Jak zmienić prokuratora krajowego? "Wada logiczna" w ustawie

Źródło:
Konkret24
Rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego? "Absolutny priorytet"
Rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego? "Absolutny priorytet" tvn24
wideo 2/5
Rozdzielenie funkcji ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego? "Absolutny priorytet" tvn24

Przywrócenie praworządności po okresie rządów Zjednoczonej Prawicy to jedno z najważniejszych zadań, jakie postawiła sobie po wyborach demokratyczna większość. Zmiany miałyby dotyczyć też kierownictwa prokuratury, w tym stanowiska prokuratora krajowego. Czy jednak po nowelizacji ustawy nie zostało ono "zabetonowane"? Prawnicy zgodnie wskazują na pewien wadliwy przepis, ale co do jego obejścia już są podzieleni.

W umowie koalicyjnej podpisanej 10 listopada przez liderów Koalicji Obywatelskiej, Trzeciej Drogi i Nowej Lewicy zapowiedziano: "Przywrócimy porządek prawny, zachwiany przez działania poprzedników. Sądy będą wolne od nacisków politycznych, prokuratura będzie niezależna i apolityczna". Choć nie zapisano tego w umowie, ugrupowania koalicyjne opowiadają się za rozdzieleniem stanowiska ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego, które PiS połączyło w 2016 roku.

Rozdzielenie tych stanowisk, jak powiedział w TVN24 20 listopada w "Rozmowie Piaseckiego" były Rzecznik Praw Obywatelskich Adam Bodnar, to "absolutny priorytet". Tyle że do tego potrzeba zmian w ustawie Prawo o prokuraturze - a te może zawetować prezydent Andrzej Duda. Do odrzucenia prezydenckiego sprzeciwu obecna większościowa koalicja nie ma w Sejmie wystarczającej liczby głosów.

Drugi problem to obsada kierownictwa Prokuratury Krajowej. Na jej czele stoi Dariusz Barski, zaufany człowiek Zbigniewa Ziobry. 14 grudnia, jak przypomniała "Rzeczpospolita", wejdą w życie ustawowe zmiany dotyczące Centralnego Biura Antykorupcyjnego, Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Agencji Wywiadu. Zakładają, że uprawnienia w zakresie kontroli inwigilacji prowadzonej przez służby specjalne przejmie od prokuratora generalnego - czyli obecnie Zbigniewa Ziobry - pierwszy zastępca prokuratora generalnego, czyli prokurator krajowy, którym jest Dariusz Barski. PiS uchwalił ten przepis rzutem na taśmę 7 lipca, a 17 sierpnia - czyli już w trakcie kampanii wybiorczej - odrzucił weto Senatu do tej ustawy na ostatnim posiedzeniu Sejmu IX kadencji. Co więcej, uchwalono też wtedy, że prokurator krajowy będzie miał pełnię decyzji kadrowych w prokuraturze: tylko on ma prawo nadzorowania śledztw dotyczących korupcji czy przestępczości zorganizowanej. Według prokurator Aleksandry Antoniak-Drożdż ze Stowarzyszenia Prokuratorów Lex Super Omnia dzięki tym zmianom w ustawie "kierowanie prokuraturą przez PG [prokuratora generalnego] będzie miało charakter pozorny, bo faktycznie nadzór nad działalnością tego organu będzie sprawował PK [prokurator krajowy]". 

Można skruszyć "beton" w Prokuraturze Krajowej? Ekspertyza profesora Chmaja

Jak wyjaśnialiśmy w Konkret24, Prokuratura Krajowa jest jedną z kilku instytucji państwowych "zabetonowanych" przez odchodzącą władzę. Do odwołania prokuratora krajowego i jego zastępców premier potrzebuje zgody prezydenta. Ten przepis obowiązuje dopiero od 2016 roku, czyli od początku rządów Zjednoczonej Prawicy. W lipcu 2023 roku wprowadzono dodatkowy wymóg: zgoda prezydenta na odwołanie prokuratora krajowego musi być na piśmie. Tak więc przekazanie przez ministra Ziobrę części uprawnień prokuratora generalnego swojemu człowiekowi (Dariuszowi Barskiemu), który ma stanowisko prokuratora krajowego, z jednoczesnym zabezpieczeniem pozycji Barskiego poprzez wymóg zgody prezydenta na jego usunięcie jest postrzegane jako "zabetonowanie" Prokuratury Krajowej. "Zmiany te ewidentnie wskazują na zamiar utrwalenia kadry kierowniczej w obecnym składzie personalnym" – oceniło stowarzyszenie prokuratorów Lex Super Omnia.

Ruch Ziobry z przekazaniem części uprawnień Barskiemu wydaje się skutecznie "utrwalać kadrę kierowniczą" sprzyjającą PiS. Jednak 17 listopada prokurator Ewa Wrzosek (to ona wszczęła śledztwo w sprawie korespondencyjnych wyborów prezydenckich w 2020 roku) umieściła na platformie X taki cytat: "Prezes Rady Ministrów jest uprawniony do odwołania Prokuratora Krajowego, o ile z wnioskiem takim wystąpi Prokurator Generalny. Skutek odwołania Prokuratora Krajowego nastąpi z chwilą wydania aktu przez premiera. Dla jego ważności i skuteczności nie jest wymagany żaden akt innego organu władzy publicznej, w tym Prezydenta RP".

To słowa z przygotowanej w listopadzie dla Senatu ekspertyzy autorstwa konstytucjonalisty prof. Marka Chmaja - analizuje w niej konstytucyjność art. 14 par. 1 ustawy Prawo o prokuraturze. Artykuł ten, uchwalony za rządów Zjednoczonej Prawicy, brzmi:

Prokuratora Krajowego jako pierwszego zastępcę Prokuratora Generalnego oraz pozostałych zastępców Prokuratora Generalnego w liczbie nie większej niż 7 powołuje spośród prokuratorów Prokuratury Krajowej i odwołuje z pełnienia tych funkcji Prezes Rady Ministrów na wniosek Prokuratora Generalnego. Prokuratora Krajowego oraz pozostałych zastępców Prokuratora Generalnego powołuje się po uzyskaniu opinii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a odwołuje za jego pisemną zgodą.

Wnioski prof. Chmaja są następujące: - Konstytucja RP nie przyznaje prezydentowi żadnych uprawnień w sferze kształtowania obsady urzędów czy to prokuratora generalnego, czy prokuratora krajowego; - by wszystkie akty urzędowe prezydenta były skuteczne, wymagają kontrasygnaty premiera, a wyjątki są zawarte w art. 144 ust. 3 konstytucji - i ten katalog ma charakter zamknięty (akty te wywołują więc skutki prawne dopiero po uzyskaniu akceptacji ze strony premiera);. - odmowa prezydenta wyrażenia zgody na odwołanie prokuratora krajowego - by była skuteczna - musiałaby być uzależniona od kontrasygnaty premiera; "przepis jest zatem obarczony wadą logiczną (pętlą), która uniemożliwia jego prawidłowe i racjonalne stosowanie" - analizuje prof. Chmaj; - art. 14 par. 1 w omawianym zakresie "stoi w rażącej i oczywistej sprzeczności z przewidzianym w Konstytucji RP podziałem kompetencji pomiędzy organy władzy wykonawczej"; zdaniem prof. Chmaja premier powinien ten przepis pominąć i bezpośrednio stosować przepisy konstytucji.

Konstytucjonalista uważa więc: "Udzielenie zgody, odmowa udzielenia zgody albo brak zajęcia przez Prezydenta RP stanowiska w przedmiocie odwołania Prokuratora Krajowego nie ma doniosłości prawnej. Akt odwołania Prokuratora Krajowego będzie skuteczny z chwilą jego podjęcia przez Prezesa RM".

Pod postem prokurator Wrzosek jest ponad dwieście komentarzy, w wielu internauci kpią z manewru Zbigniewa Ziobry: "No i pozamiatane, Zbyszku jednak nie był na tych zajęciach"; "Znaczy się janusze betonowania?"; "Zero wątpliwości"; "Przeczytałem tę opinię i jest całkowicie zrozumiała dla zwykłego inżyniera"; "Barski nie będzie zadowolony...." (pisownia postów oryginalna).

Czy więc zmiana na stanowisku prokuratora krajowego jest rzeczywiście tak prosta?

Przepis "odwraca relację" prezydent-premier określoną w Konstytucji RP

Konkret24 zapytał trzech innych ekspertów prawa, co sądzą o konkluzjach profesora Chmaja. W podobny sposób jak on wypowiada się dr hab. Joanna Juchniewicz z Katedry Prawa Konstytucyjnego i Nauki o Państwie na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie. W opinii dla Konkret24 pisze, że wymóg zgody prezydenta na odwołanie prokuratora krajowego narusza "wynikający z ustawy zasadniczej podział zadań między prezydentem a Radą Ministrów". I analizuje: "W art. 126 konstytucji wyraźnie zostały określone zadania głowy państwa: czuwanie nad przestrzeganiem konstytucji, stanie na straży suwerenności i bezpieczeństwa zewnętrznego, nienaruszalności i niepodzielności terytorium państwa (i w tym kierunki idą kompetencje prezydenta)".

Jak zauważa dr Juchniewicz, prezydent nie ma konstytucyjnych kompetencji w odniesieniu do prokuratorów. Dlatego jej zdaniem uzależnienie odwołania prokuratora krajowego od zgody prezydenta "jest zbyt daleko idącym uprawnieniem, wkraczającym w zakres zadań, które powierzone zostały Radzie Ministrów".

Podobnie jak prof. Chmaj, dr Juchniewicz uważa, że od strony logicznej rozwiązanie zawarte w znowelizowanej wersji ustawy Prawo o prokuraturze jest wątpliwe ze względu na wymóg kontrasygnaty premiera do zgody prezydenta na odwołanie prokuratora krajowego. Poza tym, jak wskazuje dr Juchniewicz, "nie został określony termin, w jakim prezydent powinien wyrazić zgodę, więc zaniechanie ze strony prezydenta blokuje możliwość dokonania zmian na stanowisku prokuratora krajowego". Ekspertka przypomina, że prokurator krajowy jest pierwszym zastępcą prokuratora generalnego, stąd "umożliwienie prezydentowi faktycznego zatamowania odwołania prokuratora krajowego jest zwyczajnie nieracjonalne, bo uniemożliwia prokuratorowi generalnemu możliwość współpracy z tym, z kim chce i do kogo ma zaufanie".

Również dr Marcin Krzemiński z Katedry Prawa Konstytucyjnego na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie popiera zarzut prof. Chmaja co do niekonstytucyjności cytowanego wyżej art. 14. "Zasada konstytucyjna polega na tym, że Prezydent musi mieć zgodę premiera na swój akt urzędowy, z wyjątkiem kompetencji wprost zwolnionych konstytucją z tego wymogu. Ustawa tę relację odwraca, więc zarzut niekonstytucyjności wydaje się być słuszny" - pisze w opinii dla Konkret24. Dr Krzemiński podziela opinię prof. Chmaja, że "bezpośrednie stosowanie Konstytucji oznacza możliwość pomijania niekonstytucyjnej regulacji ustawowej przez każdego rodzaju organ czy podmiot (nie tylko sądy)."

Co do kwestii pominięcia przez prof. Chmaja zasady domniemania konstytucyjności ustawy (czyli że ustawę należy stosować, choćby było oczywiste, że jest niekonstytucyjna, dopóki nie zostanie skutecznie podważona przed Trybunałem Konstytucyjnym) dr Krzemiński uważa: "Taki zarzut w stosunku do opinii prof. Chmaja byłby niesłuszny, ponieważ domniemanie konstytucyjności ustawy powinno być rozumiane tak jak określa to prof. Andrzej Grabowski - jedynie jako rozkład ciężaru dowodu w postępowaniu przed TK. A w przypadku kolizji ustawy z Konstytucją logicznym jest, że musimy dać pierwszeństwo aktowi stojącemu wyżej w hierarchii źródeł prawa".

Przepis "cieszy się domniemaniem konstytucyjności"

Natomiast wątpliwości co do ekspertyzy prof. Chmaja wyraził w opinii dla Konkret24 dr Mateusz Radajewski z Katedry Prawa na Wydziale Prawa i Komunikacji Społecznej Uniwersytetu SWPS. Jego zdaniem nawet jeżeli przyjąć, że mechanizm odwołania prokuratora krajowego określony w art. 14 par. 1 Prawa o prokuraturze jest niezgodny z konstytucją, "to cieszy się on domniemaniem konstytucyjności i dopóki nie zostanie uchylony ustawą lub wyrokiem TK [Trybunału Konstytucyjnego], obowiązuje."

Doktor Radajewski nie zgadza się ze stwierdzeniem prof. Chmaja, że zastosowanie art. 14 jest niemożliwe z powodu "pętli logicznej" mającej w nim występować. "Choć konieczność kontrasygnowania przez premiera zgody prezydenta na odwołanie prokuratora krajowego może wydawać się osobliwa, to jednak nie wiąże się z nią żaden paradoks, który czyniłby całą konstrukcję wadliwą na poziomie logicznym - po prostu akt prezydenta wyrażający zgodę na odwołanie prokuratora krajowego musi dodatkowo posiadać dla swej ważności podpis prezesa Rady Ministrów" – tłumacz dr Radajewski.

Jak podkreśla: "Nie ma w tym mechanizmie niczego, co czyniłoby go niemożliwym do zastosowania". Podaje przykład: "Jest to zresztą konstrukcja do pewnego stopnia podobna do tej zastosowanej w art. 134 ust. 4 konstytucji, zgodnie z którym Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych jest powoływany i odwoływany na wniosek premiera przez prezydenta, którego akt w tej sprawie również musi być osobno podpisany przez premiera. Także w tym przypadku inicjatywa pochodzi od prezesa Rady Ministrów, ale ostateczna decyzja personalna zależy od prezydenta, który musi na nią uzyskać - formalnie osobną - zgodę premiera".

Kwestionuje też opinię prof. Chmaja w sprawie niezgodności art. 14 z konstytucją, bo ta "w żaden sposób nie określa ustroju prokuratury". W związku z tym, jak uważa dr Radajewski, "trudno jest twierdzić, że jakieś szczegółowe rozwiązanie w tym zakresie może być z nią niezgodne". "W szczególności Konstytucja nie określa, że prokuratura musi podlegać wyłącznie rządowi i być wolna od wpływu innych organów państwa. (...) W obecnym stanie prawnym skuteczne odwołanie prokuratora krajowego jest możliwe tylko za pisemną zgodą Prezydenta RP i nie istnieją podstawy konstytucyjne do pominięcia tego wymogu" - podsumowuje dr Radajewski. Jego zdaniem zignorowanie art. 14 par. 1 Prawa o prokuraturze może doprowadzić do pogłębienia panującego już kryzysu prawnego, a status ewentualnego nowego prokuratora krajowego mógłby być podważany.

Autorka/Autor:

Źródło: Konkret24

Pozostałe wiadomości

Jedni żołnierze wbiegają na zbocze, a inni stojący u góry rzucają w nich kamieniami. Potem wszyscy walczą wręcz, okładając się metalowymi pałkami. Opublikowane w sieci nagranie z takiej bitwy wzbudza zainteresowanie i pytania internautów. Nie wszyscy wierzą, że to starcie wojsk dwóch atomowych mocarstw - czyli "czwarta wojna światowa". Wyjaśniamy.

Chiny i Indie walczą o granice "na pałki, kije i kamienie"? Co to za historia

Chiny i Indie walczą o granice "na pałki, kije i kamienie"? Co to za historia

Źródło:
Konkret24

"I to z naszych własnych środków", "imigrant dostanie większy zasiłek niż my pensje", "to jest skandal!" - piszą internauci w reakcji na rozpowszechnianą w sieci informację, że premier Donald Tusk na szczycie Rady Europejskiej podpisał "dokument o zrównaniu zasiłków dla imigrantów w całej UE". Sprawdziliśmy, czy to prawdziwe doniesienia.

Tusk podpisał "zrównanie zasiłków dla imigrantów"? Co rzeczywiście parafował

Tusk podpisał "zrównanie zasiłków dla imigrantów"? Co rzeczywiście parafował

Źródło:
Konkret24

Były szef kancelarii premiera Michał Dworczyk twierdzi, że nie pamięta, by Najwyższa Izba Kontroli stwierdziła łamanie prawa przy rozdawaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości. Dworczyk przekonuje też, że nie ma wiedzy, by NIK kierowała jakieś wnioski do prokuratury. A skierowała ich kilka. Część umorzono w czasie, gdy prokuratorem generalnym był Zbigniew Ziobro.

Wnioski NIK do prokuratury w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Co się z nimi stało

Wnioski NIK do prokuratury w sprawie Funduszu Sprawiedliwości. Co się z nimi stało

Źródło:
Konkret24

Były wiceminister sprawiedliwości Marcin Romanowski przekonywał w radiowym wywiadzie, że wydatki z Funduszu Sprawiedliwości odbywały się zgodnie z procedurami, a kontrowersje wokół wydawania dużej części tych środków tłumaczył "nowym celem", który "wprowadził ustawodawca". "Więc nie tylko mieliśmy prawo, ale wręcz obowiązek przekazywać na to środki" - zapewniał. Romanowski pominął to, że zmiany zapadły za czasów, gdy resortem sprawiedliwości kierował Zbigniew Ziobro. Przypominamy, o co chodzi.

Romanowski tłumaczy wydatki Funduszu Sprawiedliwości: bo ustawodawca "wprowadził nowy cel". Tak, za rządów PiS

Romanowski tłumaczy wydatki Funduszu Sprawiedliwości: bo ustawodawca "wprowadził nowy cel". Tak, za rządów PiS

Źródło:
Konkret24

Profesor Jan Hartman wyraził w mediach społecznościowych radość z wydania przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego zarządzenia co do obecności symboli religijnych w budynkach warszawskiego urzędu. "Zdjęcie krzyży w warszawskim ratuszu to wielki moralny przełom" - napisał profesor. Tyle że, jak się okazuje, krzyże pozostaną na swoich miejscach.

Hartman pisze o "zdjęciu krzyży w warszawskim ratuszu". Urząd: "nie będą zdjęte"

Hartman pisze o "zdjęciu krzyży w warszawskim ratuszu". Urząd: "nie będą zdjęte"

Źródło:
Konkret24

"Po co było ci to dziewczyno?!", "nie wierzę, że Zelensky ją zmusił" - komentują internauci historię o 19-letniej Ukraince, która rzekomo straciła ramię w walce na wojnie. Dowodem mają być zdjęcia dziewczyny: jedno z frontu, drugie ze szpitala. Jednak nie mają one nic wspólnego z wojną w Ukrainie, a cała historia od lat jest wykorzystywana do oszustw.

Ranna nastoletnia Ukrainka. "To Rosjanie tak ją urządzili"?

Ranna nastoletnia Ukrainka. "To Rosjanie tak ją urządzili"?

Źródło:
Konkret24

Patryk Jaki w radiowym wywiadzie bronił wydawania środków z Funduszu Sprawiedliwości, a także partyjnych kolegów, którzy nim kierowali. Europoseł na różne sposoby próbował usprawiedliwić nieprawidłowości z tym związane: przedstawiał zagadnienia wycinkowo, bagatelizował rzeczywiste zarzuty, nazywał postępowania ministrów "sprawowaniem władzy publicznej". Wyjaśniamy manipulacyjne tezy, którymi się posłużył.

Patryk Jaki o Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje byłego wiceministra Ziobry

Patryk Jaki o Funduszu Sprawiedliwości. Manipulacje byłego wiceministra Ziobry

Źródło:
Konkret24

"Piękny pokaz ignorancji", "chyba nie do końca Pan wie jak działa izolacja", "zamieszkaj pan w namiocie" - to reakcje internautów na wpis publicysty Jana Pospieszalskiego. Ironizował w nim, że z powodu ocieplenia klimatu nie ma potrzeby ocieplania budynków, które ma rzekomo narzucać Unia Europejska w dyrektywie budynkowej. Wyjaśniamy, o co chodzi w dyrektywie, a ekspert tłumaczy, dlaczego potrzebna jest termomodernizacja budynków.

"Temperatury rosną, planeta płonie". Po co jednak ocieplać budynki. Wyjaśniamy

"Temperatury rosną, planeta płonie". Po co jednak ocieplać budynki. Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Wiceminister obrony narodowej Cezary Tomczyk, wypowiadając się o zagrożeniach ze strony Rosji, zapewniał w wywiadzie radiowym, że Unia Europejska jest największą gospodarką świata. Sprawdziliśmy, czy polityk ma rację.

Tomczyk: UE jest największą gospodarką świata. Nie, są większe

Tomczyk: UE jest największą gospodarką świata. Nie, są większe

Źródło:
Konkret24

"Kolejna teoria spiskowa stała się faktem" - przestrzegają internauci, komentując popularny post, jakoby w Australii przyjęto ustawę powodującą wycofanie w tym kraju gotówki z obiegu. Obawy są jednak nieuzasadnione, bo informacja o Australii jest fake newsem, choć akurat w tym kraju gotówka staje się coraz mniej popularna.

Australia już podpisała ustawę i "wycofa gotówkę"? Nie o to chodzi

Australia już podpisała ustawę i "wycofa gotówkę"? Nie o to chodzi

Źródło:
Konkret24

Zeznając przed komisją w sprawie wyborów kopertowych, Jarosław Kaczyński spierał się z jej członkami, że kiedy on odwiedzał cmentarze na początku pandemii, to nie było zakazu wstępu na nie. "Ja byłem tego dnia na siedmiu cmentarzach" - mówił prezes PiS. Wyjaśniamy, jakie były wtedy przepisy.

Kaczyński w lockdownie "na siedmiu cmentarzach". Jakie przepisy wtedy obowiązywały

Kaczyński w lockdownie "na siedmiu cmentarzach". Jakie przepisy wtedy obowiązywały

Źródło:
Konkret24

Według prezydenta Andrzeja Dudy zapowiadana teraz przez premiera Donalda Tuska komisja do badania wpływów rosyjskich jest "taką", jaką stworzono specustawą za rządów Zjednoczonej Prawicy. Wyjaśniamy, dlaczego to porównanie jest nieuprawnione i wprowadza opinię publiczną w błąd.

Prezydent porównuje komisję do badania rosyjskich wpływów z tworem "lex Tusk". Manipuluje

Prezydent porównuje komisję do badania rosyjskich wpływów z tworem "lex Tusk". Manipuluje

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń w polskiej sieci ma wideo będące rzekomo fragmentem ukraińskiego programu - widzimy na nim dziwnie zachowującego się dziennikarza. Filmik krąży też w zagranicznej sieci, komentowany jest w kilku językach. To przeróbka, a przekaz wskazuje na rosyjską propagandę.

Dziennikarz "zaczął wciągać krechę nosem"? Jak przerobiono ten kadr

Dziennikarz "zaczął wciągać krechę nosem"? Jak przerobiono ten kadr

Źródło:
Konkret24

Pseudoekologiczne, palą się całą dobę - twierdzą przeciwnicy samochodów elektrycznych. Auta te stały się tematem politycznych kampanii oraz antyunijnych i antyklimatycznych narracji. Prezes PiS Jarosław Kaczyński ironizował ostatnio, że elektryk "się bardzo ładnie pali, intensywnie". Ile jest prawdy, a ile fałszu w takich tezach? Wyjaśniamy.

"Palą się 24 godziny", "częściej niż spalinowe". Prawda i fałsz o samochodach elektrycznych

"Palą się 24 godziny", "częściej niż spalinowe". Prawda i fałsz o samochodach elektrycznych

Źródło:
Konkret24

Krytyka Zielonego Ładu należy do głównych tematów kampanii Prawa i Sprawiedliwości. Na spotkaniu z wyborcami Jarosław Kaczyński oświadczył, że Donald Tusk "w parę dni po chwili, kiedy został premierem", mógł na Radzie Europejskiej odrzucić Zielony Ład. Tylko że wówczas - w grudniu 2023 roku - Rada nie zajmowała się tym tematem. Poza tym Zielonego Ładu nie można po prostu "odrzucić" jedną decyzją. Wyjaśniamy.

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Kaczyński: Tusk mógł "odrzucić Zielony Ład". Jedna wypowiedź, dwie nieprawdy

Źródło:
Konkret24

"Nielegalny uzurpator", "dyktator" - tak od kilku tygodni nazywany jest Wołodymyr Zełenski w mediach społecznościowych. Ukraiński przywódca rzekomo "zakazał wyborów" i "nie jest już prezydentem". Ta narracja ma zrodzić pytanie, kto teraz będzie prezydentem Ukrainy. Jednak cały ten dezinformacyjny przekaz jest spójny ze stanowiskiem Kremla. Wyjaśniamy, co w nim pominięto.

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Zełenski "uzurpatorem", bo zakończył kadencję? To rosyjska dezinformacja

Źródło:
Konkret24

Politycy PiS wykorzystują zarządzenie prezydenta Warszawy, dotyczące między innymi symboli religijnych w urzędzie miasta, do szerzenia partyjnego przekazu o "piłowaniu katolików". Tylko że bazą do tej frazy jest zmanipulowana przez nich wypowiedź polityka PO Sławomira Nitrasa. Dotyczyła bowiem czego innego. Przypominamy.

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

"Piłowanie katolików". Partyjny przekaz na zmanipulowanym cytacie

Źródło:
Konkret24

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości zarządzone przez prezydenta Warszawy w urzędzie miasta standardy równego traktowania - dotyczące między innymi symboli religijnych - są sprzeczne z wyrokiem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 2011 roku. Nie jest to prawdą. Wyjaśniamy, czego dotyczył ten wyrok.

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Zakaz krzyży w urzędach "przeciwny orzecznictwu trybunałów europejskich"? Nieprawda

Źródło:
Konkret24

Według Jarosława Kaczyńskiego już w 2018 roku Mateusz Morawiecki odniósł "pełne zwycięstwo" w sprawie paktu migracyjnego na jednym z unijnych szczytów. Teraz zaś "to zostało odrzucone", a obecny sprzeciw Polski i Donalda Tuska nic nie znaczy. Wyjaśniamy, co ustalono przed sześcioma lat i jaka była ranga tych ustaleń.

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Kaczyński o "pełnym zwycięstwie" Morawieckiego w sprawie paktu migracyjnego. Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Jestem przeciwko robalom" - oświadczyła podczas wywiadu w radiu Beata Kempa. I utrzymywała, że w europarlamencie głosowała przeciwko unijnej strategii białkowej, czyli przeciwko "dodawaniu robaków do produktów spożywczych". Sprawdziliśmy. To nieprawda.

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Beata Kempa: nie głosowałam "za dodawaniem robaków do produktów". Głosowała

Źródło:
Konkret24