"A to paradoks", "Chichot historii!" - komentują internauci rozsyłaną w sieci informację, jakoby talibowie uznali Kreml za organizację terrorystyczną i z tego powodu odwołali swoich ambasadorów z Rosji. Nie jest to jednak prawda.

Opublikowany 7 kwietnia na Twitterze post Sebastiana Kucharczyka, radnego Starogardu Gdańskiego z klubu Prawa i Sprawiedliwości, wywołał sporo komentarzy. Kucharczyk napisał bowiem: "Talibowie uznali Kreml za organizację terrorystyczną i odwołali swoich ambasadorów. Kto by pomyślał :)" (pisownia wszystkich postów oryginalna). Wielu internautów uwierzyło, że informacja jest prawdziwa. "Zaimponowali mnie"; "Chichot historii!"; "Paradoksy współczesności" - pisali.

Wprowadzający w błąd tweet Sebastiana Kucharczyka
Wprowadzający w błąd tweet Sebastiana Kucharczyka Foto: Twitter

Niektórzy dopytywali jednak o źródło i nie dowierzali autorowi posta. Tweet miał 6,5 tys. polubień; 1,2 tys. razy podano go dalej. Zrzuty ekranu tego wpisu szybko trafiły na Facebooka. Jeden z najpopularniejszych postów tam miał prawie 500 reakcji. "Piekło zamarzło"; "Się porobiło" - komentowali użytkownicy portalu.

Protesty w Afganistanie. Wzywają talibów do ponownego otwarcia szkół dla dziewcząt

"A to paradoks", "dobre"

Równolegle na Facebooku rozpowszechniana jest podobna informacja. Internauci rozsyłają mema opublikowanego 7 kwietnia w serwisie Demotywatory. Wykorzystano w nim zdjęcie talibskich bojowników i opatrzono napisem: "Rosjanie poprosili Talibów o broń pozostawioną przez Amerykanów. Talibowie odpowiedzieli, że nie wspierają terrorystów".

Mem opublikowany w serwisie demotywatory.pl
Mem opublikowany w serwisie demotywatory.pl Foto: demotywatory.pl

Na stronie Demotywatorów blisko 800 internautów zostawiło "plusa" pod tym memem. Najpopularniejszy facebookowy wpis z tym memem miał blisko 300 reakcji i ponad 50 udostępnień. "A to paradoks"; "Brawo"; "Dobre" - komentowali uczestnicy dyskusji.

Zmyślona informacja z satyrycznego konta

W wiarygodnych źródłach nie znaleźliśmy potwierdzenia żadnej z tych informacji na temat talibów. Skontaktowaliśmy się z Sebastianem Kucharczykiem - odmówił oficjalnej wypowiedzi. W rozmowie zdradził jednak, że wiadomość znalazł na Facebooku.

Zdjęcie z posta radnego PiS pochodzi z maja 2019 roku - zostało opublikowane w artykule portalu dziennika "Kommiersant" na temat konferencji w Moskwie, w której wzięli udział m.in. przedstawiciele talibów. Fotografia wykorzystana w memie Demotywatorów była z kolei szeroko rozpowszechniania w mediach w sierpniu 2021 roku - przedstawia bojowników talibskich w sali pałacu prezydenckiego w Kabulu.

Informację o rzekomym odwołaniu ambasadorów znaleźliśmy natomiast na twitterowym koncie o nazwie Pezduza; jest prowadzone w języku rosyjskim. W opisie konta czytamy: "Wszystkie posty są fikcją satyryczną, to nie są prawdziwe wiadomości". Opis profilu o tej samej nazwie na Telegramie brzmi podobnie: "Cały tekst to fikcja satyryczna, wszystkie zbiegi okoliczności są przypadkowe". Wpis na Twitterze ze zmyśloną informacją o odwołaniu dyplomaty z Rosji opublikowano 4 kwietnia.

Tweet na satyrycznym profilu
Tweet na satyrycznym profilu Foto: Twitter

Inne niedawno opublikowane zmyślone wiadomości na tym profilu brzmiały: "Kreml: podczas parady 9 maja żołnierze będą jeździć na pralkach i dywanach"; "'Przestanę dzwonić do Putina'. Macron zapowiada najsurowsze sankcje UE".

Tymczasem doniesienia z ostatnich dni potwierdzają ocieplenie w relacjach Moskwy z rządem talibów, którzy w sierpniu 2021 roku przejęli władzę w Afganistanie. Jak 31 marca informował Reuters, Rosja akredytowała dyplomatę talibów, by podjąć współpracę z nowym rządem afgańskim. 4 kwietnia rosyjska agencja TASS podała, że charge d'affairs afgańskiej ambasady w Moskwie zostanie Jamal Garwal. Zastąpi ambasadora mianowanego przez poprzednie władze Afganistanu.

Autor:  Krzysztof Jabłonowski, współpraca: Jan Kunert
Źródło:  Konkret24; zdjęcie: Shutterstock/Twitter

Pozostałe