Obniżenie stawki PIT do 12 procent: "nie ma cywilizowanych krajów" z tak niskim progiem?


Czy zapowiadane obniżenie do 12 procent pierwszej stawki podatku PIT stawia Polskę poza "cywilizowanymi krajami" i czym może skutkować – dyskutują o tym ekonomiści, ale też internauci. Przedstawiamy, jak kształtują się dolne stawki PIT w państwach OECD i dlaczego nie tylko one są ważne w systemie podatkowym.

Projekt ustawy wprowadzającej kolejne zmiany podatkowe wzbudza dyskusje i wątpliwości. Od 1 lipca podatek PIT ma zostać obniżony o 5 punktów procentowych – z 17 do 12 proc. Kwota wolna od podatku zostanie na poziomie 30 tys. zł, a próg podatkowy na poziomie 120 tys. zł. Jak twierdzi rząd, na zmianach zyska ponad 13 mln podatników; po reformie w kieszeniach Polaków ma zostać dodatkowe 15 mld zł.

Projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych oraz niektórych innych ustaw 22 kwietnia rząd skierował do Sejmu, a ten zajął się nim na posiedzeniu 27 kwietnia. Politycy partii rządzącej przekonują, że podatnicy zyskają - lecz ekonomiści ostrzegają, że stracą na tym samorządy, a tym samym jakość usług publicznych przez nie świadczonych. W dyskusjach internautów przewija się z kolei temat 12-proc. progu podatkowego: jak bardzo jest on niski w porównaniu z innymi krajami.

Premier Mateusz Morawiecki o zmianach w podatkach w 2022 roku
Premier Mateusz Morawiecki o zmianach w podatkach w 2022 roku tvn24

"Nie ma cywilizowanych krajów z tak niską stawką PIT"?

"Ze stawką PIT 12 proc. i odcięciem finansowania dla samorządów (więcej niż 50 proc. PIT tam trafia) dołączamy do potęg usług publicznych takich jak Rosja, Białoruś, Bułgaria, Czarnogóra i Macedonia Północna. Praktycznie nie ma cywilizowanych krajów z tak niską stawką PIT" – napisał na Twitterze Krzysztof Ruciński, jeden z ekspertów Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.

W odpowiedzi użytkownik Krzysztof przytoczył następujące dane: "kraje barbarzyńskie. Stawki PDOF (podatku dochodowego od osób fizycznych – red.) w (proc.) np: Argentyna 9-35, Australia 9-35, Belgia od12, Hong-Kong 2-17, Izrael od 10,Japonia od 5, Niemcy od 14, Finlandia od 6,5, Portugalia od 14,5, Szwajcaria 0-14,5, USA 0-39, GB od 0-45" (pisownia postów oryginalna).

Internetowa dyskusja o wysokości stawek PITTwitter.com

Do dyskusji włączył się m.in. internauta o nicku Wielki Przekręt: "Przecież to stawka wyłącznie jednego progu podatkowego. Drugi próg ma wciąż 32 proc. ....Równie dobrze można by pisać, że w PL albo DE PIT = 0 proc., bo jest kwota wolna od podatku. Trochę to nieuczciwe i bardziej zawiłe, bo różnie też wygląda kwestia odpisów".

No właśnie: czy stawka PIT 12 proc. jako raczej niska jest właściwa tylko dla "cywilizowanych krajów"? Czy można rozpatrywać tylko tę najniższą stawkę, oceniając system podatkowy w danym kraju? Rację ma internauta piszący, że sprawa jest bardziej skomplikowana.

Polskie 12 proc. wśród państw OECD: wiele krajów ma niższy próg

Sprawdziliśmy, czy są państwa, w których najniższa stawka podarku PIT jest mniejsza niż w Polsce - by przyjąć jakieś umowne kryterium "cywilizowanych krajów", ograniczyliśmy się do członków Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD), która skupia najlepiej rozwinięte gospodarczo państwa świata. Na podstawie informacji o systemach podatkowych krajów OECD zebranych przez firmę analityczno-doradczą PwC ustaliliśmy, że obecnie na 38 państw członkowskich OECD 24 ma dolną stawkę PIT poniżej obecnej dolnej stawki w Polsce (17 proc.).

Jeśli parlament uchwali, a prezydent podpisze ustawę zmniejszającą stawkę PIT w Polsce do 12 proc., wówczas wśród państw OECD będziemy na 17. miejscu.

Dolne stawki podatku PIT w państwach OECDPwC

Mniejsze niż 12 proc. dolne stawki podatkowe obowiązują m.in. w Szwajcarii (11,5 proc.), Francji (11 proc.), Wielkiej Brytanii (10 proc.), Luksemburgu (8 proc.), Finlandii (6 proc.), Japonii (5 proc.) czy wreszcie w Norwegii (1,7 proc.). A nie są to kraje o słabej jakości usług publicznych.

Najwyższa stawka PIT: polskie 32 proc. daleko za czołówką w UE

Tyle że - jak pisał cytowany wyżej internauta - sama dolna stawka podatku PIT nie pokazuje złożoności systemu podatkowego w danym kraju. W niektórych z państwach, gdzie dolna stawka jest niższa niż w Polsce, najwyższe dochody - a więc najwyższa stawka podatkowa - jest znacznie wyższa niż w naszym kraju (u nas: 32 proc.).

Z opracowania Polskiego Instytutu Ekonomicznego na podstawie danych Komisji Europejskiej wynika, że 19 unijnych krajów ma tę najwyższą stawkę wyższą niż Polska; siedem ma niższą. Według PIE średnia unijna stawka podatku dla najwyższych dochodów wynosi 39 proc. Powyżej tej średniej jest 15 państw. Najwyższe stawki podatkowe obowiązują w: Danii - 56 proc., Grecji - 54 proc, Belgii i Portugalii - 53 proc.

Górne stawki podatku PIT w krajach Unii EuropejskiejPolski Instytut Ekonomiczny

Natomiast jeśli chodzi o kraje spoza Unii Europejskiej, to według danych PwC np. w Norwegii najwyższa stawka podatkowa wynosi 22 proc.; w Meksyku - 35 proc.; w Chile - 40 proc.; w Japonii - 47 proc.

Wydatki na zdrowie i edukację – w OECD Polska poniżej średniej

Ponieważ w przytoczonej wyżej dyskusji mowa była nie tylko o wysokości stawek podatkowych, lecz także o związku podatków z wydatkami na usługi publiczne, w kolejnym wpisie Krzysztof Ruciński zwrócił uwagę: "Sednem jest to, że bez dochodów samorządów nie ma wysokiej jakości usług publicznych, przestrzeni czy lokalnej oferty kulturalnej i uzupełnienia minimum edukacyjnego. Niezależnie jak na to spojrzysz, dochody samorządów spadły, pieniędzy np. na transport nie ma".

Sprawdziliśmy wydatki Polski na usługi publiczne na tle krajów członkowskich OECD. Dla porównania przyjęliśmy dane o wydatkach publicznych (sektora rządowego i samorządowego) w relacji do PKB z 2020 roku. Otóż wśród 34 państw OECD, których dane przytoczono w zestawieniu organizacji, Polska była pod względem wydatków publicznych w 2020 roku na 17. miejscu - przeznaczyła na tę sferę 48,7 proc. PKB.

Największy udział wydatków publicznych zanotowano we Francji - 61,6 proc., Grecji - 59,8 i Belgii - 59,2 proc. Najniższy w Kolumbii - 31,6 proc., Irlandii - 27,4 proc. i Chile - 26,4. Jak więc widać, nie dolna stawka PIT decyduje o tym, ile dany kraj przeznacza na usługi publiczne.

Wydatki publiczne w wybranych krajach OECDOECD

Z innych zestawień OECD wynika, że w 2019 roku Polska np. na ochronę zdrowia przeznaczyła 6,46 proc. swojego PKB, podczas gdy średnia dla wszystkich państw OECD wyniosła 8,84 proc. A jeśli chodzi o wydatki na edukację, to w 2018 roku (OECD nie opublikowało danych za następne lata) Polska wydała na nią 4,41 proc. swojego PKB - było to nieco mniej od średniej dla OECD wynoszącej 4,88 proc.

Eksperci o niższym progu podatkowym i stratach samorządów

To m.in. niski poziom wydatków na usługi publiczne w Polsce skłania niektórych ekonomistów do wyrażania obaw o celowość obniżania progów podatkowych. Mówił o tym np. Piotr Bielski, dyrektor Departamentu Analiz Ekonomicznych Santander Bank Polska. W radiu Tok FM 29 marca stwierdził, że obniżka PIT do 12 proc. "to szkodliwy kierunek w sytuacji zagrożenia kraju; w sytuacji, gdy za granicą mamy wojnę; w sytuacji, kiedy mamy kryzys uchodźczy". I mówił: "Przy takim napływie osób nieuchronnie czeka nas obniżenie jakości usług publicznych, powinniśmy mobilizować środki, by zainwestować je na wzmocnienie usług publicznych, ochronę zdrowia, edukację, opiekę społeczną". Bielski stwierdził, że obniżoną jakość usług publicznych obywatele "będą musieli sami sobie sfinansować".

Już przy pierwszej wersji Polskiego Ładu władze największych polskich miast ostrzegały (pisaliśmy o tym w Konkret24), że wpływy samorządów z PIT, z których realizują one wiele zadań z zakresu usług publicznych (edukacja, ochrona zdrowia), spadną w 2022 roku o jedną czwartą. W ciągu najbliższej dekady - jak wyliczył Związek Miast Polskich - samorządy stracą 145 mld zł.

Poseł PSL Krzysztof Paszyk ocenia zmiany w podatkach w 2022 roku
Poseł PSL Krzysztof Paszyk ocenia zmiany w podatkach w 2022 rokutvn24

Zdaniem Mariusza Zielonki, eksperta ekonomicznego Konfederacji Lewiatan, obniżenie PIT z 17 do 12 proc. może skutkować obniżeniem nakładów na usługi publiczne - lecz w dłuższym horyzoncie czasowym. W komentarzu dla Konkret24 ekspert Lewiatana napisał: "Obecnie wysoka inflacja i dochody z VAT z nią związane wyrównują nam straty budżetowe. Taki stan rzeczy nie będzie jednak trwać długo".

Zwraca uwagę, że część usług publicznych ma gwarancje finansowania w postaci powiązania do PKB (np. zdrowie), część ma zapisane mechanizmy waloryzacyjne (szkolnictwo wyższe i nauka), część ma sztywne wydatki (edukacja). "W tej sytuacji wydaje się, że najbardziej stratne będą samorządy, które prawdopodobnie będą zmuszone do redukcji wydatków" - ostrzega Mariusz Zielonka. Uwzględniając rozwiązania z obu wersji Polskiego Ładu, mimo zwiększenia subwencji rozwojowej dla samorządów o 8 mld zł i tak - wylicza ekspert Lewiatana - samorządom zabraknie w tym roku 7,7-8 mld zł.

Autor: Piotr Jaźwiński / Źródło: Konkret24, zdjęcie Piotr Nowak/PAP

Pozostałe wiadomości

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

Tłumowi ludzi na ulicach Madrytu towarzyszy podniosła muzyka w tle. To nagranie, które zdobywa popularność w sieci, ma być dowodem na "chrześcijańskie przebudzenie" Hiszpanii. W rzeczywistości filmik nie pokazuje żadnej manifestacji religijnej.

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Wyszli na ulice i "ogłaszają Hiszpanię narodem chrześcijańskim"? Nie po to się zebrali

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+

To nie przypadek, że kolejne incydenty dotyczące bezpieczeństwa Polski szybko stają się paliwem do podsycania antyukraińskich nastrojów. I że treści takie pojawiają się na profilach niemających nic wspólnego z polityką. Kto sądzi, że to tylko opinie "zwykłych Polaków" - jest w błędzie. To skoordynowane akcje sieci fałszywych kont, których mechanizm ujawnili właśnie analitycy DFRLab.

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Jesteś na grupie dla biegaczy? Albo o nieruchomościach? Oni też tam są

Źródło:
Konkret24, DFRLab

Setki tysięcy wyświetleń generuje w mediach społecznościowych nagranie mające pokazywać, jak zachowywali się mieszkańcy Niemiec - głównie przybysze z innych krajów - w ostatnią sylwestrową noc. Film rozpowszechniają zarówno polscy, jak i zagraniczni internauci, pisząc na przykład, że to Berlin. Sprawdziliśmy, skąd i z kiedy on pochodzi.

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

"Wczoraj przejęli miasto"? Ani to "wczoraj", ani Berlin

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Michał Wójcik ostrzega, że rząd "prowadzi kraj na ścianę". Przekonuje, że "nikt nie chce kupować polskiego długu" mimo tego, że polskie obligacje są oprocentowane wyżej niż obligacje innych państw UE. A jak jest naprawdę?

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Wójcik: nikt nie chce kupować polskich obligacji. "Bzdura"

Źródło:
Konkret24

Doszło do tego, że odczłowieczamy wyimaginowanego wroga. Że reagujemy stadnie na mentalne kotwice, które zostały sprytnie aktywowane w debacie publicznej. I że tezy dotychczas wątpliwe zaczęliśmy uznawać za prawdę, bo legitymizują je politycy. To, co się wydarzyło w dezinformacji w 2025 roku, pokazuje, że wystarczy zmodyfikować metody i przesunąć granice, by polityka strachu zbierała swoje żniwo.

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Osiem trendów dezinformacji w 2025 roku. Jak pękały kolejne granice

Źródło:
TVN24+

Po zakończeniu wojny z Rosją Polska i Ukraina mogłyby się połączyć - informacja o petycji z takim postulatem wywołuje falę oburzenia w sieci, podsycając antyukraińskie nastroje. Bo taki właśnie jest cel tego manipulacyjnego przekazu.

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

"Petycja o połączeniu Polski i Ukrainy". Tak się sieje zamęt

Źródło:
Konkret24

Politycy piszą o "sięganiu do kieszeni Polaków", internauci o planowanym wzroście VAT z 5 do 23 procent. Krążące w sieci komentarze o decyzji co do "gigantycznej podwyżki" podatku w handlu i gastronomii generują kolejne spekulacje. Sprawdziliśmy, o co chodzi.

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

"Gigantyczna podwyżka podatku VAT"? O jaką decyzję chodzi

Źródło:
Konkret24

Młode, atrakcyjne Polki zachwalają w sieci korzyści z wyjścia Polski z Unii Europejskiej. Od początku wygląda to podejrzanie, ale generuje setki tysięcy wyświetleń. To "wejście na nowy poziom" z antyunijnym przekazem.

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

"Prawilne Polki", eurokołchoz i polexit. Antyunijna propaganda napędzana przez AI

Źródło:
Konkret24