Poseł czy biznesmen? Pięć pytań i odpowiedzi

Działka na ul. Srebrnej

"Gazeta Wyborcza" ujawniła, że prezes PiS Jarosław Kaczyński prowadził biznesowe rozmowy w celu wybudowania biurowca w centrum Warszawy. Opozycja krytykuje i składa doniesienia do prokuratury. Sprawdzamy, co wolno posłom, czy partie mogą prowadzić działalność gospodarczą i czy prywatne spółki mogą je finansować.

Pod koniec stycznia 2019 roku "Gazeta Wyborcza" ujawniła nagrania z biznesowych rozmów Jarosława Kaczyńskiego z austriackim biznesmenem Geraldem Birgfellnerem. Według dziennikarzy Birgfellner dostał od spółki Srebrna pełnomocnictwo, by mógł podejmować działania w sprawie budowy biurowca. Austriak miał prowadzić budowę przez dwie, specjalne do tego utworzone spółki. Jak ustalili dziennikarze, Kaczyński spotkał się z nim w siedzibie PiS 19 razy.

Rozmawiali o inwestycji przy ul. Srebrnej. Jak informuje "GW", Kaczyński uczestniczył w podejmowaniu najważniejszych decyzji dotyczących tej budowy, a budowa miała być sfinansowana z kredytu udzielonego przez bank Pekao S.A. w wysokości do 300 milionów euro, czyli około 1,3 miliarda złotych.

Taśmy Kaczyńskiego. Prezes PiS omawia budowę wieżowców w Warszawie
Taśmy Kaczyńskiego. Prezes PiS omawia budowę wieżowców w Warszawietvn24

Jarosław Kaczyński a spółka Srebrna

Jarosław Kaczyński od 1991 roku jest posłem (z przerwą w latach 1993-1997). Od 18 stycznia 2003 roku jest prezesem partii Prawo i Sprawiedliwość, która została zarejestrowana w sądzie 13 czerwca 2001 roku.

Pół roku po powstaniu PiS - 6 grudnia 2001 roku - powstała powiązana z nią spółka Srebrna, która zajmuje się głównie wynajmem i zarządzaniem nieruchomościami. Należą do niej dwa budynki w Warszawie - w Alejach Jerozolimskich 125/127 (m.in. siedziba Prawa i Sprawiedliwości) i przy ul. Srebrnej 16.

Od 2014 roku spółka czyni starania, żeby postawić przy ul. Srebrnej budynek o maksymalnej wysokości 138 metrów. W listopadzie 2018 roku nie dostała zgody Ratusza na warunki zabudowy (występuje się o nie, gdy nie ma na danym terenie planu zagospodarowania przestrzennego) z uwagi na tzw. "brak dobrego sąsiedztwa". Spółka się odwołała. Czeka na rozstrzygnięcie sprawy w Samorządowym Kolegium Odwoławczym.

Jak wynika z podjętej przez stołecznych urzędników decyzji, właścicielem działki jest skarb państwa. Spółka Srebrna jest użytkownikiem wieczystym.

Właścicielem większościowym Srebrnej jest fundacja Instytut im. Lecha Kaczyńskiego. Z danych opublikowanych przez posła Krzysztofa Brejzę wynika, że fundacja ma w spółce ponad 99 procent udziałów o łącznej wartości 11,7 mln zł.

Według portalu rejestr.io, udostępniającego dane z KRS, od 1997 roku Kaczyński jest członkiem rady fundacji "Nowe Państwo", która po katastrofie smoleńskiej zmieniła nazwę na Instytut im. Lecha Kaczyńskiego. Jarosław Kaczyński nigdy nie pełnił żadnej funkcji we władzach Srebrnej. Nie był ani w jej zarządzie, ani w radzie nadzorczej. Zarówno siedziba tej spółki, jak i siedziba Instytutu mieszczą się w tym samym budynku - przy ul. Srebrnej 16.

Władze spółki Srebrna i fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego

Instytut ma zapisane w celach statutowych rozwijanie świadomości politycznej Polaków, a także "działanie na rzecz rozwoju demokracji, ze szczególnym uwzględnieniem rozwoju wolnego obiegu myśli, wymiany opinii w społeczeństwie, instytucji działających na rzecz praw i wolności obywatelskich, w tym szczególnie wolności słowa".

29.01.2019 | "Taśmy Kaczyńskiego". Rozmowa prezesa PiS o wieżowcu w stolicy
29.01.2019 | "Taśmy Kaczyńskiego". Rozmowa prezesa PiS o wieżowcu w stolicyMaciej Knapik | Fakty TVN

Instytut nie prowadzi działalności gospodarczej.

Krytyka opozycji

Ujawnione przez "GW" informacje wzburzyły posłów opozycji, która złożyła trzy zawiadomienia do prokuratury w tej sprawie. Parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej dopytywali w jakiej roli prowadził biznesowe rozmowy prezes PiS. Zarzucali, że poseł nie może prowadzić działalności gospodarczej. Ich zdaniem Jarosław Kaczyński dążył do budowy biurowca, aby ułatwić finansowanie swojej partii, ponieważ inwestycja ma przynosić kilkadziesiąt milionów złotych zysku rocznie.

W prokuraturze są już wnioski dotyczące "taśm Kaczyńskiego"
W prokuraturze są już wnioski dotyczące "taśm Kaczyńskiego"Ewa Koziak | Fakty po południu

Czy poseł może prowadzić działalność gospodarczą?

- Z nagrań, które zostały ujawnione jednoznacznie wynika, że to Jarosław Kaczyński, który nie ma żadnych formalnych pełnomocnictw ani w spółce Srebrna, ani w żadnej innej spółce, prowadzi działalność gospodarczą - mówił w Sejmie podczas konferencji prasowej Adam Szłapka z Nowoczesnej.

- Dla mnie w tej sprawie Jarosław Kaczyński jest wyłącznie biznesmenem - oceniał z kolei w środowej "Kropce nad i" Roman Giertych, jeden z pełnomocników austriackiego biznesmena. - Tego zlecenia dokonał Jarosław Kaczyński nie jako prezes partii, nie jako poseł, nie jako były premier, tylko jako osoba, która faktycznie dzierżyła władzę w spółce Srebrna i zarządzała olbrzymim majątkiem tej spółki. Dla mnie jest to rozmowa pomiędzy dwoma biznesmenami, którzy mają konflikt o wynagrodzenie jednego z nich - podkreślił.

Giertych: wystąpimy z powództwem cywilnym przeciwko spółce Srebrna i Kaczyńskiemu
Giertych: wystąpimy z powództwem cywilnym przeciwko spółce Srebrna i Kaczyńskiemutvn24

Zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora, parlamentarzyści mogą prowadzić działalność gospodarczą, ale muszą o tym poinformować w oświadczeniu majątkowym i zgłosić ten fakt marszałkowi Sejmu bądź Senatu.

- Ustawodawca bardzo wyraźnie zaznaczył, czego poseł bądź senator kategorycznie nie może robić. Nie może prowadzić działalności z wykorzystaniem mienia skarbu państwa bądź mienia komunalnego nawet ze zgodą marszałka Sejmu (lub Senatu - red.) - mówił na antenie TVN24 Zbigniew Roman, adwokat.

- W tym przepisie chodziło o to, żeby parlamentarzyści nie wykorzystywali swojej pozycji i nie korzystali z mienia państwowego bądź komunalnego - wyjaśnia prof. Krzysztof Grajewski z Uniwersytetu Gdańskiego.

Zarówno Roman, jak i Grajewski podkreślają, że posłowie i senatorowie mają swobodę prowadzenia działalności gospodarczej bądź pracy zarobkowej, jeśli nie odbywa się ona z wykorzystaniem tego mienia. Zaznaczają jednak, że musi to być zgłoszone do marszałka Sejmu lub Senatu. - On musi o tym wiedzieć, bo to wpływa na uposażenie, które wtedy jest zmniejszane - zaznacza.

Zbigniew Roman podkreślił, że w artykule 107 Konstytucji jest wskazanie, że poseł nie może osiągać korzyści z majątku skarbu państwa lub komunalnego. Sankcją za to może być nawet odpowiedzialność przed Trybunałem Stanu.

W przypadku spółki Srebrna nie ma miejsca działalność z wykorzystaniem mienia skarbu państwa bądź komunalnego.

1. Posłowie i senatorowie nie mogą prowadzić działalności gospodarczej na własny rachunek lub wspólnie z innymi osobami z wykorzystaniem mienia państwowego lub komunalnego, a także zarządzać taką działalnością lub być przedstawicielem czy pełnomocnikiem w prowadzeniu takiej działalności. (...) 5. Naruszenie przez posła lub senatora przepisów ust. 1-3 powoduje odpowiedzialność regulaminową. art. 34 ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora

Jeśli parlamentarzysta zgłasza marszałkowi Sejmu bądź Senatu fakt prowadzenia działalności gospodarczej, wówczas jego uposażenie jest proporcjonalnie pomniejszane. Jeśli parlamentarzysta podejmie decyzję o rezygnacji z pracy, wtedy staje się tzw. posłem zawodowym i pobiera dietę oraz uposażenie w pełnej wysokości.

Jarosław Kaczyński jest posłem zawodowym. Według ostatniego złożonego przez niego oświadczenia majątkowego w 2017 roku otrzymał uposażenie w wysokości 118 914,6 zł, dietę - 30 062,4 zł oraz emeryturę z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w wysokości 77 323,77 zł. W rubryce "prowadzę działalność' wpisał "nie dotyczy".

Czy poseł może prowadzić rozmowy biznesowe w imieniu fundacji bądź spółki?

Krzysztof Brejza (PO-KO) pytał pod koniec stycznia w "Faktach po Faktach: "jako kto Jarosław Kaczyński podejmuje decyzje w sprawie tej inwestycji?". - Kim on jest? Deweloperem? Posłem? Prezesem partii? Jako kto on rozmawia? Jako ktoś, kto kilkunastokrotnie prowadzi inwestycje spółki, w której władzach nie zasiada? - dociekał.

"GW" poinformowała, że 2 lutego 2018 bliska współpracownica prezesa PiS, Barbara Skrzypek, znana jako "pani Basia", która wraz z synem ma niewielkie udziały w Srebrnej, podpisała Kaczyńskiemu pełnomocnictwo, by ten "reprezentował ją na nadzwyczajnym zgromadzeniu wspólników spółki".

Zgromadzenie wspólników zgodziło się na powołanie spółki do przeprowadzenia inwestycji, której prezesem został Birgfellner. Pozwoliło też na "zaciągnięcie przez spółkę finansowania dłużnego do maksymalnej kwoty 300 milionów euro na realizację przedsięwzięcia".

- Nie widzę w tym nic złego. Kwestią do zbadania może być jedynie, czy pełnomocnik przekroczył zakres pełnomocnictwa i czy zgromadzenie wspólników miało prawo do podjęcia takich decyzji - stwierdza prof. Grajewski.

Zdaniem Zbigniewa Romana z doniesień medialnych nie wynika kogo tak naprawdę w rozmowach reprezentował Jarosław Kaczyński, w czyim imieniu występował. Na pytanie, czy członek rady nadzorczej fundacji po otrzymaniu odpowiedniego pełnomocnictwa może reprezentować jej zarząd odpowiada, że jest to sytuacja nietypowa. - Można tu mówić o pewnej niezręczności, natomiast przepisy wyraźnie nie zabraniają tego typu aktywności, choć wymiar polityczny i moralny może być zupełnie inny - podkreśla.

- Dla mnie to jest nieformalna, dziwna struktura, nie mająca żadnego umocowania - ocenia z kolei prof. Grajewski. - To jest kwestia do zbadania jeśli chodzi o kodeks karny - mówi i dodaje, że jeżeli w rozmowach między dwoma spółkami uczestniczy osoba, "która z nimi nie ma nic wspólnego, a jest parlamentarzystą i to nie zwykłym parlamentarzystą, to mnie to dziwi".

Dodaje, że trzeba także rozważyć, czy nie doszło do złamania kodeksu spółek handlowych. - Jeżeli ktoś nie będąc we władzach spółki prowadzi w jej imieniu rozmowy, to trzeba zbadać, czy nie działa na szkodę tejże spółki - wyjaśnia.

Czy partia może prowadzić działalność gospodarczą?

- Ustawa o partiach politycznych w artykule 24 wyraźnie wskazuje, że pod żadnym pozorem partia nie może prowadzić działalności gospodarczej - mówi Roman. Dodaje, że działalność gospodarcza w tej ustawie jest definiowana w oparciu o ustawę o przedsiębiorcach i opiera się na czterech rozpatrywanych łącznie aspektach:

Art. 3. Działalnością gospodarczą jest zorganizowana działalność zarobkowa, wykonywana we własnym imieniu i w sposób ciągły. art. 3 ustawy prawo przedsiębiorców

Jeśli choćby jeden nie jest zachowany, nie można mówić, że poseł bądź partia prowadzi działalność. Według oświadczenia majątkowego Jarosława Kaczyńskiego oraz sprawozdań Instytutu, osoby zasiadające w jego władzach swoje funkcje pełnią społecznie, a więc nie prowadzą działalności zarobkowej.

Zgodnie z art. 35 i 35a ustawy o wykonywaniu mandatu posła i senatora do oświadczeń majątkowych wpisuje się zasiadanie we władzach spółek i fundacji, nawet jeśli nie dostaje się za to wynagrodzenia.

Prezes PiS jest w radzie fundacji Instytutu im. Lecha Kaczyńskiego i podał tę informację zarówno w swoim oświadczeniu majątkowym, jak i rejestrze korzyści.

Jeśli prezes PiS zasiadałby we władzach spółki Srebrna, której dotyczyły rozmowy ujawnione przez dziennikarzy "GW", byłby również zobligowany do ujawnienia tego w tych dokumentach.

Czy spółka może finansować partie polityczne?

Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami, źródła finansowania partii politycznych są ograniczone.

1. Majątek partii politycznej powstaje ze składek członkowskich, darowizn, spadków, zapisów, z dochodów z majątku oraz z określonych ustawami dotacji i subwencji. 2. Majątek partii politycznej może być przeznaczony tylko na cele statutowe lub charytatywne. 3. Partia polityczna nie może prowadzić działalności gospodarczej. art. 24 ustawy o partiach politycznych

- W ustawie o partiach politycznych jest wskazane z czego partie mogą się utrzymywać, czyli ze składek, dotacji, subwencji - stwierdza Zbigniew Roman. Podkreśla, że w ujawnionych przez "GW" nagraniach nie ma żadnej informacji, żeby pieniądze ze spółki Srebrna były przekazywane na finansowanie partii politycznych. Jeśli sytuacja taka miałaby miejsce, byłoby to niezgodne z polskim prawem.

- Natomiast trudno mówić o łamaniu prawa, dlatego, że fundacja jaką jest Instytut Lecha Kaczyńskiego przekazywała pieniądze na swoją statutową działalność, a przepisy pozwalają, żeby miała udziały w przynoszącej dochód spółce - stwierdza.

Czy osoby zatrudnione w partii bądź jej radni mogą być we władzach spółek?

Radny Prawa i Sprawiedliwości Jacek Cieślikowski jest członkiem zarządu Srebrnej. Zasiada tam również Barbara Skrzypek, szefowa biura prezesa Kaczyńskiego, zatem może być zatrudniona przez partię.

Mecenas Roman nie widzi ani w jednym przypadku, ani w drugim złamania przepisów. - Radni mogą zasiadać we władzach spółek. Pracownicy partii również - stwierdza krótko w rozmowie z Konkret24.

Autor: Jan Kunert / Źródło: Konkret24; TVN24

Pozostałe wiadomości

Teoria spiskowa, jakoby zbliżał się "wielki reset majątku" Polaków, rozlewa się w sieci. Właściciele działek mogą się czuć zaniepokojeni, czytając, że warte dziś setki tysięcy złotych grunty stracą na wartości po 1 lipca 2026 roku. Ta celowo nakręcana spirala strachu nie ma uzasadnienia. Jednak kto posiada działkę, o nadchodzącej zmianie prawa powinien wiedzieć.

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

"1 lipca twoja działka straci wartość". Kampania fałszywa, zmiana prawa realna

Źródło:
TVN24+

Rosyjską Kamczatkę sparaliżowały zamiecie śnieżne. W sieci mamy wysyp nagrań i obrazów rzekomo pokazujących sytuację na półwyspie. Oto trzy niebezpieczne trendy w rozpowszechnianiu fake newsów, które właśnie się ujawniają.

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Kamczatka zasypana śniegiem, a my - sztuczną inteligencją. Widać trzy groźne trendy

Źródło:
Konkret24

Michał Wawer z Konfederacji przekonuje, że mimo nieobecności Zbigniewa Ziobry i Marcina Romanowskiego, którzy uciekli na Węgry, ich procesy mogą się rozpocząć. Z prawnikiem tłumaczymy, że sytuacja obu polityków nie jest taka sama.

Dlaczego sądy nic nie robią w sprawie Ziobry i Romanowskiego? Poseł pyta, my odpowiadamy

Źródło:
Konkret24

Moim celem jest niedopuszczenie do budowy żadnej elektrowni wiatrowej - oświadczył prezydent USA Donald Trump w styczniu tego roku. Było to jego kolejne już wystąpienie, w którym opowiadał o szkodliwości farm wiatrowych, mijając się z prawdą w każdym zdaniu. Nic nowego? Owszem, ale Trump ma swój powód, by te fake newsy głosić.

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Walka Trumpa z wiatrakami. A tak naprawdę z kim?

Źródło:
TVN24+

"Przez waszą chorą, lewacką, politykę klimatyczną ludzie zamarzają w domach", "nikt nie pomaga Polskim seniorom, bo lepiej pomóc Ukraińcom" - takie przekazy szerzą się w sieci po śmierci małżeństwa w warszawskim Ursusie. To wyłącznie wykorzystywanie tragedii do siania dezinformacji.

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

"Zamarzli, bo bali się mandatu za ogrzewanie"? Nawet śmierć wykorzystali do fejka

Źródło:
Konkret24

Jedni utrzymują, że to "pierwszy polski prom z programu PiS", drudzy - że za czasów PiS projekt promu właściwie podzielił los słynnej stępki. Jeszcze zanim prom Jantar Unity zacumował w Szczecinie, politycy obu stron rozpoczęli propagandę sukcesu - swojego. I obie strony wprowadzają opinię publiczną w błąd.

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Kłócą się o "pierwszy polski prom od 30 lat". Ilu ojców ma ten sukces?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w internecie generuje nagranie mające udowadniać, że poprzez użycie ciekłego azotu można wytworzyć na jeziorze mocny lód, po którym przejdzie człowiek. Rzeczywiście, bohaterowi filmu się to udaje. A jak jest w rzeczywistości?

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Można zamrozić jezioro ciekłym azotem i po nim przejść? "Odradzam"

Źródło:
Konkret24

Kto by uwierzył, że stara fotografia z ośrodka dla cudzoziemców zyska po trzech latach drugie życie - w postaci fake newsa. Oraz że powodem będzie stół z jedzeniem. A tak się stało. Fejka rozpowszechnił między innymi poseł Konfederacji Konrad Berkowicz.

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

"Pyszne jedzonko" w ośrodku dla cudzoziemców. Ale fejk niesmaczny 

Źródło:
Konkret24

"Dobra taktyka", "genialny pomysł" - polscy internauci chwalą francuskich rolników, którzy podczas demonstracji przeciw umowie Unii Europejskiej z Mercosur mieli rzekomo wpaść na pomysł napuszczania stad byków na kordony policji. Nagranie z tej "akcji" szeroko rozchodzi się w sieci.

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Rolnicy "wypuszczają byki" na policjantów? Dziwna ta "corrida"

Źródło:
Konkret24

Były premier uderza w obecny gabinet, twierdząc, że w czasach Donalda Tuska "luka VAT znowu rośnie". I mimo że ten wskaźnik w ostatnim czasie budzi kontrowersje, to dane krajowe i unijne nie potwierdzają słów Mateusza Morawieckiego.

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Morawiecki grzmi: luka VAT znowu rośnie. Gdzie?

Źródło:
Konkret24

Podobno po tym, jak Karol Nawrocki zawetował ustawę wdrażającą unijny akt o usługach cyfrowych, nie mamy się czym martwić - bo przecież prawo umożliwia blokowanie wszystkich nielegalnych treści w sieci. Tak przekonują ludzie prezydenta. Na pewno nie uwierzy im 15-latka, której policja już odmówiła pomocy. My również nie liczmy na to, że gdy nasze zdjęcie zostanie "rozebrane" przez AI, polskie prawo nam pomoże.

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Skutki weta Nawrockiego? Polacy zostali w bikini, a tak naprawdę - bez

Źródło:
TVN24+

"Patrol konfidentów", "cały kraj zamienia się w kraj donosicieli" - takie komentarze wzburzonych internautów można przeczytać pod ogłoszeniami o naborze do samozwańczej "służby sąsiedzkiej" w wielu polskich miastach. Zaczęliśmy więc jej szukać - i przestrzegamy przed tymi ogłoszeniami.

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

"Służba sąsiedzka. Kto chętny dołączyć?". Uwaga na te ogłoszenia

Źródło:
Konkret24

Prawo i Sprawiedliwość straszy, że w 2026 roku zdrożeją ceny biletów w komunikacji miejskiej w dużych miastach - bo tak zdecydował rząd Tuska. To przykład, jak w jednym przekazie można podwójnie manipulować.

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

W dużych miastach bilety "zdrożeją o 10 procent"? Co oni wymyślili

Źródło:
Konkret24

Były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro twierdzi, że jego wyjazd na Węgry nie był ucieczką. I że ze zdziwieniem dowiedział się - będąc już za granicą - że planowano przeciwko niemu jakieś postępowanie. Przypominamy więc, o czym i kiedy informowano publicznie w jego sprawie.

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Ziobro: "nie wiedziałem, że uruchomią postępowanie". Przypominamy sekwencję zdarzeń

Źródło:
Konkret24

Nagranie, na którym amerykański biskup zabrania rzekomo agentom ICE wejść do kościoła, obiegło media społecznościowe - za granicą i w Polsce. Jest gorąco komentowane w związku z tragedią w Minneapolis. W tym filmie nie chodzi o prawdę, ale może chodzić o pieniądze.

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

"Nie jesteście tu mile widziani". Starcie biskupa z agentem ICE - czy z rzeczywistością?

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń generuje w internecie nagranie pokazujące zamieszki na ulicach, podczas których podpalane są samochody. Rozpowszechniający je internauci twierdzą, że to Iran podczas trwających tam teraz przeciwrządowych manifestacji. Inni podają jednak, że to Paryż albo Los Angeles. Nikt z nich nie ma racji.

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Tak, Irańczycy "walczą na ulicach". Ale na tym filmie tego nie widać

Źródło:
Konkret24

Wielka Brytania na czele, Polska w czołówce - tak wyglądać ma "ranking" krajów z największą liczbą aresztowanych za wpisy w internecie. Gdy jednak zajrzeć do źródeł, ta efektowna narracja szybko się rozpada.

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

"Polska w światowej czołówce aresztowań za wpisy" w sieci. "Skąd to wzięli"

Źródło:
Konkret24

Internauci chwalą rzekome "odchudzenie" kalendarza szczepień dzieci w USA - i jednocześnie krytykują aż "88 szczepionek" w polskim kalendarzu. Na dokładkę snują teorie spiskowe o nazistowskiej symbolice. Cała ta narracja to zlepek nieporozumień i błędnego porównywania liczby zastrzyków do liczby podawanych szczepionek.

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Kalendarz szczepień, 88 szczepionek i liczba Hitlera. Tym razem sięgają po "magię liczb"

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska "przyjęła nas do swojego grona, aby doić z kasy" - tak internauci komentują informację o horrendalnej kwocie 2,5 biliona złotych, które Polska miałaby rzekomo zapłacić za unijny system handlu uprawnieniami do emisji CO2. To jednak podwójna manipulacja związana z raportem pewnej fundacji. Pokazujemy, kto za nią stoi.

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

"Polska zapłaci aż 2,5 biliona złotych za ETS2?"

Źródło:
Konkret24

W Niemczech zarabia się lepiej, a że ceny w Polsce mamy już podobne jak tam, to poziom życia Polaków jest trzykrotnie niższy niż Niemców - taką ekonomiczną tezę ogłosił sędzia Kamil Zaradkiewicz. Tylko że posłużył się złymi wskaźnikami i starymi danymi. Co więc dane ekonomiczne mówią o życiu w Polsce i Niemczech?

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

"Polak ma trzy razy niższy poziom życia niż Niemiec"? Aż tak to nie

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń generuje w sieci nagranie z polskimi dziećmi śpiewającymi ukraiński hymn. Sprawę nagłośnił poseł PiS Dariusz Matecki - wraz z przekazem, że "dzieci zmuszane są do śpiewania hymnu Ukrainy". Nie ma na to potwierdzenia, nagranie jest stare, a publikowanie go teraz ma zapewne służyć wzmacnianiu antyukraińskich nastrojów.

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Matecki i "dzieci zmuszone do śpiewania ukraińskiego hymnu". Polityczna gra fałszem

Źródło:
Konkret24

Amerykańskie działania w Wenezueli miały wywołać masowe protesty w Stanach Zjednoczonych - twierdzi poseł Włodzimierz Skalik z Konfederacji Korony Polskiej. Tylko że nagrania, które ma potwierdzać jego tezę, nie mają związku z aktualnymi wydarzeniami.

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

"Masowe protesty" przeciwko interwencji Trumpa w Wenezueli? Nie na tych nagraniach

Źródło:
Konkret24

"Maduro jest wożony po Nowym Jorku i pokazywany mieszkańcom miasta", "Trump woził go po ulicach jak schwytane zwierzę" - twierdzą internauci, którzy zamieszczają i komentują nagranie pokazujące przejazd otwartej furgonetki. Nic nie wskazuje, że był w niej przewożony wenezuelski dyktator.

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Maduro wożony ulicami Nowego Jorku "jak trofeum"?

Źródło:
Konkret24

Prezydent USA Donald Trump mówi o "doktrynie Donroego", która ma być czymś więcej niż słynna doktryna Monroego. Eksperci dostrzegają podobieństwa, ale też wskazują różnice. Co takiego ogłosił piąty prezydent Stanów Zjednoczonych James Monroe?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Donald Trump "reaktywuje" doktrynę Monroego. Czyli co?

Źródło:
Konkret24

"Zobacz Donaldzie Tusku, jak kończą dyktatorzy" - napisał na platformie X były minister w rządzie Zjednoczonej Prawicy Mariusz Kamiński, zamieszczając rzekome zdjęcie Nicolasa Maduro pojmanego przez żołnierzy USA. To nie tylko "przekroczenie kolejnych granic", lecz przede wszystkim fałszywka.

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Kamiński o aresztowaniu Maduro. "Przekroczenie granic". W dodatku fejk

Źródło:
Konkret24

Zdaniem części wojskowych opublikowanie tych zdjęć było "absolutnie niedopuszczalne" i "kompromitujące". Według ekspertów wojskowości - na pewno niepotrzebne. I choć Biuro Bezpieczeństwa Narodowego ripostuje, że zdjęcia z wizyty prezydenta na wschodniej granicy nie ujawniają wrażliwych danych, to pewne informacje zawierają. Komu i do czego przydatne?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Stoją i patrzą w mapy. Przeciwnik też patrzy. Co widzi?

Źródło:
TVN24+

Witajcie w roku, w którym świat będą wam objaśniać już niekoniecznie eksperci, tylko sztuczna inteligencja. Gdy algorytmy staną się tak potężne jak rządy - a te będą się mierzyć z masowym eksportem chaosu, nie tylko ze strony Kremla. Przedstawiamy pięć głównych zagrożeń w sferze dezinformacji w 2026 roku, których trzeba być świadomym.

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

"Eksport chaosu". Co nam grozi w 2026 roku

Źródło:
TVN24+