Czy zapadł wyrok, że rządy powinny karać krytyków islamu?

ETPCShutterstock

Austriaczka została skazana za nazwanie Mahometa pedofilem, a TSUE wydał wyrok, że europejskie rządy powinny karać krytyków islamu "zanim zrobią to przedstawiciele religii”? Tylko pierwsza część tej informacji jest prawdziwa.

Pokazujemy, co jest prawdą, a co fałszem
Weryfikujemy fake newsy, sprawdzamy dane, analizujemy informacje z sieci

"Proszę to skasować i nie siać dezinformacji" – to jeden z komentarzy pod wpisem prawnika prof. Roberta Gwiazdowskiego w serwisie Twitter, w którym odnosi on się do działalności TSUE. "TSUE wydał wyrok, że islam jest religią, której krytyka może wywołać agresję ze strony jej przedstawicieli, czemu powinny zapobiegać europejskie rządy karząc krytyków zanim zrobią to sami przedstawiciele islamu. Więc nie rozumiem dlaczego niektórzy krytykują TSUE", napisał 27.10.

Rzeczywiście, wpis Gwiazdowskiego to połączenie nieprawdziwych i niepełnych informacji. Z kontekstu można się domyślać, że autorowi chodzi o wyrok, jaki zapadł pod koniec października, ale przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka (ETPC), a nie przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE). Na błąd prawnikowi zwróciło uwagę wielu internautów.

Trybunał Trybunałowi nierównyTSUE to instytucja sądownicza Unii Europejskiej z siedzibą w Luksemburgu. To właśnie ten trybunał zdecydował 19 października o zastosowaniu wobec Polski tzw. środków tymczasowych i zawieszeniu stosowania przepisów ustawy o Sądzie Najwyższym, dotyczących przechodzenia sędziów, którzy ukończyli 65. rok życia, w stan spoczynku. TSUE przychylił się w pełni do wniosku Komisji Europejskiej w tej sprawie.Natomiast ETPC to instytucja niezwiązana z Unią Europejską, która od 1998 roku jest jedynym organem sądowym Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, zawartej przez członków Rady Europy. Rozpatruje skargi obywateli 47 państw członkowskich RE, które ratyfikowały konwencję. Siedziba tego trybunału znajduje się w Strasburgu.Niewątpliwie zatem wyroku, o którym pisze Gwiazdowski, nie można łączyć z TSUE - Trybunał nie ma z nim żadnego związku.Prawnik pod wpływem prostujących komentarzy przyznał się do pomyłki i wskazał, że wyrok pochodzi od ETPC. Jego pierwotny wpis zdobył jednak sporą popularność na Twitterze - w momencie publikowania tego tekstu, podany dalej został prawie 250 razy, polubiło go ponad 600 osób. Mimo merytorycznego błędu, wpis nie został z portalu społecznościowego usunięty.Sprostowanie Gwiazdowskiego zyskało dużo mniejsze zasięgi - żadnych podań dalej i zaledwie kilka polubień. Niektórzy komentujący nie zauważyli lub nie wzięli pod uwagę korekty i wykorzystali wpis Gwiazdowskiego do ataku na niemający związku ze sprawą Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej. "Czy to jest śmieszne ? Myślę, że bardzo... a ten cały TSUE to kabaret "leśnych dziadków"...", napisał jeden z użytkowników Twittera.Ubliżanie doktrynom religijnymWyrok, o którym pisze Robert Gwiazdowski, dotyczy sprawy, która toczyła się przed ETPC z numerem 38450/12, E.S. (w wyrokach ETPC nie podaje się danych osobowych) przeciwko Austrii. 25 października Trybunał zdecydował, że wyrok wydany na E.S. przez austriacki sąd nie stanowi naruszenia art. 10 Konwencji, czyli prawa do wolności wyrażania opinii.

W 2009 r. w trakcie dwóch prowadzonych przez E.S. otwartych seminariów zatytułowanych "Podstawowe informacje o islamie", kobieta mówiła między innymi o małżeństwie, jakie Mahomet zawarł z 6-letnią Aiszą. Związek został rzekomo skonsumowany trzy lata później. W komentarzu do tych informacji E.S. mówiła m.in. "lubił to robić z dziećmi" i pytała: "56-latek i 6-latka?... Jak można nazwać to inaczej niż pedofilią?". W jednym ze spotkań uczestniczył dziennikarz austriackiego tygodnika "pod przykrywką". To właśnie redakcja magazynu nagłośniła sprawę i poinformowała o niej władze.W lutym 2011 r. sąd okręgowy w Wiedniu uznał wypowiedzi kobiety za "ubliżanie doktrynom religijnym" i nakazał jej zapłacić 480 euro grzywny oraz uregulować koszty sądowe. E.S. odwołała się do Sądu Apelacyjnego, który wyrok podtrzymał, a potem do austriackiego Sądu Najwyższego, ale jej wniosek o wznowienie sprawy został odrzucony w 2013 roku.Wolność wypowiedzi vs. ochrona uczuć religijnychKobieta zdecydowała się zwrócić do ETPC i powołać na naruszenie artykułu 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka, mówiącego o wolności wypowiedzi.Argumentowała, że austriackie sądy nie wzięły pod uwagę jej prawa do wolności wyrażania opinii. Gdyby tak się stało, jej wypowiedzi - jak stwierdziła - byłyby zakwalifikowane jako osądy wartościujące w oparciu o fakty, a nie jako zwykłe osądy wartościujące. Twierdziła także, że jej słowa wpisywały się w obiektywną i ożywioną dyskusję publiczną, a nie miały na celu obrażania islamskiego proroka.Po rozpoznaniu sprawy, 25 października siedmiu sędziów Trybunału jednogłośnie orzekło jednak, że austriackie sądy "starannie wyważyły prawo skarżącej do wolności wypowiedzi z prawami innych osób do ochrony ich uczuć religijnych i do zachowania pokoju religijnego w austriackim społeczeństwie" i dlatego, zdaniem Trybunału, nie doszło do złamania art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka.Nie przyczynia się do dyskusji dla dobra publicznegoETPC uznał, że austriackie sądy odpowiednio uzasadniły dlaczego wypowiedzi E.S. mogły wywołać oburzenie. Oskarżenia kobiety względem Mahometa zostały przedstawione w sposób nieobiektywny, który nie przyczyniał się do dyskusji dla dobra publicznego - a takim mogłoby być np. przekierowanie jej na temat małżeństw nieletnich. Zamiast tego, "można wnioskować, że miały one na celu wykazanie, iż Mahomet nie był podmiotem godnym kultu".Sędziowie ETPC zgodzili się z austriackimi sądami, że skarżąca "musiała mieć świadomość, że jej wypowiedzi były częściowo oparte na nieprawdziwych informacjach i mogły wzbudzić oburzenie innych". W uzasadnieniu Trybunał kontynuował: "Sądy krajowe stwierdziły, że E.S. subiektywnie określiła pedofilię Mahometa jako jego ogólne preferencje seksualne i nie poinformowała neutralnie odbiorców o kontekście historycznym, co w konsekwencji nie pozwalało na poważną debatę na ten temat".Ochrona pokoju religijnegoDo którego fragmentu wyroku Trybunału odnosi się w swoim wpisie Robert Gwiazdowski, gdy pisze "islam jest religią, której krytyka może wywołać agresję ze strony jej przedstawicieli, czemu powinny zapobiegać europejskie rządy karząc krytyków zanim zrobią to sami przedstawiciele islamu"? Takie sformułowanie w wyroku ETPC nie pada, w żadnym jego miejscu nie pojawia się także słowo "agresja" czy "agresywny", itp.Zapewne wpis to autorski komentarz Gwiazdowskiego do kilku stwierdzeń, które w uzasadnieniu padają. Trybunał stwierdza m.in., że "przedstawianie obiektów kultu religijnego w sposób prowokacyjny, mogący zranić uczucia osób danego wyznania, może być postrzegane jako złośliwe pogwałcenie ducha tolerancji, która jest jedną z podstaw demokratycznego społeczeństwa", a także że Trybunał zgadza się z austriackim rządem, który uznał, że decyzje podjęte wobec E.S. "miały na celu zapobieganie nieładowi poprzez ochronę pokoju religijnego, a także ochronę uczuć religijnych".Trybunał podkreślał przy tym, że osoby, które manifestują swoją religię nie są zwolnione z krytyki i muszą tolerować i akceptować, że inni mogą ich wierzenia religijne odrzucać. ETPC dodaje jednak, że "gdy wypowiedzi wykraczają poza granice krytycznego odrzucenia przekonań religijnych innych osób i mogą wywoływać nietolerancję religijną, na przykład poprzez niewłaściwy lub obraźliwy atak na obiekt religijnej czci, państwo może zgodnie z prawem uznać je za niezgodne z szacunkiem dla wolności myśli, sumienia i religii i może przedsięwziąć proporcjonalne środki ograniczające"."Jestem dumna"E.S. to Elisabeth Sabatisch-Wolff - prawicowa aktywistka i politolog. Po wyroku Trybunału, na swojej stronie internetowej napisała: "Moje prawo do wolnej wypowiedzi jest mniej ważne niż ochrona praw religijnych innych osób. To powinno być ostrzeżeniem dla obywateli takich jak ja na całym świecie. Powinniśmy być zaniepokojeni, że prawa muzułmanów w Europie, by NIE być obrażanymi są większe niż moje prawa, europejskiej chrześcijańskiej kobiety, by mówić swobodnie. Jestem dumna, że to ja podniosłam ten alarm". Na stronie kobiety można znaleźć jej inne krytyczne wypowiedzi na temat islamu, zdjęcia z Geertem Wildersem z holenderskiej populistycznej Partii Wolności czy wystąpienie na wiecu poparcia dla Donalda Trumpa w Denver.Stronom przysługują trzy miesiące na złożenie odwołania od wyroku.Omówienie wyroku ETPCWyrok ETPC

Autor: Michał Istel; tłumaczenia wyroku - Konkret24 / Źródło: Konkret24; zdjęcie tytułowe (ETPC): Shutterstock

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock

Pozostałe wiadomości

Nie tylko politycy opozycji, ale i koalicji rządzącej zarzucają Włodzimierzowi Czarzastemu, że jego pomysł stosowania "weta marszałkowskiego" to "niekonstytucyjna zamrażarka". Prawnicy potwierdzają, że to może to budzić wątpliwości.

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Weto marszałkowskie. Czy Sejmowi grozi "niekonstytucyjna zamrażarka"?

Źródło:
Konkret24

Oburzenie internautów wywołują posty z nagraniem rzekomego zajścia w kieleckim kościele. Miał do niego wejść półnagi obcokrajowiec i grozić zebranym tam wiernym. Niektórych bulwersuje fakt, że media milczą o tym wydarzeniu. A milczą, bo to się nie zdarzyło.

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Somalijczyk "groził wiernym w kościele"? Uwaga na ten film

Źródło:
Konkret24

"Uciszacie katolików", "komunizm wrócił" - tak reagowali internauci na doniesienia, jakoby w Toruniu policja zatrzymała mężczyznę za uczestnictwo w publicznym różańcu. Moment zatrzymania widać na publikowanym w mediach społecznościowych nagraniu. Jednak to nie modlitwa była przyczyną reakcji funkcjonariuszy.

Zatrzymany za "udział w publicznym różańcu"? Dlaczego policja tak zareagowała

Zatrzymany za "udział w publicznym różańcu"? Dlaczego policja tak zareagowała

Źródło:
Konkret24

Film przedstawiający rzekomo chińskie działo "strzelające 7 razy szybciej niż dźwięk" rozchodzi się w sieci - opublikował go na przykład poseł Konrad Berkowicz. Na uwagi, że to fake news, na razie nie zareagował. A wideo zostało wygenerowane przez AI i wpisuje się narrację chińskiej propagandy.

Chińskie działo "strzela 7 razy szybciej niż dźwięk"? To Berkowicz strzela kulą w płot

Chińskie działo "strzela 7 razy szybciej niż dźwięk"? To Berkowicz strzela kulą w płot

Źródło:
Konkret24

Większość kont wspierających ruch Donalda Trumpa działa w krajach muzułmańskich, głównie w Afryce i na Bliskim Wschodzie - taki wniosek miał wynikać z mapy krążącej w mediach społecznościowych. Tylko że widać na niej coś zupełnie innego.

"Muzułmanie kontrolują MAGA"? Co pokazuje ta mapa

"Muzułmanie kontrolują MAGA"? Co pokazuje ta mapa

Źródło:
Konkret24

Prezydent Francji pokazuje "odwróconą mapę Ukrainy" - drwią niektórzy polscy internauci. Podobny przekaz głosiła już rosyjska propaganda. Tymczasem Emmanuel Macron wcale nie zaliczył wpadki.

Macron "z mapą Ukrainy do góry nogami"? Jak polscy internauci powielają rosyjską propagandę

Macron "z mapą Ukrainy do góry nogami"? Jak polscy internauci powielają rosyjską propagandę

Źródło:
Konkret24

Błękit metylenowy w sieci uchodzi za cudowny środek poprawiający pracę mózgu, zwalczający raka czy spowalniający starzenie. Sprawdzamy, co nauka o nim mówi i jakie zagrożenie niesie przyjmowanie tej substancji na własną rękę.

Błękit metylenowy: cudowny eliksir czy ryzykowna moda? Sprawdzamy

Błękit metylenowy: cudowny eliksir czy ryzykowna moda? Sprawdzamy

Źródło:
Konkret24

"Ciekawe, ile w tym prawdy" - zastanawiają się internauci, którzy przeczytali, że na chińskiej pustyni pod panelami słonecznymi wyrosła trawa, a do jej koszenia wykorzystuje się owce. Okazuje się, że prawdy jest całkiem sporo.

Fotowoltaika, pustynia i owce. Co się wydarzyło w Chinach

Fotowoltaika, pustynia i owce. Co się wydarzyło w Chinach

Źródło:
Konkret24

Unia Europejska rzekomo chce wprowadzić nowe reguły i kary - tym razem wymierzone w kierowców za hamowanie silnikiem. Internauci oburzają się, ale nie mają racji. Chodzi o konkretne przypadki i to daleko od Europy. Wyjaśniamy.

"Mandat za hamowanie silnikiem". Ale gdzie?

"Mandat za hamowanie silnikiem". Ale gdzie?

Źródło:
Konkret24

Grok, model sztucznej inteligencji od Elona Muska przekonywał, że komory gazowe w obozach zagłady były "przeznaczone do dezynfekcji", ale po interwencji Muzeum Auschwitz-Birkenau zapewniał, że nie neguje Holokaustu. Anatomia działania modeli AI pokazuje, że należy podchodzić do nich z rezerwą.

Jak Grok neguje Holokaust i zaprzecza, że to robi. Dlaczego sztuczna inteligencja zmienia zdanie

Źródło:
Konkret24

Mimo ujawnienia, że obywatele Ukrainy odpowiedzialni za akty dywersji na kolei działali na zlecenie Rosji, to przez polską sieć przetaczają się przekazy o "ukraińskim sabotażu". Ma to dowodzić "ukraińskiej niewdzięczności". Pokazujemy, jak Rosjanie realizują ten efekt poboczny swoich działań i jak mu przeciwdziałać.

Dlaczego to akurat oni? Jak wygląda rosyjski mechanizm obrzydzania Ukraińców

Dlaczego to akurat oni? Jak wygląda rosyjski mechanizm obrzydzania Ukraińców

Źródło:
Konkret24

"A kto będzie miał powyżej, zostanie rozstrzelany", "lewacki gulag" - pisali internauci w reakcji na krążący w sieci przekaz. Wzburzyły ich informacje o rzekomych surowych karach grożących za utrzymywanie zbyt wysokiej temperatury w mieszkaniach. Pomysłodawcą kar jakoby była Komisja Europejska. Skąd wzięły się te informacje i ile wspólnego mają z rzeczywistością.

Do więzienia za więcej niż 19 stopni w mieszkaniu? To nie pomysł Komisji Europejskiej

Do więzienia za więcej niż 19 stopni w mieszkaniu? To nie pomysł Komisji Europejskiej

Źródło:
Konkret24

Akty dywersji w Polsce błyskawicznie stały się narzędziem propagandy w Rosji i Białorusi. Obie machiny tworzą własne przekazy wokół wydarzeń w naszym kraju, by realizować wewnętrzne cele polityczne. Sprawdziliśmy z ekspertem, jak to robią i po co.

"W Polsce już działa podziemna partyzantka"? Jak akt dywersji rozgrywa rosyjska i białoruska propaganda

"W Polsce już działa podziemna partyzantka"? Jak akt dywersji rozgrywa rosyjska i białoruska propaganda

Źródło:
Konkret24

W sieci krążą doniesienia o szkodliwości fluoru. Możemy się natknąć na informacje o rzekomych chorobach, które czekają po umyciu zębów, czy wypiciu wody z kranu. Ile jest w nich prawdy? Eksperci ostrzegają przed takimi uproszczeniami.

Woda z kranu i pasta do zębów szkodzą? "Jednozdaniowe mity" o fluorze

Woda z kranu i pasta do zębów szkodzą? "Jednozdaniowe mity" o fluorze

Źródło:
Konkret24

Jeszcze zanim premier Donald Tusk zapowiedział, że "dopadnie sprawców" aktu dywersji na kolei, w mediach społecznościowych wskazywano Ukraińców jako tych "sprawców". To kolejna taka kampania dezinformacji po głośnym, medialnym wydarzeniu.

"Ukraiński sabotaż" na kolei? Kolejna kampania dezinformacji

"Ukraiński sabotaż" na kolei? Kolejna kampania dezinformacji

Źródło:
Konkret24

Ujawnienie gwałtów, demaskowanie fałszu mediów i pokazywanie przestępstw imigrantów - za takie "przestępstwa" rzekomo był skazywany brytyjski aktywista Tommy Robinson, który uczestniczył w Marszu Niepodległości. A przynajmniej tak twierdzą prawicowi politycy. Wyjaśniamy, za co naprawdę pięciokrotnie trafiał do więzienia.

Więzienie "za ujawnienie gwałtów"? Jak gość Tarczyńskiego łamał prawo

Więzienie "za ujawnienie gwałtów"? Jak gość Tarczyńskiego łamał prawo

Źródło:
Konkret24

Historia śmierci pacjenta we Wrocławiu wywołała w sieci duże emocje. Pojawiły się twierdzenia, że do tragedii przyczyniła się słaba znajomość języka polskiego personelu medycznego. Przekaz ten powielali internauci, media i niektórzy prawicowi politycy. Sprawdziliśmy, co naprawdę wiadomo o tym zdarzeniu. Do sprawy odniosła się prokuratura.

Pacjent zmarł, bo personel nie znał dobrze polskiego? Prokuratura: "nierzetelne informacje"

Pacjent zmarł, bo personel nie znał dobrze polskiego? Prokuratura: "nierzetelne informacje"

Źródło:
Konkret24

Zdjęcia dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości po polsku i białorusku wywołały w sieci gorącą dyskusję. Nie zabrakło komentarzy o "ukrainizacji Polski" i zagrożeniu "rozbiorami". Tymczasem stojące od lat tablice są efektem prawa chroniącego mniejszości narodowe i etniczne.

"Przygotowanie do rozbiorów Polski", "Ukraińcy wymusili". Skąd się wzięły dwujęzyczne tablice w Podlaskiem

"Przygotowanie do rozbiorów Polski", "Ukraińcy wymusili". Skąd się wzięły dwujęzyczne tablice w Podlaskiem

Źródło:
Konkret24

Szczepienie przeciw COVID-19 rzekomo zwiększa ryzyko zachorowania na raka, co potwierdzać ma koreańskie badanie - wynika z popularnych przekazów, powielanych przez niektórych prawicowych polityków. Publikacja nie potwierdza takiego wniosku, a zastosowana metodologia budzi spore wątpliwości.

"Szczepienie na COVID-19 zwiększa ryzyko raka"? To badanie tego nie dowodzi

"Szczepienie na COVID-19 zwiększa ryzyko raka"? To badanie tego nie dowodzi

Źródło:
Konkret24

Policjanci za pracę 11 listopada jakoby mieli dostać dodatkowe pieniądze - dwa tysiące złotych. Rzekomo ma to być "gratyfikacja" za utrudnianie Marszu Niepodległości w Warszawie i "przechwytywanie autokarów". Wyjaśniamy, jakie pieniądze i za co dostaną policjanci.

"Policjanci dostają dwa tysiące dodatku za pracę" 11 listopada? Nic się tu nie zgadza

"Policjanci dostają dwa tysiące dodatku za pracę" 11 listopada? Nic się tu nie zgadza

Źródło:
Konkret24

Wpisy o tym, że mężczyzna, który uratował spadające dziecko, został pozwany i skazany za złamanie mu ręki, mają setki tysięcy wyświetleń. Jest co najmniej kilka powodów, dla których ta historia nie może być prawdziwa.

"Musi zapłacić 300 tysięcy dolarów za uratowanie dziecka"? Uwaga na tę historię

"Musi zapłacić 300 tysięcy dolarów za uratowanie dziecka"? Uwaga na tę historię

Źródło:
Konkret24

Internauci bulwersują się informacjami o rzekomym skandalu w szczecińskim oddziale ZUS. Pracująca tam Ukrainka jakoby miała opóźniać wydawanie decyzji o emeryturach. Tyle że kobieta wcale nie istnieje.

"Ukrainka z ZUS opóźnia procedury Polakom"? Zmyślone oskarżenia

"Ukrainka z ZUS opóźnia procedury Polakom"? Zmyślone oskarżenia

Źródło:
Konkret24

Poseł PiS Marek Gróbarczyk pisze o "końcu budowy" i "wyrzuceniu do kosza" projektu terminala kontenerowego w Świnoujściu. Tymczasem resort infrastruktury i zarząd portu tłumaczą: w miejsce starego projektu ma powstać coś znacznie większego.

Terminal w Świnoujściu do kosza? Resort infrastruktury i port odpowiadają na słowa Gróbarczyka

Terminal w Świnoujściu do kosza? Resort infrastruktury i port odpowiadają na słowa Gróbarczyka

Źródło:
Konkret24

Bywa, że mają problemy z odpowiedzią na pytanie, kto jest teraz papieżem. Nie potrafią wyjaśnić, dlaczego prezydent Ukrainy nie nosi garnituru. Zaprzeczają, że astronauci NASA utknęli w kosmosie. Najpopularniejsze chatboty - coraz częściej pytane o bieżące tematy - zmyślają i wprowadzają w błąd. Nie są to ich jedyne słabości, jeśli chodzi o newsy.

Papież żyje, choć umarł, a Putina wybrano demokratycznie. (Nie)prawda chatbotów

Papież żyje, choć umarł, a Putina wybrano demokratycznie. (Nie)prawda chatbotów

Źródło:
Konkret24

Prezydent Karol Nawrocki oraz politycy Prawa i Sprawiedliwości straszą, że rząd Donalda Tuska chce wprowadzić cenzurę w internecie - a sposobem na to ma być ustawa wdrażająca unijne regulacje. Lecz choć opozycja grzmi o "cenzorskich gilotynach", to zdaniem ekspertów ustawa właściwie nie zakaże niczego więcej, niż to, co już dziś jest zakazane.

Nawrocki i PiS: rząd Tuska chce "cenzury w internecie". O co chodzi z DSA

Nawrocki i PiS: rząd Tuska chce "cenzury w internecie". O co chodzi z DSA

Źródło:
Konkret24

Oburzenie, krytyka polskiego rządu i fala antyukraińskich komentarzy, w tym pełnych nienawiści - to reakcje na platformach społecznościowych na rozpowszechniane nagranie spod szpitala w Stalowej Woli. Co robili tam ukraińscy żołnierze? Tłumaczą starosta, szpital oraz resorty obrony i zdrowia.

Żołnierze z Ukrainy "leczą się w polskich szpitalach"? Mamy wyjaśnienie

Żołnierze z Ukrainy "leczą się w polskich szpitalach"? Mamy wyjaśnienie

Źródło:
Konkret24

Setki tysięcy wyświetleń w sieci notuje nagranie "dowodzące", jakoby Wołodymyr Zełenski kupił niedawno w USA ranczo warte 79 milionów dolarów. Historia wydaje się wiarygodna: są szczegóły, nazwiska i informacja na stronie pośrednika. Jednak kluczowe elementy opowieści zostały zmyślone, a "dowody" sfabrykowane.

Zełenski, ranczo za 79 milionów dolarów i znikająca strona. Skąd to znamy?

Zełenski, ranczo za 79 milionów dolarów i znikająca strona. Skąd to znamy?

Źródło:
Konkret24

Miliony wyświetleń w sieci i setki tysięcy podań dalej osiągają wpisy o raporcie, który rzekomo ujawnia prawdę o związkach między szczepionkami a autyzmem. Przestrzegamy: został umiejętnie przygotowany właśnie po to, by go promować. Bazą są materiały wycofane za manipulacje, a w tle jest działalność Andrew Wakefielda, któremu udowodniono oszustwa.

"Raport" o autyzmie i szczepionkach. Pięć rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim przeczytasz

"Raport" o autyzmie i szczepionkach. Pięć rzeczy, które musisz wiedzieć, zanim przeczytasz

Źródło:
TVN24+

Czy zaszczepieni przeciwko grypie rzeczywiście częściej na nią chorują niż niezaszczepieni? Nie. Takie błędne wnioski wyciągnięto z pewnych amerykańskich badań i rozpowszechnia się je teraz w polskiej sieci. Ekspert wyjaśnia słabości zarówno samego badania, jak i jego raportowania.

Szczepienie na grypę "zwiększa ryzyko zakażenia"? Autorzy badania się tłumaczą

Szczepienie na grypę "zwiększa ryzyko zakażenia"? Autorzy badania się tłumaczą

Źródło:
Konkret24