Rosomaki zatankowały na Orlenie i gdzie pojechały? Wyjaśniamy informacyjne zamieszanie

Rosomaki zatankowały na Orlenie i gdzie pojechały? Wyjaśniamy informacyjne zamieszanieTVN24

Zdjęcie rosomaków tankujących na stacji benzynowej przy drodze na Wschód dzień po ogłoszeniu stanu wyjątkowego nad wschodnią granicą Polski wywołało zamieszanie w internecie. Skojarzenie: "rosomak", "stan wojenny", "granica" podziałało - i w sieci zaczął się rozchodzić fałszywy przekaz. Opisujemy, gdzie i dlaczego jechały wozy wojskowe uchwycone przez fotografa na Orlenie.

"Żołnierze przemieszczają się z zachodu na wschodnie poligony" - informował w niedzielę 5 września na Twitterze minister obrony Mariusz Błaszczak, zapowiadając ćwiczenia taktyczne 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej i publikując zdjęcia wojskowych transportów. Dywizja na swojej stronie podała, że "pierwsza faza ćwiczenia obejmuje przemieszczenie transportu kołowego na Ośrodek Szkolenia Poligonowego Wojsk Lądowych w Nowej Dębie z wykorzystaniem dróg publicznych". Minister tweetował, że "żołnierze przemieszczają się właśnie z zachodu na wschodnie poligony".

Ale zdjęcia wojskowych pojazdów opancerzonych krążyły w internecie już wcześniej - zaraz po tym, jak prezydent Andrzej Duda zdecydował o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w pasie przygranicznym z Białorusią.

Ćwiczenia wojskowe 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej
Ćwiczenia wojskowe 12 Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanejtvn24

Rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego opublikowano 2 września - ma on trwać 30 dni od tego dnia. Internauci dzień później zaczęli rozsyłać zdjęcia tankujących na stacji PKN Orlen transporterów opancerzonych Rosomak - według nich wozy miały jechać w kierunku Białegostoku. Pisały o nich serwisy informacyjne, pisali użytkownicy portali społecznościowych. Fotografie najczęściej łączono z ogłoszonym właśnie stanem wyjątkowym, a rosomaki miały się kierować ku wschodniej granicy. Media, które nie do końca sprawdziły informacje, przyczyniły się do szumu informacyjnego.

Kto połączył rosomaki na Orlenie ze stanem wyjątkowym?

Tankujące na Orlenie Rosomaki przy drodze ekspresowej S8 do Białegostoku w czwartek 2 września sfotografował fotoreporter East News Jakub Kamiński. Trzy fotografie są dostępne w agencji z opisem: "Prezydent wydal 2 bm. rozporządzenie o wprowadzeniu 30-dniowego stanu wyjątkowego na obszarze części województwa podlaskiego i lubelskiego. N/z pojazdy wojskowe 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej na stacji Orlen przy S8 w kierunku Białegostoku. Nie wiadomo, czy obecność pojazdów ma związek ze stanem wyjątkowym".

Fotografię w piątek 3 września opublikowały serwisy, m.in. Fakt.pl. Tytuł tekstu brzmiał: "Zdjęcie Rosomaków tankujących na Orlenie wywołało niemałe zamieszanie. Jaka jest prawda?". W tekście informowano o ogłoszonym dzień wcześniej stanie wyjątkowym i napisano, że "niektórzy powiązali ten fakt (zdjęcie z Orlenu - red.) z wprowadzonym właśnie w przygranicznych miejscowościach stanem wyjątkowym". A potem napisano, że "pojazdy należące do Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej rzeczywiście zmierzały w stronę granicy, ale nie tej z Białorusią" - bo według redakcji żołnierze przemieszczali się na Łotwę, "gdzie przez dwa tygodnie będą szkolić się na tamtejszych poligonach". Tylko że podpis pod fotografią ze stacji Orlenu brzmiał: "Rosomaki tankują na Orlenie w drodze na białoruską granicę".

Portal Onet.pl tego dnia też napisał o rosomakach na Orlenie - dając tytuł tekstu: "Pojazdy opancerzone widziane na drodze do Białegostoku. Zatrzymały się na Orlenie". W leadzie czytaliśmy: "Pojazdy opancerzone zmierzały na wschód. W czwartek prezydent podpisał rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na części terytorium województw podlaskiego i lubelskiego". Dopiero dalej w tekście była informacja: "Nie wiemy, jaki jest dokładny cel podróży. Może chodzić o szkolenia, jakie Wielkopolska Brygada Zmechanizowana ma odbyć na terytorium Łotwy".

Serwis Fronda.pl swój tekst opatrzony zdjęciem Kamińskiego opatrzył tytułem: "Stan Wyjątkowy. W stronę granicy jadą pojazdy opancerzone". W leadzie napisano: "W związku z trudną sytuacją na polsko-białoruskiej granicy, podobnie jak wcześniej zrobiły to władze Litwy i Łotwy, w Polsce na wniosek rządu prezydent Andrzej Duda ogłosił stan wyjątkowy. Jak informują media, w kierunku granicy z Białorusią zmierzały dziś wojskowe pojazdy opancerzone". Dalej w tekście dopiero powołano się na Onet, że być może rosomaki jadą na Łotwę.

Nagłówki informacji medialnych wprowadziły zamieszanie Onet.pl, Fronda.pl, PolsatNews.pl

Również niejasno o rosmakach na Orlenie informował portal PolsatNews.pl. Tytuł jego tekstu brzmiał: "Stan wyjątkowy. Pojazdy opancerzone jadą w stronę granicy z Białorusią". Choć w środku tekstu była informacja, że "według serwisu Defence24 pojazdy pancerne należą jednak do 1 Batalionu Piechoty Zmotoryzowanej Ziemi Rzeszowskiej 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej i udają się na dwutygodniowe międzynarodowe ćwiczenia na Łotwie". Ale zdjęcie Kamińskiego, którym ją zilustrowano, podpisano: "Pojazdy wojskowe zmierzają w kierunku granicy z Białorusią".

W linkach do artykułów serwisów internetowych użyto frazy "stan wyjątkowy". Tak więc internauci szukający tego dnia informacji o stanie wyjątkowym mogli trafiać właśnie na te teksty - i wzmacniać błędne skojarzenia.

"Sponsorem Stanu Wyjątkowego jest Orlen"

Bo tego dnia na Twitterze pojawiły się posty na ten temat. "To są jaja? Co oni tym będą robić?" - pytał użytkownik konta o nazwie Exen. 3 września opublikował zrzut ekranu ze strony Fakt.pl, na którym widać zdjęcie rosomaków na Orlenie z podpisem "Rosomaki tankują na Orlenie w drodze na białoruską granicę". Wpis polubiło ponad 470 internautów, ponad 90 udostępniło go dalej.

Tweet z 3 września, w którym internauta pyta o kontekst zdjęciaTwitter/ Jakub Kaminski/East News

"#Kaczor ma swoją wojenkę. To nic, że tylko propagandowa. Na zdjęciach wygląda jak prawdziwa. Na dodatek on ją po ciężkich 'bojach' wygra.I odbierze z trybuny defiladę zwycięstwa.A suweren będzie mu dozgonnie wdzięczny.#stanwyjatkowy" - skomentował kolejny użytkownik, udostępniając wpis z grafiką (pisownia postów oryginalna).

"To w ramach ćwiczeń Zapad, czy w ramach stanu wyjątkowego?" - pytała użytkowniczka Twittera w odpowiedzi na wpis. "Sponsorem Stanu Wyjątkowego jest Orlen, oficjalny dostawca paliwa wojska polskiego"; "Pokaz 'siły', jak w stanie wojennym. Pamiętam przejazdy kolumn milicji i wojska"; "PR, bez silny pokaz siły dla szalonego suwerena" - pisali inni. "Jadą na Łotwę, nie pod granicę. Fakt już skorygował" - zauważył jednak jeden z komentujących ten post.

"Operacja Błaszczaka 'Silne wsparcie'Znak czasu......" - napisał np. 3 września na Twitterze inny internauta, publikując zdjęcie rosomaków na stacji benzynowej. Jeden z hasztagów towarzyszących wpisowi brzmiał: #stanwyjatkowy. Tweet polubiło ponad 200 użytkowników, podało dalej ponad 60.

"Stan nadzwyczajny - stanem nadzwyczajnym!Ale na Orlenie - tylko siku!" - skomentował inny użytkownik Twittera, również publikując znane zdjęcie (mógł jednak pomylić stan wyjątkowy z nadzwyczajnym - red.).

Wpis łączący przemieszczanie się rosomaków ze stanem wyjątkowym przy granicy polsko-białoruskiejtvn24 | Twitter/ Jakub Kaminski/East News

"Bezsensowna demonstracja siły bezsilnego rządu"; "Pokaz pisowskiej władzy nad ludem. W stanie wojennym wojskowe pojazdy były tankowane nie w CPN tylko przez wojskowe zaopatrzenie" - pisali pod postem internauci.

"Rosomaki na granicę? Raczej nie. Akurat tego dnia i tą trasą jechały dwa konwoje z 17. brygady na Rosomakach na ćwiczenia na Łotwę. Fotograf East News raczej wyciągnął zbyt pochopne wnioski, które potem rozdmuchano"- studził nastroje na Twitterze Maciej Kucharczyk, dziennikarz Gazeta.pl. W tweecie Kucharczyk udostępnił link do omawianego tu wcześniej artykułu w serwisie Fakt.pl. Na screenie tym widać już inny tytuł artykułu na stronie Fakt.pl, niż cytowaliśmy wyżej: "Wojsko na polskiej granicy. Tak wygląda stan wyjątkowy!". To by znaczyło, że tytuł został zmieniony.

Gdzie rzeczywiście jechały rosomaki tankujące 2 września na stacji Orlen? Poniżej wyjaśnienia przedstawicieli wojska.

"Przejazd Rosomaków nie miał żadnego związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej"

Sfotografowane przez Kamińskiego wozy należą do 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej z Międzyrzecza. Kierowały się na Łotwę, a nie na granicę polsko-białoruską.

"Pragniemy poinformować, że pojazdy (...) to KTO Rosomak z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej przemieszczające się na ćwiczenie Silver Arrow 21" - wyjaśnia w odpowiedzi na pytania Konkret24 biuro prasowe Ministerstwa Obrony Narodowej. "Przejazd Rosomaków nie miał żadnego związku z sytuacją na granicy polsko-białoruskiej" - podkreśla.

Informację potwierdza rzeczniczka 17. WBZ ppor. Anna Dominiak. "Jak można przeczytać na stronie www 17 Brygady Zmechanizowanej oraz na profilu jednostki na Facebooku, przemieszczenie sił i środków z zachodu, gdzie stacjonuje brygada, na ćwiczenie Silver Arrow 21 na Łotwie było pierwszym etapem ćwiczenia" - wyjaśnia w odpowiedzi dla Konkret24. Takie wpisy faktycznie ukazały się na stronie internetowej i facebookowej brygady. Żołnierze rozpoczęli przemieszczanie się 2 września.

"Ze względu na odległość, jaką musiały pokonać m.in. rosomaki, konieczne było dotankowanie tak ciężkiego sprzętu na trasie wynoszącej ponad 1000 km. Przemieszczenie pojazdów związane było wyłącznie z wyżej wymienionym międzynarodowym, ćwiczeniem Silver Arrow" - pisze rzeczniczka, odnosząc się do zdjęcia rosomaków na Orlenie. "17WBZ nie bierze udziału we wsparciu wschodniej granicy" - zaznacza ppor. Dominiak.

Silver Arrow 21 to ćwiczenia międzynarodowe na poligonie Adazi, trwają od 3 do 17 września. Zaangażowanych jest w nie 140 żołnierzy i 35 pojazdów z 17. Wielkopolskiej Brygady Zmechanizowanej - wyjaśnia MON. Ćwiczenia Silver Arrow odbywają się cyklicznie, były też w 2019 i 2020 roku.

Autor: Gabriela Sieczkowska / Źródło: Konkret24; zdjęcie: TVN24/Twitter

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Po głośnej imprezie w hotelu poselskim Łukasz Mejza tłumaczył z mównicy sejmowej, że w nocy bronił "tradycji polegających na wspólnym, chóralnym śpiewaniu". A w rozmowie z TVN24 tłumaczył się całodniową pracą w sejmowych komisjach i na posiedzeniach. Sprawdziliśmy więc aktywność parlamentarną tego posła PiS. Nie jest to długa analiza.

Mejza tłumaczy nocną imprezę: "skoro się pracuje cały dzień....". Jak on pracuje?

Mejza tłumaczy nocną imprezę: "skoro się pracuje cały dzień....". Jak on pracuje?

Źródło:
Konkret24

"Wystarczy spojrzeć na dane historyczne i zobaczyć, że zawsze kiedy rządzi Donald Tusk i Platforma Obywatelska, to frekwencja jest niższa" - przekonywał dzień po drugiej turze wyborów samorządowych szef gabinetu prezydenta RP Marcin Mastalerek. Dane PKW o frekwencji nie potwierdzają jego słów.

Mastalerek: "zawsze kiedy rządzi Donald Tusk i PO, to frekwencja jest niższa". Sprawdzamy

Mastalerek: "zawsze kiedy rządzi Donald Tusk i PO, to frekwencja jest niższa". Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

Politycy Prawa i Sprawiedliwości forsują w mediach przekaz, że wraz z powrotem Donalda Tuska na fotel premiera źle się dzieje na ryku pracy. Mateusz Morawiecki jako "dowód" pokazuje mapę z firmami, które zapowiedziały zwolnienia grupowe. Jak sprawdziliśmy, takich zwolnień nie jest więcej, niż było za zarządów Zjednoczonej Prawicy. Eksperci tłumaczą, czego są skutkiem.

Narracja PiS o grupowych zwolnieniach i "powrocie biedy". To manipulacja

Narracja PiS o grupowych zwolnieniach i "powrocie biedy". To manipulacja

Źródło:
Konkret24

"Ukraińcy mają większe prawa w Polsce niż Polacy" - stwierdził jeden z internautów, który rozsyłał przekaz o przyjęciu przez Senat uchwały "o zwolnieniu z podatku dochodowego obywateli Ukrainy i Białorusi". Posty te zawierają szereg nieprawdziwych informacji.

"Senat przyjął uchwałę o zwolnieniu z podatku dochodowego obywateli Ukrainy i Białorusi"? Nic się tu nie zgadza

"Senat przyjął uchwałę o zwolnieniu z podatku dochodowego obywateli Ukrainy i Białorusi"? Nic się tu nie zgadza

Źródło:
Konkret24

"Coś się szykuje" - przekazują zaniepokojeni internauci, rozsyłając zdjęcie zawiadomienia o wszczęciu postępowania administracyjnego w sprawie samochodu jako świadczenia na rzecz jednostki wojskowej. Uspokajamy: dokument wygląda groźnie, lecz nie jest ani niczym nowym, ani wyjątkowym.

Masz SUV-a, "to go stracisz"? Kto i dlaczego rozsyła takie pisma 

Masz SUV-a, "to go stracisz"? Kto i dlaczego rozsyła takie pisma 

Źródło:
Konkret24

Po pogrzebie Damiana Sobola, wolontariusza, który zginął w izraelskim ostrzale w Strefie Gazy, internauci zaczęli dopytywać, co wokół jego trumny robiły swastyki i czy były prawdziwe. Sprawdziliśmy.

Swastyki pod trumną Polaka zabitego w Strefie Gazy? Wyjaśniamy

Swastyki pod trumną Polaka zabitego w Strefie Gazy? Wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Tysiące wyświetleń w mediach społecznościowych ma fotografia dwóch mężczyzn jedzących coś na ulicy przed barem. Jeden to prezydencki doradca Marcin Mastalerek, drugi stoi bokiem, twarzy nie widać. Internauci informują, że to prezydent Duda, który podczas pobytu w Nowym Jorku poszedł ze swoim doradcą na pizzę do baru. Czy na pewno?

Duda i Mastalerek jedzą pizzę na ulicy? Kto jest na zdjęciu

Duda i Mastalerek jedzą pizzę na ulicy? Kto jest na zdjęciu

Źródło:
Konkret24

Według krążącego w sieci przekazu po zmianie prawa Ukraińcom łatwiej będzie uzyskać u nas kartę pobytu na trzy lata. A to spowoduje, że "do Polski będą ściągać jeszcze większe ilości Ukraińców". Przekaz ten jest manipulacją - w rzeczywistości planowane zmiany mają uniemożliwić to, by wszyscy Ukraińcy mogli uzyskiwać karty pobytu i pozostawać u nas trzy lata.

"Każdy, kto zechce" z Ukrainy dostanie kartę pobytu w Polsce? No właśnie nie

"Każdy, kto zechce" z Ukrainy dostanie kartę pobytu w Polsce? No właśnie nie

Źródło:
Konkret24

Ponad milionowe zasięgi generuje w polskiej sieci przekaz, że od początku lipca nie będzie można w Niemczech w weekendy jeździć samochodami osobowymi. Powodem ma być troska o środowisko. Uspokajamy: nie ma takich planów.

W Niemczech od lipca "całkowity zakaz jazdy w weekendy"? To "nieuzasadnione obawy"

W Niemczech od lipca "całkowity zakaz jazdy w weekendy"? To "nieuzasadnione obawy"

Źródło:
Konkret24

Czy Amerykański Czerwony Krzyż nie przyjmuje krwi od osób zaszczepionych przeciw COVID-19? Taką teorię, na podstawie pytań z formularza tej organizacji, wysnuli polscy internauci. Kwestionariusz jest prawdziwy, teoria już nie.

Amerykański Czerwony Krzyż "odmawia przyjmowania krwi" od zaszczepionych? Nie

Amerykański Czerwony Krzyż "odmawia przyjmowania krwi" od zaszczepionych? Nie

Źródło:
Konkret24

Internauci i serwisy internetowe podają przekaz, że polskie wojsko wysyła pracującym pierwsze powołania - że dostają "pracownicze przydziały mobilizacyjne". Wyjaśniamy, o co chodzi.

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Pracownikom wysłano "pierwsze powołania do wojska"? Nie, wyjaśniamy

Źródło:
Konkret24

Sceptycy pandemii COVID-19 i przeciwnicy wprowadzonych wtedy obostrzeń szerzą ostatnio narrację, jakoby "niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii". Wiele wpisów z taką informacją krąży po Facebooku i w serwisie X. Nie jest to jednak prawda.

"Niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii"? Manipulacja pana profesora

"Niemiecki rząd przyznał, że nie było pandemii"? Manipulacja pana profesora

Źródło:
Konkret24

W sieci pojawiły się dramatyczny zbiór nagrań, rzekomo z potężnej burzy, która przeszła nad Dubajem. Niektóre z nich nie mają jednak nic wspólnego z ostatnimi wydarzeniami. Wyjaśniamy.

Powódź w Dubaju. Huragan i drzewo wyrwane z korzeniami? To nie są nagrania stamtąd

Powódź w Dubaju. Huragan i drzewo wyrwane z korzeniami? To nie są nagrania stamtąd

Źródło:
Konkret24

Posłanka PiS Joanna Lichocka zaalarmowała swoich odbiorców, że we Wrocławiu powstał "ruchomy meczet". W poście nawiązała do kwestii nielegalnych migrantów, Donalda Tuska i Unii Europejskiej. Posłanka mija się z prawdą. Pokazujemy, co rzeczywiście stoi przy Stadionie Olimpijskim w stolicy Dolnego Śląska.

"Ruchomy meczet" we Wrocławiu? Posłanka PiS manipuluje, tam stało i stoi boisko

"Ruchomy meczet" we Wrocławiu? Posłanka PiS manipuluje, tam stało i stoi boisko

Źródło:
Konkret24

"Głosują, jak im patroni z Niemiec każą", "lista hańby europosłów", "komu podziękować za pakiet migracyjny" - z takimi komentarzami rozsyłane jest w sieci zestawienie mające pokazywać, jak 25 polskich europosłów rzekomo głosowało "w sprawie pakietu migracyjnego". Tylko że grafika zawiera błędy i nie przedstawia, jak rzeczywiście ci europosłowie głosowali. Wyjaśniamy.

"Lista hańby europosłów"? Nie, grafika z błędami. Kto jak głosował w sprawie paktu migracyjnego?

"Lista hańby europosłów"? Nie, grafika z błędami. Kto jak głosował w sprawie paktu migracyjnego?

Źródło:
Konkret24

Według posłanki PiS Marleny Maląg proponowane przez obecny rząd "babciowe" oznacza likwidację programu wprowadzonego przez rząd Zjednoczonej Prawicy. "Znów oszukali?", "będą zabierać?" - pytała była minister rodziny. To manipulacja. Wyjaśniamy, czy rodzice rzeczywiście stracą na nowym świadczeniu.

Maląg: "babciowe" oznacza likwidację rodzinnego kapitału opiekuńczego. Co pominęła była minister?

Maląg: "babciowe" oznacza likwidację rodzinnego kapitału opiekuńczego. Co pominęła była minister?

Źródło:
Konkret24

Sugerując się tekstami niektórych serwisów internetowych, polscy internauci gratulują Słowakom, że "odrzucili pakt migracyjny" i piszą, że rząd Donalda Tuska powinien zrobić to samo. Sęk w tym, że Słowacja nic nie odrzuciła, a Polska - i Węgry - przyjmują takie samo stanowisko. Wyjaśniamy, na czym polega rozpowszechniany w internecie manipulacyjny przekaz.

Słowacja "odrzuca unijny pakt migracyjny, a Polska?" Uproszczenie i manipulacja

Słowacja "odrzuca unijny pakt migracyjny, a Polska?" Uproszczenie i manipulacja

Źródło:
Konkret24

Salon kosmetyczny z eksperymentalną terapią odchudzającą komarami jakoby działał w Gdańsku. Uchodźczyni z Ukrainy, która go prowadziła, miała na tym zarobić ponad milion złotych - wynika z rzekomego materiału stacji Euronews. Rozpowszechniają go w sieci prorosyjskie konta. Jest sfabrykowany.

Terapia odchudzająca komarami, fałszywe dokumenty i Ukrainka z milionem złotych. Nic tu nie jest prawdą

Terapia odchudzająca komarami, fałszywe dokumenty i Ukrainka z milionem złotych. Nic tu nie jest prawdą

Źródło:
Konkret24

W 2023 roku pierwszy raz od trzech lat spadła liczba osób, wobec których zarządzono kontrolę operacyjną. Wśród nich były też inwigilowane Pegasusem. Cały czas jest to jednak więcej niż przed objęciem rządów przez Zjednoczoną Prawicę.

Nie tylko Pegasus. Ile osób służby inwigilowały w 2023 roku?

Nie tylko Pegasus. Ile osób służby inwigilowały w 2023 roku?

Źródło:
Konkret24

Nowy warszawski radny PiS, a wcześniej wojewoda mazowiecki Tobiasz Bocheński postanowił uczcić Święto Chrztu Polski wpisem w mediach społecznościowych. Jednak swój post na ten temat zilustrował grafiką przedstawiającą chrzest nie Mieszka I, tylko innego władcy. 

Bocheński uczcił Święto Chrztu Polski. "Douczy się pan z okresu średniowiecza" 

Bocheński uczcił Święto Chrztu Polski. "Douczy się pan z okresu średniowiecza" 

Źródło:
Konkret24

Jordańska księżniczka Salma miała "osobiście strącić" sześć irańskich dronów skierowanych na Izrael, Iran zrobił Izraelowi "małe Drezno", a jeden z dronów zawisł na kablach elektrycznych... - tego typu informacje o ataku na Izrael rozchodzą się w polskich mediach społecznościowych. Są niepotwierdzone i fałszywe, oparte na starych zdjęciach i nagraniach.

Drony "strąciła jordańska księżniczka", a jeden "zaplątał się w kable". Fejki o ataku Iranu na Izrael

Drony "strąciła jordańska księżniczka", a jeden "zaplątał się w kable". Fejki o ataku Iranu na Izrael

Źródło:
Konkret24