FAŁSZ

"Wojsko przejęło rząd w Brazylii"? Fake news pojawił się tuż po wyborach

Autor:
Gabriela
Sieczkowska
Źródło:
Konkret24
Protesty kierowców ciężarówek po porażce Bolsonaro
Protesty kierowców ciężarówek po porażce Bolsonaro
Reuters
ReutersProtesty kierowców ciężarówek po porażce Bolsonaro

  Na polskim Twitterze krąży skan rzekomego dokumentu zapowiadającego wojskowy zamach stanu w Brazylii. To fake news, w dodatku nie nowy. Pogłoski o wojskowym przewrocie zaczęły krążyć po ostatnich wyborach prezydenckich.

"Wojsko przejęło rząd w Brazylii, obaliło Sąd Najwyższy i dokonuje aresztowań skorumpowanych polityków" – napisała użytkowniczka Twittera 2 listopada (pisownia postów oryginalna). Tweet polubiło ponad 430 internautów, podało dalej ponad 180. W wątku internautka publikuje tłumaczenie na język polski rzekomego dokumentu, który ma zapowiadać: "Bez większych niedogodności ogłosiliśmy niejasną prezydencję Republiki Brazylii, więc zawiesiliśmy Kongres Narodowy i wycofaliśmy wszystkich z funkcji ministra Sądu Najwyższego, a od północy 31.10.2022 r. Dzięki temu rząd brazylijski przejmuje siły zbrojne i juntę wojskową, która będzie rządzić do 31 grudnia 2023 roku. Od tego czasu wszystkie partie wymarły i zostały ostatecznie zakazane z powodu legitymizacji i totalitarnych ideologii. W nowej formie partyjnej formuły, która ma powstać, uczestniczą aktywni politycy, którzy nie mają ograniczeń korupcyjnych. Robimy to na prośbę narodu brazylijskiego. General ; Wille Boas".  

FAŁSZ
Tweet z fałszywką o przewrocie wojskowym w Brazyliitwitter.com

W poście autorka załączyła grafikę, która ma przedstawiać ów dokument. Miał go podpisać były dowódca armii brazylijskiej w latach 2015-2019 Eduardo Villasa Boasa. U dołu skanu pisma widać jego zdjęcie. U góry strony umieszczono: z lewej - godło Brazylii, z prawej - godło brazylijskiej armii. Po przekątnej pismo przecina zielono żółty pasek - są to kolory Brazylii. Jako dowód na autentyczność informacji autorka wątku udostępniła link do kanału na Telegramie o nazwie Frag uns doch Das Original - tam opublikowano ten sam rzekomy dokument i jego tłumaczenie na niemiecki.    

Część internautów uwierzyła w informację z tweeta. "Przynajmniej w jednym kraju wojsko robi porządek w politykami"; "Noo, ciekawy ruch"; "Ciekawie się robi. Niestety w Polsce nie ma takich silnych generałów" – komentowali. Ale inni byli sceptyczni: "Ciekawe czy to prawda? Jak tak to można mieć jeszcze nadzieje"; "Są gdzieś informację na ten temat?"; "Przecież to fejk... Te same pierdy produkowano po porażce Trumpa"; "Po co Pani publikuje takie fejki? Dla tych paru lajkow? Przecież i tak wszyscy się dowiedzą, że to kłamstwo..." - pisali pod postem.

Fejk pojawił się już w 2018 roku, teraz zmieniono daty

Sceptyczni internauci mieli rację. Wpis wprowadza w błąd i rozpowszechnia fałszywkę - jest nią rzekome pismo zapowiadające zamach stanu w Brazylii. Jak sprawdziliśmy, wyjaśniały to brazylijskie redakcje internetowe, np. tabloidu Opovo, serwisu UOL Noticias czy tygodnika "Veja". Informowały, że podobna grafika z rzekomym dokumentem byłego dowódca armii brazylijskiej krążyła w sieci już cztery lata temu – wtedy weryfikowała ją redakcja Opovo. Biuro prasowe brazylijskiej armii poinformowało dziennikarzy, że treść domniemanego listu jest nieprawdziwa. 

O fałszywym przekazie redakcja serwisu Opovo pisała już w 2018 roku Opowo.com.br

Cztery lata temu, gdy rzekomy dokument pojawił się w sieci po raz pierwszy, w treści były inne daty - był to rok 2018. W grafice krążącej na początku listopada tego roku zmieniono ją na 2022. Na profilu na Twitterze należącym do generała Boasa nie ma informacji o rzekomym przejęciu władzy przez armię. Jego ostatni wpis jest z 30 października (stan na 7 listopada).

Przypomnijmy: w niedzielę 30 października w Brazylii odbyła się druga tura wyborów prezydenckich. Wygrał je Luiz Inacio Lula da Silva, zdobywając 50,9 proc. głosów. Pełnił już ten urząd w latach 2003-2010. Jednak zwolennicy dotychczasowego prezydenta Jaira Bolsonaro nie uznają wyników wyborów i rozpoczęli protesty. Dziennikarze tygodnika "Veja" zauważają, że właśnie tuż po ogłoszeniu zwycięzcy drugiej tury wyborów w mediach społecznościowych pojawiły się fałszywki, które mają być dowodem, że krajowe siły zbrojne zamierzają usunąć nowo wybranego prezydenta i przejąć władzę w kraju.

Autor:Gabriela Sieczkowska

Źródło: Konkret24

Źródło zdjęcia głównego: Fernando Bizerra/PAP/EPA