 plus "na siedem paszportów"? Znaleźliśmy autorkę filmu

Źródło:
Konkret24

"Warszawa staje się coraz mniej bezpiecznym miastem" - przekonują politycy PiS w kolejnych nagraniach i publicznych wystąpieniach. Sprawdziliśmy więc policyjne statystyki.

PiS: "lawinowy wzrost przestępstw" w Warszawie. A co pokazują dane?

PiS: "lawinowy wzrost przestępstw" w Warszawie. A co pokazują dane?

Źródło:
Konkret24

Sprawa Ryszarda Cyby, skazanego za zabicie działacza PiS, to przykład, jak można robić politykę, budując wśród wyborców poczucie zagrożenia. Niekoniecznie w zgodzie z prawdą i faktami. A także jak brak oficjalnych informacji i reakcji na fakty rodzi fałsz, który trudno powstrzymać.

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

"Więzienie opuścił morderca". Kalendarium szerzenia paniki

Źródło:
Konkret24

Na kolejnych spotkaniach z wyborcami i w kolejnych wypowiedziach publicznych kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki powtarza te same twierdzenia - nie zawsze zgodne z prawdą. Niektóre powtarza szczególnie chętnie i często.

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Dziesięć nieprawd Karola Nawrockiego

Nagranie z manifestacji jest prawdziwe, wśród demonstrantów jest wiele osób o ciemnej karnacji. Publikując ten film, Sławomir Mentzen straszy "powstawaniem nowych meczetów i zdejmowaniem krzyży". Wyjaśniamy, na czym polega manipulacja lidera Konfederacji.

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Mentzen: "tak wygląda Warszawa". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Anna Bryłka z Konfederacji twierdzi, że "cały czas zwiększa się liczba wydawanych zezwoleń na pracę" cudzoziemcom. Według polityków koalicji rządzącej jest odwrotnie. Kto ma rację? Sprawdziliśmy statystyki.

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Zezwoleń na pracę dla cudzoziemców więcej czy mniej? Mamy dane

Źródło:
Konkret24

"Unijna złodziejka!", "zamordyzm", "źle się to kojarzy" - tak internauci komentują nową inicjatywę unijną. Twierdzą, że Komisja Europejska będzie mogła przejmować prywatne oszczędności obywateli i przeznaczać je jako inwestycje w swoje projekty. Przekaz powtarzają politycy prawicy. Jest fałszywy.

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

UE szykuje "zamach na oszczędności"? Chodzi o pewną strategię

Źródło:
Konkret24

Sławomir Mentzen opowiada na spotkaniach z wyborcami, że stopień przestępczości w Niemczech gwałtownie wzrósł po napływie imigrantów - i jako "dowód" zestawia dane dotyczące Algierczyków i Japończyków. Choć istnieją takie liczby, to jednak takie ich przedstawienie jest manipulacją i wprowadzaniem opinii publicznej w błąd.

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Mentzen woli Japończyków od Algierczyków. I manipuluje

Źródło:
Konkret24

"Wzruszające", "serce ściska", "szacunek dla pieska" - komentują internauci zdjęcia mające pokazywać uroczystość pożegnania policyjnego psa w jednej z jednostek. To obrazy wprawdzie poruszające, ale nieprawdziwe.

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

"Niewdzięczna służba, dzięki piesku". Pogrzeb, którego nie było

Źródło:
Konkret24

- Singapur wydaje znacznie mniej niż Polska, a mimo to ma znacznie lepszy system ochrony zdrowia - przekonuje Sławomir Mentzen, kandydat Konfederacji na prezydenta RP. Wyjaśniamy, czego nie mówi o singapurskim systemie, a co powinniśmy o nim wiedzieć, by się z nim porównywać.

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Mentzen porównuje Singapur do Polski. O czym nie mówi?

Źródło:
Konkret24

Europoseł PiS Piotr Mueller alarmuje, że Unia Europejska planuje zabronić wymiany różnych części auta, jeśli dojdzie do ich usterki. Twierdzi, że nowe samochody będą musiały iść na złom. Uspokajamy: to nieprawda.

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Piotr Mueller: nowe auto trzeba będzie oddać na złom. Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Antyimigrancki hejt wzbudza rozpowszechniane w mediach społecznościowych - między innymi przez polityków PiS - nagranie z Wrocławia. Widać na nim gromadzących się na ulicy cudzoziemców, a ironiczny opis głosi, że to "przyjazd inżynierów". Politycy opozycji informują wręcz, że to "inżynierowie z Afryki sprowadzani przez PO i Tuska". To fałsz.

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

"Inżynierowie z Afryki" przyjechali do Wrocławia? Skąd to nagranie

Źródło:
Konkret24

Ponad 50 zgłoszonych komitetów wyborczych, ponad 40 zarejestrowanych. O co chodzi? Raczej nie o wygraną w wyborach. To skutek paradoksu polskiego prawa. Tłumaczymy, jakie są korzyści z rejestracji komitetu wyborczego, który jednak zarejestrowanego kandydata nie ma.

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

44 komitety wyborcze zarejestrowane. Wśród nich "semiwirtualne"

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA "nie wie", na jakiej podstawie Dania rości sobie prawa do Grenlandii. Nie sądzi, "żeby to było prawdą". Jednak tak właśnie jest, w dodatku wiele lat temu zwierzchnictwo Danii nad wyspą uznały także Stany Zjednoczone.

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Dlaczego Grenlandia jest duńska? Trump "nie wie, czy to prawda"

Źródło:
Konkret24

Zwolennicy kawy z mlekiem i cukrem oburzają się na rzekomy zakaz, który ma wprowadzić Unia Europejska. "Co będzie następne? Zakaz soli?", "idiotyzmy" - komentują. Podstawą tych fałszywych doniesień jest artykuł jednego z polskich serwisów, który opatrznie zrozumiano. Wyjaśniamy, co naprawdę ograniczy UE.

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

UE "zakazuje mleka i cukru w kawie"? Czegoś innego

Źródło:
Konkret24

Ilu policjantów brakuje w całym kraju? Kilka tysięcy? Kilkanaście? Opozycja włączyła temat braków kadrowych w policji do kampanii prezydenckiej, ale problem ten istnieje od lat. Zwiększanie liczby etatów w czasach Zjednoczonej Prawicy nie pomogło.

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Ilu policjantów brakuje w kraju? Cztery garnizony dominują

Źródło:
Konkret24

W Warszawie zacznie rzekomo obowiązywać "ustawa o aresztowaniu dzwonów kościelnych" czy "likwidacja kościelnych dzwonnic" - alarmują politycy opozycji i internauci. Wszystko z powodu pewnego projektu grupy radnych, który wykorzystano do tej manipulacji.

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Trzaskowski "chce uciszyć kościelne dzwony"? Skąd ten przekaz

Źródło:
Konkret24

Co oznacza mała czarna gwiazdka przy niektórych cenach? Tak duński właściciel sieci Netto postanowił pomóc klientom bojkotować amerykańskie produkty. Według polskich internautów to rozwiązanie ma się też pojawić w sklepach sieci w naszym kraju. Wyjaśniamy.

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Bojkot amerykańskich produktów także w Polsce? Jeszcze nie

Źródło:
Konkret24

Polscy internauci alarmują, że Unia Europejska chce zabronić korzystania z plastikowych dowodów osobistych. Podstawą jest artykuł jednego z serwisów, który nie do końca podał prawdę.

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

"Pożegnaj się z dowodem osobistym"? Co planuje UE

Źródło:
Konkret24

"Tak było. Ale teraz nikt nie pamięta"; "przy obecnej demografii to nie wróci" - komentują internauci rozsyłane w sieci zdjęcia, które mają przedstawiać kolejki do urzędów pracy za pierwszych rządów Donalda Tuska. Sprawdziliśmy, kiedy powstały te zdjęcia.

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Kolejki do urzędów pracy "za Tuska"? Również w czasach PiS

Źródło:
Konkret24

Prorosyjskie konta w Polsce i na świecie rozsyłają rzekomy materiał francuskiego dziennika o sondażu dotyczącym popularności polityków. Według niego 71 procent Francuzów uważa, że byłoby im lepiej pod rządami Władimira Putina. Nic tu jednak nie jest prawdziwe.

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

71 procent Francuzów woli Putina od Macrona? Mamy wyjaśnienie "Le Figaro"

Źródło:
Konkret24

Kandydat PiS na prezydenta Karol Nawrocki - a za nim politycy tej partii - od kilku dni rozgłaszają, że "rząd po cichu przepchnął przepisy", które pozwolą stawiać wiatraki 500 metrów od domostw. Po pierwsze, przyjmowanie i konsultowanie projektu odbywało się otwarcie i zgodnie z procedurami. Po drugie, ustawa nie została jeszcze przegłosowana.

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

PiS: "rząd po cichu przepchnął przepisy". A naprawdę?

Źródło:
Konkret24

Na spotkaniach z wyborcami Szymon Hołownia mówi między innymi o problemach demograficznych Polski. W Częstochowie przedstawił nawet, jak wygląda tam trend spadkowy urodzeń. Czy ma rację?

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Ile dzieci rodzi się w Częstochowie? Hołownia wylicza, my sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w mediach społecznościowych generuje nagranie mające udowadniać, że Ukraińcy wykorzystują wojnę do propagandy. Tymczasem ten film jest przykładem prorosyjskiej dezinformacji. Przekaz o "wojennych aktorach" nie jest nowy, sposób stworzenia fałszywki również.

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

"Aktorka z frontu"? Nie, ale "ciemny lud kupuje"

Źródło:
Konkret24

Twórcom tych stron chodzi nie tylko o przemycanie rosyjskich punktów widzenia do polskiego internetu. Dzięki takim witrynom można też cytować rosyjskie media państwowe, w Polsce zakazane. A w kanałach rosyjskich pokazywać, że "polskie media" podzielają rosyjską wizję świata. Oto 10 portali, przed którymi przestrzegamy. Szerzą prokremlowską dezinformację.

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Sieć prorosyjskich portali oplata Polskę. Oto 10 przykładów

Źródło:
Konkret24

Posłowie Konfederacji - między innymi Sławomir Mentzen i Bartłomiej Pejo - przekonują, że średni wiek polskich rezerwistów wynosi 50 lat. Sprawdziliśmy, skąd biorą taką informację i co na to resort obrony.

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Konfederacja o "średnim wieku rezerwistów": 50 lat. Źródło jest niewiarygodne

Źródło:
Konkret24

Dyskusja o szczepieniach na błonicę - po wykryciu pierwszego od lat przypadku tej choroby - stała się dla środowisk antyszczepionkowych pretekstem do szerzenia kolejnej teorii. Ich zdaniem nagłaśnianie tematu błonicy to sposób na wypromowanie pakietu krztuścowego. Eksperci ostrzegają przed tą dezinformacją.

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Błonica a pakiet krztuścowy. Jest różnica? Jest

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump ma być winny temu, że w Chinach nie będzie można więcej zjeść amerykańskiej wołowiny. Władze w Pekinie w odpowiedzi na nałożone cła rzekomo anulowały import tego mięsa ze Stanów Zjednoczonych. Rzeczywiście w tej kwestii zaszły zmiany, ale zawieszenie dostaw do Chin dotyczy wołowiny z innych krajów.

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Chiny "anulowały" import wołowiny z USA? Nie stamtąd

Źródło:
Konkret24, Snopes